StoryEditor
Producenci
01.02.2019 00:00

Elfa Pharm i Allvernum łączą siły w dystrybucji [TYLKO U NAS]

Firmy Elfa Pharm i Allvernum połączyły siły, by umacniać swoje biznesy. Elfa Pharm świadczy dla Allvernum usługi logistyczne i jej przedstawiciele handlowi zajmują się obecnie sprzedażą produktów obu firm do detalu. Firmy będą się też wspierać na innych polach, w tym w rozwoju nowych brandów, w zakupie surowców, czy otwieraniu nowych rynków eksportowych. Spółki pozostają odrębne kapitałowo.

Zdaniem Jarosława Topolskiego, współwłaściciela i prokurenta Elfa Pharm Polska, współpraca firm kosmetycznych na zasadzie synergii i wzajemnego korzystania ze swojego potencjału może być receptą na dalszy rozwój, ograniczenie kosztów oraz dywersyfikację odbiorców detalicznych. – Konkurencja na polskim rynku jest bardzo ostra, rosną wymagania sieci handlowych, ale moim zdaniem nadal są możliwości rozwoju, kiedy firmy zaczynają ze sobą współpracować i łączyć siły. Nie chodzi jednak o przejęcia kapitałowe, a o wykorzystanie wzajemnego potencjału, skorzystanie z tego, w czym każda z nich jest najlepsza. To daje możliwości do negocjacji np. warunków zakupu czy odsprzedaży surowców, magazynowania towarów czy organizacji dostaw. Dla wielu firm choćby minimum logistyczne jest trudne do udźwignięcia, a kiedy działa się razem, wysyłki zaczynają być opłacalne – tłumaczy Jarosław Topolski.

Właśnie na takich zasadach będzie się odbywała współpraca Elfa Pharm z firmą Allvernum. We wrześniu ubiegłego roku spółka Elfa Pharm, w związku ze swoim szybkim rozwojem, przeniosła się do nowej siedziby do podkrakowskiej Skawiny. Firma dysponuje teraz nowoczesnym magazynem wysokiego składowania o powierzchni blisko 3000 mkw. ma także do dyspozycji 600 mkw. powierzchni biurowej. Z magazynu realizowane są wysyłki na cały świat, do odbiorców hurtowych i detalicznych oraz do odbiorców końcowych (obsługa klientów sklepu internetowego). Firma zatrudnia także 17 przedstawicieli handlowych. – Uważam, że jest to nasza siła. Wielu firm nie stać na własny zespół sprzedażowy, albo mają tak wąski asortyment, że zatrudnianie przedstawicieli handlowych im się nie opłaca – mówi Jarosław Topolski. Teraz z tego potencjału skorzysta także Allvernum. Elfa Pharm prowadzi także rozmowy o współpracy z jeszcze jedną polską firmą.

Nowy magazyn wysokiego składowania firmy Elfa Pharm Polska w Skawinie. Ponad 3000 mkw.

Spółka Allvernum podnajęła biuro od Elfa Pharm i obie firmy mieszczą się obecnie przy Al. Krakowskiej 87A w Skawinie. Przedstawiciele handlowi Elfa Pharm dostarczają kosmetyki obu firm do odbiorców detalicznych. – To rozwiązanie jest dla nas korzystne, ponieważ jestem wciąż na początku drogi rozwojowej i nie byłam w stanie zatrudnić tylu ludzi, żeby pokryć cały kraj i zapotrzebowanie detalistów – mówi otwarcie Urszula Pierzchała, współwłaścicielka i prezes zarządu Allvernum. – Przedstawiciele handlowi Elfa Pharm obsługują klientów w całej Polsce. Jest to zespół profesjonalistów, którzy mają ugruntowaną pozycję wśród klientów i bardzo dobrą renomę – podkreśla.

Firmy Elfa Pharm i Allvernum pochodzą z Krakowa. Ich właściciele nie ukrywają, że znają się od lat, darzą szacunkiem i sympatią. To również zadecydowało o propozycji współpracy, jaką Dorota i Jarosław Topolscy złożyli Urszuli Pierzchale. – Współpraca z Allvernum jest dla nas wejściem w kategorie, których do tej pory nie mieliśmy. To rozszerza portfolio produktów, które oferują nasi przedstawiciele. Odciążamy Allvernum w logistyce, dzięki czemu Urszula Pierzchała może się zająć tym, w czym ma bardzo wysokie kompetencje, czyli tworzeniem nowych brandów, rozwojem marek, wdrożeniami nowości w swojej firmie, a zarazem będzie dla nas cennym konsultantem w zakresie marketingu – mówi Dorota Topolska, współwłaścicielka Elfa Pharm.

