StoryEditor
Surowce
22.01.2024 14:42

Ewa Starzyk, Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego: Niebezpieczne kosmetyki w systemie Safety Gate (dawniej RAPEX). Konsekwencje dla producentów i dystrybutorów

Dr inż. Ewa Starzyk, dyrektor ds. naukowych i legislacyjnych, Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego / Marcin Kontraktewicz
Podróbki legalnych produktów kosmetycznych lub produkty niespełniające wymagań w zakresie bezpieczeństwa, traktowane są na rynku UE jako produkty niebezpieczne. Zgodnie z przepisami rozporządzenia o ogólnym bezpieczeństwie produktów zgłasza się je do publicznej bazy Safety Gate (dawniej RAPEX). W ostatnich latach do systemu trafia więcej kosmetyków. Największe fale zgłoszeń dotyczyły produktów niespłukiwanych zawierających metylochloroizotiazolinon i metyloizotiazolinon oraz produktów zawierających lilial. Obecność danego produktu w systemie oznacza najczęściej, że produkt nie powinien być udostępniany na rynku - pisze dla wiadomoscikosmetyczne.pl dr inż. Ewa Starzyk, dyrektor ds. naukowych i legislacyjnych, Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego.

W dobie powszechnej chemofobii często spotykamy we mediach doniesienia o „niebezpiecznych” kosmetykach, które mogą zagrażać zdrowiu. Zdecydowana większość takich doniesień to oczywiście mity konsumenckie, które nie znajdują oparcia w wiedzy. „Czarne listy” składników, doniesienia, jak to ktoś przytył po użyciu balsamu do ciała... Takiej „wiedzy” można „w internetach” znaleźć wiele. Kosmetyczni od lat starają się walczyć z mitami za pośrednictwem Kosmopedii. Czy możliwe jest więc, że na unijnym rynku znajdują się produkty niebezpieczne? Niestety tak, choć nie są to najczęściej produkty opisywane przez blogerki urodowe.

Produkty nielegalne, tj. podróbki legalnych produktów kosmetycznych lub produkty niespełniające wymagań w zakresie bezpieczeństwa, traktowane są na rynku UE jako produkty niebezpieczne. Zgodnie z przepisami rozporządzenia o ogólnym bezpieczeństwie produktów zgłasza się je do publicznej bazy Safety Gate (dawniej RAPEX).

 

Co to jest system Safety Gate (RAPEX)?

 

Safety Gate to unijny system wczesnego ostrzegania dotyczący niebezpiecznych produktów nieżywnościowych. Zgłaszane są do niego min. urządzenia elektryczne, zabawki, kosmetyki, środki chemiczne i wiele innych. System jest publiczny, ale służy przede wszystkim wymianie informacji między krajami członkowskimi UE o działaniach podjętych dla zarządzania ryzykiem (np. wycofaniu produktów z rynku) oraz działaniach naprawczych.

Istnienie i funkcjonowanie systemu Safety Gate regulowane jest rozporządzeniem 2023/988 w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów. Szczegółowe wytyczne dotyczące funkcjonowania tego systemu określa zaś decyzja wykonawcza (UE) 2019/417.

 

Jak działa baza Safety Gate?

 

Po stwierdzeniu istotnej niezgodności produktu konsumenckiego wyznaczone organy krajowe dokonują oceny ryzyka. Jeśli niezgodność ma wpływ na bezpieczeństwo, czyli produkt niezgodny może zagrażać zdrowiu ludzi – krajowe organy wysyłają ostrzeżenia do systemu Safety Gate. Każdy wpis w bazie Safety Gate zawiera informacje na temat rodzaju produktu wykrytego jako niebezpieczny, opis zagrożenia oraz środków podjętych przez podmiot gospodarczy lub zarządzonych przez organ. Każde ostrzeżenie jest też monitorowane przez organy nadzoru z innych krajów, podejmujące własne działania w przypadku wykrycia tego samego produktu na swoich rynkach krajowych. Inne kraje mają obowiązek monitorowania tych informacji i jeśli znajdą ten sam produkt na swoich rynkach, również muszą udostępnić te informacje w systemie Safety Gate.

