StoryEditor
Rynek i trendy
04.06.2020 00:00

Michael Nolte, BeautyStreams: Nadeszła epoka nowych konsumentów. Liczy się zdrowie, rozsądek i bezpieczeństwo

– Stoimy w obliczu zmian i zakłóceń spowodowanych przez COVID-19. Wchodzimy w nową epokę i musimy zresetować podstawy przemysłu kosmetycznego – zapowiada Michael Nolte, dyrektor kreatywny BeautyStreams podczas Cosmoprof Worldwide Bologna. W jego opinii konsument w czasach koronawirusa zwraca się ku świadomej konsumpcji, skupia na rozpieszczaniu siebie i myśleniu o swoich potrzebach.

Pierwszy z serii webinarów w ramach WeCosmoprof, cyfrowego wydarzenia przemysłu kosmetycznego zorganizowanego przez Cosmoprof Worldwide Bologna, odbył się pod nazwą „Embracing a new era: resetting industry fundamentals” i był autorstwa Michaela Nolte.

Michael Nolte jest dyrektorem kreatywnym BeautyStreams –  firmy, która jest źródłem informacji dla marek o globalnym pięknie na sześciu kontynentach i zapewnia im prognozy modnych kolorów, analizuje obserwacje konsumentów i prognozuje trendy.

Nolte nadzoruje zespół ponad 200 międzynarodowych ekspertów. Wykłada na całym świecie i jest często cytowany w wiodących międzynarodowych publikacjach dotyczących handlu i konsumentów. Tym razem w swojej prezentacji przedstawił spostrzeżenia na temat przełomowej zmiany stylu życia i sposobu myślenia konsumentów w dobie COVID-19.

Ekspert prognozuje, w jaki sposób branża kosmetyczna może ewoluować w kierunku bardziej zrównoważonej, etycznej i dostatniej przyszłości. W jego opinii konsument w kryzysie koronawirusowym w większym stopniu akceptuje w kosmetykach składniki chemiczne, które go chronią, wierzy w potęgę odkryć naukowych i zarazem wybiera naturalne kosmetyki jako zdrowszą alternatywę. Docenia też etyczne działania firm kosmetycznych, które chronią pracowników w tym trudnym czasie zamiast skupiać się tylko na cięciach kosztów i odpracowaniu zysku.

Nowe trendy konsumenckie wywołane pandemią

Obecna sytuacja, zarówno zdrowotna na świecie, jak i makroekonomiczna, mocno wpływa na społeczeństwa i zachowania konsumentów. Następują zmiany demograficzne oraz w stylu  życia, które utrzymają się jego zdaniem również po zakończeniu pandemii.

Zachowanie i postawa konsumentów się zmieniły, co było widać po wykonaniu badań konsumenckich w 16 krajach na 5 kontynentach w kwietniu, gdy większość społeczeństw żyła w izolacji z zaleceniem pozostania w domu. Nie tylko cała możliwa aktywność zawodowa przeniosła się do domu, ale i fizyczna. Kryzys koronawirusowy przyspieszył też cyfrową adaptację w wielu krajach. Nie tylko praca i nauka, ale i zakupy online stały się codziennością. Oto najnowsze trendy konsumenckie, które zaprezentował ekspert.

Firmy z historią są bardziej doceniane. Jeśli nie masz historii do opowiedzenia to zainwestuj w jakość.

Jakość nie ilość

Pierwszy trend konsumencki obserwowany po wybuchu epidemii był wywołany paniką i powodował wykupowanie produktów podstawowych. Teraz obserwowany jest efekt szminki, czyli skłonność do kupowania sobie małych luksusów, które poprawią nastrój w trudnych czasach. Do tego konsumenci zaczęli dokonywać bardziej ekologicznych wyborów zakupowych, skupiając się na swoim zdrowiu i bliskich. 50 proc. konsumentów zaczęło kupować świadomie i wydawać pieniądze w sposób przemyślany, co jest logiczne w sytuacji kryzysu. Zamiast kupować torebki Chanel po kilkaset dolarów, zaczęli nabywać produkty, które są tańsze. Tańsze, klasyczne, ponadczasowe rzeczy są doceniane i poszukiwane i dotyczy to też świata piękna. Firmy z historią są bardziej doceniane. Jeśli nie masz historii do opowiedzenia to zainwestuj w jakość, radzi Nolte. Ludzie są w stanie zainwestować trochę więcej w kosmetyki, które są lepszej jakości.

