StoryEditor
Producenci
25.02.2022 00:00

Branża kosmetyczna włącza się w pomoc dla obywateli Ukrainy

Zakwaterowanie, praca, zbiórki pieniędzy – to realna pomoc dla obywateli Ukrainy, którzy coraz liczniej napływają do Polski uciekając przed działaniami wojennymi rozpoczętymi przez Federację Rosyjską. W Polsce szybko mobilizują się osoby prywatne i firmy, także te z branży kosmetycznej

Artykuł będzie aktualizowany na bieżąco

Osoby prywatne, ale i firmy mobilizują się, by wesprzeć uchodźców z Ukrainy, którzy masowo napływają do Polski. To głównie kobiety z dziećmi, bowiem ze względu na powszechną mobilizację na Ukrainie, granicy nie mogą już przekraczać mężczyźni, którzy nie ukończyli 60 lat (chyba, że w drugą stronę – wielu Ukraińców wraca z Polski do ojczyzny, by walczyć z wojskami Putina).  

Na stronie polskiego Urzędu do Spraw Cudzoziemców poinformowano, że wszystkie osoby, które uciekają przed konfliktem zbrojnym na Ukrainie, zostaną do Polski wpuszczone. Jeżeli uciekinierzy nie mają zapewnionego miejsca pobytu w Polsce, to polski rząd zapewni im ciepły posiłek oraz podstawową opiekę medyczną, a także tymczasowe zakwaterowanie. Informacje, gdzie szukać pomocy po przekroczeniu granicy: tutaj. Jednak co dalej?

Na to pytanie odpowiadają osoby prywatne i firmy, które mobilizują się by wesprzeć uchodźców z Ukrainy.

Dziś rano Henryk Orfinger, współwłaściciel firmy Dr Irena Eris i przewodniczący jej rady nadzorczej poinformował nas, że w nocy zorganizował taką pomoc dla ukraińskiej rodziny z dziećmi.

Czytaj też: Henryk Orfinger: Może zamiast martwić się o eksport do Rosji powinniśmy zdecydować o jego wstrzymaniu w ramach ogólnych sankcji?

Poinformował nas także, że nad wsparciem ukraińskich uchodźców zastanawia się wraz z innymi przedsiębiorcami w ramach Konfederacji Lewiatan. Na razie w oficjalnym stanowisku organizacji napisano:

„(…) Wzywamy do współpracy politycznej, gospodarczej, finansowej, której efektem będzie wsparcie naszego wschodniego sąsiada. Jednocześnie sami deklarujemy aktywną rolę we włączeniu polskich przedsiębiorców w pomoc dla narodu ukraińskiego, m.in. poprzez zbiórkę pieniędzy, organizację pomocy materialnej oraz zatrudnianie w naszych firmach pracowników napływających z Ukrainy”.

WYCOFYWANE SUBSTANCJE A SKUTKI DLA PRODUCENTÓW I DYSTRYBUTORÓW KOSMETYKÓW - ZAPISZ SIĘ NA WEBINAR 

Ze wstępnych informacji zebranych przez redakcję portalu wiadomościkosmetyczne.pl wynika, że firmy kosmetyczne również szykują wsparcie dla Ukraińców.

– W związku z ciężką sytuacją w Ukrainie, umożliwimy osobom przybywającym z tego kraju maksymalnie skrócony proces rekrutacyjny, a także całkowite pokrycie opłat mieszkaniowych za pierwszy miesiąc po zatrudnieniu – czytamy we wpisie firmy Inglot w mediach społecznościowych. 

Firma informuje, że poszukuje osób do współpracy w działach: graficznym, data science, produkcji kontraktowej, merchandisingu, sprzedaży międzynarodowej B2B, IT, e-commerce, new product development oraz konsultantów w punktach sprzedaży. Na na skrócone CV bez listów motywacyjnych czeka pod odresem Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Nie wszystkie firmy mają już sprecyzowaną formę wsparcia, ale są gotowe do udzielania pomocy.  

– Zarówno wśród naszych pracowników, jak i partnerów biznesowych są mieszkańcy zaatakowanej Ukrainy. Jesteśmy z nimi w stałym kontakcie, monitorując zarówno ich sytuację, jak i sytuację ich najbliższych, którzy przebywają na terenie działań wojennych. Odpowiadamy i reagujemy na zgłaszane przez nich realne potrzeby i problemy. Dodatkowo nasi pracownicy wspierają zweryfikowane zbiórki funduszy, które celowo zasilają konta organizacji pomocowych – poinformowała nas Paulina Iwaszko, PR manager firmy Nesperta.  

