StoryEditor
Marketing i media
19.11.2025 11:07

Kampania #lubiesiebie – w świecie filtrów i presji autoprezentacji

6. edycja #lubiesiebie to nie tylko kampania – to zaproszenie do codziennego dialogu z samą sobą / mat.pras.

Kampania #lubiesiebie to nie kolejna inicjatywa o wyglądzie. To manifest świadomego życia w zgodzie ze sobą – ze swoim ciałem, emocjami i niedoskonałościami. W świecie filtrów i presji autoprezentacji, lubienie siebie staje się aktem odwagi. Tegoroczna, szósta odsłona tej kampanii, to zaproszenie do rozmowy o prawdziwej samoakceptacji – tej, która dojrzewa wraz z nami, zmienia się, ewoluuje. Bo, lubić siebie to najtrudniejsza, a zarazem najpiękniejsza relacja, jaką możemy stworzyć.

Do grona ambasadorek 6.edycji kampanii dołączyły cztery wyjątkowe kobiety: aktorki Roma Gąsiorowska, Karolina Gorczyca, Paulina Chapko i trenerka kobiet 40+, Ola Żelazo.

Każda z nich symbolizuje inny wymiar samoakceptacji, tworząc wspólnie portret współczesnej kobiety, która nie walczy ze sobą, ale wybiera siebie. 6. edycja #lubiesiebie to nie tylko kampania – to zaproszenie do codziennego dialogu z samą sobą. Bo lubić siebie, to wybierać siebie. Każdego dnia.

A co same ambasadorki mówią o samoakceptacji ?

Lubię siebie taką jaką jestem, ale to ważne, aby akceptować się jaką się jest i lubić siebie w każdej postaci, dbać o siebie, lubić ten gorszy dzień, ten lepszy dzień, akceptować, tulić, dbać masować, mówić do siebie miłe słowa, uwielbiam to. Lubię być swoją własną przyjaciółką, czasem bywam swoim największym wrogiem. Lubię siebie, że nigdy siebie nie zostawiłam i mogę na sobie polegać – mówi Roma Gąsiorowska.

Zdecydowałam się dołączyć do kampanii #lubiesiebie bo uważam, że to jest szalenie ważny temat. Samoakceptacja jest fundamentem naszego zdrowia psychicznego i prawidłowego funkcjonowania w społeczeństwie, zwłaszcza kiedy dzisiejszy świat narzuca nam presję bycia idealnymi, szybkim i zawsze dostępnym. Przez wiele lat uczyłam się akceptować siebie i budowałam poczucie własnej wartości. Jestem mamą dwójki dzieci i chciałabym, aby miały koło siebie mamę silną i szczęśliwą, która naprawdę potrafi się cieszyć z siebie. To właśnie od samoakceptacji zaczyna się zdrowie, dobre relacje i poczucie spełnienia – uważa Karolina Gorczyca.

Dołączyłam do kampanii #lubieisebie, ponieważ szczerze wierzę, że każda z nas może polubić siebie bez porównań, bez presji i bez spełniania oczekiwań innych ludzi. A także dlatego, że chce wziąć udział w rozmowie na temat kobiecości, która jest świadoma, mądra i czuła. Lubię swoją wrażliwość, pasję do tego co robię, ciekawość dzięki, której ciągle się rozwijam i lubię w sobie taką potrzebę poszukiwania prawdy zarówno w życiu jak i w sztuce – dodaje Paulina Chapko.

image

Douglas startuje z międzynarodową kampanią “Welcome to Beautiful”

Kampania #lubiesiebie jest realizowana od 2022 roku. 1-sza edycja projektu #lubiesiebie otworzyła cykl skierowany do wszystkich kobiet. W poprzednich edycjach wzięły udział, m.in. Maria Sadowska, Lidia Popiel, Adrianna Palka, Agnieszka Więdłocha, Kasia Żak, Dorota Williams, Marta Lech-Maciejewska, Mariola Bojarska-Ferenc, Kasia Herman, Jowita Budnik, Joanna Liszowska, Małgorzata Pieczyńska, Aleksandra Hamkało, Monika Krzywkowska, Dorota Landowska, Alina Adamowicz, Kasia Zawadzka, Marta Dąbrowska, Kamilla Baar, Ania Szymańczyk, Joanna Trzepiecińska i Magdalena Kumorek.

Za kampanią #lubiesiebie stoją partnerzy, dla których troska o piękno i dobre samopoczucie kobiet to wspólna misja.

