StoryEditor
Wywiady
06.02.2025 10:28

Natalia Basałaj, kancelaria Hansberry Tomkiel: Jak chronić design i oznaczenia markowych perfum?

Natalia Basałaj, radca prawny, Kancelaria Hansberry Tomkiel / mat.prasowe

Jak najlepiej zabezpieczyć charakterystyczną nazwę, logo i opakowanie produktu przed imitacją przez konkurencję? O strategiach prawnych, stojących za skuteczną ochroną ikonicznych perfum, pisze Natalia Basałaj, radca prawny z kancelarii Hansberry Tomkiel Sp.k.

Współpracując z działem marketingu marki kosmetycznej usłyszałam kiedyś tezę, że „80 proc. ceny perfum to design flakonu”. Butelki perfum często są małymi dziełami sztuki. Stają się symbolem luksusu i elegancji. Niewiele osób może sobie pozwolić na suknię Christiana Diora czy garsonkę Chanel, ale markowe perfumy, jak Miss Dior czy Chanel No.5, są dostępne dla szerszego grona osób.

Luksusowe marki inwestują duże środki finansowe w intensywny marketing swoich produktów. Wiele osób szybko skojarzy reklamy perfum Miss Dior z Natalią Portman albo ostatnie spoty reklamowe perfum Chanel No.5 z Margot Robbie w roli głównej.

Najskuteczniejszą ochronę oznaczeń oraz designu perfum przed konkurencją zapewniają znaki towarowe i wzory przemysłowe.

ZNAKI TOWAROWE: nazwa, logo, ale i charakterystyczny design

Znakiem towarowym może być każde oznaczenie, które identyfikuje przedsiębiorcę jako źródło określonych towarów, takie jak nazwa firmy, nazwa produktu czy serii produktów, logo, slogan reklamowy, a nawet charakterystyczny element wizualny, taki jak kształt butelki (znak towarowy 3D) czy kolory, elementy graficzne etykiety.

Najważniejszą funkcją znaku towarowego jest więc odróżnianie produktów danej firmy od konkurencji. Znak towarowy powinien umożliwić odbiorcy rozpoznanie, od kogo pochodzi dany produkt.

Prawo ochronne na znak towarowy zapewnia wyłączne prawo do używania oznaczenia w celach zarobkowych i zawodowych, zwiększa wartość marki, ułatwia dochodzenie roszczeń przeciwko konkurencji i pozwala na używanie symbolu ® w obrocie. Dodam, że „monopol” uprawnionego do znaku obejmuje konkretne wskazane w zgłoszeniu towary i obszar.

Zarejestrowanie np. flakonu perfum jako przestrzennego znaku towarowego posiada wiele zalet. Znak można przedłużać bezterminowo, opłacając go co 10 lat, podczas gdy wzór przemysłowy chroniony jest tylko przez 25 lat. Główna różnica polega jednak na tym, że znak towarowy identyfikuje markę, a wzór chroni estetykę produktu.

Przykłady strategii ochrony marki perfum w UE opartych na znakach towarowych:

YSL posiada prawa ochronne na następujące unijne znaki towarowe:

Seria powyższych unijnych znaków towarowych Yves Saint Laurent daje doskonałą ochronę zarówno nazwy, logo, jak i powszechnie znanego flakonu perfum. Odbiorcy bez problemu skojarzą sam flakon z perfumami „Opium” i YSL.

2. Włoski luksusowy dom mody Dolce & Gabbana posiada zarejestrowane następujące znaki towarowe, które mogą chronić perfumy „DEVOTION”, na terenie UE: 

- unijny znak towarowy słowny “DEVOTION” EUTM 001569417

- unijny znak towarowy słowny “DOLCE & GABBANA” EUTM 018858706

- unijny znak towarowy słowno – graficzny “” EUTM 000452359

- międzynarodowy znak towarowy słowny ze wskazaniem UE „DOLCE & GABBANA DEVOTION” IR 1650535

- graficzny unijny znak towarowy “” EUTM 017934860

- graficzny unijny znak towarowy “ ” EUTM 017934865.

Flakon perfum „Devotion” jest prosty. D&G skupiła się więc na silnej ochronie nazwy i logo marki oraz fantazyjnego zdobienia butelki. Odbiorcy bez problemu skojarzą serduszko z „D&G” w środku z luksusową marką.

