StoryEditor
Twarz
01.02.2022 00:00

Kwasy w pielęgnacji zimowej – które wybrać i jakie problemy cery rozwiążą

Kwasy to produkty, którymi zainteresowanie rośnie jesienią i zimą. To wtedy, gdy słońce nie operuje z pełną mocą, można sobie pozwolić na pielęgnację cery silnie działającymi składnikami aktywnymi. Warto poznać te substancje, aby dobrze dobrać je do rodzaju cery i problemów, którym mają zaradzić.

Moc kwasów bierze się ze sposobu ich działania. Poprzez niszczenie wiązań międzykomórkowych usuwają wierzchnią warstwę naskórka. Efekty, które można zauważyć gołym okiem to wygładzenie faktury skóry oraz zmniejszenie widoczności drobnych zmarszczek. Z czasem przebarwienia na skórze stają się coraz jaśniejsze, a koloryt skóry się wyrównuje.
Każda grupa kwasów specjalizuje się w nieco innym działaniu – niektóre skutecznie rozjaśniają przebarwienia, a inne są pogromcami zaskórników.

Trzy podstawowe grupy kwasów to:

AHA - alfa-hydroksykwasy: kwas glikolowy, mlekowy, migdałowy, pirogronowy, szikimowy, cytrynowy, jabłkowy i winowy.

BHA - beta-hydroksykwasy: kwas salicylowy

PHA - poli-hydroksykwasy: kwas laktobionowy, glukonolakton i glukoheptanolakton.

W kosmetykach można również spotkać kwas azelainowy, fitowy, traneksamowy i kojowy, które są substancjami spoza wymienionych grup.

Stężenie a moc kwasu

Zazwyczaj, sięgając po produkt kwasowy patrzymy na jego procentowe stężenie. Sugeruje ono moc kwasu, ale samo stężenie nie jest wystarczające, aby móc tę moc określić. Moc kwasu definiuje również jego pH – im niższe, tym silniej zadziała na skórze.

Na moc kwasu znaczący wpływ ma również wielkość jego cząsteczki. Mniejsze cząsteczki łatwiej penetrują skórę, co skutkuje większą podatnością na podrażnienia. Z kolei kwasy o większej cząsteczce działają łagodniej, bardziej powierzchownie.

Istnieje również parametr pKa, który informuje, przy jakiej wartości pH roztworu znajduje się w nim tyle samo kwasu (formy aktywnej) oraz jego soli (formy nieaktywnej). Im więcej formy aktywnej, tym intensywniej zadziała produkt.


Jak wprowadzić kwasy do pielęgnacji?

Słowo klucz to „ostrożnie”! Istnieje kilka złotych zasad, które ułatwiają bezpieczną i efektywną kurację kwasami.

  • ochrona przeciwsłoneczna

Fotoprotekcja to niezbędny krok w rutynie pielęgnacyjnej, niezależnie od pory roku. W trakcie kuracji kwasowych jest to warunek niezbędny, zwłaszcza w przypadku stosowania kwasów fotouczulających, które szczególnie narażają skórę na niekorzystne działanie promieniowania słonecznego. Jednakże każdy z kwasów, który ma działanie złuszczające, odsłania „nową skórę”, która jest podatna na powstawanie niechcianych przebarwień. Zatem stosowanie bezpiecznych kwasów nie zwalnia z ochrony przeciwsłonecznej. Należy o tym pamiętać także zimą, również w dni pochmurne.  

  • umiar

Często spotykane jest błędne myślenie „im więcej, tym lepiej”. Jednak w przypadku kwasów nie warto szarżować, ponieważ w efekcie skóra może być przebodźcowana, a efekty odwrotne do zamierzonych. Skóra nadmiernie złuszczana reaguje podrażnieniem, przesuszeniem i reaktywnością. Między złuszczaniem a regeneracją skóry musi być zachowana równowaga. Nie należy w tym samym czasie stosować dodatkowych produktów peelingujących. Przygodę z kwasami warto zacząć od mniejszych stężeń, aby skóra zbudowała tolerancję.

