StoryEditor
Marketing i media
04.02.2026 08:51

Supermodelka Christy Turlington – nową twarzą Lancôme

Christy Turlington, jedna z najbardziej ikonicznych postaci w branży fashion, zyskała międzynarodową sławę w erze supermodelek pod koniec lat 80. / Lancome mat.pras.

Francuska marka kosmetyczna Lancôme poinformowała w tym tygodniu, że do grona globalnych ambasadorek marki dołącza 57-letnia Christy Turlington. Amerykańska supermodelka trafiła tym samym do grona tak wyjątkowych kobiet, jak Julia Roberts (twarz perfum La Vie Est Belle), Olivia Rodrigo, Isabella Rossellini czy Aya Nakamura.

Lancôme podając do wiadomości swoją decyzję podkreśliło naturalny optymizm Christy, jej głębokie poczucie celu i umiejętność aktywnego budowania społeczności na całym świecie. Turlington jest jedną z najbardziej znanych i rozpoznawanych supermodelek, które zadebiutowały na wybiegach i okładkach magazynów modowych w latach 90. XX wieku. Do tej grupy należały również Linda Evangelista, Naomi Campbell, Cindy Crawford i Tatjana Patitz – wszystkie one wystąpiły w teledysku do piosenki George‘a Michaela „Freedom!”.

Steven Meisel, jeden z najbardziej wpływowych fotografów mody ostatniego półwiecza, autor wielu okładek m.in. do amerykańskiej edycji miesięcznika Vogue, podkreślał, że Christy Turlington nie da się zrobić złego zdjęcia. Jej wrodzona kobiecość, proaktywne podejście do mody i energetyczna osobowość idealnie wpisują się w misję Lancôme, której celem jest inspirowanie do radosnego i pewnego siebie życia.

image

Olivia Rodrigo – twarzą nowej odsłony perfum Idôle Lancôme

Lancôme reprezentuje dziedzictwo francuskiej elegancji i postępu, które zawsze do mnie przemawiało. Od dawna podziwiam zaangażowanie marki w podkreślanie znaczenia kobiet na każdym etapie życia i ich zaangażowanie w ważne wartości. Jako osoba głęboko wierząca we wspieranie zdrowia i dobrego samopoczucia kobiet, jestem zaszczycona, że ​​mogę dołączyć do rodziny, która podziela tę wizję i wykorzystuje piękno jako platformę do pozytywnych zmian – skomentowała Christy Turlington.

Christy Turlington, jedna z najbardziej ikonicznych postaci w branży fashion, zyskała międzynarodową sławę w erze supermodelek pod koniec lat 80. Jej twarz trafiła na ponad 500 okładek magazynów oraz kampanii dla najbardziej znanych marek fashion i beauty na świecie. Obecnie Christy jest szanowana za działania filantropijne, jako liderka organizacji non-profit, autorka, orędowniczka zdrowego trybu życia i jogi.

Jej doświadczenia związane z ciążą, porodem i macierzyństwem zainspirowały ją do napisania i wyreżyserowania poruszającego filmu dokumentalnego „No Woman, No Cry” (2010), a później do założenia organizacji non-profit Every Mother Counts, którą kieruje do dziś. Dzięki swojemu zaangażowaniu Christy na nowo zdefiniowała znaczenie wykorzystywania wpływu w celu osiągnięcia trwałych, pozytywnych zmian.

Z radością witamy Christy w naszym zespole. Jej świadomy optymizm, poczucie celu i zaangażowanie we wspieranie kobiet z różnych pokoleń doskonale ucieleśniają wartości Lancôme. Nieustannie inspiruje nas jej wdzięk, mądrość i umiejętność budowania wartościowych relacji między społecznościami – dodała Vania Lacascade, globalna prezes marki Lancôme.

image

Marka beauty x celebryta: kiedy współpraca kończy się sukcesem, a kiedy klapą?

Założona w 1935 roku marka Lancôme to francuska marka perfum, będąca od 1964 roku częścią paryskiego koncernu kosmetycznego L’Oréal. Marka szczyci się ciągłym redefiniowaniem piękna poprzez pionierskie osiągnięcia w dziedzinie pielęgnacji skóry, makijażu oraz perfum. Turlington będzie twarzą kampanii kosmetycznych: Rénergie Collagen Lift-Xtend i Teint Idole Ultra Wear Foundation.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
19.03.2026 13:17
Matcha podbija rynek beauty. Czy okaże się nową pistacją?
Sukces matchy opiera się głównie na jej bezpośredniej koneksji z estetyką well-beingHealtbar

Rynek kosmetyczny od lat koegzystuje z rynkiem żywności, który dosięgnął miana nowego synonimu luksusu. Zapachowe błyszczyki, jedzenie w reklamie i nazwach – a także w kolorze produktów. Przykładem tego trendu jest najnowszy puder marki Huda Beauty, o zielonym odcieniu i smacznej nazwie – Matcha Milk Cake.

