StoryEditor
Surowce
13.10.2023 10:12

Niemieccy konsumenci robią zapasy... brokatu w związku z nadchodzącym zakazem jego sprzedaży w EU

Jak donosi Guardian, w związku ze zbliżaniem się unijnego zakazu stosowania mikroplastików niemieccy klienci gromadzą zapasy brokatu. Od 15 października sypki brokat nie będzie już sprzedawany w Unii Europejskiej w ramach szerszej akcji mającej na celu ograniczenie uwalniania mikroplastików do środowiska.

Według Guardiana, celebryci i influencerzy z niemieckich programów reality TV powodują gwałtowny wzrost sprzedaży brokatu i wszystkiego, co go zawiera, od produktów do stylizacji paznokci po te do makijażu. Gwiazdy usiłują zdążyć z zakupami przed unijnym zakazem dotyczącym sprzedaży sypkiego brokatu, którego celem jest walka z zanieczyszczeniami powodowanymi przez mikroplastiki. Od końca tego tygodnia w sklepach w bloku unijnym ma zostać zakazanych wiele produktów zawierających brokat, co powoduje niespotykany dotąd popyt na nie. Sam Dylan, który wystąpił w popularnej niemieckiej wersji „Big Brothera”, powiedział tabloidowi Bild, że wybrał się na szaleństwo zakupów, aby znaleźć jak najwięcej brokatu. W rezultacie otrzymał 82 opakowania, które kupił za 180 euro (155 funtów).

Komisja Europejska walczy z mikrodrobinami plastiku w ramach szerszych działań na rzecz ograniczenia zanieczyszczenia wody. Zakaz będzie obejmował cząstki tworzyw sztucznych o średnicy mniejszej niż 5 mm, które są nierozpuszczalne i odporne na degradację. Komisja Europejska wprowadziła to rozwiązanie w zeszłym miesiącu, argumentując, że zapobiegnie ono uwalnianiu do środowiska około pół miliona ton mikroplastiku.

image

Lakier do paznokci z brokatem w powiększeniu x100 wraz z wymiarem jednej cząstki brokatu.

Gabriela P., CC BY 4.0, via Wikimedia Commons

Mikroplastiki stanowią poważny problem środowiskowy z wielu powodów. Są one powszechnie obecne w naszym otoczeniu, trudne do wyeliminowania i mają negatywny wpływ na ekosystemy. Mikroplastiki zanieczyszczają wody, zagrażając organizmom morskim, które je połykają. Toksyczne substancje z mikroplastików mogą przenikać łańcuchy pokarmowe, zagrażając zdrowiu ludzi. Dodatkowo, mikroplastiki są trwałe i trudne do usunięcia, co utrzymuje długotrwałe zanieczyszczenie środowiska. Ochrona przed mikroplastikami wymaga pilnych działań na poziomie globalnym, w tym ograniczenia plastikowej produkcji i promowania alternatywnych rozwiązań.

Z czasem środki zapobiegawcze, ustalone przez unijne instytucje, obejmą granulowany materiał wypełniający stosowany na sztucznych nawierzchniach sportowych, uznawany przez ekspertów za największe źródło mikroplastików w środowisku; kosmetyki, w których mikroplastiki służą do złuszczania naskórka lub nadają produktowi teksturę, lub kolor; oraz mikroplastiki stosowane w detergentach, zmiękczaczach tkanin, nawozach, środkach ochrony roślin, zabawkach, lekach i wyrobach medycznych. Pierwszymi produktami, które ucierpią, będą sypki brokat i mikrogranulki, które od 15 października zostaną zakazane. Producenci innych produktów będą mieli okres karencji na dostosowanie się do zakazu i znalezienie alternatyw.

