StoryEditor
E-commerce
25.06.2018 00:00

Twoja marka w internecie. Trendy, konsument, kryzysy, strategia PR

Monitoring mediów jest narzędziem wspierającym działania komunikacyjne – także w branży kosmetycznej. Co to jednak oznacza w praktyce? Poniżej znajdziesz kilka podstawowych zastosowań monitoringu internetu i mediów społecznościowych, które pozwolą Ci jeszcze skuteczniej komunikować się z odbiorcami.

1. REAL-TIME MARKETING

Monitoring internetu i mediów społecznościowych pomoże Ci w śledzeniu trendów – szczególnie tych mocno związanych z tematami, które są bliskie nie tylko Twojej marce, lecz także Twoim odbiorcom. Jednak w celu zbudowania wizerunku marki up-to-date nie wystarczy stworzyć śmieszną grafikę czy podpiąć się pod serię szybko przebrzmiewających memów. Żeby przygotować odpowiednio angażującą treść, musisz dobrze znać swoich konsumentów – czyli grupę odbiorców. Dzięki temu łatwiej Ci będzie włączyć się w tematy, którymi interesują się Twoi klienci.

Taki sposób na budowanie relacji z konsumentami warty jest Twojej uwagi szczególnie w mediach społecznościowych, które oferują możliwość pozyskiwania wielu danych o zachowaniu odbiorców i narzędzia do natychmiastowego reagowania i wchodzenia w interakcje. Wystarczy pomyśleć o prostym równaniu:

marka się mną interesuje → marka interesuje się tym, co ja → to jest marka dla mnie

 

Jeśli w definicję grupy docelowej Twojej marki wpisuje się zainteresowanie muzyką, aktywność na świeżym powietrzu czy imprezowanie, możesz monitorować np. publikacje dotyczące dużych festiwali muzycznych. W ten sposób dostaniesz wiele okazji do odpowiedzi na posty użytkowników, którzy mogą potrzebować Twojego produktu już teraz. Ania z Warszawy wybiera się z przyjaciółmi na Open’er w Gdyni? Zaoferuj jej zniżkę na krem z filtrem, wodoodporny tusz lub środki na ugryzienia komarów. Daj znać, że na hasło „Gdynia” kupi w Twojej drogerii wygodnie zapakowane akcesoria do makijażu. A może w okolicy przygotujesz stoisko ze środkami higienicznymi?

Kosmetyki należą do produktów wykorzystywanych codziennie, warto więc skorzystać z okazji i w tę codzienność wpisać reakcje na bieżące wydarzenia. Pomysłów może być tak wiele, ile kreatywnych głów w Twoim zespole – a większość z nich zrealizujesz z pomocą odpowiednio dobranych słów kluczowych w monitoringu mediów społecznościowych. Ten sam mechanizm możesz wykorzystać nie tylko w działaniach real-time marketingowych, lecz także do reakcji w czasie rzeczywistym na publikacje konsumentów, zawierające prośby, pytania czy zażalenia.

2. KOMUNIKACJA KRYZYSOWA

Monitoring w czasie rzeczywistym haseł związanych z Twoją marką jest przydatny nie tylko do raportowania wyników działań PR czy wglądu w publikacje wpływające na wizerunek. Stanowi także ważne narzędzie podczas komunikacji kryzysowej.
Po pierwsze, automatycznie nadawany wydźwięk z podziałem na materiały pozytywne, neutralne i negatywne daje możliwość przeprowadzenia działań prewencyjnych. Dużo łatwiej zapanujesz nad potencjalnie kryzysogenną dyskusją, gdy nie zdąży się jeszcze rozprzestrzenić po wszystkich zakątkach internetu. W tym przypadku ważny jest czas reakcji – dlatego przygotuj wcześniej podstawy strategii komunikacyjnej i uruchom mailowe lub SMS-owe alerty, np. tylko z informacją o negatywnych publikacjach. Za szybkim powiadomieniem powinna pójść szybka odpowiedź – byle nie kosztem merytoryki i profesjonalizmu!

