StoryEditor
Innowacje
31.01.2025 13:08

Rewolucja w walce z plastikiem? Badania Polki dają nadzieję na czystszą planetę

Justyna Jakubska, naukowczyni z Politechniki Śląskiej w Gliwicach i stypendystka programu L’Oréal-UNESCO Dla Kobiet i Nauki, opracowuje materiały z mniejszym wpływem na środowisko dzięki zastosowaniu chitozanu, alginianu sodu i skrobi, które mogą zastąpić tradycyjny plastik. Każdego roku na świecie zużywamy 5 bilionów plastikowych toreb – to aż 160 tys. na sekundę.

Skala tego problemu jest przytłaczająca, a plastikowe zanieczyszczenie stanowi globalne wyzwanie, które dotyka każdego z nas. Badania polskiej naukowczyni dają nadzieję na realne ograniczenie tego zjawiska i przyczynienie się do stworzenia czystszej, bardziej przyjaznej planety dla przyszłych pokoleń.

Przełomowe odkrycie polskiej badaczki

Justyna Jakubska, stypendystka 24. edycji programu L’Oréal-UNESCO Dla Kobiet i Nauki w kategorii magistranckiej, rozpoczęła karierę naukową, odpowiadając na rosnącą potrzebę tworzenia materiałów o mniejszym wpływie na środowisko. Jej zainteresowanie tym obszarem badań zrodziło się z troski o przyszłość planety i przekonania, że "zielone" technologie mogą połączyć innowacyjność z odpowiedzialnością ekologiczną. 

W swojej pracy Justyna Jakubska koncentruje się na poszukiwaniu i charakteryzowaniu nowatorskich, biodegradowalnych materiałów, które mogłyby stanowić realną alternatywę dla syntetycznych polimerów.

Badaczka odkryła, że naturalne polimery, takie jak chitozan, alginian sodu czy skrobia, mają ogromny potencjał. Modyfikacje tych substancji mogą znacząco poprawić właściwości mechaniczne i bakteriobójcze folii. Praca badawcza stypendystki programu L’Oréal-UNESCO Dla Kobiet i Nauki pokazuje, że nawet drobne zmiany w składzie folii mogą w istotny sposób wpłynąć na ich właściwości, co podkreśla wartość precyzyjnych i innowacyjnych badań nad zrównoważonymi rozwiązaniami technologicznymi.

Moim naukowym marzeniem jest opracowanie innowacyjnych, biodegradowalnych materiałów opakowaniowych, które będą powszechnie stosowane na całym świecie jako alternatywa dla tradycyjnych tworzyw sztucznych. Chciałabym, aby moje badania przyczyniły się do zachowania w nienaruszonym stanie środowiska naturalnego i wpłynęły na redukcję odpadów plastikowych

– mówi Justyna Jakubska.

Badaczka podkreśla, że codzienną motywację do pracy czerpie z pasji do chemii oraz z odkrywania nowych rozwiązań, a także z satysfakcji, jaką przynosi pokonywanie naukowych wyzwań. Ceni sobie również czas spędzony w towarzystwie swojego zespołu oraz możliwość poznawania różnych środowisk naukowych i wszechstronnych obszarów badawczych, które dotyczą dzisiejszych globalnych problemów.

Zaangażowanie i wyniki badań naukowczyni pokazują, że działania podejmowane w obszarze ekologii i innowacyjność mogą iść w parze, a marzenie o świecie z minimalną ilością plastikowych odpadów jest coraz bliżej realizacji. Justyna Jakubska uważa, że globalne wdrożenie takich materiałów jest możliwe, jeśli nauka będzie wspierana odpowiednimi regulacjami i świadomością konsumentów.

Czytaj też: Przyjęcie PPWR – co oznacza dla branży kosmetycznej

Plastikowe opakowania – wygoda, która niszczy środowisko

Choć opakowania foliowe kuszą niską ceną i szybkością produkcji, ich prawdziwy koszt ponosi środowisko. Cząstki nanoplastiku, niewidoczne gołym okiem, mogą przedostawać się z plastikowych opakowań do żywności i napojów, stanowiąc potencjalne zagrożenie dla zdrowia. Gdy plastikowe odpady trafiają do środowiska, rozpadają się przez setki, a nawet miliony lat, uwalniając toksyczne związki chemiczne, które zanieczyszczają glebę, wodę i powietrze – a tymczasem góry odpadów rosną, przygniatając nas coraz bardziej. 

Meta-analiza przeprowadzona przez profesorów z Uniwersytetu Południowej Danii wykazała, że spośród trzech nieuniknionych miejsc występowania mikroplastiku (sól, woda, powietrze), to ten zawarty w powietrzu może nieść najwięcej szkód dla zdrowia. Wraz z wdychanym tlenem, drobne cząsteczki mikroplastiku przedostają się do płuc i układu trawiennego. Długoterminowe skutki jego obecności w organizmie nie są jeszcze zbadane, ale stanowią powód do niepokoju.

