StoryEditor
Biznes
17.01.2024 14:50

LVMH łączy siły z TikTokiem, aby skuteczniej walczyć z podróbkami

LVMH to skrót od Moët Hennessy Louis Vuitton SE i jest to jedna z największych i najbardziej renomowanych grup luksusowych na świecie. / Jernej Furman from Slovenia, CC BY 2.0, via Wikimedia Commons
Jak donosi Bloomberg, LVMH prowadzi rozmowy z TikTokiem i jego spółką-matką ByteDance Ltd. na temat planu ograniczenia sprzedaży podrabianych produktów w popularnej aplikacji. Według Toto Haba, starszego wiceprezesa ds. globalnego omnimarketingu w Benefit Cosmetics, marce kosmetycznej należącej do LVMH, największej firmy luksusowej w Europie, celem jest współpraca, aby zapewnić lepsze doświadczenia zakupowe w miarę globalnej ekspansji TikToka.

Jak donosi Bloomberg, LVMH prowadzi rozmowy z TikTokiem i jego spółką-matką ByteDance Ltd. na temat planu ograniczenia sprzedaży podrabianych produktów w popularnej aplikacji. Według Toto Haba, starszego wiceprezesa ds. globalnego omnimarketingu w Benefit Cosmetics, marce kosmetycznej należącej do LVMH, celem jest współpraca, aby zapewnić lepsze doświadczenia zakupowe w miarę globalnej ekspansji TikToka.

Nic nie jest jeszcze przesądzone, ale LVMH zawarło podobną umowę z Alibabą, na mocy której obie firmy współpracują w celu usunięcia podrobionych towarów z rynku Tmall. Kiedy na określonej platformie sprzedawane są konsumentom podrobione produkty – co jest na początek zwodniczą praktyką – może to spowodować, że marki wstrzymają się ze sprzedażą na tej platformie, ponieważ może to obniżyć wartość rzeczywistego produktu. 

Na TikToku, który w zeszłym roku uruchomił funkcjonalność zakupową w Stanach Zjednoczonych, użytkownicy mogą kupować produkty bezpośrednio za pośrednictwem filmów lub zakładki, której układ przypomina bardziej tradycyjną witrynę zakupów online. Niektóre marki, takie jak Benefit i sprzedawca odzieży Revolve, dołączyły do e-commerce na TikToku już wcześniej, ale wiele z nich waha się przed promowaniem swoich towarów w aplikacji. TikTok próbuje jednak nakłonić marki do sprzedaży za ich pomocą, a aplikacja ma nadzieję zwiększyć w tym roku swój amerykański biznes e-community do 17,5 miliarda dolarów, czyli 10-krotność obecnej wartości, podaje Bloomberg.

Zewnętrzni sprzedawcy mogą wystawiać przedmioty na TikTok, w tym używane, co teoretycznie powinno promować re-commerce wśród użytkowników. Niestety, chociaż na przykład Louis Vuitton nie sprzedaje swoich produktów w aplikacji, nadal pojawiają się podrabiane akcesoria tej marki, sygnowane inicjałami LV, a według Bloomberga wiele z nich pojawia się, gdy wyszuka się błędnie napisanego „Luis” Vuitton.

Czytaj także: Euromonitor: Douyin (TikTok) najszybciej rozwijającym się kanałem sprzedaży kosmetyków w Internecie w 2023 roku

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
16.04.2024 16:38
Magdalena Kuś, Paese: Ekologia i opakowania refill to trendy dla branży na przyszłość [Cosmoprof Bolonia 2024]
Zespół Euphora Paese na targach Cosmoprof Worldwide Bologna 2024fot. Euphora Paese
Ekologia jest najważniejszym trendem w branży kosmetycznej, cały sektor idzie przede wszystkim w kierunku rozwiązań chroniących środowisko – uważa Magdalena Kuś, product manager marki Paese. Według niej właśnie to przede wszystkim pokazała ostatnia edycja międzynarodowych targów Cosmoprof we Włoszech.

Ekologia jest czynnikiem, który determinuje działanie firm kosmetycznych i jest głównym trendem przyszłości. To według Magdaleny Kuś, product manager marki Paese pokazała m.in. ostatnia edycja kosmetycznych targów Cosmoprof w Bolonii we Włoszech.

– W tym roku Cosmoprof jasno wskazał nam kierunek, w jakim idzie branża, czyli ekologia, ekologia i jeszcze raz ekologia. Produkty, sposób utylizacji, skład kosmetyków, opakowania – we wszystkich obszarach stawiamy na naturę i troskę o środowisko. Głównym trendem na nadchodzący czas są opakowania z możliwością ponownego uzupełnienia, czyli refill – mówi Magdalena Kuś.

Euphora Paese jest polską firmą. Specjalizuje się w produkcji kosmetyków do makijażu, których uzupełnieniem są wybrane produkty pielęgnacyjne i akcesoria kosmetyczne. Spółka działa w Krakowie, gdzie ma własne laboratoria i zaplecze laboratoryjne. Produkuje także na zlecenie sieci handlowych, m.in. dla Hebe oraz dla innych podmiotów. Swoje kosmetyki eksportuje do 50 krajów świata.