Urszula Pierzchała jest od lat związana z rynkiem kosmetycznym. Pełniła m.in. funkcję dyrektora marketingu w Eveline Cosmetics oraz wiceprezesa zarządu i dyrektora sprzedaży i marketingu w spółce Miraculum. Ma na koncie tytuł Dyrektora Marketingu Roku 2011. Pięć lat temu otworzyła wraz z grupą przyjaciół własną firmę Allvernum (wcześniej Allverne). W ciągu ostatnich lat firma przeszła zmiany właścicielskie, ale utrzymała zaplanowany kurs rozwoju brandów. W portfolio firmy jest obecnie ok.100 produktów pod markami Allvernum i Vitea. – Obie marki chcę nadal rozwijać. Biorąc pod uwagę to, że podchodzę do współpracy z Elfa Pharm długofalowo, mamy niepisane porozumienie, że będziemy się starali tworzyć produkty, które nie są konkurencyjne. Nie będę inwestować np. w kategorię kosmetyków do włosów, w której Elfa Pharm ma bardzo mocną pozycję, a Elfa Pharm nie będzie inwestować w kategorię perfumerii, która jest mocną stroną Allvernum. Będę natomiast chciała wprowadzić na rynek produkty apteczne, ponieważ Elfa Pharm ma bardzo dobrze rozwiniętą dystrybucję w aptekach – zapowiada Urszula Pierzchała. Allvernum sprzedaje swoje produkty na rynku tradycyjnym i nowoczesnym. Ma podpisane umowy z takimi sieciami jak Hebe, Natura, sprzedaje w wybranych marketach E. L’Eclerc. Prowadzi rozmowy z siecią Super-Pharm. Rozwija także sprzedaż eksportową.

Dorota i Jarosław Topolscy w branży kosmetycznej działają od blisko 20 lat. Kiedyś prowadzili własne hurtownie i drogerie. W 2011 r., wspólnie ze swoim wieloletnim znajomym, założycielem i właścicielem holdingu ELFA, Dmytro Popowem, zainicjowali w Krakowie działalność spółki Elfa Pharm Polska, która – jak opowiadają – zrodziła się z zapotrzebowania na produkty dostępne cenowo i łączące najnowsze zdobycze technologii z tradycją ziołolecznictwa. Elfa Pharm Polska odpowiada za kreację kosmetyków, nadzór nad ich produkcją w fabrykach należących do holdingu ELFA (działają w Polsce, na Ukrainie i na Słowacji) oraz za sprzedaż na polskie i zagraniczne rynki. W portfolio firmy znajdują się takie marki jak Green Pharmacy, O’Herbal, Dr. Santé, Intensive Hair Therapy, Fresh Juice oraz Vis Plantis i Elements. W krakowskiej spółce Elfa Pharm pracuje ok. 50 osób, w całym holdingu – ponad 1000. Elfa Pharm Polska utrzymała rodzinny charakter, w firmie pracuje już drugie pokolenie rodziny Topolskich.

Elfa Pharm Polska współpracuje ze wszystkimi największymi sieciami drogeryjnymi i aptecznymi, a także z sieciami hipermarketów i supermarketów. Cały czas duży potencjał właściciele firmy widzą w rynku tradycyjnym i równomiernie rozwijają wszystkie kanały dystrybucji. Za około 40 proc. sprzedaży odpowiada handel nowoczesny, za ponad 30 proc. rynek tradycyjny, ponad 30 proc. stanowi eksport, ok. 4-5 proc. to sprzedaż przez internet. W ubiegłym roku Elfa Pharm Polska wypuściła na rynek ok. 70 nowych produktów. Na ten rok właściciele firmy zapowiadają wdrożenia nowych linii i produktów (m.in. kosmetyki dla mężczyzn), redesign opakowań i odnowienie receptur istniejących produktów. Bardzo duży nacisk położą także na rozwój eksportu, który rośnie w firmie o kilkaset procent rocznie.

