StoryEditor
Rynek i trendy
09.06.2026 15:02

Firmy kosmetyczne wprowadzają pielęgnację korygującą tzw. Ozempic face

Pielęgnacja na tzw. ozempic face rośnie / Shutterstock

Gwałtowny spadek wagi odtłuszcza twarz, powodując wiotczenie skóry, opadanie owalu (tzw. chomiki) i pogłębienie bruzd. Firma AV Laboratories wprowadza właśnie kompleksową pielęgnację skóry molekularnej, która ma na celu korygowanie zmian skórnych wywołanych przez leki GLP-1. „Ozempic face” zwiększa popyt na rozwiązania do pielęgnacji skóry przeciwstarzeniowej o jakości klinicznej na całym świecie.

W tym artykule przeczytasz:

  • Przybywa kosmetyków na „Ozempic face” 
  • Marki drogeryjne podążają za trendem
  • Odżywcze molekuły wspierają pielęgnację i odbudowę skóry

Szybka utrata tkanki tłuszczowej pozbawia skórę naturalnego „stelaża”. Leki na odchudzanie takie jak Ozempic czy Wegovy hamują apetyt, co często prowadzi do niedoborów aminokwasów. Bez nich skóra nie ma z czego produkować kolagenu i elastyny. Kosmetyki mogą zagęścić naskórek, stymulować produkcję kolagenu i mocno nawodnić skórę, dając efekt optycznego wypełnienia.

Aby sprostać potrzebom kosmetycznym wynikającym z powszechnego stosowania leków GLP-1 firma AV Laboratories wprowadziła na rynek kompleksowe podejście do pielęgnacji skóry, oparte na molekularnym odżywianiu 360°.  Firma twierdzi, że przemysł kosmetyczny, a w szczególności branża pielęgnacji skóry, musi dostosować się do metabolicznych i estetycznych skutków ery GLP-1.

image

Honorata Jarocka, Mintel: Efekt Ozempiku w koszyku. Jak leki GLP-1 redefiniują strategię marek spożywczych? [Retail Trends 2026]

Gwałtowne zmiany fizyczne mogą stawiać nowe wymagania wobec wyglądu skóry, a nowe wymagania wymagają bardziej inteligentnego podejścia do pielęgnacji” – mówi Sylwia Pawlaczyk, dyrektor operacyjna i główna formulatorka w AV Laboratories. - AVL SOM3 został opracowany, aby wspierać naturalne środowisko odnowy skóry poprzez molekularne elementy budulcowe, które z czasem przyczyniają się do jej zdrowszego wyglądu - dodaje.

Technologia pielęgnacji skóry AVL SOM3 Longevity firmy AV Laboratories została opracowana z myślą o wzmocnieniu skóry poprzez odżywienie jej na poziomie molekularnym za pomocą 20 aminokwasów. Składniki te stymulują skórę do naturalnego wspierania kolagenu, elastyny ​​i NAD+ (dinukleotydu nikotynoamidoadeninowego). Podstawą działalności firmy są rozwiązania z zakresu zapłodnienia in vitro oraz badania nad komórkami macierzystymi.

Przybywa kosmetyków na „Ozempic face” 

Rozwiązania na tzw. „Ozempic face” – przedwczesne, nagłe wiotczenie skóry spowodowane stosowaniem GLP-1 – wciąż zyskują popularność w branży kosmetycznej.

Rynek kosmetyczny szybko reaguje na ten trend. Poza klasycznymi peptydami, kluczem są teraz kosmetyki wolumetryczne oraz substancje stymulujące komórki tłuszczowe (adipocyty) do zwiększania swojej objętości. Na początku tego roku firma Debut  wprowadziła na rynek substancję czynną DermCeutical Elastin Deep Lift, która przeciwdziała starzeniu się komórek. Ma ona na celu zaspokojenie zapotrzebowania na efekty podobne do efektów zabiegów w domu i pomoc w walce ze skutkami ubocznymi leków GLP-1 na skórze.

