StoryEditor
Biznes
10.07.2024 10:38

Kioski Ruchu staną się nowymi paczkomatami? Sprzedaż spada, rośnie liczba odebranych paczek.

Kioski Ruchu wrosły na stałe w krajobraz miast, ale mogą zmienić swoje przeznaczenie. / WrS.tm.pl, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons
Ruch zanotował spadek przychodów sprzedażowych w 2023 roku, osiągając 763,73 milionów złotych, co stanowiło 4,5 proc. mniej niż w 2022 roku. Spadki te wynikają głównie z malejących wpływów z kolportażu prasy i obsługi prenumerat. Jednak firma, będąca pod skrzydłami Orlen, PZU i Alior Bank, dynamicznie rozwija segment usług kurierskich pod marką Orlen Paczka, który prawie podwoił swoje przychody.

Chociaż w ofercie Ruchu od początku niemal zawsze znajdowały się produkty kosmetyczne, to obecnie dla firmy oraz branży handlowej istotniejszy staje się aspekt logistyczny. W obliczu rosnącej popularności e-commerce i dynamicznego rozwoju usług kurierskich, kioski Ruchu mogą wkrótce przekształcić się po prostu w punkty odbioru przesyłek.

W 2023 roku przychody sprzedażowe Ruchu wyniosły 763,73 milionów złotych, co oznacza spadek o 4,5 proc. w porównaniu do 799,61 milionów złotych w 2022 roku. Największy wpływ na tę sytuację miał segment prasowy. Przychody z kolportażu prasy spadły z 167,76 milionów złotych do 127,13 milionów złotych, a z obsługi prenumerat zmniejszyły się z 23,67 milionów złotych do 20,31 milionów złotych. W kwietniu 2023 roku firma całkowicie wycofała się z dystrybucji prasy, również do własnych kiosków i saloników, co miało swoje konsekwencje w dalszym zmniejszaniu się liczby tych punktów – na koniec maja 2023 roku działało ich 428, wobec 794 rok wcześniej.

Zmniejszenie liczby kiosków i saloników oraz wycofanie się z dystrybucji prasy wpłynęło na spadek całorocznych przychodów ze sprzedaży detalicznej, które zmalały z 489,76 milionów złotych do 427,64 milionów złotych. Jednak Ruch, będący od jesieni 2020 roku w rękach Orlen, PZU i Alior Bank, aktywnie rozwija inne obszary działalności. Przykładem jest segment usług kurierskich pod marką Orlen Paczka, który w 2023 roku wygenerował 147,69 milionów złotych przychodów, prawie dwa razy więcej niż 78,1 milionów złotych w 2022 roku. Firma podała, że dostarczyła o 70 proc. więcej paczek niż rok wcześniej, a sieć punktów nadania i odbioru wzrosła do około 10,5 tys.

W sprawozdaniu finansowym Ruch zwrócił uwagę na kluczowe elementy mające wpływ na jakość usług kurierskich, takie jak utrzymanie wskaźników jakościowych w zakresie czasu dostawy przesyłek, dostosowanie procesów IT oraz uruchomienie kolejnych automatycznych maszyn paczkowych (tzw. „APM”). Firma pozyskuje również klientów z perspektywą długoterminowej współpracy, co pozwala realizować rekordowe wolumeny przesyłek i oczekiwać dalszych wzrostów w kolejnych okresach.

Czytaj także: Allegro wprowadza program Allegro Delivery

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
05.01.2026 16:11
Rzeczpospolita: Mikroprzedsiębiorcy wejdą w KSeF wcześniej, niż zakłada ustawa
KSeF wzbudza gorące emocje wśród przedsiębiorców.Shutterstock

Od 1 lutego 2026 r. Krajowy System e-Faktur obejmie w praktyce także mikro- i małe firmy, mimo że formalny obowiązek wystawiania przez nie faktur sprzedażowych w KSeF zacznie się dopiero 1 stycznia 2027 r. Jak informuje Rzeczpospolita, decydujące znaczenie ma fakt, że od lutego 2026 r. duże przedsiębiorstwa będą mogły wystawiać faktury zakupowe wyłącznie w systemie KSeF. Oznacza to, że najmniejsi przedsiębiorcy, aby w ogóle odebrać dokumenty od swoich kontrahentów, będą musieli uzyskać dostęp do systemu już na tym etapie.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami mikroprzedsiębiorcy mają czas do 2027 r. na rozpoczęcie wystawiania faktur sprzedażowych w KSeF. W praktyce jednak, jak podkreśla cytowany przez „Rzeczpospolitą” doradca podatkowy i partner w Crido Maciej Dybaś, od 1 lutego 2026 r. będą zmuszeni korzystać z systemu jako nabywcy. Bez dostępu do KSeF nie będą mogli pobrać faktur zakupowych wystawianych przez duże firmy, co uniemożliwi ich prawidłowe rozliczenie.

