StoryEditor
Wywiady
05.05.2024 11:00

Cleo: Będę głośno mówić o problemie przemocy. Potrzebujemy edukacji w tym zakresie od najmłodszych lat

Cleo jest ambasadorką marki Avon, ale swoją popularność chce wykorzystać nie tylko do promowania jej produktów, ale także do wspierania kampanii Avon kontra przemoc / fot. materiały prasowe
Cleo została ambasadorką marki Avon. Zanim przyjęła tę propozycję, postawiła warunek, by ta współpraca miała głębszy sens. I tak się stało. Cleo włącza się w kampanię Avon przeciw przemocy. Nam opowiedziała, jak chce działać w tym zakresie. Nie zabrakło jednak też pytań o jej ulubione kosmetyki.

Ponad 400 kobiet rocznie umiera w Polsce w wyniku przemocy – jedne giną z rąk swoich oprawców, inne popełniają samobójstwo – to przerażające dane. Z pewnością potrzebujemy systemowych zmian. Jaką lekcję mamy do odrobienia?

Dane są zatrważające i przyznam szczerze, że wciąż jest to temat, o którym nie mówi się wystarczająco często i wystarczająco głośno. Dołączyłam do kampanii Avon po to, aby ten problem nagłaśniać i sprzeciwiać się przemocy. Nie mieści mi się w głowie, jak to możliwe, że w czasach zaawansowanych technologii, niesamowitego rozwoju na wielu poziomach – intelektualnym, ale też naszego dążenia do tego, abyśmy my ludzie stawali się coraz lepsi – kobiety cały czas są ofiarami przemocy.

Co powinno zmienić się w pierwszej kolejności? Bo problem powraca zazwyczaj wtedy, gdy wydarza się coś wstrząsającego i zaczynają o tym pisać media, ale on nie jest stałym tematem w debacie publicznej.

Przede wszystkim o tym trzeba mówić głośno i znacznie częściej. Myślę, że większość kobiet nawet nie zna miejsc, do których mogłyby się zgłosić po pomoc. Wiele z nich ukrywa swoje problemy, bo mają poczucie, że tej pomocy nie otrzymają. Edukacja ma tu ogromne znaczenie. Także dla tych, którzy są świadkami przemocy. Mogą pojawić się na naszej drodze osoby, którym trzeba będzie pomóc. Musimy wówczas wiedzieć co zrobić i jak dawać kobietom będącym w takiej sytuacji oparcie.

Przemoc może być fizyczna, ale też psychiczna, ekonomiczna. Wydzielanie pieniędzy, nagminne krytykowanie, chorobliwa zazdrość. W badaniach przeprowadzonych przez Avon co piąta Polka w wieku 18-32 lat twierdzi, że ich partner miał kontrolę nad jej wyglądem. 54 proc. respondentek było świadkami tego, jak mężczyźni wpływali na make-up ich koleżanek czy mam. „Mówiłem Ci, nie lubię, kiedy się malujesz”, „Czerwona szminka? Za kogo Ty się uważasz?”, „Dlaczego perfumujesz się do pracy? Na kim chcesz zrobić wrażenie?”

Jestem przerażona faktem, że podczas przesłuchań ofiarom przemocy zadaje się pytania typu: „A jak była pani ubrana?”. Byłam ubrana tak jak chciałam. Moje ciało jest moją świątynią i nawet gdybym chodziła w bieliźnie czy w kostiumie kąpielowym w centrum miasta, to nie oznacza to dawania pozwolenia na zrobienie mi krzywdy. Musimy więc cały czas budować tę świadomość, że to nie na ofierze przemocy ciąży odpowiedzialność. To nie osoba skrzywdzona powinna się tłumaczyć. I po prostu nie może być przyzwolenia na przemoc na żadnym poziomie, czy to przemoc fizyczną, czy psychiczną.

Czytaj także: Avon: Co szósta kobieta używała kosmetyków, by tuszować ślady przemocy domowej

Jak bardzo kobiety w show biznesie są narażone na przemoc?

Show biznes trochę przypomina taką piękną bajkę. Osoby w nim działające oceniane są na podstawie tego, co pokazują na zewnątrz. A za zamkniętymi drzwiami mogą dziać się różne rzeczy i myślę, że jeszcze trudniej o tym mówić, gdy prowadzi się życie, w którym wszystko powinno być perfekcyjne na potrzeby opinii publicznej.

