Kosmetyki naturalne, organiczne, wegańskie są tymi, które nadal będą napędzały światowy rynek kosmetyczny, a konsumenci będą się odsuwać od produktów zawierających kontrowersyjne składniki / fot. Hebe
Według amerykańskiej firmy badawczej Technavio wielkość światowego rynku produktów kosmetycznych i pielęgnacyjnych wzrośnie o 50,9 miliarda dolarów w latach 2024–2028. Rynek będzie rósł średnioroczne o 4,37 proc. Jakie trendy wpłyną na jego dalszy rozwój?
Zdaniem Technavio, światowy rynek kosmetyczny jest napędzany przez produkty anti-pollution oraz produkty zawierające naturalne składniki. Natomiast wyzwanie dla rynku stanowią składniki chemiczne/syntetyczne mogące nieść niekorzystne skutki dla zdrowia.
Wśród kluczowych graczy rynkowych Technavio wymienia takie firmy, jak: AMOREPACIFIC Group Inc., Avon Products, Beiersdorf AG, Chanel Ltd., Coty Inc., Edgewell Personal Care Co., Helios Lifestyle Pvt Ltd., Johnson and Johnson Services Inc., Kao Corp., L’Oréal SA, LVMH Group., Natura and Co Holding SA, Oriflame Cosmetics SA, Revlon Inc., Shiseido Co. Ltd., The Esteé Lauder Companies Inc., The Procter and Gamble Co., Unilever PLC i VI John Group.
Najważniejsze trendy rynkowe napędzające wzrost światowego rynku kosmetycznego
Według Technavio jest kilka wyraźnych tendencji, które wpływają na to, jak rynek kosmetyczny się rozwija. Oto najważniejsze z nich:
Na rynku kosmetyków i środków higieny osobistej następuje zwrot w kierunku produktów naturalnych i organicznych ze względu na rosnącą świadomość zdrowotną i świadomość konsumentów dotyczącą potencjalnych zagrożeń dla zdrowia związanych z toksycznymi chemikaliami.
Producenci, odpowiadają na ten trend wprowadzając na rynek kosmetyki do pielęgnacji skóry i włosów zawierające naturalne i organiczne składniki. Zarazem unikają stosowania w nich – jak określa firma – „szkodliwych substancji chemicznych”, takich jak parabeny, toluen, formaldehyd, sztuczne substancje zapachowe, ftalan dibutylu (DBP), chemikalia na bazie ropy naftowej, butylowany hydroksyanizol (BHA) i siarczany.
Kluczowe znaczenie ma przystępność cenowa naturalnych i organicznych produktów – odpowiednia polityka pozwoli przyciągnąć do takich kosmetyków konsumentów wrażliwych na cenę.
„Oczekuje się, że rozwój rynku będzie kontynuowany, ponieważ coraz więcej producentów koncentruje się na opracowywaniu naturalnych i organicznych produktów kosmetycznych i pielęgnacyjnych. Potencjalne zagrożenia dla zdrowia związane z agresywnymi chemikaliami w tradycyjnych produktach kosmetycznych i higieny osobistej, takie jak alergie skórne, podrażnienia i nowotwory, jeszcze bardziej podkreślają potencjał wzrostu rynku” – czytamy w omówieniu raportu.
Kosmetyki do pielęgnacji skóry i kosmetyki kolorowe pozostają popularnymi kategoriami, wśród Milenialsów i pokolenia Z poszukujących naturalnych, nietoksycznych i organicznych składników.
Producenci wprowadzają innowacje produktowe wykorzystując naturalne formuły. Witamina C i ekstrakty z grzybów to popularne składniki, które napędzają rozwój rynku produktów do pielęgnacji skóry i włosów.
Konsumenci sięgają także po domowe środki i zabiegi kosmetyczne typu „zrób to sam” jako alternatywę dla konwencjonalnych produktów kosmetycznych.
Wśród konsumentów silne są obawy dotyczące skutków ubocznych stosowania kosmetyków zawierających filtry chemiczne, parabeny, silikony, nanocząsteczki, PEG i inne składniki chemiczne, takie jak nadtlenki, p-fenylenodiamina, diaminobenzen, tolueno-2,5-diamina i rezorcyna, amoniak. Komisja Europejska reguluje te składniki, a niektórzy konsumenci wolą organiczne produkty kosmetyczne od ich konwencjonalnych odpowiedników.