3. Możliwe, że francuski dom mody Dior przygotowuje rebranding produktów z serii „Miss Dior” w UE. Oprócz zarejestrowanych w UE znaków towarowych słownych „Miss Dior” (EUTM 000326843) czy „Dior” (EUTM 000329201), które dają najsilniejszą ochronę, w trakcie są również procedury rejestracji innych międzynarodowych znaków, obejmujących terytorium UE (po zakończeniu okresu sprzeciwu, powinny one niedługo zostać zarejestrowane):

- międzynarodowy znak towarowy słowno – graficzny IR 1810661 

image
międzynarodowy znak towarowy słowno – graficzny IR 1810661 

- międzynarodowy znak towarowy typu wzór IR 1810662 

image
międzynarodowy znak towarowy typu wzór IR 1810662 

Co zrobić, jeśli planowany jest rebranding marki?

Wydaje się, że marka Christian Dior, prezentując kolejną odsłonę oznaczeń towarów z rodziny „Miss Dior”, dołącza do popularnego w branży kosmetycznej i modowej nurtu minimalizmu.

Jeśli firma posiada zarejestrowane znaki towarowe, np. słowny i logo, nowy design nie pozostanie całkowicie pozbawiony ochrony. Planując rebranding produktu, należy jednak zadbać o zgłoszenie najważniejszych nowych znaków lub wzorów do ochrony, chyba że różnią się one jedynie nieznacznie od pierwowzorów.

Renomowane znaki towarowe

Na marginesie warto dodać, że wspomniane powyżej oznaczenia i wzory z pewnością cieszą się renomą. Renomowane znaki towarowe pozwalają skuteczniej domagać się zaprzestania używania podobnych oznaczeń przez konkurentów, nawet w odniesieniu do niepodobnych towarów, a ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd oceniane jest jako wyższe. Nawet drobne zmiany w wyglądzie czy nazwie konkurenta mogą nie wystarczyć, by uniknąć naruszenia, ponieważ istnieje większe ryzyko, że konsumenci będą kojarzyć nowe oznaczenie z oryginalną marką.

WZORY PRZEMYSŁOWE - kształt flakonu pod ochroną prawną

Wzór przemysłowy to nowa, zewnętrzna postać określonego produktu. Wzory przemysłowe chronią unikalny wygląd produktu (czyli design), typu kształt butelki czy jej zdobienia albo innowacyjne detale opakowania. 

Rejestracja wzoru przemysłowego przyznaje jego właścicielowi wyłączne prawo do jego używania. Uprawniony może zakazać osobom trzecim bezprawnego używania wzoru (np. wytwarzania, oferowania, wprowadzania do obrotu, importu, eksportu).

W Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej zarejestrowane są m.in. następujące wzory - flakony perfum:

Nowe przepisy dotyczące unijnych wzorów przemysłowych – w maju 2025 r.

Jako ciekawostkę wskazuję, że od 1 maja 2025 zacznie obowiązywać część rozporządzenia UE nr 6/2002 w sprawie ochrony wzorów przemysłowych w Unii Europejskiej. Wspólnotowy wzór przemysłowy będzie nazywany unijnym wzorem przemysłowym. Możliwa będzie rejestracja wzorów niematerialnych, np. wirtualnych towarów, można będzie zakazać konkurentom reprodukcji wzorów technologią wydruków 3D.

Właściciel unijnego wzoru będzie mógł posługiwać się w obrocie w celu ostrzeżenia konkurencji (analogicznie do ® dla znaków towarowych) symbolem litery D w kółku - Ⓓ.

Dlaczego warto zastrzec znaki towarowe lub wzory przemysłowe?

Z mojego doświadczenia wynika, że posiadanie zarejestrowanych praw własności przemysłowej umożliwia skuteczne wezwanie konkurenta do zaprzestania naruszeń i zawarcie ugody jeszcze na etapie przedsądowym. Ułatwiają też dowodowo dochodzenie roszczeń na drodze sądowej, ze względu na domniemanie ważności praw własności przemysłowej.

Ochrona ww. praw pomaga w walce z podróbkami, zwłaszcza w branży perfumeryjnej. Dzięki odpowiednim świadectwom rejestracji można skutecznie usuwać nielegalne oferty na platformach takich jak Allegro czy Amazon.

