StoryEditor

Piotr Truszkowski, Allegro Biznes: Wartość rynku e-commerce B2B to już 637 mld zł [PODCAST]

W 2020 roku co czwarta firma w Polsce robiła na Allegro zakupy każdego miesiąca. Od początku bieżącego roku odnotowaliśmy ok. 10-proc. wzrost kupujących na fakturę i ponad 30-proc. wzrost kupujących z kontem firma. Allegro Biznes to dobra metoda na zaistnienie w e-commerce dla początkującego sklepu. Pozwala szybko i efektywnie zacząć sprzedaż bez ponoszenia kosztów budowy sklepu internetowego, kosztów pozyskiwania klientów, nakładów na pozycjonowanie i na infrastrukturę – mówi Piotr Truszkowski, szef Allegro Biznes.

Każdy może sprzedawać przez Allegro. Dlaczego zatem powstała platforma Allegro Biznes?

To prawda, każdy może sprzedawać przez Allegro, ale dwa lata temu zauważyliśmy bardzo silny trend – dużo transakcji na Allegro jest zawieranych pomiędzy firmami. To transakcje na fakturę, gdzie sprzedającym i kupującym jest firma.

Dlatego postanowiliśmy uruchomić biznesową platformę, żeby dać firmom wszystko to, co jest ważne w codziennych prywatnych zakupach, a co nie było dotąd dostępne w przypadku zakupów firmowych. I to jest pierwsza i najważniejsza różnica.

Zakupy firmowe są zawierane przez ludzi, którzy wszystkie swoje zwyczaje konsumenckie przenoszą na zakupy firmowe.

Zachowaliśmy więc wszystkie dotychczasowe funkcjonalności Allegro dodając konkretne narzędzia, które są przydatne zarówno tym, którzy potrzebują tych produktów do prowadzenia własnej działalności oraz tych, którzy te produkty dostarczają. Widzimy, że coraz więcej przedsiębiorstw kupuje online, a technologie cyfrowe coraz częściej wspomagają prowadzenie biznesu. Trendy te zostały oczywiście przyspieszone przez obecną pandemię, ale były zauważalne już wcześniej. Pozostanie w digitalu to będzie naszym zdaniem nowy model biznesu, a badania pokazują, że ponad 70 proc. szefów firm myśli podobnie

Ilu użytkowników ma Allegro Biznes i jaki niesie potencjał Pana zdaniem?

W 2020 roku co czwarta firma w Polsce robiła na Allegro zakupy każdego miesiąca. Od początku bieżącego roku odnotowaliśmy ok. 10-proc. wzrost kupujących na fakturę i ponad 30-proc. wzrost kupujących z kontem firma. Mamy w tym momencie na Allegro Biznes ponad 100 tys. sprzedających oraz ponad 50 tysięcy firm, które każdego tygodnia zaopatrują się przez platformę.

Rynek e-commerce B2B jest ogromny i bardzo perspektywiczny. Jego wartość była szacowana na 340 mld zł. Niedawno brałem udział w panelu dyskusyjnym organizowanym przez Izbę Gospodarki Elektronicznej, gdzie został przedstawiony najnowszy raport Santander Bank Polska na ten temat. Mówi się teraz o 637 mld zł w kontekście wartości rynku B2B w Polsce i nadal on bardzo szybko rośnie. Od ubiegłego roku wzrósł o 30 proc. i ten trend ma się utrzymać w kolejnych latach.

Jaki jest udział firm z szeroko pojętej branży kosmetycznej wśród użytkowników Allegro? Kto najczęściej zakłada konta, żeby sprzedawać przez platformę?

Analizując obroty, można powiedzieć, że kategoria beauty stanowi kilkuprocentowy udział w sprzedaży na platformie Allegro. Mamy kilkanaście tysięcy firm sprzedających i kilka milionów ofert w tym segmencie.

Jeżeli chodzi o sprzedających, są to zarówno dystrybutorzy, jak i producenci, współpracujemy też z licznymi markami z branży beauty, które samodzielnie prowadzą sprzedaż na platformie, ale aktywnie zarządzają ofertą swoich produktów. To jest zarządzanie poprzez wyselekcjonowanych partnerów, których ci producenci wspierają. Widzimy, że coraz więcej marek profesjonalnych podejmuje z nami rozmowy – oni też widzą potencjał w digitalu.