  • aplikacja

Bardzo istotne jest nakładanie produktów kwasowych na suchą skórę, gdyż mokra zwiększa penetrację kwasu i tym samym jego działanie drażniące.

  • stosowanie się do zaleceń producenta 

Częstotliwość, ilość aplikowanego produktu – wszystkie te informacje znajdują się na opakowaniu. Przeprowadzając kurację, należy się do nich stosować.

Jaki kwas wybrać?

Gdy już wiemy jak, warto zastanowić się, jakie kwasy najlepiej zastosować w przypadku konkretnych problemów i potrzeb skórnych.

Przebarwienia

Jeżeli celem ma być walka z przebarwieniami, to warto sięgnąć po kwas migdałowy, który złuszcza skórę oraz skutecznie rozjaśnia przebarwienia naskórkowe. W zależności od produktu spotkać można różne stężenia, w serum może być to 5 proc., natomiast w peelingu kwasowym nawet 20 proc.

Świetnym wyborem będzie także kwas traneksamowy, który rozjaśnia przebarwienia naskórkowe i skórno-naskórkowe, a także hamuje tyrozynazę, dzięki czemu zapobiega powstawaniu nowych przebarwień. Można też zdecydować się na kwas ferulowy, który zwykle oferowany jest w duecie z witaminą C, ponieważ zwiększa jej stabilność i wzmacnia działanie rozjaśniające skórę. To połączenie gwarantuje świetne efekty widoczne gołym okiem, skóra zyskuje świetlistość, a przebarwienia stopniowo się rozjaśniają.

Niedoskonałości i nadprodukcja sebum

Kwasy często okazują się być remedium na problemy skórne, również dla właścicieli skór trądzikowych i tłustych. W przypadku zaskórników i nadprodukcji sebum warto sięgnąć po produkty z kwasem salicylowym. Ten związek ze względu na swój lipofilowy charakter, z łatwością przenika przez skórę i działa w „porach”, oczyszczając je. Działa także przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie i złuszczająco,

Natomiast kwas glikolowy złuszcza martwy naskórek i oczyszcza skórę, normalizuje wydzielanie sebum oraz stymuluje komórki do odnowy. Z kolei kwas szikimowy normalizuje pracę gruczołów łojowych, redukuje zmiany trądzikowe, a także wykazuje działanie przeciwzapalne i antybakteryjne.

Skóra naczyniowa

Sprzymierzeńcem osób, które zmagają się ze skórą naczyniową lub trądzikiem różowatym, będzie kwas azelainowy, który jest stosunkowo łagodny, a przy tym skutecznie redukuje rumień i stany zapalne. Odpowiednie będą również delikatne kwasy PHA, które dzięki większej cząsteczce działają bardziej powierzchownie.

Także kwas laktobionowy wykazuje podobne właściwości do alfa-hydroksykwasów, ale nie ma potencjału drażniącego. Przyspiesza złuszczanie naskórka, nawilża skórę oraz regeneruje.

Skóra dojrzała, z oznakami starzenia

Odpowiednim kwasem dla skór dojrzałych jest kwas askorbinowy, czyli kwasowa forma witaminy C. Działa antyoksydacyjnie – zwalcza wolne rodniki, a także spowalnia fotostarzenie skóry.
Kwas fitowy to również antyoksydant, który spowalnia procesy starzenia się skóry i ujednolica jej koloryt.

Dobrym składnikiem przeciwstarzeniowym jest także kwas alfa-liponowy. Ma niewielką cząsteczkę i rozpuszcza się w tłuszczach podobnie do kwasu salicylowego, dzięki czemu dobrze penetruje naskórek. Jest silnym antyoksydantem, chroni przed działaniem wolnych rodników i opóźnia procesy starzenia.

