StoryEditor
Biznes
09.08.2024 15:49

Elon Musk pozywa Unilever za rzekomy bojkot platformy X

Właściciel X (dawniej Twittera) idzie na wojnę z reklamodawcami. / Chris J. Davis via Unsplash

Elon Musk, właściciel platformy społecznościowej X, znanej wcześniej jako Twitter, wytoczył we wtorek proces sądowy przeciwko niektórym z największych światowych reklamodawców, w tym gigantowi branży kosmetycznej Unilever. W pozwie zarzuca się firmom, że niezgodnie z prawem zmówiły się, by bojkotować platformę, celowo pozbawiając ją miliardowych przychodów.

Wśród pozwanych firm znalazły się takie marki jak Unilever, producent marek Dove i Paula’s Choice, a także Mars, CVS Health i Orsted. Sprawa została wniesiona do sądu w Teksasie. Musk, komentując wydarzenia, napisał na Twitterze: „Próbowaliśmy być mili przez dwa lata, a dostaliśmy jedynie puste obietnice. Teraz to wojna.”

Według platformy X, grupa reklamodawców działała poprzez inicjatywę Światowej Federacji Reklamodawców (WFA) o nazwie Global Alliance for Responsible Media (GARM), co miało być elementem spisku przeciwko X i naruszeniem amerykańskiego prawa antymonopolowego. Linda Yaccarino, CEO X, opublikowała otwarty list do reklamodawców, w którym stwierdziła, że skutkiem – a być może zamierzonym celem – tego bojkotu było pozbawienie użytkowników platformy, w tym fanów sportu, graczy, dziennikarzy, aktywistów, rodziców oraz liderów politycznych i korporacyjnych, dostępu do “Globalnego Placu Miejskiego”.

Yaccarino podkreśliła, że decyzja o pozwaniu Unilever i innych firm nie była podjęta lekko, ale jest bezpośrednią konsekwencją ich działań. Według niej, takie zachowanie szkodzi rynkowi idei, gdzie niektóre poglądy są dyskryminowane w wyniku nielegalnego bojkotu, co może prowadzić do podziałów w społeczeństwie. Pozew został wniesiony niedługo po opublikowaniu raportu przez Komisję Sądownictwa Izby Reprezentantów USA, który miał wskazać na bezpośrednie działania GARM i jego członków w organizacji bojkotów oraz stosowanie innych pośrednich taktyk wymierzonych w niechciane platformy.

Przejęcie platformy X przez Muska w 2022 roku za 44 miliardy dolarów miało na celu przekształcenie jej w oazę wolności słowa. Jednak krytycy twierdzą, że działania Muska przyczyniły się do szerzenia dezinformacji na stronie i odstraszenia reklamodawców. Musk wcześniej oskarżał reklamodawców o próbę „szantażowania” go, a na konferencji New York Times stwierdził, że firmy biorące udział w narastającym bojkocie reklamowym mogą „spieprzać”.

Czytaj także: L’Oréal: dementujemy pogłoski, jakoby koncern wycofywał się z reklamowania się na X/Twitterze

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
21.01.2026 14:53
Awans Dariusza Sinkiewicza w strukturach Lagardère Travel Retail Poland. Jakie stanowisko pełni od stycznia?
Dariusz Sinkiewicz Piotr Waniorek/zelaznastudio.pl

Od stycznia br. Dariusz Sinkiewicz, menedżer z 15-letnim doświadczeniem w strukturach Lagardère Travel Retail Poland, objął nowo utworzoną funkcję zastępcy dyrektora generalnego firmy. Lagardère Travel Retail jest liderem handlu na lotniskach w Polsce, a kluczową marką dedykowaną dla portów lotniczych jest Aelia Duty Free.

Dariusz Sinkiewicz jest związany z Lagardère Travel Retail Poland od 2011 roku. W firmie zajmował tak kluczowe stanowiska jak CFO, dyrektor zarządzający Travel Essentials, a od 2023 roku był dyrektorem zarządzającym ds. handlu i innowacji we wszystkich dziedzinach działalności. Wcześniej Sinkiewicz zajmował też kluczowe stanowiska w sieci Statoil i Tesco

Jak informuje portal wiadomoscihandlowe.pl, powołując się na centralę Lagardère Travel Retail Poland, nowe stanowisko zajmowane od stycznia przez Dariusza Sinkiewicza odzwierciedla ciągły dynamiczny rozwój grupy i ma na celu synchronizację kluczowych obszarów biznesu – od operacji po cyfrową transformację sieci detalicznej i gastronomicznej.

image

Lagardère i Aelia.pl: pięć lat duty free w internecie

Jako zastępca dyrektora generalnego Dariusz Sinkiewicz będzie dbać o synchronizację i rozwój w kluczowych obszarach: operacje, rozwój, handel, marketing, łańcuch dostaw, IT, inwestycje oraz cyfrowe. Sprawuje nadzór zarówno nad siecią detaliczną, jak i działalnością gastronomiczną grupy w Polsce.

image

Małgorzata Soboń-Barca, Lagardère Travel: Perfumy ulubionymi produktami klientów duty free [ROCZNIK WK 2025/26]

Aktualnie Lagardère Travel Retail jako lider handlu na lotniskach w Polsce zarządza w naszym kraju siecią prawie tysiąca różnorodnych punktów sprzedaży pod 40 markami. Najważniejsze spośród nich to  Aelia Duty Free, 1Minute Smacznego!, Inmedio, Relay i So Coffee.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
21.01.2026 12:27
Dlaczego branża beauty w Polsce pozostaje słabo uzwiązkowiona?
Pexels