Kanały sprzedaży rozszerzyły się o e-commerce i sklepy specjalistyczne, co pozwoliło skuteczniej dotrzeć do mężczyzn oraz osób preferujących kosmetyki wegańskie i produkty przyjazne środowisku. Międzynarodowe platformy handlowe i e-commerce poszerzają dostęp do konwencjonalnych i organicznych produktów kosmetycznych.
Na światowym rynku kosmetycznym kontynuowane są fuzje przejęcia.
Generalnie rynki produktów do pielęgnacji skóry i włosów pozostają dynamiczne, napędzane są innowacjami, które odpowiadają na zmieniające się preferencje konsumentów.
Rynek produktów kosmetycznych i higieny osobistej to dynamiczna i rozwijająca się branża, zaspokajająca różnorodne potrzeby konsumentów na całym świecie. Rynek odnotowuje znaczny wzrost, napędzany rosnącym popytem konsumentów na produkty do pielęgnacji skóry, kosmetyki kolorowe i produkty do pielęgnacji włosów. Millenialsi i pokolenie Z przewodzą temu trendowi, preferując kosmetyki zawierające składniki naturalne, nietoksyczne i organiczne (czyste etykiety). Rośnie zainteresowanie kosmetykami wegańskimi i produktami ekologicznymi (także dotyczy to ekologicznych opakowań. Innowacje produktowe w dalszym ciągu są kluczowym czynnikiem napędowym, ze szczególnym naciskiem na naturalne formuły i inicjatywy ESW (etyczne, zrównoważone i bezodpadowe). Wschodzącymi trendami są kosmetyki wegańskie i kosmetyki dla mężczyzn.
Nowe dane opublikowane przez Evolved by Nature wskazują, że marki kosmetyczne mogą błędnie interpretować realny popyt na deklaracje wegańskie. Badanie pokazuje, że choć hasło „vegan” jest powszechnie rozpoznawalne i pozytywnie kojarzone, w praktyce konsumenci segmentu prestiżowego znacznie częściej kierują się skutecznością produktów oraz ich naturalnym składem niż formalnym certyfikatem wykluczającym składniki pochodzenia zwierzęcego.
Analiza, przeprowadzona w ramach „EBN Vegan Skincare Study”, objęła 900 kobiet z trzech kluczowych rynków: Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii oraz Korei Południowej. Wyniki ujawniły wyraźną lukę między deklaracjami a zachowaniami zakupowymi. Choć 56 proc. respondentek zadeklarowało, że wegańska pielęgnacja skóry jest dla nich ważna, jedynie 14 proc. konsekwentnie kupuje wyłącznie produkty spełniające kryterium wegańskości.
Badanie pokazuje, że termin „vegan” funkcjonuje w świadomości konsumentek raczej jako skrót myślowy dla innych, pożądanych cech produktu. Aż 89 proc. badanych, które deklarują zainteresowanie kosmetykami wegańskimi, wskazuje, że w rzeczywistości chodzi im o takie atrybuty jak „cruelty-free”, „clean beauty” czy „naturalny skład”. Tylko 11 proc. respondentek poprawnie utożsamia pojęcie „vegan” z rzeczywistym znaczeniem, czyli całkowitym brakiem składników pochodzenia zwierzęcego.
Dane ilościowe pokazują również, że same deklaracje wegańskie są relatywnie słabym bodźcem zakupowym. Naturalne pochodzenie składników zajęło trzecie miejsce w rankingu czynników wpływających na decyzje zakupowe (48 proc. wskazań), a status cruelty-free znalazł się na siódmym miejscu (28 proc.). Dla porównania, deklaracja „vegan” uplasowała się dopiero na 13. pozycji, uzyskując zaledwie 10 proc. wskazań jako istotny driver zakupu.
Istotnym wnioskiem badania jest także widoczna sprzeczność deklaratywna. Ponad połowa respondentek (57 proc.), które twierdzą, że wegańskość kosmetyku ma dla nich znaczenie, przyznała jednocześnie, że byłaby skłonna stosować produkty zawierające składniki pochodzenia zwierzęcego, takie jak miód czy mleko, jeśli oferowałyby one wyraźnie lepszą skuteczność działania.