 

Do bazy Safety Gate już na początku 2024 r. trafiło szereg produktów, w tym zaliczanych do kategorii chemicznej. Szczególnie dużo jest produktów zapachowych - wód toaletowych. Zobacz produkty zgłoszone do Safety Gate w 2024 roku: tutaj

 

Producenci mają też obowiązek składać zgłoszenia, jeśli mają uzasadnione powody uznać, że ich produkt jest niebezpieczny. Wynika to z przepisów wspomnianego już rozporządzenia o ogólnym bezpieczeństwie produktów. Producenci zgłaszają produkty poprzez odrębny portal – Safety Business Gateway, który nie jest publiczny. Jeżeli Komisja ma informacje, że zgłoszenie producenta ma na celu ostrzeżenie konsumentów – udostępnia zgłoszenie poprzez publiczny portal Safety Gate.

Składanie zgłoszeń za pośrednictwem portalu jest jednocześnie zastrzeżone wyłącznie dla producentów/dystrybutorów danego zgłaszanego produktu lub ich upoważnionego przedstawiciela. Składanie powiadomień przez osoby trzecie z kolei jest surowo zabronione.

 

Postępowanie wobec niebezpiecznych kosmetyków

 

W odniesieniu do produktów stwarzających ryzyko mogą zostać podjęte różne decyzje o wstrzymaniu lub ograniczeniu obrotu:

  • oznakowanie produktu ostrzeżeniami o ryzyku;
  • uzależnienie wprowadzenia produktu do obrotu od warunków;
  • ostrzeganie konsumentów i użytkowników końcowych przed zagrożeniami;
  • tymczasowy zakaz dostarczania lub ekspozycji produktu;
  • zakaz wprowadzania produktu do obrotu;
  • wycofanie produktu z rynku;
  • wycofanie produktu od konsumentów;
  • zniszczenie wycofanego lub wycofanego produktu.

 

Działania te mogą być podejmowane dobrowolnie przez producentów lub dystrybutorów, albo na zlecenie władz państwa członkowskiego. 

W przypadku Polski krajowym punktem kontaktowym jest Departament Nadzoru Rynku w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

 

Dlaczego kosmetyki trafiają do Safety Gate?

 

Produkty kosmetyczne nie są tymi najczęściej zgłaszanymi do Safety Gate. W 2021 r. znalazły się poza podium 5 najczęściej zgłaszanych kategorii, ale w 2022 r. zajęły 3 pozycję z 10% liczby wszystkich zgłoszeń. Dlaczego tak się stało? Komisja komentuje to jednoznacznie – z powodu zmian regulacyjnych składników. Wchodzą one w życie szybko, często z krótkim, kilkumiesięcznym terminem przejściowym. Ponadto dotyczą również dystrybutorów (handlu) – którzy nie zawsze mają odpowiednią ekspertyzę do monitorowania zamian prawnych. W 2022 r. wiele zgłoszeń dotyczyło produktów zawierających lilial (butylphenyl methylpropional - BMHCA) i hydroxyisohexyl 3-cyclohexene carboxaldehyde (HICC).

 

Najczęściej występujące powody zgłaszania produktów kosmetycznych do Safety Gate to:

  • zakażenie mikrobiologiczne,
  • obecność substancji zakazanych do stosowania w kosmetykach (np. metale ciężkie, hydrochinon, składniki rakotwórcze, mutagenne lub działające szkodliwie na rozrodczość, wycofane konserwanty, filtry UV, składniki zapachowe, jak np. lilial),
  • podobieństwo do żywności i ryzyko pomylenia z produktem spożywczym.

 

Co jakiś czas mamy do czynienia z dużą „falą” zgłoszeń produktów kosmetycznych do Safety Gate, spowodowaną wejściem w życie zakazu stosowania jakiegoś składnika kosmetyków. Oczywiście nie oznacza to, że produkty z dnia na dzień stały się niebezpieczne. Przepisy dotyczące składników zmieniają się dość dynamicznie. Dystrybutorom trudno jest kontrolować te częste zmiany. Ale Komisja Europejska wprowadza niektóre ograniczenia tak szybko, że nawet producentom nie jest łatwo nadążyć. Zmiana statusu prawnego składnika powoduje jednak automatyczną zmianę statusu prawnego produktu gotowego z produktu zgodnego z wymaganiami na produkt niezgodny i niebezpieczny.

