StoryEditor
Eksport
24.09.2019 00:00

Walter Yeh, prezes TAITRA: Do 2021 roku globalny rynek kosmetyczny będzie wart 601 mld dolarów

- Do 2021 roku globalny rynek kosmetyczny będzie wart 601 mld dolarów. W tym region Azji i Pacyfiku pozostaje największym rynkiem konsumenckim na świecie jeśli chodzi o kosmetyki,  z udziałem w rynku wynoszącym 30 proc.- powiedział Walter Yeh, prezes i dyrektor generalny TAITRA, Tajwańskiej Rady Rozwoju Handlu Zagranicznego.

Podczas konferencji prasowej inaugurującej targi Taiwan Beauty Show 2019, które odbywały się w dniach 19-21 września w World Trade Center w Tajpej, kilka uwag dotyczących wydarzenia i przemysłu kosmetycznego wygłosił Walter M. S. Yeh, prezes i dyrektor generalny Tajwańskiej Rady Rozwoju Handlu Zagranicznego (TAITRA).

Jak podkreślił prezes TAITRA, wartość światowego rynku przemysłu kosmetycznego w 2017 roku sięgnęła prawie 480 mld dolarów, co stanowi wzrost o 4,9 procent w porównaniu do 2016 roku. Szacuje się, że do 2021 roku globalny rynek kosmetyczny będzie wart 601 mld dolarów. W tym region Azji i Pacyfiku pozostaje największym rynkiem konsumenckim na świecie jeśli chodzi o kosmetyki,  z udziałem w rynku wynoszącym 30 proc.

W tym samym roku eksport produktów kosmetycznych z Tajwanu osiągnął 832 mln dolarów, a jego główne kraje eksportowe to Chiny, Hongkong, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Japonia. Biorąc pod uwagę przyszły rozwój branży kosmetycznej i produktów do pielęgnacji skóry, w 2016 roku TAITRA rozpoczęła jedyne targi kosmetyczne na Tajwanie, które koncentrują się na B2B, Taiwan International Beauty Show, pomagając tajwańskim firmom we wprowadzaniu wysokiej jakości produktów na rynek globalny.

Przemysł kosmetyczny wciąż się rozwija pomimo spowolnienia gospodarczego

 - Wraz ze wzrostem globalnego standardu życia konsumentów, popyt na kosmetyki rośnie, nawet w czasach spowolnienia gospodarczego. Ze względu na nasze starzejące się społeczeństwa, szczególnie wzrasta zapotrzebowanie na produkty przeciwstarzeniowe - podkreślił na konferencji prezes Walter Yeh.

Oprócz Taiwan Beauty Show, jak wspomniał, TAITRA, organizuje szereg wydarzeń, które mają pomóc tajwańskim producentom w rozwoju ich działalności. Na przykład w kwietniu zorganizowała w Malezji „pop-up shop” Taiwan Beauty. Zaproszono także media zagraniczne na Tajwan, a celem tej wizyty było ustanowienie marki „Taiwan Beauty” na azjatyckich rynkach docelowych.

- Jednocześnie oferujemy programy brandingowe, które pomagają firmom przekształcić się z producentów OEM w stworzenie własnych marek. Dzięki tego rodzaju wydarzeniom mamy nadzieję skonsolidować markę „Taiwan Beauty”, zarówno w branży kosmetycznej Azji, jak i na całym świecie. TAITRA pracuje nad ustanowieniem Taiwan Beauty Show jako kluczowej platformy zakupowej w Azji - dodał.

Do udziału w wydarzeniu show pod nazwą "Sourcing Taiwan", koncentrującym się na sprzęcie medycznym, kosmetykach i produktach konsumenckich. zaproszono ponad 100 globalnych nabywców, w tym dwie najlepsze francuskie firmy, HAVEA GROUP i SEPHORA, a także Trade House z Rosji, Powerwave z Australii i Parkson Group z Malezji.

- TAITRA organizuje Taiwan Beauty International Show od 2016 roku, aby pomóc krajowym producentom zrozumieć ogromne możliwości biznesowe.To obecnie jedyne targi B2B w tajwańskim przemyśle kosmetycznym, które mają pomóc tajwańskim przedsiębiorstwom zarówno w eksporcie, jak i eksploracji rynku w sposób wydajny i opłacalny. Oczekuję, że Taiwan Beauty Show stanie się główną platformą zakupów marek, a ponadto wiodącym wydarzeniem w azjatyckim przemyśle kosmetycznym - podsumował Walter Yeh podczas konferencji prasowej otwierającej targi w Tajpej.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Eksport
02.01.2026 14:49
Bułgaria wchodzi do strefy euro. Co to oznacza dla eksportu kosmetyków?
Kolejny rynek eksportowy przeszedł na euro.DALL-E

Bułgaria stała się 1 stycznia 2026 r. 21. państwem strefy euro, rezygnując z lewa – waluty używanej od końca XIX wieku. Kraj liczy ok. 6,4 mln mieszkańców i jest najbiedniejszym członkiem Unia Europejska, do której należy od 2007 r. Rząd argumentuje, że przyjęcie euro ma wzmocnić integrację gospodarczą, poprawić stabilność finansową oraz ułatwić handel zagraniczny. Jednocześnie inflacja konsumencka w Bułgarii wynosi obecnie ok. 3,6 proc., co podsyca obawy społeczne związane z możliwym wzrostem cen po zmianie waluty.