Autorzy raportu podkreślają, że w hierarchii potrzeb konsumenckich kluczową rolę odgrywa efektywność produktu, a dopiero w dalszej kolejności jego ideologiczne lub etyczne etykiety. Według badania konsumenci znacznie wyżej cenią realne korzyści użytkowe, naturalność formuł oraz aspekty zrównoważonego rozwoju niż sam fakt posiadania certyfikatu wegańskiego.
Wnioski z badania mają szczególne znaczenie dla marek działających w segmencie prestiżowym, definiowanym jako produkty w cenie powyżej 25 dolarów. Dane sugerują, że strategia komunikacji oparta na ogólnych hasłach „vegan” może być mniej skuteczna niż precyzyjne akcentowanie konkretnych cech: potwierdzonej skuteczności, naturalnego pochodzenia składników oraz braku testów na zwierzętach. To właśnie tych informacji konsumenci realnie poszukują, analizując ofertę na półce lub w kanale online.
Hanna Kryvda, head of sales EU w Green Pharm CosmeticGreen Pharm Cosmetic
Na rynku polskim ogromną wartość ma uczciwość marki i transparentność komunikacji. Dla lokalnych konsumentów istotne jest, kto stoi za produktem, gdzie i jak jest on wytwarzany. Polski konsument, niezależnie od wieku, wybiera nie tylko krem czy serum, lecz filozofię, wiarygodność naukową i wartości, z którymi chce się utożsamiać – mówi Hanna Kryvda, head of sales EU w Green Pharm Cosmetic, w wywiadzie opublikowanym w Roczniku Wiadomości Kosmetycznych 2025/26.
Jakie kluczowe czynniki zadecydowały o sukcesie Green Pharm Cosmetic na rynku ukraińskim w segmencie kosmeceutyków?
Podstawą sukcesu marki stało się połączenie naukowego podejścia, wysokiej jakości produktów oraz ścisłej współpracy ze środowiskiem profesjonalnym – dermatologami, kosmetologami i farmaceutami.
Od początku stawialiśmy na synergię naturalnych ekstraktów roślinnych i ziół z nowoczesnymi technologiami. Dzięki temu produkty Green Pharm Cosmetic zyskały zaufanie specjalistów i stały się narzędziem profesjonalnej pielęgnacji rekomendowanym przez ekspertów. Bardzo szybko znalazły również uznanie wśród konsumentów końcowych.
Organizujemy liczne szkolenia i seminaria dla kosmetologów, którzy stali się pierwszymi ambasadorami marki – używając naszych produktów w zabiegach i polecając je swoim klientom. Nasze produkty są obecne we wszystkich największych sieciach aptecznych Ukrainy. Naturalny skład, zaufanie partnerów i konsumentów sprawiły, że marka osiągnęła sukces nie tylko na rynku ukraińskim, ale też konsekwentnie rozwija się na rynkach międzynarodowych.
W jaki sposób łączycie naukę i naturę w procesie opracowywania receptur? Czy posiadacie własne laboratorium badawczo-rozwojowe?
Tak, w strukturze firmy działa własny dział badań i rozwoju (R&D), który stanowi centrum innowacyjnego rozwoju marki. To właśnie tutaj powstają nie tylko nowe receptury, ale również koncepcje przyszłych kierunków pielęgnacji, oparte na danych naukowych i dogłębnym zrozumieniu fizjologii skóry. W centrum R&D nad formułami pracuje dwóch doktorów nauk farmaceutycznych oraz jeden doktor nauk medycznych.
Green Pharm Cosmetic - siedziba firmy
Green Pharm Cosmetic
Kierujemy się zasadą naukowego potwierdzania naturalnych rozwiązań. Oznacza to, że każdy składnik wprowadzony do formuły przechodzi szczegółową ocenę pod względem skuteczności, biokompatybilności i stabilności. W naszej pracy wykorzystujemy ekstrakty roślinne, cenne oleje, minerały oraz biotechnologiczne składniki najnowszej generacji, których skuteczność została potwierdzona badaniami klinicznymi i testami dermatologicznymi. Szczególną uwagę zwracamy na synergię składników – zdolność komponentów do wzajemnego wzmacniania swojego działania, co pozwala uzyskać głęboki i trwały efekt terapeutyczny bez agresywnej ingerencji. Takie podejście umożliwia tworzenie produktów, które nie tylko pielęgnują, ale również przywracają naturalną równowagę skóry i wspierają jej funkcje barierowe.
