StoryEditor
Producenci
06.12.2021 00:00

Henkel wyznaczył sobie ambitne cele zrównoważonego rozwoju

Kiril Marinov, dyrektor działu Beauty Care w Henkel Polska: Wierzę, że osiągnięcie ambitnych celów w ramach zrównoważonego rozwoju jest możliwe tylko wtedy, kiedy producenci, sieci handlowe, organizacje NGO i konsumenci działają wspólnie. Tylko budując mosty możemy razem chronić nasze środowisko naturalne.

Jak ważny jest zrównoważony rozwój dla całej działalności firmy Henkel?

Zrównoważony rozwój to dla firmy Henkel bardzo istotny obszar już od wielu lat. Tak naprawdę firma podjęła pierwsze działania już w roku 1955, gdy zaczęła sprawdzać jakość wody w rzece Ren, a następnie wykorzystywać wnioski wypływające z tych testów w tworzeniu produktów. Henkel był pierwszą firmą, która publikowała raporty dotyczące zrównoważonego rozwoju. Pierwszy z raportów powstał w 1992 roku, czyli dużo wcześniej niż ta tematyka stała się ważna i popularna. Zrównoważony rozwój bardzo mocno wpisuje się w nasze wartości i dlatego jest wdrażany w wielu obszarach działalności. Przede wszystkim ma wpływ na to, jak tworzymy i wprowadzamy na rynek nowe produkty. Używamy coraz bardziej biodegradowalnych składników, plastiku, który pochodzi z recyklingu, a także wprowadzamy innowacyjne i przyjazne środowisku formuły, które opracowujemy w procesach R&D. To są działania, które prowadzimy w obszarze produktów. Kolejny to zużycie energii i wykorzystywanie w naszej działalności i produkcji tej, która pochodzi z odnawialnych źródeł.

Przeczytaj również: Henkel kończy 145 lat

Przejdę teraz do działu Beauty Care, za który bezpośrednio odpowiadam. Tutaj bardzo ważny jest sam konsument. Pomagamy ludziom nie tylko wyglądać pięknie, ale również tak się czuć. Wspieramy ich w budowaniu pewności siebie i otwartości do współdziałania z innymi. Tylko wspólnie możemy naprawdę zatroszczyć się o środowisko naturalne i wiele zmienić na lepsze, dlatego zachęcamy do budowania mostów, zamiast murów. Doceniamy ogromną rolę konsumentów w zmienianiu świata i dlatego współpracujemy z wieloma partnerami na wielu płaszczyznach, żeby móc osiągnąć nasze ambitne cele w zakresie zrównoważonego rozwoju.

W takim razie, jakie są największe wyzwania firmy w obszarze ekologii?

Jeśli chce się dokonać jakiejś ważnej zmiany, nigdy nie będzie to łatwe. Staje się przed różnymi wyzwaniami, które napływają z wielu różnych kierunków. Tak właśnie się dzieje, gdy intensywnie pracujemy nad wdrożeniem rozwiązań prośrodowiskowych, zarówno na etapie procesu produkcyjnego, jak i samej oferty. Nieustannie udoskonalamy nasze formuły i sprawdzamy, czy składniki, których chcemy użyć są przyjazne dla środowiska. Nasz Dział Badań i Rozwoju cały czas testuje dostępne rozwiązania i poszukuje nowych.

Mogę szczerze powiedzieć, że nie lada wyzwaniem są tutaj same koszty, np. użycie plastiku z recyklingu, jest nie tylko trudniejsze, jeśli chodzi o sam proces produkcji, ale po prostu więcej kosztuje. 