Jest mi niezmiernie miło że mamy już 6.edycję akcji #lubiesiebie i że dzięki tak wspaniałym kobietom, czyli naszym ambasadorkom, możemy mówić bardzo głośno o tym, co jest arcyważne czyli o samoakceptacji. Od początku #lubiesiebie była kampanią o emocjach, nie o zabiegach. Wierzę, że medycyna estetyczna może być narzędziem wspierającym samoakceptację – nie dlatego, by coś ukryć, ale by odzyskać komfort w swoim ciele – podsumowuje Dr Franciszek Strzałkowski, inicjator akcji.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Zapachy
03.04.2026 10:13
Miu Miu stawia na K-pop: Jang Wonyoung globalną twarzą marki w Korei i Japonii
Jang Wonyoung, gwiazda K-pop, w kampanii fashion marki Miu MiuMiuMiu

Grupa Prada, właściciel marki Miu Miu, ogłosiła Jang Wonyoung nową ambasadorką linii beauty na kluczowych rynkach – w Japonii i Korei Płd. Ruch ten jest elementem szerszej strategii ożywienia sprzedaży w regionie, w którym mimo sukcesów marki dynamika wzrostu uległa stabilizacji. Kampania promująca nowy zapach Miutine ma stać się nowym motorem napędowym dla luksusowego portfela grupy w bieżącym roku.

Jang Wonyoung, 21-letnia ikona popu, która od lat współpracuje z domem mody Miu Miu w obszarze fashion ready-to-wear, teraz rozszerza swoje wpływy na segment beauty – kosmetyki i zapachy. Premiera zaplanowana na kwiecień 2026 roku koncentruje się wokół nowej kompozycji zapachowej Miutine, stworzonej przez cenionego perfumiarza Dominique’a Ropiona.

Gwiazdy K-pop pozostają w grze 

Nowa propozycja zapachowa od Miu Miu to luksusowa kompozycja, która ma przyciągnąć młodszą grupę docelową (Gen Z) oraz lojalnych klientów marki z Seulu i Tokio. Nuty zapachowe: to głównie energetyczna mieszanka poziomek i gardenii, osadzona na ciepłej bazie z brązowego cukru, paczuli oraz wanilii bourbon.

Cel rynkowy tej kampanii to pobudzenie wzrostu w regionie Azji Północnej, gdzie sprzedaż Grupy Prada w minionym roku pozostawała na stabilnym, choć niskim poziomie – pomimo imponującego, 35-procentowego wzrostu marki Miu Miu w skali globalnej.

Human brand, czyli Jang Wonyoung to więcej niż ambasadorka

Wonyoung, członkini czołowej grupy K-popowej IVE, to jedna z najbardziej pożądanych twarzy w świecie luksusu. Jej kariera rozpoczęta zwycięstwem w programie „Produce 48” i sukcesami w zespole IZ*ONE, uczyniła z niej ikonę pop o globalnym zasięgu.

Współpraca młodej artystki z Miu Miu Beauty to kolejny prestiżowy kontrakt w jej portfolio, które obejmuje już takie marki jak Bulgari, Fred czy pielęgnacyjny brand Dr. Althea. Dla branży jest to sygnałem kontynuacji trendu „Miu Miu effect” – czyli zdolności marki do kreowania wiralowych produktów dzięki idealnemu dopasowaniu twarzy marki do jej DNA.

Dlaczego luksus kocha K-pop w 2026 roku?

Wybór Jang Wonyoung nie jest przypadkowy. Współpraca marek luksusowych z artystami z Korei Południowej to obecnie jeden z najskuteczniejszych modeli biznesowych w branży beauty z kilku powodów.

Pierwszy to wyjątkowo mocna lojalność fanów. Społeczności skupione wokół idoli K-pop działają jak wysoce efektywne kanały dystrybucji i promocji, gwarantując natychmiastowe wyprzedanie nowości.

Drugi powód do wciąż aktualny, wywodzący się z Azji kanon piękna – tzw. glass skin. Korea Południowa pozostaje tu globalnym hubem innowacji i trendów kosmetycznych. Twarz idola K-popu kojarzy się z perfekcyjną pielęgnacją, co naturalnie podbija wiarygodność produktów beauty.

