StoryEditor
Producenci
13.03.2023 00:00

Julia Pushkareva, Wella: stworzyliśmy nową kategorię produktów na bardzo konkurencyjnym rynku

Julia Pushkareva to Company General Manager Eastern Europe i członkini zarządu Wella z ponad 20-letnim doświadczeniem w sprzedaży. / materiały prasowe Wella
Polski rynek produktów do pielęgnacji i stylizacji włosów przeżywa w ostatniej dekadzie boom; marki blogerek włosowych, sprowadzane zza oceanu brandy, mieszanki DIY... czy z tym może konkurować globalna marka? Julia Pushkareva, General Manager Eastern Europe i członkini zarządu Wella, przekonuje, że jak najbardziej. O planach Wella Company na najbliższy rok, wyzwaniach i planowanych wielkich zmianach opowiedziała nam, uchylając rąbka kilku tajemnic.

Jakie są cele Wella Company na nadchodzący sezon?

Wella Company jest jedną z najszybciej rozwijających się firm kosmetycznych, zwłaszcza po uzyskaniu niezależności – ale skupmy się na Wella Polska, która jest strategicznym punktem na mapie regionu i częścią globalnego zespołu. Poprzez różne działania realizowane lokalnie chcemy nadal przyczyniać się do rozwoju Welli. W Polsce mamy cztery główne działy: Supply Hub, który obsługuje firmę Wella na całym świecie, globalny dział IT i EMEA Finance Shared Services Center. Posiadamy również jednostkę biznesową, która współpracuje bezpośrednio z dystrybutorami w regionie Europy Wschodniej. Cele są bardzo różne dla każdego działu, ale pod względem biznesowym chcemy kontynuować rozwój, aby nasza organizacja nadal odgrywała znaczącą rolę dla zespołów regionalnych oraz globalnych.

To wymaga stałego kontaktu z waszymi pracownikami w terenie?

Dystrybutorzy mają wiedzę na temat lokalnych rynków, dzięki której przekazują nam niezbędne informacje. Prowadzimy wspólną bazę wiedzy, dzielimy się strategiami i wizją tego, dokąd chcemy zmierzać. Nasi dystrybutorzy ściśle współpracują z konsumentami i klientami, dlatego w nadchodzącym sezonie chcemy jeszcze bardziej pogłębić te relacje. Mamy zarówno marki profesjonalne dla fryzjerów do wykorzystania w salonach, jak i konsumenckie, do kupienia w drogerii na własny użytek. Chcemy wciąż komunikować się z naszą bazą klientów za pośrednictwem bogatego portfolio produktów.

Planujemy również, aby fryzjerzy i styliści, z którymi współpracujemy, byli zmotywowani i zaangażowani, kochali nasze marki i byli zadowoleni ze współpracy z nami. To jest cel całej firmy, ale przede wszystkim dla nas, ponieważ Polska jest bardzo konkurencyjnym rynkiem.

Wella to bardzo dojrzała marka z ponad 140-letnią historią, ale jednocześnie sama firma jest dość młoda. Oddzieliliśmy się od spółki matki zaledwie dwa lata temu i inicjujemy nowe procesy. Właśnie wprowadziliśmy nowy globalny Kodeks Postępowania oraz manifest ESG (środowisko, społeczeństwo i zarządzanie). To są nasze nowe drogowskazy.

Co w takim razie sądzi Pani o rynku Europy Wschodniej? Jak zmienił się w ciągu ostatniego mniej więcej roku i jakich zmian oczekuje Pani w ciągu najbliższych kilku lat?

Jesteśmy odpowiedzialni za około 35 bardzo różnorodnych rynków. Jest to cała gama modeli biznesowych, oczekiwań konsumentów, wymagań, konkurencji, więc musimy zrozumieć, co się dzieje na każdym z nich. Jeśli spojrzeć na kategorie z lotu ptaka, to pielęgnacja włosów jest obszarem, na którym chcemy się skupić, oprócz produktów do koloryzacji.

Jeśli chodzi o kanały sprzedaży, zaczęliśmy od zmiany strategii. Przeszliśmy od podejścia skoncentrowanego na salonie fryzjerskim do podejścia do opartego na dwóch filarach: profesjonalistach oraz konsumentach, aby zrozumieć ich nawyki zakupowe. Współpracujemy z najlepszymi graczami w Europie.

