StoryEditor
Prawo
25.02.2022 00:00

Jak zatrudnić obywatela Ukrainy [INSTRUKCJA GRANT THORNTON]

Firmy handlowe i produkcyjne w Polsce zapowiadają gotowość do zapewnienia miejsc pracy obywatelom Ukrainy. Jednak pracodawca, który zamierza zatrudnić cudzoziemca, zobowiązany jest do podjęcia określonych kroków legalizujących prawo do pracy takiej osoby w Polsce – przypominają eksperci Grant Thornton.

Obywatelom Ukrainy przebywającym w Polsce należy stworzyć bezpieczne warunki do życia i pracy. Kierując się zasadami ludzkiej solidarności, trzeba uniknąć za wszelką cenę sytuacji, w której Ukraińcy przebywający w Polsce zostaną zmuszeni do powrotu do kraju ogarniętego wojną – napisały we wspólnym apelu Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji oraz Polska Izba Handlu.

Równocześnie organizacje zaapelowały o uproszczenie zatrudnienia i legalizacji pobytu dla obywateli Ukrainy. Tymczasem w tej chwili pracodawca, który zamierza zatrudnić cudzoziemca, zobowiązany jest do podjęcia licznych kroków legalizujących prawo do pracy takiej osoby w Polsce. 

Sabina Włodarz-Jarzyna, młodszy menedżer oraz Katarzyna Winnicka i Robert Dyląg, specjaliści ds. kadr i płac Grant Thornton, w specjalnie przygotowanej instrukcji zwracają uwagę, że na pracodawcy spoczywa obowiązek wystąpienia do właściwych podmiotów z dokumentami, które umożliwią legalne zatrudnienie obywatela spoza Unii Europejskiej.

Cudzoziemiec może wykonywać pracę w Polsce na trojakiej podstawie:

  • umowy o pracę, 
  • umowy cywilnoprawnej (w tym zlecenia, agencyjnej bądź o dzieło)
  • pełnienia funkcji w zarządach osób prawnych.

POWIERZENIE PRACY OBYWATELOM UKRAINY - PROCEDURA OŚWIADCZENIOWA  

Jednym z najprostszych sposobów legalizacji zatrudnienia cudzoziemca w Polsce jest tzw. procedura oświadczeniowa. Skorzystanie z niej znacznie przyspiesza podjęcie pracy przez obcokrajowca oraz nie powoduje konieczności przeprowadzania tzw. testu rynku pracy – czyli weryfikacji potrzeb kadrowych pracodawcy, które mogłyby zostać zaspokojone przez lokalny rynek pracy.

W ramach procedury oświadczeniowej pracę w Polsce mogą wykonywać obywatele: Białorusi, Gruzji, Mołdawii, Rosji, Armenii oraz Ukrainy. Okres wykonywania pracy na podstawie oświadczenia o powierzeniu wykonywania pracy cudzoziemcowi został wydłużony do 24 miesięcy. Usunięto zapis o 12 miesięcznym okresie rozliczeniowym, dzięki czemu można powierzyć pracę cudzoziemcowi bez przerwy na podstawie kolejnego oświadczenia.

Pamiętajmy jednak, że na podstawie oświadczenia nie można zatrudniać cudzoziemców do prac sezonowych w takich sektorach gospodarki, jak: rolnictwo, działalność związana z zakwaterowaniem i usługami gastronomicznymi, rybactwo, łowiectwo i leśnictwo.