W pierwszym kwartale 2018 roku w mediach społecznościowych powstało niemal pół tysiąca publikacji, w których autorzy zdecydowanie nie polecają produktów konkretnych marek z branży kosmetyków kolorowych i pielęgnacyjnych.

Jeśli jednak nie uda się rozwiązać problemu w zarodku i wybuchnie duży kryzys – bieżący monitoring sytuacji pozwoli na analizę całego cyklu kryzysu i wyciągnięcie wniosków na przyszłość. Spojrzenie na całą sytuację z perspektywy czasu i danych z monitoringu mediów daje możliwość analizy poszczególnych etapów, np. źródła zapalnych publikacji czy reakcji odbiorców na komunikaty i oświadczenia marki.

3. KAMPANIE SOCIAL MEDIA

Internet i media społecznościowe to dobre źródło inspiracji. Źródło bardzo obszerne, z którego cenne wskazówki do prowadzenia promocji można szybko wyłowić za pomocą monitoringu mediów. Włącz do katalogu monitorowanych haseł kilka słów związanych z branżą kosmetyczną, dzięki czemu poznasz najnowsze trendy, wskazówki ekspertów i potrzeby zgłaszane przez konsumentów.

Możesz także podejść do sprawy bardziej systemowo i kampanię prowadzoną w mediach społecznościowych oprzeć na wynikach z monitoringu. Zamiast inwestować w kolejną falę sponsorowanych postów, Twoja marka może przyjąć bardziej otwartą i prokonsumencką postawę. Zareaguj na potrzeby użytkowników social mediów, dostarczając odpowiedzi na palące pytania i przy okazji proponując swoje usługi. Zmonitoruj frazy typu „jak dobrać krem”, „szukam lakieru do paznokci”, „gdzie kupię kosmetyki ekologiczne”. Nie nastawiaj się od razu na bezpośrednią sprzedaż, nie oczekuj niczego w zamian – pomagaj, doradzaj, podpowiadaj. W ten sposób zbudujesz pozytywny i ekspercki wizerunek. Przy okazji kilku użytkowników może zdecydować się właśnie na Twój produkt – szczególnie jeśli zaproponujesz specjalną zniżkę.

4. CUSTOMER EXPERIENCE 

Aby konsumenci mieli pozytywne doświadczenia z Twoją marką, musisz zadbać o to w każdym punkcie styku. Wśród trzech najpopularniejszych źródeł wiedzy na temat klientów przedsiębiorcy wskazują rozmowy prowadzone przez działy handlowe i obsługę klienta, a także własne obserwacje. Na tym jednak możliwości się nie kończą – warto wspierać się odpowiednimi narzędziami.

Aż 36 proc. przedsiębiorstw w Polsce nie korzysta z żadnych narzędzi wspierających proces sprzedaży i obsługę klientów. Reszta stawia przede wszystkim na formularze kontaktowe obecne na stronach www oraz na monitoring internetu.

Wartościowy monitoring internetu pomoże Ci zbierać opinie o usługach i produktach, procesie sprzedaży, działaniach marketingowych oraz obsłudze klienta. W szczególności te najbardziej negatywne doświadczenia stają się motywacją dla konsumentów do napisania opinii w mediach społecznościowych, przestrzegających znajomych lub rekomendujących daną markę.

Monitoruj konkretne usługi i produkty Twojej marki, szukaj dialogu z konsumentem: podziękuj za pozytywne opinie, dopytaj o szczegóły negatywnych doświadczeń. Możesz także pójść krok dalej i zmonitorować zapytania o polecenie konkretnych usług – a potem zarekomendować własne rozwiązania. Będzie to dobry początek podróży klienta przez wszystkie punkty styku z Twoją marką.

5. INBOUND MARKETING

Walka o uwagę odbiorców staje się obecnie coraz bardziej zaciekła. Jeśli jednak ktoś uważa, że odpowiednim orężem w tej walce są agresywne posunięcia, to się myli. Inbound marketing wyklucza komunikację skupioną na jednej stronie – nadawcy, który na uwadze ma tylko własne cele. Kwintesencją tej strategii jest zamiana jednego małego przyimka – tworzenie treści nie DO – ale DLA klientów. I to ze względu na te interesujące i dopasowane do potrzeb odbiorców materiały klienci zaczną szukać kontaktu z Twoją marką i angażować się w dostarczane przez nią treści.

