StoryEditor
Biznes
08.04.2024 13:24

Henryk Orfinger powraca do zarządu Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego

Henryk Orfinger został nowym wiceprezesem PZPK. / Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego
W marcu br. odbyło się głosowanie dotyczące wyboru nowych członków zarządu Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego. W jego wyniku stanowisko wiceprezesa zostało powierzone Henrykowi Orfingerowi, jednej z najbardziej znanych postaci polskiej branży kosmetycznej. Tym samym Henryk Orfinger wrócił do zarządu organizacji, którą 20 lat temu zakładał i przez wiele lat zasiadał w jej zarządzie.

Henryk Orfinger jest twórcą i wieloletnim prezesem Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego. Od marca br. ponownie zasiada we władzach organizacji. Objął stanowisko wiceprezesa.

Ponowne dołączenie jednego z założycieli Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego do władz tej organizacji to bardzo pozytywna wiadomość dla Kosmetycznych, którzy znów będą mogli czerpać więcej z niepowtarzalnych doświadczeń Henryka Orfingera. To również ważny sygnał dla rynku. Jesteśmy w takim momencie politycznym i gospodarczym, że każdej firmie, bez względu na historię czy skalę działania, opłaca się należeć do organizacji branżowej. Tylko synergia działań wszystkich graczy pozwoli związkowi osiągnąć maksymalną efektywność w realizacji celów i uczynić otoczenie biznesowe firm bardziej przewidywalnym 

– powiedziała Wanda Stypułkowska, prezeska Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego.

Henryk Orfinger wraz z żoną Ireną Eris są twórcami firmy Dr Irena Eris - jednej z firm-ikon polskiego przemyslu kosmetycznego. Obecnie Henryk Orfinger zajmuje stanowisko przewodniczącego rady nadzorczej Dr Irena Eris S.A. 

Ma na swoim koncie również długotrwałą współpracę z Konfederacją Lewiatan, gdzie przez dwie dekady, od 1999 do 2019 roku, sprawował funkcję przewodniczącego Rady Głównej, a następnie, począwszy od 2019 roku, objął stanowisko pierwszego wiceprezydenta. W latach 2006-2011 angażował się w rozwój turystyki na Mazurach jako współzałożyciel i prezes zarządu Stowarzyszenia „Zachodniomazurska Lokalna Organizacja Turystyczna”.

Jego wkład w społeczność i gospodarkę został doceniony przez państwo, co potwierdzają odznaczenia Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski w 2004 roku oraz Krzyżem Oficerskim tego samego orderu w 2014 roku. Od 2018 roku Orfinger przewodzi Prezydium Rady Firm Rodzinnych przy Konfederacji Lewiatan, jest aktywnym członkiem Rady Fundacji „Jesteśmy Razem. Pomagamy!” oraz Rady Biznesu przy Instytucie Biznesu Rodzinnego. W okresie 2020-2023 był także członkiem Rady Gospodarczej przy marszałku Senatu RP X kadencji. Jego osiągnięcia zostały wielokrotnie nagrodzone w różnych dziedzinach, od przedsiębiorczości po działalność społeczną, szczególnie w obszarze wspierania firm rodzinnych. Dodatkowo, pełni funkcję prezesa Fundacji Rodzinnej Irena Eris.

Czytaj także: Justyna Żerańska, Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego: Zmiany środowiskowe będą najbardziej problematyczne. Potrzebny jest silny głos branży

Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego (Kosmetyczni.pl) reprezentuje i wspiera cele strategiczne przedsiębiorców branży kosmetycznej. Od ponad 20 lat jest aktywnym głosem sektora w procesie stanowienia prawa. Współpracuje z instytucjami administracji krajowej i europejskiej, a razem z firmami członkowskimi wypracowuje i wdraża rozwiązania, które prowadzą do rozwoju polskiego  rynku kosmetycznego..  

Skupia ponad 260 firm, w tym producentów i dystrybutorów kosmetyków, laboratoria, firmy doradcze i ośrodki dydaktyczne, a także ich partnerów okołobranżowych – dostawców opakowań i surowców. Zrzesza i działa zarówno na rzecz startupów, małych, rodzinnych przedsiębiorstw, jak i dużych, międzynarodowych korporacji i największych polskich firm kosmetycznych, które działają razem, zachowując przy tym wszelkie zasady konkurencji.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
08.05.2026 09:29
Cyfrowa niezależność Rossmanna: niemiecki gigant buduje własny system ERP
Rossmann rozpoczął ambitny projekt budowy własnego systemu ERPShutterstock

Niemiecki gigant branży drogeryjnej, Rossmann, zdecydował się na rzadko spotykany w tej skali krok i rozpoczął ambitny projekt budowy własnego systemu ERP (Enterprise Resource Planning), który ma być wykorzystywany przez sieć na rynku niemieckim. Zamiast polegać na gotowych rozwiązaniach od zewnętrznych dostawców, takich jak SAP czy Oracle, sieć stawia na autorską technologię „szytą na miarę”.

To ogromne przedsięwzięcie IT ma na celu pełną niezależność technologiczną oraz optymalizację kluczowych procesów biznesowych – od zarządzania zapasami, przez logistykę, aż po sprzedaż w tysiącach lokalizacji w całej Europie -- ustalił portal LebensmittelZeitung.

