Już prawie milion wykonanych szczepień przeciwko wirusowi SARS-CoV-2 będą się mogli pod koniec roku zaraportować polscy farmaceuci. Apteki szczepią dopiero od lipca i to nie wszystkie. W skali kraju jest to 1200 punktów, ale efekty pracy aptekarzy są widoczne. Według najnowszych danych obecnie już co szósty punkt szczepień w Polsce to apteka. Farmaceuci obawiają się jednak, że od nowego roku stracą możliwość wykonywania szczepień, choć na styczeń już mają zapisanych pacjentów.
Farmaceuci liczą po cichu na to, że brak przedłużenia umów to efekt natłoku obowiązków u urzędników NFZ. Z opieszałością przy podpisywaniu umów Mariusz Politowicz zetknął się już latem. Jak wynika z NFZ-owskiego Systemu Zarządzania Obiegiem Informacji (SZOI), jego umowa obowiązuje od 30 czerwca, choć NFZ podpisał ją dopiero 24 sierpnia – informuje Rzeczpospolita.
Narodowy Fundusz Zdrowia uspokaja, że umowy będą automatycznie przedłużone z początkiem nowego roku.
Przeczytaj również: Jakie wyzwania stoją przed branżą farmaceutyczną? [WYNIKI BADANIA]