Zachowania empatyczne

Konsument uświadomił sobie, że każdego może dosięgnąć kryzys, co wywołało złe nastawienie do firm, które chętnie i masowo  zwalniały pracowników w wyniku pandemii. Zamiast oszczędzać pieniądze na pracownikach lepiej potraktować ich dobrze, bo konsumenci oczekują od marek zachowania fair względem zatrudnianych przez siebie ludzi. Etyczna postawa firm to nie tylko wegańskie, wolne od cierpienia zwierząt produkty, ale także traktowanie konsumentów i pracowników oraz społeczności z szacunkiem. To redefiniuje pojęcie etycznego postępowania w ramach przedsiębiorstw. Nie jest już ważne tylko to, jaki etyczny produkt powstanie, ale dodatkowo w jaki etyczny sposób.

Firmy powinny oferować dobre, ważne dla konsumentów produkty. Zamiast skakać z trendu na trend w poszukiwaniu najnowszych produktów, warto skupić się na porządnych, ponadczasowych podstawach.

Świadoma konsumpcja

Trend, który silnie się rozwinął w czasie pandemii to rozsądek w zakupach. „Im mniej, tym więcej” stało się hasłem wielu z konsumentów. Dobre bazowe produkty, klasyki, które niekoniecznie są bardzo tanie, ale  zakup których ma dla nich sens. Dlatego firmy powinny oferować dobre, ważne dla konsumentów produkty. Warto się wyróżnić na tle konkurencji. Zamiast skakać z trendu na trend w poszukiwaniu najnowszych produktów, warto skupić się na porządnych, ponadczasowych podstawach.

Wiara w naukę i osiągnięcia naukowców w przemyśle kosmetycznym

To kolejny trend, który rośnie. Eksperci, zwłaszcza z obszaru medycyny, zyskali niespotykane wcześniej uznanie i wysokie miejsce w społeczeństwie. Stąd wynika też większa akceptacja dla chemikaliów w kosmetykach, które mają za zadanie chronić konsumentów przed wirusem i innymi patogenami. Bezpieczeństwo stało się kluczowe. Również nowe technologie zyskują na znaczeniu, takie jak VR czy AR, bo otwierają nowe możliwości i doświadczenia multisensoryczne, na przykład w testowaniu produktów, które zastąpią plusy zakupów in-store.

Potrzeba zadbania nie tylko o ciało, ale i duszę. Docenianie życia chwilą

Kryzys koronawirusowy wywołał kryzys naszego zdrowia psychicznego i samopoczucia. Depresja, niepokój, niepewność i lęk stały się codziennością konsumentów w czasach COVID-19. Dlatego holistyczny trend dbania o siebie i swoje dobro zyskuje na znaczeniu. Tym bardziej, że styl życia związany z pracą w trybie zdalnym według eksperta na stałe wpisze się w zmiany społeczeństw wywołane pandemia i potrwa dłużej, co też odbija się na dobrostanie konsumentów.

Kompulsywne wydawanie, „uczta zakupowa”

Aby odbić sobie czas pandemii konsumenci stawiają na rozpieszczanie się, chcą zrekompensować sobie trudne czasy i poświęcenia, które są i były ich udziałem. Ten trend zaobserwowano najpierw na podstawie zachowań chińskich konsumentów, którzy najszybciej wyszli z zamknięcia. Ważne stało się dla nich dobre samopoczucie, które zapewnia im terapia zakupowa.

Małe i wygodne designerskie opakowania kosmetyków.

Modne są małe, bezpieczne ilości danego kosmetyku, mikro palety, mini szminki, koniecznie w wydaniu ekologicznym.