Nasz dział R&D ściśle współpracuje z dermatologami, laboratoriami uniwersyteckimi oraz certyfikowanymi laboratoriami w krajach UE, które dostarczają składniki aktywne. Dzięki temu zapewniony jest stały dopływ wiedzy naukowej oraz wdrażanie najnowocześniejszych technologii. Dla nas laboratorium to nie tylko miejsce, w którym powstają formuły, ale przestrzeń, w której rodzą się innowacje potwierdzone kosmetologią opartą na dowodach naukowych – tu każda receptura przechodzi drogę od idei naukowej do klinicznie potwierdzonego rezultatu.
Jakie rynki zagraniczne są dla was obecnie priorytetowe?
Green Pharm Cosmetic aktywnie rozwija swoją obecność w krajach Unii Europejskiej. Polska stała się rynkiem strategicznym – to tutaj powstało przedstawicielstwo marki i zbudowano strukturę dystrybucyjną.
Produkty firmy są już obecne w krajach bałtyckich, Hiszpanii, Bułgarii, USA, Kanadzie i Wielkiej Brytanii, co potwierdza rosnące zainteresowanie kosmeceutykami w ujęciu naukowym. W najbliższym czasie planujemy ekspansję na rynki Czech, Słowacji, Niemiec, Austrii i Niderlandów.
Szczególny nacisk kładziemy na współpracę z partnerami, którzy mają bezpośredni dostęp do środowiska profesjonalnego – klinik, centrów kosmetologicznych, segmentu aptecznego oraz największych sieci detalicznych w UE. Różnice w wymaganiach certyfikacyjnych i standardach marketingowych Unii Europejskiej traktujemy nie jako barierę, lecz jako szansę na doskonalenie i dostosowanie się do najlepszych praktyk rynkowych.
A jakie zmiany zauważacie, jeśli chodzi o konsumentów i ich oczekiwania wobec kosmetyków i kosmeceutyków?
Współcześni konsumenci wykazują wysoki poziom świadomości i coraz większe wymagania wobec marek kosmetycznych. Dziś klient nie wybiera już produktów intuicyjnie – dokładnie analizuje skład, interesuje się pochodzeniem składników, bada kliniczne dowody skuteczności i oczekuje konkretnych, potwierdzonych rezultatów. Obserwujemy stały wzrost zainteresowania produktami o wysokim procencie naturalnych komponentów, które jednocześnie mają naukowo potwierdzone działanie. Coraz częściej konsumenci oczekują od kosmetyków nie tylko pielęgnacji, ale również efektu terapeutycznego, który można zmierzyć i uzasadnić z punktu widzenia dermatologii.
Zjawisko to jest szczególnie widoczne na rynku polskim, gdzie konsumenci wyróżniają się wysokim poziomem wiedzy i dbałością o szczegóły. Polscy klienci aktywnie interesują się pochodzeniem składników, certyfikacją, badaniami klinicznymi oraz etyką marek. W Polsce ugruntowało się silne zapotrzebowanie na kosmeceutyki i dermokosmetyki, a także na produkty tworzone zgodnie ze standardami medycznymi – co w pełni odpowiada filozofii Green Pharm Cosmetic.
Na rynku polskim ogromną wartość ma uczciwość marki i transparentność komunikacji. Dla lokalnych konsumentów istotne jest, kto stoi za produktem, gdzie jest on wytwarzany i w jaki sposób zapewniana jest jego jakość. Coraz więcej klientów czyta składy, porównuje aktywy i wybiera marki, które potrafią mówić do nich językiem nauki. Jednocześnie rośnie znaczenie aspektów etycznych – ekologiczne opakowania, materiały nadające się do recyklingu, zrównoważona produkcja oraz rezygnacja z testowania na zwierzętach stały się ważnymi kryteriami wyboru. Dla polskiego konsumenta to nie jest chwilowa moda, lecz wyraz osobistej odpowiedzialności i świadomego podejścia do siebie oraz środowiska.
Szczególną grupą, która mocno kształtuje obecne trendy, jest pokolenie Z – młodzi konsumenci, którzy wychowali się w świecie cyfrowym i cenią autentyczność, wartości oraz zrównoważony styl życia. Dla nich marka musi być nie tylko skuteczna, ale również transparentna, zaangażowana społecznie i etyczna. Pokolenie Z oczekuje komunikacji opartej na faktach, nauce i realnych rezultatach, a nie na marketingowych obietnicach. Jednocześnie są to konsumenci, którzy chętnie eksperymentują, doceniają nowoczesne formuły, ciekawe tekstury i minimalistyczne, ekologiczne opakowania. W ten sposób kosmetyka przestaje być jedynie elementem pielęgnacji – staje się częścią nowej kultury zdrowia i odpowiedzialnego stylu życia, w której wygląd zewnętrzny łączy się z wewnętrznym dobrostanem, świadomością i systemem wartości.