Jak reagujesz na przemoc, kiedy jesteś jej świadkiem, albo widzisz, że ktoś jej doświadcza, ale o tym nie mówi?

Staram się zawsze mieć otwarte oczy i być czujna, jeśli mogę komuś pomóc. Od zawsze miałam też wbudowany taki wewnętrzny radar. Kiedy zdarzało mi się wychodzić z koleżankami do klubu, nigdy nie piłam alkoholu. Wiemy, jak bywa w takich miejscach, wystarczy wspomnieć o pigułkach gwałtu, które są dorzucane do drinków. Nie narażałam się więc na takie ryzyko i pilnowałam też innych. Mogę się bawić bez alkoholu, wolę mieć wszystko pod kontrolą.

Jak widzisz swoją rolę jako ambasadorki marki Avon? Jak realnie włączysz się w kampanię przeciw przemocy?

Ponieważ mam dość rozbudowane media społecznościowe i miliony obserwatorów, będę głośno mówić o problemie przemocy oraz naprowadzać osoby potrzebujące pomocy na miejsca i organizacje, w których mogą ją otrzymać. Mam też kontakt z młodymi osobami, nastolatkami – chciałabym do nich dotrzeć ze swoim przekazem. Uważam, że powinniśmy o tym edukować także w szkołach. Obok edukacji seksualnej, warto również wprowadzić tematy związane z przeciwdziałaniem przemocy i promowaniem empatycznego zachowania wobec drugiego człowieka, bo nie tylko kobiety są narażone na akty przemocy, ten problem dotyka również mężczyzn. Działałam jednak nie tylko w mediach społecznościowych, ale również poprzez moją twórczość. Napisałam kilka piosenek, które odwołują się do przemocy. A że pochodzę ze świata artystycznego i w ten sposób mogę wyrazić się poprzez muzykę, to tak staram się trafiać do moich słuchaczy.

Makijaż to dla Ciebie sceniczna maska, czy po prostu sposób na lekkie podkręcenie urody?

Makijaż dla mnie jest czymś o wiele więcej. To dla mnie wielka pasja, którą zgłębiam od liceum. To również czas dla mnie, gdzie mogę przede wszystkim zadbać o swoją cerę. Makijaż nie powinien być maską, a raczej podkreśleniem charakterystycznych cech naszej urody. Na scenie pozwala mi wyrażać siebie, dając nieskończone możliwości podkreślenia mojej scenicznej postaci.

Jak dbasz o swoją skórę na co dzień? 

O skórę dbam od zewnątrz i od wewnątrz. Zdrowe odżywianie oraz odpowiednie nawodnienie jest nieodłącznym rytuałem pielęgnacyjnym. Na co dzień staram się dbać o odpowiednie nawilżenie. Wieczorem dwuetapowe oczyszczanie skóry - olejek do demakijażu, następnie pianka oczyszczająca albo żel. Używam również toników kwasowych do złuszczania naskórka. Nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez serum z witaminą C oraz serum z niacynamidem. Moja skóra ma tendencje do przebarwień więc nigdzie się nie ruszam bez kremów z filtrem UV 50, które dobrze sprawdzają się pod makijażem. 

Jesteś fanką kosmetyków i Twoja kosmetyczka się nie dopina a kosmetyki wysypują z półek w łazience, czy raczej jesteś minimalistką, masz swoje ulubione kosmetyki i do nich wracasz?

Uwielbiam testować kosmetyki, więc moja kosmetyczka zawsze pęka w szwach. Mam kilka sprawdzonych produktów nie tylko wysokopółkowych, do których lubię wracać. Teraz jako ambasadorka Avon, poznaję nowości i bestsellery marki i jestem zachwycona ich jakością. Eksperymenty z makijażem sprawiają mi dużo przyjemności, więc te wszystkie kosmetyki traktuję trochę jak zestaw małego chemika, albo czarownicy która potrafi stworzyć make-up różnymi sposobami i technikami;) 

Bez jakich kosmetyków nie możesz się obejść, czy jest jakiś produkt bez którego nie ruszasz się z domu? 

