StoryEditor
Innowacje
07.04.2026 10:53

Makijaż trafia do Roblox. Nowe możliwości dla twórców i brandów

Roblox wprowadza makijaż dla awatarów (fot. Roblox) / Roblox

Roblox uruchamia kategorię Makeup. Nowa funkcja pozwala personalizować awatary i otwiera platformę na twórców oraz marki beauty.

W tym artykule przeczytasz:

  • Nowy wymiar cyfrowej tożsamości
  • Makijaż w wersji cyfrowej
  • Nowe możliwości dla twórców i marek
  • Przestrzeń dla marek beauty w Robloxie
  • Marka e.l.f Cosmetics partnerem Robloxa
  • Technologia stojąca za makijażem w Robloxie
  • Makijaż ważny dla Gen Z
  • Nowe możliwości dla doświadczeń w grach

Nowy wymiar cyfrowej tożsamości

Awatary są przedłużeniem tożsamości użytkowników Roblox. Gracze poświęcają dużo czasu na ich personalizację – wybierają elementy w Marketplace, dostosowują wygląd do nastroju lub klimatu gry. Jak informuje platforma, w pierwszej połowie 2025 roku użytkownicy aktualizowali swoje awatary średnio 274 miliony razy dziennie.

Platforma wprowadza Makeup jako nowy sposób personalizacji awatarów, a także narzędzie dla twórców i marek do budowania relacji z odbiorcami. Na starcie dostępnych jest ponad 100 produktów stworzonych przez społeczność, a kolejne będą dodawane każdego dnia.

Makijaż w wersji cyfrowej

Makijaż w realnym świecie opiera się na wielu etapach i elementach. Jest to estetyczna kombinacja wielu produktów m.in. podkładu, eyelinera, tuszu do rzęs, różu czy kredki do brwi. W Robloxie makijaż działa w sposób modułowy, umożliwiając łączenie tych elementów i tworzenie unikalnego stylu. Kategoria obejmuje podsekcje: Eyes, Face, Lips, Eyelashes i Eyebrows, a także gotowe zestawy obejmujące cały makijaż twarzy.

Choć nazwa kategorii to “makeup”, obejmuje ona także elementy takie jak face paint, blizny, kamuflaż czy bardziej artystyczne formy stylizacji.

Nowe możliwości dla twórców i marek

Nowa forma personalizacji awatarów otwiera szerokie możliwości dla twórców. Z badań Roblox i Ipsos wynika, że 58 proc. użytkowników Gen Z korzystających z Roblox używało makijażu w ciągu ostatnich trzech miesięcy, a aż 84 proc. z nich robi to kilka razy w tygodniu.

Aż 87 proc. badanych deklaruje gotowość do zakupu makijażu w Roblox co miesiąc, a 85 proc. uważa, że personalizacja makijażu awatara zwiększa ich zaangażowanie w gry.

Twórcy będą mogli oferować produkty w limitowanych edycjach i obniżonych cenach, co pozwoli użytkownikom testować różne style, korzystać z sezonowych trendów lub zdobywać unikalne looki do konkretnych wydarzeń, takich jak np. koncerty w grze.

image

Czy gry i Roblox mają wpływ na pielęgnację skóry nastolatków?

Przestrzeń dla marek beauty w Robloxie

Potencjał dla marek jest równie duży. Preferencje z rzeczywistego świata coraz częściej przenikają do świata cyfrowego i odwrotnie. Około 83 proc. użytkowników Gen Z zainteresowanych makijażem chce wykorzystywać produkty ulubionych marek także w wersji cyfrowej.

Jednocześnie 76 proc. użytkowników makijażu i 71 proc. wszystkich badanych użytkowników Gen Z przyznaje, że używanie produktów danej marki w awatarze zwiększa ich skłonność do korzystania z niej w realnym świecie.

Marka e.l.f Cosmetics partnerem Robloxa

W ramach premiery partnerem tytularnym została marka e.l.f. Cosmetics. To właśnie ona współpracowała z twórcami nad stworzeniem looków inspirowanych jej produktami. Użytkownicy mogą testować je wirtualnie w ramach doświadczeń e.l.f. Up i Glow Up.

Roblox Makeup to nasz list miłosny do społeczności, która nie podąża za kulturą – ona ją tworzy – powiedział Patrick O’Keefe, Chief Integrated Marketing Officer w e.l.f. Beauty.