Trzeci powód to globalizacja i transgraniczność: ambasador z Korei Płd. przyciąga konsumentów nie tylko w Seulu, ale także w Japonii, Chinach i na Zachodzie, gdzie K-culture jest prawie tak samo silnie zakorzenione. Z raportów rynkowych wynika bowiem, że współpraca z gwiazdą K-popu może podnieść zaangażowanie w mediach społecznościowych marki o ponad 400 proc. w ciągu pierwszych 24 godzin od ogłoszenia współpracy na linii marka beauty – ambasador.

(Źródło: Miu Miu Press Office/Prada Group Financial Report 2025/26)

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Marketing i media
02.04.2026 09:07
Algorytm vs. autentyczność: Nowa kampania Dove rzuca wyzwanie cyfrowym standardom piękna
Dove

W dobie wszechobecnych filtrów i zdjęć upiększanych przez AI marka Dove (Unilever) wykonuje kolejny odważny krok w swojej wieloletniej strategii „Real Beauty”. Najnowsza kampania, połączona z instalacją „The Beauty Machine” na londyńskiej stacji Waterloo, ma na celu zbadanie i zakwestionowanie wpływu algorytmów mediów społecznościowych na postrzeganie kobiecej urody. Kampania opiera się na niepokojących danych z raportu Dove State of Beauty.

Z raportu Dove State of Beauty wynika, że blisko połowa kobiet i dziewcząt w Wielkiej Brytanii odczuwa presję zmiany swojego wyglądu, mimo pełnej świadomości, że obrazy konsumowane w sieci są często nierealne lub cyfrowo zmodyfikowane.

Instalacja „The Beauty Machine”: lustro algorytmicznej powtarzalności

Sercem akcji jest instalacja na stacji Waterloo, która imituje doświadczenie przewijania feedu w mediach społecznościowych. Choć na pierwszy rzut oka sugeruje ona różnorodność, w rzeczywistości wielokrotnie wyświetla te same rysy twarzy i estetykę, obnażając mechanizm, w jaki algorytmy zawężają definicję piękna.

Aby przełamać ten monopol, Dove ogłosiło otwarty casting (#DoveOpenCall). Kobiety mogą przesyłać swoje zdjęcia za pośrednictwem kodu QR lub hashtagu, a wybrane portrety pojawią się na cyfrowych billboardach oraz w kanałach społecznościowych marki.

W erze algorytmów piękno w internecie zaczyna wyglądać tak samo. Dlaczego to algorytmy mają decydować o tym, co jest piękne? Dove chce przypomnieć kobietom, że uroda w prawdziwym świecie jest znacznie bardziej unikalna, kreatywna i ekspresyjna niż to, co często widzimy online – podkreśla Marcela Melero, Chief Growth Marketing Officer w Dove.

image

„Piękna Generacja”. Dove i Rossmann oddają głos pokoleniu Z

Jak Dove definiuje trendy w 2026 roku?

Nowa kampania Dove to nie tylko działanie wizerunkowe, ale precyzyjna odpowiedź na kluczowe trendy rynkowe sektora beauty i marketingu:

  • Human-Centric Algorithms: w 2026 roku konsumenci wykazują rosnące zmęczenie „perfekcją AI”. Dove pozycjonuje się jako marka „ludzka”, stawiając w kontrze do maszynowej powtarzalności. To buduje głębokie zaufanie (brand trust) w świecie zdominowanym przez deepfakes.
  • Inkluzywność 2.0: marka odchodzi od pokazywania różnorodności jako hasła, a przechodzi do aktywnego współtworzenia treści przez społeczność (User-Generated Content). Otwarty casting zamienia klientkę w ambasadora, co zwiększa zaangażowanie i autentyczność przekazu.
  • Edukacja i CSR jako fundament sprzedaży: kontynuacja projektów takich jak Dove Self-Esteem Project pokazuje, że marka nie sprzedaje tylko produktu (mydła czy balsamu), ale konkretną wartość społeczną. W sektorze b2b takie podejście przekłada się na wyższą lojalność klientów, którzy poszukują marek z misją (purpose-driven brands).

Aleks Krotoski, amerykańska badaczka wpływu technologii na społeczeństwo, zauważa, że algorytmy promują treści generujące najwyższe zaangażowanie, co prowadzi do „wizualnego echa”. Strategia Dove polegająca na „rozszczelnieniu” tego systemu poprzez wprowadzanie realnych, nieprzetworzonych twarzy do przestrzeni publicznej, jest lekcją nowoczesnego, etycznego marketingu.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
06. kwiecień 2026 08:49