To, jak podkreśla Magdalena Kuś, mobilizuje spółkę do patrzenia na biznes nie przez pryzmat lokalnego a globalnego rynku i śledzenia światowych trendów. Na to z kolei pozwala udział w międzynarodowych targach.

– Dla marek obecnych na rynkach międzynarodowych, targi to świetna okazja na wymianę cennych kontaktów i miejsce wielu inspiracji. Mimo rozwoju technologii i digitalowych narzędzi biznesowych kontakt na żywo to dalej zupełnie inny rodzaj doświadczenia. Zdarza się, że regularnie wymieniam maile z partnerami Paese z drugiego końca świata, a tak naprawdę nigdy nie mieliśmy okazji porozmawiać na żywo. To bardzo cenne, kiedy na evencie branżowym w końcu możemy się poznać, wymienić spostrzeżeniami. To jest jakiś rodzaj integracji i od tej pory nasza współpraca idzie coraz pomyślniej. Uważam, że targi to dalej świetna inicjatywa dla biznesu – mówi Magdalena Kuś.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
16.04.2024 11:09
Ceneo vs. Google; Warszawski Sąd Okręgowy postanowił na korzyść polskiej porównywarki cen
Konflikt big tech wszedł na salę sądową.Canva
Warszawski Sąd Okręgowy na wniosek firmy Ceneo wydał zakaz dla wyszukiwarki Google, aby ta przestała promować swoją porównywarkę cenową na rzecz innych w wynikach wyszukiwania. Decyzja ta, mająca zastosowanie tylko na terenie Polski, została podjęta w celu zabezpieczenia roszczeń Ceneo przeciwko praktykom nieuczciwej konkurencji ze strony Google, jeszcze przed oficjalnym złożeniem pozwu przeciwko tej firmie.

Przedstawiciele Ceneo, które jest częścią Grupy Allegro, właściciela platformy e-commerce, w swoim wniosku o zabezpieczenie (sygn. akt XXII GWO 24/24) zwrócili uwagę na cztery rodzaje działań Google, które według nich ograniczają dostęp Ceneo do rynku. Pierwsze z nich to preferowanie przez Google własnej usługi porównywania cen (Google Shopping) kosztem innych firm, co jest realizowane poprzez sposób wyświetlania wyników wyszukiwania. Drugie to przekierowywanie użytkowników bezpośrednio do Google Shopping, na niekorzyść Ceneo. Trzecie dotyczy utrudnienia dostępu do usług Ceneo poprzez eliminowanie z wyników wyszukiwania odnośników do tej porównywarki.

image
Strona z ofertą urodową Ceneo.
Ceneo

W dodatku, wniosek Ceneo podkreśla, że Google prezentuje reklamy Ceneo, które są emitowane przez niezależnego od porównywarki podmiotu. Ceneo podejrzewa, że może to służyć zbieraniu danych na temat preferencji użytkowników przeglądających oferty w Ceneo. Praktyki te są obserwowane od 15 sierpnia 2023 roku. Jak donosi Dziennik Gazeta Prawna, Ceneo najpierw złożyło wniosek o zabezpieczenie sądowe, a następnie, 28 marca, zainicjowało proces sądowy przeciwko Google. Zakaz działania w ten sposób na rzecz Google pozostaje w mocy na czas trwania tego procesu.

UOKIK przychodzi w sukurs

Decyzja Warszawskiego Sądu Okręgowego jest postrzegana przez Ceneo jako przełomowa na poziomie europejskim i może zachęcić inne porównywarki w różnych krajach do podjęcia podobnych działań w dążeniu do uczciwego i konkurencyjnego rynku cyfrowego. Sędzia Agnieszka Matlak zdecydowała się nie sporządzać uzasadnienia dla swojej decyzji o udzieleniu zabezpieczenia, ponieważ przyjęła wniosek w całości, zgadzając się z przedstawionymi argumentami. Dodatkowo, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, występując jako amicus curiae, przedstawił stanowisko, które podkreśla, że potwierdzone działania Google mogą zakłócać konkurencję, dając tej firmie nieuzasadnioną przewagę i nie zapewniając równych szans jej konkurentom, w tym Ceneo.

Oprócz przepisów krajowych, istotną rolę w rozpatrywanej sprawie może mieć unijny akt prawny – Rozporządzenie o rynkach cyfrowych (DMA), co zauważył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Urząd ten poinformował już Komisję Europejską, odpowiedzialną za egzekwowanie DMA, o potencjalnych naruszeniach. Jak donosi Dziennik Gazeta Prawna, od 25 marca Komisja Europejska prowadzi postępowanie przeciwko Google dotyczące domniemanego preferowania własnych usług w wyszukiwarce. Ponadto, od 7 marca największe platformy cyfrowe, w tym Google (Alphabet), uznane za tzw. strażników dostępu, mają zakaz łączenia i faworyzowania swoich głównych usług, takich jak wyszukiwarka, z innymi oferowanymi przez siebie usługami.

Czytaj także: Europejskie media vs. Google: szykuje się mega pozew, wśród powodów Agora

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
17. kwiecień 2024 05:13