Możemy zrobić i robimy wiele jako producent, ale konsumenci też mają tu do odegrania bardzo ważną rolę. Gdy prześledzimy cały cykl życia produktów to widzimy, że największy ślad węglowy powstaje podczas ich użytkowania. Duża część naszego portfolio to szampony do włosów i środki do mycia ciała, więc, z punktu widzenia wpływu na środowisko, niezwykle ważne jest to, jak korzystają z naszych kosmetyków nasi klienci. Badania pokazują, że 80 proc. śladu węglowego powstaje właśnie podczas tego etapu, kiedy wykonujemy podstawowe codzienne czynności używając prądu czy ciepłej wody – jej podgrzanie również wiąże się z emisją CO2. Ogromne znaczenie ma więc edukacja konsumentów. Prowadzimy szereg akcji np. z siecią Rossmann czy Carrefour, żeby dać do zrozumienia klientom, że tak proste decyzje, jak chociażby krótszy czas kąpieli, mają wpływ na kondycję naszej planety. Prowadzimy też działania edukacyjne mające na celu poszerzenie wiedzy na temat samego recyklingu. Niedawno zakończyliśmy akcję „Lekcja Nieśmiecenia” – była to kampania, która wspiera szkoły w edukacji ekologicznej związanej z segregacją odpadów. Miała na celu przekazanie dzieciom praktycznej wiedzy oraz wyrobienie w nich właściwych zachowań i nawyków. Wsparło nas 12 największych sieci handlowych publikując nasze materiały informacyjne w swoich sklepach i gazetkach oraz materiałach promocyjnych. Nie mamy dokładnych danych, jednak  zasięg tej akcji był ogromny i sądzę, że mogła ona objąć nawet ok. 20 milionów konsumentów. W trwającym od marca br. projekcie wzięło udział prawie 500 szkół z całej Polski. Dzięki naszym działaniom edukacyjnym zwiększyliśmy świadomość wielu Polaków, a co najważniejsze – wielu dzieci.

Co więcej, dowiedzieliśmy się od Fundacji Nasza Ziemia, z którą „Lekcja Nieśmiecenia” została przeprowadzona, że szkoły są zachwycone edukacyjnymi stacjami do segregacji odpadów i liczą na kolejne edycje akcji, by móc zdobyć kolejne materiały.

Jak długo zajmie jeszcze wyedukowanie Polaków w tym obszarze? Gdzie jesteśmy w tej chwili jako społeczeństwo, jeśli chodzi o naszą świadomość ekologiczną?

Powiedziałbym, że gdzieś w połowie drogi. Badania GfK pokazują, że jeszcze kilka lat temu tylko 20 proc. konsumentów wybierało daną markę ze względu na podejmowane przez nią działania na rzecz środowiska, a dziś ta grupa wzrosła już do 36 proc. Prognozuje się, że za jakieś 3 do 5 lat, będzie to już 50 proc. Jeżeli chodzi o poziom świadomości ekologicznej to jako Polska jesteśmy za Niemcami. Wyprzedzamy jednak wiele innych krajów, które walczą o podniesienie tej świadomości w społeczeństwie i obecnie dopiero wdrażają rozwiązania w Polsce funkcjonujące od lat. Polacy mimo wszystko są w dobrym punkcie, jeśli chodzi o podejście do tematyki zrównoważonego rozwoju. Moim zdaniem – często powtarzam to mojemu zespołowi – nie powinniśmy się porównywać do innych, tylko skupiać się na własnych celach i ambicjach. Jest jeszcze dużo do zrobienia w obszarze zrównoważonego rozwoju w nadchodzących latach i zakładam, że dwukrotnie wzrośnie zarówno poziom świadomości społecznej jak i wielkość grupy entuzjastów, która podejmuje działania proekologiczne w Polsce.

W takim razie chciałam zapytać o krótko i długoterminowe plany firmy Henkel?

Warto zawsze pamiętać, że nawet najdłuższa podróż zaczyna się od jednego kroku. Jeżeli nie realizuje się małych celów i drobnych planów, to nie ma najmniejszych szans na osiąganie tych dużych.