Zdecydowana większość transakcji na Allegro w kategorii beauty to oczywiście zakupy dokonywane przez konsumentów, ale już kilkanaście procent stanowią zakupy generowane na fakturę VAT. I to jest właśnie ten segment, który w ramach Allegro Biznes zamierzamy rozwijać.

Czy udział transakcji w branży urody rośnie?

Mamy kilkudziesięcioprocentowy wzrost kupujących co roku, tak samo jak wizyt na portalu. Wartość koszyka też rośnie. Jeżeli chodzi o liczbę produktów, które są sprzedawane codziennie, to zawieranych jest kilkaset tysięcy takich transakcji.

W segmencie gabinetów urody, wyłącznie przy podstawowych zakupach takich środków jak rękawiczki, podkłady, fartuchy ochronne, ręczniki papierowe, kupujący na Allegro Biznes może zaoszczędzić ok. 7-10 proc. przy i tak już atrakcyjnych względem rynku cenach, jakie oferuje Allegro. I mówimy tu o koszyku podstawowym, który się kupuje z tygodnia na tydzień.

Dlaczego tak się dzieje?

Po pierwsze, dlatego że dajemy sprzedającym możliwość ustawienia rabatów hurtowych. Co ważne, nie są to najczęściej ilości paletowe, z którymi hurt się zazwyczaj kojarzy. Mówimy tu o rabatach na zakup więcej niż jednej sztuki towaru. Takie funkcjonalności są w tym momencie na ok. 40 mln ofert na Allegro Biznes.

Atrakcyjne są również rabaty koszykowe, czyli naliczane od całej wartości zamówienia. Dlatego obserwujemy takie wzrosty kupujących.

Dodam jeszcze, że poza podstawowymi produktami potrzebnymi do codziennej działalności salonu, mamy też ponad 200 tys. ofert w segmencie wyposażenia – w tym meble, urządzenia, lampy UV, odzież, narzędzia, akcesoria kosmetyczne, dla salonów fryzjerskich, kosmetycznych, tatuażu, solariów. Kilka tysięcy ofert znajduje się też w kategorii recepcje.

Ponad pół miliona ofert zawiera kategoria manicure, pedicure, w tym akcesoria, przybory, akryle, żele, lakiery do paznokci, odżywki, ozdoby, podkłady, urządzenia, np. frezarki, zmywacze.

Poza tym wszystko, czego potrzebuje każde biuro, jak np. kawa, herbata dla klientów, urządzenia AGD, IT, czy też środki czystości. Staramy się, aby ta oferta była kompletna.

Jak branża kosmetyczna, w szerokim aspekcie, czyli detalistów, firm kosmetycznych, beauty rozwija się w e-commerce?

Branża kosmetyczna z jednej strony jest obecna bardzo szeroko w mediach społecznościowych i coraz śmielej korzysta z rozwiązań mających ułatwić klientom dostęp do usług kosmetycznych poprzez różnorakie aplikacje do umawiania wizyt. Jeżeli chodzi o produkty z szeroko pojętej branży kosmetycznej, to bardzo wyraźnie widać tutaj rozwój w segmentach kosmetyków profesjonalnych, zarówno w kategorii pielęgnacji twarzy, ciała, jak i włosów.

Na naszej platformie kosmetyki z linii profesjonalnych mają szczególnie duży udział w sprzedaży, zarówno jeśli chodzi o zakupy prywatne, jak i biznesowe. Marki profesjonalne do tej pory w głównej mierze opierały się o model dystrybucji bezpośredniej, czyli na sieci przedstawicieli handlowych, którzy pukali do drzwi gabinetów kosmetycznych i tam była rozmowa o sprzedaży i dostawach. Obecnie coraz chętniej wykorzystują e-commerce w handlu, najczęściej jako dodatkowy kanał sprzedaży.

Co można powiedzieć o klientach biznesowych, którzy dziś kupują na platformach e-commerce?

Widzimy tu wiele zachowań typowych dla trendów konsumenckich. Coraz częściej dochodzi do głosu pokolenie millenialsów, które zaczyna podejmować decyzje biznesowe i do ich potrzeb musimy dopasować system e-commerce B2B.