Czytaj także: Coraz więcej produktów do rozjaśniania skóry zgłaszanych do Safety Gate RAPEX

Dlatego w obszarze zmian prawnych dotyczących składników warto współpracować blisko z safety assessorami lub wiarygodnymi organizacjami branżowymi, takimi jak Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego. Związek opracował dla firm członkowskich przydatny przewodnik dotyczący monitorowania składników kosmetycznych w zmiennym otoczeniu prawnym. Wielu firmom ułatwił on „życie”.

W ostatnich latach największe fale zgłoszeń dotyczyły dwóch kategorii produktów. W 2018 r. nastąpił „wysyp” produktów niespłukiwanych zawierających metylochloroizotiazolinon i metyloizotiazolinon, bo stosowanie tej mieszaniny zostało ograniczone wyłącznie do produktów spłukiwanych. Z kolei po 1 marca 2022 r. obserwujemy falę zgłoszeń produktów zawierających wspominany już lilial, bo od tego dnia obowiązuje zakaz obrotu produktami zawierającymi ten składnik. Ale nawet teraz, na początku 2024 r. wciąż zgłoszeń produktów zawierających lilial jest dużo. 

 

UWAGA! Główny Inspektorat Sanitarny apeluje o weryfikację portfolio i podjęcie działań zapobiegających przez przedsiębiorców, ponieważ produkty zawierające lilial identyfikowane są podczas kontroli również na rynku polskim. Takie produkty – zawierające substancje niedozwolone do stosowania w kosmetykach – są w myśl obowiązujących przepisów traktowane jako produkty niebezpieczne i zgłaszane są do systemu Safety Gate.

 

Jeśli chodzi o zanieczyszczenia mikrobiologiczne, to zgłoszenia produktów kosmetycznych do Safety Gate najczęściej spowodowane są obecnością mikroorganizmów chorobotwórczych, np. Pseudomonas aeruginosa, albo przekroczeniem poziomu zanieczyszczenia mikroorganizmami (np. tlenowe mezofilne, pleśnie), ale takich zgłoszeń jest niewiele w porównaniu z tymi, które spowodowane są zmianami prawnymi dotyczącymi składników.

W Safety Gate w ostatnich latach pojawiło się również klika zgłoszeń produktów ochrony przeciwsłonecznej, których rzeczywisty stopień ochrony przeciwsłonecznej był znacznie niższy, niż deklarowany (np. SPF 4,8 zamiast deklarowanego 22) oraz produktów pielęgnacyjnych, sugerujących ochronę przeciwsłoneczną, mimo że nie zawierały filtrów UV (zmierzony SPF 0,8).

Zaniżony stopień ochrony przeciwsłonecznej to jeden z tematów, na które uwrażliwia naszą branżę Główny Inspektorat Sanitarny, zarządzający regularne kontrole produktów ochrony przeciwsłonecznej.

Kolejną częstą przyczyną, z powodu której produkty kosmetyczne są zgłaszane do systemu Safety Gate, jest ryzyko pomylenia z żywnością. Zgodnie z rozporządzenie kosmetycznym, ale również przepisami dotyczącymi innych produktów – charakterystyka produktów nieżywnościowych (wygląd, kształt opakowania, deklaracje, szata graficzna) nie może powodować ryzyka pomylenia z produktami spożywczymi. Produkty kosmetyczne, stwarzające ryzyko pomylenia z żywnością, to produkty niebezpieczne.

 


Produkty kosmetyczne, które stwarzają ryzyko pomylenia z żywnością, tzw. food imitating products - to produkty niebezpieczne.[ES2] 

 

Ponieważ Główny Inspektorat Sanitarny regularnie zwraca się do Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego z prośbą o wspólne informowanie nt. problemu obecności food imitating products na polskim rynku – apelujemy o uważność w tym zakresie podczas importu i opracowywania nowych produktów.

 

Obecność w systemie Safety Gate - konsekwencje dla firm

 

Na ile konsumenci i dystrybutorzy powinni traktować obecność produktu w Safety Gate jako sygnał alarmowy?

