StoryEditor
Prawo
17.06.2026 12:10

Sukces branży kosmetycznej. Osiągnięto wstępne porozumienie dotyczące pakietu legislacyjnego Omnibus VI

Osiągnięto wstępne porozumienie dotyczące pakietu legislacyjnego Omnibus VI / Shutterstock

Porozumienie pomiędzy Parlamentem Europejskim, Radą UE i Komisją Europejską dotyczące Omnibus VI o przełomowy moment w pracach nad najważniejszą dla sektora kosmetycznego regulacją. Branża po raz pierwszy może ocenić kierunek i kształt przyszłych przepisów, które będą miały istotny wpływ na dostępność surowców, innowacyjność oraz konkurencyjność przemysłu kosmetycznego.

W tym artykule przeczytasz:

  • Czym jest Pakiet Omnibus VI?
  • Omnibus VI - kluczowe ustalenia dla branży kosmetycznej
  • Omnibus VI a nowe zasady etykietowania i przepisy CLP
  • Harmonogram wejścia w życie Omnibus VI
  • Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego na straży

Czym jest Pakiet Omnibus VI?

Pakiet Omnibus VI bezpośrednio modyfikuje m.in. unijne rozporządzenie kosmetyczne (WE) nr 1223/2009 oraz rozporządzenie CLP (WE) nr 1272/2008. Głównym celem reformy jest uproszczenie, ujednolicenie i cyfryzacja przepisów dotyczących chemikaliów w Unii Europejskiej.  

Polskie i europejskie organizacje sektorowe (m.in. Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego oraz Polskie Stowarzyszenie Przemysłu Kosmetycznego i Detergentowego), które aktywnie uczestniczyły w procesie legislacyjnym, oceniają wypracowany kompromis jako wymagający, ale przewidywalny. 

Choć przed aktem prawnym pozostają jeszcze formalne etapy procedury legislacyjnej, w tym przyjęcie przez Radę i Parlament Europejski, polityczne negocjacje zostały zakończone. 

To najważniejsza zmiana dla europejskiej branży kosmetycznej od czasu przyjęcia rozporządzenia kosmetycznego w 2009 roku. Szczególnie istotne jest uznanie znaczenia rzeczywistej dostępności alternatyw oraz wprowadzenie bardziej racjonalnych okresów przejściowych, które pozwolą firmom bezpiecznie dostosować produkty i procesy do nowych wymagań, to działania na rzecz przywracania konkurencyjności biznesu w Europie – mówi Justyna Żerańska, dyrektor generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego. 

image

WH: Dlaczego Rossmann powiedział „nie” systemowi kaucyjnemu?

Omnibus VI - kluczowe ustalenia dla branży kosmetycznej

Kompromis reguluje procedury zarządzania składnikami kosmetycznymi, ze szczególnym uwzględnieniem substancji stwarzających zagrożenie. Główne ustalenia to: 

  • Szybsze wycofywanie substancji CMR (rakotwórczych, mutagennych lub działających szkodliwie na rozrodczość):

Jeśli dana substancja zostanie zaklasyfikowana jako CMR i przemysł nie podejmie decyzji o jej obronie (brak wniosku o odstępstwo), producenci będą mieli 6 miesięcy na zaprzestanie wprowadzania produktów z tym składnikiem do obrotu (placing on the market) oraz 12 miesięcy na całkowite wycofanie ich z półek sklepowych (making available). To terminy znacznie krótsze niż pierwotna, bardziej liberalna propozycja Komisji (która zakładała odpowiednio 12 i 24 miesiące).

W przypadku, gdy branża złoży wniosek o derogację (ma na to 12 miesięcy od nowej klasyfikacji substancji), ale zostanie on odrzucony ze względów bezpieczeństwa, produkt musi zniknąć z obrotu w ciągu 3 miesięcy, a z rynku w ciągu 9 miesięcy.

Jeśli wniosek o derogację zostanie odrzucony wyłącznie z powodu dostępności bezpieczniejszych alternatyw, okresy te zostaną wydłużone do 24 miesięcy (wprowadzanie do obrotu) i 36 miesięcy (dostępność na rynku).

  • Odrzucenie wyjątków dla dróg oddechowych i pokarmowych: Współustawodawcy nie zgodzili się na propozycję Komisji, aby łagodzić restrykcje dla substancji CMR w sytuacji, gdy ekspozycja konsumenta ogranicza się wyłącznie do dróg oddechowych lub przewodu pokarmowego.
  • Powrót do zgłaszania nanomateriałów: Przywrócono obowiązek wcześniejszego notyfikowania KE o zamiarze wprowadzenia na rynek produktów kosmetycznych zawierających nanomateriały.
  • Wsparcie dla innowacji (poszukiwanie alternatyw): Komisja Europejska w ciągu roku od wejścia w życie przepisów przygotuje specjalne wytyczne dotyczące analizy i wdrażania bezpiecznych zamienników.