To nie jest stopniowa, związana z wiekiem zmiana, ale raczej nieoczekiwany skutek uboczny tych leków odchudzających. W rezultacie wiotkość skóry stała się coraz większym problemem w całej populacji, co zwiększa zapotrzebowanie na rozwiązania, które pomagają przywrócić wsparcie strukturalne skóry właściwej” – powiedział dr Joshua Britton, założyciel i dyrektor generalny Debut, w wywiadzie dla Personal Care Insights.

Gwałtowny wzrost popularności terapii odchudzających wymusił na globalnych liderach kosmeceutyki natychmiastową reakcję, czego efektem jest wysyp zaawansowanych produktów ukierunkowanych na głęboką wolumetrię i mechaniczną odbudowę gęstości tkankowej. Spektakularnym przykładem tej rynkowej transformacji jest premiera VOL. U. LIFT 4D Skin Rebound Complex od Image Skincare – formuły stworzonej przez chirurgów plastycznych, która za pomocą L-ornityny i fragmentów roślinnego kolagenu stymuluje adipocyty, dążąc do dosłownego „napompowania” zapadniętych stref twarzy. 

W tym samym kierunku idzie marka Dr. Few z serum DermaReverse; jego oparta na biodostępnym kwasie retinowym kompozycja przeszła rygorystyczne, niezależne badania kliniczne na pacjentach stosujących leki GLP-1, udowadniając swoją skuteczność w walce z nagłą wiotkością naskórka. 

image

Ozempiconomia: jak „chudszy” konsument wpłynął na mapę wydatków w sektorze beauty & wellness

Marki drogeryjne podążają za trendem

Tę technologiczną lukę bezinwazyjnego liftingu domowego z powodzeniem wypełniają także inni giganci segmentu premium, tacy jak SkinCeuticals ze swoim naszpikowanym Pro-Xylanem A.G.E. Interrupter Ultra Serum chroniącym rusztowanie kolagenowe, czy Skinbetter Science i ich kultowy system InterFuse Face & Neck. 

Nieco bardziej przystępne cenowo są kosmetyki  L‘Oréal Paris Revitalift Filler [HA] (serum drogeryjne). Skoncentrowany kwas hialuronowy, który działa jak „wypełniacz w płynie”. Szybko nawadnia i daje natychmiastowy, powierzchniowy efekt napompowania skóry (plump), zmniejszając widoczność zapadniętych policzków.

Także The Ordinary Multi-Peptide + HA Serum (dawniej „Buffet”) to budżetowa opcja naszpikowana technologiami peptydowymi (Matrixyl, Synthe‘6, Argireline). Regularnie stosowane poprawia gęstość i elastyczność skóry.

Wszystkie te rozwiązania jasno pokazują, że nowoczesna pielęgnacja w erze pośpiesznego chudnięcia porzuca tradycyjne schematy nawilżania na rzecz zaawansowanej przebudowy strukturalnej skóry. 

Odżywcze molekuły wspierają pielęgnację i odbudowę skóry

Nic dziwnego, że mając technologię także AV Laboratories zajęły się zmianami skórnymi wywołanymi przez GLP-1 przy zastosowaniu opieki molekularnej. Formuły łączą AVL SOM3 z klinicznie czystymi substancjami czynnymi, reprezentując holistyczne podejście do pielęgnacji skóry. 

 - W miarę jak coraz więcej pacjentów doświadcza znaczącej utraty wagi i zmian metabolicznych, rozmowa naturalnie rozszerza się na temat tego, jak czują się we własnej skórze” – mówi dr Olena Ivchenko, członek rady naukowej AV Laboratories. 

Firma AV Laboratories zaprezentowała swoje podejście na Światowym Kongresie Medycyny Estetycznej i Przeciwstarzeniowej 2026 w Monako. Pojawiło się ono w kontekście dyskusji na temat medycyny estetycznej, zdrowia metabolicznego, długoterminowego dobrego samopoczucia i leków GLP-1.