Z perspektywy formalnej – jeśli zgłoszenie do systemu Safety Gate jest uzasadnione, czyli produkt rzeczywiście jest produktem niebezpiecznym – to jego sprzedaż jest niedozwolona i nie powinna być kontynuowana. Takich produktów nie należy kupować, sprzedawać, ani stosować. Uzasadniona notyfikacja produktu w systemie RAPEX to sygnał dla dystrybutora, że należy zaprzestać obrotu produktem i/lub wycofać produkt z obrotu.

Czy w związku z obecnością produktów w Safety Gate na przedsiębiorcach ciążą szczególne odpowiedzialności?

Generalnie Safety Gate nie generuje dodatkowych odpowiedzialności poza tymi, które wynikają z rozporządzenia kosmetycznego i poza tymi, które wynikają z rozporządzenia o ogólnym bezpieczeństwie produktów (które dotyczą przede wszystkim zgłoszenia i dostosowania się do nałożonych przez krajowe organy zadań).

Rozporządzenie kosmetyczne nakłada na osobę odpowiedzialną oraz dystrybutorów określone obowiązki – między innymi to, że produkty zawierające substancje niedozwolone, produkty zanieczyszczone mikrobiologiczne czy stwarzające ryzyko pomylenia z żywnością – nie mogą być wprowadzane do obrotu i udostępniane na rynku, bo są niezgodne z wymaganiami rozporządzenia.

To z rozporządzenia kosmetycznego wynika odpowiedzialność przedsiębiorcy, a nie z obecności produktu w systemie Safety Gate. System jest jednak przydatnym źródłem informacji – obecność danego produktu w systemie oznacza najczęściej, że produkt nie powinien być udostępniany na rynku.

 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Surowce
30.04.2026 15:08
PFAS w UE – przyjęcie opinii RAC i konsekwencje dla przemysłu
DALL-E

Komitet ds. Oceny Ryzyka (RAC) Europejskiej Agencji Chemikaliów (ECHA) zakończył proces oceny wniosku dotyczącego wprowadzenia szeroko zakrojonego ograniczenia wszystkich substancji per- i polifluoroalkilowych (PFAS) na terenie Unii Europejskiej. Niniejsza opinia stanowi pierwszą część dwuetapowej naukowej oceny prowadzonej przez dwa komitety ECHA.

PFAS w produktach kosmetycznych – zaostrzenie przepisów

Od początku 2026 roku Unia Europejska stopniowo zaostrza przepisy dotyczące PFAS, czyli tzw. „wiecznych chemikaliów”. Są to związki, które można rozpoznać po nazwach chemicznych lub skrótach: „fluoro-”, „perfluoro-”, „PTFE” czy skróty zaczynające się od „PF-”. Przykładami są m.in. perfluorodekalina (Perfluorodecalin), perfluorooktylotrietylamina (Perfluorooctyl triethylamine) czy kopolimery fluoroetylen/propylenu.

PFAS są bardzo trwałymi, syntetycznymi substancjami chemicznymi, które nie ulegają naturalnemu rozkładowi w środowisku i mogą rozprzestrzeniać się na duże odległości wraz z wodą i powietrzem. Ze względu na ich wyjątkowo trwałe wiązania między atomami węgla i fluoru są odporne na wodę, tłuszcze, wysoką temperaturę, a także procesy chemiczne.

Po przedostaniu się do środowiska PFAS często zanieczyszczają wody gruntowe i pitne, a ich usunięcie jest trudne i kosztowne. Dodatkowo niektóre z tych substancji mogą kumulować się w organizmach ludzi, zwierząt i roślin. Może to prowadzić do negatywnych skutków zdrowotnych, takich jak działanie toksyczne, zwiększone ryzyko nowotworów czy zaburzenia funkcji rozrodczych.

W kosmetykach PFAS są wykorzystywane głównie, aby zapewnić produktom wodoodporność, zwiększyć ich trwałość, a także nadać gładkość i efekt poślizgu. Można je znaleźć w podkładach, tuszach do rzęs, szminkach, kremach, pudrach, a także produktach do włosów. Substancje PFAS są równie powszechnie stosowane w opakowaniach.