Natomiast firma Mokosch na początek postanowiła, że zysk ze sprzedaży produktów w dniach 25-27 lutego przekaże na wsparcie pokrzywdzonych wojną dzieci.

Także firma Eco and More, oprócz symbolicznej zmiany kolorystyki logo na barwy Ukrainy, podjęło decyzję, że od 25 lutego 10 proc. przychodu ze sprzedaży z kanału detalicznego ekodrogeria.pl, a także sprzedaży ekodrogerii w marketplace‘ach przeznacza na pomoc humanitarną dla obywateli Ukrainy. Pieniądze trafią do Polskiej Akcji Humanitarnej. 

– Będziemy też w ramach pomocy przekazywali te z naszych towarów, które będą potrzebne po przybyciu migrantów, a także w miarę możliwości osobiście będziemy się angażowali w pomoc – poinformowała firma w mediach społecznościowych. 

Firma Yope także zapowiedziała, że cały dochód ze sprzedaży w weekend 26-27 lutego w swoich e-sklepach (polskim i zagranicznym) oraz butiku przekaże na zbiórkę Pomoc dla Ukrainy, organizowaną przez Polską Akcję Humanitarną.

Firma Marion, poprzez Centrum Organizacji Pozarządowych w Gdyni przekazała 66 tys. sztuk chusteczek nawilżających na potrzeby osób przybywających z Ukrainy. Natomiast do punktu kurierów UPS/RENK w Osowej pojechały dwie palety takich chusteczek. Wraz z najbliższymi transportami wyjadą one do punktów przy granicy polsko-ukraińskiej. W najbliższych dniach Marion rozdystrybuuje też blisko 2 tys. produktów wśród obywateli Ukrainy (i ich bliskich), którzy współpracują z firmą na co dzień. To jednak nie wszystko.

– Wewnątrz firmy organizujemy spotkania z pracownikami zakładu produkcji będącymi na stanowiskach kierowniczych i brygadzistów. Ich celem jest przekazanie dobrych praktyk w zarządzaniu emocjami oraz informacji o tym, jak zachować się w sytuacjach kryzysowych. To początek naszego wsparcia, które w kolejnych dniach będzie przybierało jeszcze inne formy pomocy. Już teraz przygotowujemy się do zorganizowania zbiórki rzeczy dla potrzebujących z Ukrainy wśród naszych pracowników i ich rodzin – mówi Paweł Kaftański HR Business Partner Marion.

Elfa Pharm w dniach 28.02-07.03  przekaże 20 proc. dochodu ze swojego e-sklepu na Pomoc dla Ukrainy, organizowaną przez Polską Akcję Humanitarną. Dodatkowo swoimi produktami wesprze zbiórki prowadzone w  Krakowie. Firma jest z Ukrainą związana biznesowo - w tamtejszej fabryce produkuje kosmetyki pod kilkoma swoimi markami. Dlatego informuje przy okazji, że niebawem wyczerpią się zapasy produktów Green Pharmacy, Dr. Sante, O‘Herbal, Fresh Juice, Intensive Hair Therapy czy Very Berry.   

Marka Orientana 50 proc. dochodu ze sprzedaży w sklepie internetowym z okresu 1-6 marca przekazuje na konto Polskiej Akcji Humanitarnej. Pracownicy firmy wspierają także indywidualnie różne akcje pomocowe i zbiórki na rzecz pomocy Ukrainie. Organizowane są spontaniczne zbiórki zarówno dla osób dorosłych jak i dzieci, które szczególnie potrzebują teraz uwagi i wsparcia. W ramach cyklu #lovemynature, w którym Orientana promuje różnorodność, ciałopozytywność oraz porusza ważne społecznie kwestie związane z rolami kobiet publikowane są specjalnie opracowane materiały wyrażające solidarność zarówno z narodem Ukrainy jak i pomagające poradzić sobie z emocjami, których wszyscy doświadczamy.

Firma Błysk, która jest właścicielem marki Yumi Aloe przekaże wsparcie dla przyjaciół z Tarnopola, na terenie Ukrainy i Dołącza do zbiórki w Chorzowie, gdzie został zorganizowany konwój humanitarny. W działania zaangażowała się cała firma.