Nie rozstaję się z puderniczką z lusterkiem. I koniecznie jakiś błyszczyk czy szminka nawilżająca. Ostatnio moją ulubioną jest nowa Hydramatic Shine od Avon z kwasem hialuronowym. Na co dzień noszę odcień Bronze, a gdy chcę podkreślić usta nieco mocniej – wybieram Coral.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Marketing i media
07.10.2026 14:58
Gdyby wewnętrzne działy marketingu działały tak szybko jak my, rynek beauty wyglądałby inaczej
My pracujemy inaczej: w pełni zdalnie, w rytmie 24/7, bez blokad, bez łańcuchów decyzyjnych, bez czekania na akceptację „do poniedziałku”. Tu liczy się szybkość działania i ciągła obecność, którą trudno utrzymać w tradycyjnym modelu.Materiał Partnera

Rozmowa z zespołem Meet Strategy, który łączy strategię, social media i produkt w jedną maszynę wzrostu marek.

W polskiej branży beauty nie brakuje historii „nagłych wzrostów”. Pojawia się marka, na początku wygląda jak każda inna, po chwili zaczyna być widoczna, a po kilku latach ustawia kategorię. Tyle że w rzeczywistości takie wzrosty nie biorą się z przypadku. Stoją za nimi konkretne decyzje, konsekwencja, tempo działania i zespół, który potrafi połączyć produkt, komunikację i dane w jeden wspólny rytm.

Jeden z przykładów? Marka, która pięć lat temu miała skalę małego gracza, dziś jest większa o ponad 10 000 proc., ma pozycję numeru 1 w swojej kategorii i… zerową rotację. Z półek nic nie znika, na półki dochodzą kolejne produkty, i to w naprawdę dużym tempie. Ale to tylko jedna z historii, które pokazują, jak działa Meet Strategy.

To butikowy team oparty na trzech kluczowych rolach, które pełnią Dominika, Natalia i Marta. To one nadają kierunek, tempo i sens wszystkim projektom – łącząc myślenie strategiczne, decyzje marketingowe i operacyjne działanie w jednym, zwartym procesie. Taki model pracy pozwala im działać elastycznie i z prędkością, której nie ma w klasycznych strukturach agencyjnych.

image
W naszej pracy wygląda to tak: zanim produkt powstanie, my już mamy gotowy sposób, w jaki konsument o nim opowie. To jest przewaga, której nie da się skopiować.
materiał partnera

Spotykamy się z:
Dominiką Hachułą, CEO i założycielką Meet Strategy, odpowiedzialną za strategię, produkt i kierunek rozwoju marek,
Natalią Grodecką-Jany, Head of Social Media & Influencer Marketing, która zamienia komunikację w sprzedaż, a twórców w realny kanał wzrostu,
Martą Brancewicz, Content & Social Media Manager, która codziennie prowadzi rozmowę marki ze społecznością i nadaje jej „ludzki” rytm.

Skąd biorą się marki beauty, które rosną szybciej niż rynek?

Dominika Hachuła: Z odrobiny bezczelności i dużej dyscypliny. Niedawno analizowałam jeden z naszych projektów, markę, która urosła o ponad 10 000 proc. Największe zdziwienie? To nie był jeden viral, jeden produkt, jedno “wow”. To była seria setek dobrych decyzji podejmowanych konsekwentnie w tym samym kierunku.

Marki, które szybko rosną mają jedną wspólną cechę: są ekstremalnie blisko konsumenta. Nie robią produktów „bo fajnie brzmią”. Robią produkty, bo konsument powiedział wcześniej, że tego potrzebuje. W pewnym momencie trzeba porzucić myślenie “bądźmy wszędzie”.
Trzeba zacząć myśleć: “bądźmy dokładnie tam, gdzie klient podejmuje decyzję”

Czyli tam, gdzie konsument scrolluje?

Natalia Grodecka-Jany: Dokładnie tak. Social media nie są już dodatkiem. Social media są dziś największym ekranem zakupowym. Jeszcze do niedawna TikTok kreował trendy i inspirował do zakupu. Dziś, dzięki TikTok Shop, skraca całą ścieżkę zakupową do kilku sekund. Konsument widzi produkt, ogląda jego działanie, słucha rekomendacji twórcy i kupuje bez opuszczania aplikacji. Granica między contentem a sprzedażą praktycznie znika. Dlatego marki muszą być tam, gdzie decyzje zakupowe zapadają w czasie rzeczywistym.

image
Jeśli tworzysz content bez strategii, to on wygląda jak… content bez strategii. Ładny, poprawny, bezpieczny… i zupełnie nieskuteczny. Konsument beauty nie potrzebuje ładnych obrazków. Konsument beauty chce wiedzieć, czy to działa i jak działa. 
materiał partnera

Wiele marek mówi, że “robi social media”, a mimo to nie rosną w sprzedaży. Gdzie leży różnica?