W składach INCI kosmetyków PFAS mogą występować pod różnymi nazwami, m.in.:

- PTFE (Numer CAS: 9002-84-0, Numer WE:  -)

- Perfluorodecalin (Numer CAS: 306-94-5, Numer WE: 206-192-4)

- Perfluorononyl Dimethicone (Numer CAS: 259725-95-6, Numer WE: -)

- Polyperfluoromethylisopropyl Ether (Numer CAS: 69991-67-9, Numer WE: -)

- Methyl Perfluoroisobutyl Ether (Numer CAS: 163702-08-7, Numer WE: -)

- Perfluorohexylethyl Triethoxysilane (Numer CAS: 51851-37-7, Numer WE: 257-473-3)

- Perfluorohexane (Numer CAS: 355-42-0, Numer WE: 206-585-0)

- Polyperfluoroethoxymethoxy Difluoroethyl PEG Phosphate

Francja wdrożyła ostrzejszy zakaz dotyczący obecności PFAS w produktach kosmetycznych od 2026 r. – wcześniej niż zostało ono wprowadzone przez prawo unijne.

image

PZPK: Parlament Europejski zagłosował nad pakietem Omnibus VI. Przed nami trilogi

Opinia RAC w sprawie PFAS – pierwszy etap oceny zakończony

3 marca 2026 roku w Helsinkach Komitet ds. Oceny Ryzyka (RAC) przyjął swoją opinię dotyczącą ograniczenia PFAS. Dokument jest efektem szerokiej i niezależnej analizy obejmującej m.in. zagrożenia związane z tymi substancjami, ich ilości, emisje do środowiska, poziom ryzyka, a także przewidywaną skuteczność proponowanych ograniczeń.

Przeprowadzona ocena opiera się na złożonym 13 stycznia 2023 roku wniosku przez organy krajowe Niderlandów, Niemiec, Danii, Norwegii i Szwecji. Obejmowała ona wszystkie substancje z grupy PFAS oraz wszystkie ich zastosowania. W ramach procesu legislacyjnego przeprowadzono także sześciomiesięczne konsultacje publiczne, które trwały od 22 marca do 25 września 2023 roku.

Komitet RAC jest jednym z dwóch komitetów naukowych Europejskiej Agencji Chemikaliów (ECHA), odpowiedzialnych za ocenę wniosków o ograniczenia w ramach rozporządzenia REACH. Jego zadaniem jest analiza ryzyka dla zdrowia ludzi i środowiska wynikającego z produkcji, stosowania oraz wprowadzania substancji chemicznych do obrotu.

Drugim ważnym organem jest Komitet ds. Analiz Społeczno-Ekonomicznych (SEAC), który ocenia skutki społeczno-ekonomiczne proponowanych regulacji, w tym także dostępność alternatywnych rozwiązań. Oczekuje się, że Komitet SEAC przyjmie projekt swojej opinii w najbliższym czasie, a następnie zostanie on poddany 60-dniowym konsultacjom publicznym. Przyjęcie ostatecznej opinii planowane jest do końca 2026 roku.

Zakończenie prac obu komitetów będzie oznaczać finalizację naukowej oceny proponowanego ograniczenia PFAS. Następnie ich wspólne stanowisko zostanie przekazane Komisji Europejskiej, która podejmie dalsze kroki legislacyjne.

Nadchodzące ograniczenia PFAS a przyszłość rynku kosmetycznego

Planowane wdrożenia ograniczeń dla PFAS w Unii Europejskiej będą miały istotne konsekwencje dla branży kosmetycznej, zarówno na poziomie regulacyjnym, jak i operacyjnym. W najbliższych latach można spodziewać się stopniowego wycofywania tych substancji z receptur kosmetyków, co wymusi na producentach surowców kosmetycznych prowadzenie intensywnych prac nad bezpiecznymi i skutecznymi alternatywami.

Dla firm kosmetycznych oznacza to nie tylko reformulację receptur, ale również konieczność dokładnego przeglądu bazy surowców, aktualizacji dokumentacji produktowej oraz przeprowadzenia ponownej oceny bezpieczeństwa kosmetyków. Mimo tych wyzwań, zaostrzenie przepisów może przyspieszyć innowacje i zwiększyć konkurencyjność przedsiębiorstw, które jako pierwsze wdrożą rozwiązania wolne od PFAS.