Źródło: Materiały prasowe Cosibella.pl

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Twarz
10.03.2026 16:12
Regeneracja organizmu i cery po zimowych mrozach – z pomocą wyrusza witamina U
Skóra po zimie potrzebuje wsparcia w odbudowie bariery ochronnej - spowolniona synteza lipidów oraz utrata wody sprawiają, że jej naturalna regeneracja jest ograniczonaadobestock

Minione miesiące zimowe wystawiły naszą skórę na prawdziwy test: silne mrozy, wiatr i suche powietrze zwiększały przeznaskórkową utratę wody nawet o 25-40 proc. Po zimie skóra często jest sucha, napięta, nadreaktywna i bardziej podatna na zaczerwienienia. W tym momencie najważniejsze staje się odbudowanie bariery hydrolipidowej i wsparcie naturalnych mechanizmów regeneracji. Na pomoc przychodzą składniki o działaniu naprawczym, takie jak witamina U.

Skóra po ekstremalnych mrozach

W trakcie zimy skóra ograniczała swoje naturalne funkcje ochronne: spowolniona była produkcja sebum – naturalnego filmu chroniącego przed utratą wody – a naczynia krwionośne kurczyły się pod wpływem niskich temperatur. Silny wiatr i ogrzewane powietrze dodatkowo destabilizowały barierę hydrolipidową. Efektem jest przesuszona, wrażliwa skóra z obniżoną zdolnością regeneracyjną, wymagająca szczególnej pielęgnacji po okresie mrozów.

image

Biomikroigły. Trend gabinetowy przenosi się do domowych rytuałów

Odbudowa bariery hydrolipidowej jako tarcza ochronna

Stan bariery hydrolipidowej decyduje o poziomie nawilżenia i odporności skóry na czynniki zewnętrzne. Dlatego w pielęgnacji po zimie coraz większą rolę odgrywają składniki wspierające fizjologiczne procesy naprawcze.

Skóra po zimie potrzebuje wsparcia w odbudowie bariery ochronnej, ponieważ spowolniona synteza lipidów oraz utrata wody sprawiają, że jej naturalna regeneracja jest ograniczona. Dlatego w pielęgnacji tak ważne są składniki naprawcze jak witamina U. Ta naturalna pochodna aminokwasu metioniny, obecna m.in. w soku z kapusty, wykazuje silne właściwości regeneracyjne i łagodzące – mówi Małgorzata Pindur, dyrektor Działu Marketingu, Badań i Rozwoju w Popławska Group, właściciela marki Clarena.

image

Glass skin – realny efekt pielęgnacji czy zasługa filtrów z Instagrama?

Badania pokazują, że witamina U wspiera odbudowę bariery hydrolipidowej i ogranicza przeznaskórkową utratę wody, wzmacniając odporność skóry na czynniki zewnętrzne. Dzięki temu skóra szybciej odzyskuje równowagę i komfort, jest mniej podatna na rumień i reaktywność, a kondycja skóry wrażliwej i naczyniowej wyraźnie poprawia się po zimie.

Regeneracja zamiast samego nawilżania

Po mroźnej zimie najważniejsze jest wsparcie naturalnych mechanizmów ochronnych skóry oraz odbudowa bariery hydrolipidowej, która decyduje o jej zdolności do utrzymania nawilżenia i odporności. 

Skóra, która otrzymuje składniki o działaniu regeneracyjnym, lepiej adaptuje się do zmian środowiskowych, zachowując komfort i równowagę. Kluczowe są formuły, które nie tylko nawilżają, ale także odbudowują barierę ochronną i łagodzą podrażnienia, pomagając skórze odzyskać pełnię zdrowia po zimowych trudach.

Czym właściwie jest witamina U?

Witamina U to jedna z tych substancji, które „witaminami” są głównie z nazwy. Choć brzmi jak tajny składnik z laboratorium, w rzeczywistości to naturalny związek, który nasze babcie i mamy serwowały nam w surówce z kapusty – nawet o tym nie wiedząc.

