StoryEditor
Producenci
18.06.2019 00:00

Włosy na wakacjach

Czego przed urlopem szukają kobiety w drogeriach? Na pewno na pierwszym miejscu balsamów z filtrem o różnych faktorach, czy preparatów łagodzących po opalaniu. Coraz częściej szukają też preparatów do ochrony włosów latem.

O ile ochronę skóry traktujemy bardzo serio, to do ochrony włosów nie przywiązujemy wagi, albo ograniczamy ją do nałożenia czapki czy kapelusza. Tymczasem nasze włosy w przeciwieństwie do nas nie lubią lata z jego wysokimi temperaturami, słońcem, kąpielami w słonej i chlorowanej wodzie.

Słońce, sól i chlor = uszkodzenia włosów

Często po długim przebywaniu na słońcu włosy jaśnieją, blond zmienia się w platynę, brąz nabiera rdzawych pasemek. Nie jest to jednak proces utleniania, a wynik działania promieni UV. Docierające do ziemi promieniowanie UVA i UVB niszczy wiązania białkowe i aminokwasy białek, budulca włosów.

Naturalną ochroną, tak, jak i w skórze jest pigment, czyli melanina. Im grubsze i ciemniejsze włosy, tym większa odporność na uszkodzenia. Jasne włosy posiadają więcej feomelaniny, która w przeciwieństwie do eumelaniny przeważającej we włosach ciemnych nie posiada właściwości chroniących przed UV. Także włosy siwe są bardziej narażone na niekorzystne działanie słońca z uwagi na zanikanie pigmentu. Natomiast najgorzej znoszą słońce włosy farbowane, a zwłaszcza rozjaśniane, ponieważ już zostały uszkodzone przez zabieg. Dodatkowo piasek i kryształki soli morskiej pozostając na włosach, działają jak soczewka - skupiają promienie słoneczne.

Morska woda oczyszcza i usuwa toksyny ze skóry głowy. Sprawia, że włosy początkowo mniej się przetłuszczają, zaczynają się lekko falować i kręcić, robią się matowe. Na dłuższą metę zasadowy odczyn słonej wody rozchyla łuski włosa, promieniowanie słoneczne i sól docierają w głębsze warstwy włosa i uszkadzają keratynę. Ujemny ładunek elektrostatyczny powierzchni włosa zwiększa tarcie pomiędzy włosami, uszkadzając ich powierzchnię. Skóra głowy się przesusza, może zacząć pojawiać się łupież.

Czy w takim razie kąpiel w basenie jest lepsza? Niekoniecznie. Chlor dodany do wody sam w sobie nie jest szkodliwy, ale kiedy łączy się z substancjami organicznymi ludzkiego ciała np. potem, wytwarza chloramin, który może podrażniać skórę. Niestety wpływa też negatywnie na łodygę włosa i cebulkę przyczyniając się do wypadania włosów. Wiemy też, że chlor jest wybielaczem, więc włosy farbowane mogą przybrać nieoczekiwane odcienie, np. blond może stać się lekko zielonkawy.

Wakacyjna pielęgnacja inna niż całoroczna

Włosy wszyscy traktują jako swoją wizytówkę, a kobiety od zawsze dołączają je do atrybutów swojej kobiecości. Słusznie, bo w badaniach to właśnie zdrowe lśniące włosy są często wskazywane jako stanowiące o atrakcyjności. Co zatem zrobić, żeby po urlopie nadal były naszą wizytówką? Czy do wakacyjnej kosmetyczki powinniśmy rekomendować jakiś cudowny specyfik ochronny? Tak. Latem warto zmienić trochę nawyki pielęgnacyjne i wzbogacić je.

Wybierając szampon na wakacje, warto pomyśleć, jak często będziemy myć głowę. Włosy pod wpływem słońca mogą się częściej przetłuszczać, wymuszając nawet codzienne mycie. Jeśli tak, można polecić delikatniejszy szampon bez SLES i SLS na przykład szampon z nowej linii Sessio Hair Vege Coctail oparty o łagodne substancje myjące pochodzenia naturalnego. Szampony na ogół mają obojętne lub zasadowe pH, które delikatnie rozchyla łuski włosa, czyli wymagane jest zastosowanie odżywki o lekko kwaśnym pH. Pamiętajmy, że szampony dla dzieci uważane za delikatne mają wyższy odczyn zasadowy zbliżony do odczynu łez, żeby nie szczypały w oczy. Przy dłuższym używaniu mogą doprowadzić do przesuszenia skóry. Polecając jakikolwiek szampon, oprócz częstotliwości użycia pytajmy także o rodzaj skóry.

