StoryEditor
Producenci
01.02.2019 00:00

Elfa Pharm i Allvernum łączą siły w dystrybucji [TYLKO U NAS]

Firmy Elfa Pharm i Allvernum połączyły siły, by umacniać swoje biznesy. Elfa Pharm świadczy dla Allvernum usługi logistyczne i jej przedstawiciele handlowi zajmują się obecnie sprzedażą produktów obu firm do detalu. Firmy będą się też wspierać na innych polach, w tym w rozwoju nowych brandów, w zakupie surowców, czy otwieraniu nowych rynków eksportowych. Spółki pozostają odrębne kapitałowo.

Zdaniem Jarosława Topolskiego, współwłaściciela i prokurenta Elfa Pharm Polska, współpraca firm kosmetycznych na zasadzie synergii i wzajemnego korzystania ze swojego potencjału może być receptą na dalszy rozwój, ograniczenie kosztów oraz dywersyfikację odbiorców detalicznych. – Konkurencja na polskim rynku jest bardzo ostra, rosną wymagania sieci handlowych, ale moim zdaniem nadal są możliwości rozwoju, kiedy firmy zaczynają ze sobą współpracować i łączyć siły. Nie chodzi jednak o przejęcia kapitałowe, a o wykorzystanie wzajemnego potencjału, skorzystanie z tego, w czym każda z nich jest najlepsza. To daje możliwości do negocjacji np. warunków zakupu czy odsprzedaży surowców, magazynowania towarów czy organizacji dostaw. Dla wielu firm choćby minimum logistyczne jest trudne do udźwignięcia, a kiedy działa się razem, wysyłki zaczynają być opłacalne – tłumaczy Jarosław Topolski.

Właśnie na takich zasadach będzie się odbywała współpraca Elfa Pharm z firmą Allvernum. We wrześniu ubiegłego roku spółka Elfa Pharm, w związku ze swoim szybkim rozwojem, przeniosła się do nowej siedziby do podkrakowskiej Skawiny. Firma dysponuje teraz nowoczesnym magazynem wysokiego składowania o powierzchni blisko 3000 mkw. ma także do dyspozycji 600 mkw. powierzchni biurowej. Z magazynu realizowane są wysyłki na cały świat, do odbiorców hurtowych i detalicznych oraz do odbiorców końcowych (obsługa klientów sklepu internetowego). Firma zatrudnia także 17 przedstawicieli handlowych. – Uważam, że jest to nasza siła. Wielu firm nie stać na własny zespół sprzedażowy, albo mają tak wąski asortyment, że zatrudnianie przedstawicieli handlowych im się nie opłaca – mówi Jarosław Topolski. Teraz z tego potencjału skorzysta także Allvernum. Elfa Pharm prowadzi także rozmowy o współpracy z jeszcze jedną polską firmą.

Nowy magazyn wysokiego składowania firmy Elfa Pharm Polska w Skawinie. Ponad 3000 mkw.

Spółka Allvernum podnajęła biuro od Elfa Pharm i obie firmy mieszczą się obecnie przy Al. Krakowskiej 87A w Skawinie. Przedstawiciele handlowi Elfa Pharm dostarczają kosmetyki obu firm do odbiorców detalicznych. – To rozwiązanie jest dla nas korzystne, ponieważ jestem wciąż na początku drogi rozwojowej i nie byłam w stanie zatrudnić tylu ludzi, żeby pokryć cały kraj i zapotrzebowanie detalistów – mówi otwarcie Urszula Pierzchała, współwłaścicielka i prezes zarządu Allvernum. – Przedstawiciele handlowi Elfa Pharm obsługują klientów w całej Polsce. Jest to zespół profesjonalistów, którzy mają ugruntowaną pozycję wśród klientów i bardzo dobrą renomę – podkreśla.

Firmy Elfa Pharm i Allvernum pochodzą z Krakowa. Ich właściciele nie ukrywają, że znają się od lat, darzą szacunkiem i sympatią. To również zadecydowało o propozycji współpracy, jaką Dorota i Jarosław Topolscy złożyli Urszuli Pierzchale. – Współpraca z Allvernum jest dla nas wejściem w kategorie, których do tej pory nie mieliśmy. To rozszerza portfolio produktów, które oferują nasi przedstawiciele. Odciążamy Allvernum w logistyce, dzięki czemu Urszula Pierzchała może się zająć tym, w czym ma bardzo wysokie kompetencje, czyli tworzeniem nowych brandów, rozwojem marek, wdrożeniami nowości w swojej firmie, a zarazem będzie dla nas cennym konsultantem w zakresie marketingu – mówi Dorota Topolska, współwłaścicielka Elfa Pharm.

