StoryEditor
Biznes
25.02.2025 11:44

Hein Schumacher, CEO Unilever, opuszcza stanowisko po niecałych dwóch latach. Kto go zastąpi?

Hein Schumacher przestaje pełnić stanowisko CEO Unilever z dniem 1 marca 2025 / mat.prasowe

Dyrektor generalny Unilever, Hein Schumacher, przestanie pełnić tę funkcję już za kilka dni – po niespełna dwóch latach. Jak poinformował koncern, Schumacher odchodzi ze swojego stanowiska za porozumieniem stron z dniem 1 marca.

Wiadomo już, że Schumachera zastąpi na stanowisku CEO niedawno powołany (w styczniu 2024) dyrektor finansowy Fernando Fernandez, który wcześniej był prezesem działu beauty & wellbeing.

W Unilever trwa obecnie rekrutacja na stanowisko nowego dyrektora finansowego koncernu.

Po ogłoszeniu tej nieoczekiwanej informacji o zmianie na najwyższym szczeblu firmy, akcje notowanego na FTSE 100 Unilever spadły we wtorek o 3 proc.

Odejście Schumachera wydaje się o tyle nagłe, że nastąpiło w połowie dużego planu naprawczego Unilever, który zakłada w sumie 7,5 tys. zwolnień, a także działania, mające na celu ograniczenie liczby marek w sektorze spożywczym i skupienie większej uwagi na swoich wiodących markach, generujących najwyższe zyski.

Hein Schumacher, który został powołany na stanowisko CEO w lipcu 2023, zarządzał również procesami, mającymi na celu wydzielenie ze struktur Unilever działu lodów (marki Ben & Jerry’s, Wall’s i inne). Schumacher ogłosił te zmiany na początku lutego.

Czytaj też: Hein Schumacher nowym CEO Unilevera

Eksperci wskazują, że Unilever zmaga się z rosnącą presją ze strony akcjonariuszy z powodu słabnących wyników. Na początku lutego, po ogłoszeniu rocznych wyników, notowania akcji koncernu spadły.

Chciałbym podziękować Heinowi za zresetowanie strategii Unilever, za skupienie i dyscyplinę, które wniósł do firmy, oraz za solidny postęp finansowy osiągnięty w 2024 roku. Hein wprowadził i poprowadził znaczący program, dotyczący produktywności oraz rozpoczęcia wydzielenia lodów. Oba te działania są w pełni zgodne z naszym planem – powiedział prezes Unilever Ian Meakins

Zdaniem Schumachera, kierowanie Unilevera było zaszczytem. – Dokonaliśmy prawdziwego postępu i jestem dumny z tego, co osiągnęliśmy w krótkim czasie – podkreślił.

Schumacher został mianowany dyrektorem generalnym Unilever w 2023 roku, zastąpił wówczas odchodzącego na emeryturę Alana Jope. Wcześniej Schumacher był dyrektorem generalnym globalnej firmy mleczarskiej i spożywczej Royal FrieslandCampina, a dyrektorem niewykonawczym Unilever został w październiku 2022 roku. Mimo że rezygnuje ze stanowiska CEO już od 1 marca, opuści koncern 31 maja.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
08.05.2026 09:29
Cyfrowa niezależność Rossmanna: niemiecki gigant buduje własny system ERP
Rossmann rozpoczął ambitny projekt budowy własnego systemu ERPShutterstock

Niemiecki gigant branży drogeryjnej, Rossmann, zdecydował się na rzadko spotykany w tej skali krok i rozpoczął ambitny projekt budowy własnego systemu ERP (Enterprise Resource Planning), który ma być wykorzystywany przez sieć na rynku niemieckim. Zamiast polegać na gotowych rozwiązaniach od zewnętrznych dostawców, takich jak SAP czy Oracle, sieć stawia na autorską technologię „szytą na miarę”.

To ogromne przedsięwzięcie IT ma na celu pełną niezależność technologiczną oraz optymalizację kluczowych procesów biznesowych – od zarządzania zapasami, przez logistykę, aż po sprzedaż w tysiącach lokalizacji w całej Europie -- ustalił portal LebensmittelZeitung.

Decyzja o odejściu od standardowych systemów rynkowych na rzecz wewnętrznego oprogramowania to czytelny sygnał walki o większą zwinność (agility) i kontrolę nad danymi. W dobie dynamicznych zmian w handlu detalicznym Rossmann będzie mógł dzięki takiej niezależności błyskawicznie reagować na potrzeby rynku– bez czekania na aktualizacje od zewnętrznych korporacji IT. Budowa własnego „silnika” operacyjnego pozwoli firmie na lepszą integrację procesów omnichannel oraz bardziej precyzyjne zarządzanie łańcuchem dostaw, co staje się kluczową przewagą konkurencyjną w starciu z rynkowymi rywalami.

image

Marka własna ze wsparciem kreatorów internetowych. Rossmann tworzy „Isana Creator Squad”

Ten ruch pozycjonuje Rossmanna już nie tylko jako tradycyjnego detalistę, ale jako nowoczesną spółkę technologiczną. Samodzielne tworzenie tak krytycznej infrastruktury to proces kosztowny i obarczony ryzykiem, jednak w perspektywie długofalowej może przynieść ogromne oszczędności na licencjach oraz unikalną przewagę w zakresie elastyczności operacyjnej. 

