StoryEditor
Biznes
16.08.2024 09:37

Kosmetyki pamiątką z Polski? Targi Polskiego Produktu Turystycznego organizują konkurs dla producentów

Polskie kosmetyki mają szansę powalczyć o zostanie pamiątką równie popularną co magnesik z orłem białym. / DALL-E

W tegorocznej edycji konkursu „Pamiątka z Polski – Polish Souvenirs” producenci z całego kraju będą rywalizować o miano najlepszych pamiątek, które w unikalny sposób odzwierciedlają polską kulturę, historię i tradycje. W konkursie oceniane będą produkty z 13 kategorii, w tym kosmetycznej, a zwycięzcy otrzymają prestiżowy certyfikat „Polska Pamiątka Turystyczna – the Best Polish Souvenir 2024”.

Konkurs „Pamiątka z Polski – Polish Souvenirs” to inicjatywa skierowana do polskich producentów, którzy tworzą pamiątki promujące pozytywne skojarzenia z Polską. Udział w konkursie mogą wziąć zarówno duże firmy, jak i drobni rzemieślnicy. Produkty, które zakwalifikują się do konkursu, muszą odwoływać się do polskich miejsc, osób czy wydarzeń, budząc przy tym pozytywne emocje. Wśród zgłoszeń znajdą się przedmioty z szerokiego spektrum branż: jedną z kategorii konkursowych są kosmetyki.

W tegorocznej edycji organizatorzy przewidzieli 13 kategorii konkursowych, co podkreśla różnorodność sektora pamiątkarskiego. Zgłoszenia można nadsyłać w takich kategoriach jak sztuka, kosmetyki, tekstylia, pamiątki regionalne czy innowacje. Produkty oceniane będą pod kątem atrakcyjności, oryginalności oraz jakości wykonania. Szczególną uwagę zwracać się będzie na materiały użyte do produkcji, ich pochodzenie oraz funkcjonalność. Wygrywa ten produkt, który uzyska największą liczbę punktów przyznanych przez komisję konkursową.

Zgłoszenia do konkursu „Pamiątka z Polski – Polish Souvenirs” przyjmowane są do 10 września 2024 roku. Prace mogą być dostarczane osobiście lub drogą online, w zależności od ich wielkości. Zwycięzcy konkursu zostaną ogłoszeni podczas Targów Polskiego Produktu Turystycznego, które odbędą się w dniach 5-6 października 2024 roku w Krakowie. Oprócz certyfikatu „Polska Pamiątka Turystyczna – the Best Polish Souvenir 2024”, nagrodzone prace będą promowane na polskich i międzynarodowych wydarzeniach branżowych.

Organizatorami konkursu są Stowarzyszenie Polskich Mediów oraz redakcja TTG Polska, we współpracy z Warszawską Izbą Gospodarczą. Patronat nad wydarzeniem objęły m.in. Polska Organizacja Turystyczna oraz regionalne organizacje turystyczne. Konkurs nie tylko promuje polską kulturę i tradycje, ale także wspiera lokalnych twórców, dając im szansę na dotarcie do szerszej publiczności i zwiększenie rozpoznawalności ich produktów na rynku turystycznym.

Czytaj także: Indie obiecującym rynkiem dla polskich kosmetyków. By rósł eksport, potrzebujemy lepszych relacji dyplomatycznych

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
07.05.2026 10:03
Colgate-Palmolive przekracza prognozy, ale traci 300 mln dol. przez konflikt na Bliskim Wschodzie
Colgate-Palmolive, podobnie jak wcześniej Unilever, wskazuje na konflikt na Bliskim Wschodzie jako główną przyczynę destabilizacji łańcuchów dostawshutterstock

Mimo solidnych wyników za pierwszy kwartał 2026 roku, gigant rynku higieny jamy ustnej i środków czystości, Colgate-Palmolive, dołączył do grona globalnych koncernów alarmujących o rosnących kosztach operacyjnych. Spółka oszacowała, że napięcia na linii USA-Iran i zakłócenia logistyczne na Bliskim Wschodzie obciążą jej budżet kwotą 300 milionów dolarów w skali roku.