Urszula Pierzchała jest od lat związana z rynkiem kosmetycznym. Pełniła m.in. funkcję dyrektora marketingu w Eveline Cosmetics oraz wiceprezesa zarządu i dyrektora sprzedaży i marketingu w spółce Miraculum. Ma na koncie tytuł Dyrektora Marketingu Roku 2011. Pięć lat temu otworzyła wraz z grupą przyjaciół własną firmę Allvernum (wcześniej Allverne). W ciągu ostatnich lat firma przeszła zmiany właścicielskie, ale utrzymała zaplanowany kurs rozwoju brandów. W portfolio firmy jest obecnie ok.100 produktów pod markami Allvernum i Vitea. – Obie marki chcę nadal rozwijać. Biorąc pod uwagę to, że podchodzę do współpracy z Elfa Pharm długofalowo, mamy niepisane porozumienie, że będziemy się starali tworzyć produkty, które nie są konkurencyjne. Nie będę inwestować np. w kategorię kosmetyków do włosów, w której Elfa Pharm ma bardzo mocną pozycję, a Elfa Pharm nie będzie inwestować w kategorię perfumerii, która jest mocną stroną Allvernum. Będę natomiast chciała wprowadzić na rynek produkty apteczne, ponieważ Elfa Pharm ma bardzo dobrze rozwiniętą dystrybucję w aptekach – zapowiada Urszula Pierzchała. Allvernum sprzedaje swoje produkty na rynku tradycyjnym i nowoczesnym. Ma podpisane umowy z takimi sieciami jak Hebe, Natura, sprzedaje w wybranych marketach E. L’Eclerc. Prowadzi rozmowy z siecią Super-Pharm. Rozwija także sprzedaż eksportową.

Dorota i Jarosław Topolscy w branży kosmetycznej działają od blisko 20 lat. Kiedyś prowadzili własne hurtownie i drogerie. W 2011 r., wspólnie ze swoim wieloletnim znajomym, założycielem i właścicielem holdingu ELFA, Dmytro Popowem, zainicjowali w Krakowie działalność spółki Elfa Pharm Polska, która – jak opowiadają – zrodziła się z zapotrzebowania na produkty dostępne cenowo i łączące najnowsze zdobycze technologii z tradycją ziołolecznictwa. Elfa Pharm Polska odpowiada za kreację kosmetyków, nadzór nad ich produkcją w fabrykach należących do holdingu ELFA (działają w Polsce, na Ukrainie i na Słowacji) oraz za sprzedaż na polskie i zagraniczne rynki. W portfolio firmy znajdują się takie marki jak Green Pharmacy, O’Herbal, Dr. Santé, Intensive Hair Therapy, Fresh Juice oraz Vis Plantis i Elements. W krakowskiej spółce Elfa Pharm pracuje ok. 50 osób, w całym holdingu – ponad 1000. Elfa Pharm Polska utrzymała rodzinny charakter, w firmie pracuje już drugie pokolenie rodziny Topolskich.

Elfa Pharm Polska współpracuje ze wszystkimi największymi sieciami drogeryjnymi i aptecznymi, a także z sieciami hipermarketów i supermarketów. Cały czas duży potencjał właściciele firmy widzą w rynku tradycyjnym i równomiernie rozwijają wszystkie kanały dystrybucji. Za około 40 proc. sprzedaży odpowiada handel nowoczesny, za ponad 30 proc. rynek tradycyjny, ponad 30 proc. stanowi eksport, ok. 4-5 proc. to sprzedaż przez internet. W ubiegłym roku Elfa Pharm Polska wypuściła na rynek ok. 70 nowych produktów. Na ten rok właściciele firmy zapowiadają wdrożenia nowych linii i produktów (m.in. kosmetyki dla mężczyzn), redesign opakowań i odnowienie receptur istniejących produktów. Bardzo duży nacisk położą także na rozwój eksportu, który rośnie w firmie o kilkaset procent rocznie.