To przekonanie towarzyszy nam w Henklu od wielu lat, dlatego z sukcesem realizujemy wiele mniejszych i większych inicjatyw, które przybliżają nas do osiągnięcia naszego wielkiego celu, jaki sobie postawiliśmy, czyli stania się firmą klimatycznie pozytywną do roku 2040.

Naszym priorytetem jest zmniejszenie ilości plastiku wytwarzanego na bazie pierwotnych materiałów kopalnych wykorzystywanego w opakowaniach poprzez stosowanie alternatyw, takich jak chociażby bioplastik. Pod koniec zeszłego roku przeprowadziliśmy relaunch naszych największych marek do pielęgnacji włosów: Gliss, Nature Box i Syoss. W naszych opakowaniach tych produktów zwiększyliśmy ilość przetworzonego plastiku z 25 proc. do około 97-98 proc. W efekcie podejmowanych działań tylko między 2020 a 2021 rokiem ograniczyliśmy wykorzystanie pierwotnego plastiku w naszych opakowaniach kosmetyków sprzedawanych w Polsce aż o 17 proc. Jeżeli każda duża firma będzie podejmowała tego typu zarówno realne, jak i edukacyjne działania, będzie to ogromny krok we właściwym kierunku i ogromna zmiana dla całej planety. 

Przeczytaj również: Henkel Polska po raz kolejny uznany za przyjaznego pracodawcę

Powracając do wątku edukacji – na pewno wspomniana wcześniej akcja „Lekcja Nieśmiecenia” będzie miała kolejną edycję. Niemniej to nie jedyna nasza inicjatywa, która zasługuje na uwagę. Współpracujemy również z siecią Rossmann, Hebe a także z Fundacją Sukces Pisany Szminką i z Fundacją Rak'n'Roll. Wspieramy także Fundację Pajacyk, Fundację Czerwone Noski i Fundację Nasza Ziemia w największej polskiej akcji ekologicznej, jaką jest Sprzątanie Świata. Jesteśmy najbardziej aktywną firmą kosmetyczną w Polsce w obszarze zrównoważonego rozwoju, a nasze wysiłki w tym obszarze zostały zauważone i docenione. W badaniach  przeprowadzonych wśród 12 największych polskich sieci detalicznych, które realizują w 80 proc. naszą dystrybucję, Henkel został bardzo wysoko oceniony w obszarze zrównoważonego rozwoju i odpowiedzialności społecznej, zdobywając pierwsze miejsce. 

Jeśli chodzi o cele długoterminowe to przede wszystkim mamy ambicję, by do roku 2040 nasza firma stała się klimatycznie pozytywna. Z kolei do 2025 chcemy, by wszystkie opakowania naszych produktów konsumenckich nadawały się do recyklingu lub powtórnego wykorzystania i w 30 proc. składały się z plastiku przetworzonego. Będziemy też dążyć do tego, by zwiększyć poziom biodegradowalności używanych przez nas składników z 70-80 proc. do 90 proc.

Planujemy także w ciągu następnych kilku lat mieć bardziej transparentne opakowania PET. Obecnie w naszej ofercie mamy kolorowe opakowania, ponieważ klienci je lubią, niemniej gdy trafiają do recyklingu, otrzymuje się gorszej jakości materiał wtórny. Dlatego zamierzmy wprowadzić takie rozwiązania, które pozwolą odzyskać lepsze tworzywo i wyprodukować kolejne, pełnowartościowe opakowania.

Bardzo ważne dla całej branży jest powołanie tzw. Konsorcjum Kosmetycznego. Henkel, L'Oréal, LVMH, Natura&Co i Unilever połączyły siły, aby opracować ogólnobranżowy system oceny wpływu produktów kosmetycznych na środowisko. Chcemy zaangażować zewnętrznych naukowców i organizacje pozarządowe w cały proces rozwoju, aby zapewnić jego integralność. Liczymy też na to, że do naszej inicjatywy przyłączy się jak najwięcej innych firm. To jest to budowanie mostów i porozumienia, o którym wspominałem wcześniej. Dzięki temu rozwiązaniu konsument będzie mógł dokonać świadomego wyboru. To ogromny krok! Branża robi coś wspólnie dla wyższego, dużego celu.