Był moment, kiedy COVID sprawił, że branża nieco zmieniła kierunek ze względu na obostrzenia, nadal obecne w niektórych regionach. Chcemy spędzać więcej czasu z naszymi partnerami-dystrybutorami i integrować się z rynkiem bardziej niż wcześniej, ponieważ w pewnym momencie w sklepach stacjonarnych ruch spowolnił, sprzedaż przeniosła się do kanału online. E-commerce w Europie Środkowej i Wschodniej nadal jest obszarem do intensywnej eksploracji.

Powiedziała Pani, że Polska jest bardzo konkurencyjnym rynkiem. Kilka lat temu w Polsce zaczął się boom na pielęgnację włosów, bo sporo blogerek podchwyciło temat tzw. naturalnej pielęgnacji: oleje, henna, masła i podobne produkty weszły do mainstreamu. Czy bierzecie pod uwagę to, że konsumenci czytają etykiety i dyskwalifikują niektóre produkty ze względu na składniki, np. SLS, parabeny lub inne silne detergenty? Jak ten trend wpływa na Wellę?

Jest to bardzo modny kierunek, który znamy i popieramy. Chcemy mieć pewność, że oferujemy więcej marek, których opakowania są produkowane z plastiku z recyklingu. Wiemy, że konsumentom na tym zależy i bierzemy to pod uwagę, tworząc marki na światowym poziomie. Nie mamy dedykowanych linii dla Polski, ale dostosowujemy nasze globalne plany do konkretnych regionów. Dlatego też część portfolio może różnić się pomiędzy poszczególnymi krajami.

Niedawno Wella nabyła Briogeo, brand specjalizujący się w produktach pochodzenia naturalnego dostosowanych do każdego typu włosów, w tym etnicznych. Jak rynek, zwłaszcza polski, wchodzi w interakcję z marką?

Na razie dystrybucja jest ograniczona do sklepów Sephora, ale jestem pewna, że jak tylko strategia i plan dystrybucji zostanie sfinalizowany, dostępność produktów się zwiększy. Na razie o marce można się wiele dowiedzieć, ale plany dla polskiego rynku nadal są w toku.

A jakie były największe wyzwania dla Welli w 2022 roku i jakie przewiduje Pani na rok 2023?

Sytuacja polityczna i klimat makroekonomiczny były wyzwaniem. Musieliśmy zmierzyć się z nowymi problemami i nowymi pytaniami wymagającymi odpowiedzi. Jednocześnie był to dla nas drugi rok jako samodzielnej firmy i odnieśliśmy ogromny sukces. Wzrost firmy przewyższył nasze oczekiwania. Jesteśmy z tego bardzo dumni, a teraz chcemy udowodnić, że to nie tylko zbieg okoliczności, a mocna podstawa dla przyszłego rozwoju. W przypadku Polski i Europy Wschodniej te zewnętrzne przeciwności wzmocniły wewnętrznie nas i naszych dystrybutorów. Poprawiliśmy przychody i ogólne wyniki finansowe oraz zwiększyliśmy obecność w omnichannel.

Duży sukces związany z polskim rynkiem to linia Wellaflex, która stała się numerem dwa pod względem udziału w rynku. Po wielu latach płaskiego pozycjonowania rozłożyliśmy markę na części pierwsze i złożyliśmy od nowa, dzięki czemu osiągnęliśmy więcej, niż się spodziewaliśmy.

Poza tym mamy na pokładzie 120 zupełnie nowych osób w firmie. Integracja ich z pewnością była i pozostaje wyzwaniem, musimy upewnić się, że wszystkie procesy działają. Mamy bardzo silny zespół kierowniczy i cieszę się, że zatrudniliśmy największe talenty z Polski. Dzięki nim wiem, że mamy ogromny zasób pomysłów, jak się rozwijać. To niełatwe zadanie, ale ufam wiedzy naszego zespołu i jego podejściu. Jestem pewna, że poprowadzą nas do sukcesu.

Zamierzacie stworzyć przyjazne miejsca pracy?

Chcemy, aby Wella Polska była świetnym miejscem do pracy. Dlatego inwestujemy dużo czasu i wysiłku, aby zespół mówił nam o swoich potrzebach, a następnie zajmujemy się tymi oczekiwaniami. Rynek zmienił się nie tylko pod względem sprzedaży i strategii, ale również środowiska pracy i wymagań pracowników. Powoli wracają z pracy zdalnej i swobodnie wyrażają swoje potrzeby, co wymaga od nas znalezienia odpowiedniego rozwiązania dla danego kraju. Jeśli chodzi o przyszłe wyzwania, z pewnością będzie do nich należała kontynuacja zapewnienia i dostosowywania elastycznego trybu pracy.

