StoryEditor
Producenci
28.08.2024 17:16

Vis Plantis wybuduje własną fabrykę kosmetyków

Jarosław Topolski, prezes Vis Plantis (w środku) w Krakowskim Parku Technologicznym podczas odbierania decyzji o wsparciu w ramach programu Polska Strefa Inwestycji / fot. Krakowski Park Technologiczny

Vis Plantis – polska firma kosmetyczna z podkrakowskiej Skawiny wybuduje zakład produkcyjny w Szczurowej. Stało się to możliwe dzięki zwolnieniu podatkowemu, jakie firma otrzymała w ramach programu Polska Strefa Inwestycji od Krakowskiego Parku Technologicznego. Vis Plantis przeznaczy na inwestycję ponad 27 mln zł. W nowej fabryce będą produkowane kosmetyki so!flow, Pharma Care oraz kosmetyki dla zwierząt Wow!Pets.

Krakowski Park Technologiczny, który wydał właśnie 300. decyzję o wsparciu dla przedsiębiorców na terenie województwa małopolskiego i powiatu jędrzejowskiego. Trafiła ona do firmy Vis Plantis z podkrakowskiej Skawiny, która utworzy nowy zakład produkcyjny w Szczurowej.

Dzięki zwolnieniu podatkowemu, jakie firma otrzymała w ramach programu Polska Strefa Inwestycji, spółka wybuduje nowy zakład produkcyjny w miejscowości Szczurowa. Firma zakupi nieruchomość gruntową, wybuduje zakład produkcyjny, który obejmie także laboratorium badawczo-rozwojowe, laboratorium kontroli, magazyn surowców i opakowań oraz magazyn wyrobów gotowych. Wyposaży go również w nowoczesne linie produkcyjne do wytwarzania detergentów, mas kremowych oraz emulsji. Vis Plantis przeznaczy na ten cel 27,5 mln zł.

– Decyzja o rozpoczęciu inwestycji w postaci budowy siedziby oraz laboratorium badawczo-rozwojowego była bardzo trudna. W jej podjęciu pomogli nam przedstawiciele Krakowskiego Parku Technologicznego m.in. wskazując dogodne dla nas lokalizacje oraz informując o niezbędnych formalnościach i działaniach. Krakowski Park Technologiczny również pomógł nam w uzyskaniu decyzji o zwolnieniu z podatku dochodowego w ramach programu Polska Strefa Inwestycji. W przyszłości liczymy na dalszą współpracę w zakresie przystosowania firmy do zielonej rewolucji, jak również na pomoc we współpracy z uczelniami i szkołami branżowymi w zakresie prac R&D i kształcenia kadr – mówi Jarosław Topolski, prezes zarządu VisPlantis.

W nowej fabryce będą produkowane kosmetyki so!flow, Pharma Care oraz kosmetyki dla zwierząt Wow!Pets.

–  W tej chwili nie mamy własnej fabryki i produkujemy w kilku miejscach w Polsce, ale jest to już na chwilę obecną niewystarczające. Zawsze marzyliśmy o własnej fabryce i mam nadzieję, że uda się to nam zrealizować w najbliżej przyszłości – mówi nam Dorota Topolska, współwłaścicielka firmy Vis Plantis i prezes  Wow!Pets.

Vis Plantis to rodzinna spółka z polskim kapitałem, produkująca naturalne kosmetyki dla kobiet i mężczyzn. Nazwa, wywodząca się z łaciny, oznacza „siłę roślin” i to właśnie tą dewizą spółka kieruje się przy tworzeniu swoich produktów: z natury czerpie najcenniejsze i proste składy. Firmę założyli Dorota i Jarosław Topolscy. Obecnie prowadzą ją ze swoimi dziećmi –  Małgorzatą i Tomaszem. Do 2022 r. firma działała pod nazwą Elfa Pharm Polska i była dystrybutorem na Polskę marek ukraińskiej firmy Elfa Group. W lipcu br. firma ogłosiła, że wchodzi w nową kategorię produkty dla zwierząt.

Czytaj więcej: Vis Plantis wchodzi w nową kategorię produktową. W ofercie pojawiają się kosmetyki dla zwierząt pod marką Wow!Pets 

–  W ramach Polskiej Strefy Inwestycji wspieramy różnorodne branże, od technologii po usługi, a każda z firm, która skorzystała z programu, ma swoją unikalną historię sukcesu. Dzięki zwolnieniom podatkowym, przedsiębiorstwa inwestują w nowoczesne linie produkcyjne, rozwijają zaplecza badawczo-rozwojowe, automatyzują procesy, budują nowoczesne magazyny, optymalizują logistykę, a nawet inwestują w instalacje fotowoltaiczne. Przykłady przedsiębiorstw, które dzięki PSI zrealizowały swoje ambicje, pokazują, jak istotna jest ta inicjatywa. Firmy te nie tylko zwiększają swoje przychody, ale także tworzą nowe miejsca pracy, co przyczynia się do rozwoju lokalnej gospodarki – mówi Andrzej Kulig, prezes zarządu Krakowskiego Parku Technologicznego.