PROCEDURA OŚWIADCZENIOWA DLA OBYWATELI UKRAINY KROK PO KROKU  

Krok 1

Pracodawca do sporządzenia, a następnie złożenia oświadczenia o powierzeniu pracy obywatelowi Ukrainy, potrzebuje:

  • danych podmiotu powierzającego wykonywanie pracy cudzoziemcowi: (nazwa/imię i nazwisko, NIP, REGON, adres)
  • dane dotyczące cudzoziemca: (imię i nazwisko, data urodzenia, obywatelstwo, dokument podróży – seria i numer, data wydania i data ważności)
  • informacje dotyczące pracy powierzonej cudzoziemcowi: (stanowisko/rodzaj wykonywanej pracy, nazwa i kod zawodu, symbol PKD, miejsce wykonywania pracy, rodzaj umowy stanowiącej podstawę wykonywania pracy, wymiar czasu pracy, wysokość wynagrodzenia brutto, okres wykonywania pracy).

Do wypełnionego oświadczenia należy jeszcze dołączyć zestaw dokumentów, takich jak:

  • ważny dowód osobisty lub inny dokument podróży potwierdzający tożsamość cudzoziemca;
  • kopię wszystkich wypełnionych stron ważnego dokumentu tożsamości lub podróży;
  • dowód wpłaty w wysokości 30 zł za wpis do ewidencji oświadczeń.

Dokładną listę wszystkich załączników określa §7 ust. 3 rozporządzenia o zezwoleniach.

Krok 2

W celu rejestracji oświadczania oraz kompletu zgromadzonych dokumentów, pracodawca (podmiot zatrudniający) powinien udać się osobiście do właściwego urzędu pracy (ze względu na siedzibę lub miejsce stałego pobytu). Jednak z uwagi na okres pandemii wymaganą formą składania oświadczania i pozostałych dokumentów jest forma elektroniczna – zgłoszeń należy dokonywać poprzez rządową stronę www.praca.gov.pl.

Na wspomnianej witrynie pracodawca ma do wyboru dwa oświadczenia: PSZ-OPWP oraz PSZ-OPWPA. Wniosek PSZ-OPWPA dotyczy podmiotów działających jako agencja pracy tymczasowej. Pracodawca powinien wybrać z dostępnej listy urzędów właściwy dla siebie podmiot, następnie wypełnić stosowny druk, podpiąć wcześniej zeskanowane dokumenty i podpisać się kwalifikowanym podpisem elektronicznym bądź profilem zaufanym, a następnie wysłać dokumenty.

Zaewidencjonowane oświadczenie zostanie wówczas wysyłane w formie elektronicznej na adres mailowy wskazany w oświadczeniu. Przy rozpatrywaniu oświadczenia, starosta może uzyskać z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz Krajowej Administracji Skarbowej informacje o przychodach i dochodach podmiotu zatrudniającego, sposobie opodatkowania, ewentualnych zaległościach podatkowych i ubezpieczeniowych. Może również uzyskać informację o niekaralności zatrudniającego od Państwowej Inspekcji Pracy i Straży Granicznej.

Krok 3

Powiatowy Urząd Pracy w termie 7 dni od złożenia oświadczenia o powierzeniu pracy obcokrajowcowi ma obowiązek dokonania wpisu do ewidencji lub poinformowania o odmowie dokonania wpisu. Procedura ta może ulec wydłużeniu do 30 dni, jeżeli nastąpi konieczność przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego.

Aby wspomniany wpis był dokonany, muszą zostać spełnione łącznie trzy warunki:

  • cudzoziemiec jest obywatelem państwa określonego w rozporządzeniu o włączeniach podmiotowych lub o zawodach,
  • cudzoziemiec nie będzie wykonywał pracy sezonowej,
  • wymogiem wpisania oświadczenia do ewidencji oświadczeń jest to aby wysokość wynagrodzenia cudzoziemca nie była niższa od pracowników, którzy wykonują pracę na podobnym stanowisku bądź podobny rodzaj pracy.

Krok 4

W przypadku otrzymania z PUP odmowy wpisu oświadczenia do ewidencji, podmiotowi zatrudniającemu przysługuje prawo odwołania. Odwołanie takie należy złożyć do ministra właściwego ds. pracy, za pośrednictwem starosty – nie później, niż w ciągu 14 dni od daty otrzymania decyzji odmownej.