Witamina U nie jest witaminą. Z chemicznego punktu widzenia to pochodna aminokwasu metioniny. Nazwę „witamina U” nadano jej w latach 50. XX wieku (ukuł ją dr Garnett Cheney). Litera „U” pochodzi od łacińskiego słowa ulcus, czyli wrzód. Cheney odkrył bowiem, że picie soku z surowej kapusty mocno przyspiesza gojenie się wrzodów żołądka – i to właśnie tę magiczną substancję obwołano wybawieniem dla układu pokarmowego.

Organizm ludzki nie potrafi jej wytworzyć, więc trzeba ją dostarczyć z zewnątrz. Dobra wiadomość: jest tania i łatwo dostępna. Zła: większość jej źródeł kojarzy się z dietą przedszkolną.

Najwięcej witaminy U znajdziesz w warzywach:

  • Kapusta biała - rólowa witaminy U, najskuteczniejsza na surowo lub jako sok.
  • Sok z kiszonej kapusty - dodatkowo bogaty w probiotyki
  • Brokuły i kalafior - solidne źródło, o ile nie są rozgotowane.
  • Jarmuż i szpinak 
  • Szparagi 

Ważne: witamina U jest wrażliwa na wysoką temperaturę. Długie gotowanie kapusty (np. w bigosie) niemal całkowicie ją niszczy. 

Jak działa witamina U na organizm?

Jej głównym zadaniem jest ochrona i regeneracja. Działa jak „plaster” na wewnętrzne błony śluzowe.

  • regeneracja żołądka i jelit: przyspiesza gojenie się mikrourazów i nadżerek w przewodzie pokarmowym. Stymuluje produkcję śluzu, który chroni ścianki żołądka przed kwasem solnym.
  • działanie przeciwzapalne: pomaga wyciszać stany zapalne w organizmie.
  • wsparcie detoksykacji: jako donor grup metylowych, wspiera wątrobę w procesach oczyszczania organizmu.
  • zdrowie skóry: coraz częściej pojawia się w kosmetykach (szczególnie koreańskich), ponieważ świetnie radzi sobie z łagodzeniem podrażnień, leczeniem trądziku różowatego i przyspieszaniem gojenia po zabiegach medycyny estetycznej.

Czy warto ją suplementować?

W 2026 roku suplementacja witaminy U staje się popularna wśród osób dbających o longevity (długowieczność) i zdrowie jelit. Jednak dla większości zdrowych osób szklanka soku z kapusty lub solidna porcja coleslawa w zupełności wystarczy.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Mężczyzna
23.02.2026 10:07
Kosmetyki i pielęgnacja męska – ten trend rośnie globalnie. Ale dlaczego?
adobestock

Segment kosmetyków i pielęgnacji męskiej rozwija się dynamicznie, stając się jednym z kluczowych kierunków wzrostu w branży beauty – wskazują zgodnie eksperci i retailerzy. Coraz większa liczba mężczyzn włącza regularną pielęgnację do swojej codziennej rutyny – nie tylko w zakresie higieny, ale także pielęgnacji ciała, włosów i zarostu (grooming’u). To zmienia tradycyjne archetypy rynku kosmetycznego i stwarza nowe możliwości dla producentów, dystrybutorów i detalistów.

Dlaczego rynek pielęgnacji męskiej rośnie?

Rosnące zainteresowanie kosmetykami męskimi można wyjaśnić kilkoma kluczowymi czynnikami. Pierwszy z nich to zmiana społecznych postaw – pielęgnacja twarzy i ciała przez mężczyzn przestaje być tabu, a staje się wyrazem troski o zdrowie i wygląd. Nie bez znaczenia jest też rozwój kultury self-care i wellness – coraz więcej mężczyzn utożsamia grooming z dbaniem o siebie, zarówno w aspekcie estetycznym, jak i zdrowotnym.