Marta Brancewicz: W intencji. Marki, które rosną szybko, robią social media po coś. Marki, które nie rosną, robią je żeby były.

Jeśli tworzysz content bez strategii, to on wygląda jak… content bez strategii. Ładny, poprawny, bezpieczny… i zupełnie nieskuteczny. Konsument beauty nie potrzebuje ładnych obrazków. Konsument beauty chce wiedzieć, czy to działa i jak działa. 

A jak powstają produkty, które są bestsellerami jeszcze zanim pojawią się w sklepach?

Dominika Hachuła: To jest pytanie, które nas zawsze bawi, bo odpowiedź jest tak prosta, że aż nieprawdopodobna: bestseller nie powstaje w laboratorium, bestseller powstaje w dialogu ze społecznością. Jeśli marka ma sprawny system feedbacku, analizę pytań, moderację, insighty z realnych potrzeb, to produkt praktycznie „pisze się sam”.

W naszej pracy wygląda to tak: zanim produkt powstanie, my już mamy gotowy sposób, w jaki konsument o nim opowie. To jest przewaga, której nie da się skopiować.

image
Marki, które szybko rosną mają jedną wspólną cechę: są ekstremalnie blisko konsumenta. Nie robią produktów „bo fajnie brzmią”. Robią produkty, bo konsument powiedział wcześniej, że tego potrzebuje. W pewnym momencie trzeba porzucić myślenie “bądźmy wszędzie”.
materiał partnera

Wasz zespół często działa szybciej niż duże agencje. Jak to możliwe?

Natalia Grodecka-Jany: Bo nie działamy jak klasyczna agencja. Działamy jak zewnętrzny, wyspecjalizowany dział marketingu. U nas decyzje zapadają tam, gdzie powinny – w gronie osób, które naprawdę znają markę, produkt i konsumenta. 

Nasze tempo nie wynika z bezmyślnego gonienia trendów, tylko z odpowiedzialności. Każda z nas prowadzi swój obszar end-to-end i bierze za niego pełną odpowiedzialność. Dzięki temu zamiast pięciu etapów akceptacji jest jedna decyzja, podjęta szybko i świadomie. I może dlatego jesteśmy szybsi: nie ma u nas rotacji ani przypadkowych rąk do pracy, tylko zespół, który od lat gra do jednej bramki.

image
Marka powinna oddać marketing na zewnątrz w momencie, kiedy zaczyna oczekiwać realnych wyników, a nie tylko „obecności”. Rynek beauty porusza się w tempie, którego wewnętrzne struktury po prostu nie są w stanie utrzymać.
materiał partnera

Kiedy marka powinna oddać promocję na zewnątrz?

Marta Brancewicz: Marka powinna oddać marketing na zewnątrz w momencie, kiedy zaczyna oczekiwać realnych wyników, a nie tylko „obecności”. Rynek beauty porusza się w tempie, którego wewnętrzne struktury po prostu nie są w stanie utrzymać.

My pracujemy inaczej: w pełni zdalnie, w rytmie 24/7, bez blokad, bez łańcuchów decyzyjnych, bez czekania na akceptację „do poniedziałku”. Tu liczy się szybkość działania i ciągła obecność, którą trudno utrzymać w tradycyjnym modelu.

Jest jeszcze coś ważnego, co widzimy w środku wielu organizacji: wewnętrzne tarcia, rywalizacja między działami, walka o projekty, o budżety, o awanse. Każdy gra do swojej bramki, a nie do bramki marki. To zabija kreatywność i tempo, bo energia idzie w utrzymanie struktury, a nie w rozwój produktu.

My jesteśmy poza tym. Dzięki temu możemy skupić się wyłącznie na tym, co najważniejsze: na wyniku, marce, produkcie i konsumentach.

Czy da się zbudować markę numer 1 bez influencerów?

Natalia Grodecka-Jany: Nie. Da się zbudować markę widoczną, ale nie markę wybieraną.
To przez twórców konsument uczy się używać produktów, porównuje efekty, ocenia wiarygodność i podejmuje decyzję zakupową.

Tyle że skuteczny influencer marketing nie polega na tym, że ktoś piękny trzyma produkt i mówi „kocham”. Zanim zaczniemy współpracę, prosimy twórców o realne przetestowanie produktów i dajemy im wolną rękę w pokazaniu tego, co rzeczywiście u nich działa, bo wiemy jedno: w beauty autentyczność jest walutą, a odbiorca widzi fałsz w trzy sekundy.

image
(...)skuteczny influencer marketing nie polega na tym, że ktoś piękny trzyma produkt i mówi „kocham”.
materiał partnera

Jakie błędy najczęściej popełniają marki beauty, zanim do Was trafią?