Odżywki do włosów na lato powinniśmy dopasować bardziej do rodzaju włosów, bowiem z reguły nie nakładamy ich na skórę głowy. Przy częstym myciu warto pomyśleć o odżywkach lekkich, które nie obciążą niepotrzebnie włosów. Takimi odżywkami mogą być odżywki dwufazowe w sprayu, na przykład Dwufazowa odżywka do włosów z linii Sessio Hair Micellar System. Mają one przewagę fazy wodnej z mniejszym dodatkiem fazy olejowej, które mieszają się dopiero po potrząśnięciu butelką. Jak nakładać odżywkę? Spray zapewni precyzyjną aplikację – tyle ile potrzebują włosy. W przypadku odżywki obowiązuje zasada „od ucha w dół”. Jeśli włosy są cienkie, delikatne i mają dużą skłonność do przetłuszczania się najlepiej odżywkę nałożyć na same końce.

Końcówki włosów w ogóle dobrze jest porządnie zabezpieczać, bo poddane wysokiej temperaturze szybciej wycierają się i kruszą. Nie trzeba zbytnio bać się silikonów – to właśnie one stanowią ochronny pancerzyk naszych kosmyków latem.

Niezależnie od pory roku raz w tygodniu warto jest nałożyć na umyte włosy maskę. W letniej pielęgnacji szczególnie ważne jest intensywne nawilżenie i dostarczenie włosom wypłukanych substancji odżywczych. Humektanty absorbują i wiążą wodę, emolienty tworzą warstwę ochronną zapobiegającą jej odparowaniu. Naturalnymi humektantami są na przykład aloes, miód czy pantenol. Taki właśnie skład ma 3-minutowa maska nawilżająca Sessio Hair Micellar System. Ale jeśli włosy lubią się przetłuszczać, możemy zaproponować innowacyjną maskę glinkową do użycia na skórę głowy przed umyciem włosów z serii Sessio Hair Detox System, która normalizuje wydzielanie sebum i absorbuje jego nadmiar. Czy oczyszczanie i odżywianie wyczerpuje temat wakacyjnej pielęgnacji? Otóż nie – są jeszcze kosmetyki do zadań specjalnych.

.

Kosmetyki do zadań specjalnych

To czego najbardziej potrzebują włosy latem to ochrona przed szkodliwym wpływem promieniowania ultrafioletowego. Jeśli nie ma tej ochrony ostatni pozostający na włosach kosmetyk, koniecznie trzeba polecić ochronny spray z faktorem lub inny kosmetyk upiększający, czy wykończający stylizację, który taką ochronę deklaruje.

Multifunkcyjność i uniwersalność kosmetyków w naszych zabieganych czasach ciągle jest w trendzie, ale latem, kiedy mamy ograniczoną pojemność wakacyjnej kosmetyczki jest to szczególnie pożądana cecha. Przydatne mogą się okazać produkty łączące odświeżanie z ochroną UV. Godnym polecenia jest Detoksykujący spray z octem owocowym Sessio – zabezpiecza włosy przed zanieczyszczeniami powietrza, wysoką temperaturą, promieniowaniem słonecznym. Domyka łuskę włosa i nabłyszcza. Szczególnie dobrze sprawdzi się na cienkich i delikatnych włosach, zapewniając im na dłużej świeżość i ochronę przed przetłuszczaniem się.

Włosy szorstkie, suche i wysokoporowate zwłaszcza latem wymagają więcej troski. Już kilka godzin po użyciu odżywki zaczynają się puszyć. Ich szczególna uroda widoczna gołym okiem aż prosi się o jakiś kosmetyk wygładzający czy nabłyszczający a zaopatrzony w filtr UV, np. innowacyjną formułę Multifunkcyjnego kremu BB do włosów marki Sessio Hair Vege Coctail.