Pismo dotyczące odwołania nie musi mieć szczególnego uzasadnienia. Wystarczy w nim napisać, że strona odwołująca się od decyzji jest z niej niezadowolona. Wówczas minister ds. pracy ma trzy możliwości:

  • utrzymać w mocy zaskarżoną decyzję,
  • uchylić zaskarżoną decyzję w całości lub w części,
  • umorzyć podstępowanie odwoławcze.

Pracodawca, który uzyska wpis oświadczenia do ewidencji, musi poinformować Powiatowy Urząd Pracy – w terminie 7 dni – o podjęciu przez cudzoziemca zatrudnienia. Jeżeli okaże się, że cudzoziemiec nie stawił się w wyznaczonym dniu u pracodawcy i nie podpisał umowy, podmiot zatrudniający również jest zobowiązany do poinformowania o tym fakcie PUP – w przeciągu 7 dni od daty rozpoczęcia pracy wpisanej w oświadczeniu.

Przekazanie informacji do PUP następuje analogicznie, jak w przypadku rejestracji oświadczenia – przez stronę www.praca.gov.pl na druku PSZ-PPPO.

Krok 5

Jeżeli podczas zatrudnienia dojdzie do zmiany warunków pracy zawartych w oświadczeniu, podmiot zatrudniający powinien wystąpić o nowe oświadczenie. Nie ma takiej konieczności w następujących przypadkach:

  • zmiany siedziby lub miejsca pobytu, nazwy czy formy prawnej podmiotu zatrudniającego;
  • przejścia zakładu pracy, bądź jego części, na innego pracodawcę;
  • zawarcia umowy o pracę zamiast umowy cywilnoprawnej.
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Apteki
06.08.2026 11:57
Po 14 latach zakaz znika. Apteki będą mogły walczyć o klientów reklamą
Rząd zmienia zasady gry dla aptek. Marketing wróci po 14 latach (fot. Shutterstock)Shutterstock

To jedna z najważniejszych zmian dla rynku aptecznego od ponad dekady. Rząd chce dopuścić reklamę aptek i punktów aptecznych, wykonując wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE. Projekt przewiduje jednak liczne ograniczenia dotyczące promocji, treści reklam i wykorzystywania wizerunku.

W tym artykule przeczytasz:

  • To koniec zakazu obowiązującego od 2012 roku

  • Jakie warunki obowiązują?

  • Nie wszystkie promocje będą dozwolone

  • W reklamach nie pojawią się celebryci

  • Ile wyniosą kary?

To koniec zakazu obowiązującego od 2012 roku

Rada Ministrów ma zająć się projektem nowelizacji Prawa farmaceutycznego, którego głównym celem jest uchylenie obowiązującego od 2012 roku całkowitego zakazu reklamy aptek i punktów aptecznych.

Obecnie placówki mogą przekazywać jedynie podstawowe informacje, takie jak adres czy godziny otwarcia. Zdaniem Komisji Europejskiej takie ograniczenia naruszają unijne przepisy dotyczące swobody przedsiębiorczości i świadczenia usług.

Sprawa trafiła do Trybunału Sprawiedliwości UE, który w czerwcu 2025 roku orzekł, że polskie regulacje są niezgodne z prawem Unii. Przygotowana przez Ministerstwo Zdrowia nowelizacja ma dostosować krajowe przepisy do tego wyroku.

image

Aptek ubywa, ale Polacy kupują coraz więcej leków. Sprzedaż przekroczyła 33 mld zł

Jakie warunki obowiązują?

Projekt po raz pierwszy wprowadza definicję reklamy apteki. Ma nią być każde działanie zachęcające do skorzystania z oferty placówki w celu zwiększenia sprzedaży produktów, usług, świadczeń lub realizowanych programów.