Od początku istnienia programu Polska Strefa Inwestycji, Krakowski Park Technologiczny wydał 300 decyzji o wsparciu przedsiębiorcom z Małopolski i powiatu jędrzejowskiego. Przedsiębiorcy zainwestowali łącznie blisko 11 mld zł i utworzyli ponad 5 tys. miejsc pracy. 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
24.06.2026 15:45
UE zaostrza przepisy dotyczące etykiet kosmetyków. Branża ma czas tylko do końca lipca
Rewolucja na etykietach kosmetyków. UE wprowadza zmianyShutterstock

Od 31 lipca 2026 roku w Unii Europejskiej zaczną obowiązywać nowe zasady znakowania kosmetyków, które mogą wymusić aktualizację tysięcy opakowań. Zmiany obejmują przede wszystkim produkty zapachowe i olejki eteryczne. Lista substancji zapachowych wymagających obowiązkowego oznaczenia na etykiecie wzrośnie z 26 do około 82 pozycji. Dla producentów oznacza to konieczność szybkiego dostosowania składów INCI i dokumentacji.

W tym artykule przeczytasz:

  • Koniec z grupą  „26 alergenów”. Jakie substancje znajdują się na nowej liście?
  • Olejki eteryczne pod szczególną lupą
  • Nie wszystkie alergeny są widoczne od razu
  • Branża nie dostanie dodatkowego czasu. Co z już wyprodukowanymi kosmetykami?
  • To wyzwanie szczególnie dla producentów perfum i kosmetyków naturalnych

Koniec z grupą  „26 alergenów”. Jakie substancje znajdują się na nowej liście?

Nowe przepisy wynikają z Rozporządzenia Komisji (UE) 2023/1545, które zmienia załącznik III do rozporządzenia kosmetycznego 1223/2009. To największa reforma zasad znakowania alergenów zapachowych od ponad 20 lat.

Dotychczas producenci musieli deklarować 26 substancji potencjalnie uczulających. Od 31 lipca liczba ta wzrośnie do około 82 substancji i grup substancji.

Nowe wymagania obejmą m.in.:

  • wanilinę,
  • mentol,
  • octan linalilu,
  • beta-kariofilen,
  • salicylan metylu,
  • anetol,
  • karwon,
  • damascenon,
  • limonen,
  • linalol,
  • geraniol,
  • eugenol i izoeugenol.

image

Resorcinol z klasyfikacją ED HH – konsekwencje regulacyjne dla sektora kosmetycznego

Olejki eteryczne pod szczególną lupą

Zmiany dotyczą nie tylko pojedynczych składników, ale również naturalnych ekstraktów i olejków eterycznych. Obowiązek deklaracji może objąć m.in. olejki:

  • bergamotowy,
  • lawendowy,
  • różany,
  • ylang-ylang,
  • miętowy,
  • eukaliptusowy,
  • goździkowy,
  • geraniowy,
  • paczulowy,
  • balsam peruwiański.

To szczególnie istotne dla segmentu kosmetyków naturalnych i produktów premium, które często komunikują wysoką zawartość składników pochodzenia roślinnego.

Nie wszystkie alergeny są widoczne od razu

Regulacje obejmują również tzw. prehapteny i prohapteny, czyli związki, które stają się alergenami dopiero pod wpływem utleniania lub kontaktu ze skórą. Od teraz będą traktowane tak samo jak ich aktywne formy i również będą podlegały obowiązkowemu oznaczeniu.

Progi stężeń pozostają bez zmian:

  • 0,001 proc. dla produktów pozostających na skórze (leave-on),
  • 0,01 proc. dla produktów spłukiwanych (rinse-off).

Po ich przekroczeniu składniki muszą zostać wymienione na etykiecie pod dokładną nazwą INCI.

image

Alert: Omnibus VIII wchodzi w życie – co warto wiedzieć

Branża nie dostanie dodatkowego czasu. Co z już wyprodukowanymi kosmetykami?

Nowe wymogi zaczną obowiązywać już 31 lipca 2026 roku i nie przewidziano ogólnego okresu przejściowego dla nowych produktów.

Oznacza to, że wszystkie kosmetyki wprowadzane na rynek UE po tej dacie będą musiały być zgodne z nowymi przepisami już w momencie przekraczania granicy celnej.