Omnibus VI a nowe zasady etykietowania i przepisy CLP

Pakiet Omnibus VI kładzie duży nacisk na czytelność informacji dla konsumenta przy jednoczesnym otwarciu drzwi dla cyfryzacji. 

Chodzi o minimalny rozmiar czcionki (Zasada legibility). Tekst na etykietach produktów przeznaczonych dla konsumentów musi zachować wysokość czcionki (tzw. x-height) wynoszącą minimum 1,2 mm. W przypadku mniejszych opakowań (o pojemności do 125 ml), minimalna wysokość została określona na poziomie 0,9 mm

Dla produktów w bardzo małych opakowaniach (o pojemności 10 ml lub mniejszej), część obowiązkowych informacji konsumenckich będzie mogła być przeniesiona na etykietę cyfrową (np. kod QR). Piktogramy ostrzegawcze i kluczowe hasła ostrzegawcze muszą jednak pozostać fizycznie na opakowaniu.

Wprowadzono jednoznaczny, 15-miesięczny termin na zmianę etykiet przez dostawców w sytuacji, gdy nowa ocena naukowa skutkuje zaostrzeniem klasyfikacji danej substancji (zastąpi to dotychczasowe, nieostre sformułowanie „bez zbędnej zwłoki”).

image

AI to nowa elektryczność. Branża kosmetyczna u progu głębokiej redefinicji

Harmonogram wejścia w życie Omnibus VI

Aby zapobiec chaosowi na rynku i dać przedsiębiorcom realny czas na dostosowanie linii produkcyjnych, receptur oraz projektów graficznych opakowań, współustawodawcy zdecydowali o zsynchronizowaniu terminów.

Wszystkie trzy obszary objęte pakietem Omnibus VI (kosmetyki, chemia/CLP oraz nawozy) zaczną obowiązkowo stosować nowe przepisy od 1 stycznia 2030 roku.

Porozumienie przewiduje wprowadzenie zróżnicowanych okresów przejściowych, uzależnionych od sytuacji regulacyjnej danej substancji. Najważniejsze, że w centrum legislacji pozostaje nauka i przy pozytywnej ocenie komitetu naukowego SCCS i udowodnionym 24 miesiące na wprowadzenie do obrotu i 36 miesięcy na udostępnianie produktów. 

Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego na straży

Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego zapowiedział, że będzie szczegółowo analizował ostateczne brzmienie uzgodnionego tekstu po jego opublikowaniu. 

Osiągnięte dziś w nocy porozumienie jest efektem wielomiesięcznej współpracy branży kosmetycznej w całej Europie, organizacji sektorowych oraz przedstawicieli państw członkowskich. To także efekt niezwykłego zaangażowania całej polskiej delegacji w Parlamencie Europejskim. W procesie wyróżnili się poseł sprawozdawca z komisji IMCO, Piotr Müller i posłanka Elżbieta Łukacijewska, liderująca delegacji EPP, wspierani przez nieprzeciętne zespoły doradców, którym bardzo dziękujemy za intensywną i owocną pracę.

To nie koniec drogi – będziemy aktywnie uczestniczyć również w kolejnych etapach procesu i pracach nad wdrażaniem nowych przepisów – dodaje Żerańska, dyrektor generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
07.09.2026 11:27
Wycofują perfumy Tesori d‘Oriente. Zawierają niezadeklarowany składnik
Produkt zawiera niezadeklarowany na etykiecie alkohol benzylowy (fot. tesoridoriente.pl)tesoridoriente.pl

Produkt kosmetyczny Tesori d‘Oriente został wycofany z rynku w związku z niezgodnością z unijnymi przepisami. Perfumy zawierają alkohol benzylowy, którego nie wskazano na etykiecie. Substancja może powodować reakcje alergiczne lub uczulenie skóry.

Jakiego produktu dotyczy alert?

Alert dotyczy perfum Tesori d‘Oriente, Fior di Loto – Lotus Flower, Profumo Aromatico o pojemności 100 ml. Produkt marki z Włoch i został oznaczony numerem partii 21393A07C. W zgłoszeniu jako sprzedawca internetowy wskazany został Beauty Corner.

image

UE zaostrza przepisy dotyczące etykiet kosmetyków. Branża ma czas tylko do końca lipca

image
Wycofują perfumy Tesori d‘Oriente (fot. tesoridoriente.pl)
tesoridoriente.pl

Dlaczego perfumy zostały wycofane?