Na rynku pojawiają się nawet ochronne preparaty do włosów z określonym filtrem UV, choć zazwyczaj nie jest on wysoki.

Ochrona włosów przed UV przestaje być niszą

Wiedza o szkodliwości promieniowania UVA i UVB dzięki różnym akcjom społecznym już na stałe zagościła w naszej świadomości. Na szczęście mija też moda na solarium z jego sztuczną opalenizną. Natomiast wciąż godzimy się na zniszczenia, jakie wywołuje na głowie słońce, chlor i morska woda. Zapewne dlatego, że w przeciwieństwie do widocznych od razu oparzeń słonecznych skóry, dewastacja włosów widoczna staje się dopiero z czasem, kiedy przyczyny są możliwe do określenia tylko podczas badania trychologicznego. Na szczęście z każdym rokiem informacje o wpływie czynników zewnętrznych na kondycję włosów są upowszechniane, a dzięki zbudowaniu świadomości także rynek preparatów ochronnych do włosów przestaje być niszą.

Skoro konsument staje się gotowy na zmiany, także drogerie mogą podążyć za jego potrzebami. Na przykład wyeksponować wakacyjną pielęgnację na oddzielnym regale lub zapytać producenta kosmetyków o szkolenia dla personelu. Polecanie klientce kupującej balsam z filtrem kosmetyku ochronnego do włosów również pomoże budować wartość koszyka zakupowego. Niezależność i wyedukowany personel to olbrzymia przewaga drogerii, którą warto wykorzystać.

materiał partnera
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
21.10.2026 16:42
Rosyjski atak zniszczył część zakładu 2K. Produkcja wstrzymana
Rosyjski atak uszkodził zakład 2K w Ukrainie    Epicentr K

Rosyjski atak na ukraińsko-niemieckie przedsiębiorstwo 2K w Chmielnickim doprowadził do poważnych zniszczeń zakładu produkującego chemię gospodarczą, kosmetyki do włosów i artykuły higieniczne. Firma wstrzymała działalność i szacuje straty. Jednocześnie rynek produktów higienicznych w Rosji zmienia się pod wpływem sankcji i wycofywania części zagranicznych firm, a w Ukrainie rośnie zapotrzebowanie na usługi chirurgii plastycznej i rekonstrukcyjnej.

W tym artykule przeczytasz:

  • Rosyjski atak zniszczył część zakładu 2K
  • Sankcje zmieniają rynek produktów higienicznych w Rosji
  • Ukraiński rynek beauty: rośnie zapotrzebowanie na zabiegi

Rosyjski atak zniszczył część zakładu 2K

19 października 2026 roku rosyjski atak na Chmielnicki doprowadził do poważnych zniszczeń w zakładzie ukraińsko-niemieckiej firmy 2K. Uszkodzone zostały część mocy produkcyjnych, infrastruktura przedsiębiorstwa oraz pomieszczenia biurowe. Produkcja została wstrzymana, a firma ocenia skalę zniszczeń i wysokość strat. Według przekazanych przez nią informacji żaden z pracowników nie ucierpiał. Nie podano terminu wznowienia działalności.

2K specjalizuje się w produkcji i dystrybucji chemii gospodarczej, kosmetyków do pielęgnacji włosów oraz artykułów higienicznych. Jej produkty są dostępne na rynku ukraińskim i zagranicznym pod markami Doctor Wash, Galax, Power De Luxe, Wash & Free, Family i Dallas.

Asortyment obejmuje m.in. środki do prania i pielęgnacji tkanin, preparaty myjące i czyszczące, szampony, maski oraz odżywki do włosów, a także mydła w płynie. Firma prowadzi również produkcję kontraktową (private label), wytwarzając towary pod markami należącymi do innych przedsiębiorstw.

image

NielsenIQ dla WK: Rynek beauty na rozdrożu [analiza]

Sankcje zmieniają rynek produktów higienicznych w Rosji

Po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku część zachodnich firm ograniczyła działalność na rosyjskim rynku lub rozpoczęła proces wycofywania się z niego. Sankcje i ograniczenia handlowe wpłynęły również na dostępność niektórych produktów oraz możliwości prowadzenia działalności przez międzynarodowe koncerny. W części kategorii powstała w ten sposób przestrzeń dla lokalnych producentów.