Jako firma mamy wielkie szczęście, że prowadzimy działalność globalną, ponieważ możemy wyciągać wnioski z działań na innych rynkach. Musimy jednak pamiętać, że demografia każdego rynku jest zupełnie inna. To dla nas ogromna zaleta, gdy np. dyrektor generalny z Rumunii opowiada nam o wyzwaniu, przed którym obecnie stoi. Może jeszcze nie mamy takiego w Polsce, ale to nie znaczy, że nie będziemy go mieć w przyszłości. Dlatego zrozumienie, co się dzieje i jak sobie z tym poradzą, jest kluczowe.

W Waszych strukturach panuje poczucie wspólnoty. Czy chcecie przenieść je na bazę klientów?

Dbamy zarówno o naszych konsumentów, jak i pracowników. Firma jest bardzo zorientowana na ludzi, ponieważ koloryzacja włosów to bardzo osobiste doświadczenie, w pewnym sensie intymne. Kiedy klient idzie do fryzjera, cała uwaga skupia się na włosach. Czego chce? Jakiego rezultatu oczekuje? Jak chce wyglądać? Pytań jest mnóstwo. Wszystko zależy od wizerunku klienta, jak chce przedstawić się światu, wyrazić siebie. Niekoniecznie musi chcieć wyglądać tak samo w danym momencie, może chce wysłać jakiś inny komunikat? Niezależnie od potrzeb klienta mamy produkt, który może na nie odpowiedzieć.

Zaczęło się od fryzjerów, osobistej wiedzy i doświadczeń. Istnieje cała rzesza stylistów, którzy kochają Wellę i od wielu lat współpracują ze sobą tak blisko, że traktują się jak rodzina. W naszym kodeksie postępowania nie ma wzmianki o rodzinie, ale dzięki atmosferze ten termin po prostu pojawił się organicznie i jestem pewna, że Wella Family na pewno nie straci na znaczeniu.

Powróćmy na moment do wcześniej wspomnianego tematu: co Wella zmieniła w Wellaflex, aby marka się rozwijała, a nie ulegała stagnacji?

To była prawdziwa przeprawa, ponieważ produkt przechodził z jednej firmy do drugiej przez dość długi czas w okresie przejściowym. Kiedyś byliśmy częścią P&G, potem częścią Coty, a teraz Wella jest niezależna i organizacyjnie podlegała raz pod pracowników wewnętrznych, raz pod zewnętrzny model dystrybutora.

Ważnym krokiem było zastosowanie sprawdzonego i udanego modelu profesjonalnego dystrybutora kosmetyków, który istniał już od kilku lat, w detalicznej części biznesu. Sprzedaż Wellaflex gwałtownie wzrosła od czasu, kiedy większość dystrybucji zaczęła wyglądać tak jak w przypadku profesjonalnego portfolio. Kiedy widzimy, że model się sprawdza, nie tworzymy niczego od zera, nie wymyślamy koła na nowo. Zastosowaliśmy sprawdzone rozwiązanie i osiągnęliśmy pożądane rezultaty, co dało nam szansę na dalszy rozwój.

Nie było zatem zmian w samym produkcie, opakowaniach czy formułach, żadnych zmian w grafice?

Takie zmiany wkrótce nastąpią dla produktów z linii Wellaton. To miła niespodzianka, zwłaszcza dla Polski. Nie mogę zbyt wiele zdradzić, ale niech będzie to zapowiedź zmian w formule i opakowaniu.

Wprowadziliśmy nowy suchy szampon, wielokrotnie nagradzany produkt, który zdecydowanie zwiększył sprzedaż. Zdobył nagrodę Vogue Beauty w Polsce, nagrodę w Czechach i na innych rynkach. Został wprowadzony w różnych regionach i odegrał ważną rolę w sprzedaży. Kiedyś istniała jedna konkretna marka suchych szamponów, którą wszyscy znali i używali, bardzo rozpoznawalna. Teraz dynamika się zmieniła i z radością możemy powiedzieć, że Wellaflex w dużym stopniu się do tego przyczynia. Rzeczywiście wystąpił efekt echa, ponieważ wprowadziliśmy trzy jednostki SKU suchego szamponu, co miało późniejszy wpływ na całą markę, bo mocno rozkręcaliśmy sprzedaż jednego produktu.