Choć akcje spółki wzrosły o 3 proc. po opublikowaniu wyników finansowych, zarząd tonuje nastroje, wskazując na coraz trudniejsze otoczenie makroekonomiczne i presję surowcową.

Paradoks Q1: świetna sprzedaż vs. geopolityczne ryzyko

Wyniki Colgate-Palmolive za pierwszy kwartał 2026 roku okazały się lepsze od przewidywań analityków:

  • Sprzedaż netto: wyniosła 5,32 mld USD (oczekiwano 5,22 mld USD).
  • Skorygowany zysk na akcję (EPS): osiągnął poziom 97 centów, bijąc prognozy o 2 centy.

Sukces ten opiera się głównie na rynkach wschodzących i segmencie międzynarodowym, gdzie popyt na pasty do zębów Colgate i mydła Palmolive pozostał stabilny mimo wcześniejszych podwyżek cen. Jednak sytuacja w Ameryce Północnej budzi niepokój – tamtejszy wolumen sprzedaży spadł o 3,2 proc., co świadczy o tym, że budżety domowe Amerykanów są pod dużą presją, a klienci coraz częściej szukają tańszych zamienników (np. marek własnych).

300 milionów dolarów na „stole” – skąd te koszty?

Colgate-Palmolive, podobnie jak wcześniej Unilever, wskazuje na konflikt na Bliskim Wschodzie jako główną przyczynę destabilizacji łańcuchów dostaw. Oszacowane na 300 mln USD dodatkowe wydatki obejmują:

  • Surowce: gwałtowne wahania cen komponentów chemicznych i opakowań.
  • Logistyka: droższy transport i konieczność zmiany tras omijających zapalne regiony.
  • Energia: wyższe koszty utrzymania fabryk w regionach zależnych od dostaw energii z Bliskiego Wschodu.
  • Strategia obronna: premiumizacja i oszczędności
    image

    Unilever podniesie ceny. Presja kosztowa uderza także w segment beauty

Aby ochronić marże, koncern wdraża dwutorowy model zarządzania:

  • Plan oszczędnościowy: program optymalizacji operacyjnej ma wygenerować od 200 do 300 mln dol. oszczędności do 2028 roku (głównie od 2027 r.).
  • Dyskretne podwyżki cen: Colgate planuje dalsze zwiększanie przychodów nie poprzez proste podwyżki bazowych produktów, ale poprzez wprowadzanie nowych produktów premium. Pozwala to na podniesienie średniej ceny koszyka bez bezpośredniego zniechęcania najbardziej oszczędnych konsumentów.

Wnioski dla biznesu:

  • Presja na wolumeny: spadek sprzedaży ilościowej w USA to sygnał ostrzegawczy dla retailerów – lojalność wobec marki przegrywa z ceną.
  • Geopolityka to realny koszt: konflikt na Bliskim Wschodzie przestaje być tylko nagłówkiem w mediach, a staje się konkretną pozycją w bilansie strat i zysków.
  • Innowacja jako tarcza: walka o marżę w 2026 roku odbędzie się na polu innowacji premium, a nie masowych promocji.

Źródło: Reuters, Raport kwartalny Colgate-Palmolive

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
07.05.2026 09:16
Przetasowania w LVMH. Czy koncern pozbędzie się marek Marc Jacobs i Fenty?
Współpraca LVMH z Rihanną to jeden z najbardziej udanych przykładów mariażu luksusu z popkulturąJernej Furman from Slovenia, CC BY 2.0, via Wikimedia Commons

Światowy lider sektora luksusowego, Moët Hennessy Louis Vuitton (LVMH), może wkrótce pozbyć się dwóch kluczowych aktywów. Jak donosi „Manager Magazin”, koncern analizuje opcje wyjścia z inwestycji w markę Marc Jacobs oraz ograniczenia zaangażowania w projekty pod szyldem Fenty. Ruch ten interpretowany jest jako próba „odchudzenia” portfela i skupienia się na markach o najwyższej rentowności w obliczu zmieniającej się koniunktury na globalnym rynku luksusu.