Przykładem jest Reckitt, właściciel m.in. marek z kategorii higieny i ochrony zdrowia. Z powodu sankcji unijnych oraz ograniczeń dotyczących dostaw i praw do marek rosyjska jednostka firmy rozwijała lokalne produkty, które miały zastępować część asortymentu niedostępnego na tamtejszym rynku. Jak informował Reuters, ograniczenia związane z sankcjami wpływały na wyniki działalności koncernu w Rosji.

W lipcu 2026 roku Reckitt uzgodnił sprzedaż rosyjskiego biznesu higienicznego spółce Arnest Management. Transakcja obejmuje m.in. zakład produkcyjny w Moskwie, około 400 pracowników oraz prawa do lokalnych marek. Koncern zachowuje natomiast prawa do swoich globalnych marek i rosyjską działalność w obszarze ochrony zdrowia.

image

Fundacja Feminoteka apeluje do firm kosmetycznych o wsparcie żołnierek na ukraińskim froncie

Przypadek Reckitt pokazuje, że zmiany na rosyjskim rynku nie ograniczają się do zastępowania importowanych produktów krajowymi odpowiednikami. Dotyczą także własności biznesów, zarządzania lokalnymi markami i możliwości dalszego prowadzenia działalności przez międzynarodowe firmy. Nie oznacza to jednak, że wszystkie kategorie kosmetyków i produktów higienicznych podlegają takim samym zmianom.

Ukraiński rynek beauty: rośnie zapotrzebowanie na zabiegi

Wojna wpływa również na ukraiński rynek usług medycznych i estetycznych. Według informacji opublikowanych przez ukraiński portal UNIAN, powołujący się na przedstawicieli branży, zapotrzebowanie na chirurgię plastyczną w Ukrainie wzrosło od początku pełnoskalowej inwazji o około 100%. 

Wśród wskazywanych przyczyn są zabiegi odkładane wcześniej na później oraz większa skłonność części pacjentów do inwestowania w wygląd i samopoczucie. Jest to szacunek przytaczany przez przedstawicieli branży, a nie ogólnokrajowe dane statystyczne.

Na decyzje pacjentów wpływa również cena zabiegów. Według danych przytaczanych przez ukraińskie media niektóre usługi mogą kosztować w Ukrainie od dwóch do trzech razy mniej niż w krajach Unii Europejskiej i Stanach Zjednoczonych. Do popularnych procedur zaliczane są m.in. modelowanie owalu twarzy, lifting, powiększanie piersi i operacje nosa.

image

Michał Krygier, The Magnum Ice Cream Company: Kategoria lodów wymaga błyskawicznych decyzji [WYWIAD]

Rozwój rynku wiąże się jednak z problemami dotyczącymi kwalifikacji osób wykonujących zabiegi i nadzoru nad usługami estetycznymi. UNIAN zwracał uwagę na funkcjonowanie szarej strefy oraz trudności z jednoznacznym określeniem standardów i zasad wykonywania części procedur. 

W publikacjach branżowych pojawia się również szacunek, według którego w Ukrainie działa ponad 80 tys. specjalistów medycyny estetycznej. Liczby tej nie należy utożsamiać z liczbą lekarzy ani chirurgów plastycznych.

Osobnym obszarem jest chirurgia rekonstrukcyjna, potrzebna m.in. osobom z obrażeniami odniesionymi podczas wojny, bliznami, oparzeniami i ranami. Wymaga ona wysoko wykwalifikowanych zespołów medycznych i stanowi odrębny obszar rozwoju usług. Zapotrzebowanie na takie zabiegi może utrzymywać się długo po zakończeniu wojny, ponieważ leczenie części obrażeń i rekonstrukcja tkanek wymagają czasu oraz kolejnych etapów terapii.

