StoryEditor
E-commerce
14.03.2024 11:06

Allegro ma niemal 20 mln aktywnych kupujących w całej Europie Środkowej

Allegro działa w Polsce i Czechach. Na dniach rysza też na Słowacji i zapowiada, że stopniowo będzie uruchamiać działalność na kolejnych rynkach w regionie. / mat. prasowe
Liczba aktywnych kupujących na Allegro w Polsce wzrosła siódmy kwartał z rzędu, osiągając poziom 14,6 mln na koniec 2023 roku. W Czechach platforma podwoiła liczbę aktywnych kupujących kwartał do kwartału do 1,6 mln i pół roku od startu jest numerem 2 pod względem ruchu w czeskim e-commerce. Pierwsi klienci korzystają też z Allegro na Słowacji, gdzie oficjalny start sprzedaży planowany jest na dniach.

Allegro w Polsce w 2023 roku zwiększyło wartość sprzedaży brutto (GMV) o 11 proc. r/r do 54,8 mld zł. Natomiast w czwartym kwartale GMV zwiększyło się o 8,5 proc. r/r. Przychody z działalności w Polsce wzrosły o 19,7 proc. r/r do prawie 8 mld zł w ubiegłym roku dzięki wyższej stawce prowizji od sprzedaży i wzrostowi przychodów z działalności reklamowej o 31 proc. r/r. W samym ostatnim kwartale roku przychody w Polsce zwiększyły się o 18,4 proc..

Wzrosła też lojalność klientów i częstotliwość zakupów. Liczba aktywnych kupujących na Allegro w Polsce powiększyła się siódmy kwartał z rzędu, osiągając poziom 14,6 mln na koniec 2023 roku. Średnia wartość GMV na aktywnego kupującego/kupującą wzrosła o 6,4 proc. r/r do 3 739 zł rocznie w czwartym kwartale.

Zwyżkujące przychody przy kontroli kosztów przełożyły się na wzrost skorygowanego zysku EBITDA z działalności w Polsce o 28 proc. r/r do prawie 3 mld zł w 2023 roku. Z tego prawie jedna trzecia została wygenerowana w czwartym kwartale, kiedy to skorygowany zysk wzrósł również o 28 proc. r/r do 905,7 mln zł. Marża GMV zwiększyła się dzięki temu do 5,4 proc. w całym 2023 roku, osiągając poziom 5,8 proc. w czwartym kwartale.

Skonsolidowana wartość GMV, uwzględniająca działalność międzynarodową Allegro, zwiększyła się o 11 proc. r/r, a skorygowany zysk EBITDA grupy wzrósł o 18 proc. W czwartym kwartale wartości te wzrosły odpowiednio o 6,8 proc. i 12,5 proc. r/r.

Czeska platforma Allegro.cz podwoiła liczbę aktywnych kupujących kwartał do kwartału do 1,6 mln. Jedynie pół roku od startu jest już numerem 2 pod względem ruchu w czeskim e-commerce. Pierwsi klienci już korzystają z Allegro na Słowacji, gdzie oficjalny start nowej platformy planowany jest na dniach.

Roy Perticucci, prezes Allegro komentuje:

Allegro ma obecnie już prawie 20 milionów aktywnych kupujących w całej Europie Środkowej i liczba ta rośnie zarówno w Polsce, jak i za granicą, w miarę udostępniania naszej platformy na nowych rynkach. Z naszych badań wynika, że przywiązanie kupujących do Allegro idzie w parze z częstotliwością zakupów. Ogólnie rzecz biorąc, im więcej ktoś u nas kupuje, tym bardziej staje się lojalny. Dzięki temu, pomimo nie najłatwiejszego czwartego kwartału, kiedy konsumenci wciąż wstrzymywali się z większymi wydatkami, radziliśmy sobie lepiej niż większość firm sektora sprzedaży detalicznej.

Allegro udostępnia obecnie ponad pół miliarda ofert od sprzedawców, których liczba stale rośnie. W tej chwili jest ich 150 tysięcy. Z szacunków platformy wynika też, że więcej niż co trzeci Polak i Polka są aktywnymi kupującymi na Allegro. Także co druga polska firma robi na niej zakupy.

Nasz model marketplace świetnie sprawdza się także za granicą – już około 15 proc. czeskiej populacji aktywnie kupuje na Allegro.cz zaledwie sześć miesięcy po uruchomieniu nowej platformy. Mamy silną pozycję w Polsce, coraz mocniejszą w Czechach i właśnie startujemy na Słowacji. Skupiamy się jednocześnie na tym, by przywrócić dobrą kondycję czeskim markom, które przejęliśmy w 2022 roku, a które w dalszym ciągu osiągają wyniki poniżej naszych oczekiwań. Celem jest jak najlepszy zwrot z inwestycji we wszystkich naszych projektach i dlatego wdrażamy model ekspansji wykorzystujący niewielkie zasoby. Przekłada się to na stopniowo malejące inwestycje kapitałowe z każdą nową platformą na kolejnych rynkach, przy jednoczesnym natychmiastowym zwiększaniu zasięgu i GMV

– dodaje Roy Perticucci.