 

Zródło: personal Care Insights

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
26.08.2026 14:24
Ozempic czy Mounjaro napędzają nowy rynek suplementów i beauty. W użytkowników GLP-1 celuje nie tylko Nestle. Eksperci ostrzegają
Ankieta Instytutu Gallupa - wyniki dotyczące stosowania GLP-1Gallup

Preparaty białkowe, witaminy i minerały, elektrolity, produkty wspierające jelita, a także suplementy na włosy i skórę — wokół osób stosujących leki GLP-1 powstaje nowa kategoria produktów „towarzyszących”. O ten rynek rywalizują już producenci suplementów, żywności i składników oraz firmy farmaceutyczne. Wejście Nestlé potwierdza potencjał kategorii. Esperci ostrzegają, że nie każdy produkt czy oznaczenie GLP-1 ma uzasadnienie naukowe.

Leki z grupy agonistów receptora GLP-1, takie jak Ozempic, Wegovy, Mounjaro czy Zepbound, nie zmieniają wyłącznie rynku farmaceutycznego. Ich rosnąca popularność wpływa także na sposób odżywiania, sprzedaż żywności funkcjonalnej, suplementów diety i produktów beauty-from-within.

Jak podaje portal "NutraIngredients", 11 proc. dorosłych Amerykanów przyjmuje obecnie leki GLP-1 w celu redukcji masy ciała. To wystarczająco duża grupa konsumentów, by wokół potrzeb pojawiających się podczas terapii zaczął powstawać odrębny rynek tzw. companion nutrition, czyli żywienia i suplementacji wspierających osoby stosujące te leki.

image
Ankieta Instytutu Gallupa - wyniki dotyczące stosowania GLP-1
Gallup

Nestlé zmienia zagrożenie w szansę biznesową

Dla największych koncernów spożywczych leki ograniczające apetyt początkowo były przede wszystkim zagrożeniem: ich upowszechnienie może zmniejszać popyt na przekąski, napoje i żywność paczkowaną. Nestlé próbuje jednak wykorzystać tę zmianę do stworzenia nowego obszaru działalności.

image

Nestlé chce zarobić na lekach odchudzających. Rozwija produkty dla użytkowników GLP-1

W 2024 r. Nestlé Health Science uruchomiło w Stanach Zjednoczonych platformę żywieniową dla użytkowników GLP-1. Łączy ona produkty i materiały dotyczące m.in. zachowania masy mięśniowej, zdrowia jelit, odpowiedniej podaży mikroskładników, nawodnienia, kondycji skóry i włosów oraz kontroli ponownego wzrostu masy ciała. W ofercie znalazły się marki należące do koncernu, m.in. Garden of Life, Boost, Nature’s Bounty, Nuun i Vital Proteins.

W sierpniu 2026 r. firma poinformowała, że dalej rozwija tę strategię. Według Reutersa Nestlé wykorzystuje sztuczną inteligencję i wiedzę z zakresu żywienia do analizowania badań klinicznych, identyfikowania połączeń składników oraz projektowania produktów odpowiadających na potrzeby osób stosujących GLP-1. Koncern przygląda się m.in. utracie masy mięśniowej oraz zmianom wyglądu twarzy towarzyszącym szybkiemu chudnięciu.

Suplementy były pierwsze, ale konkurencja szybko rośnie

Producenci suplementów wcześniej niż wielkie firmy spożywcze zaczęli odpowiadać na nowe potrzeby tej grupy konsumentów. Na rynek trafiały produkty z białkiem, błonnikiem, witaminami i minerałami, elektrolitami, probiotykami oraz składnikami kierowanymi do osób obawiających się pogorszenia kondycji włosów i skóry podczas szybkiej redukcji masy ciała.

Scott Dicker, dyrektor ds. analiz rynkowych w SPINS, ocenia na łamach NutraIngredients, że zaangażowanie firm spożywczych, suplementacyjnych, składnikowych i farmaceutycznych wokół tej samej potrzeby konsumenckiej świadczy o dojrzewaniu kategorii. Wejście dużych graczy może powiększyć cały rynek, ale jednocześnie zwiększa presję na wyspecjalizowane marki suplementów.

image

Honorata Jarocka, Mintel: Efekt Ozempiku w koszyku. Jak leki GLP-1 redefiniują strategię marek spożywczych? [Retail Trends 2026]

Koncerny dysponują skalą, rozbudowaną dystrybucją, dużymi budżetami badawczo-rozwojowymi i szerokim zasięgiem konsumenckim. Mniejsze marki mogą konkurować szybkością wprowadzania innowacji, wyspecjalizowanymi recepturami, wiarygodnością w środowisku medycznym oraz lepszym rozpoznaniem potrzeb użytkowników.