Czy macie linie, produkty, które zostały stworzone z myślą o trendach ekologicznych?

Tak, należy do nich np. marka N.A.E. Jest to marka organiczna, a jej składniki są w 100 proc biodegradowalne. Posiada również jeden z bardziej wymagających certyfikatów Ecocert Cosmos Organic. W naszym portfolio mamy marki, które są bardzo zaawansowane, jeżeli chodzi o podejście proekologiczne i podążanie za naturalnymi trendami. Są to kosmetyki z półki premium, w pełni ekologiczne i organiczne. Choć to bardzo dobre produkty, to wciąż jest to marka niszowa.

Przeczytaj również: Henkel wchodzi w kolorówkę. Poszerza markę got2b o makijaż

Nature Box to kolejna linia produktów przeznaczona dla klientów, dla których aspekty środowiskowe też są ważne, ale nie chcą iść tak daleko i wydawać aż tyle. Marka ta bazuje na czystych formułach i biodegradowalnych składnikach. Jej opakowania wytwarzane są z tzw. social plastiku, pozyskanego z akcji usuwania plastikowych odpadów ze środowiska, głównie z plaż i oceanów na Haiti, w Brazylii, Indonezji, na Filipinach i w Egipcie. Mieszkańcy tych najbardziej zanieczyszczonych i najbiedniejszych regionów na świecie mogą wymieniać zebrane przez siebie plastikowe odpady na pieniądze, produkty lub usługi. Odbywa się to we współpracy z organizacją społeczną Plastic Bank, z którą Henkel związał się jako jedna z pierwszych firm. Dzięki temu wspieramy nie tylko środowisko naturalne, ale również ubogie społeczności. 

Dbamy także o nasze tzw. massmarketowe marki, którym również zapewniamy zrównoważony proces produkcji, opakowania i formuły produktów. To samo robimy z markami ekonomicznymi. Zrównoważony rozwój i podejście ekologiczne dotyczą wszystkich naszych produktów, niezależnie od ich półki cenowej.

Zrównoważony rozwój to dla nas nie tylko produkty, którymi się na co dzień zajmujemy. Równie ważne są nasze własne zachowania na co dzień i podejście do życia. Co więcej staramy się, by także nasi pracownicy poznali i stosowali zasady zrównoważonego rozwoju zarówno w firmie, jak i w swoim życiu prywatnym. Dzięki wielu naszym wewnętrznym akcjom edukacyjnym i motywacyjnym, zachęcamy się nawzajem do szerzenia tak istotnych proekologicznych postaw.
 

materiał partnera
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
07.10.2026 14:32
Miraculum zwiększa sprzedaż. Po trzech kwartałach 2026 r. przychody wzrosły o 9 proc.
W centrum strategii znalazły się Pani Walewska, Wars, JOKO, Miraculum, Prastara oraz Chopin.Miraculum

Miraculum szacuje, że w okresie od stycznia do września 2026 r. osiągnęło 41,91 mln zł przychodów ze sprzedaży netto. Oznacza to wzrost o 9 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2025 r. Spółka realizuje jednocześnie strategię na lata 2026–2030, zakładającą koncentrację na sześciu kluczowych markach kosmetycznych.

Miraculum szacuje przychody ze sprzedaży netto w pierwszych trzech kwartałach 2026 r. na 41,910 mln zł. W analogicznym okresie 2025 r. sprzedaż netto wyniosła 38,559 mln zł. Oznacza to wzrost o 3,351 mln zł, czyli 9 proc. rok do roku.

Tegoroczny wynik oznacza również wyraźne zwiększenie dynamiki sprzedaży w porównaniu z pierwszym półroczem. Po sześciu miesiącach 2026 r. Miraculum raportowało 27,921 mln zł przychodów netto, wobec 27,652 mln zł rok wcześniej. W ujęciu rocznym oznaczało to wówczas wzrost o zaledwie 1 proc.