Tożsamość płynnie przenika dziś między światem cyfrowym a fizycznym, a e.l.f. chce być obecny w obu, dając społeczności narzędzia do wyrażania siebie – dodał.

image

Hannah Roberts, e.l.f. Beauty: Kiedy społeczność mówi nam, czego oczekuje – słuchamy, a potem idziemy o krok dalej

Technologia stojąca za makijażem w Robloxie

Nowa funkcjonalność opiera się na technologii, która pozwala twórcom i markom stworzyć jeden produkt, kompatybilny z różnymi typami awatarów.

To szczególnie istotne, biorąc pod uwagę różnorodność postaci w Roblox. System wykorzystuje dane dotyczące rozmieszczenia oczu i ust, aby makijaż wyglądał dobrze na każdego typu twarzy.

Makijaż działa również warstwowo – podobnie jak ubrania. W przeciwieństwie do wielu gier, gdzie można jedynie zmienić poszczególne elementy lub kolory, Roblox umożliwia łączenie i nakładanie wielu warstw w dowolnej kolejności, co przypomina rzeczywiste nakładanie makijażu.

Twórcy mogą także korzystać z technologii PBR (physically based rendering), aby tworzyć bardziej realistyczne efekty, takie jak błyszczące pomadki, rozświetlacze czy metaliczne cienie.

Makijaż ważny dla Gen Z

Dla większości użytkowników Gen Z makijaż jest ważnym elementem wyrażania siebie – 82 proc. badanych uważa go za istotny, a 77 proc. deklaruje, że dzięki niemu czuje się bardziej sobą.

Makijaż pełni także istotną  funkcję społeczną. 52 proc. użytkowników twierdzi, że ułatwia on znalezienie osób o podobnym stylu, a 49 proc. – że pomaga poczuć przynależność do określonej grupy.

Platforma obejmuje szerokie spektrum stylów – od klasycznych awatarów, przez postacie fantasy i anime, po futurystyczne roboty czy niestandardowe formy, tak aby każdy użytkownik mógł znaleźć elementy odpowiednie dla siebie. 

Nowe możliwości dla doświadczeń w grach

Makijaż otwiera nowe scenariusze w grach i doświadczeniach na platformie. Może służyć do tworzenia charakterystycznych stylizacji, ale także pełnić funkcje użytkowe np. oznaczać drużyny, wspierać gameplay w grach sportowych czy pomagać w kamuflażu w grach FPS. Jak podkreślają twórcy gry, dalszy kierunek rozwoju zależy od społeczności.

Źródło: Roblox

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
21.05.2026 11:48
Retail media w polskim handlu: blisko połowa klientów dostrzega reklamy na ekranach
Fakt, że co trzeci klient ignoruje ekrany, a co piąty o nich zapomina, wymaga od branży przejścia na model operacyjny znany z digitalu, czyli oparcia komunikacji na zaawansowanej analityceShutterstock

Z najnowszego raportu UCE Research i MyShopTV wynika, że 47,4% Polaków zauważa cyfrowe reklamy in-store podczas zakupów. W środowisku nasyconym bodźcami to obiecujący wynik dla marek i retailerów. Eksperci wskazują jednak, że sam montaż nośników to za mało – kluczem do pełnej efektywności staje się kontekst, odpowiednie umiejscowienie oraz integracja przekazu z realną ścieżką zakupową klienta.

Badanie przeprowadzone bezpośrednio przed placówkami handlowymi obnaża realną percepcję komunikatów cyfrowych przez konsumentów:

Reakcja konsumentów na ekrany in-storeUdział procentowy

  • Zauważyli reklamy na ekranach podczas zakupów - 47,4%
  • Nie dostrzegli tego typu reklamy w sklepie - 31,3%
  • Nie pamiętają, czy w ogóle je widzieli - 21,3%

Cyfrowa ścieżka klienta na półce sklepowej

Radosław Gołąb, ekspert rynku retail mediów i współautor raportu z MyShopTV, tak komentuje obecny etap rozwoju tego segmentu w Polsce:

„Rynek retail media w Polsce dopiero się skaluje i uczy optymalizacji zarówno po stronie sieci, jak i reklamodawców. Powyższy wynik pokazuje potencjał, ale też przestrzeń do poprawy. To sygnał przede wszystkim dla retailerów, że sam ekran to za mało. Najważniejsze kwestie to jego umiejscowienie, kontekst i integracja z doświadczeniem zakupowym. Kluczowe jest planowanie ustawienia ekranów w kontekście realnej ścieżki klienta, tak aby komunikaty pojawiały się w momentach decyzyjnych, a nie przypadkowych. Kampanie in-store powinny być projektowane pod konkretne miejsce i moment, bo inaczej wygląda komunikacja przy wejściu, a inaczej – przy półce. Do tego dochodzi właściwe wykorzystanie danych oraz powiązanie ekspozycji z efektem sprzedażowym”.