Firma Harper Hygienics prowadzi kampanię mającą na celu zapewnienie pomocy humanitarnej uchodźcom z Ukrainy, dostarczając maski ochronne, środki odkażające, chusteczki dezynfekujące, papier toaletowy i inne produkty.

Pracownicy i zarząd firmy Barwa  zaangażowali się w akcje pomocowe. Firma przekazuje produkty kosmetyczne organizacjom, które dostarczają je najbardziej potrzebującym.

W działania pomocowe włączyła się firma Delia Cosmetics. – W tym czasie pragniemy zapewnić naszym pracownikom – mieszkańcom Ukrainy i ich najbliższym – wsparcie i wytchnienie, których teraz potrzebują najbardziej. Ponadto przekazujemy nasze kosmetyki oraz produkty pierwszej potrzeby do punktów zbiórek na rzecz uchodźców. Reagujemy na bieżąco, odpowiadając na realne potrzeby związane z zaopatrzeniem środków higienicznych i kosmetycznych, by wesprzeć tych, którzy znaleźli się w tak trudnej sytuacji – poinformowała Renata Ciszewska-Kłosińska, dyrektor marketingu w firmie Delia Cosmetics. 

W drugim tygodniu działań wojennych na Ukrainie firmy kosmetyczne nie ustają z pomocą. Dr Irena Eris nawiązała kontakty z ratownikami medycznymi, którym przekaże w sumie ponad 100 tys. sztuk kosmetyków dla uchodźców. Oprócz tego wspiera Polską Akcję Humanitarną oraz  uruchamia pomoc dla ukraińskich pracowników i ich rodzin. Nawiązała też współpracę z fundacją, która zorganizowała ewakuację 50. dzieci z domu dziecka w Kijowie, oferując wsparcie w organizacji bezpiecznego i komfortowego pobytu w Polsce.

Czytaj też: Dr Irena Eris przekaże 100 tys. sztuk kosmetyków dla uchodźców

Orkla Care w odpowiedzi na wydarzenia na Ukrainie zainicjowała kontakty z instytucjami wspierającymi uchodźców i osoby pozostające w kraju ogarniętym wojną, oferując pakiet pomocy humanitarnej o wartości 800 tys. złotych. Znalazły się w nim podstawowe produkty higieniczne.

Czytaj też: Orkla Care przygotowała pakiet pomocy humanitarnej o wartości 800 tys. złotych

W pomoc zaangażowała się też firma Cosmo Group. Przekazała wsparcie finansowe w ramach Polskiej Akcji Humanitarnej. Zatrudnia osoby pochodzenie ukraińskiego, które biorą udział w skróconym procesie rekrutacyjnym. Organizuje darmowe szkolenia zawodowe w języku ukraińskim z zakresu stylizacji paznokci dla osób przybywających z Ukrainy. Przyznała dodatkowych 5 dni urlopu dla pracowników z Ukrainy. Oferuje im też wsparcie psychologiczne i pomoc w transporcie rodzin i przyjaciół z granicy.

Jak już pisaliśmy wcześniej, również właściciele salonów kosmetycznych i fryzjerskich, zrzeszeni w grupie Beauty Razem, rozpoczęli organizację miejsc pracy i mieszkań dla uchodźców z Ukrainy. Na swoim forum zgłaszają, kto może przyjąć do siebie lub zorganizować nocleg dla uchodźców, organizują dla nich transport, zapewniają o zatrudnieniu osób, które mają doświadczenie w branży kosmetycznej lub fryzjerskiej.

Czytaj też: Beauty Razem organizuje miejsca pracy i mieszkania dla uchodźców z Ukrainy

Grupa Beauty Razem uruchomiła także swoją stronę w języku ukraińskim beautyrazem.pl/krasa, by ułatwić osobom poszukującym pracy dotarcie do ogłoszeń.

Wiele inicjatyw wspierających uchodźców ma wymiar międzybranżowy. Jedna z nich to "Kadry solidarne z Ukrainą!" zorganizowana przez Monikę Smulewicz, partnera w firmie audytorsko-doradczej Grant Thornton.

– Pod tym hasłem organizujemy szereg form wsparcia dla pracodawców, którzy chcą pomóc swoim współpracownikom oraz osobom dotkniętym sytuacją na Ukrainie w legalizacji pobytu i pracy w Polsce – wyjaśnia Monika Smulewicz.

