StoryEditor
Włosy
25.03.2022 00:00

Czerwony brąz i ciepły blond – najmodniejsze kolory włosów na wiosnę 2022

Strzyżenie warstwowe, a w koloryzacji odcienie czerwonego brązu i ciepłe blondy – to najmodniejsze trendy w stylizacji i koloryzacji włosów na tegoroczną wiosnę. Nie brak tu również kolejnych wariacji na temat ombre i kolorowych końcówek – o czym portalowi wiadomoscikosmetyczne.pl opowiada Łukasz Szymczak, stylista fryzur, właściciel salonu Luisse w Łodzi.

Pierwszy dzień wiosny już za nami. Za oknem coraz cieplej. Dla wielu osób to sygnał startowy do rozmyślań o nowej fryzurze i kolorze na włosach. Co jest modne w tym sezonie?

Aktualnie największym trendem w kontekście włosów są dodające objętości, ruchu i lekkości strzyżenia warstwowe. Zarówno długie jak i krótkie cieniowane pasma kradną serca kobiet w każdym wieku. Ale na jedno trzeba uważać – fryzura idealnie sprawdzi się u posiadaczek włosów puszących się, niesfornych, z tendencją do kręcenia się. Odpowiednie cieniowanie stworzy nam tutaj elegancką, spójną fryzurę, która będzie robić wrażenie w każdych warunkach, a przede wszystkim będzie się naturalnie układać.

Nie jest to jednak propozycja dla kobiet, które mają naturalnie proste i bardzo delikatne włosy. U nich świetnie sprawdzi się za to lekka grzywka podkreślająca rysy twarzy, którą z łatwością można wymodelować podczas suszenia włosów, oczywiście pamiętając o termoochronie.

Czytaj też: Termoochrona to klucz do pięknych włosów

A kolor?

Trendy wskazują na odcienie czerwonego brązu. Brunetkom pragnącym delikatnej zmiany może spodobać się ta koloryzacja. W takim wydaniu mogliśmy już widzieć chociażby Kendall Jenner.

Wydaje się, że Polki wciąż najmocniej kochają blond. Na jaki jego odcień powinny postawić w tym sezonie?

To prawda, Polki kochają blond pod każdą postacią – chłodne tonacje, ciepłe, niemalże białe, jak i te wpadające w rudość. Wariacji na temat blondu jest tak wiele, że dopasujemy go niemalże do każdego typu urody. I choć w tym sezonie zdaje się królować ciepły, niemalże brzoskwiniowy odcień, to tak naprawdę każda jego wersja odpowiednio dobrana do urody i kolorytu twarzy, zawsze będzie stanowić modne uzupełnienie stylizacji.

Muszę jednak przyznać, że blond to niezmiernie trudny kolor. Wymaga profesjonalnej wiedzy, fryzjerskich umiejętności oraz poczucia estetyki. To dlatego znaczna przewaga klientek salonów fryzjerskich to kobiety o blond włosach.

Na jakie modne rozwiązania mogą sobie pozwolić w tym sezonie osoby gotowe na maksymalne szaleństwa kolorystyczne, a co można zaproponować tym bardziej zachowawczym?

W ostatnim czasie możemy zaobserwować promowany w Azji trend polegający na kontrastowym rozjaśnieniu samych końcówek. Przypomina to bardzo uproszczoną wersję ombre, pozbawioną jednak przejścia kolorystycznego. Taki pas rozjaśnionych włosów możemy następnie dowolnie personalizować, nadając mu upragniony kolor. W ten sposób, trend sprawdzi się zarówno dla tych chcących zaszaleć, jak i u zwolenników bardziej stonowanych propozycji – wszystko zależy od koloru końcówek. Jak dla mnie fajnym pomysłem jest zafarbowanie rozjaśnionych pasm na pastelowy odcień lawendy czy różu, który będzie idealnym uzupełnieniem stylizacji na ciepłe dni.

Czy nadal trendy są włosy siwe? Jak o nie dbać, by nie wyglądały na zaniedbane?

Modę na szare czy też srebrne włosy pożegnaliśmy tak naprawdę ładnych parę lat temu. I choć obecnie trendy fryzjerskie skłaniają się w kierunku natury, to jednak styliści częściej nadają włosom wygląd zbliżony do indywidualnej urody każdej klientki, ewentualnie z odświeżającymi cały look refleksami.

Naturalne siwe włosy są bardzo trudne w utrzymaniu tak, aby wyglądały dobrze. W większości przypadków są bardzo suche, a w związku z tym niesforne i trudne do ułożenia. Przede wszystkim należy dogłębnie je nawilżać.

