StoryEditor
Prawo
27.01.2020 00:00

NRA wróci do tematu ograniczenia pozaaptecznej sprzedaży leków

Naczelna Rada Aptekarska zamierza powrócić do projektu regulacji ograniczających pozaapeczny obrót lekami.

Ograniczenie sprzedaży pozaaptecznej leków to jeden z celów, który postawiła przed sobą wybrana na nową kadencję prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej (NRA).

– Mam nadzieję, że resort zdrowia powróci do tego pomysłu – powiedziała Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, prezes NRA. Zapowiedziała również kampanię edukacyjną na ten temat, po to by pokazywać, że farmacja jest ważna i nie można jej marginalizować.

Ministerstwo Zdrowia już w 2016 roku rozpoczęło prace nad zmianą rozporządzenia w sprawie wykazu produktów leczniczych, które mogą być dopuszczone do obrotu w placówkach obrotu pozaaptecznego oraz punktach aptecznych. W planach było zaostrzenia przepisów i skrócenie listy substancji leczniczych, które pacjenci mogliby nabyć w sklepach, drogeriach i na stacjach benzynowych. Jednak w połowie 2017 roku prace zostały wstrzymane.  

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
29.06.2026 21:54
Beauty Business 2026: AI, prawo i przyszłość branży beauty

Jak chronić kreatywność, markę i komunikację w erze sztucznej inteligencji? To jedno z kluczowych pytań, które otworzyło konferencję Beauty Business 2026, zorganizowaną przez Puls Biznesu.

Pierwszą prelekcję wydarzenia wygłosiła mec. Natalia Basałaj, ekspertka prawa własności intelektualnej i autorka publikacji o nowinkach prawnych dla naszych Wiadomości Kosmetycznych. 

W wystąpieniu „Kreatywność w czasach AI – ochrona marki, designu i komunikacji w branży beauty” nasza prawniczka przedstawiła trzy najważniejsze narzędzia ochrony biznesu w dobie sztucznej inteligencji: prawo autorskie, prawa własności przemysłowej oraz przepisy dotyczące nieuczciwej konkurencji. Zwróciła również uwagę na rosnące znaczenie AI Compliance – zarówno w zakresie transparentności wobec klientów, jak i uporządkowania procesów, a więc i odpowiedzialności, wewnątrz organizacji.

Duży zainteresowaniem cieszył się panel poświęconym odpowiedzialnemu wykorzystywaniu AI w branży beauty, podczas którego eksperci rozmawiali m.in. o wchodzącej w życie 2 sierpnia 2026 r. zasadzie transparentości, a w związku z tym obowiązku oznaczania treści deepfake przez przedsiębiorców m.in. z beauty. Wywiad na ten temat z mec. Basałaj wkrótce będzie dostępny na WK.

Najbardziej emocjonującym punktem konferencji okazała się debata dotycząca odpowiedzialności i podziału kompetencji w wykonywaniu zabiegów z użyciem toksyny botulinowej. Dyskusja o tym, czy botoks powinien być wykonywany wyłącznie przez lekarzy, czy także przez kosmetologów, wywołała żywą wymianę argumentów nie tylko między panelistami, ale również z publicznością. Michał Łenczyński, prezes Fundacji Beauty Razem, postulował przygotowanie projektu ustawy o zawodzie kosmetologa. Stanowisko to nie zyskało jednak pełnej aprobaty pozostałych uczestników panelu. Wielu ekspertów podkreślało wysokie kwalifikacje, wykształcenie i doświadczenie polskich kosmetologów, wskazując jednocześnie, że obecny system wymaga gruntownego uporządkowania oraz jednoznacznych regulacji prawnych określających kompetencje poszczególnych zawodów.

Program konferencji objął także zagadnienia influencer marketingu, zmian regulacyjnych dotyczących rynku kosmetycznego, e-commerce oraz przyszłości polskiej branży beauty. Wydarzenie zgromadziło przedstawicieli producentów, ekspertów, prawników i praktyków rynku, tworząc przestrzeń do dyskusji o najważniejszych wyzwaniach stojących przed sektorem.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
29.06.2026 18:29
AI a „dupes” perfum – ważne orzeczenie dla branży beauty
Czy AI może legalnie polecać tańsze zamienniki luksusowych perfum?e.l.f Beauty

Czy AI może legalnie polecać tańsze zamienniki luksusowych perfum? Według najnowszego orzeczenia Sądu Krajowego w Berlinie II – tak. Sąd odmówił zakazania wyszukiwarce AI generowania informacji o tzw. dupes, wskazując na neutralny i techniczny charakter działalności operatora platformy.

To kluczowe rozstrzygnięcie definiuje granice odpowiedzialności platform AI za naruszenia znaków towarowych oraz czyny nieuczciwej konkurencji, uznając rolę operatora za neutralną i techniczną. Choć rozstrzygnięcie ma charakter tymczasowy i obowiązuje wyłącznie w Niemczech może mieć istotne znaczenie dla przyszłych sporów dotyczących znaków towarowych, sztucznej inteligencji oraz marketingu produktów beauty w Europie.