Zobacz też: Jak zatrudnić obywatela Ukrainy [INSTRUKCJA GRANT THORNTON]

Zebrany przez nią zespół specjalistów od HR chce dzielić się wiedzą pomocną w procesie sprowadzania rodzin pracowników narodowości ukraińskiej do Polski z obszarów dotkniętych wojną oraz legalizacji ich pobytu i pracy w Polsce.

Monika Smulewicz uruchomiła też adres e-mail (Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.) dla osób, które chcą uzyskać informacje niezbędne do niesienia pomocy w zakresie legalizacji pobytu i pracy osób dotkniętych wojną oraz dla osób, które mogą pomóc swoją wiedzą i doświadczeniem.

– Na chwilę obecną 90 proc. przesłanych tam wiadomości to deklaracje pomocy. Piszące osoby deklarują wsparcie merytoryczne, jak również w zakresie tłumaczeń. Klaruje się właśnie idea wsparcia uchodźców w zakresie publikowania ogłoszeń o pracę na portalach rekrutacyjnych, co wydaje się bardzo trafną pomocą – mówi pomysłodawczyni akcji.  

Na facebooku działa także społeczna strona Pomoc dla Ukrainy, gdzie zbierane są wszelkie oferty pomocy dla obywateli Ukrainy.

Artykuł będzie aktualizowany. Zachęcamy firmy do nadsyłania informacji o organizowanej pomocy i wsparciu na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
28.09.2026 13:37
Armani szykuje się do rozmów z L’Oréal, LVMH i EssilorLuxottica. W grze 15 proc. udziałów
Sklep Armani w centrum Mirdif w Dubaju.Challiyan, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Giorgio Armani pozostawił spadkobiercom instrukcję sprzedaży początkowo 15 proc. udziałów w grupie. Teraz firma przygotowuje się do rozmów z trzema wskazanymi przez projektanta potencjalnymi inwestorami: L’Oréal, LVMH i EssilorLuxottica. W tle są zmiany strategiczne, spadek przychodów oraz próba zwiększenia znaczenia bardziej marżowych kategorii, w tym akcesoriów.

Według Financial Times w najbliższych tygodniach przedstawiciele grupy Armani mają rozpocząć formalne rozmowy z trzema potencjalnymi inwestorami wskazanymi przez Giorgio Armaniego. Chodzi o LVMH, właściciela m.in. licznych marek luksusowych, koncern kosmetyczny L’Oréal oraz grupę EssilorLuxottica, właściciela m.in. marki Ray-Ban. Przedmiotem rozmów ma być sprzedaż mniejszościowego pakietu udziałów.

Decyzja jest następstwem testamentowych wskazań Giorgio Armaniego, który przez dekady utrzymywał ścisłą kontrolę nad założoną przez siebie grupą. Projektant zmarł we wrześniu 2025 r. w wieku 91 lat. Wcześniej, chcąc zachować niezależność firmy, przez lata odrzucał możliwość jej przejęcia przez większy koncern.

15 proc. udziałów do podziału

Zgodnie z planem pozostawionym przez Armaniego spadkobiercy mają sprzedać początkowo 15 proc. udziałów w grupie w ciągu 18 miesięcy od jego śmierci. Jednym z rozważanych scenariuszy jest podział tego pakietu pomiędzy trzy wskazane firmy: LVMH, L’Oréal i EssilorLuxottica. Jak podaje Financial Times, rozmowy na ten temat były dotąd prowadzone nieformalnie.

Żaden z potencjalnych inwestorów nie sygnalizuje jednak, według osób cytowanych przez dziennik, gotowości do przejęcia dużego pakietu udziałów. W przypadku EssilorLuxottica znaczenie ma przede wszystkim istniejąca współpraca biznesowa. Koncern ma umowę licencyjną z Armani na produkcję i dystrybucję okularów obowiązującą do 2038 r.

image

Spadkobiercy Giorgio Armani wystawią na sprzedaż część udziałów modowego giganta

Podobnie wygląda sytuacja L’Oréal. Koncern kosmetyczny posiada umowę licencyjną z Armani obowiązującą aż do 2050 r. Współpraca obejmuje biznes beauty, dlatego dla L’Oréal potencjalna inwestycja w grupę modową mogłaby być przede wszystkim sposobem na zabezpieczenie długoterminowej relacji z jedną z najważniejszych marek luksusowych.

