StoryEditor
Biznes
19.09.2024 12:25

Pierwsze urodziny Catch a Tiger już za nami — co dalej w planach marki?

552967
/ Agata Grysiak
552961
/ Agata Grysiak
552965
/ Agata Grysiak
552966
/ Agata Grysiak
552967
552961
552965
552966
Gallery

18 września 2023 roku w warszawskim Koneserze odbyło się wyjątkowe wydarzenie z okazji pierwszych urodzin Szkoły Akceptacji i Pielęgnacji. W ramach spotkania, uczestniczki miały okazję zgłębić wiedzę na temat pielęgnacji skóry oraz wziąć udział w interaktywnych warsztatach prowadzonych przez specjalistów.

W wydarzeniu uczestniczyło kilkadziesiąt osób, które spotkały się w przestrzeni CHPTR by Bites, by wspólnie świętować pierwsze urodziny inicjatywy. Kluczowymi punktami programu były warsztaty prowadzone przez Magdalenę Kaczanowicz, technolożkę i chemiczkę kosmetyczną, oraz Patrycję Bujarską, psycholożkę, znaną jako @70_tysiecy_mysli. Ekspertki dzieliły się praktycznymi wskazówkami dotyczącymi pielęgnacji skóry i dbania o swoje zdrowie psychiczne.

Spotkanie było także okazją do poznania marki Catch a Tiger, której ambasadorka – TikTokerka Klaudia Michalak (@kitka) – oraz brand managerka Agnieszka Ratuszniak, przybliżyły uczestniczkom filozofię i wartości marki. Uczestniczki mogły skorzystać z indywidualnych porad, a także wziąć udział w licznych atrakcjach, które uczyniły to wydarzenie wyjątkowym i inspirującym.

Podczas spotkania zaproszone gościnie i goście mieli okazję zrobić sobie zdjęcie Polaroidem, stworzyć własny krem do twarzy, spróbować smakowitych przekąsek oraz porozmawiać z ekspertami o pielęgnacji twarzy. Imprezę uświetnił również wokalny występ jednej z zaproszonych influencerek -

Brand managerka marki, Agnieszka Ratuszniak, zdradziła nam, jakie plany ma Catch a Tiger na najbliższy czas, i co planuje świętować za rok:

Chcemy tworzyć kolejne produkty, a także wchodzić z naszymi kosmetykami stacjonarnie do kolejnych miejsc. Planujemy także działania z pewną influencerką — nie mogę póki co zdradzić z którą, ale w ofercie pojawią się produkty współtworzone z nią i jest to nasza odbiorczyni w sensie grupy docelowej.

Czytaj także: Barwa Cosmetics współpracuje ze znaną tiktokerką

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
22.01.2026 14:28
Clear wchodzi do Formuły 1 jako partner Oracle Red Bull Racing
Red Bull Technology Limited

Marka Clear należąca do koncernu Unilever została pierwszą w historii oficjalną marką pielęgnacji włosów zespołu Oracle Red Bull Racing. Globalne partnerstwo rozpoczyna się wraz z bieżącym sezonem Formula 1 i opiera się na wspólnym pozycjonowaniu obu marek wokół wysokiej wydajności i pracy pod presją.

W ramach współpracy logotyp Clear pojawi się na nowym bolidzie zespołu RB22 oraz na kominiarkach kierowców. Marka będzie widoczna m.in. u czterokrotnego mistrza świata Max Verstappen oraz u nowego zawodnika zespołu, Isack Hadjar. Ekspozycja obejmuje więc zarówno samochód wyścigowy, jak i elementy osobistego wyposażenia sportowców, co zwiększa częstotliwość kontaktu marki z kibicami.

Zintegrowany program komunikacyjny został zaplanowany w skali globalnej i obejmuje działania storytellingowe, treści cyfrowe oraz aktywacje w kanałach sprzedaży detalicznej. Aktywności będą prowadzone równolegle na trzech kluczowych obszarach geograficznych: w Azji, regionie EMEA oraz Ameryce Łacińskiej, co podkreśla międzynarodowy charakter partnerstwa i jego szeroki zasięg dystrybucyjny.

image

Sieć Primark uzupełnia kolekcję odzieży sportowej linią kosmetyków

Według przedstawicieli marki Clear, współpraca ma podkreślać związek między nauką o pielęgnacji skóry głowy a funkcjonowaniem w warunkach ekstremalnego obciążenia. Kontekst Formuły 1, w której o wyniku decydują ułamki sekund i precyzja działania, ma stanowić naturalne środowisko do komunikowania atrybutów produktów, zwłaszcza w segmencie męskich szamponów i pielęgnacji skóry głowy.

Wejście Clear do Formuły 1 wpisuje się w szerszy trend rosnącej liczby partnerstw między branżą beauty a motorsportem. Na współpracę z tym sportem stawiają już m.in. Wella Professional, Elemis, Givenchy, LVMH oraz Charlotte Tilbury. Dla marek kosmetycznych Formuła 1 staje się platformą dotarcia do nowej, globalnej grupy konsumentów, łączącą wysoki zasięg medialny z silnym przekazem dotyczącym technologii, precyzji i wydajności.