Co było największym bestsellerem roku? Czy ten właśnie suchy szampon?

Tak, suchy szampon Wellaflex 10 in 1 był jednym z bestsellerów. Ma świetną formułę – dziesięć funkcjonalności w jednym produkcie.

W przypadku produktów profesjonalnych dostępne są tonery Color Tune Express Blonde Toner. Tonowanie to bardzo popularna usługa w salonach; w przypadku blondynek bardzo pożądane są zabiegi bez efektu żółtawych lub miedzianych refleksów. Uzyskanie pożądanego odcienia blondu może potrwać do 6 godzin. Dzięki tonowaniu jest łatwiej, szybciej, i mniej szkód. Mamy więc bardzo dobry produkt i popyt, który ma służyć potrzebom konsumentów. Był to wielki sukces profesjonalnej części biznesu.

Wprowadziliśmy również w zeszłym do użytku profesjonalnego produkt Shinefinity i nie jest to farba, ale bardziej zabieg tonujący. Uwielbiają go wszyscy fryzjerzy, z którymi współpracujemy. Zapewnia długotrwały połysk koloru bez użycia utleniacza. Włosy pozostają wierne swojemu tonowi bez ryzyka zniszczenia koloryzacją, to prawdziwa innowacja. Nasz zespół artystyczny z Polski był zachwycony po pierwszym wypróbowaniu produktu. Wprowadziliśmy go do sprzedaży dopiero w listopadzie i jesteśmy pewni, że wkrótce będzie o nim więcej szumu w mediach społecznościowych. Osoby z branży mówią, że stworzyliśmy nową kategorię produktów, co jest dla nas wspaniałą wiadomością. Shinefinity odnosi globalnie ogromny sukces, ponieważ stał się naprawdę dużym segmentem.

Zatem jest to produkt, który pani zdaniem będzie bestsellerem w 2023 roku?

Tak, widzimy ogromny potencjał w Shinefinity jako części profesjonalnego biznesu kosmetycznego. Jeśli chodzi o prywatnych konsumentów, będzie można spodziewać się nowości w linii Wellaton.

Niespodzianek?

Tak, niespodzianek. Cieszę się, że będzie to wyjątkowa premiera dla Polski, bo będziemy mieli nową, piękną lokalną ambasadorkę naszej marki.

Więc to na razie ściśle tajne?

Definitywnie.

Czytaj także: Marki Wella Company z dwucyfrowymi wzrostami

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
07.08.2026 17:02
e.l.f. Beauty rośnie o 36 proc. Firma coraz bliżej 2 mld dolarów sprzedaży
e.l.f. Beauty nie zwalnia. Rhode i Naturium napędzają rekordowe wynikiInstagram

e.l.f. Beauty ma za sobą kolejny rekordowy kwartał. Producent kosmetyków zwiększył sprzedaż o 36 proc., notując już 30. z rzędu kwartał wzrostów. Rosnące wyniki sprawiły, że spółka podniosła prognozy na cały rok i jest coraz bliżej osiągnięcia 2 mld dolarów rocznych przychodów. Duży udział w sukcesie mają zarówno marka e.l.f. Cosmetics, jak i przejęte w ostatnich latach Naturium oraz Rhode.

W tym artykule przeczytasz:

  • Siedem lat nieprzerwanego wzrostu e.l.f
  • Coraz bliżej granicy 2 mld dolarów
  • Co napędza wyniki?
  • Rhode już dokłada się do wyników
  • Marketing zamiast zatrzymywania gotówki
  • e.l.f. pokazuje, że skala nie musi oznaczać spowolnienia

Siedem lat nieprzerwanego wzrostu e.l.f

W pierwszym kwartale roku fiskalnego 2027 e.l.f. Beauty osiągnęło 479,4 mln dolarów przychodów, co oznacza wzrost o 36 proc. rok do roku. Wynik znacząco przewyższył oczekiwania analityków, którzy prognozowali sprzedaż na poziomie około 431 mln dolarów.

To już 30. kolejny kwartał wzrostu sprzedaży, co oznacza ponad siedem lat nieprzerwanego rozwoju firmy.

– Jestem dumny z naszego zespołu. Konsekwentny wzrost pokazuje siłę naszej strategii, portfolio marek i sposobu działania. W związku z obecnym tempem rozwoju podnosimy prognozy na cały rok fiskalny – powiedział Tarang Amin, prezes i dyrektor generalny e.l.f. Beauty.