Jak wsłuchać się w głosy potencjalnych klientów, by dostosować komunikację do ich potrzeb i ostatecznie przekonać do swojej marki? Monitoruj nie tylko własną firmę, konkretne produkty czy usługi, lecz także całą branżę kosmetyczną oraz szerszy zakres tematyczny zgodny z Twoim biznesem. W ten sposób poznasz najczęściej zadawane pytania, obszary poddawane krytyce czy zapotrzebowanie na konkretne usługi. Przy okazji odpowiadaj na znalezione w mediach społecznościowych posty, włączaj się w trwające dyskusje – pokaż doświadczenie i eksperckość swojej marki.

6. ORGANIZOWANIE EVENTÓW

Organizujesz wydarzenie. Tworząc plan komunikacji, zastanawiasz się, jak dotrzeć z zaproszeniem do grupy docelowej. W tym samym czasie Twoi potencjalni klienci rozważają, jak spędzić najbliższy wieczór/weekend/wakacje… Czy można pogodzić ze sobą te dwie potrzeby? Jak najbardziej – za pomocą monitoringu mediów społecznościowych.

Oczywiście Twoja marka może postawić na promocję wydarzenia na Facebooku czy Instagramie i liczyć na to, że informacja dotrze do odpowiednich odbiorców. Możesz jednak wypróbować bardziej proaktywne podejście i zamiast rozsyłać wieści w eter, nadstawić ucha i odpowiedzieć na pytania pojawiające się w social mediach. Zmonitoruj publikacje zawierające frazy z pytaniami internautów o to, gdzie spędzić weekend, jak zorganizować sobie przyjemny wieczór czy które szkolenia wybrać. Słowa kluczowe dobierz tak, aby dotyczyły tylko branży kosmetycznej czy danej lokalizacji. A potem po prostu odpowiadaj na naturalne zapotrzebowanie.

Po zakończeniu wydarzenia monitoring mediów dodatkowo pomoże Ci zmierzyć jego efekty i wpływ na wizerunek marki.

7. CONTENT MARKETING

Atrakcyjna animacja, ciekawy tytuł artykułu czy profesjonalna grafika przyciągną uwagę odbiorców, ale musisz ją jeszcze utrzymać – najlepiej merytoryczną, interesującą i przydatną dla odbiorców treścią. Gdzie szukać inspiracji? Jednym ze źródeł pomysłów jest monitoring mediów – ponieważ dane dostarczone przez narzędzie do monitoringu to nie tylko statystyki i stream informacji z sieci.

Źródło: monitoring mediów IMM w marcu 2018 r.

Ponad połowa publikacji zamieszczanych w prasie, na portalach internetowych i w mediach społecznościowych dotyczy drogerii Rossmann. Skąd tak duża przewaga? Gdzie szukać powodów medialnej popularności? Analiza danych z monitoringu marek należących do konkurencji lub haseł charakterystycznych dla całej branży pozwoli poznać najlepsze praktyki i stanie się źródłem inspiracji.

Monitoruj słowa kluczowe związane z branżą, analizuj publikacje o najbardziej medialnych tematach, porównaj wyniki z danymi o ważnej dla Ciebie kategorii produktów lub o Twojej marce. Postaraj się dokonać konkluzji i umieścić problem w szerszej perspektywie. Możesz także poprosić o komentarz eksperta, zyskując przy okazji ego bait. I pamiętaj, że prezentacja danych nie musi być nudna! Świetnie w tej kwestii sprawdzają się infografiki oraz animacje.

8. MEDIA RELATIONS

Jeśli chcesz precyzyjnie docierać z komunikacją do swojej grupy docelowej, przyda Ci się wzmocnienie głosu, jakim dla marki są dziennikarze branżowi. W jaki sposób rozpocząć współpracę z przedstawicielami mediów? Zastosuj indywidualne podejście – poznaj zainteresowania konkretnych redaktorów, preferowaną przez nich formę kontaktu, śledź aktywność w mediach społecznościowych.