Czytaj także: Brokat plastikowy vs. naturalny - piękne mikroplastiki wycofują się z rynku

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Surowce
28.02.2024 11:20
Wzrost cen kakao na światowych giełdach szybko nie odpuści. Odczuje to m.in. branża kosmetyczna
Masło kakaowe wykorzystywane jest m.in. w kremach do opalania, które doskonale pielęgnują skórę, łagodzą oparzenia słoneczne i stany zapalne skóryShutterstock
Ceny kakao na amerykańskich giełdach wzrosły do ponad 6 tys. dolarów za tonę. Na brytyjskich zbliża się do 6 tys. funtów. Według ekspertów, ceny ziaren kakaowca mogą niedługo przebić poziom 7 tys. dolarów. Odbije się to nie tylko na cenach słodyczy i deserów, ale także innych produktów mających w składzie kakao – kosmetyków, leków czy suplementów diety.

Kakao na światowych rynkach drożeje już od dwóch lat. Jednak niedawno po raz pierwszy ceny tego surowca na amerykańskich giełdach wzrosły do wartości ponad 6,5 tys. dolarów, czyli ponad 25,8 tys. złotych, za tonę. Jeszcze bardziej nerwowo zrobiło się na europejskich giełdach. W Wielkiej Brytanii za tonę trzeba zapłacić już blisko 5,8 tys. funtów, czyli 29,2 tys. złotych.

Masło kakaowe zaliczane jest do jednych z najdroższych olei roślinnych. Wykorzystywane jest w kosmetykach, m.in. w preparatach do opalania, które doskonale pielęgnują skórę, łagodzą oparzenia słoneczne i stany zapalne skóry.

Za niemal 75 proc. światowych zbiorów ziaren kakaowych odpowiadają cztery kraje – Wybrzeże Kości Słoniowej, Ghana, Kamerun i Nigeria, gdzie odnotowano wyjątkowo kiepskie zbiory, a to jest głównym powodem obecnej sytuacji.

Dr Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku mówi:

Kraje z tego regionu zmagają się z konsekwencjami zmian klimatu, rosnących cen frachtu, spowodowanych wojną w Jemenie i Izraelu, a także z cenami nawozów, które wzrosły po sankcjach na Rosję.

Dodaje, że producenci potrzebują od 1,5 roku do 3 lat na ograniczenie deficytu kakao. Już jesienią rozpoczęto dodatkowe inwestycje w Brazylii i w innych krajach Ameryki Południowej. Globalny deficyt kakao może w tym roku sięgać 375 tys. ton.

W efekcie notowania na nowojorskiej giełdzie od ostatniego lokalnego szczytu z pierwszej połowy grudnia 2023 roku wzrosły o ponad 36 proc., aby pod koniec lutego osiągnąć nowy rekord – ponad 6,5 tys. dolarów za tonę. Nie brakuje też głosów, że niedługo możemy być świadkami przebicia kolejnej granicy, tym razem 7 tysięcy dolarów za tonę. Tak uważają eksperci z UCE Research i wskazują, że sytuacja jest bardzo dynamiczna. Zbyt wiele problemów się spiętrzyło, żeby ceny zaczęły hamować. Rosną przecież od dwóch lat. Trudno sobie też wyobrazić, że w prosty sposób zastąpi się dostawy z Afryki.

Dr Joanna Wieprow z Uniwersytetu WSB Merito Wrocław, tłumaczy:

Upał i susza zagrażają plantacjom, w związku ze zjawiskiem pogodowym, nazywanym El Niño. A choroby drzew kakaowych w Nigerii i Kamerunie dodatkowo pogłębiają problem niedoboru kakao na światowych rynkach.

Ekspertka podkreśla, że co prawda Światowa Organizacja Kakao prognozuje większe zbiory w kolejnych latach, ale stale rosnący popyt na kakao, zwłaszcza w Chinach, sugeruje, że dalszy wzrost cen produktów wykorzystujących w składzie kakao jest nieunikniony – podkreśla dr Wieprow.

Zdaniem Grzegorza Rykaczewskiego, analityka z Banku Pekao, trudno stwierdzić, czy ceny osiągnęły już szczyt. Poprawie nastrojów nie sprzyja fakt, iż przez ostatnie dwa sezony na światowym rynku popyt przewyższał podaż, więc spadły zapasy.