O firmie Elfa Pharm czytaj także: Elfa Pharm zdobywa świat

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
09.10.2026 10:52
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki / Materiał Partnera
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki / Materiał Partnera
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki
/ Materiał Partnera
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki
/ Materiał Partnera
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki
Gallery

Najpierw były dłonie terapeutów, tysiące zabiegów i codzienna praca ze skórą. Dopiero później pojawiły się kosmetyki. AMARI wykorzystuje doświadczenie swoich SPA jako przestrzeń, w której produkt spotyka się z profesjonalnym dotykiem, a wiedza z gabinetu trafia do codziennej pielęgnacji.

AMARI Cosmetics nie powstało jako kolejna marka kosmetyczna, która później postanowiła wejść do świata SPA. Droga była dokładnie odwrotna. Najpierw były gabinety SPA, dłonie terapeutów i codzienna praca ze skórą. Dopiero później pojawiła się potrzeba stworzenia własnych kosmetyków. Dziś AMARI przekłada doświadczenie zdobywane przez 10 lat w profesjonalnych gabinetach - rozwijając własną filozofię Amari Touch™ i tworząc pielęgnację, którą klientki mogą zabrać ze SPA do własnego domu 

Zanim powstały kosmetyki, był dotyk.

Historia AMARI Cosmetics nie zaczęła się od pomysłu na kolejny krem czy serum. Jej początkiem było AMARI Spa. Przez lata marka zdobywała doświadczenie poprzez codzienną pracę z ciałem i skórą podczas masaży oraz profesjonalnych rytuałów. Kosmetyk w takim środowisku przestaje być jedynie produktem stojącym na półce. Znaczenie ma nie tylko jego skład, lecz również konsystencja, zapach, poślizg, sposób rozprowadzania oraz to, jak zachowuje się pod wpływem ciepła dłoni. 

Dziś produkty AMARI są na co dzień wykorzystywane w 17 salonach SPA przez ponad 150 terapeutów. To właśnie profesjonalne środowisko SPA stało się jednym z najważniejszych elementów DNA marki.

SPA jako żywe laboratorium marki.

AMARI Cosmetics rozwija swoje formuły z myślą o skuteczności, sensoryczności i komforcie stosowania. Oprócz badań laboratoryjnych produkty są sprawdzane także w rzeczywistych warunkach SPA.

To pozwala obserwować m.in. sposób rozprowadzania kosmetyku, jego zachowanie podczas masażu, współpracę z ciepłem dłoni oraz odczucie, jakie pozostawia na skórze. 

W efekcie gabinet staje się dla marki czymś więcej niż miejscem świadczenia usług. Jest przestrzenią, w której produkt spotyka się z praktyką.

To interesujący model również z perspektywy rynku beauty. AMARI nie próbuje bowiem odtworzyć atmosfery SPA wyłącznie poprzez komunikację marketingową. SPA jest rzeczywistym źródłem doświadczenia marki i środowiskiem, w którym jej kosmetyki funkcjonują na co dzień.

Za kosmetykami stoją ręce terapeutów.

Jednym z wyróżników AMARI są ludzie, którzy zwykle pozostają poza pierwszym planem komunikacji marek kosmetycznych — masażyści i terapeuci.

To oni przez wiele godzin pracują z produktami na skórze klientów, poznając formuły poprzez dotyk i profesjonalną praktykę. Ich doświadczenie marka chce coraz mocniej przekładać na sposób tworzenia produktów oraz edukację konsumentek. 

Ocena produktu nie ma ograniczać się wyłącznie do samej formuły, ale obejmować również takie aspekty jak tekstura, poślizg, komfort aplikacji czy zachowanie kosmetyku podczas profesjonalnego rytuału. To właśnie profesjonalny dotyk ma być jednym z najbardziej charakterystycznych kodów AMARI.

Od rodzinnej fascynacji masażem do własnej marki.

Za historią AMARI stoi Marianna Sadkowska, założycielka marki.

Masaż był obecny w jej życiu znacznie wcześniej niż biznes beauty. Jej mama jest profesjonalną masażystką, dlatego znaczenie dotyku i pracy z ciałem poznawała od dzieciństwa. 