Myśl lokalnie. Ochrona siebie i skupienie się na myśleniu o sobie

Podczas kryzysu najpierw myśli się o sobie, co jest naturalne. Konsumpcja lokalnych produktów jest trendy, jak i korzystanie z lokalnych składników i produktów. Marki beauty, które czerpią z lokalnych zasobów są lepiej oceniane. To powinno prowadzić firmy kosmetyczne do przemyślenia łańcucha dostaw i wyboru dostawców. Lokalne składniki i produkcja kosmetyków to główne przesłanie tego trendu.

Nowe podejście do higieny osobistej.

Zdrowy styl życia na stałe wpisze się w naszą codzienną rutynę pielęgnacyjną. Używanie żelów antybakteryjnych i innych produktów do higieny rąk jest już nowym nawykiem. Kluczowe w komunikacji z konsumentami będzie zapewnienie ich o bezpieczeństwie produktów i to nie tylko z tej kategorii. Kosmetyki z licznymi właściwościami prozdrowotnymi będą na topie.

Joanna Rokicka
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
29.09.2026 13:07
Avène: Trądzik to nie tylko problem nastolatków. 70,2 proc. badanych zmagało się z nim w ostatnim roku
Avène

Trądzik jest doświadczeniem znacznie szerszym niż problem estetyczny i dotyczy także dorosłych konsumentów rynku kosmetycznego. Z badania Avène wynika, że 70,2 proc. ankietowanych miało z nim do czynienia w ciągu ostatniego roku, a 71,6 proc. deklaruje, że w okresach nasilenia zmian czuje się mniej atrakcyjnie. Jednocześnie tylko 13 proc. badanych korzysta obecnie z pomocy dermatologa. Dane pokazują skalę potrzeb związanych zarówno z leczeniem, jak i codzienną pielęgnacją skóry trądzikowej.

Raport „Dojrzeliśmy do trądziku”, przygotowany na zlecenie Eau Thermale Avène, pokazuje, że problem nie ogranicza się do okresu dojrzewania. W badaniu uczestniczyło 1030 osób w wieku 18–64 lata, które doświadczają trądziku po 18. roku życia. Badanie przeprowadzono metodą CAWI w 2026 r. przez SalesTube.

70,2 proc. respondentów deklaruje, że w ciągu ostatniego roku zmagało się z trądzikiem stale, okresowo lub sporadycznie. Jednocześnie 46,6 proc. uważa, że jest on powszechnym problemem wśród dorosłych. Tylko 1,7 proc. badanych twierdzi, że nigdy nie miało problemu z trądzikiem.

Respondenci wskazywali także sytuacje, w których najczęściej obserwują nasilenie zmian. Najczęściej wymieniane były zmiany hormonalne lub okres przed miesiączką – 48,8 proc. wskazań. Na drugim miejscu znalazł się stres – 43,2 proc. Kolejne czynniki to zmiana diety – 32,2 proc., zmęczenie lub brak snu – 26,5 proc. oraz zmiana pór roku – 21,7 proc.

image

Dziewczynki mówią reklamą i mają „niedoskonałości” w wieku 10 lat; szokujący raport Fundacji Kosmos dla Dziewczynek

Z punktu widzenia rynku kosmetycznego oznacza to szeroką i zróżnicowaną grupę odbiorców produktów przeznaczonych do skóry problematycznej. Raport zwraca uwagę, że potrzeby osób z trądzikiem mogą się istotnie różnić – od skóry z zaskórnikami i drobnymi nierównościami po zmiany zapalne, guzki i torbiele.

Skóra wpływa na codzienne wybory

Raport wskazuje również na silny związek między stanem skóry a samooceną. 71,6 proc. badanych czuje się mniej atrakcyjnie w okresach nasilenia trądziku. Wśród kobiet odsetek ten wynosi 77,1 proc., a wśród mężczyzn 66,1 proc.

Wpływ problemów skórnych wykracza poza ocenę wyglądu. 60,9 proc. respondentów deklaruje, że trądzik wpływał lub wpływa na ich pewność siebie w pracy albo szkole, a 41,2 proc. wskazuje, że ma on na tę pewność siebie duży wpływ.

61,1 proc. badanych często lub czasami porównuje wygląd swojej skóry z wyglądem skóry innych osób. Wśród kobiet jest to 72,9 proc., natomiast wśród mężczyzn – 41,9 proc.

