StoryEditor
Ciało
30.09.2022 00:00

Testowane przez Wiadomości Kosmetyczne. Kosmetyki pielęgnujące Pusheen od BI-ES

Urocze, pachnące wanilią, truskawką, kokosem wegańskie kosmetyki Pusheen to kolejne produkty, które miałyśmy okazję przetestować. Zapewniamy, ze spodobają się nie tylko najmłodszym!

Pusheen to szara niepozorna kotka, która podbija serca internautów na całym świecie. Jest ona bohaterką serii obrazków – naklejek, które wykorzystywane są przez użytkowników portali społecznościowych i komunikatorów internetowych w celu wyrażenia swoich emocji. Popularne stały się różne produkty sygnowane jej wizerunkiem w tym licencjonowane kosmetyki.

Pusheen to cała seria produktów o smakowitych zapachach i przyjemnej konsystencji. W redakcji testowałyśmy żel pod prysznic i płyn do kąpieli 2w1 oparty w 98 proc. na składnikach pochodzenia naturalnego, o działaniu nawilżającym i łagodzącym; delikatną piankę do mycia Pusheen o pięknym zapachu malinowego pączka i musujący puder do kąpieli z dodatkiem oleju z awokado i z pestek winogron. Sięgnęłyśmy także po odżywczą pomadkę do ust z masłem shea i olejkiem rycynowym – do wyboru dostaniecie o zapachu truskawki lub arbuza. Świeżo, owocowo-kwiatowo pachnie także woda perfumowana, która przypomina o słonecznych dniach pięknego lata.

Pusheen to kosmetyki, które z pewnością spodobają się nastolatkom, ale wierzymy, że nie tylko. Ich naturalne i wegańskie składy zainteresują osoby w każdym wieku szukające delikatnych i słodko, owocowo pachnących produktów.

W Polsce kosmetyki pielęgnacyjne Pusheen produkuje na licencji firma BI-ES, znana z produkcji perfum.

Promocja
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
27.03.2026 15:39
Kontrowersje wokół talku wracają. Johnson & Johnson na celowniku
Przełom w sprawie talku J&JShutterstock

W tym artykule przeczytasz:

  • Sąd uchyla wielomilionowe odszkodowanie
  • Tysiące pozwów i brak globalnego rozwiązania
  • Wycofanie publikacji "The Lancet” stawia sprawę w nowym świetle
  • Spór o naukę i wiarygodność badań
  • Branża kosmetyczna pod presją?

Sąd uchyla wielomilionowe odszkodowanie

Sąd w Kalifornii uchylił karę odszkodowawczą w wysokości 950 mln dolarów zasądzoną wobec Johnson & Johnson w sprawie dotyczącej międzybłoniaka. Sprawa dotyczyła użytkowniczki kosmetycznego talku, u której rozwinęła się choroba powiązana z ekspozycją na azbest. 

Sędzia uznała, że nie przedstawiono wystarczających dowodów na to, iż firma świadomie ukrywała ryzyko lub działała ze złą wolą. Jednocześnie utrzymano w mocy odszkodowanie kompensacyjne w wysokości 16 mln dolarów, uznając, że istnieją podstawy do powiązania produktu z chorobą.

Tysiące pozwów i brak globalnego rozwiązania

Sprawa jest jedną z dziesiątek tysięcy podobnych postępowań. Johnson & Johnson mierzy się obecnie z ok. 67 tys. pozwów związanych z produktami zawierającymi talk, w których powodowie wskazują na potencjalny związek z nowotworami. 

Dotychczasowe próby rozwiązania sporów poprzez postępowania upadłościowe zostały odrzucone przez sądy, co oznacza, że firma nadal będzie prowadzić liczne procesy indywidualne. 

image

Johnson & Johnson zapłaci 4,7 mln dolarów w sprawie naruszeń danych biometrycznych

Wycofanie publikacji "The Lancet” stawia sprawę w nowym świetle

Równolegle The Lancet wycofał komentarz naukowy z 1977 roku dotyczący bezpieczeństwa talku kosmetycznego. Powodem była ujawniona po latach współpraca autora z przemysłem kosmetycznym, która nie została wcześniej zadeklarowana.

Publikacja ta była przez lata wykorzystywana jako argument wspierający bezpieczeństwo talku w sporach sądowych. Jej wycofanie może wpłynąć na ocenę dowodów naukowych w trwających postępowaniach. 

