StoryEditor
Eksport
02.10.2018 00:00

VI Forum Branży Kosmetycznej 2018 [ZAPIS RELACJI NA ŻYWO]

Już dziś w warszawskim Hotelu Marriott odbędzie się największe w Polsce wydarzenie poświęcone rynkowi kosmetyków i chemii gospodarczej: VI Forum Branży Kosmetycznej 2018. Około 400 menedżerów związanych z biznesem kosmetycznym i reprezentantów najważniejszych sieci handlowych śledzić będzie dyskusje panelowe i wykłady ekspertów, weźmie udział w biznesowych spotkaniach i obejrzy prezentacje najciekawszych nowości. Zapraszamy do śledzenia z nami relacji na żywo z tego wydarzenia!

>> Kliknij, aby odświeżyć relację <<

18:20. Kończymy debatę, a tym samym również naszą relację na żywo na portalach wiadomoscikosmetyczne.pl i wiadomoscihandlowe.pl. Dziękujemy, że byliście Państwo z nami! Już teraz zapraszamy na przyszłoroczną edycję Forum Branży Kosmetycznej, a wcześniej - na inne wydarzenia organizowane przez Wydawnictwo Gospodarcze. Do zobaczenia!

18:12. - Jesteśmy skazani na e-commerce – mówi Jarosław Sygitowicz, współzałożyciel i CMO w ZenCard. - Niestety jesteśmy, bo to szalenie skomplikowany problem, łączący się z wieloma wyzwaniami. W świecie internetu, jeśli coś nie działa w sekundę, to konsumenci stają się zniechęceni, mamy do czynienia z wysokim wskaźnikiem odrzuceń. Muszą być potrzebne dwa kliknięcia by coś kupić, a technologicznie trudno jest osiągnąć taką sprawność. Drugim trudnym elementem jest logistyka: decyzje zakupowe w większości przypadków dotyczą już nie ceny, a szybkości dostawy. Ludzie nie patrzą na ceny produktów, a lecz cenę wraz z dostawą. To, czy konsument szybko - czyli na drugi dzień, za dwa dni - otrzyma produkt, zaczyna decydować o zakupie – dodaje Jarosław Sygitowicz.

17:58. - Tam, gdzie kończy się rozum i logika, tam zaczyna się logistyka. Od kilku lat widzimy tendencję w magazynach logistyki kontraktowej do zmniejszania się ilości towarów, z dostaw paletowych do paczkowych. Obniżane jest minimum logistyczne po to, żeby klient zamawiał częściej, ale mniej. Musimy albo zwiększyć liczbę osób, które wysyłają towary, albo inwestować w nowe technologie automatyzujące procesy – tłumaczy Andrzej Bekierski, Business Development Manager w Raben Logistics Polska. - O logistyce, jak jest dobrze, to się nie mówi, ale jak jest źle, to jako pierwsi dostajemy kopniaka – dodaje.

17:51. – Na rynku jest miejsce na nowe marki. Internet to świetne miejsce, żeby zaczynać ze znanymi markami. Swoje robią także influencerzy, szczególnie videoblogerzy. Ale nadal podstawą sprzedaży pozostaje sprzedaż w sklepach stacjonarnych – przyznaje Marcin Niemirowicz, zastępca dyrektora generalnego w firmie Merkury.

17:44. - Nasz plan asortymentowy zakłada sprzedaż produktów znanych, ale częściowo także takich, które pozwalają nas odróżnić od innych producentów. Nowości staramy się wprowadzać w sposób zrównoważony. Świadomie wybraliśmy politykę naśladownictwa. Chcemy zminimalizować ryzyko nasze i naszych franczyzobiorców – mówi Krzysztof Sobczuk, członek zarządu Drogerii Jasmin.

17:38. Grzegorz Nawrot, projektant wzornictwa przemysłowego w Bech Packaging, odpowiedział na pytanie, czy producenci chcą innowacyjnych opakowań, czy raczej tradycyjnych. - I jednych i drugich. Jest to branża dynamiczna, w której produkt pojawia się i znika. Znajdują w niej również odzwierciedlenie trendy wege i eko, istnieje zainteresowanie tego typu materiałami. Jednak wdrożenie materiału ekologicznego wiąże się z dodatkowymi kosztami, musi być potwierdzone certyfikatem, a to wymaga czasu, którego przy wdrożeniu nowego produktu jest niewiele - zauważa Nawrot.

17:33. - W drogerii Natura mamy własnych ekspertów, którzy śledzą rynek, np. monitorują portale społecznościowe, blogerów z zagranicy. Rozwijając marki własne, nie tworzymy produktów w oderwaniu od konsumentów. Zawsze ich pytamy o to, co myślą o naszych produktach, czego od nich oczekują. Konsumenci absolutnie mają wpływ na to, co trafia na rynek - przekonuje Arkadiusz Szczepaniak, wiceprezes zarządu drogerii Natura, pytany czy konsument dziś wyznacza trendy, czy może jest pod presją producentów, którzy te trendy kreują.

17:29. - Każdy dzień w branży kosmetycznej przynosi zaskoczenie - mówi Marek Kalinowski, dyrektor sprzedaży w Elevita Poland. - Kiedyś zakładało się plan trzyletni i to była świętość, wszystkie założenia budżetowe musiały być zgodne z planami trzyletnimi. Dzisiaj tak nie jest. Do obecnego stanu przeszliśmy stopniowo. Dzięki internetowi otworzyły się niesamowite możliwości przed małymi graczami. Oni dawniej nie mieli szansy na promocję swoich marek. Dziś, dzięki rewolucji internetowej, możliwa stała się bezpośrednia relacja z konsumentami. Rynek odmieniło także wejście w grono konsumentów osób z nowych generacji – dodaje Marek Kalinowski.

17:19. Marta Marczak, dyrektor Zespołu Strategii Marki w PwC: - Jest mnóstwo zmian i czynników, które kształtują nowe postawy konsumenckie. Czy konsumenci są bardziej świadomi? Mamy coraz więcej danych, co nie oznacza, że mamy więcej wiedzy. W natłoku informacji nie zawsze potrafimy wyselekcjonować te dane. Ogólnie rzecz biorąc, konsumenci są świadomi, ale jednocześnie są roszczeniowi i wymagający. Węzeł do rozsupłania jest złożony. To, co pomoże go rozwiązać, to uczciwe edukowanie i komunikacja. Owa komunikacja może być bardzo prosta i obrazkowa, należy się posługiwać zrozumiałymi metaforami - podpowiada Marta Marczak.