AI podpowiadała tańsze zamienniki perfum. Przebieg sprawy

Wnioskodawca jest częścią grupy zajmującej się produkcją perfum i kosmetyków różnych marek i dystrybucją ich w ramach selektywnego systemu dystrybucji. W postępowaniu zabezpieczającym Wnioskodawca podniósł roszczenia dotyczące naruszenia praw ochronnych do znaków towarowych i prawa konkurencji z powodu treści generowanych przez sztuczną inteligencję na temat imitacji perfum. Wartość przedmiotu sporu ustalono na 150 000 EUR.

image

Pokolenie Alpha odkrywa kosmetyki dzięki AI. Zakupy nadal robi w drogeriach

Spór dotyczył sytuacji, w której funkcje AI w wyszukiwarce, odpowiadając na zapytania o odpowiedniki konkretnych perfum, prezentowały informacje o tańszych alternatywach (tzw. dupes) oraz odsyłały użytkowników do stron zewnętrznych sprzedawców. Producent perfum argumentował, że operator wyszukiwarki bezprawnie wykorzystuje jego unijne znaki towarowe, promując podróbki lub imitacje zapachów. Wskazywał również, że operator czerpie z tego bezpośrednie korzyści ekonomiczne, ponieważ reklamodawcy oferujący takie produkty są jego klientami.

W zakresie prawa konkurencji wnioskodawca zarzucał, że treści AI mają na celu zachęcenie klientów pierwotnie zainteresowanych znanymi markami do zakupu podróbek, co stanowi niedozwoloną reklamę porównawczą (prezentowanie „dupes” jako tańszych, ale równych alternatyw). Podnosił on, że między stronami istnieje co najmniej pośredni stosunek konkurencji, a funkcje AI zwiększają atrakcyjność wyszukiwarki dla reklamodawców kosztem renomy oryginalnych produktów.

Sąd Krajowy w Berlinie II w postanowieniu z 1 czerwca 2026 r. (52 O 62/26) nie podzielił tej argumentacji i oddalił wniosek producenta kosmetyków o zakazanie operatorowi wyszukiwarki AI generowania informacji o tańszych zamiennikach (tzw. dupes). 

image

Zapach sterowany przez AI? L’Oréal pokazuje przyszłość fragrance

Sąd uznał, że operator wyszukiwarki nie „używa” znaków towarowych, ponieważ generowane przez AI odpowiedzi stanowią jedynie podsumowanie treści pochodzących z zewnętrznych źródeł (z podaniem linku i wyświetleniem ikony linku). Zdaniem Sądu przeciętny użytkownik postrzega takie podsumowania jako nowoczesną formę prezentacji wyników wyszukiwania, a nie własną komunikację handlową operatora. 

Odnosząc się do zarzutu nieuczciwej konkurencji Sąd orzekł, że strony nie są konkurentami, ponieważ oferują zupełnie inne, niesubstytucyjne usługi – wnioskodawca sprzedaje perfumy, a pozwany prowadzi wyszukiwarkę. Sąd podkreślił, że nie istnieje bezpośrednia interakcja między korzyściami operatora a stratą producenta, ponieważ linki w tekstach AI są nieodpłatne, a wzrost sprzedaży u dostawców zamienników jest jedynie „odruchowy” i nie wynika z aktywnego udziału operatora w ich dystrybucji.

Komentarz ekspercki: Natalia Basałaj, radca prawny, Kancelaria Hansberry Tomkiel

Sprawa ma istotne znaczenie dla branży kosmetycznej, zwłaszcza właścicieli marek premium i ich strategii ochrony znaków towarowych. Podkreślam, że orzeczenie Sądu ma charakter tymczasowy i zostało wydane w ramach postępowania zabezpieczającego. Oznacza to, że Sąd oddalił jedynie wniosek o udzielenie ochrony na czas trwania sporu, a merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy w procesie głównym jeszcze nie zapadło.

Niemieckie orzeczenie wskazuje, że samo wykorzystanie AI do podsumowanie informacji nie przesądza jeszcze o odpowiedzialności za naruszenie znaków towarowych czy też za czyn nieuczciwej konkurencji. Sąd uznał, że ewentualny wzrost sprzedaży zamienników jest jedynie „odruchowym” skutkiem działania algorytmu, a nie celową praktyką handlową operatora, co dodatkowo chroni platformy przed zarzutami o naruszanie zasad uczciwej konkurencji. W praktyce oznacza to, że producenci kosmetyków mogą być zmuszeni kierować roszczenia przede wszystkim przeciwko podmiotom oferującym „dupes”, a nie przeciwko operatorom wyszukiwarek.

Moim zdaniem sprawa pozostawia otwarte pytanie o granice odpowiedzialności platform wykorzystujących generatywną sztuczną inteligencję. Im większy wpływ operator wywiera na dobór źródeł, sposób prezentacji odpowiedzi czy integrację funkcji zakupowych, tym trudniej będzie uznać go za wyłącznie neutralnego pośrednika technicznego. To właśnie stopień kontroli nad treścią i rekomendacjami może w przyszłości stać się jednym z kluczowych kryteriów oceny odpowiedzialności platform AI.

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
29. czerwiec 2026 22:19