StoryEditor
Biznes
17.11.2023 09:57

Dolores Greń: ​Nie znam Cię, nie ufam Ci - strategiczny beauty marketing

Dolores Greń, strateg marketingowy, szkoleniowiec, wykładowca / fot. materiały prasowe
Czy gdyby ktoś nieznajomy podszedł do Ciebie na ulicy i chciałby pożyczyć pieniądze, powiedzmy 100 zł, byłbyś skory otworzyć portfel? Przypuszczam, że raczej nie. Taka nasza natura, nieufna. Mózg idzie na skróty nie znam równa się - nie ufam. Podobnie zadziała mózg konsumenta, kiedy spotka Twój krem za 100 zł na półce w drogerii, czy też w e-sklepie. Widzi produkt pierwszy raz, nie zna Cię, zwłaszcza jeśli nie inwestujesz w markę. Może okazać się sceptyczny i wybrać to co zna lub co bardziej go przekona.

Zasada 60:40 w marketingu

 

Jak klient ma Cię poznać? Wszyscy chcemy sprzedać, ale jednak zaufanie buduje wizerunek, system skojarzeń, to czym się wyróżniasz, jak wyglądasz, jak się komunikujesz, co o Tobie mówią inni. To Twoja marka. Ale ja zapytam na co kładziesz nacisk – na markę czy sprzedaż? Powiesz, że liczy się tu i teraz, bo nie wiadomo co czeka nas jutro. Handlowcy twierdzą, że są tak dobrzy, jak ich ostatni miesiąc. Rozumiem to podejście, cele krótkoterminowe są bardzo ważne, choćby aby wykorzystać sprzyjające okoliczności jak Black Friday, Święta. A jednak jutro też nadejdzie i może nas zaskoczyć. Powiedzenie mówi, że przetrwają najsilniejsi.

Dwóch Brytyjczyków, Binet i Field przeanalizowali tysiące firm, aby odkryć pewien algorytm. Zastanawiali się czy istnieje idealny wzór na marketing, który przynosi najlepsze efekty. Doszli do wniosku, że budżet marketingowy powinien być wydatkowany w proporcji 60:40. Przewaga, 60% powinna wspierać cele długoterminowe, a więc te związane z budowaniem marki. A mniejsza jego część, 40% aktywizować sprzedaż m.in. poprzez promocje. Jednym słowem skupiać się na celach krótkoterminowych. Nie jest to teoria naukowa, jest to prawidłowość, którą zaobserwowali u najskuteczniej działających firm.

 

Dobrze znaczy dużo, nie odwrotnie

 

Zapytasz, jak się za to zabrać? Wypracowując z firmami strategię marketingową często mówię, że ten proces to świadoma rezygnacja. Nie możesz być wszędzie i dla wszystkich. Nie patrz tylko na to, co robią inni.

Greg McKeown – autor bestselleru „Esencjalista” zachęca, aby nauczyć się odmawiać. „Less is more” to jego motto. Dotyczy to zarówno ilości Twoich przewag, ale także kanałów komunikacji np. ilości portalów społecznościowych. Nie musisz być wszędzie, wiemy, że to wymaga sporo zasobów. Rolka na instagram, nowy landing page nie powstaje w minutę. Każdej firmie rekomenduję warsztat strategiczny, aby wypracować kilka swoich wartości, przez których pryzmat będzie komunikować się z rynkiem. Istotne dla klienta, inne niż ma konkurencja. Dzięki temu wykrystalizujesz swoją ofertę, trafisz laserowo w potrzeby, bóle klientów. Ale nie wszystkich. Postaw na konkretne, wartościowe wyróżniki i idź z nimi w rynek. Ale najpierw sprawdź, czy Twój klient jest na nie wrażliwy.

 

Dbaj o skalę, nie detale

 

Z drugiej strony statystyki są nieubłagane, jeśli 100 osób wejdzie nastronę Twojego e-sklepu, to zakupu dokonają maksymalnie 3 osoby, tak to wygląda i są na to dowody. Zastanów się nad czym się skupiasz, jak wydatkujesz zasoby. Czy nie lepiej jest zadbać o skale, a nie detale? Nie musisz mieć codziennie nowych rolek, czy też kolejnego influencera do współpracy.