Dominika Hachuła: Najczęstsze błędy są powtarzalne i bardzo kosztowne.

Pierwszy to robienie contentu pod algorytm zamiast pod człowieka. Marki kopiują trendy, dźwięki i formaty, zamiast odpowiadać na realne pytania swojej społeczności. Drugi błąd to wprowadzanie produktów bez strategii i liczenie, że viral załatwi resztę. Viral daje rozgłos przez kilka dni. Strategia przez całe lata. Trzeci błąd to mówienie do wszystkich naraz. Rynek beauty rośnie nierówno, jeśli marka nie zna swojego odbiorcy, to mówi w pustkę. A pustka nie kupuje kosmetyków.

A największy błąd? Działać „jak wszyscy”.

I ostatnie: gdybyście miały wskazać jedną rzecz, która sprawia, że marka rośnie szybciej niż inni, co by to było?

Dominika Hachuła:
Konsekwencja. Nudna, nieromantyczna konsekwencja. Tak wygląda prawdziwy wzrost.

Natalia Grodecka-Jany:
Autentyczność. Jeśli produkt działa, content działa, influencer działa, sprzedaż nie ma wyboru, też działa.

Marta Brancewicz:
Bliskość. Jeśli jesteś blisko konsumenta, jesteś przed konkurencją. Zawsze.

I być może właśnie dlatego marki, które rosną najszybciej, wybierają zewnętrzne zespoły, które pracują szybko, konsekwentnie i blisko konsumenta.

Więcej: http://www.meetstrategy.pl

image
(...)bestseller nie powstaje w laboratorium, bestseller powstaje w dialogu ze społecznością.
materiał partnera

Dominika Hachuła

Dominika Hachuła – CEO & Founder Meet Strategy

Strateżka marek beauty i FMCG z blisko 20-letnim doświadczeniem. W jej dorobku strategicznym znajdują się takie marki jak: Eveline Cosmetics, OnlyBio, Neboa, Apart, Bobini, Floslek, Dermedic Laboratorium, Skin Up, Petal Fresh oraz Tri.hee, a lista projektów jest stale rozwijana. Jako założycielka Meet Strategy prowadzi marki end-to-end: od insightu i strategii produktu, przez wdrożenie i sprzedaż, po komunikację w digitalu. Specjalizuje się w projektach wymagających tempa, intuicji rynkowej oraz spójnego połączenia produktu z social mediami.

Natalia Grodecka-Jany

Natalia Grodecka-Jany – Head of Social Media & Influencer Marketing

Ekspertka social mediów i influencer marketingu z ponad 10-letnim doświadczeniem. Współpracowała z markami takimi jak Coca-Cola, PLAY, Garnier, Rimmel, Foreo, NeoNail, Neboa i Sessio. W Meet Strategy odpowiada za strategie digitalowe i współpracę z twórcami, koncentrując się na autentyczności, dopasowaniu społeczności i realnym wpływie działań na sprzedaż.

Marta Brancewicz

Marta Brancewicz – Content & Social Media Manager

Specjalistka od treści i dialogu marek ze społecznościami. Współpracowała m.in. z markami Neboa, tołpa., Your KAYA, Plantule i Art Hotel Wrocław. W Meet Strategy odpowiada za content, storytelling i moderację, łącząc strategiczne podejście z wyczuciem języka i potrzeb odbiorców. Dba o to, by marki mówiły ludzkim głosem, reagowały w czasie rzeczywistym i budowały relacje oparte na zaufaniu.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Wywiady
07.10.2026 09:35
Aleksandra Kulińska: Social commerce to szansa, ale też odpowiedzialność branży beauty [WYWIAD]
Social commerce to szansa, ale też odpowiedzialność branży beuaty - uważa Aleksandra Kulińska, Senior Strategic Insights Manager w infuture.institute (fot. Shutterstock)shutterstock

Media społecznościowe znacznie zwiększają skalę społecznego charakteru zakupów, także na rynku kosmetycznym. Dają także dostęp do szerokiego grono potencjalnych konsumentów. – To daje markom dostęp do bardzo młodej grupy, ale też nakłada na nie odpowiedzialność – zastrzega Aleksandra Kulińska z infuture.institute. Więcej na temat social commerce i trendach rynkowych ekspertka powie podczas Forum Branży Kosmetycznej.