Nadchodzące regulacje nie tylko zmienią sposób recepturowania produktów kosmetycznych, ale również wpłyną na cały proces rozwoju produktu – od projektowania koncepcji, przez jego ocenę bezpieczeństwa, aż po strategię sprzedaży i komunikacji z klientem.

Aleksandra Kondrusik

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Eksport
24.04.2026 10:34
Kosmetyki mogą zdrożeć. Winne rosnące koszty surowców z Chin
Rosnące koszty zmieniają strukturę rynku beautyShutterstock

Wzrost cen surowców powiązanych z ropą naftową zaczyna przekładać się na wyższe ceny eksportowe z Chin, co może przyspieszyć globalną inflację — również w branży kosmetycznej. Dane rynkowe wskazują, że producenci stopniowo przenoszą rosnące koszty na odbiorców.

W tym artykule przeczytasz:

  • Koniec okresu "tanich” dostaw z Chin
  • Surowce petrochemiczne pod presją
  • Czy marki przeniosą koszty na konsumentów?
  • Inflacja może przyspieszyć
  • Konsumenci jeszcze tego nie odczuli
  • Co to oznacza dla branży beauty?

Koniec okresu "tanich” dostaw z Chin

Po kilku latach spadków ceny eksportowe z Chin zaczynają rosnąć. W marcu odnotowano wyraźne podwyżki w wielu kategoriach dóbr konsumpcyjnych, co przerywa trend, który dotychczas pomagał ograniczać inflację na rynkach globalnych.

Zmiana ta jest związana m.in. z rosnącymi kosztami surowców petrochemicznych, będących podstawą produkcji wielu komponentów wykorzystywanych również w branży kosmetycznej m.in. w opakowaniach i składnikach formuł.

Surowce petrochemiczne pod presją

Najsilniej rosną koszty materiałów takich jak plastik, włókna syntetyczne czy chemikalia pochodzące z ropy. W praktyce oznacza to wzrost cen produktów wykorzystujących te komponenty.

W kontekście rynku beauty szczególne znaczenie mają opakowania z tworzyw sztucznych oraz składniki bazujące na pochodnych ropy, które stanowią istotny element kosztowy produkcji kosmetyków.

image

Potęga C-beauty: od fabryki świata do globalnych brandów [ANALIZA]

Czy marki przeniosą koszty na konsumentów?

Wzrost kosztów nie ogranicza się do jednego segmentu. Producenci mierzą się jednocześnie z drożejącymi surowcami, metalami i komponentami elektronicznymi, co dodatkowo zwiększa presję cenową w całym łańcuchu dostaw.

Dla marek kosmetycznych oznacza to rosnące koszty produkcji, logistyki i pakowania — a w konsekwencji potencjalną konieczność rewizji cen końcowych.

Inflacja może przyspieszyć

Dotychczas spadające ceny eksportowe z Chin działały jako bufor ograniczający inflację w gospodarkach rozwiniętych. Obecnie efekt ten zaczyna słabnąć.

Analitycy wskazują, że w 2026 roku inflacja w głównych gospodarkach może ponownie przekroczyć poziom 3 proc., co oznacza odwrócenie wcześniejszego trendu stabilizacji cen.

image

Chiny i Japonia jako nowy motor wzrostu w globalnej perfumerii niszowej [ROCZNIK WK 2025/26]

Konsumenci jeszcze tego nie odczuli

Na razie wzrost cen eksportowych nie w pełni przełożył się na ceny dla konsumentów. Wiele produktów dostępnych obecnie na rynku zostało zamówionych wcześniej, przy niższych kosztach produkcji.

Jednak w kolejnych miesiącach, wraz z realizacją nowych zamówień, presja cenowa może stać się bardziej widoczna.

Co to oznacza dla branży beauty?

Choć część analityków wskazuje, że Chiny mogą częściowo amortyzować globalny wzrost cen, wiele zależy od dalszego rozwoju sytuacji geopolitycznej i kosztów energii.

Dla producentów i detalistów to sygnał, że okres względnej stabilności kosztowej może się kończyć. W najbliższych miesiącach kluczowe będzie to, w jakim stopniu rosnące wydatki uda się zrównoważyć i czy ostatecznie trafią one do konsumenta.

 

Źródło: Fashion Network

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
01. maj 2026 20:49