Produkty znajdujące się już w obrocie przed 31 lipca 2026 roku mogą pozostać na rynku do 31 lipca 2028 roku. Po tym terminie niezgodne zapasy będą musiały zostać wycofane.

To wyzwanie szczególnie dla producentów perfum i kosmetyków naturalnych

Największe zmiany odczują producenci perfum, kosmetyków zapachowych i marek wykorzystujących olejki eteryczne. Konieczne może okazać się przeanalizowanie receptur, aktualizacja dokumentacji produktowej, a w wielu przypadkach również przeprojektowanie opakowań.

Nowe przepisy mają zwiększyć bezpieczeństwo konsumentów i poprawić transparentność informacji o składnikach, ale dla branży oznaczają kolejną falę kosztów i obowiązków regulacyjnych.

 

Źródło: cosmeticsbusiness.com

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
24.06.2026 15:02
Avallon przejmuje Inglot. Znamy nowe szczegóły tej transakcji
Avallon przejmuje kontrolę nad InglotemInglot

Wniosek o zbadanie przejęcia przez fundusz private equity Avallon MBO kontroli nad spółką Inglot trafił już do UOKiK. Sprawa jest w toku. Z wniosku dowiadujemy się, jak dokładnie przebiegać będzie koncentracja.

W załączonym do wniosku skrótowym opisie koncentracji wskazano, że ta polegać będzie na przejęciu przez Avallon MBO Fund IV SCA Sicav-Raif z siedzibą w Luksemburgu, za pośrednictwem wehikułu korporacyjnego, kontroli nad Inglot sp. z o.o. z siedzibą w Przemyślu, poprzez nabycie 51 proc. akcji w kapitale zakładowym spółki (po przekształceniu Inglot w spółkę akcyjną).

Avallon przejmuje kontrolę nad Inglotem

Zgłaszający koncentrację należy do Grupy Avallon, w skład której wchodzą fundusze private equity i ich spółki portfelowe. Jest on funduszem inwestycyjnym, utworzonym w 2025 r. w formie spółki komandytowo-akcyjnej prawa luksemburskiego.

Fundusze inwestycyjne Grupy Avallon specjalizują się w inwestycjach typu private equity, a ich głównym celem jest nabywanie udziałów w małych i średnich przedsiębiorstwach oraz wspieranie ich rozwoju poprzez wykupy menedżerskie (MBO).

Przejmowany przez Avallon Inglot jest producentem profesjonalnych kosmetyków do makijażu (kosmetyki do twarzy, oczu, ust i paznokci), a także akcesoriów i produktów kosmetycznych do demakijażu i pielęgnacji skóry. Kosmetyki i produkty Spółki są oferowane w ponad 90 krajach świata. Spółka posiada spółki zależne w USA, Australii, Wielkiej Brytanii oraz we Włoszech.

Wniosek w sprawie kontroli koncentracji formalnie wpłynął do UOKiK 17 czerwca. Urząd poinformował o tym fakcie 22 czerwca.

image

UE zaostrza przepisy dotyczące etykiet kosmetyków. Branża ma czas tylko do końca lipca

Inglot chce rosnąć globalnie

Nowy etap rozwoju marki Inglot - jednego z nielicznych polskich brandów kosmetycznych o globalnym zasięgu - ma opierać się na trzech filarach. Pierwszym jest dalsza ekspansja międzynarodowa, drugim – rozbudowa portfolio produktowego, a trzecim – wzmacnianie kanałów cyfrowych i modelu omnichannel.

Kluczowym rynkiem dla firmy pozostać ma Polska. Jednak jednym z priorytetów będzie zwiększanie skali działalności poza krajem. 

– To dla nas kolejny etap rozwoju. Pozyskanie partnera takiego jak Avallon daje nam możliwość przyspieszenia realizacji strategicznych celów i szybszego skalowania biznesu na rynkach międzynarodowych. Operacyjnie nie planujemy rewolucji. Chcemy konsekwentnie rozwijać poszczególne obszary działalności i wykorzystywać nowe możliwości wzrostu – podkreślał Grzegorz Inglot, prezes spółki Inglot, w komunikacie informującym o zawarciu umowy z Avallonem.

Rodzina Inglotów pozostaje w firmie

Co istotne, rodzina założycieli pozostanie zaangażowana w spółkę. Grzegorz Inglot pozostanie prezesem i akcjonariuszem firmy, a w zarządzie nadal zasiadać będzie Milena Inglot. W radzie nadzorczej rodzinę reprezentować będzie Zbigniew Inglot. Także Elżbieta Inglot i Barbara Inglot pozostaną w akcjonariacie i będą pełnić funkcje eksperckie.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. czerwiec 2026 10:12