O firmie Elfa Pharm czytaj także: Elfa Pharm zdobywa świat

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
29.04.2026 09:51
Birkenstock od stóp do… końcówek palców. Producent kultowych klapek debiutuje z linią lakierów do paznokci
Lakiery do paznokci Birkenstock są wolne od 23 kontrowersyjnych składników chemicznych, co stawia je w czołówce bezpiecznych lakierów tradycyjnychBirkenstock

Niemiecki gigant Birkenstock, znany dotychczas głównie z rewolucjonizowania rynku obuwia ortopedycznego i lifestylowego, wykonuje odważny krok w stronę segmentu kosmetycznego. Marka oficjalnie zaprezentowała linię wegańskich lakierów do paznokci Care Essentials. To nie tylko uzupełnienie oferty akcesoriów, ale element szerokiej strategii, która w 2025 roku wywindowała sprzedaż grupy do rekordowego poziomu 2,1 mld euro.

Care Essentials, czyli clean beauty w wersji premium

Nowa kolekcja lakierów do paznokci została zaprojektowana jako naturalne dopełnienie kultowych sandałów. Birkenstock stawia na rygorystyczne standardy składu, wpisując się w najsilniejsze trendy rynku kosmetycznego 2026 roku:

  • Formuła „23-free”: produkty są wolne od 23 kontrowersyjnych składników chemicznych, co stawia je w czołówce bezpiecznych lakierów tradycyjnych.
  • Roślinna baza: składniki pozyskiwane są m.in. z buraków cukrowych i trzciny cukrowej.
  • Portfolio kolorystyczne: pięć odcieni inspirowanych naturą (Eggshell, Light Rose, Crocus, Surf Green, Red).
  • Kompleksowość: linię uzupełniają Base Coat, Top Coat oraz zmywacz wzbogacony olejkiem ze słodkich migdałów.

Wszystkie produkty z serii produkowane są w Europie, a ich cena detaliczna została ustalona na poziomie 16 euro za sztukę.

Finansowy sprint: wyniki powyżej prognoz

Ekspansja w segment kosmetyczny odbywa się na fundamencie imponujących wyników finansowych. Pierwszy kwartał bieżącego roku finansowego (zakończony 31 grudnia 2025 r.) przyniósł grupie wzrost sprzedaży o 18 proc. (z wyłączeniem efektów walutowych), osiągając poziom 402 mln euro.

Jak wyglądały wzrosty sprzedaży z podziałem na poszczególne regiony?

  • Azja i Pacyfik (APAC) +37 proc.
  • Region EMEA  +17 proc.
  • Ameryki  +14 proc.

Co istotne dla sektora biznesowego, dywizja B2B Birkenstock urosła o 24 proc., wyprzedzając dynamikę kanału direct-to-consumer (DTC), który odnotował 12-procentowy wzrost.   

Inwestycje i wizja miliarda euro

Birkenstock nie tylko sprzedaje, ale i intensywnie inwestuje. W samym I kwartale grupa przeznaczyła 38 mln euro na rozwój, z czego niemal połowa trafiła na zakup i modernizację nowego zakładu produkcyjnego we wschodnich Niemczech. To tam ma bić serce operacyjne, które pozwoli zrealizować ambitny cel: wygenerowanie dodatkowego 1 mld euro przychodu w ciągu najbliższych trzech lat.

Nasza filozofia opiera się na holistycznym podejściu do zdrowia stóp. Lakiery do paznokci to naturalny krok dla marki, która od dekad dba o funkcjonalność i estetykę kończyn dolnych” – podkreślają przedstawiciele grupy.

Z kwaterą główną w Linz am Rhein i zespołem 6200 pracowników, Birkenstock (którego ponad 95 proc. produktów montowanych jest w Niemczech) staje się potężnym graczem na pograniczu mody, zdrowia i urody.

image

Birkenstock wprowadził produkty pielęgnacyjne do stóp

Dlaczego takie rozszerzenie portfolio ma sens?

Dla branży kosmetycznej wejście Birkenstock to sygnał, że granice między kategoriami „lifestyle” a „beauty” ostatecznie zniknęły. Marka wykorzystuje swoją potężną bazę lojalnych klientów, by sprzedawać im produkty komplementarne o wysokiej marży.