Decyzja o ewentualnej sprzedaży jest o tyle zaskakująca, że obie marki – choć skrajnie różne – stanowią o sile kulturowego oddziaływania grupy. Jednak z perspektywy finansowej, 2026 rok wymusza na gigantach takich jak LVMH większą dyscyplinę operacyjną.

Marc Jacobs: ikona na rozdrożu

Marc Jacobs, marka która przez dekady definiowała nowojorski luksus i „cool factor”, od lat przechodziła procesy restrukturyzacyjne. Choć linia akcesoriów (m.in. kultowa The Tote Bag) odniosła ogromny sukces komercyjny, całość biznesu może nie wpisywać się w nową, długoterminową strategię LVMH, która zakłada windowanie marż do poziomu zarezerwowanego dla domów mody takich jak Dior czy Louis Vuitton.

Analitycy sugerują, że Marc Jacobs jest obecnie „gotowy do wyjścia” – po udanym rebrandingu i ustabilizowaniu sprzedaży, marka stanowi atrakcyjny cel dla funduszy private equity lub innych grup modowych poszukujących brandu o globalnej rozpoznawalności.

Fenty: sukces beauty, wyzwania w fashion

Współpraca LVMH z Rihanną to jeden z najbardziej udanych przykładów mariażu luksusu z popkulturą. O ile Fenty Beauty (prowadzone przez dywizję Kendo) zrewolucjonizowało rynek kosmetyczny, o tyle odnoga modowa (Fenty Maison) została zawieszona już kilka lat temu.

image

Sukcesja w LVMH pod lupą. Rodzina Arnault i pytania o przyszłość imperium luxury & beauty

Przegląd udziałów w Fenty może oznaczać chęć renegocjacji modelu współpracy. LVMH może chcieć wyjść z mniej rentownych obszarów tej kooperacji, pozostawiając sobie jedynie najbardziej zyskowne udziały w sektorze kosmetycznym i bieliźniarskim (Savage X Fenty), lub całkowicie oddać stery w ręce piosenkarki i zewnętrznych inwestorów.

Dlaczego teraz? Strategia „focus on top performers”

Eksperci wskazują na trzy powody, dla których LVMH decyduje się na ten krok właśnie w 2026 roku:

  • Optymalizacja marży: w obliczu spowolnienia popytu w Chinach i nasycenia rynku w USA, LVMH chce koncentrować kapitał w markach „niezatapialnych”, takich jak Tiffany & Co. czy Celine.
  • Uproszczenie struktury: portfel LVMH obejmuje już ponad 75 marek. Zarządzanie tak rozległym ekosystemem generuje ogromne koszty administracyjne i marketingowe.
  • Wyceny rynkowe: po rekordowych latach 2024-2025, wyceny marek luksusowych są wciąż wysokie, co sprawia, że jest to optymalny moment na dezinwestycję (tzw. exit strategy).

„LVMH nie jest już na etapie gromadzenia wszystkiego, co luksusowe. Teraz liczy się efektywność. Sprzedaż Marc Jacobs byłaby sygnałem, że Bernard Arnault stawia na jakość wzrostu, a nie tylko jego skalę” – komentują analitycy rynku niemieckiego.

Ewentualne uwolnienie marek takich jak Marc Jacobs może wywołać falę przejęć w drugiej połowie 2026 roku. Z kolei przykład Fenty pokazuje, że nawet najsilniejsze partnerstwa z gwiazdami podlegają twardej weryfikacji finansowej.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
07. maj 2026 11:33