Mówi się, że 80 proc. użytkowników jest w stanie zapłacić nawet do 30 proc. więcej za dany towar, jeśli temu zakupowi towarzyszy ponadprzeciętne doświadczenie konsumenckie, na co przede wszystkim zwracamy uwagę na naszej platformie.

Poza tym mówimy tutaj o potrzebie bardzo szybkiego pozyskania pełnej informacji. Dzisiejszy klient B2B nie szuka kontaktu z przedstawicielem handlowym, tylko sam podejmuje decyzję o zakupie na podstawie tego, co widzi w sieci i na podstawie informacji oraz opinii innych kupujących.

Jeżeli decyduje się na kontakt osobisty z przedstawicielem handlowym, to jest to już po podjęciu decyzji o zakupie i jedynie upewnia się w szczegółach, czy towar odpowiada jego potrzebom.

 Coraz więcej narzędzi IT jest wykorzystywanych w handlu B2B. Bardzo wyraźnie rośnie udział rynku mobile, ponad 60 proc. klientów mówi, że zawiera transakcje B2B albo chce je zawierać w przyszłości przy użyciu smartfona.

To już nie jest operowanie na desktopach, na laptopach, tylko po prostu ze smartfona – użytkownik musi mieć bardzo dobrą aplikację, żeby mieć wgląd w ofertę marketplace’u.

Co ważne, pandemia Covid-19 nie spowodowała bardzo istotnych zmian trendów. Jest to po prostu uwidocznienie tendencji, które obserwowaliśmy wcześniej. Badania, o których wspominałem, mówią, że ponad 70 proc. firm nie zamierza wracać do przedcovidowego sposobu prowadzenia handlu B2B.

Oczywiście kontakt osobisty jest bardzo ważny i będzie, bardzo chcemy się spotykać twarzą w twarz. Jednak większość handlu, moim zdaniem, pozostanie w obszarze digital.

Tylko w 2020 roku zarejestrowano w Polsce prawie 12 tysięcy sklepów internetowych, a ich łączna liczba na początku stycznia tego roku wyniosła 44,5 tys., czyli aż o 21,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Jak nie zginąć wśród coraz liczniejszej konkurencji w sieci?

Jeśli mówimy o małym sklepie internetowym, bardzo serdecznie polecałbym rozpoczęcie przygody z digitalem właśnie na Allegro Biznes, ponieważ jest to dobra metoda na zaistnienie w e-commerce dla początkującego sklepu. Współpraca z marketplace’m pozwala szybko i efektywnie zacząć sprzedaż bez ponoszenia kosztów budowy sklepu internetowego, kosztów pozyskiwania klientów, nakładów na pozycjonowanie i  na infrastrukturę.

Jeśli popatrzymy na koszty transakcji, które sprzedający ponosi działając na Allegro, trzeba to zestawić z alternatywnymi kosztami, które musiałby ponieść stawiając ten biznes od zera. Tutaj trzeba jeszcze powiedzieć o jednej bardzo ważnej funkcjonalności, którą mamy na Allegro Biznes – jest to odroczona płatność dla firm. Jest to narzędzie, które pozwala zapłacić kupującemu do 60 dni po faktycznym zakupie, a np. dla gabinetu kosmetycznego możemy kupić towary o wartości nawet do 10 tys. zł, i ten limit będzie wkrótce podniesiony. W ciągu dwóch miesięcy pozwalamy tym towarom zarobić na siebie i dopiero potem regulujemy należność. To jest bardzo ważne szczególnie teraz, w warunkach pandemicznych, gdy wiele osób rozwija swój biznes niemalże od zera.

Jednocześnie dla sprzedającego jest to kwestia bezpieczeństwa, bo mamy bardzo wiarygodnego partnera finansowego PragmaGO i przy współpracy w tym modelu sprzedający otrzymuje pieniądze natychmiast, a kupujący ma poduszkę finansową, która pozwala mu na dalsze działanie.

W jakim kierunku będzie się rozwijać platforma biznesowa Allegro?

Chcemy, aby Allegro Biznes było platformą służącą nie tylko do dużych zakupów, liczonych w kontenerach czy naczepach. Chcemy, aby było to miejsce, gdzie miejsce, w którym kupujący dokonują codziennych, tygodniowych lub dwutygodniowych zakupów na rzecz własnych firm.