Polska branża beauty – obejmująca salony fryzjerskie, kosmetyczne, stylizacji paznokci i makijażu – należy do sektorów o jednym z najniższych poziomów uzwiązkowienia w gospodarce. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego opartych na Badaniu Aktywności Ekonomicznej Ludności, do związków zawodowych należy ok. 12,7 proc. pracujących ogółem, przy czym w sektorze prywatnym odsetek ten spada do około 5 proc. Usługi osobiste, do których formalnie zalicza się branżę beauty, charakteryzują się jeszcze niższym poziomem zrzeszania, który w statystykach GUS pozostaje marginalny. Oznacza to, że branża funkcjonuje w dużej mierze poza klasycznym modelem reprezentacji pracowniczej, znanym z przemysłu czy sektora publicznego.

Jednym z kluczowych powodów tego stanu rzeczy jest struktura przedsiębiorstw działających w beauty. Z danych GUS oraz rejestru REGON wynika, że ponad 90proc. podmiotów w sekcji „fryzjerstwo i pozostałe zabiegi kosmetyczne” to mikroprzedsiębiorstwa zatrudniające do 9 osób, a w praktyce często 1–2 osoby. W takiej skali trudno jest tworzyć formalne struktury związkowe, które wymagają nie tylko minimalnej liczby członków, ale również stabilności organizacyjnej i finansowej. Model ten znacząco różni się od dużych zakładów pracy, w których związki zawodowe historycznie odgrywały kluczową rolę negocjacyjną.

Drugim istotnym czynnikiem jest wysoki udział samozatrudnienia. Analizy PARP, Eurostatu oraz Instytutu Badań Strukturalnych wskazują, że w usługach osobistych udział osób pracujących na własny rachunek sięga około 45proc., a w niektórych segmentach beauty – takich jak stylizacja paznokci czy makijaż – bywa szacowany nawet wyżej. Osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą formalnie nie są pracownikami, co oznacza, że klasyczny model związkowy, oparty na relacji pracownik–pracodawca, w ich przypadku nie znajduje zastosowania. W efekcie znaczna część rynku pracy beauty pozostaje poza zasięgiem tradycyjnych narzędzi reprezentacji pracowniczej.

Na niski poziom zrzeszania wpływa również niska stabilność zatrudnienia i wysoka rotacja kadr. Dane GUS oraz OECD pokazują, że średni staż pracy w mikroprzedsiębiorstwach jest o 30–40proc. krótszy niż w dużych firmach, co oznacza, że pracownicy rzadziej wiążą się z jednym miejscem pracy na dłużej. W branży beauty, gdzie częste są zmiany salonów, praca dorywcza lub sezonowa oraz migracje do samozatrudnienia, perspektywa długofalowego angażowania się w działalność związkową jest ograniczona. Krótki horyzont zatrudnienia obniża motywację do inwestowania czasu i energii w struktury zbiorowe.

image

Neutralność płciowa w ogłoszeniach dla branży beauty? Ani to problem, ani utrudnienie.

Istotną barierą pozostaje także obawa przed konsekwencjami ze strony pracodawcy. Badania CBOS oraz raporty Państwowej Inspekcji Pracy dotyczące małych i średnich przedsiębiorstw wskazują, że ponad połowa pracowników MŚP postrzega działalność związkową jako potencjalne źródło konfliktu z właścicielem firmy. W małych salonach relacje mają charakter bezpośredni i personalny, a brak anonimowości sprawia, że pracownicy częściej obawiają się utraty pracy lub pogorszenia warunków współpracy niż w dużych organizacjach, gdzie relacje są bardziej sformalizowane.

Kolejnym czynnikiem jest silna kultura indywidualizmu zawodowego, która od lat kształtuje branżę beauty. Rynek opiera się na marce osobistej, własnej bazie klientek i aspiracji do prowadzenia własnego salonu. W tym kontekście dominują narracje przedsiębiorczości i samodzielności, a nie solidarności pracowniczej. Związki zawodowe są często postrzegane jako instytucje charakterystyczne dla przemysłu ciężkiego lub sektora publicznego, a nie dla dynamicznego rynku usług estetycznych.

Znaczenie ma również brak silnej, wyspecjalizowanej reprezentacji pracowniczej dla beauty. O ile funkcjonują organizacje branżowe, izby rzemieślnicze czy stowarzyszenia szkoleniowe, o tyle ich rola koncentruje się głównie na interesach przedsiębiorców, standardach usług lub edukacji zawodowej. Nie pełnią one funkcji negocjacyjnej w zakresie wynagrodzeń, czasu pracy czy form zatrudnienia, które są tradycyjną domeną związków zawodowych.

image

Popularność trendu wellness będzie rosnąć - do łask powróci m.in. parafina

W efekcie niskie uzwiązkowienie branży beauty w Polsce jest rezultatem kombinacji czynników strukturalnych i kulturowych: dominacji mikrofirm, wysokiego udziału samozatrudnienia, niestabilności zatrudnienia oraz indywidualistycznego modelu kariery. Dopóki rynek pozostanie silnie rozproszony, a podstawową formą pracy będzie jednoosobowa działalność lub niewielki salon, związki zawodowe prawdopodobnie pozostaną na jego marginesie, a ewentualne formy reprezentacji interesów pracujących będą przybierały alternatywne, mniej sformalizowane formy.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
22. styczeń 2026 05:21