Kultowy produkt marki

Puder Easy Bake od Huda Beauty jest jednym z najpopularniejszych produktów marki. Stosowany zazwyczaj do makijażu typu “baking” i nadający mu efekt lekkiego bluru. Od momentu pojawienia się na rynku doczekał się wielu odsłon i odcieni, a w ostatnich latach podany został reformulacji a oryginalne – kwadratowe opakowanie zmieniło swój design. 

Czym jest Foodfication?

Do jednych z ciekawszych odcieni należy m.in intensywnie różowy Ube Birthday Cake i pierwotny, biały Sugar Cookie. Najnowsza odsłona ma jednak zielonkawy odcień a nazwą nawiązuje do popularnego napoju –  matchy.

Wszystkie te nazwy nawiązują bezpośrednio do produktów spożywczych, a właściwie do słodkości. Jest to strategia wpisująca się w ruch tzw. Foodfication - kosmetyków inspirowanych jedzeniem, oferujących doświadczenia angażujące wiele zmysłów.

Trend ten jest odpowiedzią na zmieniające się oczekiwania rynku beauty. Marki sięgają po innowacyjne strategie marketingowe, w których rośnie znaczenie foodification. Inspiracje kulinarne pozwalają tworzyć atrakcyjne wizualnie i angażujące zmysły produkty oraz kampanie. Coraz częściej pojawiają się też limitowane kolekcje, współprace z influencerami i storytelling oparty na motywach jedzenia.

Matcha globalnym trendem

Zielony napój – zastępujący Gen Z tradycyjną kawę, z globalnego trendu zamienił się w element codziennej rutyny. Sukces matchy opiera się głównie na jej bezpośredniej koneksji z estetyką wellbeing. Matcha kojarzy się często ze zdrowym trybem życia i wielkomiejską estetyką, a jej unikalny kolor stanowi często szykowny dodatek. 

O popularności zielonego proszku świadczą liczby – W 2024 roku japoński eksport matchy wzrósł o 75 proc. do 27 mld jenów (177 mln dol.) i potroił się od 2019 roku. W ciągu pierwszych siedmiu miesięcy 2025 roku eksportowano już pod względem wartości dwa razy więcej matchy i zielonej herbaty niż w całym roku 2020.

image

Sekrety K-beauty i J-beauty: od glass skin do mochi skin

Pistacja idzie w odstawkę

W ostatnim czasie sporo zieleni do marketingu wniosła pistacja. A to głównie za sprawą viralowej dubajskiej czekolady. Oprócz sezonowych menu kawiarni i cukierni, a także ofert marek spożywczych, pojawiła się licznie w produktach kosmetycznych.

Trend ten jednak nie dorównał popularnością matchy, przy której okazał się być znacznie bardziej chwilowy. Samo picie i przyrządzanie matchy jest bowiem pewną formą rytuału, który idealnie wpasował się w rosnące zapotrzebowanie na celebrację chwili i zwolnienie tempa wśród konsumentów –  tym samym został z nimi na dłużej.

image

Pistacja na topie. Czy każdy przedsiębiorca może używać określeń takich jak „czekolada dubajska” lub „Dubaj”?

Realny wpływ matchy 

Co istotne, potencjał matchy w kosmetykach nie ogranicza się wyłącznie do warstwy wizualnej i komunikacyjnej. Składnik ten funkcjonuje również jako realny benefit produktowy – jest bogaty w antyoksydanty, wykazuje działanie przeciwzapalne i ochronne, co wpisuje się w rosnący trend “skinification” oraz świadomej pielęgnacji. To połączenie estetyki, funkcji i narracji sprawia, że matcha ma większe szanse na długofalową obecność w portfolio marek niż wcześniejsze, czysto trendowe inspiracje.

Co to oznacza dla rynku beauty?

Dla branży oznacza to konieczność redefinicji podejścia do tworzenia produktów i komunikacji. Konsument nie oczekuje już wyłącznie efektu wizualnego czy chwytliwej nazwy – liczy się spójne doświadczenie, obejmujące formułę, zapach, kolor i historię produktu. Matcha, jako symbol stylu życia i świadomej konsumpcji, idealnie wpisuje się w ten kierunek, co sprawia, że możemy spodziewać się jej zmasowanej obecności w produktach kosmetycznych i nie tylko.