Dla Europy Środkowo-Wschodniej istotne będzie połączenie rosnącego popytu na usługi estetyczne i rekonstrukcyjne z wysokimi standardami ich wykonywania. Konkurencja cenowa może przyciągać pacjentów, ale o długoterminowej pozycji rynkowej będą decydować również bezpieczeństwo, kwalifikacje specjalistów i zdolność do odpowiadania na zmieniające się potrzeby pacjentów.

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
14.10.2026 12:49
Sunday Natural inwestuje 340 mln zł w Gorzowie. Powstanie kompleks produkcyjno-magazynowy
Sunday Natural

Niemiecka grupa Sunday Natural rozwija działalność produkcyjną w Polsce. Jej spółka Sunday Natural International kupiła w Gorzowie Wielkopolskim niemal 20-hektarową działkę za 34,4 mln zł brutto. Na terenie przy ul. Mironickiej ma powstać kompleks produkcyjno-magazynowy o wartości blisko 340 mln zł, obejmujący centrum logistyczne, fabrykę suplementów diety i żywności funkcjonalnej oraz centrum badawczo-rozwojowe.

Postępowanie przetargowe dotyczące działki nr 638/2 w obrębie 15-Santocko rozpoczęło się w grudniu 2025 r. W terminie przewidzianym przez KSSSE wpłynęła jedna oferta – złożyła ją spółka Sunday Natural International z siedzibą w Gorzowie Wielkopolskim. Nieruchomość znajduje się w północnej części miasta, przy ul. Mironickiej, w bezpośrednim sąsiedztwie węzła drogi ekspresowej S3.

Z punktu widzenia przyszłej działalności produkcyjnej i logistycznej istotne jest przeznaczenie terenu. Zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego dla obszaru w rejonie ul. Mironickiej nieruchomość oznaczona jest symbolami 1P, U oraz KDD. Oznacza to możliwość lokalizacji m.in. obiektów produkcyjnych, składów, magazynów i budynków usługowych, a także infrastruktury drogowej.

image

Auchan: TREC NUTRITION wycofuje 18 suplementów. Powodem jabłczan trikreatyny

Zakup gruntu jest elementem większego projektu inwestycyjnego. Sunday Natural planuje w Gorzowie budowę kompleksu produkcyjno-magazynowego o wartości blisko 340 mln zł. Projekt uzyskał wsparcie KSSSE w ramach Polskiej Strefy Inwestycji.

Fabryka suplementów i R&D

Planowany kompleks ma pełnić kilka funkcji. Jednym z jego elementów będzie centrum magazynowe przeznaczone dla produktów Sunday Natural. Kolejnym – fabryka suplementów diety i żywności funkcjonalnej. Inwestycję ma uzupełnić centrum badawczo-rozwojowe.

Skala projektu oznacza, że Gorzów Wielkopolski ma stać się dla grupy istotnym zapleczem produkcyjnym, logistycznym i magazynowym. Lokalizacja przy S3 może mieć znaczenie zarówno dla obsługi rynku polskiego, jak i dystrybucji produktów na inne rynki europejskie.

W maju 2026 r. informowano ponadto, że powiązana z inwestorem spółka Yoshi Real złożyła wniosek o pozwolenie na budowę hali produkcyjno-magazynowej wraz z obiektem biurowym i częścią socjalną przy ul. Odlewników w Gorzowie Wielkopolskim. Dokumentację przygotowała architektka Alicja Sapeńko-El Joundi z pracowni Symetria.

Okolice zakupionej przez Sunday Natural działki są obecnie zagospodarowywane pod kolejne funkcje przemysłowe i handlowe. W sąsiedztwie planowane są m.in. stacja paliw, sklep dyskontowy i park handlowy. W regionie powstają również kolejne zakłady przemysłowe, w tym fabryka rakiet.

Niemiecka grupa skaluje biznes

Sunday Natural wywodzi się z Berlina. Firma została założona w 2013 r. przez Jörga Schweikarta i Jana Alexeja Gottschau. Jej oferta obejmuje suplementy diety, witaminy, minerały, herbaty, żywność ekologiczną i funkcjonalną, a także wybrane produkty z kategorii pielęgnacji skóry.