Jak walczyć z filtrowaniem bodźców?

Fakt, że co trzeci klient ignoruje ekrany, a co piąty o nich zapomina, wymaga od branży przejścia na model operacyjny znany z digitalu, czyli oparcia komunikacji na zaawansowanej analityce.

„Właśnie dlatego tak ważne jest korzystanie z danych first party retailera i dostosowywanie komunikatu do profilu koszyka zakupowego czy prime time sprzedaży produktów z danej kategorii. Dopiero wtedy in-store retail media zaczynają działać jak trzeba, czyli skracają dystans między komunikatem a decyzją, zwiększają konwersję przy półce i realnie wpływają na sprzedaż w miejscu, gdzie ona faktycznie zapada. Wyniki pokazują, że fundament działa, czyli ekran generuje kontakt z reklamą. Natomiast efektywność nie będzie wynikać z samej obecności ekranów, tylko z tego, jak dobrze kampanie są dopasowane do zachowań konsumenta i jak precyzyjnie wpisują się w proces zakupowy. In-store retail media zaczynają przypominać media digitalowe, gdzie liczy się nie tylko zasięg, ale jakość dotarcia i moment ekspozycji”.

image

Retail media wkracza do Rossmanna. Co to oznacza dla drogerii i branży beauty?

Ostatni punkt wpływu na konsumenta

Ponieważ polscy konsumenci wykazują dużą elastyczność i często zmieniają zdanie bezpośrednio przed półką chłodniczą czy regałem z kosmetykami, retail media stają się najskuteczniejszym domknięciem całego lejka marketingowego.

„Skoro decyzje zmieniają się nawet w samym sklepie, to placówka handlowa staje się ostatnim, często decydującym punktem wpływu. In-store nie buduje lojalności w klasycznym sensie, ale bardzo skutecznie przechwytuje decyzję w momencie zakupu. Na samą zauważalność reklam w sklepach najbardziej wpływają takie czynniki, jak odpowiednia lokalizacja ekranu, kontekst kategorii i prostota komunikatu. Ekran przy wejściu działa inaczej niż przy półce. Kreacja do przeczytania przegrywa z komunikatem do zobaczenia w sekundę. Nadmiar bodźców oczywiście istnieje, ale problemem rzadziej jest ich liczba, a częściej brak dopasowania. Obecnie rynek w Polsce jest na etapie obecności ekranów in-store w sklepach stacjonarnych, natomiast zmierza ku efektywności działań reklamowych. W najbliższych latach wygrają ci, którzy przestaną traktować placówkę handlową tylko jak miejsce emisji reklamy, a zaczną je postrzegać jako środowisko decyzji zakupowej, w którym warto być ze swoim przekazem. Sklep fizyczny stanie się pełnoprawnym kanałem mediowym, z własną logiką planowania i optymalizacji, opartą na danych first party retailera”.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
21.05.2026 10:21
Uproszczenie AI Act – co zmienia Digital Omnibus i co to oznacza dla beauty
W branży kosmetycznej AI, takie jak wirtualny makijaż, rekomendacje skincare czy chatboty beauty advisor, co do zasady będzie traktowane jako system niskiego lub ograniczonego ryzykaAI

7 maja 2026 r. Parlament Europejski i Rada UE osiągnęły wstępne porozumienie w sprawie pakietu Digital Omnibus on AI, który ma uprościć i przesunąć w czasie część obowiązków wynikających z AI Act, planowanych pierwotnie na 2026 r.

Nowe terminy dla systemów AI wysokiego ryzyka

Porozumienie przewiduje przesunięcie wejścia w życie części obowiązków dla systemów wysokiego ryzyka.

  • Od 2 grudnia 2027 r. przepisy obejmą m.in. systemy wykorzystywane w biometrze, edukacji, zatrudnieniu, migracji i kontroli granic.
  • Od 2 sierpnia 2028 r. regulacje obejmą także AI wbudowane w produkty regulowane, takie jak maszyny, windy czy zabawki.