O szansach i zagrożeniach związanych z social commerce i sztuczną inteligencją oraz zmianami demograficznymi rozmawiamy z Aleksandrą Kulińską, Senior Strategic Insights Manager w infuture.institute.

Social commerce to duże możliwości, ale też odpowiedzialność firm kosmetycznych

Coraz większe znaczenie na rynku zaczyna odgrywać zarówno pokolenie Zet, jak i Alfa. Jak młodzi konsumenci będą wpływać na branżę kosmetyczną? 

– Po pierwsze, zachęcam do zadania sobie pytania o to, czy każdy młody człowiek w ogóle musi zostać konsumentem kategorii beauty. Dzieci coraz wcześniej trafiają na treści dotyczące pielęgnacji, w tym pielęgnacji przeciwstarzeniowej. To daje markom dostęp do bardzo młodej grupy, ale też nakłada na nie odpowiedzialność. Branża będzie musiała nauczyć się stawiać granice – mówić, że nie każdy produkt jest dla każdego wieku i że czasem najlepszą rekomendacją jest brak produktu. Zaufanie może się tu okazać ważniejsze niż sprzedaż.

Młodzi konsumenci kojarzą się także z poszukiwaniem trendów na Instagramie czy TikToku. Ale social media to także coraz ważniejszy kanał sprzedaży. Co powinni robić producenci i dystrybutorzy, aby odnaleźć się w social commerce?

– Social commerce warto traktować szerzej niż jako kolejny kanał sprzedaży. Zakupy zawsze były społeczne – pytaliśmy znajomych, podpatrywaliśmy innych, chcieliśmy przynależeć do określonej grupy. TikTok czy Instagram po prostu radykalnie zwiększają skalę tego mechanizmu. Dlatego marki powinny bardziej zastanawiać się nad mechanizmami podejmowania decyzji i mądrze przenosić je do kanałów cyfrowych.

Szanse i zagrożenia dla branży kosmetycznej związane z AI

Warto także zwrócić uwagę na zmiany demograficzne i fakt, że polskie społeczeństwo coraz szybciej się starzeje. W jaki sposób marki mogą jednocześnie zadbać o potrzeby i doświadczenia Silversów i Zetek?

– Punktem wyjścia powinien być design uniwersalny. Najprościej mówiąc, to projektowanie produktów, przestrzeni i usług w taki sposób, aby mogły być używane przez możliwie najszerszą grupę osób, bez potrzeby późniejszej adaptacji lub tworzenia osobnych rozwiązań dla konkretnych grup. Produkt, opakowanie, sklep czy przestrzeń cyfrowa mają być po prostu łatwe i wygodne w użyciu, niezależnie od wieku.

Na ile sztuczna inteligencja może ułatwić markom dotarcie do konsumentów? Jakie tu są szanse i jakie zagrożenia? 

– AI może pełnić funkcję porządkującą i rekomendacyjną. Ryzyko zaczyna się wtedy, gdy pomoc zamienia się w sterowanie decyzją. Im lepiej system zna nasze potrzeby, kompleksy czy słabości, tym łatwiej może je wykorzystać. Dlatego przewagą nie będzie samo AI, ale umiejętność używania go w sposób transparentny i odpowiedzialny.

Dziękuję za rozmowę.

Najnowsze trendy rynku beauty podczas Forum Branży Kosmetycznej

Ekspertka Infuture.Institute znacznie więcej o aktualnych trendach rynkowych opowie na Forum Branży Kosmetycznej. W trakcie swojej prezentacji pt. „Map of Beauty Trends. Sektor kosmetyczny w czasach niepewności” zaprezentuje m.in.:

  • globalne trendy redefiniujące beauty i retail,
  • przyszłość konsumenta w czasach przeciążenia wyborem,
  • emocje, technologia i doświadczenie jako nowe filary wzrostu,
  • demografia i nowe pokolenia redefiniują przemysł kosmetyczny i sektor retail.

Podczas Forum będzie można usłyszeć jeszcze więcej aktualnych trendów i prognoz rynkowych. Tegoroczna edycja Forum Branży Kosmetycznej odbędzie się już 15 października w Arche Hotel Krakowska w Warszawie (Al. Krakowska 237/U1, 02-180 Warszawa).

Już teraz zachęcamy do:

Zapisz się już dziś na Forum Branży Kosmetycznej 2026!

Paweł Mikos
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
11. październik 2026 21:14