Model biznesowy grupy opiera się przede wszystkim na sprzedaży internetowej. Według przedstawionych informacji firma posiada w ofercie ponad 1 tys. produktów i dociera do ponad 1 mln klientów rocznie. Marka rozwija segment produktów określanych jako „clean label”, ograniczając wykorzystanie sztucznych dodatków i syntetycznych wypełniaczy. W komunikacji podkreśla również wykorzystanie surowców pochodzenia naturalnego oraz dostępność produktów wegańskich.

image

El Niño nadchodzi: co z olejem rybnym i omega-3?

Rozwój infrastruktury produkcyjnej w Polsce wpisuje się w strategię zwiększania skali działalności. W styczniu 2024 r. CVC Capital Partners, za pośrednictwem CVC Fund VIII, zawarł transakcję zakupu Sunday Natural za 800 mln euro. Inwestycja miała wesprzeć międzynarodową ekspansję przedsiębiorstwa. Założyciel Jörg Schweikart pozostał w firmie.

Dla sektora kosmetycznego znaczenie inwestycji jest szersze niż sama produkcja suplementów. Granica między rynkiem beauty, nutraceutycznym i żywnością funkcjonalną coraz częściej się zaciera. Produkty związane z urodą od wewnątrz, suplementacją, zdrowiem skóry, włosów i paznokci oraz szeroko rozumianym wellness konkurują o uwagę tego samego konsumenta, a część marek rozwija ofertę równolegle w kilku kategoriach.

W przypadku Sunday Natural szczególnie istotny jest model łączący suplementy, żywność funkcjonalną i produkty związane z pielęgnacją. Rozbudowa własnego zaplecza produkcyjnego i badawczo-rozwojowego może zwiększyć możliwości grupy w zakresie kontroli procesu wytwarzania, opracowywania nowych produktów oraz dostosowywania oferty do wymagań poszczególnych rynków.

Produkcja bliżej rynku

Inwestycja w Gorzowie wpisuje się również w szerszy trend rozwoju lokalnych i regionalnych mocy produkcyjnych w branży zdrowia, wellness i beauty. Dla producentów działających w tych kategoriach własne zaplecze przemysłowe oznacza nie tylko zwiększenie mocy, ale także większą kontrolę nad łańcuchem dostaw i logistyką.

W przypadku projektu Sunday Natural skala finansowa jest znacząca: wartość samego planowanego kompleksu ma wynieść blisko 340 mln zł, podczas gdy zakup niemal 20-hektarowej nieruchomości kosztował 34,4 mln zł brutto. Oznacza to, że wartość całego przedsięwzięcia będzie niemal dziesięciokrotnie wyższa od ceny nabycia gruntu.

Istotnym elementem projektu będzie centrum R&D. W segmencie suplementów i żywności funkcjonalnej rozwój produktów wymaga nie tylko dostępu do surowców i mocy produkcyjnych, ale również kompetencji badawczych, kontroli jakości i możliwości opracowywania nowych receptur. Dla grupy, która deklaruje ponad 1 tys. produktów w portfolio, własne zaplecze rozwojowe może być jednym z narzędzi dalszego skalowania działalności.

image

Polacy wydają na suplementy więcej niż Niemcy i Francuzi. “Beauty” napędza nową falę wzrostu

Polska jest już częścią struktury Sunday Natural. W kraju działa spółka Sunday Natural International, a produkty marki są dostępne zarówno w sprzedaży własnej online, jak i za pośrednictwem innych e-sklepów. Gorzowska inwestycja ma jednak przenieść polską obecność firmy na kolejny poziom – z rynku sprzedaży do obszaru produkcji, magazynowania i rozwoju produktów.

Dla rynku kosmetycznego i okołokosmetycznego projekt jest kolejnym przykładem rosnącego znaczenia kategorii łączących pielęgnację, suplementację i żywność funkcjonalną. Inwestycja o wartości blisko 340 mln zł pokazuje jednocześnie, że firmy działające na styku tych segmentów coraz częściej potrzebują infrastruktury pozwalającej obsługiwać rosnące portfolio, sprzedaż internetową i ekspansję zagraniczną z jednego, europejskiego zaplecza operacyjnego.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
21. październik 2026 21:41