Takie funkcjonalności będziemy rozwijać, czyli mówimy tutaj o programie zwrotów i o programie dostaw dostosowanych do potrzeb zakupów firmowych, nowych metodach płatności, oraz o leasingu, którego oferta będzie ulepszana

Chcemy też przyciągać coraz większe firmy, sprzedających, jak i kupujących. Naszym celem jest automatyzacja większości procesów zakupowych, w tym kierunku zamierzamy się rozwijać.

Joanna Rokicka
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Retailerzy potrzebują wdrożenia. Pierwsze humanoidy w sklepach już za rok?
Dominik Saczko
Dominik Saczko
Pierwsze humanoidy mogą pojawić się w handlu nawet w ciągu roku.Wiadomości Kosmetyczne

Roboty humanoidalne coraz bliżej polskich sklepów. Pierwsze pilotaże są możliwe już za rok a Polacy są na tak. Branża musi już teraz myśleć o pierwszych krokach.

W artykule przeczytasz:

  • Roboty w handlu? Polacy widzą je w roli wykładania towarów i podawania lokalizacji
  • Roboty jako doradcy, ale nie jako asystenci reklamacji czy doradcy zakupowi
  • Czy automatyzacja handlu wyprze pracowników?

Eksperci przychodzą ze wskazówkami dla retailerów.

image

Rossmann testuje humanoidalne roboty w logistyce: przełomowy pilotaż UBTech Walker S2

Roboty w handlu? Polacy widzą je w roli wykładania towarów i podawania lokalizacji

W ciągu roku w sklepach może zaroić się od robotów. Szybciej, niż wielu retailerów zakłada. Handel już teraz musi się przygotować na humanoidy. Rynek musi mieć pewną wiedzę i opracowany model wdrożeniowy. Pierwsze kroki powinny zaczynać się od wskazania procesu, w którym technologia poprawi dostępność towaru, obsługę lub produktywność. Przewagę zdobędą nie ci retailerzy, którzy jako pierwsi pokażą robota u siebie, tylko te podmioty, które najwcześniej uzyskają rzeczywistą wartość biznesową. 

Według raportu branżowego autorstwa UCE Research i Brave Mind Fighters pt. “Co Polacy myślą o robotach humanoidalnych w handlu?” wynika, że tylko 11% konsumentów w Polsce nie zaakceptowałoby wykonywania przez robota pracy w sklepie. Najwięcej wskazań uzyskały takie czynności, jak przekazywanie informacji o produktach, podawanie ich lokalizacji oraz wykładanie towaru (po ok. 32% wskazań). Raport pokazuje więc, gdzie klienci najłatwiej dostrzegają praktyczną użyteczność technologii, ale nie daje gotowej kolejności wdrożeń.

image

Algorytmy w drogerii. Jak AI odbiera klientów markom kosmetycznym

Roboty jako doradcy, ale nie jako asystenci reklamacji czy doradcy zakupowi

Według badania konsumenci chętniej widzą robota jako źródło informacji niż doradcę wpływającego na zakup. Jeszcze ostrożniej podchodzą do powierzania mu płatności, zwrotów i reklamacji.

Jak komentują to rynkowi eksperci, widać wyraźnie, że humanoid powinien usuwać rozpoznany problem klienta, a nie zastępować rozwiązania, które już działają.

Pilotaż powinien objąć jedną placówkę, strefę lub proces i mieć jasno określony cel. Dla funkcji informacyjnej miernikami mogą być czas znalezienia produktu, liczba skutecznie obsłużonych zapytań i odsetek spraw przekazanych pracownikowi. Z kolei w logistyce ważniejsza będzie liczba poprawnie wykonanych operacji, dostępność robota i czas pracy bez awarii.

– Robot udzielający informacji jest tylko fizycznym interfejsem. Bez aktualnych cen, danych o dostępności, planogramów i mapy obiektu nie rozwiąże żadnego realnego problemu klienta. Jakość danych i integracja z systemami muszą więc wejść do pilotażu od początku – mówią eksperci z UCE Research.

image

Ulta Beauty testuje robotyczny manicure. Startup 10Beauty rośnie

Czy automatyzacja handlu wyprze pracowników? 