17:15. Przed nami ostatni punkt w merytorycznej części programu! - debata pt. "Wyzwania dla producentów, dystrybutorów i handlu w sektorze kosmetycznym w dobie rewolucji technologicznej i zmieniających się oczekiwań konsumentów".
Wezmą w niej udział: Andrzej Bekierski, Business Development Manager, Raben Logistics Polska; Marek Kalinowski, Dyrektor Sprzedaży, Elevita Poland; Marta Marczak, Dyrektor Zespołu Strategii Marki PwC; Grzegorz Nawrot, Projektant Wzornictwa Przemysłowego, Bech Packaging; Marcin Niemirowicz, Zastępca Dyrektora Generalnego, Merkury SA; Krzysztof Sobczuk, Członek Zarządu, drogerie Jasmin; Arkadiusz Szczepaniak, Wiceprezes Zarządu, drogerie Natura; Jarosław Sygitowicz, Współzałożyciel i CMO ZenCard

17:08. - Automatyczny magazyn to ratunek dla wielu firm! - podpowiada Jakub Wika, Logistic Consultant Business Development Automation w SSI Schäfer Polska. - Kilka lat temu zgłaszały się do nas firmy z zachodniej Polski. Tam brakowało pracowników. Teraz to samo dzieje się w centralnych regionach czy w Olsztynie - opowiada Wika.

17:00. Ostatnią prezentację podczas FBK wygłosi Jakub Wika, Logistic Consultant Business Development Automation w SSI Schäfer Polska. "Czy w magazynie muszą pracować ludzie"? - dowiemy się już za moment.

16:58. - W momencie, kiedy wiemy gdzie jest nasz towar, możemy go wycofać w sytuacji kryzysowej, np. gdy w internecie zrobi się głośno o przypadku uczulenia wywołanego naszym produktem – mówi Marta Szymborska. – Na firmach ciąży obowiązek identyfikowalności produktu – dodaje przedstawicielka GS1.

16:52. - Kiedy nie ma komunikacji kryzysowej, kiedy nie ma planu lub możliwości zlokalizowania produktów z partii, która wywołała kryzys marketingowy… Wtedy mamy chaos. Trzeba tego unikać – mówi Marta Szymborska. – Obrazuje to przykład fabryki w Bangladeszu, w której zginęło 1200 pracowników. Marki, które produkowały tam swoje ubrania, poniosły olbrzymie straty wizerunkowe i finansowe – dodaje.

16:45. Za moment przedostatnia prezentacja dzisiejszego dnia. Marta Szymborska, menedżer ds. komunikacji, PR i CSR w firmie GS1 Polska wygłosi prelekcję pt. "Rozwiązywanie kryzysów wizerunkowych marek kosmetycznych dzięki możliwościom śledzenia produktów w łańcuchu dostaw".

16:41. - Między innymi ze względu na natłok informacyjny przy RODO uczestnicy programów lojalnościowych są dziś mocno uważni w zakresie tego, co przekazują firmom. Dlatego musimy uważać na to, co pobieramy od klientów. Rozwiązaniem jest np. proszenie o numer telefonu, bo to informacja, która daje nie tylko możliwość indywidualizacji przekazu, ale także to bezpośredni kanał wymiany informacji – podpowiada Jarosław Sygitowicz.

16:30. Jarosław Sygitowicz: - Polacy znowu aktywnie uczestniczą w programach lojalnościowych. Robi to około 62 proc. Polaków, co jest rekordem w historii Polski – mówi Sygitowicz. – Jeśli mamy dziś program lojalnościowy, to rozumiemy klienta, jesteśmy w stanie wyciągać wnioski i tworzyć wspólny przekaz. Dlatego programy multipartnerskie są dziś tak mało popularne – dodaje współzałożyciel i CMO w ZenCard.

16:25. Za chwilę prezentacja "Technologia lojalnościowa w służbie branży kosmetycznej". Wygłosi ją Jarosław Sygitowicz, współzałożyciel i chief marketing officer w ZenCard.

16:18. - W Polsce oficjalnie około 36 proc. firm to firmy rodzinne. Na Zachodzie nawet 70 proc. Wynika to z trudnej historii Polski. Mimo to polskie firmy rodzinne to podmioty silne, dobrze się rozwijające – mówi Michał Wojewoda. Jak dodaje, z badań Instytutu Biznesu Rodzinnego wynika, że realnie aż 90 proc. firm w Polsce związanych jest w taki czy inny sposób z rodziną.

16:10. - Esencja sukcesji w firmach rodzinnych opiera się na modelu 4W: wiedzy, władzy, własności i wartości. Jeśli myślicie państwo o sukcesji, to jest to kierunek, w którym trzeba podążać – mówi Michał Wojewoda.

16.05. Michał Wojewoda, dyrektor operacyjny Instytutu Biznesu Rodzinnego opowie teraz o sukcesji w branży kosmetycznej. Już za moment usłyszymy o tym, czym jest zmiana pokoleniowa biznesu rodzinnego i jak ją należy przeprowadzić.

15:15. Rozpoczynamy kolejną przerwę. Wracamy do Państwa już niebawem - przed nami ostatni blok tematyczny, z czterema prezentacjami i debatą finałową.

15:04. Anna Frydrych, Orkla Care: - Wierzę w to, że na rynku jest miejsce dla każdego. Mamy zarówno produkty z parabenami, jak i bez nich. Najważniejsze to mieć swój pomysł na działanie, śledzić to, co się dzieje na świecie i dostosowywać się do tych trendów, bo wcześniej czy później one i tak nas dopadną.

14:52. Magdalena Piwkowska, senior client consultant w Nielsen Polska: - Trend naturalnych kosmetyków w lodówce jest przyszłościowy, ale pod dwoma warunkami: muszą  one być łatwo dostępne, zarówno pod względem miejsc sprzedaży (np. w każdej drogerii), jak i ceny.

14:45. Leszek Szwajcowski, wiceprezes zarządu sieci DP Drogerie Polskie: - Chcielibyśmy działać zgodnie z trendami, ale polscy konsumenci nie wierzą sprzedawcom. Ufają kolegom, znajomym. Słuchają opinii celebrytów. Jak duży wpływ mają blogerzy na sprzedaż? Czasem są to tysiące procent wzrostu. Szczególnie młode osoby są podatne na tego typu sugestie.

14:39. Jak zaznacza Katarzyna Wyszyńska, digital marketing manager w Super-Pharm Poland, jej firma zdobywa wiedzę na temat swoich klientów na bazie m.in. współpracy z partnerami (dystrybutorami kosmetyków), ale także działalności w mediach społecznościowych. – Pytamy nasze klientki o to, jakie marki chcą widzieć w naszej ofercie. Jesteśmy demokratyczną drogerią, która ma w ofercie zarówno kosmetyki konwencjonalne, jak i naturalne. Cały czas patrzymy na rozwój naukowy. Zwracamy uwagę na trendy biotechnologiczne – dodaje Wyszyńska.

Zapytana o kwestię braku wiedzy klientów na temat parabenów, przedstawicielka Super-Pharm Poland stwierdziła, że wielkim wyzwaniem dla całej branży są problemy komunikacyjne. - Myślę, że temat parabenów to ogromny problem etyczno-biznesowy. Klient stał się naszym partnerem. Potrzebny jest dialog między nami wszystkimi. Produkujemy kosmetyki po to, żeby je sprzedawać. My dajemy jak najlepszą ofertę, jednak musimy przy tym zadbać o to, żeby wiedza na dany temat była transparentna. Tego nam brakuje – zaznacza Wyszyńska.