Aby klient Ci zaufał, musi Cię poznać. Daj mu możliwość kontaktu ze sobą, wzmacniaj tzw. touchpointy – punkty styku na jego ścieżce zakupowej. Im ich więcej, tym lepiej, ale to wcale nie znaczy, że ciągle musisz być oryginalny i mieć codziennie nowy pomysł. Zobacz ile lat tic tak powtarzał, że ma 2 kcal. Milkę poznajemy z daleka po kolorze, wciąż jest to ten sam fiolet. Też możesz zaplanować strategicznie swój content, uwolnić czas i środki na budowanie marki.

 

Obejrzyj naszą rozmowę z Dolores Greń o marketingu marek kosmetycznych w ramach cyklu Beauty Rozmowy Wiadomości Kosmetycznych 

 

Warto wyróżniki pokazywać od innej strony, na innych kanałach, ale cały czas eksponować konkretne nasze wartości. Klient nieraz potrzebuje kilka, a nawet kilkadziesiąt punktów styku z Twoim produktem, aby Cię zauważył i brał pod uwagę. Nie zrażaj się, ten proces wymaga czasu, ale także i zasięgu. Na tym się skup, bądź wyrazisty, spójny i konsekwentny. Taka powtarzalność rodzi rozpoznawalność, a to filar silnej marki.

 

Like czy Kup?

 

Klient, który zobaczy Cię pierwszy raz, raczej nie kliknie od razu „kup teraz”. Nie zrażaj się jednak. Zaplanuj ten proces strategicznie. Ale też nie osiadaj na laurach, jeśli rośnie ci zasięg, czy też liczba polubień. Podejdź świadomie do ścieżki klienta. Poznasz wtedy wiele narzędzi, aby ten proces przyspieszyć, czy wzmocnić. Projektujemy go tak, aby nie działać przypadkowo, celować na oślep, ale prowadzić klienta jak po nitce.  Zaskakiwać, edukować, przekonywać, celować w jego bóle, inspirować i obiecywać. A tym samym przybliżać do zakupu. Nawet, jeśli nie masz wielkiego budżetu.

 

O tym będę opowiadać na najbliższym webinarze pt. „Jak zamieniać followersów w klientów?".

 

Zapraszam!

 

Dowiesz się na nim:

  • Jak powinien działać marketing strategiczny
  • Jak efektywnie projektować działania marketingowe
  • Jak  programować działania, aby nie wiązały się z dużymi nakładami
  • Jak pogłębiać, a nie poszerzać działania marketingowe
  • Jak wytyczać lejek marketingowy skorelowany ze sprzedażą
  • Które punkty lejka są kluczowe na ścieżce klienta i gdzie możesz tracić
  • Jakie dwa wskaźniki marketingowe powinieneś monitorować
  • Jak wyciągać wnioski po nieudanych kampaniach
  • Jak podchodzić do marketingu projektowo, procesowo

 

Spotykamy się 21 listopada o godz. 11.00.  Weź udział i zadawaj pytania!

 

Kup dostęp do webinaru: TUTAJ

 

image

Dolores Greń: Jak zamienić followersów w klientów? WEBINAR w cyklu edukacyjnym Wiadomości Kosmetycznych

wiadomoscikosmetyczne.pl

 

 

 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
08.09.2026 01:08
INGLOT i Hipercosmo pozostają w sporze. Hiszpanie przedstawiają nową wersję, polska firma podtrzymuje stanowisko
INGLOT współpracował z Hipercosmo przez ponad 15 latINGLOT

Trwa spór między INGLOT a firmą Hipercosmo, która przez ponad 15 lat rozwijała polską markę w Hiszpanii, Portugalii i Andorze. Hiszpański dystrybutor nie zaprzecza, że w rozliczeniach istniało saldo, twierdzi jednak, że jego wysokość była sporna i objęta uzgodnionym harmonogramem spłat. INGLOT odpowiada, że zobowiązania nadal nie zostały uregulowane, a ze strony byłego kontrahenta nie pojawiła się propozycja zakładająca rozpoczęcie spłaty.

Obie firmy powołują się na dokumenty i korespondencję, ale przedstawiają całkowicie odmienne wersje wydarzeń. O tym, która z nich odpowiada rzeczywistemu przebiegowi współpracy, mogą ostatecznie zdecydować sądy.