Przykładem ciekawego sporu jest sprawa naruszenia znaku towarowego (charakterystycznego logo – monogramu) Chanel. Spółka Chanel wystąpiła o unieważnienie wzoru przemysłowego należącego do Zhou, Li Jing oraz GOLDEN ROSE 999, SRL. Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej 9 lutego 2018 r. unieważnił poniższy wzór:

Ostatecznie Sąd UE w wyroku z 18 lipca 2017 r. o sygnaturze T-57/16 uznał, że kwestionowany wzór jest podobny do znaku towarowego Chanel i wskazał, że oceniając ryzyko wprowadzenia w błąd, należy ocenić jak taki wzór konkurenta będzie używany w obrocie: „centralna część zakwestionowanego wzoru składa się z dwóch elips podobnych do pojedynczej elipsy dostrzegalnej w monogramie Chanel. Różnice te mogą zostać niedostrzeżone przez poinformowanego użytkownika tym bardziej, że zakwestionowany wzór może być używany w pozycji obróconej o 90 stopni i w różnych rozmiarach”.

Jak zarejestrować znak towarowy lub wzór przemysłowy?

Sposób zgłoszenia znaku lub wzoru do ochrony zależy od terytorium, na którym mają one być rzeczywiście używane. Można chronić znak towarowy lub zarejestrować wzór w krajowym urzędzie patentowym, np. Urzędzie Patentowym Rzeczypospolitej Polskiej, w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) w Alicante, uzyskując jednolitą ochronę na terenie całej UE, lub zgłosić międzynarodową rejestrację w Światowej Organizacji Własności Intelektualnej (WIPO), wybierając konkretne kraje w UE i poza Europą.

Przed ostatecznym wyborem oznaczenia towaru i zgłoszeniem go do ochrony sugeruję sprawdzić, czy nie jest ono już używane w obrocie przez konkurentów oraz postarać się oszacować potencjalne ryzyko wniesienia sprzeciwu wobec zgłoszenia. Można zlecić przygotowanie raportu z badania zdolności rejestracyjnej znaku towarowego lub wzoru. Dzięki temu będzie możliwe sprawdzenie, czy dane oznaczenie nie zostało już zarejestrowane w odpowiednich urzędach, takich jak Urząd Patentowy RP, EUIPO czy WIPO, oraz oszacowanie ryzyka potencjalnych konfliktów.

Konkluzje

  • Perfumy to dochodowy produkt, który może znacząco zwiększyć przychody marki kosmetycznej lub modowej. Charakterystyczny flakon może być kluczem do sukcesu marketingowego.
  • Przedsiębiorca powinien opracować skuteczną strategię ochrony swoich praw własności przemysłowej, sprawnie zarządzać portfolio tych praw, monitorować rynek i szybko reagować na naruszenia. W razie naruszenia jego praw własności przemysłowej może dochodzić m.in. zaniechania naruszeń, usunięcia ich skutków, naprawienia szkody czy zwrotu bezprawnie uzyskanych korzyści.

Celem działań opisanych w niniejszym artykule jest skuteczna ochrona firm z branży kosmetycznej przed próbami naśladowania ich produktów, w tym perfum, przez konkurentów. Mam nadzieję, że powyższe wskazówki okażą się pomocne polskim markom kosmetycznym.

Natalia Basałaj, radca prawny, Kancelaria Hansberry Tomkiel

 

Źródła:

1. art. 102 – 119, art. 105 ust. 5 oraz art. 120 oraz art. 1321 ust. 1 pkt 4, art. 164, art. 283 – 2861, art. 296 ustawy z 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz.U.2023.1170);

2. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2017/1001 z 14 czerwca 2017 r. w sprawie znaku towarowego Unii Europejskiej (Dz.Urz.UE.L154);

3. Rozporządzenie Rady (WE) 6/2002 z 12 grudnia 2001 r. w sprawie wzorów wspólnotowych (Dz.Urz.UE.L2002.3);

4. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/2822 z 23 października 2024 r. w sprawie zmiany rozporządzenia Rady (WE) nr 6/2002 w sprawie wzorów wspólnotowych i uchylenia rozporządzenia Komisji (WE) nr 2246/2002 (Dz.U.UE.L.2024.2822);

5. Wyrok Sądu UE z 18 lipca 2017 r. o sygnaturze T-57/16;

6. https://euipo.europa.eu/eSearch/ (dostęp: 5.02.2025).