Oznaczanie treści AI – krótsze terminy

Obowiązkowe oznaczanie treści generowanych przez AI (np. znakami wodnymi) ma zostać przyspieszone i przesunięte na 2 grudnia 2026 r. zamiast wcześniej planowanego 2027 r.

Jednocześnie ogólne obowiązki transparentności, obejmujące chatboty, voiceboty, deepfake’i i treści reklamowe generowane przez AI, mają obowiązywać już od 2 sierpnia 2026 r.

Obecnie dostępny jest już projekt kodeksu dotyczącego oznaczania treści generowanych przez sztuczną inteligencję oraz projekt wytycznych w tym zakresie. Brakuje jednak takiego spójnego powiązania terminów dla systemów wysokiego ryzyka z publikacją norm oraz innych narzędzi wsparcia dla tych systemów.

image

Green is the new black. Greenwashing w branży kosmetycznej [Rocznik WK 2025/26]

AI w beauty a obowiązki prawne

W branży kosmetycznej AI, takie jak wirtualny makijaż, rekomendacje skincare czy chatboty beauty advisor, co do zasady będzie traktowane jako system niskiego lub ograniczonego ryzyka. 

Wyższa kategoria ryzyka może pojawić się dopiero wtedy, gdy AI jest wykorzystywana w bardziej wrażliwych obszarach, takich jak HR albo w zastosowaniach zbliżonych do medycznych, na przykład gdy analizuje skórę w sposób biomedyczny lub wspiera decyzje dotyczące zdrowia.

Mimo to przedsiębiorcy z branży beauty, nawet działając w reżimie niskiego lub ograniczonego ryzyka, pozostają objęci obowiązkami transparentności. W praktyce oznacza to konieczność informowania klienta, że ma kontakt ze sztuczną inteligencją.

Przykładowo marka beauty może wdrożyć na swojej stronie aplikację, która po przesłaniu zdjęcia klientki generuje rekomendacje makijażu lub pielęgnacji przy użyciu modeli dostarczanych np. przez OpenAI czy Midjourney. Jeśli rekomendacje przekazuje chatbot lub voicebot, użytkownik powinien wiedzieć, że rozmawia z AI.

Uproszczenia dla przedsiębiorców

Nowe przepisy mają ułatwić stosowanie AI Act, szczególnie MŚP oraz tzw. small mid-caps, czyli średnie spółki o ograniczonej kapitalizacji. Zmiany obejmują prostsze obowiązki, ograniczenie nakładania się regulacji sektorowych oraz szerszy dostęp do piaskownic regulacyjnych, które pozwolą testować AI w kontrolowanych warunkach.

Silniejszy nadzór nad największymi systemami AI

Nowelizacja wzmacnia rolę unijnego Urzędu ds. AI, który będzie nadzorował w szczególności modele ogólnego przeznaczenia (GPAI), bardzo duże platformy internetowe oraz duże wyszukiwarki.

Co dalej?

Porozumienie wymaga jeszcze formalnego zatwierdzenia przez Parlament Europejski i Radę UE. Oczekuje się, że nastąpi to przed 2 sierpnia 2026 r., tj. przed wejściem w życie dotychczasowych przepisów dotyczących systemów AI wysokiego ryzyka. Po publikacji w Dzienniku Urzędowym UE przepisy wejdą w życie po 3 dniach. Dla przedsiębiorców oznacza to przede wszystkim więcej czasu na przygotowanie się do wdrożeń, audytów i dokumentacji technicznej. 

Komentarz ekspercki

Przedsiębiorcy z branży beauty mają więc więcej czasu na dostosowanie się do pełnych wymogów compliance w ich organizacji, co dotyczy przede wszystkim tych podmiotów, które wykorzystują systemy AI wysokiego ryzyka, na przykład w procesach HR lub w zastosowaniach medycznych, gdzie AI wspiera decyzje dotyczące zatrudnienia albo zdrowia. W e-commerce i marketingu terminy dostosowania się do wymogów AI Act pozostają w dużej mierze bez zmian, przy czym nadal obowiązuje zasada transparentności i odpowiedzialnej komunikacji z klientem.

Natalia Basałaj, radca prawny, Kancelaria Hansberry Tomkiel

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
22. maj 2026 16:16