Od tego momentu faktury zakupowe nie będą już przekazywane e-mailem w formacie PDF ani w wersji papierowej. Jedyną prawnie obowiązującą fakturą stanie się dokument ustrukturyzowany w formacie XML, dostępny w KSeF. Duży sprzedawca nie będzie mógł wystawić faktury w inny sposób, a ewentualne przesłanie wizualizacji dokumentu będzie wyłącznie jego dobrą wolą i nie będzie miało mocy prawnej.

Eksperci zwracają uwagę, że obowiązek ten obejmie w praktyce niemal wszystkich przedsiębiorców, niezależnie od skali działalności. Jak wskazuje Izabela Leśniewska, doradczyni podatkowa w kancelarii Alo-2, każdy przedsiębiorca korzystający z usług telekomunikacyjnych, internetu, paliwa na stacjach sieciowych czy dokonujący zakupów firmowych w dużych sieciach handlowych otrzyma fakturę wyłącznie poprzez KSeF. Tym samym nawet najmniejsze firmy zostaną włączone w system już od jego startu w 2026 r.

Dodatkowym wyzwaniem jest brak automatycznych powiadomień o nowych dokumentach w systemie. KSeF nie będzie informował przedsiębiorców o wystawieniu faktury, co oznacza konieczność regularnego i samodzielnego sprawdzania systemu. Eksperci ostrzegają, że może to zwiększyć ryzyko przeoczenia faktur i opóźnień w płatnościach, szczególnie wśród małych firm, które – jak podkreśla Izabela Leśniewska – często nie są jeszcze świadome, że w praktyce wejdą w KSeF już w lutym 2026 r.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Miało być taniej, wyszło jak zwykle: koszt cyfrowej rewolucji AI u progu 2026 roku
DALL-E

Przez ostatnie trzy lata narracja wokół sztucznej inteligencji była niemal jednoznacznie pozytywna. Wskazywano na potencjał wzrostu produktywności, automatyzację pracy biurowej i obniżenie kosztów w skali makro. Jednak na przełomie 2025 i 2026 roku coraz więcej ekonomistów oraz inwestorów zaczyna zwracać uwagę na mniej oczywisty efekt uboczny tej transformacji: presję inflacyjną generowaną bezpośrednio przez rozwój i skalowanie technologii AI.

Paradoks polega na tym, że zamiast oczekiwanych oszczędności, wdrażanie zaawansowanych modeli językowych i systemów predykcyjnych generuje nowe, bardzo konkretne koszty. W 2026 roku centra danych obsługujące modele wielkoskalowe zużywają rekordowe ilości energii elektrycznej, co przekłada się na wzrost cen prądu nie tylko dla przemysłu, ale również dla gospodarstw domowych. Równolegle utrzymuje się silny popyt na wyspecjalizowane układy scalone, co stabilizuje wysokie ceny elektroniki i ogranicza dostępność technologii dla mniejszych firm.

Trzecim istotnym czynnikiem kosztowym jest rynek pracy. Globalne koncerny technologiczne intensywnie konkurują o ograniczoną pulę wysoko wykwalifikowanych specjalistów od AI, data science i infrastruktury chmurowej. Skutkuje to dynamicznym wzrostem wynagrodzeń w tych segmentach, a presja płacowa przenosi się dalej – na koszty usług, oprogramowania i finalnie ceny produktów oferowanych konsumentom. W efekcie AI zamiast obniżać inflację, staje się jej pośrednim katalizatorem.

image

Allegro testuje własnego asystenta zakupowego opartego na ChatGPT

Jak zauważa Przemysław Zieliński z Mam Startup, inwestorzy coraz częściej wskazują, że to ryzyko jest systematycznie niedoszacowane. Cytowani przez agencje finansowe analitycy zwracają uwagę, że inflacja napędzana przez AI ma charakter strukturalny, a nie cykliczny. Szczególnie wyraźnie zjawisko to widać w regionie Azji i Pacyfiku, gdzie rosnące koszty infrastruktury cyfrowej nakładają się na wciąż niestabilne łańcuchy dostaw. W przeciwieństwie do wcześniejszych fal inflacji, tym razem źródłem presji są fizyczne ograniczenia: energia, surowce i dostęp do kompetencji. Zieliński nazywa to wręcz „cyfrowym drenażem”.

Mechanizm przenoszenia tych kosztów na konsumentów jest stosunkowo prosty. Firmy, które w latach 2024–2025 zainwestowały znaczące środki w rozwiązania AI, w 2026 roku muszą zacząć je realnie monetyzować. Wyższe koszty subskrypcji, utrzymania chmury i infrastruktury obliczeniowej są stopniowo „zaszywane” w cenach usług, logistyki i towarów codziennego użytku. Dla banków centralnych oznacza to potencjalną konieczność dłuższego utrzymywania podwyższonych stóp procentowych, a dla konsumentów – coraz wyraźniejszy sygnał, że cyfrowa wygoda ma swoją wymierną cenę w sile nabywczej pieniądza.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
07. styczeń 2026 09:29