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Wywiady
22.01.2026 10:58
Hanna Kryvda, Green Pharm Cosmetic: Marka musi być skuteczna, transparentna i etyczna [ROCZNIK WK 2025/26]
Hanna Kryvda, head of sales EU w Green Pharm CosmeticGreen Pharm Cosmetic

Na rynku polskim ogromną wartość ma uczciwość marki i transparentność komunikacji. Dla lokalnych konsumentów istotne jest, kto stoi za produktem, gdzie i jak jest on wytwarzany. Polski konsument, niezależnie od wieku, wybiera nie tylko krem czy serum, lecz filozofię, wiarygodność naukową i wartości, z którymi chce się utożsamiać – mówi Hanna Kryvda, head of sales EU w Green Pharm Cosmetic, w wywiadzie opublikowanym w Roczniku Wiadomości Kosmetycznych 2025/26.

Jakie kluczowe czynniki zadecydowały o sukcesie Green Pharm Cosmetic na rynku ukraińskim w segmencie kosmeceutyków?

Podstawą sukcesu marki stało się połączenie naukowego podejścia, wysokiej jakości produktów oraz ścisłej współpracy ze środowiskiem profesjonalnym – dermatologami, kosmetologami i farmaceutami.

Od początku stawialiśmy na synergię naturalnych ekstraktów roślinnych i ziół z nowoczesnymi technologiami. Dzięki temu produkty Green Pharm Cosmetic zyskały zaufanie specjalistów i stały się narzędziem profesjonalnej pielęgnacji rekomendowanym przez ekspertów. Bardzo szybko znalazły również uznanie wśród konsumentów końcowych.

Organizujemy liczne szkolenia i seminaria dla kosmetologów, którzy stali się pierwszymi ambasadorami marki – używając naszych produktów w zabiegach i polecając je swoim klientom. Nasze produkty są obecne we wszystkich największych sieciach aptecznych Ukrainy. Naturalny skład, zaufanie partnerów i konsumentów sprawiły, że marka osiągnęła sukces nie tylko na rynku ukraińskim, ale też konsekwentnie rozwija się na rynkach międzynarodowych.

W jaki sposób łączycie naukę i naturę w procesie opracowywania receptur? Czy posiadacie własne laboratorium badawczo-rozwojowe?

Tak, w strukturze firmy działa własny dział badań i rozwoju (R&D), który stanowi centrum innowacyjnego rozwoju marki. To właśnie tutaj powstają nie tylko nowe receptury, ale również koncepcje przyszłych kierunków pielęgnacji, oparte na danych naukowych i dogłębnym zrozumieniu fizjologii skóry. W centrum R&D nad formułami pracuje dwóch doktorów nauk farmaceutycznych oraz jeden doktor nauk medycznych.

image
Green Pharm Cosmetic - siedziba firmy
Green Pharm Cosmetic

Kierujemy się zasadą naukowego potwierdzania naturalnych rozwiązań. Oznacza to, że każdy składnik wprowadzony do formuły przechodzi szczegółową ocenę pod względem skuteczności, biokompatybilności i stabilności. W naszej pracy wykorzystujemy ekstrakty roślinne, cenne oleje, minerały oraz biotechnologiczne składniki najnowszej generacji, których skuteczność została potwierdzona badaniami klinicznymi i testami dermatologicznymi. Szczególną uwagę zwracamy na synergię składników – zdolność komponentów do wzajemnego wzmacniania swojego działania, co pozwala uzyskać głęboki i trwały efekt terapeutyczny bez agresywnej ingerencji. Takie podejście umożliwia tworzenie produktów, które nie tylko pielęgnują, ale również przywracają naturalną równowagę skóry i wspierają jej funkcje barierowe.