W pierwszym kwartale 2024 roku Allegro oczekuje wzrostu GMV z działalności w Polsce w przedziale 9-10 proc. r/r, przy wzroście przychodów o 18-20 proc. i skorygowanego zysku EBITDA o 28-31 proc. r/r. Przewidywana wartość GMV działalności międzynarodowej spadnie w pierwszym kwartale o 3-5 proc. r/r, przychody będą o 29-32 proc. niższe r/r, a skorygowana strata EBITDA ma zostać ograniczona do 120-140 mln zł.

Wydatki inwestycyjne szacowane są na 110-120 mln zł w Polsce i 20-30 mln zł za granicą. W efekcie, wzrost GMV skonsolidowanej grupy oczekiwany jest w zakresie 8-9 proc. r/r w pierwszym kwartale, a przychodów w przedziale 4-7 proc. r/r. Skorygowany zysk EBITDA całej grupy powinien być o 21-26 proc. wyższy r/r, zaś skonsolidowany CAPEX spodziewany jest na poziomie 130-150 mln zł.

 

Allegro powstało w Polsce prawie 25 lat temu. Prowadzi obecnie wiodący marketplace w Europie Środkowo-Wschodniej, celując w pozycję platformy e-commerce pierwszego wyboru dla europejskich konsumentów. Grupa ma swoją siedzibę w Luksemburgu i notowana jest na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Model marketplace firmy opiera się na umożliwianiu sprzedaży głównie nowych produktów, w szczególności w formie business-to-customer, dając konsumentom łatwy dostęp do ofert obejmujących różne kategorie, w tym zdrowie i urodę. Platforma zapowiada, że stopniowo będzie uruchamiać działalność na kolejnych rynkach w regionie.

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
14.06.2024 14:26
Dropshipperzy podrabianych kosmetyków na Amazonie obchodzą obostrzenia za pomocą... losowych ciągów liter
Dziwne, niezrozumiałe nazwy „marek” od lat zastanawiają kupujących na Amazonie.Wiadomości Kosmetyczne
Wiele ofert kosmetyków w serwisie e-commerce Amazon ma oznaczenia, które wyglądają dla przeciętnego konsumenta jak kod SKU w systemie wewnątrzfirmowym albo literówka — XYJJBG, AWLUEX, PERDAY i tym podobne. Takie nazwy marek mają jednak głęboki sens i są metodą na obchodzenie obostrzeń Amazona, które platforma wprowadziła by walczyć z podróbkami.

Z powodu silnej konkurencji na chińskim rynku e-commerce, gdzie dominują giganci jak Taobao czy Tmall, chińscy sprzedawcy coraz częściej zwracają się w stronę amerykańskiego rynku. Amazon, po nieudanej próbie konkurowania w Chinach, teraz aktywnie zachęca chińskich sprzedawców do handlu na swojej amerykańskiej stronie. Odbywają się nawet specjalne konferencje mające na celu edukację chińskich przedsiębiorców o zarabianiu na Amazon, co rozpoczęło się około 2015 roku.

Głównym powodem, dla którego chińscy sprzedawcy używają dziwnie brzmiących i przypadkowych nazw marek, jest ułatwienie procesu uzyskania znaków towarowych. Amazon posiada program „Brand Registry”, który oferuje szereg korzyści dla sprzedawców z zarejestrowanymi markami, takich jak niższe opłaty czy wsparcie marketingowe.

image
Przykładowa oferta z bezsensowną nazwą marki.
Wiadomości Kosmetyczne

Nonsensowne nazwy są łatwiejsze do zarejestrowania, ponieważ rzadko kiedy kolidują z istniejącymi markami. Choć dla niektórych kategorii produktów, jak kosmetyki, marki takie jak L‘Oréal czy Dior mogą być ważne, to w przypadku wielu produktów dostępnych na Amazon, jak bardzo tanie palety do makijażu czy tusze do rzęs, kluczowe są dobre recenzje, a nie rozpoznawalność marki. Te dobrze oceniane produkty częściej pojawiają się na czołowych miejscach w wynikach wyszukiwania, co skutecznie napędza sprzedaż.