Granice między branżami już się zacierają. Novonesis i Novo Nordisk rozpoczęły współpracę badawczą dotyczącą mikrobiomu i zdrowia metabolicznego. Firmy analizują m.in. możliwość wykorzystania rozwiązań synbiotycznych oraz biomarkerów mikrobiomu. Pokazuje to, że rynek produktów towarzyszących GLP-1 może objąć nie tylko klasyczne suplementy, ale też żywność funkcjonalną, składniki specjalistyczne i rozwiązania rozwijane wspólnie z sektorem farmaceutycznym.

Obietnice dotyczące „Ozempic face”

Nie wszystkie segmenty nowej kategorii mają jednak równie mocne uzasadnienie. Dr Kantha Shelke, wykładowczyni Johns Hopkins University i założycielka firmy Corvus Blue, wskazuje, że największe znaczenie ma gęstość odżywcza produktów. Przy mniejszym apetycie i ograniczonej ilości spożywanego jedzenia trudniej dostarczyć odpowiednią ilość białka, witamin i składników mineralnych.

image

Firmy kosmetyczne wprowadzają pielęgnację korygującą tzw. Ozempic face

Najsilniejsze podstawy naukowe ma wsparcie podaży białka i ochrona beztłuszczowej masy ciała, szczególnie w połączeniu z treningiem oporowym. Uzasadnione może być także zwrócenie uwagi na mikroskładniki i nawodnienie. Nie oznacza to jednak, że każdy taki produkt wymaga specjalnej receptury „dla GLP-1” — podobne potrzeby mogą występować również u innych konsumentów jedzących mniej lub szybko tracących masę ciała.

- Znacznie ostrożniej należy podchodzić do produktów kosmetycznych i suplementów obiecujących przeciwdziałanie tzw. Ozempic face. Określenie to opisuje widoczną utratę tkanki tłuszczowej w obrębie twarzy podczas szybkiego chudnięcia. Nie jest ona skutkiem niedoboru kolagenu, a obecnie nie ma dowodów, że doustne przyjmowanie kolagenu może odtworzyć utraconą objętość twarzy lub w sposób ukierunkowany napiąć luźną skórę — podkreśla Shelke.

Dla branży beauty rosnące zainteresowanie kondycją skóry i włosów w trakcie terapii GLP-1 otwiera przestrzeń do wprowadzania nowych produktów.

Komunikacja powinna opierać się na realnym działaniu składników i dowodach, a nie na obietnicy rozwiązania skutków szybkiej utraty tkanki tłuszczowej.

Sama zmiana etykiety nie wystarczy

Według ekspertki wiele firm na razie przede wszystkim zmienia pozycjonowanie już istniejących produktów. Znacznie mniej marek rzeczywiście modyfikuje receptury pod kątem osób przyjmujących GLP-1. Tymczasem użytkownicy tych leków mogą jeść mniejsze porcje, inaczej odczuwać apetyt i wybierać inne smaki, co stawia przed producentami konkretne wyzwania formulacyjne i sensoryczne.

W dłuższej perspektywie określenie „GLP-1 companion” może stracić na znaczeniu, a produkty zostaną włączone do szerszych kategorii zdrowia metabolicznego, kontroli masy ciała i wellness. Konsumenci szukają bowiem nie tyle produktów związanych z mechanizmem działania leku, ile konkretnych korzyści: sytości, zachowania mięśni, komfortu trawiennego, nawodnienia i odpowiedniego odżywienia.