Powodem wycofania jest ryzyko chemiczne. Produkt zawiera alkohol benzylowy, którego nie wskazano na etykiecie. Oznacza to, że konsumenci nie są informowani o obecności tego składnika. Jak wynika z alertu, składnik może prowadzić do wystąpienia reakcji alergicznych lub uczulenia skóry.

Produkt nie spełnia tym samym wymagań określonych w unijnym rozporządzeniu dotyczącym produktów kosmetycznych. W związku z tym nakazano wycofanie perfum z rynku. Decyzja w tej sprawie obowiązuje od 26 czerwca 2026 r.

Kto zgłosił perfumy?

Zgłoszenie zostało przekazane przez Grecję za pośrednictwem unijnego systemu Safety Gate. Alert dotyczący produktu ma numer SR/02417/26 i został opublikowany 3 września 2026 r.

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
04.09.2026 10:49
Sejm odracza walkę z greenwashingiem. Dla branży kosmetycznej stawką są miliony opakowań
Shutterstock

Sejmowe komisje przyjęły projekt przepisów wdrażających unijną dyrektywę EmpCo, która ma zaostrzyć zasady stosowania deklaracji środowiskowych. Po burzliwej dyskusji posłowie poparli jednak poprawkę przesuwającą stosowanie nowych regulacji o rok – z 27 września 2026 r. na 27 września 2027 r. Dla branży kosmetycznej, intensywnie wykorzystującej komunikację opartą na „naturalności”, zrównoważonym rozwoju i neutralności klimatycznej, oznacza to więcej czasu na dostosowanie opakowań i marketingu, ale nie zwalnia z obowiązujących już dziś zasad zakazujących wprowadzania konsumentów w błąd.

Projekt ustawy wdrażającej dyrektywę 2024/825, określaną jako EmpCo, ma przede wszystkim ograniczyć zjawisko greenwashingu. Chodzi o sytuacje, w których produkt lub marka są przedstawiane jako bardziej przyjazne środowisku, niż wynika to z dostępnych i możliwych do zweryfikowania dowodów.

Nowe przepisy mają istotne znaczenie dla producentów kosmetyków, ponieważ deklaracje środowiskowe od lat stanowią jeden z ważnych elementów komunikacji marketingowej sektora beauty. Na etykietach i opakowaniach pojawiają się określenia takie jak „eko”, „ekologiczny”, „zrównoważony”, „przyjazny dla planety” czy „neutralny klimatycznie”. Po wdrożeniu nowych zasad stosowanie ogólnych twierdzeń tego rodzaju będzie znacznie bardziej ograniczone.

Certyfikat zamiast ogólnego hasła

Zgodnie z założeniami regulacji deklaracje środowiskowe będą musiały być odpowiednio uzasadnione. Przedsiębiorcy nie będą mogli posługiwać się ogólnymi hasłami sugerującymi pozytywny wpływ produktu na środowisko, jeśli nie będą w stanie poprzeć ich wiarygodnymi dowodami lub uznanym systemem certyfikacji.

Podczas prac połączonych komisji Gospodarki i Rozwoju oraz Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa pojawiły się jednak pytania o praktyczne stosowanie nowych przepisów. Biuro Legislacyjne Sejmu zwracało uwagę na brak szczegółowych kryteriów pozwalających określić, jakie systemy certyfikacji powinny być uznawane przez przedsiębiorców.

Daniel Mańkowski, wiceprezes UOKiK, wskazywał, że sama dyrektywa nie zawiera zamkniętego katalogu takich systemów, a Komisja Europejska przyjęła otwarty charakter definicji.

Dla branży kosmetycznej problem ma wymiar szczególnie praktyczny. Rynek wykorzystuje bowiem wiele różnych oznaczeń i certyfikatów odnoszących się do składników, pochodzenia surowców, opakowań, śladu węglowego czy wpływu produkcji na środowisko. Firmy będą musiały więc nie tylko zweryfikować same deklaracje marketingowe, ale również przeanalizować, czy stojące za nimi dowody i certyfikaty spełniają wymagania nowych regulacji.

Kosmetyki i opakowania pod presją zmian

Choć podczas sejmowej debaty najwięcej emocji wywołała kwestia żywności i unijnego „zielonego listka”, problem opakowań jest równie istotny dla sektora kosmetycznego. To właśnie packaging jest jednym z kluczowych obszarów, w których marki beauty budują obecnie swoją narrację środowiskową.