Ponadto, hurtowi rejestratorzy znaków towarowych generują dużą część tych nazw z losowych liter. Podobnie jak spekulanci, którzy zgarniają bilety na koncerty i sprzedają je za wyższą cenę przy wejściu, masowi rejestratorzy znaków towarowych zaczęli wciągać na listę posiadanych przez siebie znaków każdy, który legalnie da się jeszcze zarejestrować. Ich celem jest czerpanie zysków od firm, które chcą wejść na platformę Amazon, a które będą potrzebowały znaku towarowego. Krótko mówiąc, te firmy będą płacić trollom za znaki, które już zostały zatwierdzone, nawet jeśli składają się z sałatki słownej. Mogą pod nimi sprzedawać podróbki znanych kosmetyków względnie bezpiecznie i bez konsekwencji. Znakomita większość towaru to produkty dostarczane finalnie przez faktycznych producentów, i taka praktyka — dropshipping — staje się również coraz większym problemem w sieci.

image
Porównanie oferty dropshippera, który pod marką KYDA sprzedaje podrobiony róż Dior, i oryginału.
Wiadomości Kosmetyczne

Te „pseudo-marki”, jak nazywają je niektórzy sprzedawcy na Amazonie, stanowią dużą i rosnącą część działalności firmy. Te tysiące nowych linii produktów, wprowadzanych na Amazon przez zewnętrznych sprzedawców przy minimalnym konwencjonalnym marketingu, zaopatrujących witrynę w różne kategorie towarów, z których wiele wyparowuje tak szybko, jak się pojawiły, stanowią wyzwanie dla tego, co to znaczy być marką. Pomogły także przytłoczyć Urząd Patentów i Znaków Towarowych Stanów Zjednoczonych zalewem zgłoszeń, który – podobnie jak kupujący na Amazonie – od lat jest zdumiony istnieniem takich pseudomarek, jednak nadal je zatwierdza, ponieważ spełniają one wymogi prawne.

Recenzje i umiejscowienie w wynikach wyszukiwania są ważne dla każdego produktu na Amazon, ale w kategoriach zdominowanych przez nowe i nierozpoznawalne marki (w rodzaju XYLVALLA czy TOOBERGOING), uzyskanie przewagi w różnych systemach Amazona jest szczególnie ważne. Kategorie te przyciągają sprzedawców, którzy chcą zastosować black hat tactics, w tym fałszywe recenzje, sztuczne nabijanie kliknięć w celu poprawienia pozycji w wynikach wyszukiwania i sabotaż konkurencji. Sprzedawcy działający pod takimi byle-markami mają wiele do zyskania i niewiele do stracenia, jeśli Amazon uzna, że ​​posunęli się za daleko — mogą zarejestrować kolejną i założyć nowe konto.

Czytaj także: Amazon powstrzymał 700 tys. prób założenia kont przez sprzedawców podróbek

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
14.06.2024 13:23
Amazon powstrzymał 700 tys. prób założenia kont przez sprzedawców podróbek
Podrobione produkty to nie tylko straty fifnsowe dla właścicieli marek czy prawowitych dystrybutorów. To też ryzyko zdrowotne dla kupujących - szczególnie w przypadku kosmetyków czy syplementów diety  fot. Amazon
Liczba produktów dostępnych na Amazon rośnie, za to maleje liczba fałszerzy próbujących sprzedawać tam podróbki – zapewnia platforma. Dzieje się to dzięki rozwojowi technologii AI, która wyłapuje aktywności internetowych oszustów. W 2023 roku Amazon powstrzymał 700 tys. prób założenia kont przez fałszerzy, jednocześnie znacznie ograniczając skalę tych procederów w porównaniu z 6 mln w 2020 roku.

Jak wynika z badania „(Nie)świadomy konsument 2024” Fundacji Forum Konsumentów i Amazon, 47 proc. Polaków przyznaje, że zdarza im się kupować w sieci podróbki. Co więcej, co drugi Polak nie potrafi odróżnić ich od oryginału. Tymczasem wiele z nich, w tym kosmetyki, może być niebezpieczna dla zdrowia użytkowników.

 

Czytaj też: Dlaczego kupujecie toksyczne kosmetyki na chińskich platformach? Influencerzy zaczynają edukować konsumentów (wiadomoscikosmetyczne.pl)

 

Z tego powodu, a także by ochronić interesy właścicieli marek i prawowitych dystrybutorów, Amazon postanowił wzmocnić ochronę przed podróbkami. W tym celu wykorzystuje technologię AI, która kontroluje sprzedawców i w razie potrzeby blokuje nieuczciwe oferty.

Takie proaktywne kontrole są w stanie zablokować 99 proc. nieuczciwych ofert, zanim właściciel oryginalnej marki zdoła je zauważyć i zgłosić. Zautomatyzowane systemy weryfikują miliardy prób zmian na stronach produktowych, poszukując oznak potencjalnych nadużyć. Obejmuje to zarówno nowo publikowane oferty, jak i modyfikacje w już istniejących. Dzięki zaawansowanym narzędziom uczenia maszynowego, możliwe jest zablokowanie prób wystawienia nieautentycznego lub naruszającego prawo produktu

– informuje platforma.