Jednocześnie ustawodawca przewiduje liczne ograniczenia. Reklama nie będzie mogła zachęcać do nadmiernego lub nieuzasadnionego kupowania leków i wyrobów medycznych ani sugerować, że zakup jest konieczny niezależnie od rzeczywistych potrzeb zdrowotnych pacjenta.

Informowanie o usługach świadczonych przez farmaceutów ma natomiast pozostawać zgodne z zasadami wykonywania zawodu oraz etyką zawodową.

Nie wszystkie promocje będą dozwolone

Choć tytuł nowelizacji sugeruje otwarcie rynku na działania marketingowe, projekt pozostawia wiele ograniczeń dotyczących promocji.

Apteki nie będą mogły oferować rabatów, nagród ani innych korzyści w zamian za zakup produktów lub skorzystanie z usług. Zakazana będzie również reklama porównawcza oraz przekazy kierowane do dzieci.

Oznacza to, że placówki zyskają możliwość informowania o swojej działalności, jednak nadal nie będą mogły prowadzić agresywnych akcji sprzedażowych zachęcających do zwiększania zakupów.

image

E-recepta w aplikacji Rossmanna. Kosmetyczny gigant wchodzi na rynek aptek

W reklamach nie pojawią się celebryci

Projekt przewiduje także ograniczenia dotyczące osób występujących w materiałach promocyjnych.

Apteki nie będą mogły wykorzystywać wizerunku ani głosu celebrytów, osób posiadających wykształcenie medyczne czy postaci sugerujących takie kwalifikacje. Zakaz obejmie również materiały wygenerowane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.

Wyjątek przewidziano dla farmaceutów, ponieważ – jak wskazują autorzy projektu – ich wykształcenie stanowi odrębną kategorię od wykształcenia medycznego.

Niedozwolone będzie również sugerowanie, że brak skorzystania z oferty konkretnej apteki może pogorszyć stan zdrowia pacjenta lub uniemożliwić jego poprawę.

Ile wyniosą kary?

Nowelizacja przewiduje znacznie wyższe sankcje za naruszenie przepisów. Maksymalna administracyjna kara pieniężna wzrośnie z 50 tys. do 100 tys. złotych.

Jak wynika z danych przedstawionych w uzasadnieniu projektu, od wprowadzenia zakazu reklamy w 2012 roku organy nałożyły 1464 kary o łącznej wartości blisko 11,2 mln złotych. Średnia wysokość jednej sankcji wyniosła około 7,6 tys. zł.

Nowe przepisy mają objąć około 12,5 tys. aptek działających w Polsce i – zgodnie z projektem – wejść w życie po upływie 14 dni od ich ogłoszenia.

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
05.08.2026 11:49
Czy drogerie znów będą otwarte w niedziele? Związkowcy chcą rewolucji
Rossmann, Hebe i dm wrócą do niedziel? Jest nowa propozycja zmianShutterstock

Obowiązujące przepisy dotyczące handlu w niedziele coraz częściej wracają do publicznej debaty. Związkowa Alternatywa uważa, że obecny model nie spełnia swojej roli i proponuje całkowitą zmianę zasad. W praktyce mogłoby to oznaczać możliwość otwierania w niedziele także dużych drogerii, ale pod jednym warunkiem – pracownicy musieliby otrzymywać nawet 2,5 razy wyższe wynagrodzenie niż w dni powszednie.

W tym artykule przeczytasz:

  • Zakaz, który przestał działać?
  • Co oznaczałoby to dla drogerii?
  • Związkowcy proponują wyższe stawki zamiast zakazu
  • Nie tylko handel. Kto jeszcze powinien skorzystać ze zmian?

  • Na razie bez zmian w przepisach

Choć od wprowadzenia ograniczeń w handlu minęło już osiem lat, dyskusja na temat przyszłości niedziel handlowych nie cichnie. Tym razem głos zabrała Związkowa Alternatywa, która ocenia obowiązujące przepisy jako niespójne i wymagające gruntownej zmiany.