Nasz dział R&D ściśle współpracuje z dermatologami, laboratoriami uniwersyteckimi oraz certyfikowanymi laboratoriami w krajach UE, które dostarczają składniki aktywne. Dzięki temu zapewniony jest stały dopływ wiedzy naukowej oraz wdrażanie najnowocześniejszych technologii. Dla nas laboratorium to nie tylko miejsce, w którym powstają formuły, ale przestrzeń, w której rodzą się innowacje potwierdzone kosmetologią opartą na dowodach naukowych – tu każda receptura przechodzi drogę od idei naukowej do klinicznie potwierdzonego rezultatu.

image

Rocznik „Wiadomości Kosmetycznych” – kompendium wiedzy o rynku beauty na 2025 i dalej

Jakie rynki zagraniczne są dla was obecnie priorytetowe? 

Green Pharm Cosmetic aktywnie rozwija swoją obecność w krajach Unii Europejskiej. Polska stała się rynkiem strategicznym – to tutaj powstało przedstawicielstwo marki i zbudowano strukturę dystrybucyjną.

Produkty firmy są już obecne w krajach bałtyckich, Hiszpanii, Bułgarii, USA, Kanadzie i Wielkiej Brytanii, co potwierdza rosnące zainteresowanie kosmeceutykami w ujęciu naukowym. W najbliższym czasie planujemy ekspansję na rynki Czech, Słowacji, Niemiec, Austrii i Niderlandów.

Szczególny nacisk kładziemy na współpracę z partnerami, którzy mają bezpośredni dostęp do środowiska profesjonalnego – klinik, centrów kosmetologicznych, segmentu aptecznego oraz największych sieci detalicznych w UE. Różnice w wymaganiach certyfikacyjnych i standardach marketingowych Unii Europejskiej traktujemy nie jako barierę, lecz jako szansę na doskonalenie i dostosowanie się do najlepszych praktyk rynkowych.

A jakie zmiany zauważacie, jeśli chodzi o konsumentów i ich oczekiwania wobec kosmetyków i kosmeceutyków?

Współcześni konsumenci wykazują wysoki poziom świadomości i coraz większe wymagania wobec marek kosmetycznych. Dziś klient nie wybiera już produktów intuicyjnie – dokładnie analizuje skład, interesuje się pochodzeniem składników, bada kliniczne dowody skuteczności i oczekuje konkretnych, potwierdzonych rezultatów. Obserwujemy stały wzrost zainteresowania produktami o wysokim procencie naturalnych komponentów, które jednocześnie mają naukowo potwierdzone działanie. Coraz częściej konsumenci oczekują od kosmetyków nie tylko pielęgnacji, ale również efektu terapeutycznego, który można zmierzyć i uzasadnić z punktu widzenia dermatologii.

Zjawisko to jest szczególnie widoczne na rynku polskim, gdzie konsumenci wyróżniają się wysokim poziomem wiedzy i dbałością o szczegóły. Polscy klienci aktywnie interesują się pochodzeniem składników, certyfikacją, badaniami klinicznymi oraz etyką marek. W Polsce ugruntowało się silne zapotrzebowanie na kosmeceutyki i dermokosmetyki, a także na produkty tworzone zgodnie ze standardami medycznymi – co w pełni odpowiada filozofii Green Pharm Cosmetic.

Na rynku polskim ogromną wartość ma uczciwość marki i transparentność komunikacji. Dla lokalnych konsumentów istotne jest, kto stoi za produktem, gdzie jest on wytwarzany i w jaki sposób zapewniana jest jego jakość. Coraz więcej klientów czyta składy, porównuje aktywy i wybiera marki, które potrafią mówić do nich językiem nauki. Jednocześnie rośnie znaczenie aspektów etycznych – ekologiczne opakowania, materiały nadające się do recyklingu, zrównoważona produkcja oraz rezygnacja z testowania na zwierzętach stały się ważnymi kryteriami wyboru. Dla polskiego konsumenta to nie jest chwilowa moda, lecz wyraz osobistej odpowiedzialności i świadomego podejścia do siebie oraz środowiska.

Szczególną grupą, która mocno kształtuje obecne trendy, jest pokolenie Z – młodzi konsumenci, którzy wychowali się w świecie cyfrowym i cenią autentyczność, wartości oraz zrównoważony styl życia. Dla nich marka musi być nie tylko skuteczna, ale również transparentna, zaangażowana społecznie i etyczna. Pokolenie Z oczekuje komunikacji opartej na faktach, nauce i realnych rezultatach, a nie na marketingowych obietnicach. Jednocześnie są to konsumenci, którzy chętnie eksperymentują, doceniają nowoczesne formuły, ciekawe tekstury i minimalistyczne, ekologiczne opakowania. W ten sposób kosmetyka przestaje być jedynie elementem pielęgnacji – staje się częścią nowej kultury zdrowia i odpowiedzialnego stylu życia, w której wygląd zewnętrzny łączy się z wewnętrznym dobrostanem, świadomością i systemem wartości.