W zmianie postaw dużą rolę grają media społecznościowe i edukacja produktowa – influencerzy i treści edukacyjne powszechnie obalają stereotyp „męskiej pielęgnacji jako luksusu”, co przekłada się na powszechność i popularność trendu, wzrost świadomości i zakupów. Ponadto producenci oferują cały czas coraz bardziej zaawansowane formuły i produkty, dopasowane do specyfiki męskiej skóry czy włosów. 

image

RALLS. – polska marka męskiej pielęgnacji premium, która podbija Europę

Jakie są perspektywy wzrostu dla tej kategorii?

Według najnowszych analiz rynkowych, globalny rynek produktów do pielęgnacji męskiej (men’s grooming) ma przed sobą długoterminowy wzrost. Prognozuje się, że globalny rynek kosmetyków do pielęgnacj zarostu osiągnie wartość powyżej 106 mld dolarów do 2035 r., przy średniorocznym wskaźniku wzrostu CAGR ~5,6 proc. w latach 2025–2035.

Segmenty mniej popularne do tej pory, takie jak pielęgnacja ciała dla mężczyzn, rosną jeszcze szybciej -- tu prognozy CAGR sięgają nawet 6-7 proc. w najbliższych latach. Niektóre źródła (np. futuremarketinsights.com) wskazują nawet wyższe CAGR (ok. 7-8 proc. lub więcej) dla niektórych produktów, rynków premium lub personalizowanych rozwiązań groomingowych.

Takie tempo wzrostu wskazuje na rosnące zapotrzebowanie na innowacyjne kosmetyki męskie, zaawansowaną pielęgnację twarzy i produkty do pielęgnacji zarostu.

Pielęgnacja męska – dookoła świata

Zjawisko wzrostu popytu na kosmetyki męskie jest globalne, ale pewne regiony szczególnie mocno napędzają tę dynamikę:

  • Ameryka Północna – duża świadomość konsumencka i wysokie wydatki na grooming premium.
  • Europa Zachodnia – silna kultura self-care i rosnące zainteresowanie zaawansowanymi produktami skincare.
  • Azja i region APAC – szczególnie Korea Południowa i Japonia, gdzie pielęgnacja męska jest już głęboko zakorzeniona, a młode pokolenia dalej zwiększają ten popyt.
  • Rynki wschodzące – Indie, Chiny i kraje Bliskiego Wschodu jako obszary o najszybszym CAGR dzięki urbanizacji i wzrostowi klasy średniej.

image

Maja Justyna, PAIH: Dominacja K-beauty: pielęgnacja, makijaż i co dalej? [ROCZNIK WK]

Najpopularniejsze kategorie produktów dla mężczyzn

Dynamika popytu różni się w zależności od segmentu:

  • Pielęgnacja twarzy (facial skincare) – to najszybciej rosnąca kategoria, obejmuje oczyszczanie, nawilżanie twarzy oraz preparaty przeciwstarzeniowe.
  • Haircare i pielęgnacja zarostu – kosmetyki do włosów, trymery, olejki do brody oraz balsamy groomingowe.
  • Produkty do pielęgnacji ciała – żele pod prysznic, balsamy i peelingi dostosowane do specyfiki męskiej skóry.
  • Zapachy i grooming luksusowy – perfumy i kosmetyki premium.

Co rozwój tego trendu oznacza dla branży?

Dla producentów, dystrybutorów i detalistów beauty obecna faza rozwoju rynku kosmetyków męskich oznacza:

  • wzmacnianie oferty produktowej dedykowanej mężczyznom, z segmentacją linii 
  • inwestycje w marketing edukacyjny i komunikację lifestyle, uwzględniającą zmieniające się postawy i aspiracje męskich konsumentów.
  • rozwój kanałów e-commerce i omnichannel – mężczyźni chętnie korzystają z zakupów online oraz personalizowanych rekomendacji.

Segment pielęgnacji męskiej to dziś nie tylko kosmetyki codzienne, ale rosnący obszar innowacji i premiumizacji, który może stać się trwałym filarem wzrostu w branży beauty na najbliższe lata.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
11. marzec 2026 07:44