Na trwałym wzroście popytu mogą więc skorzystać segmenty białka, błonnika, probiotyków, elektrolitów i celowanej suplementacji witaminowo-mineralnej. W obszarze beauty-from-within przewagę zyskają natomiast marki, które potrafią udokumentować działanie i uczciwie określić granice swoich produktów. Sama etykieta z hasłem GLP-1 może przyciągnąć uwagę, ale wraz z dojrzewaniem rynku przestanie wystarczać.

*Opracowanie własne na podstawie artykułu Danielle Masterson „GLP-1 nutrition race heats up as Nestlé, supplements and pharma target ‘companion’ market”, opublikowanego 25 sierpnia 2026 r. w serwisie NutraIngredients, informacji Nestlé Health Science oraz Reutersa.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
25.08.2026 14:26
Listonic: Mydło z rekordowym wzrostem popytu, szampony z najwyższą lojalnością
Agata Grysiak

Dane z aplikacji Listonic pokazują, że w okresie od sierpnia 2025 do lipca 2026 Polacy nie tylko częściej planowali zakupy wybranych kategorii FMCG i higienicznych, ale także zmieniali swoje preferencje dotyczące marek. Największy wzrost popytu odnotowano w przypadku mydła – aż o 142,92 proc. Z kolei szampony osiągnęły najwyższy w zestawieniu wskaźnik lojalności wobec marek – 41,55 proc.

Miniony rok przyniósł kolejne zmiany w sposobie planowania codziennych zakupów. Choć podstawowe kategorie FMCG pozostają stałym elementem koszyków, wybór konkretnych marek jest znacznie bardziej dynamiczny. Konsumenci z jednej strony wracają do sprawdzonych producentów, z drugiej nadal silnie reagują na cenę, promocje oraz dostępność produktów.

Wpływ na decyzje zakupowe ma również utrzymująca się rywalizacja cenowa pomiędzy dyskontami i supermarketami. Sieci handlowe wykorzystywały m.in. promocje typu 1+1, drugie opakowanie w niższej cenie czy 12 produktów w cenie 6. 

15 kategorii pod lupą

Raport Listonic powstał na podstawie danych z aplikacji, obejmujących listy zakupów tworzone w języku polskim od sierpnia 2025 do lipca 2026. Wyniki porównano z analogicznym okresem rok wcześniej.

Analizą objęto 15 kategorii: szereg produktów spożywczych, mydło, pastę do zębów, szampon oraz papier toaletowy. Sprawdzano przede wszystkim częstotliwość pojawiania się poszczególnych kategorii na listach, najczęściej wybierane marki, zmianę popytu oraz wskaźnik Brand Loyalty Index (BLI).

BLI pokazuje, jak często przy produkcie pojawia się konkretna marka. Wysoka wartość wskaźnika oznacza więc większą skłonność użytkowników do wskazywania marki podczas planowania zakupu.

Mydło z największym wzrostem popytu

image
Listonic

Największą zmianę w całym zestawieniu odnotowano w kategorii mydła. Popyt na tę kategorię wzrósł aż o 142,92 proc. To zdecydowanie najwyższy wynik spośród analizowanych segmentów.

Najczęściej wskazywaną marką było Dove, z udziałem 30,13 proc. Kolejne miejsca zajęły Biały Jeleń – 15,06 proc. oraz Luksja – 14,37 proc. Dove miało zatem około dwukrotnie większy udział niż dwie kolejne marki, które osiągnęły bardzo zbliżone wyniki.

Jednocześnie BLI dla mydła wzrósł do 4,56 proc., czyli o 2,06 pkt proc. rok do roku. Pomimo wzrostu pozostaje to relatywnie niski poziom lojalności wobec konkretnych marek. Dane mogą wskazywać, że mydło coraz częściej jest świadomie uwzględniane na regularnych listach zakupów, ale wybór konkretnego producenta nadal pozostaje elastyczny.

Pasta do zębów: funkcja ważniejsza od samej marki?

image
Listonic

Popyt na pasty do zębów zwiększył się o 5,72 proc. Liderem kategorii został Elmex z udziałem 30,98 proc., wyprzedzając Sensodyne – 22,36 proc. – oraz Colgate – 19,18 proc.