Opłacalności nie można sprowadzać do porównania stawki pracownika z kosztem godziny operacji robota. Trzeba w tej skali uwzględnić integrację, serwis, energię, szkolenia, nadzór, przestoje i utratę wartości technologii. Korzyści to nie tylko zaoszczędzone roboczogodziny, ale też ograniczenie liczby wakatów, poprawa dostępności towaru, krótsza obsługa i przesunięcie pracowników do zadań wymagających wiedzy lub odpowiedzialności.

– Robot od samego początku powinien być komunikowany jako wsparcie pracowników i klientów, a nie ich zastępca. Przy funkcjach związanych z bezpieczeństwem potrzebna jest również przejrzystość co do zakresu działania samego urządzenia i przetwarzania danych – mówi Piotr Gerke z zespołu Brave Minds Fighters, zajmującego się robotami humanoidalnymi.

Przewaga nie powstanie zatem w dniu ustawienia humanoida w sklepie. Zbudują ją wyniki pilotaży, poprawione procesy, integracje i kompetencje zespołów. Według znawców tematu, wyścig o tego typu technologię i płynące z tego korzyści, wygrają tylko ci retailerzy i zarządcy obiektów, którzy potrafią oddzielić procesy rzeczywiście warte robotyzacji od tych, w których humanoid pozostaje tylko kosztowną demonstracją technologii.

– Zależnie od zastosowania pierwsze pilotażowe wdrożenia humanoidów w polskim handlu mogą pojawić się nawet w ciągu najbliższego roku lub dwóch lat. Największą przewagę uzyskają jednak nie firmy, które pierwsze kupią dużą liczbę urządzeń, ale te, które najwcześniej zdobędą doświadczenie, dane i kompetencje pozwalające ustalić, gdzie robot rzeczywiście się opłaca – ocenia Arkadiusz Cybulski z Brave Mind Fighters.

Dominik Saczko
Dominik Saczko
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
13.07.2026 13:15
Rituals inwestuje 40 mln euro w sklepy. Marka szykuje największą metamorfozę w swojej historii
Największa metamorfoza w historii RitualsShutterstock

Rituals Cosmetics rozpoczyna jedną z największych operacji modernizacji sieci sprzedaży w europejskim sektorze beauty. Jak ujawnił portal WWD, marka przeznaczy 40 mln euro na odświeżenie 1,5 tys. butików w 30 krajach. To nie tylko zmiana wystroju – przebudowa ma przygotować sklepy na rozwój nowych kategorii, w tym perfum premium, makijażu i pielęgnacji skóry.

W tym artykule przeczytasz:

  • 1,5 tys. sklepów w zaledwie 30 dni
  • Perfumy stają się strategiczną kategorią
  • W sklepach Rituals powstanie Beauty World
  • Od kosmetyków do marki wellness

  • Dla Rituals sklepy pozostają ważniejsze niż e-commerce

  • Premium, ale z naciskiem na zrównoważony rozwój

  • Rynek beauty coraz bardziej doświadczeniowy

Choć Rituals od lat kojarzy się przede wszystkim z rytuałami pielęgnacyjnymi, kosmetykami do ciała i produktami home fragrance, dziś coraz wyraźniej sygnalizuje ambicje wykraczające poza ten segment. Modernizacja sklepów ma być kolejnym etapem budowania pozycji marki jako pełnoprawnego gracza premium na rynku beauty.

1,5 tys. sklepów w zaledwie 30 dni

Jak informuje WWD, prace rozpoczną się na początku sierpnia i zakończą już 25 września. W tym czasie około 100 zespołów remontowych będzie odnawiać średnio ponad 40 sklepów każdego dnia roboczego.

To oznacza jedną z największych jednoczesnych modernizacji sieci handlowej w Europie.

– To niezwykle złożona i wymagająca operacja – powiedział w rozmowie z WWD Gregory Bruyer, dyrektor operacyjny Rituals.

Według firmy przebudowa ma stworzyć bardziej elegancką przestrzeń sprzedaży, odpowiadającą aspiracjom marki w segmencie premium. Zmienią się meble, ekspozycja produktów i sposób prezentacji poszczególnych kategorii.

image

Rituals w formacie premium działa już w warszawskiej Arkadii [FOTORELACJA]

Perfumy stają się strategiczną kategorią

Największą zmianą będzie jednak nie wygląd sklepów, lecz ich oferta.