Mimo to kluczowym czynnikiem pozostaje zaufanie – reputacja marki, jej profesjonalizm i konsekwencja w działaniu. Polski konsument, niezależnie od wieku, wybiera nie tylko krem czy serum, lecz filozofię, wiarygodność naukową i wartości, z którymi chce się utożsamiać.

image

Ukraina wdrożyła cyfrowy rejestr kosmetyków zgodny ze standardami UE

W jaki sposób Green Pharm Cosmetic buduje relacje z profesjonalistami?

Środowisko profesjonalne to dla nas nie tylko kanał komunikacji, ale fundament filozofii marki. Od początku strategia rozwoju Green Pharm Cosmetic opierała się na ścisłej współpracy z ekspertami – dermatologami, kosmetologami i farmaceutami – ponieważ to właśnie oni kształtują standardy w dziedzinie kosmetologii oraz budują zaufanie wśród końcowych konsumentów.

Współpracujemy z profesjonalistami na wszystkich etapach cyklu życia produktu – od badań naukowych i opracowywania receptur, poprzez ocenę skuteczności klinicznej, aż po wdrożenie preparatów do praktyki gabinetowej. Nasi specjaliści regularnie prowadzą szkolenia, warsztaty i konferencje naukowo-praktyczne, podczas których omawiane są najnowsze kierunki w dermokosmetologii, innowacyjne składniki aktywne oraz protokoły zabiegowe z wykorzystaniem produktów marki.

Szczególną wagę przykładamy do informacji zwrotnej od praktykujących ekspertów – to ich doświadczenia i obserwacje stanowią dla nas bezcenne źródło inspiracji do doskonalenia receptur oraz tworzenia nowych rozwiązań odpowiadających realnym potrzebom rynku profesjonalnego. Taki model współpracy pozwala nam nie tylko utrzymywać wysoki poziom naukowy, ale również opracowywać produkty maksymalnie dopasowane do praktyki klinicznej i estetycznej.

image
Green Pharm Cosmetic - siedziba firmy
Green Pharm Cosmetic

Ponadto Green Pharm Cosmetic aktywnie rozwija programy edukacyjne skierowane do kosmetologów i studentów uczelni branżowych, wspierając środowisko profesjonalne już na etapie kształcenia przyszłych specjalistów. Jesteśmy przekonani, że trwały rozwój branży jest możliwy tylko dzięki inwestycjom w edukację, kompetencje i wymianę doświadczeń. Dzięki tak konsekwentnym działaniom marka postrzegana jest jako ekspercki, rzetelny i wiarygodny partner, którego produkty nie tylko odpowiadają na potrzeby rynku, lecz także aktywnie przyczyniają się do rozwoju współczesnej kosmetologii profesjonalnej.

Jakie są strategiczne kierunki rozwoju firmy na najbliższe lata?

Nasza strategia koncentruje się na rozszerzaniu obecności międzynarodowej, umacnianiu pozycji w segmencie profesjonalnym oraz inwestycjach w technologie produkcji i marketing. Kluczowym obszarem pozostaje rozwój eksportu i długoterminowych partnerstw w krajach UE, gdzie marka jest już rozpoznawalna jako dostawca wysokiej jakości kosmeceutyków.

Inwestujemy w cyfrowe narzędzia marketingowe i edukacyjne, w tym platformy online dla kosmetologów, co pozwala budować nowoczesną komunikację i wzmacniać kompetencje specjalistów. Równolegle rozwijamy projekty z zakresu zrównoważonego rozwoju – ekologiczne opakowania, redukcję śladu węglowego i recykling materiałów. Naszym celem jest, by Green Pharm Cosmetic był postrzegany jako synonim wiarygodności naukowej, profesjonalizmu i odpowiedzialnego podejścia do piękna, pozostając wzorem w segmencie kosmeceutyków Europy Środkowo-Wschodniej.