Sukces Rossmanna może zainspirować inne duże sieci do porzucenia modelu „kupuj” na rzecz modelu „buduj”, zmieniając układ sił na rynku dostawców oprogramowania dla handlu.

image

Retail media wkracza do Rossmanna. Co to oznacza dla drogerii i branży beauty?

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
07.05.2026 10:03
Colgate-Palmolive przekracza prognozy, ale traci 300 mln dol. przez konflikt na Bliskim Wschodzie
Colgate-Palmolive, podobnie jak wcześniej Unilever, wskazuje na konflikt na Bliskim Wschodzie jako główną przyczynę destabilizacji łańcuchów dostawshutterstock

Mimo solidnych wyników za pierwszy kwartał 2026 roku, gigant rynku higieny jamy ustnej i środków czystości, Colgate-Palmolive, dołączył do grona globalnych koncernów alarmujących o rosnących kosztach operacyjnych. Spółka oszacowała, że napięcia na linii USA-Iran i zakłócenia logistyczne na Bliskim Wschodzie obciążą jej budżet kwotą 300 milionów dolarów w skali roku.

Choć akcje spółki wzrosły o 3 proc. po opublikowaniu wyników finansowych, zarząd tonuje nastroje, wskazując na coraz trudniejsze otoczenie makroekonomiczne i presję surowcową.

Paradoks Q1: świetna sprzedaż vs. geopolityczne ryzyko

Wyniki Colgate-Palmolive za pierwszy kwartał 2026 roku okazały się lepsze od przewidywań analityków:

  • Sprzedaż netto: wyniosła 5,32 mld USD (oczekiwano 5,22 mld USD).
  • Skorygowany zysk na akcję (EPS): osiągnął poziom 97 centów, bijąc prognozy o 2 centy.

Sukces ten opiera się głównie na rynkach wschodzących i segmencie międzynarodowym, gdzie popyt na pasty do zębów Colgate i mydła Palmolive pozostał stabilny mimo wcześniejszych podwyżek cen. Jednak sytuacja w Ameryce Północnej budzi niepokój – tamtejszy wolumen sprzedaży spadł o 3,2 proc., co świadczy o tym, że budżety domowe Amerykanów są pod dużą presją, a klienci coraz częściej szukają tańszych zamienników (np. marek własnych).

300 milionów dolarów na „stole” – skąd te koszty?

Colgate-Palmolive, podobnie jak wcześniej Unilever, wskazuje na konflikt na Bliskim Wschodzie jako główną przyczynę destabilizacji łańcuchów dostaw. Oszacowane na 300 mln USD dodatkowe wydatki obejmują:

  • Surowce: gwałtowne wahania cen komponentów chemicznych i opakowań.
  • Logistyka: droższy transport i konieczność zmiany tras omijających zapalne regiony.
  • Energia: wyższe koszty utrzymania fabryk w regionach zależnych od dostaw energii z Bliskiego Wschodu.
  • Strategia obronna: premiumizacja i oszczędności
    image

    Unilever podniesie ceny. Presja kosztowa uderza także w segment beauty

Aby ochronić marże, koncern wdraża dwutorowy model zarządzania:

  • Plan oszczędnościowy: program optymalizacji operacyjnej ma wygenerować od 200 do 300 mln dol. oszczędności do 2028 roku (głównie od 2027 r.).
  • Dyskretne podwyżki cen: Colgate planuje dalsze zwiększanie przychodów nie poprzez proste podwyżki bazowych produktów, ale poprzez wprowadzanie nowych produktów premium. Pozwala to na podniesienie średniej ceny koszyka bez bezpośredniego zniechęcania najbardziej oszczędnych konsumentów.

Wnioski dla biznesu:

  • Presja na wolumeny: spadek sprzedaży ilościowej w USA to sygnał ostrzegawczy dla retailerów – lojalność wobec marki przegrywa z ceną.
  • Geopolityka to realny koszt: konflikt na Bliskim Wschodzie przestaje być tylko nagłówkiem w mediach, a staje się konkretną pozycją w bilansie strat i zysków.
  • Innowacja jako tarcza: walka o marżę w 2026 roku odbędzie się na polu innowacji premium, a nie masowych promocji.

Źródło: Reuters, Raport kwartalny Colgate-Palmolive

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
08. maj 2026 17:40