 

Źródło: internet, agencjawhites.pl

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
17.03.2026 14:16
Drogeria DM przekracza barierę 100 sklepów w Berlinie i przekazuje 100 tys. euro na kulturę
Sieć drogerii DM przekroczyła kolejny kamień – w Berlinie ma już ponad 100 sklepówDM drogerie markt (LinkedIN)

Sieć drogerii DM przekroczyła właśnie symboliczny kamień milowy na kluczowym dla siebie rynku – w stolicy Niemiec działa już ponad 100 placówek pod tym szyldem. Zamiast tradycyjnej kampanii promocyjnej, drogeryjny nr 1 niemieckiego rynku postawił na strategię „Local brand building” i ogłosił inicjatywę „dm liebt Berlin” (DM kocha Berlin), wspierając lokalną społeczność kwotą 100 tys. euro.

To posunięcie to podręcznikowy przykład budowania relacji z konsumentem w oparciu o wartości, które wykraczają poza standardowy handel detaliczny. Warto podkreślić, że również na polskim rynku drogerie DM starają się o budowanie relacji z lokalnymi społecznościami, organizując inicjatywy typu “akcje kasjerskie”.

Dominacja w stolicy: 100 punktów styku z klientem

Osiągnięcie liczby stu sklepów w obrębie jednej metropolii to sygnał o ogromnym nasyceniu rynku i dominacji operacyjnej DM w Berlinie. Dla branży retail to jasny komunikat: sieć nie tylko skutecznie konkuruje o lokalizacje, ale staje się nieodłącznym elementem tkanki miejskiej.

Uroczystości, które odbyły się 12 marca, nie skupiały się jednak na liczbach, lecz na haśle „dm liebt Berlin” (DM kocha Berlin), co ma ocieplić wizerunek sieci handlowej i nadać jej charakter sąsiedzki, lokalny, obecny bliżej społeczności.

image

Drogeria DM w Nowej Soli wspiera lokalną kulturę

CSR jako inwestycja w kapitał społeczny

Kluczowym punktem obchodów było przekazanie 100 tys. euro na rzecz organizacji JugendKulturService Berlin. Instytucja ta od dekad umożliwia dzieciom i rodzinom o ograniczonych zasobach dostęp do berlińskiej oferty kulturalnej – teatrów, koncertów i warsztatów.

Z perspektywy biznesowej, wybór takiego partnera nie jest przypadkowy. DM pozycjonuje się jako marka wspierająca rozwój przyszłych pokoleń, co konsekwentnie buduje lojalność wśród młodych rodziców – kluczowej grupy zakupowej dla drogerii. Każda drogeria tej sieci (również w naszym kraju) organizuje w ramach każdego ze sklepów specjalnie zaaranżowany kącik, mający ułatwić i uprzyjemnić zakupy rodzicom z małymi dziećmi. Strefa ta zawiera przewijak, bezpłatne pieluchy marki własnej, jest drewniany konik do zabawy, jak również szeroki wybór artykułów skierowanych do najmłodszych: pieluchy, chusteczki, kosmetyki pielęgnacyjne, ubranka, jedzenie dla dzieci.

image

40-lecie marki własnej Alana. Jak drogerie DM dbają o swoich najmłodszych klientów?

Sieć DM wskazuje przy tym, że dostęp do kultury to element edukacji i budowania żywej wspólnoty, co wpisuje się w nowoczesne standardy ESG (Environmental, Social, and Corporate Governance).

Retail oparty na doświadczeniu

Świętowanie w Berlinie uzupełniły liczne aktywności dla rodzin, co wpisuje się w trend experience-driven retail. Sklepy DM przestały być jedynie miejscami transakcyjnymi, starając się stać czymś więcej: punktami animacji i aktywności lokalnej społeczności.

Dla nas w DM uczestnictwo w kulturze jest ważnym elementem wspólnoty i edukacji. JugendKulturService sprawia, że jest to możliwe dla każdego, niezależnie od statusu materialnego – podkreślają przedstawiciele sieci drogeryjnej.

Ruch DM pokazuje, że na dojrzałych i nasyconych rynkach samo zwiększanie liczby placówek to już za mało – potrzeba czegoś więcej. DM postanowiło postawić w swoich działaniach na:

  • lokalność i  podkreślanie silnej więzi z konkretnym miastem.
  • celowy CSR: inwestowanie w inicjatywy, które realnie rozwiązują lokalne problemy (np. wykluczenie kulturowe).
  • wiarygodność: budowanie wizerunku pracodawcy i partnera handlowego, który „żyje inaczej” (Arbeit anders leben).
Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
21. marzec 2026 13:37