Całość analizy Ipsos Polska o zmianach w branży beauty została opublikowana w roczniku Wiadomości Kosmetycznych 2025/26.

Ten 160-stronicowy magazyn z wyjątkową okładką autorstwa graficzki Oli Niepsuj można można nabyć tutaj 

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Wywiady
14.01.2026 10:26
Marcin Dadas, Melisa.pl: Rynek apteczno-drogeryjny zmienia się dynamicznie, demografia odgrywa w tym ważną rolę
Marcin Dadas, dyrektor zarządzający platformy apteczno-drogeryjnej Melisa.plMelisa.pl IG

Naszym zadaniem jest śledzenie najnowszych trendów i technologii oraz wdrażanie ich na naszej platformie – deklaruje Marcin Dadas, dyrektor zarządzający platformy apteczno-drogeryjnej Melisa.pl. Patrząc na obecne trendy demograficzne można śmiało stwierdzić, że nadchodzi era osób dojrzałych, seniorów – i tutaj apteki widzą potencjał do wzrostu. Dodatkowo rozwija się kategoria self-care – dla klientów coraz istotniejsza jest dbałość o swój dobrostan fizyczny i psychiczny – wskazuje Marcin Dadas.

Jesienią zaskoczyliście nas państwo informacją o dużych zmianach, w wyniku których powstała kompleksowa platforma zdrowia i zakupów melisa.pl. Z czego wynikało to przekształcenie dotychczasowych sklepów internetowych (apteki i drogerii) w jedną wspólną platformę?

Przede wszystkim zweryfikowaliśmy potrzeby naszych klientów, którzy oczekiwali od nas, że będziemy miejscem, w którym kompleksowo i łatwo można zrobić zakupy dla siebie i całej rodziny. Doszliśmy do wniosku, że aby spełnić te wymagania, musimy przejść zmianę technologiczną, dzięki której damy użytkownikom możliwość przeglądania ofert dwóch niezależnych podmiotów (apteki i drogerii) w ramach jednego portalu melisa.pl. Chcieliśmy mieć niezawodny serwis, wdrażać z dużą elastycznością nowoczesne rozwiązania oraz móc szybko reagować na zmieniające się trendy. I to się udało.

image

Melissa zmienia się w Melisę! Nowy model biznesowy z rebrandingiem w tle

Proces zmian przebiegał sprawnie, ale wymagał dokładnej weryfikacji wielu aspektów biznesowych i prawnych, aby w sposób bezpieczny i zgodny z obowiązującymi regulacjami przedstawić naszym klientom jak najlepsze rozwiązanie, spełniające wszelkie wymogi nowoczesnego podejścia do projektowania UX.

Jakie są najważniejsze przewagi tej nowej platformy?

Melisa.pl jest przede wszystkim bezpiecznym i zaufanym portalem, który ma odpowiadać na coraz większe potrzeby klientów. Zależy nam na rozbudowaniu naszej przestrzeni blogowej, aby móc dostarczać szczegółową wiedzę o zdrowiu w sposób rzetelny i ekspercki.

Stawiamy również na szeroki asortyment, tak aby każdy użytkownik znalazł dla siebie potrzebne produkty, w zależności od upodobań. Oprócz bestsellerowych produktów z kategorii zdrowia i urody, klienci znajdą też u nas szeroki wybór polskich marek, które z dumą wspieramy. Zależy nam również na prezentacji ciekawych promocji i ofert, a także na skracaniu czasu dostawy do klienta. Wszystko po to, aby poprawić komfort zakupów na naszej platformie.

Jaką strategię rozwoju przyjęła melisa.pl?

Budując strategię rozwoju wyszliśmy od podsumowania naszych wartości: najważniejszy jest dla nas człowiek. Wychodzimy z założenia, że chcemy budować z klientami długotrwałe relacje oparte na trosce i zrozumieniu. Zależy nam na komforcie użytkownika i jego poczuciu bezpieczeństwa, dlatego stawiamy na dialog i empatię w kontaktach z klientami. Chcemy ich słuchać.