Komunikaty dotyczące plastiku z recyklingu, możliwości ponownego napełniania opakowania, ograniczenia zużycia materiałów czy zmniejszenia śladu środowiskowego stają się standardowym elementem strategii marketingowych. Jednocześnie przedsiębiorcy muszą przygotowywać się również do innych regulacji unijnych, w tym PPWR, czyli rozporządzenia dotyczącego opakowań i odpadów opakowaniowych.

image

Green is the new black. Greenwashing w branży kosmetycznej [Rocznik WK 2025/26]

W efekcie producenci kosmetyków stoją przed koniecznością równoległego dostosowania receptur komunikacyjnych, etykiet, opakowań oraz wewnętrznych procedur compliance. Problem dotyczy nie tylko nowych produktów. Szczególne kontrowersje wzbudziła kwestia towarów, które zostały już wyprodukowane i znajdują się w magazynach, dystrybucji lub na półkach sklepowych.

Biznes apelował o okres przejściowy

Przedstawiciele przedsiębiorców argumentowali podczas prac komisji, że brak odpowiedniego okresu przejściowego może prowadzić do konieczności wycofywania i niszczenia produktów, których jedynym problemem byłoby oznakowanie niezgodne z nowymi wymaganiami.

Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności, przekonywał, że regulacje nie powinny prowadzić do marnowania pełnowartościowych produktów. Pracodawcy RP postulowali wprowadzenie dwuletniego okresu przejściowego, natomiast przedstawicielka resortu rolnictwa wskazywała, że właściwym rozwiązaniem mógłby być okres roczny.

Ostatecznie połączone komisje przyjęły projekt stosunkiem głosów 22 za, 11 przeciw i przy 2 głosach wstrzymujących się. Jednocześnie zaakceptowano poprawkę przewidującą przesunięcie stosowania przepisów wdrażających EmpCo z 27 września 2026 r. na 27 września 2027 r.

Dla producentów kosmetyków dodatkowe 12 miesięcy może mieć znaczenie biznesowe. Zmiana etykiety czy opakowania nie jest bowiem jedynie korektą projektu graficznego. Oznacza często konieczność przeprowadzenia audytu komunikacji, zmianę materiałów, zamówienie nowych komponentów, wykorzystanie istniejących zapasów oraz aktualizację opisów produktów w e-commerce i materiałach marketingowych.

Czy roczne odroczenie jest zgodne z prawem UE?

Przesunięcie terminu budzi jednak poważne wątpliwości prawne. Dyrektywa EmpCo przewidywała, że państwa członkowskie powinny przyjąć przepisy niezbędne do jej wykonania do 27 marca 2026 r., natomiast ich stosowanie miało rozpocząć się 27 września 2026 r. Polska nie dotrzymała pierwszego z tych terminów – rządowy projekt ustawy wpłynął do Sejmu dopiero 10 lipca 2026 r.

image

Czy w twojej "zielonej" firmie klienci myją ręce plastikiem?

Wobec Polski zostało już wszczęte postępowanie naruszeniowe związane z brakiem terminowej transpozycji. Eksperci wskazują, że państwo może mieć przestrzeń do wprowadzania precyzyjnych przepisów przejściowych dotyczących konkretnych zapasów lub produktów już wprowadzonych do obrotu, jednak generalne przesunięcie stosowania całej ustawy o rok może być trudniejsze do pogodzenia z harmonogramem określonym w unijnej dyrektywie.

Sam UOKiK podkreślał w odpowiedzi przekazanej posłom, do której dotarła Rzeczpospolita, że już obecnie każde twierdzenie środowiskowe powinno być prawdziwe, weryfikowalne i nie może wprowadzać konsumenta w błąd. Projektowane regulacje mają przede wszystkim doprecyzować istniejące zasady i rozszerzyć katalog praktyk zakazanych.

Branża beauty zyskuje czas, ale nie „wakacje” od compliance

Dla sektora kosmetycznego najważniejszy wniosek jest więc taki, że ewentualne przesunięcie stosowania przepisów do września 2027 r. nie powinno oznaczać wstrzymania przygotowań. Producenci i marki nadal muszą analizować, czy komunikaty dotyczące ekologiczności, neutralności klimatycznej, zrównoważonego rozwoju czy wpływu opakowań na środowisko są możliwe do udowodnienia.

Dodatkowy rok może natomiast zostać wykorzystany na audyt opakowań i deklaracji marketingowych, uporządkowanie dokumentacji oraz stopniowe wycofywanie komunikatów, które w przyszłości mogą zostać uznane za zbyt ogólne. Przy milionach jednostek kosmetyków wprowadzanych każdego roku na rynek koszt nieprzygotowania się do zmian może być znacznie większy niż koszt wcześniejszego dostosowania strategii komunikacyjnej.

Ostateczny kształt ustawy nie został jeszcze przesądzony. Jedno jest jednak pewne: walka z greenwashingiem będzie coraz silniej wpływać na sposób, w jaki branża kosmetyczna projektuje nie tylko swoje kampanie reklamowe, ale również same opakowania i informacje przekazywane konsumentom.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
15. wrzesień 2026 18:47