Zakaz, który przestał działać?

Zdaniem organizacji obecna ustawa nie realizuje celów, dla których została wprowadzona. Związkowcy zwracają uwagę, że w niedziele niehandlowe nadal działa wiele sklepów korzystających z licznych wyjątków przewidzianych w przepisach.

Według Związkowej Alternatywy zamknięte pozostają przede wszystkim największe sieci handlowe i galerie, natomiast funkcjonują mniejsze placówki, często prowadzone przez właścicieli lub członków ich rodzin.

Organizacja krytykuje również przepisy umożliwiające nieodpłatną pracę członków rodziny właściciela sklepu, które zostały wprowadzone w 2021 roku. W jej ocenie prowadzi to do nierównego traktowania przedsiębiorców i pracowników.

image

Od „Sephora Kids” do smart beauty. Gen Alpha już kupuje. Marki i drogerie muszą mówić „tego produktu nie potrzebujesz”

Co oznaczałoby to dla drogerii?

Choć stanowisko Związkowej Alternatywy odnosi się do całego handlu, dla branży beauty oznaczałoby przede wszystkim możliwość powrotu do niedzielnej działalności dużych sieci drogerii.

Obecnie sklepy takie jak Rossmann, Hebe, dm czy Super-Pharm pozostają zamknięte podczas większości niedziel niehandlowych, podczas gdy część mniejszych punktów sprzedaży funkcjonuje dzięki obowiązującym wyjątkom.

Ewentualna zmiana przepisów mogłaby więc ponownie otworzyć drogę do niedzielnej sprzedaży także dla największych graczy rynku drogeryjnego.

Związkowcy proponują wyższe stawki zamiast zakazu

Zamiast obecnego modelu Związkowa Alternatywa proponuje całkowite odejście od zakazu handlu i zastąpienie go znacznie wyższym wynagrodzeniem za pracę w niedziele.

Według organizacji każda godzina pracy w tym dniu powinna być wynagradzana 2,5 razy wyżej niż w dni powszednie.

Przy obecnej minimalnej stawce godzinowej oznaczałoby to wynagrodzenie na poziomie 78,50 złotych za godzinę, a minimalna płaca za ośmiogodzinną zmianę wyniosłaby 628 złotych.

Zdaniem autorów propozycji tylko te sklepy, które byłyby gotowe zaoferować pracownikom takie warunki, decydowałyby się na otwarcie w niedziele.

image

Niemiecki gigant goni Hebe. Rossmann bezpieczny na szczycie drogeryjnego podium

Nie tylko handel. Kto jeszcze powinien skorzystać ze zmian?

Organizacja podkreśla, że nowe zasady nie powinny dotyczyć wyłącznie sklepów. Według przedstawionej propozycji wyższe wynagrodzenia za pracę w niedziele powinny objąć również pracowników gastronomii, transportu, ochrony zdrowia, energetyki, policji czy pomocy społecznej.

Pracownik wykonujący obowiązki w niedzielę miałby jednocześnie otrzymywać dodatkowy dzień wolny w innym terminie.

Na razie bez zmian w przepisach

Związkowa Alternatywa przypomina, że obecny rząd zapowiadał rewizję przepisów dotyczących handlu w niedziele, jednak do tej pory nie przedstawiono konkretnych propozycji legislacyjnych ani nie rozpoczęto prac nad zmianą ustawy.

Oznacza to, że na razie sieci drogeryjne nadal muszą funkcjonować według obowiązujących zasad. Sama dyskusja pokazuje jednak, że temat niedzielnego handlu nie zniknął z agendy. Dla rynku drogeryjnego ewentualne otwarcie największych sieci w niedziele mogłoby oznaczać jedną z największych zmian organizacyjnych od czasu wejścia w życie ograniczeń w 2018 roku.

 

Źródło: Za.org.pl

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
08. sierpień 2026 15:23