Trądzik wpływa również na sposób uczestniczenia w życiu społecznym. 38 proc. respondentów często lub czasami ma poczucie, że z powodu stanu skóry traci pewne możliwości lub doświadczenia. 18 proc. często lub czasami zmienia plany w zależności od kondycji skóry, a 9,5 proc. przynajmniej raz odwołało spotkanie towarzyskie z powodu trądziku.

image

Od „Sephora Kids” do smart beauty. Gen Alpha już kupuje. Marki i drogerie muszą mówić „tego produktu nie potrzebujesz”

Istotną rolę odgrywa także makijaż. Według badania 8 proc. ankietowanych kobiet zrezygnowało ze spotkania, ponieważ wymagało ono zmycia makijażu. W przypadku części konsumentek kosmetyki kolorowe pełnią więc funkcję nie tylko estetyczną, ale także pomagają zmniejszyć dyskomfort związany z widocznymi zmianami.

Problem przenosi się również do środowiska cyfrowego. 12,3 proc. badanych korzysta z filtrów poprawiających wygląd skóry podczas spotkań online, a 8,5 proc. zrezygnowało z wystąpienia publicznego lub prezentacji z powodu trądziku. Wśród kobiet filtry podczas spotkań online stosuje 16,1 proc. badanych.

Duża potrzeba, ograniczone korzystanie z dermatologa

Dane dotyczące leczenia pokazują rozbieżność między skalą problemu a korzystaniem ze specjalistycznej pomocy. Choć 70,2 proc. badanych doświadczało trądziku w ciągu ostatniego roku, obecnie z pomocy dermatologa korzysta 13 proc. respondentów. 52,9 proc. korzystało z niej zarówno obecnie, jak i w przeszłości, 8,1 proc. wyłącznie obecnie, a 4,9 proc. wyłącznie w przeszłości. 34,2 proc. nigdy nie korzystało z pomocy dermatologa.

Wśród osób, które miały doświadczenie leczenia dermatologicznego, 53 proc. było zdecydowanie lub raczej zadowolonych z jego efektów, natomiast 43 proc. było raczej lub zdecydowanie niezadowolonych.

Wśród barier utrudniających skorzystanie z pomocy dermatologa respondenci wskazywali m.in. przekonanie, że problem sam minie – 35,3 proc., koszty wizyty – 27,6 proc., brak czasu – 21,6 proc., długi czas oczekiwania – 21,4 proc. oraz wstyd lub skrępowanie – 7,1 proc.

image

Produkty antytrądzikowe: 53 proc. konsumentów marnuje pieniądze na nieskuteczne preparaty

Jednocześnie 41 proc. badanych deklaruje, że trądzik wpływa na ich zdrowie psychiczne, m.in. poprzez obniżony nastrój, stres czy napięcie. Z pomocy psychologa w związku z wpływem trądziku na zdrowie psychiczne skorzystało jednak 7,1 proc. respondentów.

Raport wskazuje tym samym na przestrzeń zarówno dla dermatologii, jak i rynku dermokosmetycznego. W codziennej pielęgnacji skóry trądzikowej jako podstawowe elementy wymieniono delikatne oczyszczanie, odpowiednie nawilżanie i łagodzenie oraz świadomy dobór składników aktywnych. Autorzy materiału podkreślają, że pielęgnacja nie powinna dodatkowo obciążać bariery skóry.

W przypadku łagodniejszych postaci trądziku, zgodnie z przywołanym w raporcie Konsensusem Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego, odpowiednio dobrana pielęgnacja może być wystarczająca do utrzymania dobrego stanu skóry. Przy bardziej nasilonych zmianach pozostaje natomiast elementem szerszego, indywidualnie dobranego postępowania.