Popularne „foliówki” to symbol jednorazowego użytku. Średni czas ich wykorzystania wynosi zaledwie 12 minut, podczas gdy ich rozkład w środowisku może trwać od kilkudziesięciu do nawet tysiąca lat. Według raportu UNEP z 2021 roku plastikowe odpady, w tym nanoplastiki, wpływają na zdrowie ludzi i zwierząt, kumulując się w łańcuchu pokarmowym i zanieczyszczając zasoby wody pitnej.

Badania opublikowane w raporcie „Tworzywa sztuczne w obiegu zamkniętym. Analiza sytuacji w Europie” wskazują, że chociaż w Europie odnotowano postęp i 26,9 proc. odpadów tworzyw sztucznych trafia do recyklingu, po raz pierwszy przewyższając składowanie, to problem globalny pozostaje alarmujący.

W 2022 roku wyprodukowano ponad 400 mln ton plastiku, a w ciągu ostatniej dekady powstało go więcej niż przez 50 lat ubiegłego wieku. Szacuje się, że do 2040 r. zużycie tworzyw sztucznych wzrośnie dwukrotnie. Te niewidzialne zagrożenia prowadzą do nieodwracalnych zmian w środowisku i stanowią wyzwanie dla globalnych systemów ochrony zdrowia i przyrody.

Dryfujące plamy śmieci

Jak pokazują badania i raporty, rozwój i wdrażanie ekologicznych alternatyw to konieczność, której nie można już ignorować. Zanieczyszczenie plastikiem to jedno z największych wyzwań ekologicznych XXI wieku. Każdego roku do oceanów trafia około 11 mln ton plastiku.

W wyniku tego zjawiska powstają gigantyczne skupiska odpadów, z których najbardziej znanym jest Wielka Pacyficzna Plama Śmieci (Great Pacific Garbage Patch). To dryfujące na Oceanie Spokojnym wysypisko, znajdujące się między Hawajami a Kalifornią, zajmuje powierzchnię niemal pięć razy większą od Polski i waży ok. 80 tys. ton – a to tylko wierzchołek góry lodowej problemu.

Plastikowe odpady nie ograniczają się do oceanów. Rzeki, takie jak Jangcy w Chinach czy Ganges w Indiach, transportują tysiące ton plastiku rocznie, przyczyniając się do globalnego problemu. Badacze szacują, że łącznie Ganges, Brahmaputra i Meghna dziennie uwalniają do Zatoki Bengalskiej od 1 do 3 mld cząstek mikroplastiku. Zanieczyszczone plaże, martwe strefy w oceanach oraz plastik w przewodach pokarmowych zwierząt to codzienna rzeczywistość w wielu zakątkach świata.

Te przygnębiające dane obrazują, jak pilne jest podjęcie działań w celu ograniczenia produkcji i konsumpcji plastiku. Przełomowe badania oraz inicjatywy, takie jak poszukiwanie alternatywnych, biodegradowalnych materiałów, mają szansę zmienić ten trend, stąd też ważne jest zaangażowanie naukowców w walkę z tym kryzysem, inspirując jednocześnie społeczeństwo do bardziej odpowiedzialnych wyborów konsumenckich. Ekologiczne alternatywy dla plastiku są nie tylko koniecznością, ale i szansą na lepszą przyszłość.

Czytaj też: Nowa dyrektywa UE w sprawie mikrozanieczyszczeń ostatecznie przyjęta. Branża kosmetyczna zaniepokojona.

Celem programu L’Oréal-UNESCO Dla Kobiet i Nauki, prowadzonego w Polsce od 2001 roku, jest promowanie osiągnięć naukowych utalentowanych badaczek, zachęcanie ich do kontynuacji prac zmierzających do rozwoju nauki oraz udzielenie wsparcia finansowego. Partnerami programu są Polski Komitet do spraw UNESCO, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Polska Akademia Nauk oraz UNGC Network Poland. Do 2025 roku w Polsce wyróżniono 129 naukowczyń. 

Polska jest jednym ze 118 krajów, w których co roku przyznawane są stypendia dla utalentowanych naukowczyń. Program Dla Kobiet i Nauki jest częścią globalnej inicjatywy For Women in Science, która powstała dzięki partnerstwu L’Oréal i UNESCOWięcej informacji można znaleźć tutaj

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Manicure
03.06.2026 10:32
Ulta Beauty testuje robotyczny manicure. Startup 10Beauty rośnie
Robot zrobi manicure za 30 dolarów. 10Beauty przyspiesza ekspansję10Beauty

Automatyzacja coraz mocniej wkracza do branży beauty. Amerykański startup 10Beauty, rozwijający robotyczne stanowiska do manicure, pozyskał właśnie 23,5 mln dolarów nowego finansowania. Firma zapowiada dalszy rozwój technologii oraz ekspansję urządzeń do sieci retailowych, hoteli, klubów fitness i salonów beauty.