W lipcu w „Wiadomościach Kosmetycznych” opisaliśmy zakończenie wieloletniej współpracy INGLOT z Hipercosmo. W marcu 2026 r. INGLOT wypowiedział dystrybutorowi umowę, a następnie wstrzymał dostawy. Hipercosmo uznało wypowiedzenie za nieskuteczne.

INGLOT wyjaśniał, że jedynym powodem zakończenia współpracy było długotrwałe niewywiązywanie się partnera ze zobowiązań finansowych. Polska firma informowała również, że przez wiele miesięcy proponowała nowe harmonogramy spłat, wydłużała terminy płatności i szukała rozwiązania umożliwiającego kontynuowanie relacji biznesowej.

Polska firma przekazała nam wtedy stanowisko:  “Pragniemy jednoznacznie podkreślić, że decyzja o zakończeniu współpracy nie była wynikiem zmiany strategii biznesowej INGLOT ani próbą wyeliminowania lokalnego partnera. Jej jedyną przyczyną było długotrwałe niewywiązywanie się przez firmę Hipercosmo z zobowiązań finansowych wobec INGLOT”.

Hipercosmo: istniał harmonogram spłat

W nowym oświadczeniu, które otrzymaliśmy w pierwszych dniach września, Hipercosmo nie kwestionuje samego istnienia salda. Firma utrzymuje jednak, że jego wysokość była przedmiotem sporu, a zobowiązania zostały objęte uzgodnionym przez strony harmonogramem spłat.

Hiszpański dystrybutor powołuje się przy tym na sprawozdanie finansowe INGLOT za 2024 r. Według interpretacji Hipercosmo dokument odnotowywał obowiązywanie takiego harmonogramu. Firma twierdzi również, że w momencie poprzedzającym wypowiedzenie umowy saldo mieściło się w uzgodnionych granicach.

Hipercosmo przedstawia też inną niż INGLOT wersję rozmów poprzedzających zakończenie współpracy. Według dystrybutora pomiędzy wezwaniem z 6 lutego a wypowiedzeniem umowy z 9 marca 2026 r. nie doszło do spotkania ani wspólnego uzgodnienia rozliczeń. Firma deklaruje, że odpowiadała na otrzymywane pisma za pośrednictwem swoich pełnomocników i proponowała dalsze rozmowy.

Są to twierdzenia Hipercosmo. Bez analizy pełnej umowy, dokumentacji finansowej i korespondencji stron nie można niezależnie rozstrzygnąć, czy harmonogram był wykonywany prawidłowo ani jaka kwota była wówczas wymagalna.

INGLOT podtrzymuje swoje stanowisko

Poprosiliśmy firmę INGLOT o odniesienie się do nowego komunikatu hiszpańskiego dystrybutora. Firma nie komentuje szczegółowo kolejnych twierdzeń Hipercosmo i podtrzymuje wcześniej przedstawione stanowisko.

-- Stanowisko  tej sprawie zostało już przedstawione w opublikowanym oświadczeniu i pozostaje aktualne. Przez wiele miesięcy podejmowaliśmy próby polubownego rozwiązania sytuacji oraz wypracowania warunków umożliwiających kontynuowanie współpracy. Byliśmy otwarci na rozmowy i proponowaliśmy rozwiązania dotyczące uregulowania istniejących zobowiązań. Ostatecznie kontakt ze strony partnera został zerwany, a zobowiązania wobec INGLOT nie zostały uregulowane, co zmusiło nas do podjęcia dalszych działań - brzmi komunikat prasowy wysłany redakcji WK. 

- INGLOT nadal jest otwarty na każde rozwiązanie, które przewidywać będzie rozpoczęcie spłaty zaległych należności, żadne takie propozycje ze strony naszego byłego kontrahenta niestety się nie pojawiły. Nie będziemy odnosić się publicznie do kolejnych wypowiedzi i interpretacji przedstawianych przez drugą stronę. Na tym etapie naszym priorytetem jest zapewnienie ciągłości obecności marki oraz dostępu do produktów INGLOT dla klientów na rynkach Hiszpanii, Portugalii i Andory - dodaje biuro prasowe polskiej firmy. 

Amazon, Shein i granice wyłączności

W stanowisku Hipercosmo pojawia się również wątek sprzedaży produktów INGLOT za pośrednictwem międzynarodowych platform marketplace.