Czytaj też: Siwe włosy są piękne, tylko potrzebują właściwej pielęgnacji

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
04.05.2026 14:39
Henkel przejmuje Not Your Mother’s. Gigant stawia na rozwój kategorii pielęgnacji włosów
Henkel przejmuje znaną markęshutterstock

Niemiecki koncern sfinalizował zakup marki Not Your Mother’s (NYM). Transakcja opiewająca na setki milionów dolarów ma pomóc firmie w walce o dominację na amerykańskim rynku pielęgnacji włosów. Henkel zamierza wykorzystać nową strukturę, by budować kolekcję marek trafiających w gusta nowoczesnych konsumentów.

W artykule przeczytasz:

  • Henkel stawia na modne marki
  • Miliony euro za udziały
  • Amerykański rynek motorem napędowym Henkla

Henkel stawia na modne marki

Przejęcie Not Your Mother’s to ruch, który pozwoli Henklowi dotrzeć do szerszego grona odbiorców w Ameryce Północnej. Jak donosi portal personalcareinsights.com, międzynarodowy konglomerat chce redefiniować sposób, w jaki dba się o włosy. Phil Schaffer, wiceprezes Henkel Consumer Brands, zaznacza, że połączenie sił pozwoli lepiej odpowiadać na zmieniające się potrzeby rynkowe.

Marka NYM zyskała popularność dzięki produktom do stylizacji i pielęgnacji, które rozwiązują codzienne problemy użytkowników. W jej ofercie znajdują się linie dedykowane konkretnym rodzajom włosów, takie jak Curl Talk czy Beach Babe. Portfolio obejmuje szampony, odżywki oraz specjalistyczne kuracje o wysokiej skuteczności.

Miliony euro za udziały

Chociaż strony nie ujawniły dokładnej kwoty transakcji, analitycy Barclays szacują wycenę NYM na 800 mln euro. To przeszło 920 mln dolarów. Marka generuje pokaźne przychody – w roku fiskalnym 2025 sprzedaż wyniosła około 190 mln euro. Ponadto spółka notuje dwucyfrowe wzrosty i utrzymuje wysokie marże.

Poprzedni właściciel, fundusz Main Post Partners, zainwestował w NYM w 2019 roku. Przez kilka lat pracował nad tym, by przekształcić firmę w największego niezależnego gracza w sektorze masowej pielęgnacji włosów. Jak podaje portal personalcareinsights.com, inwestor ten ma na koncie sukcesy z takimi markami jak Too Faced czy Milk Makeup.

image

Miliardowa akwizycja Henkla: Olaplex dołącza do portfolio giganta za 1,2 mld euro

Amerykański rynek motorem napędowym Henkla

Region Ameryki Północnej odpowiada za 26 proc. globalnej sprzedaży niemieckiego giganta. W 2025 roku wpływy z tego rynku wyniosły około 6,1 mld dolarów. Obok kosmetyków do włosów Henkel posiada tam znane marki środków czystości, takie jak Persil czy Purex.

Aby przyciągnąć klientów, firma stawia na niestandardowe działania. Przykładem jest mobilny sklep Göt2b Non-Stop Store, który odwiedza największe miasta, jak Miami czy Nowy Jork. Takie doświadczenie "w ruchu” ma pokazywać skuteczność produktów w sposób dynamiczny i nowoczesny.

Henkel kontynuuje zakupy, by wzmocnić fundamenty swojego biznesu kosmetycznego. Integracja NYM pokazuje, że koncern nie boi się inwestycji w trudnych warunkach rynkowych. Celem jest stworzenie kompletnej oferty, która zaspokoi potrzeby każdego rodzaju włosów.

Źródło: personalcareinsights.com

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
15.04.2026 09:19
Coachella 2026 pokazuje zwrot w beauty. Mniej perfekcji, więcej naturalności
Kylie Jenner na Coachelli 2026 (fot. Instagram)Instagram

Słynny amerykański festiwal muzyczny – Coachella – rozpoczął się na dobre. Wydarzenie jak co roku przyciągnęło rzeszę uczestników, w tym influencerów i celebrytów. Poza zjawiskowymi stylizacjami, wzrok przyciągały makijaże i fryzury. To właśnie podczas takich wydarzeń najłatwiej zaobserwować zarówno obecne, jak i dopiero zyskujące na popularności trendy beauty.

W tym artykule przeczytasz:

  • Z czego słynie Coachella?
  • Miejsce rywalizacji marek beauty
  • Jakie fryzury dominowały na Coachelli 2026?
  • "Clean” czy "messy” makeup?
  • Czy to wciąż ta sama Coachella?

Z czego słynie Coachella?

W latach 2010–2016 Coachella była synonimem estetyki boho. Dominowały luźne, plażowe fale, charakterystyczne “halo braids” i liczne zdobienia twarzy. Tamte lata z pewnością nie przypadłyby do gustu minimalistkom i fankom estetyki “clean girl”. Jedną z ikon tamtego okresu była Vanessa Hudgens, której festiwalowe looki na stałe zapisały się w historii wydarzenia.