W tym artykule przeczytasz:

  • Czy robot zastąpi stylistki paznokci?
  • Manicure bez rezerwacji i bez personelu?
  • Automatyzacja beauty nabiera tempa. 10Beauty się rozwija
  • Ulta Beauty wchodzi na Times Square

Łączna wartość finansowania spółki z Bostonu sięga już niemal 70 mln dolarów. Wśród inwestorów znajdują się m.in. fundusz Story Ventures, Victoria Beckham oraz Imaginary Ventures.

Czy robot zastąpi stylistkę paznokci?

10Beauty rozwija urządzenia, które mają wykonywać manicure w sposób całkowicie zautomatyzowany. Pierwsza maszyna marki potrafi usuwać lakier, piłować paznokcie i aplikować nowy manicure w czasie od 25 do 45 minut  – w zależności od wybranego zakresu usługi.

Jesienią ubiegłego roku firma uruchomiła pierwsze stanowisko w sklepie Ulta Beauty w Bostonie. Teraz przygotowuje się do wejścia do Chicago oraz kolejnych lokalizacji w USA.

Według spółki podpisano już umowy dotyczące wdrożenia pierwszych 850 urządzeń. Maszyny mają pojawić się nie tylko w retailu beauty, ale również w domach towarowych, hotelach, siłowniach, salonach fryzjerskich i salonach manicure. Partnerami projektu są m.in. Ulta Beauty oraz Nordstrom.

Cena pojedynczej usługi manicure w Ulta Beauty ma wynosić około 30 dolarów.

image

Viralowe stylizacje z lakierami hybrydowymi bez HEMA - ożyw swój manicure na wiosnę

Manicure bez rezerwacji i bez personelu?

Rosnące zainteresowanie rozwiązaniami typu beauty-tech odpowiada na szerszy trend automatyzacji usług kosmetycznych i self-service beauty. Konsumenci coraz częściej oczekują szybkich, wygodnych i dostępnych "od ręki” usług, które można wykonać przy okazji codziennych zakupów czy wizyty w galerii handlowej.

Twórcy 10Beauty przekonują, że zmiana sposobu świadczenia usługi może całkowicie zmienić doświadczenie konsumenta.

– Wyobraźmy sobie moment, w którym zrobienie manicure będzie tak łatwe jak kupienie kawy. Jeśli manicure będzie dostępny wszędzie tam, gdzie już jesteśmy – skala tego rynku może być ogromna – mówił podczas wydarzenia WWD Beauty Inc The Catalysts współzałożyciel i współCEO firmy Alexander Shashou.

Automatyzacja beauty nabiera tempa. 10Beauty się rozwija

10Beauty działa od 2013 roku i rozwija technologie z pogranicza robotyki, AI oraz usług beauty. Nowe finansowanie ma zostać przeznaczone m.in. na dalszy rozwój technologii, przygotowanie operacyjne oraz wdrożenie urządzeń u pierwszych partnerów.

Rynek coraz uważniej obserwuje segment automatyzacji usług kosmetycznych. Obok inteligentnych urządzeń skincare czy rozwiązań opartych na AI do personalizacji pielęgnacji, robotyczny manicure może stać się kolejnym obszarem, w którym technologia zacznie zmieniać klasyczny model usług beauty.

image

Coty stawia na GenAI. Partnerstwo z Pencil zoptymalizuje marketing marek CoverGirl i Max Factor

Ulta Beauty wchodzi na Times Square

Dodatkowo warto zwrócić uwagę, że partner 10Beauty – Ulta Beauty, sam intensywnie inwestuje dziś w rozwój doświadczeń retailowych i nowych formatów zakupowych. Sieć właśnie zapowiedziała otwarcie flagowego sklepu na nowojorskim Times Square, które planowane jest na koniec 2027 roku.

Nowa lokalizacja ma łączyć retail beauty z technologią, immersyjnymi doświadczeniami zakupowymi oraz rozbudowanymi aktywacjami marek. Jak podkreśla CEO Ulta Beauty Kecia Steelman, sklep ma stać się miejscem łączącym entertainment, convenience i digital storytelling, wykorzystując m.in. wielkoformatowe ekrany reklamowe i interaktywne doświadczenia dla klientów z całego świata.