14:36. Anita Bachowska-Pęczak, chemik, twórczyni bloga „Sroka o”, odpowiedziała na pytanie, dlaczego konsumenci szukają informacji o kosmetykach w internecie. - Zanim konsument przebije się przez bełkot marketingowy, jakim są etykiety na opakowaniach kosmetyków, to już ma tego dosyć. Dlatego woli wejść do internetu i otrzymać gotową odpowiedź. Przeciętny konsument nie ma też ani czasu, ani zasobu wiedzy na określny temat.

14:31. Anna Luks, marketing manager, Eurus: - Jako dystrybutor mamy obowiązek dostosować się do deklaracji producenta. Marki, które dystrybuuje Eurus, należą do kategorii kosmetyków naturalnych. Brak parabenów w przemyśle kosmetycznym wpisuje się w ogólne trendy zdrowego stylu życia.

14:29. - Wszystkie kosmetyki na rynku są bezpieczne, bo muszą przejść oceny toksykologiczne. Ale to, czy marka decyduje się na hasło na opakowaniu „paraben-free”, to kwestia jej strategii – tłumaczy Anna Frydrych, kierownik ds. naukowych i legislacyjnych w Orkla Care. – Posiadaliśmy to hasło w dermokosmetykach, dlatego, że pewne sieci apteczne nie akceptowały marek, które posiadały parabeny. To było „być albo nie być” dla marki – wyjaśniła przedstawicielka Orkla Care.

14:25. - Kiedyś było inaczej  - mówi dr n. med. inż. Katarzyna Pytkowska, rektor Wyższej Szkoły Kosmetyki i Pielęgnacji Zdrowia. - Jak dyskutowałam z kimś, to była to osoba mająca podobne podstawy wiedzy. Wiedziała, jak zbierać dane, jak je analizować…

- Kiedy komunikacja jest symetryczna, to nauka musi zacząć mówić tak, żeby być zrozumianą. To jest szalenie trudne, bo najpopularniejszym słowem naukowca jest „ale”. W Internecie wpisuje się w wyszukiwarkę proste pytanie: "używać, czy nie"… a ja mówię – „ale co jest dobre? Co chcesz uzyskać?”. Tyle, że ten kto pyta, już nie słucha, bo dla niego to za nudne. Trzeba wyjść do nie-naukowców z prostym przekazem. Świat nauki powinien zacząć mówić w taki sposób, aby konsumenci chcieli tego słuchać – tłumaczy Pytkowska.

14:16. Marcin Napiórkowski: - Tylko fantazjujemy o tym, jaki konsument czy odbiorca był kiedyś. Dawniej ludzie i tak wiedzieli swoje, ale nie mieli możliwości mówić tego głośno. Zmiana komunikacji z asymetrycznej do symetrycznej sprawiła, że musimy liczyć się ze zdaniem konsumentów. To szansa, nie zagrożenie. Internet to miejsce, w którym każdy ma mikrofon i powstają tam nowe autorytety.

14:05. Tak oto dobrnęliśmy do pierwszej debaty podczas Forum, zatytułowanej "Cała prawda o kosmetykach – wspólna odpowiedzialność przemysłu, handlu i influencerów za wybory konsumentów".
W debacie wezmą udział: Anita Bachowska-Pęczak, Chemik, Twórczyni bloga „Sroka o”; Anna Frydrych, Kierownik ds. Naukowych i Legislacyjnych, Orkla Care; Anna Luks, Marketing Manager, Eurus; dr Marcin Napiórkowski, Semiotyk Kultury, Wykładowca w Instytucie Kultury Polskiej UW; Magdalena Piwkowska, Senior Client Consultant, Nielsen Polska; dr n. med. inż. Katarzyna Pytkowska, Rektor Wyższej Szkoły Kosmetyki i Pielęgnacji Zdrowia; Leszek Szwajcowski, Wiceprezes Zarządu sieci DP Drogerie Polskie; Katarzyna Wyszyńska, Digital Marketing Manager, Super-Pharm Poland

14:01. - Nauka i przemysł muszą się zebrać i budować wspólną mitologię. Mity nie są kłamstwem… To do nas należy wybór, czy będziemy żyli w świecie opartym na fałszu, czy przemysł i nauka zaproponują konkurencyjną mitologię, opartą na faktach! – wzywa Marcin Napiórkowski.

13:58. - Pseudonauka serwuje wizję świata całkowicie wolnego od ryzyka. W praktyce przypomina to działania populistów. Populiści to ludzie, którzy widzą twój lęk i proponują ci świat, gdzie tego lęku nie. Nieważne, że to obietnica, której nie może nikt zagwarantować. Oni eksploatują lęki. To jest wielka pokusa… bo co może być złego w eliminowaniu ryzyka? Ano to, że to jest utopia! Eliminując ryzyko, które wydaje się straszne, jak w przypadku parabenów, otwieramy puszkę Pandory z innymi rzeczami… - opowiada Marcin Napiórkowski.

13:51. - Wspólnym mianownikiem potrzeb konsumentów jest poczucie sensu. To jest bitwa, którą przegrywamy, bo pseudonauka wygrywa z nauką, gdyż lepiej zaspokaja potrzebę sensu. Robi to, tworząc… mitologię. Jedno twierdzenie wspiera drugie, budując inny obraz świata – opisuje Marcin Napiórkowski.

13:47. - Człowiek nie może przeżyć bez sensu życia. Ludzie próbują wyjaśnić sobie, dlaczego robią pewne rzeczy. Sektor kosmetyków podporządkowany jest temu egzystencjalnemu zagadnieniu – rozpoczął swoją prezentację Marcin Napiórkowski.

13:44. Na scenę wkracza dr hab. Marcin Napiórkowski, semiotyk kultury i wykładowca w Instytucie Kultury Polskiej UW. Ekspert wygłosi prelekcję pt. "Mity konsumenckie. Czy i jak z nimi walczyć?".

13:39. Jak dodaje Blanka Chmurzyńska-Brown, istnieje pewna grupa parabenów, dokładnie przebadanych, także na zwierzętach, bezpiecznych, ale także drugą grupę parabenów - takich, dla których nie ma dossier. - Regulator kierując się zasadą nadmiernej ostrożności, uznał, że skoro nie mamy dowodów, że są bezpieczne, to lepiej ich zakazać. To jest mit, o którym mówię. Obecnie możemy korzystać z 59 konserwantów, używanych jest 15 - tłumaczy prelegentka.

13:35. - Weźmy pod uwagę parabeny. Są na rynku od 80 lat, powszechnie stosuje się je w przemyśle kosmetycznym, mimo, że od wielu lat kolejne publikacje, w tym badania AFSSAPS, pokazują, że parabeny są bezpieczne. Mimo tego Komisja Europejska zakazuje stosowania pewnej grupy parabenów – mówi Chmurzyńska-Brown.

