W tym artykule przeczytasz:
- Rynek leków rośnie szybciej niż liczba recept
- Apteka pozostaje ważnym kanałem dla beauty
-
Prawie wszystkie recepty są już elektroniczne
-
Polacy wydają coraz więcej z własnej kieszeni
-
Leki metaboliczne wyprzedziły kardiologię
-
Mniej aptek nie oznacza słabszego rynku
Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że na koniec 2025 roku w Polsce działało 11 tys. aptek, czyli o 1,8 proc. mniej niż rok wcześniej. Ubyło również punktów aptecznych – ich liczba spadła do 1,1 tys. (o 0,2 proc. rok do roku). W efekcie na jedną aptekę lub punkt apteczny przypada już średnio 3089 mieszkańców, o 40 więcej niż przed rokiem.
To kolejny rok, w którym liczba placówek maleje, podczas gdy popyt na produkty dostępne w aptekach pozostaje wysoki.
Rynek leków rośnie szybciej niż liczba recept
Jeszcze ciekawsze są dane dotyczące sprzedaży.
W 2025 roku wartość sprzedaży leków na receptę wzrosła do 33,4 mld złotych, co oznacza wzrost o 13,1 proc. rok do roku. Jednocześnie liczba zrealizowanych recept zwiększyła się jedynie o 0,4 proc., osiągając poziom 515,6 mln.
To pokazuje, że za wzrostem rynku stoją przede wszystkim wyższa wartość sprzedawanych terapii, zmiany w strukturze leków oraz rosnące wydatki na farmakoterapię, a nie znaczący wzrost liczby pacjentów.
Apteka pozostaje ważnym kanałem dla beauty
Choć raport GUS dotyczy wyłącznie leków na receptę, jego wyniki mają znaczenie także dla rynku dermokosmetyków.
Apteki od lat przestają być miejscem kojarzonym wyłącznie z realizacją recept. Dla wielu producentów stanowią dziś jeden z najważniejszych kanałów sprzedaży kosmetyków specjalistycznych, produktów do pielęgnacji skóry problematycznej czy ochrony przeciwsłonecznej.
Rosnąca liczba pacjentów odwiedzających apteki oraz coraz większa wartość pojedynczych zakupów sprzyjają również sprzedaży produktów komplementarnych – od dermokosmetyków po suplementy diety i wyroby medyczne.
Prawie wszystkie recepty są już elektroniczne
Cyfryzacja rynku farmaceutycznego praktycznie dobiegła końca.
W 2025 roku 97,8 proc. wszystkich recept stanowiły e-recepty, podczas gdy jeszcze w 2020 roku, czyli w pierwszym roku ich funkcjonowania, było to 94,4 proc.
Elektroniczny system ułatwia realizację recept, ale jednocześnie dostarcza szczegółowych danych o zachowaniach pacjentów i zmianach zachodzących na rynku.
Polacy wydają coraz więcej z własnej kieszeni
Średnia wartość leków przypadająca na jednego mieszkańca wyniosła w ubiegłym roku 893 złotych, z czego 410 złotych pokrył Narodowy Fundusz Zdrowia, natomiast 483 złotych dopłacili sami pacjenci. Refundacja odpowiada już za 45,9 proc. wartości sprzedaży leków na receptę, a jej udział systematycznie rośnie.
Leki metaboliczne wyprzedziły kardiologię
Największy udział w sprzedaży mają obecnie preparaty stosowane w leczeniu chorób przewodu pokarmowego i zaburzeń metabolicznych. Odpowiadają już za 24,8 proc. wartości rynku leków na receptę, wyprzedzając preparaty kardiologiczne (17,7 proc.). GUS zwraca uwagę, że udział tej kategorii dynamicznie rośnie od kilku lat, m.in. za sprawą terapii wspierających leczenie otyłości i zaburzeń metabolicznych.
Mniej aptek nie oznacza słabszego rynku
Choć liczba aptek w Polsce od kilku lat systematycznie spada, dane pokazują, że ich znaczenie dla rynku nie słabnie. To właśnie w aptekach coraz częściej spotykają się dwa światy – farmacji i świadomej pielęgnacji. Dla producentów dermokosmetyków oznacza to, że kanał apteczny pozostaje jednym z najbardziej perspektywicznych miejsc rozwoju, zwłaszcza w segmencie produktów opartych na wiedzy naukowej i rekomendacjach specjalistów.
Źródło: GUS