Hiszpańska firma twierdzi, że produkty marki były dostępne na europejskich stronach Amazona, także z oznaczeniem, że sprzedaje je i wysyła sam Amazon. W styczniu 2026 r., jeszcze przed wystosowaniem wezwania do zapłaty i wypowiedzeniem umowy, większa partia produktów INGLOT miała się również pojawić na platformie Shein i być promowana wśród hiszpańskich klientów.

Hipercosmo podnosi ten argument w kontekście przyznanej mu – jak twierdzi – wyłączności na obsługiwanych rynkach oraz unijnych reguł konkurencji. Nie wskazuje jednak publicznie, kto dostarczył towary poszczególnym platformom. Zaznacza, że ustalenie tego będzie możliwe na podstawie dokumentacji handlowej, której okazania może zażądać sąd.

INGLOT nie odniósł się w przekazanym redakcji komentarzu szczegółowo do zarzutów dotyczących Amazona, Shein ani zakresu wyłączności przysługującej Hipercosmo.

Spór będzie rozstrzygany na drodze prawnej

Obie strony potwierdzają, że sprawa weszła na drogę prawną. Na obecnym etapie nie ma publicznie dostępnego rozstrzygnięcia przesądzającego o skuteczności wypowiedzenia, wysokości wymagalnych należności ani odpowiedzialności którejkolwiek z firm.

Strony odmiennie interpretują zarówno stan wzajemnych rozliczeń, jak i przebieg rozmów poprzedzających zakończenie współpracy. Ostateczna ocena będzie zależała od treści zawartych umów, dokumentów finansowych oraz korespondencji przedstawionej w prowadzonych postępowaniach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
07.09.2026 15:51
Biedronka i Bella inwestują w edukację menstruacyjną. Ponad 175 tys. uczennic z dostępem do produktów miesiączkowych
Karolina Grabowska Kaboompics

Dostęp do środków menstruacyjnych i rzetelnej edukacji na temat dojrzewania staje się kolejnym obszarem aktywności społecznej marek z branży FMCG i higienicznej. Biedronka przedłużyła współpracę z Fundacją Akcja Menstruacja, dzięki której w roku szkolnym 2026/2027 wsparciem objętych zostanie 1000 szkół i ponad 175 tys. uczennic. Równolegle marka Bella rozwija program edukacyjny #OkresNoStres, w którego dwóch dotychczasowych edycjach uczestniczyło ponad 2200 szkół i 67 tys. dziewczynek. Dane pokazują rosnącą skalę zaangażowania biznesu w działania dotyczące dostępu do produktów higienicznych i edukacji menstruacyjnej.

Dla producentów środków higieny osobistej oraz sieci handlowych programy społeczne związane z menstruacją stają się jednym z elementów szerszej strategii odpowiedzialności społecznej. Jednocześnie liczby pokazują, że tego typu inicjatywy mają coraz większy zasięg.

Biedronka poinformowała o kontynuacji współpracy z Fundacją Akcja Menstruacja w ramach programu „Akcja Menstruacja w Twojej Szkole”. W roku szkolnym 2026/2027 dzięki darowiźnie sieci program obejmie 1000 szkół podstawowych i ponadpodstawowych, a dostęp do środków menstruacyjnych uzyska ponad 175 tys. uczennic.

image

Mimo postępu technologicznego i społecznego, menstruacja w Polsce wciąż jest tematem tabu

To wyraźne zwiększenie skali w porównaniu z poprzednim rokiem szkolnym. W edycji 2025/2026, gdy Biedronka była wyłącznym partnerem produktowym programu, wsparcie trafiło do 720 szkół, z których korzystało ponad 134 tys. uczennic. Do placówek przekazano wówczas ponad 1,3 mln produktów menstruacyjnych marki Femina, a dodatkowo 31 szkół otrzymało e-kody umożliwiające zakup produktów w sklepach sieci.

Oznacza to, że w ciągu roku liczba szkół objętych programem wzrośnie o blisko 39 proc., natomiast liczba uczennic objętych wsparciem zwiększy się o ponad 41 tys., czyli o około 31 proc.