13:33. - Nie wolno będzie nam, jako producentom, od 1 lipca 2019 roku opisywać produktów jako „wolne od parabenów” i nie tylko. W tej chwili rynek idzie jednak w innym kierunku. Producenci deklarują na opakowaniach, czego produkt nie zawiera. W 2018 roku takie deklaracje pojawiły się na ponad 16 proc. produktów – podkreśla Blanka Chmurzyńska-Brown.

13:27. - Konsumentki identyfikują się z tymi, którzy są im najbliżsi. 29 proc. osób przy wyborze kosmetyków bierze pod uwagę znajomych i koleżanki. Lekarze i dermatolodzy stanowią 21 proc. rekomendacji, ale aż 18 proc. to internauci, a blogerki 11 proc. – dodaje Blanka Chmurzyńska-Brown.

13:23. - Prawie 57 proc. klientów uważa, że kosmetyki w sklepach są bezpieczne dla zdrowia. 87 proc. twierdzi, że kosmetyki naturalne są bardziej bezpieczne niż konwencjonalne. Ponad 87 proc. respondentek w wieku od 16 do 65 roku życia twierdzi, że czyta etykiety kosmetyków. Ale z kolei prawie 73 proc. klientek uważa, że parabeny i SLS  kojarzą się źle… a ponad 21 proc. konsumentek nie kupuje produktów z tymi składnikami – mówi Blanka Chmurzyńska-Brown.

13:20. Blanka Chmurzyńska-Brown, dyrektor generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego, opowie za chwilę o mitach kosmetycznych i ich wpływie na legislację sektorową oraz bezpieczeństwo konsumentów.

12:40. Przed nami kolejna przerwa. Wracamy już niedługo!

12:23. - Kolor, etykieta… granie tymi elementami sprawia, że nawet to samo opakowanie zyskuje nowe znaczenie. Personalizacja opakowań pozwala na tworzenie kompozycji, które mogą wyróżnić produkt na półce – dodaje Grzegorz Nawrot.

12:09. - Czy kształt ma znaczenie? Opakowanie ma doprowadzić do dialogu między konsumentem a producentem. Pierwsze, najważniejsze zadanie, które stoi przed opakowaniem, to zwrócenie uwagi klienta – mówi Grzegorz Nawrot, kierownik działu projektowego w Bech Packaging.

12:00. Przed nami ostatnia prezentacja w tym bloku. "Opakowanie a wyjątkowość marki – personalizacja w produkcji opakowań kosmetyków" - prelekcję o takim tytule wygłosi Grzegorz Nawrot, kierownik działu projektowego w Bech Packaging.

11:52. - Wśród konsumentów coraz większe znaczenie mają rozwódki i singielki. Współcześnie w Polsce rozpada się już co drugie małżeństwo. Kobiety po rozwodzie mają ogromne wymagania, którym muszą sprostać marki – tłumaczy Joanna Stopyra.

I dodaje: Świat się zmienia! 84 proc. kobiet z pokolenia millenialsów nie obawia się żyć na własnych zasadach. Kobiety biorą przykład z gwiazd, które pokazują swoją siłę, swoją drogę.

11:45. - Womenomics to nowe zjawisko, opierające się na tym, że to kobieta utrzymuje gospodarstwo domowe. W Polsce jest już 5 mln takich gospodarstw domowych – tłumaczy Joanna Stopyra.

11:43. - Women Power to zjawisko, które mocno wrosło w krwiobieg naszej codzienności – mówi Joanna Stopyra.

11:40. Pora porozmawiać o kobietach! Joanna Stopyra, właścicielka Beauty PR & Marketing to Women wygłosi prezentację pt. "Womenpower – gospodarcza, społeczna i ekonomiczna siła kobiet".

11:31. - Dawniej jeden produkt przeznaczony był dla wszystkich. Teraz to konsument może wybrać produkt, który jest dostosowany do jego światopoglądu. Osoby uprawiające fitness mogą kupić specjalne produkty do makijażu, które się nie rozpłyną. Środowisko LGBT+ ma swoją markę, skierowaną do osób transseksualnych, potrzebujących mocniejszego makijażu – komentuje Magdalena Piwkowska.

11:25. - Czy jest możliwe, że wszyscy przestawią się na trend "zero waste"? Nie, ale można korzystać z tego trendu. Idealiści mogą używać specjalnego patyczka do czyszczenia zębów, ale można także wprowadzić na rynek marki, które sprzedają szczoteczki bambusowe nie różniące się od zwykłych niczym innym jak składem Trzeci poziom to szczoteczka z ruchomą głowicą, która po prostu zmniejsza ilość śmieci – mówi Magdalena Piwkowska.

11:22. Co będzie determinowało przyszłość rynku kosmetycznego? Magdalena Piwkowska wymienia takie trendy, jak: naturalność, unikalność, „idzie nowe” oraz wygoda. - Są one uzależnianie od autentycznych wartości i od wielkich graczy komercyjnych, które robią z tych trendów „mainstream” - podkreśla ekspertka.

11:18. Kategorie, które najszybciej rosną na polskim rynku, to żele pod prysznic oraz face care (pielęgnacja twarzy). – Wśród najszybciej rozwijających się kategorii nie ma makijażu, który jeszcze do niedawna mocno się rozwijał, a teraz pozostaje stabilny – mówi Piwkowska.

11:16. Magdalena Piwkowska: - Z badań Nielsena wynika, że koszyk kosmetyczny w Polsce wzrósł o 3,6 proc. Struktura wzrostów odzwierciedla cały koszyk spożywczy, gdzie - podobnie jak w samym koszyku kosmetycznym - również obserwujemy premiumizację, rozumianą nie tyle jako przerzucanie się klientów na produkty premium, lecz kupowanie droższych produktów.

11:12. - Polscy konsumenci chcą wydawać pieniądze. Potwierdzają to liczby: 103 proc. to wartość indeksu mierzonego podczas wieloletniego, globalnego badania, odzwierciedlającego kondycję finansową konsumentów. Kraje, w których wskaźnik przekracza 100 proc., odzwierciedla duży optymizm. 103 proc. to wskaźnik w Polsce – jest o ponad 20 pkt proc. wyższy niż średnia europejska - mówi Magdalena Piwkowska.

11:10. Wracamy po przerwie! Magdalena Piwkowska, senior client consultant w Nielsen Polska opowie teraz o trendach na rynku kosmetycznym. Dowiemy się, jakie zjawiska i zwyczaje zakupowe konsumentów będą kształtować przyszłość rynku.

10:20. Rozpoczynamy pierwszą przerwę, połączoną z business-mixerem. Wracamy do Państwa już za godzinę!