Coraz bliżej granicy 2 mld dolarów

Po bardzo mocnym początku roku spółka podniosła prognozy sprzedaży na rok fiskalny 2027. Obecnie zakłada, że jej przychody wyniosą od 1,93 do 1,96 mld dolarów, podczas gdy wcześniejsze szacunki mówiły o 1,83–1,86 mld dolarów.

Jeszcze dwa lata temu e.l.f. po raz pierwszy przekroczyło poziom miliarda dolarów rocznej sprzedaży. Jeśli utrzyma obecne tempo, w ciągu zaledwie trzech lat niemal podwoi skalę działalności.

Firma spodziewa się obecnie wzrostu sprzedaży o 18–20 proc., podczas gdy wcześniej prognozowała 12–14 proc.

image

Zmiany w E.l.f. Beauty. Nowa prezes i większy nacisk na AI

Co napędza wyniki?

Za wzrost odpowiada zarówno sprzedaż w sieciach detalicznych, jak i kanał e-commerce. Spółka podkreśla, że dobre wyniki osiągnęła zarówno na rynku amerykańskim, jak i w sprzedaży międzynarodowej.

Skorygowany zysk netto wyniósł 104,6 mln dolarów, wobec 51,3 mln dolarów rok wcześniej. Z kolei zysk netto według standardów GAAP osiągnął 66,6 mln dolarów.

Rhode już dokłada się do wyników

Na rezultaty finansowe wpływ zaczyna mieć również przejęta w tym roku marka Rhode, założona przez Hailey Bieber. e.l.f. poinformowało, że przy okazji rozliczania transakcji ujęło korektę wartości godziwej w wysokości 16,1 mln dolarów, wynikającą z lepszych od oczekiwanych rezultatów sprzedażowych Rhode.

Przejęcie jednej z najgłośniejszych marek beauty ostatnich lat może okazać się dla e.l.f. jednym z najważniejszych motorów wzrostu.

image

Rodzinny biznes. Rhode wchodzi w nową kategorię, w planie współpraca z Justinem Bieberem

Marketing zamiast zatrzymywania gotówki

Podczas rozmowy z WWD Tarang Amin zdradził również, że firma odzyskała około 50 mln dolarów związanych z wcześniej zapłaconymi cłami importowymi w Stanach Zjednoczonych.

Środki nie trafią jednak na poprawę wyniku finansowego, lecz zostaną przeznaczone na dalszy rozwój marek.

Jak zapowiedział prezes, pieniądze zostaną wykorzystane na działania cenowe oraz zwiększenie wydatków marketingowych dla całego portfolio, obejmującego e.l.f. Cosmetics, Naturium i Rhode. Według spółki właśnie inwestycje w budowanie świadomości marek mają napędzać kolejne etapy wzrostu.

e.l.f. pokazuje, że skala nie musi oznaczać spowolnienia

Jeszcze kilka lat temu e.l.f. Beauty było postrzegane jako marka, która odniosła sukces głównie dzięki mediom społecznościowym i atrakcyjnym cenom. Dziś firma coraz wyraźniej udowadnia, że potrafi przekuć popularność w długoterminowy biznes. Trzydzieści kolejnych kwartałów wzrostu, rozwój poprzez przejęcia oraz konsekwentne inwestycje w marketing sprawiają, że spółka pozostaje jedną z najszybciej rosnących firm w globalnym sektorze beauty.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
07.08.2026 14:07
Henkel zwiększa sprzedaż i stawia na beauty. Po przejęciu Olaplex podnosi prognozy
Henkel rośnie mimo trudnego rynku. Olaplex i Hair Care wzmacniają biznes beautyShutterstock

Henkel zakończył pierwsze półrocze 2026 roku z solidnym wzrostem sprzedaży i poprawą rentowności. Niemiecki koncern, właściciel marek m.in. Schwarzkopf, Syoss, Persil czy Somat, zwiększył sprzedaż organiczną o 3,2 proc., poprawił wynik EBIT i podniósł prognozy wzrostu na cały rok. Szczególnie dobrze radzi sobie segment produktów do pielęgnacji włosów, który pozostaje motorem napędowym biznesu Consumer Brands.