Dla branży kosmetycznej oznacza to, że kategoria produktów do skóry trądzikowej obejmuje nie tylko osoby poszukujące preparatów redukujących niedoskonałości. Dane z badania wskazują na potrzeby związane także z nawilżaniem, łagodzeniem podrażnień, ochroną bariery skóry oraz codziennym komfortem. Skala deklarowanego występowania trądziku – 70,2 proc. w badanej grupie – pokazuje jednocześnie, że jest to problem obecny w życiu znacznej części dorosłych konsumentów, a nie wyłącznie nastolatków.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
25.09.2026 16:01
Kto rządzi na półce tworzonej przez AI? Dwie marki mocno wyprzedzają konkurencję
La Roche-Posay czy CeraVe? Tak AI wybiera marki kosmetyczneShutterstock

Sztuczna inteligencja coraz częściej staje się pośrednikiem między konsumentem a marką kosmetyczną. Analiza ponad 3200 odpowiedzi pięciu popularnych modeli AI pokazuje, że na cyfrowej półce beauty mocno zaznaczają swoją obecność La Roche-Posay i CeraVe. Nie ma jednak jednej listy marek, którą AI pokazuje wszystkim użytkownikom. Rekomendacje zmieniają się w zależności od modelu, problemu skóry, budżetu, a nawet kolejnego pytania zadanego przez konsumenta.

W tym artykule przeczytasz:

  • La Roche-Posay najczęściej pojawia się w rekomendacjach, CeraVe najczęściej je otwiera
  • Każdy model AI układa własną półkę
  • Potrzeba skóry zmienia rekomendację
  • Jedno dodatkowe pytanie może zmienić rekomendację
  • Zmiana budżetu otwiera przestrzeń dla innych marek
  • Skąd AI czerpie informacje o kosmetykach?
  • AI może rekomendować kosmetyk, ale odpowiedź wymaga weryfikacji

Raport LLM Shelf „Nowa półka beauty. Kosmetyki w oczach AI” analizuje sposób, w jaki sztuczna inteligencja rekomenduje produkty kosmetyczne. W badaniu uwzględniono Claude Sonnet 4.5, Gemini 3.5 Flash, Google AI Overview, OpenAI GPT-5.4 mini oraz Perplexity Sonar Pro.

Analizowano rekomendacje dotyczące m.in. trądziku, oznak starzenia się skóry, odbudowy bariery hydrolipidowej, oczyszczania, nawilżania, przebarwień, skóry wrażliwej oraz ochrony przeciwsłonecznej.

La Roche-Posay najczęściej pojawia się w rekomendacjach, CeraVe najczęściej je otwiera

W całym badaniu La Roche-Posay pojawiła się jako pozytywna rekomendacja w 1260 z 3200 odpowiedzi, czyli w 39,4 proc. przypadków. CeraVe uzyskała wynik 36,7 proc. Kolejne miejsca zajęły Bioderma (16,2 proc.), BasicLab (14,6 proc.) i Bielenda (13,3 proc.).

Inaczej wygląda sytuacja, kiedy zamiast samej obecności marki analizujemy jej pozycję na początku rekomendacji. CeraVe była pierwszą rekomendowaną marką w 685 odpowiedziach, czyli w 21,4 proc. całej próby. La Roche-Posay znalazła się na pierwszym miejscu 343 razy, co odpowiada 10,7 proc. odpowiedzi.

image

AI zmienia rynek kosmetyczny od laboratorium po półkę. Eksperci: firmy muszą produkować skuteczne produkty, a nie idealne twarze

Każdy model AI układa własną półkę

Badanie pokazuje również, że nie można traktować sztucznej inteligencji jako jednego kanału rekomendacji. Poszczególne modele różniły się zarówno częstotliwością wskazywania konkretnych marek, jak i składem tworzonych przez nie shortlist.

Najczęściej markę rekomendowało Gemini 3.5 Flash – w 91,2 proc. analizowanych odpowiedzi. W Google AI Overview było to 81,2 proc., w Claude Sonnet 4.5 – 80,3 proc., w OpenAI GPT-5.4 mini – 64,4 proc., a w Perplexity Sonar Pro – 54,4 proc.

Różniły się również marki pojawiające się na czołowych miejscach. Claude najczęściej wskazywał La Roche-Posay, CeraVe i Biodermę. Gemini również stawiał na La Roche-Posay i CeraVe, ale wysoko pojawiały się w nim także BasicLab i Bielenda. Google AI Overview oraz OpenAI GPT-5.4 mini jako pierwszą markę wskazywały CeraVe, natomiast Perplexity – La Roche-Posay.