10:15. - Wszystkie szczegóły naszych działań można znaleźć np. w mediach społecznościowych czy w subportalu branżowym trade.gov.pl. Przygotowujemy także pierwsze Forum Wsparcia Polskiego Biznesu Za Granicą – wyliczał działania PAIH-u Robert Zawadzki.

10:12. Przedstawiciel PAIH opowiada o roli agencji w promowaniu polskich produktów w innych krajach. - Polskie stoiska na międzynarodowych targach cieszą się dużym powodzeniem. To miejsce dedykowane dla państwa, czyli firm, które chcą zaistnieć na rynkach zagranicznych – tłumaczy Robert Zawadzki.

10:10. Ostatnią prezentację w bloku otwierającym wygłosi Robert Zawadzki, zastępca dyrektora Departamentu Promocji Gospodarczej Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu. Prezentacja nosi tytuł "Polskie kosmetyki marką eksportową – formy wsparcia i promocji dla polskich producentów na rynkach zagranicznych".

10:08. - Wchodząc na rynek chiński wiele firm popełnia błędy na starcie. Podstawowym błędem jest brak rejestracji znaku towarowego w Chinach i w Hongkongu. Bez tego nie można legalnie działać w Chinach. Trzeba także uważać na nieuczciwych dystrybutorów – przestrzega Aleksander Ciepiela.

10:06. - Sprzedaż produktów kosmetycznych w Chinach to wyzwanie. Żeby dostać się do Tmall Global, trzeba być rozpoznawalnym w Chinach. Do Tmall Global nie można przyjść i po prostu otworzyć sklep. To Tmall Global musi zaprosić firmę do współpracy. Dlatego niezbędne są działania w mediach społecznościowych, np. na Weibo, czy na Małej Czerwonej Książeczce ("chiński Instagram") – dodaje Aleksander Ciepiela.

10:00. - Połowa Chińczyków już kupuje poprzez platformy cross-border e-commerce. W kolejnych latach ten odsetek będzie rósł – dodaje Aleksander Ciepiela.

9:53. - Alibaba kojarzy się z platformą, która sprzedaje chińskie produkty. Tyle, że Grupa Alibaba to mnóstwo różnych platform, w tym społecznościowych. Alibaba ma również usługi finansowe, logistykę czy platformę, która służy do marketingu na bazie danych pozyskiwanych ze wszystkich segmentów działalności  – tłumaczy Aleksander Ciepiela, dyrektor w Ponte Limited.

9:48. Z jakich platform internetowych korzystają Chińczycy?

9:45. Tym razem przenosimy się na moment do... Chin. Chen Yu i Aleksander Ciepiela, dyrektorzy w Ponte Limited, opowiedzą gościom, jak sprzedawać kosmetyki na platformie Alibaba przez kanał cross-border e-commerce w Chinach. Dowiemy się, jaki jest potencjał chińskiego rynku, z jakimi szansami i zagorżeniami dla polskich marek mamy do czynienia, oraz jak wyglądają zasady współpracy z Alibaba.com.

9:33. - Marki są dziś budowane na wartościach – podkreśla Marta Marczak. - Marki są czymś więcej niż ofertą lub doświadczeniem: są ideą. Marki i organizacje próbują odpowiedzieć nie tylko na pytania: co robimy i dla kogo robimy, ale po co robimy? Dlaczego? Jaka jest nasza wizja, marzenie? Jaką rolę w życiu konsumenta nasza marka powinna pełnić? Marki dotykają dziś ważnych tematów społecznych i angażują się politycznie – dodała przedstawicielka PwC.

9:26. - Dzisiaj świat i nasze życie w świecie nie dzieli się na offline i offline. Kto dziś może pozwolić sobie na bycie offlline? Nawet nasz Kongres jest transmitowany w świat w czasie realnym… Na bieżąco komentujemy rzeczywistość, wszyscy jesteśmy "connected", to dlatego marki muszą budować omnichannelowy kontakt z konsumentem – dodała Marta Marczak.

9:19. Co oznacza "C" w sformułowaniu "Generacja C"? - Casual, Connected, Community, Content i Creation – wyjaśnia Marta Marczak.

9:16. Czym jest generacja C? - To, co ludzi należących do pokolenia, grupy, plemienia C łączy, to fakt, że nie wyobrażają sobie wyjścia bez nowych technologii z domu. Żyją na pograniczu świata online i offline – mówi Marta Marczak.

9:10. Przed nami pierwsza prezentacja dzisiejszego dnia. Prelekcję pt. "Generacja C. Jak komunikować się i budować markę wśród pokolenia connect – stale podłączonych do sieci" wygłosi Marta Marczak, dyrektor zespołu strategii marki w PwC.

9:05. VI Forum Branży Kosmetycznej oficjalnie rozpoczęte! Ze sceny witają gości: Katarzyna Bochner, redaktor naczelna "Wiadomości Kosmetycznych" i Łukasz Barbacki, ekspert rynku kosmetycznego, a także zarząd Wydawnictwa Gospodarczego: prezes Iwona Szwan i wiceprezes Grzegorz Szafraniec.

8:50. Zaczynamy już za chwilę!

6:01. Relacja z dzisiejszego Forum prowadzona będzie symultanicznie na obu portalach Wydawnictwa Gospodarczego: www.wiadomoscikosmetyczne.pl i www.wiadomoscihandlowe.pl. Zachęcamy do jej śledzenia!

6:00. Do startu Forum pozostały już tylko trzy godziny. Wszystko jest już dopięte do ostatni guzik. Na miejscu, czyli w warszawskim Hotelu Marriott, są już pierwsi goście oraz redakcje portali wiadomoscikosmetyczne.pl i wiadomoscihandlowe.pl.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Eksport
18.08.2026 11:29
Azja coraz ważniejszym kierunkiem eksportu polskich kosmetyków. Trzy rynki, trzy różne strategie
Canva

Azja odpowiada za około 38 proc. światowych przychodów ze sprzedaży kosmetyków, a państwa ASEAN (narody Azji Południowo-Wschodniej) dają dostęp do ponad 660 mln potencjalnych konsumentów. Dla polskich producentów region jest więc nie tylko źródłem trendów, ale także jednym z najbardziej perspektywicznych kierunków ekspansji. Tajwan, Chiny i Wietnam różnią się jednak skalą, regulacjami oraz zachowaniami konsumentów. W efekcie strategia, która sprawdzi się na jednym rynku, nie musi przynieść rezultatów na kolejnym.

Azja od lat pozostaje jednym z najważniejszych centrów światowego rynku beauty. To właśnie w tym regionie rozwijają się trendy związane z wieloetapową pielęgnacją, zaawansowanymi składnikami aktywnymi, medycyną estetyczną, personalizacją produktów czy wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Według danych Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu region azjatycki odpowiada za około 38 proc. globalnych przychodów ze sprzedaży kosmetyków. Sam obszar ASEAN obejmuje natomiast rynek liczący około 660 mln potencjalnych klientów. 