Dziś festiwal wygląda zupełnie inaczej. Coachella 2026 przynosi wyraźną zmianę estetyki a pierwszy weekend pokazuje, że branża beauty nie tylko nadąża za tą zmianą, ale aktywnie ją kształtuje.

Miejsce rywalizacji marek beauty

Coachella od lat jest przestrzenią, w której marki beauty rywalizują o uwagę konsumentów – nie tylko poprzez produkty, ale całe doświadczenia. Firmy tworzą własne strefy, aktywacje, napoje, merch czy limitowane kolekcje, które funkcjonują na pograniczu marketingu i rozrywki.

W tym roku szczególnie wyróżniała się strefa e.l.f. Beauty, utrzymana w błękitno-różowej estetyce, gdzie serwowano m.in. charakterystyczne niebieskie slushy.

Z kolei przestrzeń Rhode przywoływała retro klimat – z tacosami, drinkami i możliwością przetestowania produktów jeszcze przed ich oficjalną premierą. Najnowsza kolekcja marki powstała we współpracy z Justinem Bieberem, który pojawił się także na scenie festiwalu.

Na miejscu obecne były również globalne marki, takie jak Yves Saint Laurent Beauty, Urban Decay czy Medicube, a także platformy sprzedażowe jak TikTok Shop i Revolve. Coachella coraz wyraźniej staje się więc nie tylko festiwalem muzycznym, ale również platformą marketingową, gdzie testuje się nowe formaty obecności marek w kulturze.

Jakie fryzury dominowały na Coachelli 2026?

Zamiast szalonych i skomplikowanych fryzur, w tym roku gwiazdy postawiły na prostotę. Włosy najczęściej pozostawały rozpuszczone – proste lub lekko falowane. Zdecydowanie mniej było dobieranych warkoczy czy podwójnych koków, które jeszcze niedawno były znakiem rozpoznawczym festiwalu.

Tam, gdzie dominowały kiedyś “space buns” i wianki z kwiatów, pojawiło się wyraźne przesunięcie estetyczne. W tym sezonie na pierwszy plan wysuwają się fale w stylu “mermaid waves” – miękkie, nieregularne, wyglądające jak wysuszone słońcem i wiatrem.

Zmieniła się również kolorystyka. Zamiast jaskrawych, kontrastowych odcieni pojawiły się bardziej naturalne tonacje – przybrudzony blond, głębokie brązy czy odcienie miedzi.

"Clean” czy "messy” makeup?

Makijaż, choć "uboższy” niż dziesięć lat temu, pozostał wyraźny – zmienił się jednak jego charakter. Na policzkach dominował róż, zarówno w wersji matowej, jak i rozświetlającej. To subtelne nawiązanie do 2016 roku, kiedy kolorowe rozświetlacze (np. od Kat Von D Beauty) miały swoje "pięć minut”.

Nowojorska wizażystka Chelsea Gehr wskazuje na wyraźną zmianę:

Festiwalowe beauty zmierza w stronę skóry, która wygląda żywo, a nie perfekcyjnie. To era świeżości, blasku i naturalności. Zaróżowione policzki, błyszczące usta i efekt "muśnięcia wiatrem” – wszystko ma wyglądać lekko i swobodnie, ale jednocześnie świadomie.

Ekspertka podkreśla też, czego unikać – Nie sprawdzą się ciężkie, matowe podkłady czy mocne konturowanie. Taki makijaż nie współgra z warunkami festiwalowymi – nie pracuje ze skórą i wygląda przestarzale. Makijaż festiwalowy powinien się zmieniać w ciągu dnia, lekko rozmywać i być częścią doświadczenia, a nie czymś, co próbujemy zachować w idealnym stanie –

Jak dodaje, podczas festiwalii zamiast ciężkich formuł warto postawić na lekką, rozświetlającą bazę np. łącząc pielęgnację z makijażem, aby uzyskać efekt naturalnego glow.

Czy to wciąż ta sama Coachella?

Słoneczna Kalifornia od lat przyciąga największe zjawiska popkultury. To właśnie na pustyni Colorado Coachella – dziś już nie tylko festiwal, ale i kulturowe zjawisko – wyznacza kierunki, które chwilę później trafiają do mainstreamu.

Coachella 2026 pokazuje, że beauty odchodzi od perfekcji na rzecz doświadczenia. Makijaż i włosy nie mają już wyglądać "idealnie” – mają reagować na światło, temperaturę i ruch.

To subtelna, ale istotna zmiana – z estetyki kontrolowanej w stronę kontrolowanego niedoskonałego efektu. Trendy, które jeszcze kilka lat temu były projektowane pod zdjęcia, dziś coraz częściej tworzone są z myślą o realnym życiu i realnej skórze.

 

Źródło: WWD, Instagram

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
07. maj 2026 05:53