Potrzeba skóry zmienia rekomendację

Jeszcze większe różnice pojawiały się po zmianie problemu, z którym użytkownik przychodził do AI.

CeraVe miała najwyższy recommendation rate w czterech z ośmiu analizowanych obszarów: nawilżaniu (45,2 proc.), oczyszczaniu (53 proc.), odbudowie bariery (51,7 proc.) i trądziku (43,8 proc.).

La Roche-Posay prowadziła natomiast w rekomendacjach dotyczących SPF (48,2 proc.), przebarwień (36 proc.), skóry wrażliwej (49,2 proc.) oraz aging i retinoidów (30,5 proc.).

Pierwsza pozycja wyglądała jeszcze inaczej. CeraVe najczęściej otwierała rekomendację w sześciu z ośmiu analizowanych obszarów. Przy przebarwieniach pierwsza była Eucerin, a przy SPF – La Roche-Posay.

Odpowiedź na pytanie „jaką markę kosmetyczną poleca AI?” może wyglądać zupełnie inaczej w zależności od tego, czy pyta o krem nawilżający, produkt na trądzik, kosmetyk dla skóry wrażliwej czy ochronę przeciwsłoneczną.

Jedno dodatkowe pytanie może zmienić rekomendację

Raport pokazuje również, że pierwsza odpowiedź AI nie musi być końcem procesu zakupowego. Badacze przeprowadzili 1180 follow-upów, pytając m.in. o jeden najlepszy produkt, zamiennik, produkt uzupełniający czy tańszą alternatywę.

W pytaniach o zamiennik najczęściej pojawiała się La Roche-Posay – w 41,5 proc. odpowiedzi. CeraVe uzyskała 30,1 proc., a dalej znalazły się Eucerin, Bioderma i BasicLab.

Kiedy użytkownik pytał natomiast, co jeszcze dobrać do wcześniej rekomendowanego produktu, pierwsze miejsce zajmowała CeraVe z wynikiem 47,9 proc.

Jeszcze inaczej wyglądały odpowiedzi, gdy użytkownik wymagał wskazania tylko jednego produktu. CeraVe była wtedy pierwszym wyborem w 25,6 proc. odpowiedzi, przed La Roche-Posay z wynikiem 18,4 proc.

image

Koniec z nitkowaniem? Dyson przedstawia szczoteczkę AI

Zmiana budżetu otwiera przestrzeń dla innych marek

Jednym z najbardziej wyraźnych efektów kolejnego pytania była zmiana budżetu.

W bazowym badaniu liderami były La Roche-Posay i CeraVe. Po wprowadzeniu ograniczenia cenowego na czele follow-upów znalazły się Ziaja (36 proc.), Bielenda (25,4 proc.), CeraVe (22 proc.), Eveline (17,4 proc.) i Isana (14,4 proc.).

La Roche-Posay, która w całym benchmarku miała recommendation rate na poziomie 39,4 proc., w module dotyczącym zmiany budżetu pojawiała się w 4,2 proc. odpowiedzi.

Autorzy raportu zaznaczają, że nie jest to klasyczny test uplift i wartości te nie powinny być porównywane jako identyczne wskaźniki. Wynik pokazuje jednak, jak mocno zmiana kryterium wyboru może zmienić zestaw marek pojawiających się w odpowiedzi AI.

AI podpowiada również, gdzie kupić kosmetyk

Badanie objęło także ścieżkę zakupową. Modele nie ograniczały się do odpowiedzi na pytanie, jaki kosmetyk wybrać. W części przypadków wskazywały również kanał lub konkretnego sprzedawcę.

W 36,4 proc. analizowanych odpowiedzi AI wskazywało ogólny kanał zakupu, a 21,1 proc. wymieniało konkretnego retailera. W 13,1 proc. odpowiedzi wyraźnie wskazano miejsce zakupu.

Wśród retailerów zdecydowanie wyróżniał się Rossmann. Pojawił się w 81,6 proc. odpowiedzi zawierających rekomendację sklepu i w 63,3 proc. przypadków był pierwszą wymienioną siecią. Jednocześnie 70,8 proc. takich odpowiedzi wskazywało więcej niż jednego sprzedawcę.