Decyzja o odejściu od standardowych systemów rynkowych na rzecz wewnętrznego oprogramowania to czytelny sygnał walki o większą zwinność (agility) i kontrolę nad danymi. W dobie dynamicznych zmian w handlu detalicznym Rossmann będzie mógł dzięki takiej niezależności błyskawicznie reagować na potrzeby rynku– bez czekania na aktualizacje od zewnętrznych korporacji IT. Budowa własnego „silnika” operacyjnego pozwoli firmie na lepszą integrację procesów omnichannel oraz bardziej precyzyjne zarządzanie łańcuchem dostaw, co staje się kluczową przewagą konkurencyjną w starciu z rynkowymi rywalami.

image

Marka własna ze wsparciem kreatorów internetowych. Rossmann tworzy „Isana Creator Squad”

Ten ruch pozycjonuje Rossmanna już nie tylko jako tradycyjnego detalistę, ale jako nowoczesną spółkę technologiczną. Samodzielne tworzenie tak krytycznej infrastruktury to proces kosztowny i obarczony ryzykiem, jednak w perspektywie długofalowej może przynieść ogromne oszczędności na licencjach oraz unikalną przewagę w zakresie elastyczności operacyjnej. 

Sukces Rossmanna może zainspirować inne duże sieci do porzucenia modelu „kupuj” na rzecz modelu „buduj”, zmieniając układ sił na rynku dostawców oprogramowania dla handlu.

image

Retail media wkracza do Rossmanna. Co to oznacza dla drogerii i branży beauty?

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
07.05.2026 10:03
Colgate-Palmolive przekracza prognozy, ale traci 300 mln dol. przez konflikt na Bliskim Wschodzie
Colgate-Palmolive, podobnie jak wcześniej Unilever, wskazuje na konflikt na Bliskim Wschodzie jako główną przyczynę destabilizacji łańcuchów dostawshutterstock

Mimo solidnych wyników za pierwszy kwartał 2026 roku, gigant rynku higieny jamy ustnej i środków czystości, Colgate-Palmolive, dołączył do grona globalnych koncernów alarmujących o rosnących kosztach operacyjnych. Spółka oszacowała, że napięcia na linii USA-Iran i zakłócenia logistyczne na Bliskim Wschodzie obciążą jej budżet kwotą 300 milionów dolarów w skali roku.

Choć akcje spółki wzrosły o 3 proc. po opublikowaniu wyników finansowych, zarząd tonuje nastroje, wskazując na coraz trudniejsze otoczenie makroekonomiczne i presję surowcową.

Paradoks Q1: świetna sprzedaż vs. geopolityczne ryzyko

Wyniki Colgate-Palmolive za pierwszy kwartał 2026 roku okazały się lepsze od przewidywań analityków:

  • Sprzedaż netto: wyniosła 5,32 mld USD (oczekiwano 5,22 mld USD).
  • Skorygowany zysk na akcję (EPS): osiągnął poziom 97 centów, bijąc prognozy o 2 centy.

Sukces ten opiera się głównie na rynkach wschodzących i segmencie międzynarodowym, gdzie popyt na pasty do zębów Colgate i mydła Palmolive pozostał stabilny mimo wcześniejszych podwyżek cen. Jednak sytuacja w Ameryce Północnej budzi niepokój – tamtejszy wolumen sprzedaży spadł o 3,2 proc., co świadczy o tym, że budżety domowe Amerykanów są pod dużą presją, a klienci coraz częściej szukają tańszych zamienników (np. marek własnych).

300 milionów dolarów na „stole” – skąd te koszty?

Colgate-Palmolive, podobnie jak wcześniej Unilever, wskazuje na konflikt na Bliskim Wschodzie jako główną przyczynę destabilizacji łańcuchów dostaw. Oszacowane na 300 mln USD dodatkowe wydatki obejmują:

  • Surowce: gwałtowne wahania cen komponentów chemicznych i opakowań.
  • Logistyka: droższy transport i konieczność zmiany tras omijających zapalne regiony.
  • Energia: wyższe koszty utrzymania fabryk w regionach zależnych od dostaw energii z Bliskiego Wschodu.
  • Strategia obronna: premiumizacja i oszczędności
    image

    Unilever podniesie ceny. Presja kosztowa uderza także w segment beauty

Aby ochronić marże, koncern wdraża dwutorowy model zarządzania:

  • Plan oszczędnościowy: program optymalizacji operacyjnej ma wygenerować od 200 do 300 mln dol. oszczędności do 2028 roku (głównie od 2027 r.).
  • Dyskretne podwyżki cen: Colgate planuje dalsze zwiększanie przychodów nie poprzez proste podwyżki bazowych produktów, ale poprzez wprowadzanie nowych produktów premium. Pozwala to na podniesienie średniej ceny koszyka bez bezpośredniego zniechęcania najbardziej oszczędnych konsumentów.

Wnioski dla biznesu:

  • Presja na wolumeny: spadek sprzedaży ilościowej w USA to sygnał ostrzegawczy dla retailerów – lojalność wobec marki przegrywa z ceną.
  • Geopolityka to realny koszt: konflikt na Bliskim Wschodzie przestaje być tylko nagłówkiem w mediach, a staje się konkretną pozycją w bilansie strat i zysków.
  • Innowacja jako tarcza: walka o marżę w 2026 roku odbędzie się na polu innowacji premium, a nie masowych promocji.

Źródło: Reuters, Raport kwartalny Colgate-Palmolive

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
08. maj 2026 13:50