Ponad milion produktów i rosnąca skala programu

Inicjatywa odpowiada na problem ograniczonego dostępu do środków menstruacyjnych, ale doświadczenia szkół uczestniczących w programie pokazują, że jej znaczenie wykracza poza samą dystrybucję podpasek i tamponów.

Dla części uczennic możliwość skorzystania z produktu dostępnego w szkolnej toalecie oznacza ograniczenie stresu związanego z nagłym pojawieniem się miesiączki. Szczególne znaczenie ma to w przypadku dziewcząt, które pierwszą menstruację dostają podczas zajęć szkolnych, a także uczennic pochodzących z rodzin znajdujących się w trudniejszej sytuacji materialnej.

image

Warsztaty menstruacyjne Vuokkoset dla dziewczynek i chłopców poprowadzi Gini Gina

Z relacji koordynatorów programu wynika również, że ogólnodostępne środki menstruacyjne mogą zmniejszać skrępowanie związane z koniecznością proszenia nauczycieli, koleżanek lub rodziców o pomoc. W praktyce problem, który wcześniej mógł dezorganizować uczennicy cały dzień w szkole, może zostać rozwiązany natychmiast.

– W Biedronce wierzymy, że odpowiedzialność społeczna zaczyna się od odpowiadania na realne potrzeby ludzi. Program realizowany wspólnie z Fundacją Akcja Menstruacja pokazuje, że czasem proste rozwiązania mogą mieć ogromny wpływ na codzienne życie młodych osób – komentuje Julia Dmytryshyna, menedżerka ds. marketingu w sieci Biedronka.

Pozytywną ocenę programu potwierdzają wyniki ewaluacji poprzedniej edycji. 98,2 proc. szkół uczestniczących w badaniu zadeklarowało chęć dalszego udziału w projekcie, a blisko 80 proc. placówek uznało, że liczba przekazanych środków menstruacyjnych była w pełni wystarczająca.

Edukacja jako drugi filar działań marek

Działania związane z menstruacją coraz częściej obejmują nie tylko dostęp do produktów, ale również komponent edukacyjny. Przykładem jest realizowany przez markę Bella program #OkresNoStres, skierowany do uczennic szkół podstawowych.

W dwóch dotychczasowych edycjach programu uczestniczyło ponad 2200 szkół podstawowych, a w lekcjach dotyczących pierwszej miesiączki wzięło udział już ponad 67 tys. dziewczynek. Według ankiet przeprowadzonych po zakończeniu drugiej edycji 100 proc. badanych nauczycieli uznało, że program jest potrzebny w szkołach i powinien być kontynuowany.

Jednocześnie 97 proc. ankietowanych pedagogów wskazało, że zajęcia zdecydowanie poszerzyły wiedzę dziewczynek na temat praktycznych aspektów pierwszej miesiączki.

image

Reklama kampanii dt. świadomości problemów związanych z miesiączką... bez miesiączki, na wniosek TVP i TVN.

W odpowiedzi na wnioski z poprzednich edycji Bella rozszerza trzecią odsłonę programu o film edukacyjny z udziałem Antoniny Kopyt, psycholożki i edukatorki. Materiał ma uzupełniać scenariusze lekcji, umożliwiając uczennicom dostęp do rzetelnych informacji również poza zajęciami szkolnymi.

Nauczyciele chcą włączyć chłopców

Z badań przeprowadzonych wśród nauczycieli wynika, że jednym z kierunków rozwoju edukacji menstruacyjnej powinno być objęcie nią również chłopców. Taką potrzebę wskazało niemal 75 proc. ankietowanych pedagogów.

Scenariusze programu #OkresNoStres umożliwiają udział chłopców w zajęciach, jeśli nauczyciel uzna to za zasadne. Według organizatorów ma to służyć normalizacji tematu menstruacji i ograniczaniu sytuacji, w których miesiączka staje się powodem żartów lub stygmatyzacji. Nauczyciele zwracali także uwagę na potrzebę dalszego rozwijania wiedzy dotyczącej trzech obszarów: fizjologii menstruacji, jej aspektów psychologicznych oraz praktycznych i technicznych kwestii związanych z korzystaniem ze środków higienicznych.

Program #OkresNoStres koncentruje się przy tym nie tylko na biologii. Z ankiet wynika, że po zajęciach nauczyciele najczęściej obserwowali u dziewczynek zmniejszenie stresu i lęku związanego z pierwszą miesiączką. Kolejnymi efektami były większa otwartość w rozmowach o menstruacji oraz wzrost poczucia komfortu w szkole.