Równolegle Ulta notuje bardzo dobre wyniki finansowe. W pierwszym kwartale roku obrotowego 2026 sprzedaż sieci wzrosła o 11,1 proc. do 3,2 mld dolarów, a jednym z najmocniejszych segmentów pozostają perfumy, które odpowiadają już za 12 proc. całkowitych przychodów retailer’a.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
27.05.2026 11:23
Kolagen Curaderm wzmacnia barierę skórną. Nowe podejście do pielęgnacji
Zdjęcie poglądoweIlustracja stworzona przy pomocy AI

Naukowcy opracowali bioaktywny peptyd kolagenowy Curaderm, który wspomaga naturalną obronę organizmu od wewnątrz. Składnik ten stymuluje produkcję macierzy zewnątrzkomórkowej, dzięki czemu poprawia elastyczność i integralność tkanek barierowych. Nowe rozwiązanie przyspiesza gojenie ran oraz łagodzi objawy atopowego zapalenia skóry.

Biologiczna naprawa komórkowa

Innowacyjny preparat Curaderm reprezentuje nowoczesne podejście technologiczne do regeneracji tkanki łącznej. Składnik stymuluje fibroblasty oraz keratynocyty, czyli komórki bezpośrednio odpowiedzialne za zabliźnianie uszkodzeń. Dodatkowo mechanizm działania substancji aktywnie wspiera angiogenezę, czyli proces formowania nowych naczyń krwionośnych.

Jak donosi Nutrition Insight, peptyd kolagenowy tworzy optymalne biologiczne środowisko, które efektywnie skraca czas regeneracji. Wypada zauważyć, że uszkodzenie naturalnej bariery ochronnej wywołuje zwykle przewlekły stan zapalny oraz utrudnione gojenie tkanki. Zastosowanie nowej substancji pozwala na regulowanie reakcji obronnych i modulowanie procesów zapalnych.

– Skupiamy się na funkcji bariery skórnej, co ma znaczenie zarówno przy ostrych i przewlekłych ranach, jak i przy poprawie procesu gojenia – wyjaśnia Martin Walter, category manager Healthy Aging and Sports Nutrition, w rozmowie z Nutrition Insight.

Wzmocnienie odporności tkankowej

Curaderm odpowiada bezpośrednio za strukturalną integralność i wytrzymałość mechaniczną głębszych warstw skóry. Regularne dostarczanie tego peptydu sprzyja ograniczeniu przeznaskórkowej utraty wody. Dzięki temu tkanka staje się bardziej odporna na destrukcyjne czynniki zewnętrzne.

Warto wspomnieć, że osłabienie struktury komórkowej stanowi główną przyczynę egzymy oraz atopowego zapalenia skóry. Osoby zmagające się z tą dolegliwością cierpią z powodu nadreaktywności układu odpornościowego. Jak informuje Nutrition Insight, technologia opracowana przez badaczy redukuje czerwone zmiany skórne i widocznie poprawia stabilność naskórka.

image

Pokolenie Z ignoruje filtry SPF. Branża kosmetyczna walczy z mitami o opalaniu

Zastosowanie medyczne kolagenu Curaderm

Nowe rozwiązanie technologiczne wychodzi daleko poza tradycyjny segment kosmetyków upiększających. Curaderm wspomaga bowiem leczenie chorób przewlekłych, podczas gdy wcześniejsza marka Verisol służyła głównie do poprawy urody. Eksperci wskazują przy tym na konieczność stosowania wyższych dawek surowca w celach terapeutycznych.

Curaderm wymaga podawania dawki na poziomie od 5 do 10 gramów w celu wywołania efektu obronnego. Dla porównania, standardowe produkty beauty wykazują skuteczność już przy dawce wynoszącej 2,5 grama. Jak donosi Nutrition Insight, wyższa koncentracja peptydu jest niezbędna do skutecznego stymulowania syntezy kolagenu jamy ustnej.

Regeneracja jamy ustnej i mięśni

Nowy składnik wykazuje właściwości wzmacniające tkankę łączną dziąseł. Dzięki temu preparat poprawia zdolność organizmu do utrzymania zdrowej jamy ustnej podczas profesjonalnego leczenia stomatologicznego.

Warto dodać, że kolagen budzi rosnące zainteresowanie w kontekście regeneracji sportowej i ochrony przed kontuzjami. Połowa urazów u osób aktywnych dotyczy bowiem bezpośrednio uszkodzeń tkanki łącznej. Dostarczanie odpowiednich peptydów chroni więzadła oraz ścięgna, wpływając pozytywnie na funkcjonowanie całego układu mięśniowo-szkieletowego.

– To ogromny temat nie tylko dla sportowców wyczynowych, ale także dla osób chcących ćwiczyć bezpiecznie oraz dla starzejących się sportowców – podkreśla Martin Walter.

Źródło: Nutrition Insight

Zobacz także:

image

Beauty przesuwa się w stronę zdrowia. Kolagen liderem wzrostu

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
04. czerwiec 2026 21:37