Kolejnym ważnym momentem była podróż do Azji i doświadczenie profesjonalnego masażu tajskiego. To właśnie ono stało się jednym z impulsów do stworzenia pierwszego AMARI Spa. Dlatego azjatyckie inspiracje w AMARI nie mają pełnić wyłącznie funkcji estetycznej. Marka czerpie przede wszystkim z podejścia do ciała, dotyku, rytuału i świadomego poświęcania czasu pielęgnacji.

„Zdecydowanie jakość, i to powtórzę kilka razy: jakość, jakość i jeszcze raz jakość. To jest absolutny fundament Amari Spa.” - Marianna Sadkowska, założycielka AMARI. 

 

 

To zdanie dobrze tłumaczy również genezę AMARI Cosmetics.

W profesjonalnym SPA kosmetyk nie jest bowiem jedynie dodatkiem do zabiegu. Jego tekstura, zapach, poślizg, sposób rozprowadzania i zachowanie pod wpływem ciepła dłoni wpływają na całe doświadczenie klienta

Jak podkreśla Marianna Sadkowska, produkty wykorzystywane podczas zabiegów są integralną częścią jakości usługi. Potrzeba zapewnienia odpowiedniego standardu także w tym obszarze stała się jednym z powodów stworzenia własnej marki AMARI Cosmetics. 

Filozofia Amari Touch™ – kosmetyk to dopiero początek.

Współczesny rynek beauty przez lata zachęcał konsumentki do rozbudowywania rutyn pielęgnacyjnych o kolejne produkty i etapy. AMARI chce zaproponować nieco inną perspektywę. Nie chodzi o to, aby koniecznie dodawać kolejny krok. Chodzi o to, aby zmienić sposób wykonywania tych, które już są częścią codzienności.

Tak powstała filozofia Amari Touch™, która łączy trzy elementy: produkt + dotyk + rytuał.

Kosmetyk staje się punktem wyjścia do kilku minut świadomej pracy z ciałem. Sposób rozprowadzania produktu, ruch dłoni czy tempo aplikacji mają sprawić, że zwykła pielęgnacja zacznie przypominać mały rytuał zaczerpnięty z doświadczenia SPA. 

To również sposób na przeniesienie kompetencji terapeutów poza gabinet: profesjonalne techniki są upraszczane do gestów, które konsumentka może wykonać samodzielnie w domu.

Od pielęgnacji twarzy po rytuały ciała. Bestsellery AMARI Cosmetics.

Portfolio AMARI Cosmetics rozwija się wokół dwóch uzupełniających się światów: pielęgnacji twarzy oraz rytuałów pielęgnacji ciała. Marka konsekwentnie buduje ofertę w taki sposób, aby kosmetyki mogły funkcjonować zarówno samodzielnie, jak i jako kolejne etapy domowego rytuału inspirowanego doświadczeniem AMARI Spa.

W kategorii pielęgnacji twarzy znajdują się produkty oczyszczające, peelingi, serum, kremy i maski. Wśród kluczowych propozycji są m.in. nawilżający krem na dzień THAI HYDRA, regenerujący krem na noc THAI REPAIR oraz jeden z bestsellerów marki -dwufazowe serum ze złotem GOLD ELIXIR. Ten ostatni łączy dwie fazy aktywowane poprzez wstrząśnięcie produktu formuła zawiera m.in. składniki nawilżające, oleje roślinne oraz złote drobinki nadające skórze subtelny blask. AMARI Cosmetics

Szczególnie rozbudowaną częścią portfolio jest jednak pielęgnacja ciała, bezpośrednio związana ze DNA marki AMARI SPA. Tworzą ją żele pod prysznic, peelingi, balsamy, bogate masła oraz olejki, które można wykorzystywać także podczas masażu. Produkty występują w różnych liniach zapachowych i pielęgnacyjnych, dzięki czemu klient może budować wieloetapowy rytuał: od oczyszczenia i złuszczenia skóry, przez jej nawilżenie i odżywienie, aż po masaż olejkiem. 

Wśród produktów budujących rozpoznawalność portfolio znajduje się również rozświetlające masło do ciała THAI GOLD. Bogata formuła z masłem shea i olejami roślinnymi została uzupełniona złotymi drobinkami, które pozostawiają na skórze subtelny efekt glow. Produkt może być stosowany zarówno w codziennej pielęgnacji, jak i jako element rytuału masażu ciała. 