Kolejna wartość, na którą stawiamy to rodzina, ponieważ Melisa jako marka wyrosła z rodzinnej firmy. W związku z tym czujemy ogromną odpowiedzialność, bo wiemy, że nasze główne zadanie to troska o zdrowie i dobre samopoczucie całych rodzin, które nam zaufały. To, co robimy, wynika z naszych przekonań. Chcemy, aby melisa.pl była portalem, na którym można zawsze polegać w kwestiach zdrowia.

Jak ocenia pan rynek apteczno-drogeryjny w Polsce i zmiany, jakie zaszły na nim w 2025 roku?

Rynek apteczno-drogeryjny online w Polsce nadal rośnie. Obserwujemy również trendy europejskie i wiemy, że mamy przed sobą jeszcze sporą przestrzeń do rozwoju. Analizując dane rynkowe zauważamy wiele zmian w tym roku, inną strukturę koszyków i częstotliwość robienia zakupów wśród klientów.

Które kategorie produktów sprzedają się obecnie najlepiej? Są to suplementy, dermokosmetyki, OTC?

Zdecydowanie liderem sprzedaży nadal pozostają kategorie zdrowotne, zauważamy też coraz większą świadomość klientów w kategoriach dermokosmetyków, a także dynamiczne wzrosty w kategoriach senioralnych, jak inkontynencja i żywienie medyczne. 

Patrząc na obecne trendy demograficzne możemy śmiało stwierdzić, że nadchodzi era osób dojrzałych, seniorów – i tutaj przewidujemy wzrosty. Dodatkowo rozwinie się szeroka kategoria self-care – dbanie o swój dobrostan fizyczny i psychiczny.

Czego oczekują wasi klienci? Jakie produkty, usługi,obszary są dla nich najważniejsze?

Nasi klienci oczekują szybkiej dostawy, szerokiego asortymentu, atrakcyjnych cen i eksperckiej wiedzy. Bardzo istotne są dla nich dla informacje o produktach, a opisy na kartach produktowych odgrywają ważną rolę w decyzjach zakupowych. 

Ważne są również bezpieczeństwo strony oraz dobre doświadczenia, ujęte w opiniach w serwisach zewnętrznych.

No i na koniec: komunikacja wizualna i możliwość utożsamienia się w ten sposób z marką.

Melisa.pl będzie działać tylko w obszarze e-commerce? A może rozważacie otwieranie punktów stacjonarnych?

Mamy szerokie plany rozwoju. Obecnie najważniejszy jest dla nas biznes e-commerce – i właśnie na tym będziemy się skupiać przez najbliższe miesiące.

Jak widzi Pan rozwój platformy w perspektywie najbliższych kilku lat? 

Przede wszystkim chcemy być jeszcze bliżej klientów oraz prezentować im spersonalizowane komunikaty i ofertę. Na pewno postawimy też na wzmocnienie i unowocześnienie infrastruktury logistycznej. 

Kolejnym punktem będzie pogłębienie współpracy z partnerskimi markami i producentami. Mamy też sporo planów dotyczących dodawania kolejnych narzędzi, które ułatwią i przyspieszą proces zakupowy, a także stałego ulepszania UX, tak by zakupy u nas były prawdziwą przyjemnością.

W którą stronę pójdą zmiany na rynku drogeryjno-aptecznym?

Jak pokazały ostatnie lata, rynek apteczno-drogeryjny zmienia się bardzo dynamicznie, czasem wręcz gwałtownie. Naszym zadaniem jest śledzenie najnowszych trendów i technologii oraz wdrażanie ich na naszej platformie.

Patrząc na obecne trendy demograficzne możemy śmiało stwierdzić, że nadchodzi era osób dojrzałych, seniorów – i tutaj przewidujemy wzrosty. Dodatkowo rozwinie się szeroka kategoria self-care – dbanie o swój dobrostan fizyczny i psychiczny.

Mamy też nadzieję, że wraz ze zmianami demograficznymi, zwiększa się w społeczeństwie świadomość o zdrowiu, profesjonalnej pielęgnacji skóry i również w tych obszarach zauważymy poprawę dynamiki sprzedaży.

Powyższa rozmowa ukazała się pierwotnie w grudniu 2025 w roczniku Wiadomości Kosmetycznych 2025/26, wydanym w formie drukowanej.

Ten 160-stronicowy magazyn z okładką autorstwa uznanej graficzki Oli Niepsuj można można nabyć tutaj 

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
29. styczeń 2026 06:16