Jak wskazuje Instytut Boyma, dla polskiego przemysłu kosmetycznego oznacza to zarówno możliwość zwiększenia eksportu, jak i konieczność dostosowania produktów do bardzo zróżnicowanych oczekiwań. Polska jest obecnie piątym największym producentem kosmetyków w Unii Europejskiej, a według PAIH w kraju działa ponad 1300 producentów kosmetyków, z czego 94 proc. stanowią mikroprzedsiębiorstwa. Polska zajmuje również 9. miejsce na świecie pod względem eksportu kosmetyków, odpowiadając za około 4 proc. światowego eksportu.

Tajwan: technologia, składniki i personalizacja

Tajwan jest jednym z rynków, na których szczególnie mocno widoczne jest połączenie branży beauty z technologią. Według PAIH populacja kraju wynosi około 23,3 mln osób, a rynek jest perspektywiczny m.in. dla zagranicznych producentów oferujących innowacyjne, bezpieczne i wysokiej jakości kosmetyki. Agencja zwraca uwagę również na rosnące zainteresowanie produktami naturalnymi i nowymi markami zagranicznymi. 

image

PAIH: rekordowe nakłady na inwestycje i tysiące nowych miejsc pracy

Tajwański konsument jest jednocześnie coraz bardziej świadomy składu produktów. Dane Euromonitora wskazują, że konkurencja w kategorii skin care jest wysoka, a konsumenci posiadają coraz większą wiedzę na temat składników i sposobów ich łączenia. Rośnie także znaczenie produktów wspierających zdrowie i kondycję skóry, w tym dermokosmetyków. 

Istotnym kierunkiem rozwoju jest beauty-tech. Tajwańskie firmy rozwijają rozwiązania wykorzystujące sztuczną inteligencję i rozszerzoną rzeczywistość do analizy skóry, wirtualnego testowania produktów oraz personalizacji rekomendacji. Technologie te są już wykorzystywane przez międzynarodowe koncerny kosmetyczne.

Rynek nie jest jednak pozbawiony wyzwań. W 2024 r. segment beauty and personal care odnotował ograniczony wzrost wolumenowy, a średnie wydatki per capita na produkty beauty spadły. Jednocześnie utrzymywał się popyt na produkty premium oraz kosmetyki łączące pielęgnację z szerzej rozumianym wellbeingiem. 

Tajwan może być więc dla polskich przedsiębiorstw interesującym rynkiem testowym: stosunkowo niewielkim pod względem liczby mieszkańców, ale zaawansowanym technologicznie i otwartym na zagraniczne produkty. Dla producentów oznacza to potencjalną przestrzeń dla kosmetyków premium, dermokosmetyków, produktów opartych na nowoczesnych składnikach oraz rozwiązań umożliwiających personalizację pielęgnacji.

Chiny: skala rynku i wysokie bariery wejścia

Chiny oferują zupełnie inną skalę działalności. To jeden z największych rynków kosmetycznych na świecie, na którym decyzje zakupowe konsumentów są silnie powiązane z mediami społecznościowymi, e-commerce oraz rekomendacjami influencerów. Dane dotyczące rynku pokazują jednocześnie znaczenie zarówno sprzedaży tradycyjnej, jak i kanałów cyfrowych. 

image

Maja Justyna, PAIH: Dominacja K-beauty: pielęgnacja, makijaż i co dalej? [ROCZNIK WK]

W dużych chińskich miastach kosmetyki są coraz częściej traktowane jako element szerszego stylu życia. Dotyczy to zarówno codziennej pielęgnacji, jak i zabiegów medycyny estetycznej. Rośnie znaczenie długoterminowego podejścia do wyglądu, obejmującego pielęgnację skóry, zabiegi poprawiające jej jakość oraz działania profilaktyczne.

Dla polskich marek atutem pozostaje europejskie pochodzenie. „Made in Europe”, a także „Made in Poland”, może stanowić element budowania zaufania, szczególnie w przypadku produktów premium, dermokosmetycznych i opartych na zaawansowanych technologiach. Sama jakość produktu nie wystarcza jednak do osiągnięcia sukcesu.

Chiński rynek wymaga przede wszystkim lokalnej strategii marketingowej i dystrybucyjnej. Duże znaczenie mają rodzime platformy cyfrowe, influencerzy, transmisje sprzedażowe na żywo oraz współpraca z lokalnymi partnerami. Istotne jest także opakowanie. W segmencie premium duże znaczenie może mieć materiał, jakość wykonania oraz sposób prezentacji produktu. Motywy związane z naturalnością, w tym wykorzystanie drewna czy bambusa, mogą wspierać pozycjonowanie ekologiczne, natomiast szkło jest często kojarzone z wyższą jakością i segmentem premium.

image

K-beauty opuszcza niszę. Masowa ekspansja zmieni reguły gry na polskim rynku kosmetycznym

Coraz ważniejszym trendem jest również longevity, czyli podejście zakładające możliwie długie zachowanie zdrowia, sprawności i atrakcyjnego wyglądu. Kosmetyki są w tym modelu jednym z elementów szerszego ekosystemu obejmującego dietę, aktywność fizyczną, sen, nawodnienie oraz wellbeing.

Chiny pozostają jednak najbardziej wymagającym z analizowanych rynków. Skala konkurencji, odmienne regulacje, konieczność budowania rozpoznawalności oraz koszty marketingu powodują, że wejście na ten rynek wymaga znacznie większych nakładów niż ekspansja na mniejsze rynki azjatyckie.

Wietnam: wzrost gospodarczy zwiększa potencjał beauty

Wietnam wyróżnia się przede wszystkim dynamiką gospodarczą. Według danych Narodowego Urzędu Statystycznego Wietnamu PKB tego kraju wzrosło w 2025 r. o 8,02 proc., a sam przemysł przetwórczy zwiększył wartość dodaną o 9,97 proc..W IV kwartale gospodarka rosła o 8,46 proc. rok do roku, co było najwyższym wynikiem dla tego kwartału w całym okresie 2011–2025. 

Rozwój gospodarczy sprzyja zwiększaniu wydatków konsumpcyjnych, również na produkty beauty. Wietnam posiada młodą populację, która aktywnie śledzi trendy z Korei Południowej i Japonii oraz korzysta z mediów społecznościowych. Dla zagranicznych producentów oznacza to rosnącą przestrzeń dla marek oferujących wyższą jakość i bardziej wyspecjalizowane produkty.

Wśród najważniejszych kategorii znajdują się kosmetyki do pielęgnacji skóry, produkty przeciwtrądzikowe, preparaty wspierające odbudowę bariery hydrolipidowej oraz kosmetyki redukujące przebarwienia. Szczególnie istotna pozostaje ochrona przeciwsłoneczna. Produkty z wysokimi filtrami UV są postrzegane nie tylko jako ochrona przed promieniowaniem, ale również jako element profilaktyki przeciwstarzeniowej i przeciwdziałania przebarwieniom.

image

Maja Justyna, PAIH: Wchodząc na rynki azjatyckie, trzeba być cierpliwym [FBK2025]

Na znaczeniu zyskuje także skin minimalism. Konsumenci coraz częściej poszukują wielofunkcyjnych kosmetyków, które pozwalają ograniczyć liczbę produktów używanych podczas codziennej pielęgnacji. Jednocześnie widoczny jest popyt na produkty naturalne, wegańskie i wykorzystujące składniki kojarzone z lokalnym środowiskiem.