Nastroje społeczne wokół euro są podzielone. Według najnowszego badania Eurobarometru 49 proc. Bułgarów sprzeciwia się przyjęciu wspólnej waluty. Obawy nie są bezpodstawne: ceny żywności w listopadzie wzrosły o 5 proc. rok do roku, czyli ponad dwukrotnie więcej niż średnia w strefie euro, jak podaje bułgarski Narodowy Instytut Statystyczny. W praktyce już teraz część sprzedawców raportuje nieformalną „konwersję cen”, w której kwoty w lewach są zaokrąglane w górę po przeliczeniu na euro.

Z perspektywy handlu zagranicznego Komisja Europejska wskazuje jednak na konkretne korzyści. Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen podkreśliła, że wejście do strefy euro zwiększy przejrzystość rynku, konkurencyjność oraz ułatwi wymianę handlową. Dla eksporterów oznacza to eliminację ryzyka kursowego pomiędzy lewem a euro, brak kosztów przewalutowania oraz uproszczenie rozliczeń finansowych z bułgarskimi kontrahentami.

W kontekście eksportu kosmetyków do Bułgarii zmiana waluty może mieć wymierny, choć niejednoznaczny wpływ. Z jednej strony rozliczenia w euro obniżą koszty transakcyjne i bariery administracyjne dla producentów z innych krajów UE, w tym z Polski. Ułatwione może być także planowanie cen i marż w długim terminie. Z drugiej strony, jeśli obawy inflacyjne się zmaterializują, realna siła nabywcza bułgarskich konsumentów może krótkoterminowo osłabnąć, co szczególnie dotknie segment kosmetyków średniopółkowych i premium.

Dodatkowym czynnikiem ryzyka pozostaje niestabilność polityczna. Bułgaria stoi u progu ósmych wyborów parlamentarnych w ciągu pięciu lat, a problemy organizacyjne – takie jak niedobory euro w obiegu czy czasowe zakłócenia w bankomatach – już są sygnalizowane przez sektor handlowy. W średnim i długim horyzoncie przyjęcie euro powinno jednak sprzyjać integracji Bułgarii z jednolitym rynkiem UE. Dla eksporterów kosmetyków oznacza to rynek bardziej przewidywalny regulacyjnie i finansowo, choć wymagający ostrożności cenowej w pierwszych miesiącach po zmianie waluty.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Eksport
22.12.2025 15:42
USA obniżają dodatkowe cła na import kosmetyków ze Szwajcarii do 15 proc.
Decyzja obowiązuje z mocą wsteczną od 14 listopada 2025 r. i obejmuje m.in. kosmetyki, które znalazły się wśród kategorii produktów objętych nowymi zasadami. Best Image 888/Shutterstock

Stany Zjednoczone obniżyły dodatkowe cła na import towarów ze Szwajcarii do poziomu maksymalnie 15 proc., obejmując zmianą m.in. kosmetyki. Nowy pułap taryfowy obowiązuje z mocą wsteczną od 14 listopada 2025 r. i zastępuje wcześniejsze dodatkowe opłaty sięgające nawet 39 proc. wartości importu. Decyzja dotyczy wybranych kategorii produktów przemysłowych i konsumenckich pochodzących ze Szwajcarii, które były objęte podwyższonymi stawkami w ramach wcześniejszych regulacji handlowych wprowadzonych przez Stany Zjednoczone.

Zgodnie z przekazanymi informacjami, nowe zasady utrzymują dotychczasowe wyłączenia dla produktów farmaceutycznych i niektórych chemikaliów, a jednocześnie znoszą ogólne dodatkowe cła na kolejne grupy towarów. Oprócz kosmetyków na liście znalazły się m.in. wyroby z gumy oraz leki generyczne. Pełny wykaz produktów objętych obniżką stawek ma zostać opublikowany w oficjalnym dzienniku rządowym, jakim jest US Federal Register.

Nie ulegają zmianie sektorowe cła amerykańskie nakładane na podstawie sekcji 232, które dotyczą wybranych branż strategicznych. Jednocześnie administracja USA zapowiedziała, że ewentualne przyszłe taryfy na import szwajcarskich produktów farmaceutycznych również będą ograniczone do maksymalnego poziomu 15 proc.. Oznacza to formalne wprowadzenie górnego limitu obciążeń celnych dla tej kategorii, niezależnie od potencjalnych decyzji regulacyjnych w kolejnych latach.

Po stronie europejskiej Szwajcaria zobowiązała się do obniżenia ceł na wybrane produkty rolne importowane ze Stanów Zjednoczonych. Porozumienie ma charakter dwustronny i obejmuje także mechanizm korekty rozliczeń celnych. Importerzy działający po obu stronach Atlantyku będą mogli składać wnioski o zwrot nadpłaconych należności celnych za okres od 14 listopada 2025 r., co w praktyce oznacza możliwość odzyskania różnicy pomiędzy wcześniejszymi stawkami a nowym limitem 15 proc..

Z perspektywy sektora kosmetycznego obniżenie ceł oznacza bezpośrednią redukcję kosztów importu na rynek amerykański oraz poprawę konkurencyjności szwajcarskich dostawców. Przy wcześniejszych dodatkowych taryfach sięgających 39 proc. różnica kosztowa względem producentów z Unii Europejskiej była znacząca; nowy pułap 15 proc. przywraca bardziej wyrównane warunki handlowe. Dla firm eksportujących kosmetyki do USA zmiana ta może mieć mierzalny wpływ na marże, ceny hurtowe oraz decyzje dotyczące dalszej obecności na rynku amerykańskim.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
13. styczeń 2026 01:29