L’Oréal ma doświadczenie w inwestowaniu w marki modowe. Koncern objął m.in. udział w Jacquemus, jednak nie zarządza bezpośrednio jego działalnością operacyjną. W przypadku Armani jego podstawowym biznesowym interesem pozostaje rozwój segmentu kosmetycznego działającego na podstawie licencji.

Armani szuka wzrostu w akcesoriach

Rozmowy z potencjalnymi inwestorami zostały opóźnione przez trwającą wewnątrz grupy reorganizację. Pierwotnie miały rozpocząć się w czerwcu, obecnie ich termin przewidywany jest na koniec września lub początek października.

Firma jednocześnie pracuje nad nową strategią z udziałem Boston Consulting Group. Jej elementem ma być uporządkowanie pozycjonowania poszczególnych marek oraz zwiększenie udziału kategorii o wyższej marży, przede wszystkim akcesoriów.

Grupa Armani obejmuje m.in. Giorgio Armani, Emporio Armani i linię haute couture Armani Privé, a także działalność hotelarską, restauracyjną i wyposażenie wnętrz. Za zmianę kierunku jednej z najważniejszych marek odpowiadać będzie Dario Vitale, który został powołany do kierowania rozwojem Emporio Armani.

Emporio odpowiada za niemal jedną trzecią rocznych przychodów grupy. Przy łącznych przychodach wynoszących w 2025 r. 2,19 mld euro oznacza to skalę około 730 mln euro rocznie, przy założeniu udziału na poziomie jednej trzeciej.

Vitale ma odświeżyć pozycjonowanie Emporio Armani i nadać marce wyraźniejszą tożsamość. Projektant wcześniej pracował przy rozwoju Miu Miu, marki należącej do Prada Group. Jednocześnie ma uczestniczyć w rozwoju segmentu akcesoriów Giorgio Armani.

Przychody spadają, EBITDA rośnie

Zmiany strategiczne zachodzą w okresie osłabienia wydatków konsumentów na dobra luksusowe. Przychody grupy Armani zmniejszyły się w 2025 r. o 2,8 proc., do 2,19 mld euro. Był to drugi kolejny rok spadku. W 2024 r. przychody obniżyły się o 5 proc.

Jednocześnie grupa poprawiła wynik EBITDA. W 2025 r. wyniósł on 153 mln euro, czyli o 3,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Według informacji Financial Times wzrost był efektem m.in. redukcji kosztów oraz lepszych wyników Armani Privé.

image

Polak trafia do centrali L’Oréal. Krzysztof Bożek obejmuje stery marek Armani i Valentino na Europę

Dla potencjalnych inwestorów istotna będzie jednak także wycena grupy. W otoczeniu Armani pojawia się wartość sięgająca około 10 mld euro, podczas gdy potencjalni inwestorzy mają oceniać wartość przedsiębiorstwa na 3–7 mld euro. Tak duża różnica może być jednym z głównych punktów spornych podczas rozmów.

Jeżeli nie uda się znaleźć inwestora zaakceptowanego przez spadkobierców, alternatywą pozostaje debiut giełdowy. Na razie priorytetem jest jednak przygotowanie grupy do funkcjonowania bez jej założyciela.

Zmiany obejmują również radę dyrektorów. Do organów zarządzających dołączyli m.in. Marco Bizzarri, były szef Gucci, oraz Federico Marchetti, założyciel Yoox. Funkcję przewodniczącego objął wieloletni współpracownik Armaniego Leo Dell’Orco.

Dla branży beauty szczególne znaczenie ma potencjalne zaangażowanie L’Oréal. Koncern jest już związany z Armani wieloletnią umową licencyjną, a ewentualne wejście kapitałowe oznaczałoby dodatkowe powiązanie producenta kosmetyków z jedną z największych włoskich grup luksusowych. Jednocześnie skala całej transakcji i przyszła struktura właścicielska Armani pozostają przedmiotem negocjacji.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Ogłoszenia
25.09.2026 16:39
Transfer Anny Lewandowskiej do USA, sprzedaje udziały marki kosmetycznej
Anna Lewandowska Dorota Szulc

Anna Lewandowska może sprzedać udziały w marce kosmetycznej Phlov, którą współtworzy od 2019 roku. Jak podaje fashionbiznes.pl, rozmowy z potencjalnym kupcem trwają, jednak transakcja nie została dotąd oficjalnie potwierdzona. Jeśli transakcja dojdzie do skutku, może wywołać to poruszenie na rynku kosmetycznym.