Firmy z branży higienicznej zwiększają społeczne zaangażowanie

Skala inicjatyw realizowanych przez Biedronkę, Fundację Akcja Menstruacja i Bellę pokazuje, że działania edukacyjne i społeczne stają się ważnym elementem aktywności marek obecnych na rynku produktów higieny osobistej. W przypadku Biedronki wzrost z 720 do 1000 szkół oraz z 134 tys. do ponad 175 tys. beneficjentek w ciągu jednego roku pokazuje szybkie zwiększanie zasięgu programu. Z kolei ponad 1,3 mln produktów menstruacyjnych przekazanych w poprzedniej edycji obrazuje skalę logistyczną podobnych projektów.

Dla branży oznacza to przesunięcie akcentu z tradycyjnej komunikacji produktowej w stronę inicjatyw łączących dostęp do produktów z edukacją i działaniami społecznymi. Dane z obu programów wskazują, że szkoła staje się ważnym miejscem nie tylko dystrybucji środków higienicznych, ale również budowania wiedzy i normalizacji tematów związanych ze zdrowiem oraz dojrzewaniem.

Ubóstwo menstruacyjne: nadal niezwalczone

Ubóstwo menstruacyjne wśród młodzieży w Polsce nadal pozostaje realnym problemem, choć jego skala jest trudna do uchwycenia wyłącznie przez pryzmat dochodów gospodarstw domowych. Według danych przywoływanych przez Kulczyk Foundation co piątej uczennicy zdarzyło się opuścić lekcje z powodu braku podpaski, a w badaniach dotyczących dostępu do środków menstruacyjnych 67 proc. Polek deklarowało, że przynajmniej raz podczas miesiączki nie miało w szkole dostępu do podpasek lub tamponów. Problem dotyczy więc nie tylko rodzin znajdujących się w skrajnie trudnej sytuacji ekonomicznej, ale także sytuacji, w których produkty są niedostępne w szkole, miesiączka pojawia się niespodziewanie albo uczennica nie ma możliwości poproszenia kogoś o pomoc.  

image

Politycy zajęli się produktami menstruacyjnymi. Czy będzie obniżka podatku VAT?

Skutki ubóstwa menstruacyjnego wykraczają poza sam brak produktu higienicznego. W podsumowaniu pilotażu programu „Okresowe ABC”, realizowanego w roku szkolnym 2024/2025 z udziałem Ministerstwa Edukacji, wskazano, że co czwarta uczennica nie chodziła na zajęcia z powodu braku podpaski, 76 proc. uczennic starało się ukryć środki menstruacyjne w drodze do toalety, a co piąta była świadkiem lub słyszała o złym potraktowaniu kogoś z powodu miesiączki. Równocześnie badania pokazują problem nieprzygotowania do pierwszej miesiączki – według danych przywoływanych przez Kulczyk Foundation około 35 proc. nastolatek nie jest przygotowanych na jej nadejście. Oznacza to, że wykluczenie menstruacyjne ma jednocześnie wymiar ekonomiczny, edukacyjny i społeczny: może prowadzić do absencji, stresu, ograniczenia aktywności oraz wzmacniać tabu wokół menstruacji.  

W ostatnich latach widać jednak przesunięcie od działań głównie społecznych i charytatywnych w kierunku rozwiązań systemowych. Pilotaż MEN „Doposażenie szkół w środki higieny menstruacyjnej” otrzymał 4,4 mln zł finansowania i objął programem minimum 500 szkół; w praktyce działania Kulczyk Foundation dotarły do 500 placówek i ponad 200 tys. dzieci.   Jednocześnie rośnie społeczne poparcie dla zapewniania produktów w szkołach: 81 proc. badanych osób w Polsce uważa, że środki menstruacyjne powinny być dostępne w szkolnych toaletach na takich samych zasadach jak papier toaletowy. Z perspektywy młodzieży oznacza to stopniową zmianę podejścia: podpaska czy tampon w szkolnej toalecie przestają być postrzegane jako forma dodatkowego wsparcia, a coraz częściej jako element podstawowego wyposażenia placówki.  

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
08. wrzesień 2026 07:07