Negatywny wpływ wysokich cen kakao dla producentów słodyczy częściowo zrekompensuje spadek notowań cukru. Są one nadal na historycznie wysokim poziomie. Ich spadek nie będzie więc w stanie w całości neutralizować zwyżki kosztów kakao

– dodaje ekspert.

Kakao to kluczowy składnik, potrzebny do produkcji czekolady. O ile ceny słodyczy i deserów rok do roku poszły w górę o ponad 14 proc. to batony i wafelki w czekoladzie zdrożały odpowiednio o blisko 22 proc. i o przeszło 16 proc. Jednak dr Justyna Rybacka z Uniwersytetu WSB Merito Gdynia tłumaczy, że z powodu drożejącego surowca wzrostu cen należy należy spodziewać się również w innych kategoriach, takich jak kosmetyki, leki czy suplementy, które także bazują na kakao.

Piotr Bielski, dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych Santander Bank Polska uspakaja, że rynki finansowe póki co nie obstawiają kontynuacji czarnego scenariusza. Kontrakty terminowe na giełdach w Nowym Jorku i Londynie przewidują stopniowy spadek cen kakao w kolejnych miesiącach, w skali kilkunastu procent w ciągu roku.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Surowce
15.02.2024 16:19
COSLaw wprowadza nowy przewodnik po restrykcjach związanych z mikroplastikami
Do mikroplastików zalicza się między innymi brokat i poliestrowe granulki peelingujące.Gabriela P., CC BY 4.0, via Wikimedia Commons
COSLaw, organizacja branżowa działająca jako platforma informacyjna dla przemysłu kosmetycznego, opublikowała na swojej stronie nowy dokument wprowadzający do ograniczeń związanych z produkcją i handlem kosmetykami zawierającymi mikroplastiki.

Dokument "CE/EFfCI Guidance on the EU Microplastics Restriction" autorstwa Cosmetics Europe i The European Federation for Cosmetic Ingredients to wyczerpujący zbiór porad, wskazówek i odpowiedzi na popularne pytania związane z nowymi regulacjami unijnymi w zakresie mikroplastików. Plik dostępny jest w ramach sekcji przydatnych dokumentów na stronie COSLaw.

27 września 2023 roku Komisja Europejska opublikowała Rozporządzenie (UE) 2023/2055, które reguluje stosowanie mikrocząstek polimerów syntetycznych, czyli mikroplastików, dodawanych celowo do produktów przemysłowych, w tym kosmetyków. Nowe przepisy wchodzą w życie 17 października 2023 roku.

Zmiany dotyczące mikroplastików obejmują różnorodne składniki, takie jak zagęstniki, emulgatory, stabilizatory i substancje poprawiające właściwości aplikacyjne kosmetyków. Firmy kosmetyczne będą zobowiązane do nowych działań, w tym oznakowania IFUD i stosowania odpowiednich surowców. Niektóre produkty mogą wymagać reformulacji ze względu na nowe przepisy, choć dla niektórych surowców wciąż brakuje zamienników.

image

Przykładowy schemat z dokumentu.

Cosmetics Europe/The European Federation for Cosmetic Ingredients

Ograniczenia w stosowaniu mikroplastików w produktach kosmetycznych będą wprowadzane stopniowo, z uwzględnieniem okresów przejściowych dla poszczególnych kategorii. Produkty zawierające mikroplastiki będą mogły być sprzedawane do określonych dat w zależności od rodzaju produktu, np. do 16 października 2027 roku dla produktów spłukiwanych, do 16 października 2029 roku dla produktów niespłukiwanych, a do 16 października 2035 roku dla produktów do makijażu, ust i paznokci. W przyszłości wprowadzane będą kolejne wymagania dotyczące etykietowania, informowania i raportowania.

Czytaj także: Nie wszystko brokat co się świeci. Krajobraz branży po zakazie używania mikroplastików

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
29. luty 2024 12:25