Wprowadzenie lakierów, które są produkowane w Europie i oparte na „czystych” składach, to uderzenie w czuły punkt świadomego konsumenta 2026 roku. Wygląda na to, że Birkenstock zamierza pomalować świat luksusowego komfortu na swoje własne kolory.

Źródło: raport inwestorski Birkenstock Group (Q1 FY26), komunikat prasowy Birkenstock

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
28.04.2026 10:35
Hydior vs DIOR – siła renomy znaków towarowych w sektorze beauty
Natalia Basałaj, radca prawny, Kancelaria Hansberry Tomkielmat.pras.

W niniejszym artykule na przykładzie sprawy dotyczącej sprzeciwu spółki Dior wobec zgłoszenia znaku towarowego „Hydior” chciałam zwrócić uwagę przede wszystkim producentów z branży beauty, jak szeroka i skuteczna jest ochrona renomowanych znaków towarowych. Warto zachować dużą ostrożności przy kreowaniu oznaczeń inspirowanych znanymi markami – pisze Natalia Basałaj, radca prawny, Kancelaria Hansberry Tomkiel.

100 Najlepszych Globalnych Marek 2025

Międzynarodowa firma konsultingowa Interbrand opublikowała kolejny ranking „Najlepszych Globalnych Marek 2025” (tzw. Best Global Brands 2025), sklasyfikowanych według ich wartości w miliardach dolarów, przy uwzględnieniu trzech kryteriów: wyników finansowych produktów lub usług oznaczonych daną marką, roli marki w procesie podejmowania decyzji zakupowych oraz siły marki rozumianej jako jej zdolność do generowania przyszłych przychodów.

Na szczycie zestawienia niezmiennie od lat znajduje się marka Apple, a tuż za nią marki innych technologicznych gigantów, tj. Microsoft (2. miejsce), Amazon (4.) i Google (5.). Wśród 100 najbardziej wartościowych marek świata nie zabrakło kilku marek z branży beauty: Louis Vuitton (12.), Chanel (24.), Gucci (69.), L’Oréal (59.), Dior (84.), a także Sephora, która zajmuje miejsce 93. 

Jeśli chodzi o markę Dior, to w 2025 r. (względem 2024 r.) odnotowała spadek wartości o 10% (do 9,3 mld USD). Nie świadczy to jednak o jej słabości, lecz raczej o wolniejszym tempie wzrostu dużych marek kosmetycznych w stosunku do marek z innych branży, a także o rosnącej konkurencji.

Jednocześnie handlujące kosmetykami platformy sprzedażowe (np. Amazon) i dystrybutorzy kosmetyków (Sephora) odnotowali wzrost (odpowiednio o 7%, do 319,9 mld USD i 7,7 mld USD). Może to wynikać z faktu, że obecnie rynek kosmetyczny jest rozdrobniony, a tego typu podmioty sprzedają produkty wielu marek i zwiększają swój udział w sprzedaży. Dodatkowo wartość marek technologicznych, takich jak Apple czy Microsoft, rośnie szybciej, podnosząc ogólny poziom rankingu. Przez to nawet stabilne marki kosmetyczne mogą wypadać względnie słabiej.

image

NIVEA vs. NIVELIUM: jak nie wpaść w pułapkę przesadnej inspiracji cudzą marką?

Obecność takich marek jak Chanel i Dior w rankingu potwierdza silną pozycję luksusowych domów mody w branży kosmetycznej. Jednocześnie wszystkie marki ujęte w rankingu można uznać za renomowane nie tylko w potocznym znaczeniu, ale także w rozumieniu prawa własności przemysłowej. Choć przepisy nie zawierają ścisłej definicji pojęcia renomy, zgodnie z utrwalonym podejściem doktryny i orzecznictwa, renoma oznacza, że znak towarowy:

•    jest rozpoznawalny wśród znacznej części właściwego kręgu odbiorców, 

•    kojarzy się z wysoką jakością i określonymi, stale spełnianymi cechami towarów lub usług. 

Sprawa dotycząca sprzeciwu do unijnego zgłoszenia „Hydior”

Praktyczne znaczenie kwestii renomy znaków towarowych wyjaśnia poniżej omawiany spór dotyczący oznaczeń DIOR vs. Hydior. Zapadła w tej sprawie decyzja EUIPO w przystępny sposób pokazuje, jak w praktyce: wykazać renomę znaku towarowego, oceniać podobieństwo oznaczeń oraz towarów i usług, a także jakie znaczenie mają realia rynkowe branży beauty dla przedsiębiorców.