Phlov pod młotkiem, czy Anna Lewandowska sprzedaje udziały? 

Jak czytamy w fashionbiznes.pl, Anna Lewandowska miała zdecydować się na sprzedaż swoich udziałów w brandzie Phlov. 

Phlov to marka kosmetyczna założona przez Annę Lewandowską i Justynę Żukowską-Bodnar, które poznały się w 2016 roku i połączyły doświadczenie w branży kosmetycznej z pomysłem na naturalne, wegańskie i innowacyjne produkty. Warto dodać, że Phlov miał swój debiut na rynku w roku 2019.

Moodiphy, spółka właścicielska Phlov, odnotowała około 1,67 mln zł zysku netto (około 390 tys. euro) przy przychodach przekraczających 20,9 mln zł (około 4,85 mln euro). Według portalu branżowego rozmowy z potencjalnym kupcem mają już trwać, ale nie wiadomo, do kogo miałyby trafić udziały.

Anna Lewandowska to polska przedsiębiorczyni, trenerka i była zawodniczka karate, a także żona piłkarza Roberta Lewandowskiego. Rozwija biznesy związane m.in. z fitnessem, zdrowym stylem życia i kosmetykami, w tym markę Phlov. 

image

Koniec rytuałów? Jeden kosmetyk chce zastąpić trzy. Skinimalizm i hybrydyzacja zmieniają rynek beauty [RAPORT WK]

Lewandowscy od lat angażują się również we współprace reklamowe. Wspólnie występowali m.in. w kampaniach Huawei, Head & Shoulders i Lidla, a Anna Lewandowska współpracowała także z takimi markami jak Calzedonia, Kinga Pienińska i 4F. Robert Lewandowski w 2026 roku bierze natomiast udział m.in. w kampaniach Hot Wheels i Banku Pekao.

Rozmowy na temat kupna Phlov trwają. Jak przekazuje serwisowi fashionbiznes.pl Anna Lewandowska: “rozmowy toczą się już od jakiegoś czasu, jednak – jak to w biznesie – wymaga to czasu, żeby obie strony były zadowolone”.

Dlaczego Phlov trafił na sprzedaż?

Jak czytamy w niemieckiej gazecie Bild, powodem ma być brak czasu po przeprowadzce rodziny do Chicago. Przedsiębiorczyni chce skoncentrować się na innych projektach, takich jak studio fitness Edan i program treningowy Kick The Barre.

Fashionbiznes.pl podaje, że część biznesów Lewandowskiej nadal działa w Europie, a wśród projektów, na których chce skupić więcej uwagi.

image

Phlov wchodzi w kategorię makijażową

Według doniesień medialnych właśnie zmiana miejsca zamieszkania i związane z nią ograniczenia czasowe są jednym z powodów planowanej sprzedaży udziałów w Phlov.

Na razie nie wiadomo, kto mógłby przejąć udziały Lewandowskiej ani jak zmieniłaby się struktura właścicielska Phlov po ewentualnej transakcji. Sprzedaż udziałów nie została dotąd oficjalnie potwierdzona.

Jak sprzedaż brandu może wpłynąć na rynek kosmetyczny?

Ewentualna sprzedaż Phlov może wpłynąć na dalszy rozwój marki i jej obecność na rynku kosmetycznym. Jeśli brand trafiłby do dużego koncernu kosmetycznego, mógłby zostać włączony do jego portfolio i zyskać dostęp do szerszej sieci dystrybucji. Marka mogłaby wówczas trafić do większej liczby sklepów, a jej oferta mogłaby zostać rozszerzona.

Osobnym kierunkiem rozwoju biznesowego Anny Lewandowskiej pozostają projekty związane z fitnessem i treningiem. Jej rozpoznawalność może ułatwiać rozwój kolejnych lokalizacji siłowni w Barcelonie, a także dalsze komercyjne wykorzystanie autorskich programów treningowych. Jeśli rodzina Lewandowskich na dłużej zwiąże swoją przyszłość ze Stanami Zjednoczonymi, jednym z potencjalnych kierunków ekspansji tych projektów może być również rynek amerykański.

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
28. wrzesień 2026 20:26