Mimo to kluczowym czynnikiem pozostaje zaufanie – reputacja marki, jej profesjonalizm i konsekwencja w działaniu. Polski konsument, niezależnie od wieku, wybiera nie tylko krem czy serum, lecz filozofię, wiarygodność naukową i wartości, z którymi chce się utożsamiać.
W jaki sposób Green Pharm Cosmetic buduje relacje z profesjonalistami?
Środowisko profesjonalne to dla nas nie tylko kanał komunikacji, ale fundament filozofii marki. Od początku strategia rozwoju Green Pharm Cosmetic opierała się na ścisłej współpracy z ekspertami – dermatologami, kosmetologami i farmaceutami – ponieważ to właśnie oni kształtują standardy w dziedzinie kosmetologii oraz budują zaufanie wśród końcowych konsumentów.
Współpracujemy z profesjonalistami na wszystkich etapach cyklu życia produktu – od badań naukowych i opracowywania receptur, poprzez ocenę skuteczności klinicznej, aż po wdrożenie preparatów do praktyki gabinetowej. Nasi specjaliści regularnie prowadzą szkolenia, warsztaty i konferencje naukowo-praktyczne, podczas których omawiane są najnowsze kierunki w dermokosmetologii, innowacyjne składniki aktywne oraz protokoły zabiegowe z wykorzystaniem produktów marki.
Szczególną wagę przykładamy do informacji zwrotnej od praktykujących ekspertów – to ich doświadczenia i obserwacje stanowią dla nas bezcenne źródło inspiracji do doskonalenia receptur oraz tworzenia nowych rozwiązań odpowiadających realnym potrzebom rynku profesjonalnego. Taki model współpracy pozwala nam nie tylko utrzymywać wysoki poziom naukowy, ale również opracowywać produkty maksymalnie dopasowane do praktyki klinicznej i estetycznej.
Green Pharm Cosmetic - siedziba firmy
Green Pharm Cosmetic
Ponadto Green Pharm Cosmetic aktywnie rozwija programy edukacyjne skierowane do kosmetologów i studentów uczelni branżowych, wspierając środowisko profesjonalne już na etapie kształcenia przyszłych specjalistów. Jesteśmy przekonani, że trwały rozwój branży jest możliwy tylko dzięki inwestycjom w edukację, kompetencje i wymianę doświadczeń. Dzięki tak konsekwentnym działaniom marka postrzegana jest jako ekspercki, rzetelny i wiarygodny partner, którego produkty nie tylko odpowiadają na potrzeby rynku, lecz także aktywnie przyczyniają się do rozwoju współczesnej kosmetologii profesjonalnej.
Jakie są strategiczne kierunki rozwoju firmy na najbliższe lata?
Nasza strategia koncentruje się na rozszerzaniu obecności międzynarodowej, umacnianiu pozycji w segmencie profesjonalnym oraz inwestycjach w technologie produkcji i marketing. Kluczowym obszarem pozostaje rozwój eksportu i długoterminowych partnerstw w krajach UE, gdzie marka jest już rozpoznawalna jako dostawca wysokiej jakości kosmeceutyków.
Inwestujemy w cyfrowe narzędzia marketingowe i edukacyjne, w tym platformy online dla kosmetologów, co pozwala budować nowoczesną komunikację i wzmacniać kompetencje specjalistów. Równolegle rozwijamy projekty z zakresu zrównoważonego rozwoju – ekologiczne opakowania, redukcję śladu węglowego i recykling materiałów. Naszym celem jest, by Green Pharm Cosmetic był postrzegany jako synonim wiarygodności naukowej, profesjonalizmu i odpowiedzialnego podejścia do piękna, pozostając wzorem w segmencie kosmeceutyków Europy Środkowo-Wschodniej.
Całość analizy Ipsos Polska o zmianach w branży beauty została opublikowana w roczniku Wiadomości Kosmetycznych 2025/26.
Ten 160-stronicowy magazyn z wyjątkową okładką autorstwa graficzki Oli Niepsuj można można nabyć tutaj