Nie jest to odosobniony przykład przenikania się świata sportu i branży kosmetycznej. W ostatnich latach do sektora beauty – jako ambasadorzy, ambasadorki lub współwłaściciele marek – dołączyli m.in. Cameron Brink, związana z marką Urban Decay, Serena Williams, która rozwija własną markę Wyn Beauty, a także Jake Paul, Jared McCain współpracujący z Sally Hansen, oraz Iga Świątek, ambasadorka marki Lancôme.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
22.01.2026 12:17
L’Occitane rozważa IPO w USA. Francuska grupa beauty wybiera banki inwestycyjne
shutterstock

Francuska grupa kosmetyczna L’Occitane Groupe, działająca w segmencie premium skincare, rozważa przeprowadzenie pierwszej oferty publicznej (IPO) w Stanach Zjednoczonych jeszcze w 2026 roku. Jak informują źródła zbliżone do spółki, firma rozpoczęła współpracę z bankami inwestycyjnymi JPMorgan Chase & Co. oraz Morgan Stanley, które mają doradzać przy potencjalnym debiucie giełdowym. Co ewentualne IPO L’Occitane oznaczałoby dla rynku beauty?

L’Occitane została wycofana z giełdy w Hongkongu w 2024 roku przez miliardera Reinolda Geigera, głównego właściciela grupy. Transakcja zakończyła 14-letnią obecność spółki na azjatyckim parkiecie i wyceniła firmę na około 6 mld euro. Obecnie, po restrukturyzacji i dalszym wzroście sprzedaży, rozważany jest powrót na rynek publiczny – tym razem w USA. 

Silna pozycja w Ameryce Północnej i Południowej – kluczowym argumentem

Według najnowszego raportu finansowego, przychody L’Occitane w roku finansowym zakończonym 31 marca 2025 r. wyniosły 2,8 mld euro. Największym rynkiem pozostają obydwie Ameryki, odpowiadające za 46 proc. sprzedaży grupy, co czyni Stany Zjednoczone naturalnym kierunkiem potencjalnego IPO. Region Azji i Pacyfiku generuje blisko 30 proc. przychodów, a pozostała część pochodzi z Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki.

Eksperci branżowi wskazują, że amerykański rynek kapitałowy może zapewnić spółce lepszą wycenę, większą płynność akcji oraz dostęp do inwestorów wyspecjalizowanych w sektorze beauty i dóbr konsumenckich premium.

Portfolio marek i globalna skala

Grupa L’Occitane została założona w 1976 roku przez Oliviera Baussana i początkowo koncentrowała się na produkcji olejków eterycznych z lawendy w regionie Prowansji. Dziś grupa zarządza ośmioma markami kosmetycznymi, w tym L’Occitane en Provence, Elemis, Sol de Janeiro oraz Melvita, i prowadzi ponad 3 tys. punktów sprzedaży w 90 krajach.

image
M.Szulc WK

Silne portfolio marek, rosnące znaczenie segmentu premium skincare oraz ekspansja w Amerykach sprawiają, że ewentualne IPO L’Occitane jest uważnie obserwowane przez rynek kosmetyczny i inwestorów branżowych.

Co dalej z L’Occitane?

Jak podkreślają źródła, rozmowy w sprawie IPO trwają, a harmonogram i szczegóły oferty mogą jeszcze ulec zmianie. Przedstawiciele L’Occitane oraz banków inwestycyjnych odmówili komentarza.

Dla branży beauty potencjalny debiut w USA byłby jednak jednym z najważniejszych wydarzeń kapitałowych w segmencie premium kosmetyków w najbliższych latach.

Co potencjalne IPO L’Occitane oznacza dla rynku beauty?

Debiut giełdowy L’Occitane Groupe w USA byłby sygnałem o strategicznym znaczeniu dla globalnego rynku kosmetyków premium i skincare. Przede wszystkim pokazuje, że sektor beauty – mimo presji kosztowej, spowolnienia konsumpcji w Europie i zmienności rynków – nadal pozostaje atrakcyjny dla inwestorów instytucjonalnych.

Wybór amerykańskiego rynku kapitałowego nie jest przypadkowy. Stany Zjednoczone są obecnie największym rynkiem L’Occitane, generując niemal połowę przychodów grupy. IPO w USA może zapewnić spółce wyższą wycenę, większą płynność oraz lepsze zrozumienie modelu biznesowego opartego na silnych markach DTC, omnichannelu i premiumizacji oferty.

Dla branży beauty IPO L’Occitane może pełnić funkcję benchmarku. Sukces oferty zwiększyłby apetyt inwestorów na kolejne spółki kosmetyczne – szczególnie te z wyraźnym DNA premium, globalną skalą i zdywersyfikowanym portfolio marek. Wzmocniłoby to także trend konsolidacji, zachęcając fundusze private equity i właścicieli marek do rozważania wyjścia na giełdę jako realnej ścieżki wzrostu.

Jednocześnie IPO podniesie poprzeczkę w zakresie transparentności, rentowności i zarządzania markami. Spółki działające w segmencie beauty będą musiały udowadniać nie tylko siłę sprzedaży, ale także odporność na zmiany trendów konsumenckich, zdolność do innowacji i skuteczną ekspansję geograficzną. W dłuższej perspektywie – potencjalny debiut L’Occitane w USA może przyczynić się do dalszej instytucjonalizacji rynku beauty, przesuwając branżę z obszaru „trend-driven” w kierunku stabilnego, dojrzałego sektora dóbr konsumenckich premium.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
22. styczeń 2026 22:07