Oznacza to, że w samym trzecim kwartale spółka wygenerowała szacunkowo około 13,989 mln zł przychodów ze sprzedaży netto. Dla porównania, w III kwartale 2025 r. sprzedaż wyniosła około 10,907 mln zł, jeśli różnicę między wynikami dziewięciomiesięcznymi i półrocznymi potraktować jako przybliżenie. Wzrost sprzedaży w tym ujęciu wyniósł więc około 28 proc.

Sześć marek w centrum strategii

Wyniki sprzedażowe są realizowane w momencie wdrażania przez Miraculum nowej strategii rozwoju na lata 2026–2030, przedstawionej przez spółkę na początku czerwca 2026 r. Jednym z jej głównych założeń jest koncentracja na markach, które spółka uznaje za kluczowe dla dalszego rozwoju.

W centrum strategii znalazły się Pani Walewska, Wars, JOKO, Miraculum, Prastara oraz Chopin. Spółka chce wzmacniać ich pozycję poprzez wyraźniejsze zdefiniowanie cech poszczególnych marek i budowanie ich odrębności na rynku. Ma to służyć zarówno zwiększeniu konkurencyjności, jak i budowaniu długoterminowej wartości brandów.

image

Boom nostalgii lat 90.: które marki mogą na nim realnie zyskać i dlaczego

Taka strategia oznacza koncentrację zasobów na ograniczonej liczbie marek zamiast równomiernego rozwijania całego portfolio. W przypadku producenta posiadającego marki o różnym profilu i historii ma to pozwolić na bardziej precyzyjne określenie ich grup docelowych, pozycjonowania oraz przewag konkurencyjnych.

Miraculum zakłada przy tym dalszy rozwój sprzedaży zagranicznej. Europa pozostaje dla spółki kluczowym rynkiem, jednak jej potencjał wzrostu oceniany jest jako niższy niż w regionach rozwijających się. Wśród przyczyn spółka wskazuje przede wszystkim dojrzałość europejskiego rynku oraz wymagania regulacyjne.

Sprzedaż rośnie, ale sytuacja finansowa pozostaje wyzwaniem

Wzrost przychodów w 2026 r. należy analizować również w kontekście sytuacji finansowej Miraculum. Na 31 grudnia 2025 r. suma bilansowa spółki wynosiła 59,7 mln zł. Jednocześnie spółka wykazała 1,02 mln zł straty, a jej kapitał własny zmniejszył się do 27,8 mln zł.

Dane za trzy kwartały 2026 r. wskazują więc na poprawę dynamiki sprzedaży, szczególnie widoczną po słabszym pod względem wzrostu pierwszym półroczu. Przychody po dziewięciu miesiącach są już o 3,35 mln zł wyższe niż rok wcześniej, podczas gdy po sześciu miesiącach różnica wynosiła niespełna 0,27 mln zł.

Z perspektywy branży kosmetycznej kluczowe będzie zatem nie tylko utrzymanie 9-proc. dynamiki przychodów w całym 2026 r., ale także przełożenie wzrostu sprzedaży na poprawę rentowności. Strategia na lata 2026–2030 zakłada jednocześnie rozwój rozpoznawalnych polskich marek i ekspansję geograficzną, co będzie wymagało odpowiedniego poziomu inwestycji w marketing, dystrybucję i rozwój portfolio.

Po trzech kwartałach 2026 r. Miraculum znajduje się zatem w innym punkcie niż po pierwszym półroczu. Przychody wzrosły z 27,921 mln zł po sześciu miesiącach do szacowanych 41,910 mln zł po dziewięciu miesiącach, a dynamika roczna przyspieszyła z 1 do 9 proc. Kolejne miesiące pokażą, czy wzrost sprzedaży będzie miał charakter trwały i w jakim stopniu wesprze realizację celów przyjętych w strategii na lata 2026–2030.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
06.10.2026 14:59
Rituals mocno rozwija sieć w Polsce. Kolejne trzy sklepy już w październiku
. Rituals rośnie w Polsce. Kolejne trzy otwarciaShutterstock

Rituals przyspiesza z ekspansją w Polsce. Holenderska marka otworzy w październiku trzy nowe sklepy, a łącznie w ciągu dwóch miesięcy uruchomi sześć nowych lokalizacji.