W przeciwieństwie do wzrostu popytu, BLI spadł o 1,20 pkt proc., do 7,08 proc. Oznacza to, że użytkownicy nieco rzadziej wskazywali konkretną markę podczas planowania zakupu.

Może to być związane ze specyfiką kategorii. Przy wyborze pasty znaczenie mają m.in. potrzeby związane z nadwrażliwością, wybielaniem czy ochroną dziąseł. Konsumenci mogą więc porównywać przede wszystkim deklarowane działanie, skład, cenę i bieżące promocje, a dopiero w dalszej kolejności kierować się przywiązaniem do producenta.

Szampony z najwyższą lojalnością

image
Listonic

Popyt na szampony zwiększył się o 25,08 proc. Liderem został Radical, który osiągnął 22,14 proc. udziału. Kolejne miejsca zajęły Head&Shoulders – 13,30 proc. – oraz Elsève – 13,00 proc. Różnica pomiędzy dwiema kolejnymi markami wyniosła zaledwie 0,30 pkt proc.

Najbardziej charakterystycznym wynikiem tej kategorii pozostaje jednak BLI. Wskaźnik wzrósł o 9,98 pkt proc., do 41,55 proc., osiągając najwyższy poziom w całym zestawieniu.

Tak wysoki poziom lojalności może wynikać z tego, że szampon jest produktem silnie powiązanym z indywidualnymi potrzebami włosów i skóry głowy. Konsumenci poszukują produktów odpowiadających konkretnym problemom i oczekiwanym efektom, przez co wybór może być bardziej świadomy i mniej podatny na przypadkową zmianę.

Na widoczność Radicala wpływała również prowadzona kampania marketingowa, która zwiększała ekspozycję marki wśród użytkowników aplikacji.

Papier toaletowy: wysoki udział liderów, niska lojalność

image
Listonic

Popyt na papier toaletowy wzrósł o 14,60 proc. Najsilniejszą pozycję w kategorii mają dwie marki: Queen z udziałem 41,12 proc. oraz Velvet – 36,65 proc. Regina osiągnęła 10,17 proc.

Pomimo silnej pozycji dwóch liderów BLI wyniósł zaledwie 2,64 proc., zwiększając się o 1,61 pkt proc. To jeden z najniższych poziomów w analizowanym zestawieniu.

W przypadku papieru toaletowego decyzja zakupowa pozostaje silnie związana z parametrami użytkowymi i cenowymi. Znaczenie mogą mieć m.in. liczba rolek, wielkość opakowania, cena jednostkowa oraz aktualna promocja. W efekcie konsumenci często planują zakup kategorii, ale nie zawsze wskazują konkretną markę.

Liderzy nie mogą zakładać stałej lojalności

Dane Listonic pokazują, że wzrost popytu nie musi automatycznie oznaczać wzrostu przywiązania do marek. Dobrym przykładem są pasty do zębów: zainteresowanie kategorią zwiększyło się o 5,72 proc., podczas gdy BLI spadł o 1,20 pkt proc. Odwrotna sytuacja wystąpiła w przypadku szamponów, gdzie wzrost popytu o 25,08 proc. współwystępował z bardzo wyraźnym zwiększeniem lojalności – o 9,98 pkt proc.

Zestawienie pokazuje również różnicę pomiędzy kategoriami funkcjonalnymi a produktami, przy których wybór jest bardziej podatny na cenę i promocję. W papierze toaletowym dwie marki odpowiadają łącznie za 77,77 proc. wskazań, ale BLI pozostaje niski. W mydle lider ma 30,13 proc., a cała kategoria zanotowała rekordowy wzrost popytu o 142,92 proc.

Dla producentów i sieci handlowych oznacza to, że analiza samego udziału marki w listach zakupowych nie wystarcza do oceny jej pozycji. Równie istotne pozostają dynamika popytu oraz BLI, które pozwalają określić, czy konsumenci rzeczywiście planują zakup konkretnej marki, czy przede wszystkim poszukują produktu spełniającego określoną funkcję i dostępnego w atrakcyjnej cenie.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
26. sierpień 2026 14:37