Ważną rolę odgrywa również segment premium. Wraz ze wzrostem zamożności rośnie grupa konsumentów gotowych zapłacić więcej za produkty o potwierdzonej skuteczności, bezpieczeństwie i atrakcyjnym składzie.

Mężczyźni tworzą nową kategorię popytu

Jednym z istotnych kierunków zmian w azjatyckim beauty jest rozwój kosmetyków dla mężczyzn. W wielu krajach regionu pielęgnacja skóry nie jest postrzegana jako aktywność przypisana wyłącznie kobietom. Kosmetyki są elementem higieny, wyglądu i profesjonalnego wizerunku.

Mężczyźni coraz częściej korzystają z produktów przeciwstarzeniowych, kosmetyków poprawiających jakość skóry oraz zabiegów kosmetologicznych i medycyny estetycznej. Oznacza to możliwość rozwoju oferty kierowanej do męskiego konsumenta, zwłaszcza w kategoriach produktów prostych w stosowaniu, wielofunkcyjnych i odpowiadających na konkretne problemy skóry.

Nie istnieje jednak jeden uniwersalny model produktu dla całej Azji. Na Tajwanie większe znaczenie może mieć połączenie pielęgnacji z technologią i personalizacją. W Chinach przewagę mogą uzyskać zaawansowane produkty przeciwstarzeniowe, wspierane silnym marketingiem cyfrowym. W Wietnamie większy potencjał mogą mieć natomiast lekkie, wielofunkcyjne formuły, ochrona przeciwsłoneczna oraz produkty odpowiadające na przebarwienia i problemy skóry.

Polskie kosmetyki mają już doświadczenie w regionie

Ekspansja polskich producentów na rynki azjatyckie nie jest nowym zjawiskiem. PAIH od kilku lat organizuje misje handlowe, udział w targach i spotkania z potencjalnymi kontrahentami. W 2022 r. agencja zorganizowała misję do Singapuru, Wietnamu i Filipin, w której uczestniczyło 10 polskich firm. Podczas Cosmoprof Asia w Singapurze polska strefa obejmowała stoisko PAIH i 20 indywidualnych wystawców, a łącznie prezentowano produkty 30 polskich marek. Targi zajmowały wówczas 50 tys. m² powierzchni i obejmowały 18 pawilonów narodowych i regionalnych.

image

Rynek kosmetyków rośnie: 629 mld euro, beauty-tech, zakupy z AI i skok na Tik-Tok. Nowe prognozy [RAPORT]

PAIH wskazuje jednocześnie, że polskie kosmetyki są już znane m.in. w Malezji, Singapurze, Wietnamie i na Filipinach. W 2026 r. agencja kontynuuje również działania promujące polskie firmy kosmetyczne w Azji Centralnej – podczas Central Asia Beauty Expo w Ałmaty swoją ofertę zaprezentowało 13 polskich przedsiębiorstw. 

Ekspansja wymaga lokalizacji, nie tylko eksportu

Potencjał Azji jest duży, ale sam eksport produktu nie gwarantuje sukcesu. Kluczowe znaczenie ma lokalizacja oferty: dostosowanie formuły, komunikacji, opakowania, kanałów sprzedaży i argumentów marketingowych do konkretnego rynku.

Tajwan może być interesujący dla producentów stawiających na innowacyjność, bezpieczeństwo i technologie personalizujące pielęgnację. Chiny oferują największą skalę, ale wymagają największych inwestycji w marketing, dystrybucję i budowę marki. Wietnam z kolei łączy szybki wzrost gospodarczy z rosnącym popytem na pielęgnację, produkty premium i kosmetyki odpowiadające na konkretne potrzeby skóry.

Dla polskich firm przewagą pozostają europejskie standardy produkcji, bezpieczeństwo, konkurencyjność cenowa oraz szeroka oferta. Polska branża kosmetyczna ma już silną pozycję eksportową – według PAIH kosmetyki z Polski trafiają do około 170 krajów. 

Azja może więc stać się kolejnym etapem rozwoju polskiego eksportu kosmetycznego. Warunkiem jest jednak odejście od podejścia traktującego region jako jeden rynek. Tajwan, Chiny i Wietnam wymagają odmiennych modeli wejścia, a przewagę uzyskają te przedsiębiorstwa, które połączą jakość „Made in Poland” z lokalną wiedzą, odpowiednią dystrybucją i precyzyjnym dopasowaniem oferty do konsumenta.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Eksport
17.08.2026 14:47
USA utrzymuje cła na przesyłki do 800 dolarów. Koniec de minimis uderza w e-commerce beauty
Prezydent Donald Trump chce wyrównać bilans handlowy USA z UEefaktor/AI

Amerykański Court of International Trade podtrzymał decyzję administracji Donalda Trumpa o zawieszeniu zasady de minimis, która pozwalała na bezcłowy import przesyłek o wartości do 800 dolarów. Orzeczenie oznacza, że firmy sprzedające kosmetyki bezpośrednio amerykańskim konsumentom nadal muszą uwzględniać dodatkowe koszty importowe. Do końca 2025 r. zawieszenie przyniosło już ponad 1 mld dolarów wpływów z ceł.

Amerykański Court of International Trade odrzucił pozew kwestionujący decyzję prezydenta Donalda Trumpa o zawieszeniu zwolnienia celnego de minimis. Trzyosobowy skład sądu uznał, że prezydent miał podstawę prawną do zniesienia preferencji na mocy International Emergency Economic Powers Act (IEEPA). Oznacza to, że administracja może nadal pobierać cła od przesyłek o wartości 800 dolarów lub niższej.

Decyzja ma znaczenie przede wszystkim dla transgranicznego handlu internetowego. Zasada de minimis przez lata umożliwiała wprowadzanie na rynek USA kwalifikujących się towarów o niskiej wartości bez konieczności uiszczania ceł. Mechanizm był szczególnie istotny dla modeli sprzedaży, w których pojedyncze zamówienia były wysyłane bezpośrednio z zagranicy do konsumentów w Stanach Zjednoczonych.

Ponad 1 mld dolarów wpływów

Zniesienie zwolnienia zaczęło przynosić wymierne efekty fiskalne. Do końca 2025 r. zawieszenie de minimis wygenerowało ponad 1 mld dolarów wpływów z ceł. Dla administracji Trumpa jest to jeden z argumentów przemawiających za utrzymaniem nowych zasad.