3 marca 2025 r. spółka Parfums Christian Dior z siedzibą w Paryżu (dalej „Wnosząca sprzeciw” lub „Dior”) wniosła sprzeciw wobec zgłoszenia unijnego znaku towarowego „Hydior” (EUTM 19112537), dokonanego przez osobę fizyczną, Chengnv Chen z Shenzhen w Chinach (dalej: „Zgłaszający”). Sprzeciw oparto na wcześniejszym francuskim znaku towarowym „DIOR” (FR 1319530), podnosząc zarzut naruszenia jego renomy oraz istnienia wprowadzającego w błąd podobieństwa między oznaczeniami.

Decyzją z 26 marca 2026 r. (B 3235486) EUIPO uwzględniło sprzeciw w całości ze względu na naruszenie renomy wcześniejszego znaku „DIOR” i odrzuciło zgłoszenie.

Odmówiono rejestracji znaku „Hydior” ponieważ zostały łącznie spełnione trzy wskazane w rozporządzeniu Unii Europejskiej przesłanki:

1.    Wcześniejszy znak cieszy się renomą we Francji; 

2.    Oznaczenia są podobne;

3.    Używanie późniejszego znaku bez uzasadnionej przyczyny mogłoby przynieść Zgłaszającemu nienależną korzyść.

Ad. 1 Jak wykazać renomę oznaczenia na przykładzie Dior

Zdaniem EUIPO wnosząca sprzeciw wykazała, że znak towarowy „DIOR” cieszy się renomą we Francji, w szczególności w odniesieniu do kosmetyków i perfum w klasie 3.

Na potwierdzenie renomy Dior przedstawił szeroki materiał dowodowy, obejmujący w szczególności:

•    materiały reklamowe, 

•    oświadczenia dotyczące danych sprzedażowych za lata 2022–2024, 

•    sprawozdania roczne za lata 2018–2023, 

•    artykuły prasowe (np. „Początki Diora i historia kultowego domu mody” w Vogue France z 2023 r.) opisujące rozwój marki od 1947 r., 

•    pozycję w rankingach marek, w tym we wspomnianym rankingu Interbrand „Best Global Brands” (lata 2021–2024), 

•    dane o obecności w mediach społecznościowych i Internecie (m.in. LinkedIn, TikTok, Pinterest, Facebook), 

•    informacje dotyczące udziałów rynkowych, wydatków reklamowych oraz inwestycji w latach 2017–2024.

Zwracam uwagę, że Wnoszący sprzeciw musi udowodnić, że znak towarowy, na którym opiera się sprzeciw, uzyskał renomę jeszcze przed datą zgłoszenia spornego oznaczenia, a w tym wypadku przed 3 marca 2025 r. 

Moim zdaniem najbardziej przekonującymi dowodami na renomę znaku towarowego najczęściej będą raporty finansowe oraz dane dotyczące nakładów na działania marketingowe, a także publiczne rankingi branżowe czy wyniki badań opinii publicznej potwierdzające wysoki poziom rozpoznawalności wśród odbiorców.

Ad. 2 Poza renomą konieczne jest podobieństwo oznaczeń

EUIPO uznało, że oznaczenia „DIOR” i „Hydior” są podobne wizualnie i fonetycznie, ponieważ wcześniejszy znak „DIOR” jest w całości zawarty w zgłoszonym oznaczeniu:

W ocenie Urzędu część właściwego kręgu odbiorców może postrzegać element „DIOR” jako nazwisko, co wzmacnia prawdopodobieństwo skojarzenia obu znaków. W konsekwencji istnieje ryzyko, że konsumenci dokonają ich powiązania i uznają je za pochodzące z tego samego lub powiązanego źródła. 

Urząd wskazał, że porównywane znaki są słowne, więc chronione jest samo słowo, a nie jego zapis. W konsekwencji dla oceny podobieństwa oznaczeń (wizualnego i fonetycznego) nie ma znaczenia użycie wielkich lub małych liter, o ile zapis jest typowy (bez szczególnych elementów graficznych, stylizacji czy wyróżników, które mogłyby zmieniać jego odbiór). EUIPO uznało więc, że podobieństwo wizualne i fonetyczne ma na tyle intensywny charakter, że może prowadzić do natychmiastowego mentalnego skojarzenia znaku „Hydior” ze znaną marką „DIOR” w świadomości odbiorców.