Spór o naukę i wiarygodność badań

Johnson & Johnson kwestionuje zarówno zasadność wycofania artykułu, jak i argumenty przeciwników, określając je jako element strategii procesowej. Firma podkreśla, że jej produkty są bezpieczne, nie zawierają azbestu i nie powodują nowotworów. 

Jednocześnie część badań i opinii ekspertów wskazuje na możliwy związek między stosowaniem talku a niektórymi nowotworami, co pozostaje przedmiotem intensywnej debaty naukowej i prawnej.

Branża kosmetyczna pod presją?

W odpowiedzi na rosnące kontrowersje Johnson & Johnson już wcześniej wycofał talk z formuły swoich zasypek dla dzieci, przechodząc na alternatywy oparte na skrobi kukurydzianej. Kwestia bezpieczeństwa składników kosmetycznych coraz częściej analizowana jest nie tylko w kontekście regulacyjnym, ale także reputacyjnym i prawnym. Dla branży oznacza to rosnącą presję na transparentność badań i jakość danych naukowych.

 

Źródło: Personal Care Insights

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Ciało
26.03.2026 12:04
CEO Grown Alchemist odchodzi. Anna Teal stawia na własną markę wellness
Anna Teal, CEO Grown Alchemist odchodziLuxury Briefing

Anna Teal, dotychczasowa dyrektor generalna Grown Alchemist, ogłosiła rezygnację ze stanowiska po trzech latach kierowania marką. Menedżerka planuje rozwój autorskiego projektu w segmencie wellness – nowej marki AFIMA.

W tym artykule przeczytasz:

  • Wzmocnienie marki i rozwój globalny
  • Nowy projekt: AFIMA
  • Strategiczny zwrot w stronę wellness

Decyzja Teal zbiega się z momentem stabilizacji biznesowej Grown Alchemist oraz zakończeniem istotnych zmian właścicielskich. Jak podkreśla, firma znajduje się dziś w znacznie lepszej kondycji operacyjnej i strategicznej niż w momencie, gdy obejmowała stanowisko CEO.

Wzmocnienie marki i rozwój globalny

W trakcie swojej kadencji Anna Teal odpowiadała za wzmocnienie pozycji rynkowej brandu, rozwój portfolio produktowego oraz rozszerzenie kanałów dystrybucji. Istotnym elementem strategii było także budowanie międzynarodowej obecności oraz nawiązywanie kluczowych partnerstw biznesowych.

 

 

Do najważniejszych osiągnięć należy również otwarcie flagowego sklepu marki w Wielkiej Brytanii oraz przeprowadzenie firmy przez okres transformacji właścicielskiej, co miało kluczowe znaczenie dla dalszego skalowania działalności.

– Grown Alchemist jest dziś w znacznie silniejszym miejscu, z jasno określoną strategią i planami dalszego rozwoju – wskazała Teal, uzasadniając moment swojej decyzji.

Nowy projekt: AFIMA

Nowa marka Teal – AFIMA, ma funkcjonować w segmencie nowoczesnego wellness, odpowiadając na rosnące potrzeby konsumentów poszukujących produktów łączących skuteczność, wygodę i dopasowanie do dynamicznego stylu życia.

Projekt znajduje się obecnie na wczesnym etapie rozwoju i jest w pełni finansowany prywatnie przez założycielkę. Teal podkreśla, że celem jest stworzenie oferty odpowiadającej na "niezagospodarowaną przestrzeń” rynkową, a kluczowym wyróżnikiem ma być jakość oraz funkcjonalność produktów.

Premiera marki planowana jest jeszcze w tym roku, jednak – jak zaznacza – wyłącznie pod warunkiem pełnej gotowości produktu i spełnienia najwyższych standardów.

image

Elemis rozważa sprzedaż po zmianach w zarządzie i przetasowaniach portfela L’Occitane

Strategiczny zwrot w stronę wellness

Decyzja Teal bezpośrednio łączy się z trendem dynamicznego rozwoju rynku wellness, który w ostatnich latach notuje silne wzrosty i przyciąga zarówno inwestorów, jak i doświadczonych liderów branży beauty.

Równolegle była CEO Grown Alchemist planuje rozwijać działalność doradczą, wspierając founderów i inwestorów w obszarach strategii, brandingu oraz skalowania biznesu. W planach ma również uruchomienie autorskiego newslettera poświęconego branży kosmetycznej i wellness.

 

Źródło: Cosmetics Business

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
27. marzec 2026 23:03