Tym, co spaja tak szerokie portfolio, nie ma być jednak wyłącznie wspólna estetyka czy inspiracja Azją. AMARI buduje produkty wokół idei rytuału - kosmetyk ma odpowiadać na konkretną potrzebę skóry, ale jednocześnie angażować zapach, teksturę i dotyk. Dzięki temu klient może odtworzyć w domu kolejne etapy doświadczenia znanego z AMARI SPA: oczyścić skórę, wygładzić ją peelingiem, otulić balsamem lub masłem i zakończyć pielęgnację masażem olejkiem.

GOLD ELIXIR – pielęgnacja, którą trzeba najpierw wstrząsnąć.

Jednym z najbardziej charakterystycznych produktów AMARI jest GOLD ELIXIR, dwufazowe serum do twarzy.

Przed aplikacją obie fazy należy połączyć poprzez wstrząśnięcie butelki — gest stał się punktem wyjścia do charakterystycznego dla produktu The Golden Shake.

Formuła łączy kompleks kwasu hialuronowego z fazą olejową, w której znalazły się m.in. oleje jojoba, krokoszowy, tamanu, ryżowy i z rokitnika, a także skwalan. Serum zawiera również złote drobinki, dzięki którym sama aplikacja zyskuje dodatkowy wymiar sensoryczny. To przykład podejścia AMARI, w którym formuła, tekstura i sposób aplikacji tworzą jedno doświadczenie.

THAI MANGO – pielęgnacja ciała zamieniona w rytuał

Sensoryczny charakter marki szczególnie wyraźnie widać w linii THAI MANGO. Linia obejmuje żel pod prysznic, peeling, balsam i olejek. Cztery produkty tworzą kompletny rytuał oczyszczenia, wygładzenia i nawilżenia skóry, połączony charakterystycznym, tropikalnym zapachem mango.

Produkty można stosować jako kolejne elementy domowego rytuału: oczyszczenie skóry, peeling wykonywany okrężnymi ruchami oraz balsam rozgrzany wcześniej w dłoniach i aplikowany powolnymi, otulającymi ruchami.

W ten sposób marka próbuje odtworzyć w domu nie tyle konkretny zabieg gabinetowy, ile sposób myślenia o pielęgnacji wyniesiony ze SPA.

Beauty coraz częściej sprzedaje doświadczenie, nie tylko produkt.

Rynek kosmetyczny jest dziś niezwykle konkurencyjny. Konsument może wybierać pomiędzy setkami produktów komunikujących podobne składniki aktywne, potrzeby skóry i efekty pielęgnacyjne. Dlatego coraz większego znaczenia nabiera odpowiedź na pytanie: dlaczego właśnie ta marka ma być zapamiętana?

AMARI buduje swoją odpowiedź wokół doświadczenia, którego nie musi tworzyć od podstaw na potrzeby komunikacji kosmetyków. Ono już istnieje — w gabinetach SPA, pracy terapeutów i codziennym kontakcie ze skórą.

To właśnie z tego doświadczenia marka chce tworzyć własny, rozpoznawalny świat pielęgnacji. Nie tylko produkt.


AMARI Cosmetics.
BORN IN THE SPA.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
07.10.2026 14:32
Miraculum zwiększa sprzedaż. Po trzech kwartałach 2026 r. przychody wzrosły o 9 proc.
W centrum strategii znalazły się Pani Walewska, Wars, JOKO, Miraculum, Prastara oraz Chopin.Miraculum

Miraculum szacuje, że w okresie od stycznia do września 2026 r. osiągnęło 41,91 mln zł przychodów ze sprzedaży netto. Oznacza to wzrost o 9 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2025 r. Spółka realizuje jednocześnie strategię na lata 2026–2030, zakładającą koncentrację na sześciu kluczowych markach kosmetycznych.

Miraculum szacuje przychody ze sprzedaży netto w pierwszych trzech kwartałach 2026 r. na 41,910 mln zł. W analogicznym okresie 2025 r. sprzedaż netto wyniosła 38,559 mln zł. Oznacza to wzrost o 3,351 mln zł, czyli 9 proc. rok do roku.