Rituals przygotowuje premierę dwóch nowych linii perfum, które mają otrzymać centralne miejsce w butikach. Marka chce mocniej zaistnieć na rynku zapachów, który pozostaje jedną z najszybciej rozwijających się kategorii beauty.

Jak podkreśla Bruyer, firma zamierza zatrzymać przy sobie ponad 40 milionów członków programu lojalnościowego, którzy dziś często kupują kosmetyki Rituals, ale po perfumy sięgają u konkurencji.

– Rynek zapachów eksploduje, a konsumenci są coraz młodsi. Coraz popularniejsze stają się layering, budowanie własnej garderoby zapachowej czy stosowanie mgiełek do włosów kilka razy dziennie – powiedział przedstawiciel Rituals w rozmowie z WWD.

W sklepach Rituals powstanie Beauty World

Jednym z najważniejszych elementów nowego konceptu sklepów będzie strefa Beauty World.

To właśnie tam marka połączy w jednej przestrzeni pielęgnację skóry, makijaż i perfumy. Rituals chce, aby klient odkrywał produkty w sposób bardziej zbliżony do doświadczeń znanych z perfumerii premium niż tradycyjnych sklepów z kosmetykami do domu i ciała.

Większą ekspozycję otrzymają również:

  • linia pielęgnacji męskiej Homme,
  • kolekcja Hair Care,
  • Private Home Collection,
  • Luxury Travel Collection, która trafi do większości butików.

Od kosmetyków do marki wellness

Transformacja wpisuje się w szerszą strategię marki, która od kilku lat konsekwentnie rozwija się w kierunku szeroko rozumianego wellness.

Założony w Amsterdamie w 2000 roku Rituals coraz częściej komunikuje się jako marka oferująca nie tylko kosmetyki, ale również doświadczenia związane z dobrostanem. Przykładem są testowane już w wybranych flagowych sklepach strefy Mind Oasis, łączące medytację i relaks z doświadczeniem zakupowym.

– Nigdy nie chcieliśmy budować wyłącznie sieci sklepów. Budujemy markę, a nasze butiki od początku były miejscem, w którym ta wizja ożywa – powiedział założyciel i prezes Rituals Raymond Cloosterman, cytowany przez WWD.

image

Domowe spa to już nie chwilowy trend. Rituals pokazuje, jak zmienić codzienność w rytuał

Dla Rituals sklepy pozostają ważniejsze niż e-commerce

W czasie, gdy część detalistów ogranicza inwestycje w sklepy stacjonarne, Rituals obrał odwrotny kierunek.

Jak podkreśla Gregory Bruyer, marka nadal otwiera średnio jeden nowy butik każdego dnia roboczego, co przekłada się na około 200 nowych lokalizacji rocznie. Obecnie posiada także ponad 4,1 tys. punktów typu shop-in-shop na całym świecie.

Co ciekawe, według firmy rozwój sieci fizycznej pozytywnie wpływa również na sprzedaż internetową.

– Mocno wierzymy w handel stacjonarny. Za każdym razem, gdy otwieramy nowy sklep, obserwujemy wzrost sprzedaży online w danym regionie. Jesteśmy marką prawdziwie omnichannel – powiedział Bruyer.

Premium, ale z naciskiem na zrównoważony rozwój

Modernizacja sklepów ma odbywać się zgodnie z zasadą "remove, refresh, reuse”. Zamiast wymieniać całe wyposażenie, Rituals planuje ponownie wykorzystać znaczną część mebli i materiałów, zgodnie z założeniami certyfikacji B Corp.

Równolegle marka kontynuuje prace nad zwiększeniem udziału składników pochodzenia naturalnego. Ich udział ma docelowo sięgnąć 90 proc.. Rozwija także opakowania wielokrotnego użytku i systemy refill.

Rynek beauty coraz bardziej doświadczeniowy

Rozmach inwestycji pokazuje, że Rituals nie zamierza konkurować wyłącznie ofertą produktową. Marka chce, aby wizyta w butiku była równie ważnym elementem doświadczenia jak sam kosmetyk. W czasach, gdy coraz więcej zakupów przenosi się do internetu, firma stawia na coś, czego e-commerce nie jest w stanie w pełni zastąpić – możliwość testowania zapachów, odkrywania nowych kolekcji i budowania emocjonalnej relacji z marką.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
16. wrzesień 2026 21:35