StoryEditor
E-commerce
15.01.2021 00:00

Super-Pharm powiększa zespół e-commerce

Super-Pharm powiększa zespół e-commerce, do którego poszukuje specjalistów. Sieć stawia na sprzedaż internetową. W ciągu pierwszych 5 miesięcy 2020 r. sprzedaż online wzrosła w Super-Pharm o 500 proc. w porównaniu do analogicznego okresu 2019 r.

Sieć drogeryjno-apteczna Super-Pharm, podobnie jak inne sieci handlowe intensyfikuje działania w internecie. W związku z tym rozbudowuje swój dział e-commerce i poszukuje do niego specjalistów. Informacje o tym można znaleźć m.in. na społecznościowym portalu biznesowym LinkedIn. Obecnie trwa rekrutacja na stanowiska: specjalista CX, specjalista ds. trade marketingu, koordynator ds. Obsługi Klienta e-commerce oraz młodszy specjalista ds. e-commerce.

„(…) Bystrym osobom oferujemy realny wpływ na rozwój naszego biznesu i bardzo szybką ścieżkę decyzyjną. Jeżeli specjalizujesz się w tych tematach i są one Twoją prawdziwą pasją, serdecznie zapraszamy do naszego zespołu” - napisał na swoim profilu Remigiusz Chrzanowski, Digital Director i członek zarządu Super-Pharm Poland.

Powiększenie potencjału e-commerce, rozwój sieci stacjonarnej, programu lojalnościowego LifeStyle by SuperPharm oraz optyka to cztery filary strategii rozwoju Super-Pharm. W 2019 r. sieć postawiła na rozwój własnego sklepu internetowego, a w związku z pandemią w 2020 r. inwestycje w e-commerce nabrały tempa. Efektem wprowadzonych zmian był odnotowany po 5 miesiącach 2020 r. wzrost sprzedaży online o 500 proc., w stosunku do tego samego okresu w 2019 r. Sprzedaż online stanowiła wówczas ponad 20 proc. całej sprzedaży sieci.

Czytaj: Super-Pharm z 500 proc. wzrostu sprzedaży w online

Sieć Super-Pharm znalazła się także wśród laureatów nagrody Retail Business Awards 2020 przyznawanej przez Wydawnictwo Gospodarcze i Business Centre Club. Przypadł jej w udziale tytuł: Motor e-gospodarki.

Super-Pharm to ponad 80 placówek na terenie Polski oraz sklep internetowy superpharm.pl. Integralną częścią każdej stacjonarnej placówki jest apteka i perfumeria. W niektórych działa też optyk. Drogeria oferuje markowe kosmetyki  i dermokosmetyki do kompleksowej pielęgnacji twarzy i ciała, do makijażu, zapachy oraz specjalistyczne kosmetyki dla dzieci i niemowląt. W dziale drogeryjnym znajduje się również szeroki wybór chemii gospodarczej. W części aptecznej dostępne są leki i  suplementy diety.  

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
22.01.2026 16:37
Cła zaczynają podnosić ceny na Amazonie. Szef firmy mówi o „pełzaniu ceł”
(fot. Shutterstock)Shutterstock

Dyrektor generalny Amazon, Andy Jassy, przyznał we wtorek podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, że nowa polityka celna administracji Donalda Trumpa zaczyna realnie przekładać się na ceny produktów w serwisie. Po miesiącach prób amortyzowania kosztów Amazon dochodzi do momentu, w którym podwyżki stają się nieuniknione. Jassy określił ten proces mianem „tariff creep”, czyli stopniowego przenikania opłat importowych do końcowych cen detalicznych, co oznacza zmianę warunków cenowych dla milionów klientów platformy.

Opóźnione odczucie skutków ceł wynikało przede wszystkim z zapasów magazynowych zgromadzonych jeszcze przed wejściem w życie nowych taryf. Amazon oraz tysiące sprzedawców zewnętrznych (third-party sellers) masowo zatowarowało się wiosną 2025 roku, co pozwoliło utrzymać ceny bez większych zmian przez znaczną część roku. Jesienią zapasy zaczęły się jednak wyczerpywać, a nowe dostawy – już objęte wyższymi stawkami celnymi – wymusiły korektę kalkulacji kosztowych i stopniowe podnoszenie cen ofertowych.