W tym artykule przeczytasz:

  • Wzrost sprzedaży i poprawa rentowności
  • Hair Care napędza Consumer Brands
  • Olaplex ma wzmocnić pozycję Henkla
  • Lepsze perspektywy na cały rok
  • Inwestycje zamiast ostrożności

Wzrost sprzedaży i poprawa rentowności

W pierwszym półroczu 2026 roku sprzedaż Grupy Henkel wyniosła 10,35 mld euro. Choć nominalnie była nieznacznie niższa niż rok wcześniej ze względu na niekorzystne kursy walut, po wyeliminowaniu tego wpływu oraz efektów przejęć firma odnotowała 3,2-procentowy wzrost organiczny. W drugim kwartale dynamika była jeszcze wyższa i wyniosła 4,7 proc.

Skorygowany zysk operacyjny (EBIT) wzrósł do 1,62 mld euro, a marża EBIT poprawiła się z 15,5 do 15,7 proc. Z kolei zysk na akcję zwiększył się o 7,1 proc. przy stałych kursach walut.

– Konsekwentnie realizujemy naszą strategię wzrostu. W pierwszej połowie roku osiągnęliśmy bardzo dobre wyniki, jednocześnie inwestując w marki, innowacje oraz rozwój poprzez przejęcia – podkreślił Carsten Knobel, prezes Henkla.

image

Olaplex jak Schwarzkopf, Syoss czy Gliss. Co łączy te znane marki?

Hair Care napędza Consumer Brands

Dla rynku kosmetycznego najważniejsze są wyniki dywizji Consumer Brands, która obejmuje m.in. produkty do pielęgnacji włosów, prania, pielęgnacji domu i ciała.

Segment osiągnął 1,7 proc. wzrostu organicznego, a największym motorem wzrostu ponownie okazała się kategoria Hair. Sprzedaż produktów do pielęgnacji włosów wzrosła organicznie o 4,2 proc., zarówno dzięki marce Schwarzkopf Professional, jak i ofercie konsumenckiej. Najlepiej radziły sobie farby do włosów oraz produkty do stylizacji.

Henkel zwraca uwagę również na powrót segmentu Laundry Care do wzrostów oraz bardzo dobre wyniki kategorii środków do ręcznego mycia naczyń. Słabsze rezultaty odnotowała natomiast część portfolio Body Care, szczególnie w Europie.

Olaplex ma wzmocnić pozycję Henkla

Jednym z najważniejszych wydarzeń pierwszego półrocza była realizacja strategii akwizycyjnej. Henkel zawarł pięć transakcji o łącznej wartości około 5 mld euro, z czego cztery zostały już sfinalizowane. Wśród nich znalazło się przejęcie amerykańskiej marki premium Olaplex, jednego z najbardziej rozpoznawalnych producentów profesjonalnych kosmetyków do włosów.

Dzięki tej transakcji Henkel stał się globalnym numerem dwa w profesjonalnym segmencie hair care. Koncern liczy, że Olaplex wzmocni jego pozycję w salonach fryzjerskich oraz kanałach specjalistycznych, a także stworzy nowe możliwości rozwoju technologii i innowacji produktowych. Marka generuje około 370 mln euro rocznych przychodów.

image

Henkel stawia na potężną logistykę w Europie. Inwestycja pochłonęła miliony

Lepsze perspektywy na cały rok

Dobre wyniki pierwszego półrocza skłoniły Henkla do podniesienia prognoz na 2026 rok. Koncern spodziewa się obecnie wzrostu sprzedaży organicznej w przedziale 1,5–3,5 proc., wobec wcześniejszych oczekiwań na poziomie 1–3 proc. Wyższe prognozy dotyczą również segmentu Adhesive Technologies.

Prognozy dla Consumer Brands pozostają bez zmian – spółka nadal zakłada wzrost organiczny na poziomie od 0,5 do 2,5 proc. Jednocześnie utrzymane zostały oczekiwania dotyczące rentowności oraz wzrostu zysku na akcję.

Inwestycje zamiast ostrożności

W sytuacji, gdy wielu producentów dóbr konsumpcyjnych koncentruje się na ograniczaniu kosztów, Henkel stawia na równoległe inwestowanie w rozwój marek, innowacje i przejęcia. Zarząd przekonuje, że właśnie taka strategia ma zapewnić firmie szybszy wzrost w kolejnych latach. W przypadku segmentu beauty szczególną rolę mają odegrać profesjonalna pielęgnacja włosów oraz rozwój portfolio premium, które po przejęciu Olaplex stanie się jednym z najważniejszych filarów działalności Consumer Brands.

 

Źródło: Henkel

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
07. sierpień 2026 23:12