Prezydent od początku przedstawiał de minimis jako lukę w amerykańskim systemie handlowym. Wskazywał, że mechanizm pozwalał zagranicznym przedsiębiorstwom na omijanie części obciążeń importowych, a także mógł być wykorzystywany do przemytu nielegalnych produktów.

image

Miliardy dolarów do odzyskania: L‘Oréal, Bausch + Lomb i Sol de Janeiro walczą z USA o zwrot ceł

Trump z zadowoleniem przyjął najnowsze orzeczenie sądu, określając je jako zwycięstwo w sprawie jednej z najbardziej problematycznych – w jego ocenie – luk w amerykańskiej polityce celnej.

Sąd rozróżnił dwie decyzje administracji

Sprawa ma również wymiar prawny. Pozew przeciwko administracji złożyła w maju 2025 r. firma Detroit Axle, dystrybutor części samochodowych z Michigan. Przedsiębiorstwo argumentowało, że prezydent nie miał wystarczających kompetencji, aby wykorzystać IEEPA do usunięcia zwolnienia de minimis.

Problem wynikał z wcześniejszego zastosowania tej samej ustawy przez Trumpa do wprowadzenia szerokich taryf określanych jako „Liberation Day tariffs”. W lutym Sąd Najwyższy USA uznał, że IEEPA nie daje prezydentowi wystarczającej podstawy do nakładania tak szeroko zakrojonych ceł bez zgody Kongresu.

Court of International Trade uznał jednak, że sytuacja w przypadku de minimis jest odmienna. Zdaniem sędziów zawieszenie zwolnienia nie stanowi ani wykonywania przez prezydenta władzy nad budżetem, ani wykonywania kompetencji ustawodawczych zastrzeżonych dla Kongresu.

W praktyce oznacza to, że najnowsze orzeczenie nie przywraca automatycznie wcześniejszych zasad. Zawieszenie de minimis pozostaje w mocy, a przedsiębiorcy muszą uwzględniać jego konsekwencje w kosztach importu.

Beauty traci preferencyjny model sprzedaży

Dla sektora kosmetycznego znaczenie zmian jest szczególne. Transgraniczny e-commerce umożliwiał markom z różnych części świata sprzedaż produktów amerykańskim konsumentom bez konieczności budowania od początku rozbudowanej infrastruktury dystrybucyjnej w USA.

image

Cła Trumpa jednak niezgodne z prawem? Jak postanowienie Sądu Najwyższego wpłynie na branżę kosmetyczną?

Model oparty na de minimis był atrakcyjny zwłaszcza przy zamówieniach o niewielkiej wartości. Firma mogła wysłać pojedynczą paczkę bezpośrednio do konsumenta, zamiast importować większą partię produktów do USA, ponosić koszty odprawy celnej i utrzymywania zapasów w amerykańskim magazynie.

Zmiana zwiększa tzw. landed cost, czyli całkowity koszt produktu ponoszony do momentu jego dostarczenia na rynek docelowy. W przypadku kosmetyków o stosunkowo niskiej cenie jednostkowej dodatkowa opłata celna może mieć istotny wpływ na marżę.

Konsekwencje mogą obejmować podwyżki cen detalicznych, ograniczenie promocji, zmianę wielkości minimalnego zamówienia albo przeniesienie części kosztów na konsumenta.

Shein i Temu jako przykład skali

Zniesienie de minimis szczególnie mocno dotyka modele biznesowe rozwijane przez platformy e-commerce, takie jak Shein i Temu. Firmy te wykorzystywały wysyłkę pojedynczych, relatywnie tanich paczek bezpośrednio do amerykańskich konsumentów.

W niektórych modelach przedsiębiorstwa korzystały także z magazynów zlokalizowanych w Kanadzie i Meksyku. Towary trafiały następnie do USA w postaci pojedynczych przesyłek, co pozwalało korzystać z preferencyjnego traktowania importu niezależnie od kraju produkcji towaru.

Dla rynku beauty mechanizm ten był istotny zarówno dla dużych platform, jak i mniejszych marek prowadzących sprzedaż D2C (direct-to-consumer). Zniesienie zwolnienia zmniejsza przewagę kosztową tego modelu.

Kongres planuje definitywny koniec zwolnienia

Orzeczenie sądu nie jest jedynym czynnikiem determinującym przyszłość de minimis. Kongres USA oddzielnie przegłosował rozwiązania zakładające trwałe wyeliminowanie zwolnienia od 2027 r.

Oznacza to, że nawet gdyby obecne rozwiązania administracji zostały w przyszłości zakwestionowane, amerykański rynek zmierza w kierunku trwałego odejścia od bezcłowego traktowania niskowartościowych przesyłek.

image

Cła Trumpa: francuski sektor kosmetyczny szykuje się na utratę 10 tys. miejsc pracy

Dla zagranicznych marek kosmetycznych oznacza to konieczność ponownej kalkulacji modelu wejścia na rynek USA. Dotyczy to przede wszystkim firm, które dotychczas opierały sprzedaż na wysyłce pojedynczych zamówień z Europy lub Azji bezpośrednio do konsumentów.

Magazyn w USA zamiast wysyłki pojedynczych paczek?

W nowych warunkach część przedsiębiorstw może rozważać zmianę modelu logistycznego. Jedną z możliwości jest import większych partii produktów do USA, ich odprawa celna i dalsza dystrybucja z lokalnego magazynu.

Takie rozwiązanie może zwiększać koszty związane z magazynowaniem, zapasami i logistyką, ale jednocześnie pozwala ograniczyć zależność od przesyłek transgranicznych. Dla marek o odpowiednio dużej sprzedaży może się okazać bardziej efektywne kosztowo niż wysyłanie każdego zamówienia z zagranicy.

Firmy będą musiały również analizować ceny, marże, kanały fulfilmentu oraz lokalizację zapasów. W przypadku produktów beauty znaczenie może mieć także struktura asortymentu – szczególnie udział produktów o niskiej wartości jednostkowej.

Zniesienie de minimis zmienia więc nie tylko sposób naliczania ceł. Może wpłynąć na całą architekturę transgranicznego e-commerce: od ustalania cen i strategii promocyjnych, przez wybór operatora logistycznego, po decyzje o budowie lokalnej sieci dystrybucji w USA.

image

Francuski przemysł kosmetyczny ostrzega: nowe cła USA mogą kosztować 300 mln euro rocznie i 5 tys. miejsc pracy

Dla sektora kosmetycznego najważniejsza jest przy tym perspektywa czasowa. Obecne zawieszenie już obowiązuje, przyniosło ponad 1 mld dolarów wpływów z ceł, a od 2027 r. planowane jest ustawowe, trwałe zakończenie obowiązywania zwolnienia. Dla marek międzynarodowych oznacza to, że model sprzedaży oparty na tanich, bezpośrednich przesyłkach do amerykańskiego konsumenta może w najbliższych latach stać się zdecydowanie mniej opłacalny.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
28. sierpień 2026 15:43