Co istotne, przy renomie porównywane towary nie muszą być do siebie podobne

Pomimo że sporne towary w klasie 21, takie jak puste butelki, flakony, butelki szklane, atomizery, spraye czy pojemniki nie są identyczne ani wysoce podobne z towarami Dior, zostały uznane za powiązane funkcjonalnie i rynkowo z kosmetykami i perfumami. 

Produkty te mogą służyć do przechowywania, dozowania lub stosowania kosmetyków, na przykład do mieszania rozcieńczonych perfum lub olejków eterycznych z wodą w celu tworzenia dyfuzorów zapachowych, nadawania zapachu pomieszczeniom lub używania perfumowanych mgiełek do ciała z dodatkami dekoracyjnymi, takimi jak drobinki połysku lub brokat. Takie powiązanie zwiększa prawdopodobieństwo skojarzenia oznaczeń przez konsumentów.

Urząd bierze pod uwagę także realia rynkowe

Domy mody, szczególnie w segmencie luksusowym, często wprowadzają na rynek butelki i pojemniki jako element rozszerzania oferty o produkty związane z dekoracją i wyposażeniem wnętrz. Odzwierciedla to szerszą strategię brandingu lifestylowego, w ramach której konsumenci zachęcani są do kontaktu z estetyką marki w różnych kategoriach produktów. W efekcie te same grupy klientów mogą interesować się różnymi produktami tej samej marki i nie można wykluczyć istnienia powiązania rynkowego między porównywanymi produktami.

Ad. 3 Nieuczciwe wykorzystanie renomy wcześniejszego znaku

Skoro wcześniejszy znak towarowy Dior cieszy się renomą, a oznaczenia są podobne, EUIPO przystąpiło do oceny, czy używanie oznaczenia „Hydior” może prowadzić do uzyskania nienależnej korzyści.

Aby stwierdzić istnienie ryzyka szkody, konieczne jest ustalenie, czy – biorąc pod uwagę wszystkie istotne okoliczności – właściwy krąg odbiorców dostrzeże związek (skojarzenie) między porównywanymi znakami.

Przy ocenie tego „związku” EUIPO uwzględniło w szczególności:

•    stopień podobieństwa oznaczeń, 

•    charakter towarów, 

•    siłę renomy wcześniejszego znaku, 

•    jego zdolność odróżniającą. 

W konsekwencji Urząd uznał, że używanie znaku „Hydior” mogłoby prowadzić do nieuczciwego wykorzystania renomy znaku Dior. Istniało również ryzyko osłabienia jego zdolności odróżniającej i wizerunku, ponieważ Zgłaszający mógłby korzystać z prestiżu i atrakcyjności renomowanej marki bez ponoszenia własnych nakładów marketingowych.

Komentarz ekspercki:

System znaków towarowych w UE zapewnia wyjątkowo szeroką ochronę markom renomowanym, takim jak Dior, ponieważ nie wymaga, aby towary lub usługi były podobne do tych objętych spornym oznaczeniem.

W praktyce oznacza to, że rejestracja znaku „Hydior” mogłaby zostać uznana za naruszenie funkcji reklamowej znaku „DIOR”, ponieważ pozwalałaby na wykorzystanie budowanej przez 70 lat „siły przyciągania” oraz renomy marki w celu budowania skojarzeń z luksusem i wysoką jakością.

EUIPO podkreśla, że nawet niewielkie podobieństwo oznaczeń może prowadzić do naruszenia, jeżeli wywołuje skojarzenie z marką o silnej renomie. Im większa renoma znaku, tym szersza i bardziej rygorystyczna ochrona.

Dla branży beauty oznacza to w praktyce konieczność:

•    tworzenia wyraźnie odróżniających się nazw marek, 

•    wcześniejszego badania zdolności rejestrowej oznaczeń oraz  

•    uwzględniania ryzyka sprzeciwu już na etapie brandingu. 

W przeciwnym razie przedsiębiorcy narażają się nie tylko na odmowę rejestracji, ale również na konieczność kosztownego rebrandingu.

Natalia Basałaj, radca prawny, Kancelaria Hansberry Tomkiel

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
29. kwiecień 2026 10:09