Polega to na porównywaniu słów kluczowych, tekstu i logotypu z zastrzeżonymi znakami towarowymi oraz utworami chronionymi prawem autorskim. Co więcej, algorytmy AI do wykrywania sfałszowanych dokumentów wykorzystuje się również przy weryfikacji nowych sprzedawców. Zaawansowana foto i wideo analiza pomaga w potwierdzeniu autentyczności dokumentów tożsamości i tego, czy faktycznie pasują one do osoby ubiegającej się o możliwość sprzedaży.

Systemy badają też wiele innych danych, w tym sygnały behawioralne i powiązania z wykrytymi już nieuczciwymi podmiotami, rozpoznając w ten sposób zagrożenia i zapobiegając ich wystąpieniu w przyszłości.

Takie działania przynoszą znaczące efekty. W 2023 r. z udziałem zespołów Amazon wykryto, przejęto i odpowiednio zutylizowano ponad 7 mln podrobionych produktów. Powstrzymano także ponad 700 tys. prób utworzenia kont przez oszustów, nie dopuszczając ich do wystawienia nawet jednego nieautentycznego przedmiotu. To zauważalny spadek w porównaniu z 6 mln tego typu prób w 2020 r.

Cezary Sowiński, public policy manager Amazon komentuje:

Powołaliśmy specjalną jednostkę ds. zwalczania podróbek i aktywnie weryfikujemy sprzedawców, surowo zabraniając sprzedaży nieautentycznych produktów. Zatrudniliśmy w tym celu ponad 15 tys. osób, m.in. naukowców zajmujących się uczeniem maszynowym, programistów i ekspertów śledczych. Ich zadaniem jest ochrona klientów, marek, partnerów i całego sklepu przed podróbkami, oszustwami i innego rodzaju nadużyciami. Od 2020 r., mimo znacznego wzrostu liczby przedmiotów dostępnych w sprzedaży w naszym sklepie, zaobserwowaliśmy ponad 30 proc. spadek łącznej liczby uzasadnionych zgłoszeń o naruszenia.

Oprócz tego, wraz z fundacją Forum Konsumentów, Amazon rozpoczął kampanię edukacyjną „sPRAWA dla konsumenta”, w której podpowiada konsumentom jak rozpoznać, czy kupiony przedmiot jest oryginalny. Dzieli się w niej wskazówkami i najważniejszymi informacjami o bezpiecznych zakupach, a także radzi, jakie sklepy wybierać i na co zwracać uwagę w produktach, by unikać przykrych niespodzianek.

Natomiast we współpracy z producentami Amazon podjął inicjatywę wspierającą celników w wykrywaniu, wyszukiwaniu i konfiskacie nieautentycznych towarów na granicy, a organy ścigania – w likwidacji sieci przestępczych handlujących nielegalnymi towarami.

Dzięki nawiązanym przez Amazon partnerstwom, w 2023 roku udało się przeprowadzić przeszło 50 skutecznych akcji, podczas których zidentyfikowano i zatrzymano w celu przesłuchania ponad 100 osób działających nielegalnie w związku z podróbkami, w tym wielu przedstawicieli producentów, dostawców i dystrybutorów. Efektem były liczne grzywny i kary pozbawienia wolności

– podsumowuje Cezary Sowiński.

Platforma  zapewnia też o swojej współpracy z Organizacją Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), która utworzyła grupę zadaniową ds. zwalczania handlu podróbkami, a w zeszłym miesiącu rozpoczęła dyskusję – na szczeblu rządowym – na temat wypracowania globalnych wytycznych dotyczących zwalczania nielegalnego handlu podrobionymi towarami w sklepach online.

Piotr Stryszowski, szef działu w Dyrekcji Handlu OECD odpowiedzialny za Grupę Roboczą ds. Zwalczania Nielegalnego Handlu wyjaśnia:

Opracowując takie zalecenia, OECD ma z jednej strony nadzieję nakłonić podmioty gospodarcze do wzmożenia wysiłków mających na celu zapobieganie handlowi podrobionymi towarami, a z drugiej – nakłonić rządy do wzmocnienia zarówno współpracy z serwisami internetowymi, jak i zwiększenia skuteczności ścigania fałszerzy.

Choć produkcja i sprzedaży podróbek to temat istniejący od dawna, to teraz – wraz z rozwojem internetowych platform sprzedażowych – skala problemu rośnie. Z badania przeprowadzonego przez Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) wynika, że przemysł kosmetyczny UE z powodu podróbek traci rocznie 3 mld euro (wiadomoscikosmetyczne.pl)

 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
14. czerwiec 2024 20:11