W tym artykule przeczytasz:

  • Kolejne otwarcia Rituals w krótkim czasie
  • Sklepy mają być ważną częścią strategii marki
  • Rituals zapowiada kolejne lokalizacje

Rituals planuje kolejne otwarcia na polskim rynku. W październiku do sieci dołączą trzy sklepy: 7 października w Centrum Handlowym Brama Mazur w Ełku oraz w Galerii Chełm, a 28 października w Centrum Handlowym Morena w Gdańsku. 

Nowe placówki będą oferowały pełne portfolio marki obejmujące produkty do pielęgnacji ciała, kąpieli oraz zapachy do domu. Rituals rozwija więc w Polsce przede wszystkim własną sieć sprzedaży stacjonarnej, traktując sklepy jako istotny element modelu sprzedażowego.

image

Naruszenie danych w Rituals. Jakie informacje wyciekły?

Kolejne otwarcia Rituals w krótkim czasie

Październikowe debiuty są kolejnym etapem ekspansji Rituals w Polsce. We wrześniu marka otworzyła trzy sklepy – w Gdyni, Stalowej Woli i Warszawie. W sumie oznacza to sześć nowych lokalizacji uruchamianych przez sieć w ciągu dwóch miesięcy.

Rituals pojawił się na polskim rynku stacjonarnym w 2021 roku. Pierwszy sklep został otwarty w Warszawie, a następnie sieć zaczęła rozwijać obecność w kolejnych miastach i centrach handlowych. W styczniu 2024 roku marka informowała już o otwarciu 40. sklepu w Polsce.

Tempo ekspansji zwiększyło się w tym roku. We wrześniowej informacji dotyczącej nowych placówek Rituals zapowiadał kolejne otwarcia w następnych miesiącach.

Sklepy mają być ważną częścią strategii marki

Rozwój sieci w Polsce wpisuje się w szerszą strategię Rituals, która zakłada dalsze inwestowanie w kanał stacjonarny. W lipcu marka informowała o przeznaczeniu 40 mln euro na modernizację 1500 butików w 30 krajach. Projekt ma objąć placówki na całym świecie i jest przedstawiany przez firmę jako jedna z największych operacji modernizacyjnych w jej historii.

Rituals buduje przy tym sklepy wokół doświadczenia zakupowego, a nie wyłącznie prezentacji produktów. Marka łączy w swoim portfolio kosmetyki do pielęgnacji ciała i twarzy, produkty dla mężczyzn, akcesoria kąpielowe, zapachy do domu oraz produkty lifestyle’owe.

Globalnie firma działa w ponad 33 krajach. Według informacji przekazanych przez Rituals sieć obejmuje ponad 1500 butików i 4176 sklepów typu shop-in-shop.

image

Rituals z dwucyfrowym wzrostem wyników w 25-lecie marki

Rituals zapowiada kolejne lokalizacje

Październikowe otwarcia nie mają być ostatnimi. Marka zapowiada, że kolejne lokalizacje w Polsce zostaną ogłoszone w późniejszym terminie.

Z okazji otwarć nowych sklepów Rituals przygotował również oferty promocyjne. Przez 10 dni od otwarcia wybrana pianka pod prysznic w żelu będzie dostępna za 35 złotych zamiast 45 złotych. Pierwszych 100 klientów w każdym sklepie otrzyma także goodie bags. W październiku marka oferuje ponadto 25 proc. rabatu na kremy do rąk i stóp.

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
08. październik 2026 01:25