Tegoroczny wynik oznacza również wyraźne zwiększenie dynamiki sprzedaży w porównaniu z pierwszym półroczem. Po sześciu miesiącach 2026 r. Miraculum raportowało 27,921 mln zł przychodów netto, wobec 27,652 mln zł rok wcześniej. W ujęciu rocznym oznaczało to wówczas wzrost o zaledwie 1 proc.

Oznacza to, że w samym trzecim kwartale spółka wygenerowała szacunkowo około 13,989 mln zł przychodów ze sprzedaży netto. Dla porównania, w III kwartale 2025 r. sprzedaż wyniosła około 10,907 mln zł, jeśli różnicę między wynikami dziewięciomiesięcznymi i półrocznymi potraktować jako przybliżenie. Wzrost sprzedaży w tym ujęciu wyniósł więc około 28 proc.

Sześć marek w centrum strategii

Wyniki sprzedażowe są realizowane w momencie wdrażania przez Miraculum nowej strategii rozwoju na lata 2026–2030, przedstawionej przez spółkę na początku czerwca 2026 r. Jednym z jej głównych założeń jest koncentracja na markach, które spółka uznaje za kluczowe dla dalszego rozwoju.

W centrum strategii znalazły się Pani Walewska, Wars, JOKO, Miraculum, Prastara oraz Chopin. Spółka chce wzmacniać ich pozycję poprzez wyraźniejsze zdefiniowanie cech poszczególnych marek i budowanie ich odrębności na rynku. Ma to służyć zarówno zwiększeniu konkurencyjności, jak i budowaniu długoterminowej wartości brandów.

image

Boom nostalgii lat 90.: które marki mogą na nim realnie zyskać i dlaczego

Taka strategia oznacza koncentrację zasobów na ograniczonej liczbie marek zamiast równomiernego rozwijania całego portfolio. W przypadku producenta posiadającego marki o różnym profilu i historii ma to pozwolić na bardziej precyzyjne określenie ich grup docelowych, pozycjonowania oraz przewag konkurencyjnych.

Miraculum zakłada przy tym dalszy rozwój sprzedaży zagranicznej. Europa pozostaje dla spółki kluczowym rynkiem, jednak jej potencjał wzrostu oceniany jest jako niższy niż w regionach rozwijających się. Wśród przyczyn spółka wskazuje przede wszystkim dojrzałość europejskiego rynku oraz wymagania regulacyjne.

Sprzedaż rośnie, ale sytuacja finansowa pozostaje wyzwaniem

Wzrost przychodów w 2026 r. należy analizować również w kontekście sytuacji finansowej Miraculum. Na 31 grudnia 2025 r. suma bilansowa spółki wynosiła 59,7 mln zł. Jednocześnie spółka wykazała 1,02 mln zł straty, a jej kapitał własny zmniejszył się do 27,8 mln zł.

Dane za trzy kwartały 2026 r. wskazują więc na poprawę dynamiki sprzedaży, szczególnie widoczną po słabszym pod względem wzrostu pierwszym półroczu. Przychody po dziewięciu miesiącach są już o 3,35 mln zł wyższe niż rok wcześniej, podczas gdy po sześciu miesiącach różnica wynosiła niespełna 0,27 mln zł.

Z perspektywy branży kosmetycznej kluczowe będzie zatem nie tylko utrzymanie 9-proc. dynamiki przychodów w całym 2026 r., ale także przełożenie wzrostu sprzedaży na poprawę rentowności. Strategia na lata 2026–2030 zakłada jednocześnie rozwój rozpoznawalnych polskich marek i ekspansję geograficzną, co będzie wymagało odpowiedniego poziomu inwestycji w marketing, dystrybucję i rozwój portfolio.

Po trzech kwartałach 2026 r. Miraculum znajduje się zatem w innym punkcie niż po pierwszym półroczu. Przychody wzrosły z 27,921 mln zł po sześciu miesiącach do szacowanych 41,910 mln zł po dziewięciu miesiącach, a dynamika roczna przyspieszyła z 1 do 9 proc. Kolejne miesiące pokażą, czy wzrost sprzedaży będzie miał charakter trwały i w jakim stopniu wesprze realizację celów przyjętych w strategii na lata 2026–2030.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
09. październik 2026 21:09