Co istotne, ponad połowa rekomendacji konkretnego sklepu pojawiła się bez bezpośredniego pytania o miejsce zakupu. Spośród 414 odpowiedzi z wyraźnie wskazanym miejscem zakupu 213 pochodziło z neutralnych promptów, a 201 z pytań sugerujących budżet, dostępność lub kanał.

Rekomendacja sklepu nie oznacza przy tym automatycznie rekomendacji jego marki własnej. W 338 odpowiedziach kierujących użytkownika do Rossmanna jego marki własne pojawiły się tylko w 22 przypadkach, czyli około 6,5 proc.

Skąd AI czerpie informacje o kosmetykach?

Raport rozdziela również dwie kwestie: źródła, z których korzysta AI, oraz marki i produkty, które ostatecznie rekomenduje.

Wśród najczęściej pojawiających się domen w warstwie źródeł na pierwszym miejscu znalazł się Super-Pharm (1034 wystąpienia), przed Rossmannem (977), American Academy of Dermatology (654), Cosibellą (613) i Hebe (590).

Jednocześnie Rossmann był najczęściej wskazywanym miejscem zakupu. Jak podkreślają autorzy raportu, samo cytowanie danej domeny nie oznacza automatycznie jej wpływu na rekomendację ani tego, że AI kieruje użytkownika do konkretnego sklepu.

Różnice widać również pomiędzy samymi modelami. Gemini pokazywało zarejestrowane źródła w 53,9 proc. odpowiedzi, ale rekomendowało markę w 91,2 proc. Z kolei Perplexity prezentowało źródła w 99,5 proc. odpowiedzi, a markę rekomendowało w 54,4 proc.

image

Od „Sephora Kids” do smart beauty. Gen Alpha już kupuje. Marki i drogerie muszą mówić „tego produktu nie potrzebujesz”

AI może rekomendować kosmetyk, ale odpowiedź wymaga weryfikacji

Badanie objęło również ocenę odpowiedzi pod kątem elementów wymagających dodatkowej weryfikacji. W 710 z 3200 odpowiedzi bazowych pojawiła się przynajmniej jedna taka flaga.

Najczęściej dotyczyła ona twierdzenia medycznego lub dotyczącego skuteczności bez wystarczającego źródła – 440 przypadków. W 300 odpowiedziach pojawiła się rekomendacja bez zarejestrowanego źródła, a w 123 brakowało wystarczającego zastrzeżenia dotyczącego bezpieczeństwa przy podwyższonym ryzyku.

Jednocześnie w 200 odpowiedziach dotyczących sytuacji wymagających szczególnej ostrożności konkretna marka została zarekomendowana tylko pięć razy. W pozostałych przypadkach modele zazwyczaj rozpoznawały potrzebę postawienia bezpieczeństwa przed wskazaniem konkretnego produktu.

Nowa przestrzeń dla marek kosmetycznych

Z perspektywy producentów kosmetyków raport pokazuje, że sama obecność marki w odpowiedziach AI nie jest jedynym parametrem, który można analizować. Znaczenie ma również to, jak wysoko marka się pojawia, przy jakich potrzebach jest rekomendowana, w którym systemie, jak stabilna jest rekomendacja i co dzieje się po kolejnym pytaniu użytkownika.

Oznacza to również większe znaczenie treści produktowych przez marki odpowiadających na konkretne pytania konsumentów. Informacje o przeznaczeniu produktu, składnikach, sposobie stosowania, miejscu w rutynie pielęgnacyjnej, możliwych zamiennikach czy łączeniu z innymi kosmetykami mogą mieć znaczenie dla tego, jak marka jest przedstawiana w odpowiedziach generowanych przez AI.

W przypadku sztucznej inteligencji nie ma więc jednej „pozycji marki”. O jej widoczności decyduje jednocześnie to, czy trafia do rozważanych produktów, jak wysoko jest ustawiana, przy jakiej potrzebie pojawia się jako pierwszy wybór, co dzieje się po kolejnym pytaniu, z jakich źródeł korzysta model i dokąd ostatecznie kieruje użytkownika.

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
30. wrzesień 2026 05:17