Jak podkreślił Jassy, reakcje sprzedawców na wzrost kosztów są zróżnicowane. Część partnerów handlowych w całości przenosi nowe obciążenia na konsumentów, inni decydują się absorbować je we własnych marżach, a trzecia grupa stosuje rozwiązania pośrednie, korygując ceny tylko częściowo. Według szefa Amazona konsumenci pozostają relatywnie odporni na zmiany cenowe, jednak dane sprzedażowe pokazują rosnącą skłonność do poszukiwania tańszych zamienników i promocji, co wpływa na strukturę popytu na platformie.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Obecna sytuacja oznacza wyraźną zmianę narracji w porównaniu z połową ubiegłego roku. Jeszcze w czerwcu Jassy deklarował brak istotnych wzrostów cen wynikających z ceł. Od tego czasu pojawiły się jednak napięcia na linii Amazon–Biały Dom, m.in. po doniesieniach o planach wyświetlania wysokości cła obok ceny produktu. Po rozmowie Jeff Bezos z Donaldem Trumpem firma wycofała się z tego pomysłu w głównym sklepie, lecz temat wpływu taryf na ceny powrócił z nową intensywnością na początku 2026 roku.

Amazon nie jest jedyną siecią sygnalizującą presję kosztową. Podobne ostrzeżenia płyną od konkurentów, takich jak Walmart czy Target. Dodatkowym czynnikiem ryzyka są zapowiedzi kolejnych taryf, w tym wobec sojuszników z NATO, oraz możliwe zmiany zasad dotyczących przesyłek o niskiej wartości (de minimis). Wszystko to wskazuje, że rok 2026 może przynieść handlowi detalicznemu znacznie trudniejsze warunki cenowe niż w poprzednich latach, a utrzymanie niskich cen stanie się coraz większym wyzwaniem.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
19.01.2026 16:33
Kup pomadkę w ChatGPT: OpenAI rozszerza model monetyzacji poza subskrypcje
ChatGPT

OpenAI zapowiedziało, że w najbliższych tygodniach rozpocznie testy reklam w ChatGPT, co oznacza pierwszy tak jednoznaczny krok w stronę monetyzacji usługi poza subskrypcjami i kontraktami biznesowymi. Reklamy mają pojawiać się nad lub pod odpowiedziami generowanymi przez chatbot, a nie w ich treści. Testy obejmą wyłącznie rynek USA i będą skierowane tylko do dorosłych użytkowników.

Zgodnie z zaprezentowanymi założeniami format reklamowy ma być wyraźnie oddzielony od odpowiedzi modelu. Reklamy zostaną umieszczone w wyróżnionych, lekko przyciemnionych boksach, tak aby nie było wątpliwości, które treści są sponsorowane. OpenAI podkreśla, że reklamy będą wyświetlane jedynie wtedy, gdy kontekst rozmowy pasuje do promowanego produktu lub usługi, a użytkownik otrzyma możliwość sprawdzenia, dlaczego dana reklama została mu pokazana.

Firma wprowadza również istotne ograniczenia dotyczące zakresu wyświetlania reklam. Nie będą one pojawiać się przy zapytaniach dotyczących zdrowia, zdrowia psychicznego ani polityki. Jak zaznacza OpenAI, rozwiązanie ma być projektowane z myślą o bezpieczeństwie i utrzymaniu wysokiego poziomu zaufania użytkowników do odpowiedzi generowanych przez model.

image

Allegro testuje własnego asystenta zakupowego opartego na ChatGPT

Decyzja ta stoi w pewnym napięciu z wcześniejszymi publicznymi wypowiedziami kontrowersyjnego biznesmena Sama Altmana, który jeszcze kilka miesięcy temu deklarował dystans wobec reklam w chatbotach. Podkreślał wówczas, że ewentualne reklamy musiałyby być realnie użyteczne, w pełni transparentne i nie mieć wpływu na odpowiedzi modelu, ponieważ próg akceptacji użytkowników jest bardzo wysoki. Obecne testy mają być próbą pogodzenia tych deklaracji z rosnącymi potrzebami finansowania rozwoju narzędzi AI.

OpenAI zaznacza, że przychody z subskrypcji oraz klientów biznesowych nadal pozostają kluczowym filarem działalności, a reklamy mają jedynie uzupełniać zdywersyfikowany model przychodowy. Równolegle firma zapowiedziała uruchomienie nowego, tańszego planu ChatGPT Go, wycenionego na 8 dolarów miesięcznie. Na tym etapie nie podano harmonogramu rozszerzenia reklam na inne rynki ani informacji, czy obejmą one również płatne wersje usługi.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
23. styczeń 2026 23:22