W tym celu przydatne okazuje się narzędzie do monitorowania internetu – monitoring materiałów związanych z branżą kosmetyczną pozwoli Ci poznać ekspertów i ich ulubione formy czy tematy publikacji. To już pierwszy krok na drodze do zbudowania relacji z dziennikarzami – zebranie kontaktów do wpływowych twórców treści. Na kolejnych etapach postaraj się być na bieżąco z publikacjami, reaguj na posty na Facebooku czy Twitterze, daj się poznać jako osoba zaangażowana nie tylko w momencie wysyłki informacji prasowej. Natomiast gdy już będziesz rozsyłać wiadomości związane ze swoją marką, w miarę możliwości unikaj masowego bombardowania mailami i spróbuj spersonalizować treść dla każdego odbiorcy.

9. INFLUENCER MARKETING

A skoro już mówimy o wzmacnianiu głosu marki z wykorzystaniem niezależnych autorytetów, nie sposób nie wspomnieć o influencer marketingu. Zalet można wymieniać wiele (wiarygodność, autentyczność, zaangażowanie odbiorców) i wiele jest argumentów za prowadzeniem takiej współpracy, ale jak się do tego zabrać?

Jeśli budżet nie pozwala Ci na zbudowanie profesjonalnych relacji z topowymi influencerami, zawsze możesz wypróbować siłę mikroinfluencerów. Z pomocą monitoringu internetu i mediów społecznościowych odnajdziesz autorów najbardziej angażujących publikacji związanych tematycznie z kosmetyką. Potwierdź dane liczbowe dokładną analizą jakościową, przygotuj strategię komunikacyjną z jasno określonymi celami, a potem zbadaj wyniki, wykorzystując dopasowane do sytuacji wskaźniki.

Magdalena Pawłowska, Instytut Monitorowania Mediów

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
04.09.2026 15:56
Sinsay będzie marketplacem. Będzie sprzedawał kosmetyki
Sinsay Plus ma przyciągać klientów częściej niż tylko na zakupy (fot. Shutterstock)Shutterstock

Sinsay otwiera swój e-commerce na zewnętrznych sprzedawców. Jedną z pierwszych rozwijanych kategorii mają być kosmetyki. W 2027 roku oferta platformy ma przekroczyć 100 tys. produktów. Dane Fulfilio pokazują, że decyzja LPP wpisuje się w szerszy trend: chociaż w całym e-commerce znaczenie marketplace’ów lekko słabnie, w segmencie urody i kosmetyków nadal wyraźnie rośnie.

Należący do Grupy LPP Sinsay uruchamia marketplace i po raz pierwszy otwiera swoją platformę sprzedażową na zewnętrznych partnerów. Nowy model ma pozwolić marce poszerzyć asortyment bez ograniczania się do własnych produktów. Wśród kategorii, które mają być rozwijane w pierwszej kolejności, znalazły się kosmetyki, a także zabawki, obuwie, artykuły do domu i akcesoria.

Marketplace Sinsay ma działać w modelu zamkniętym

Oznacza to, że Sinsay będzie wybierać partnerów i kontrolować jakość wprowadzanej oferty. Do platformy mają dołączać zarówno duże marki i producenci, jak i wyspecjalizowani dystrybutorzy oraz sklepy internetowe. Według zapowiedzi spółki liczba dostępnych produktów ma przekroczyć 100 tys. w 2027 roku. Część zamówień ma być wówczas realizowana również z magazynów LPP przez LPP Logistics.

image

Inglot x Allegro? Nadchodzi nowa era współprac beauty: z marketplace‘ami.

Kosmetyki rosną na marketplace’ach szybciej niż cały e-commerce

Wejście Sinsay w model marketplace jest szczególnie interesujące z perspektywy branży kosmetycznej. Z raportu Fulfilio „Marketplace czy własny sklep?” wynika, że beauty zachowuje się inaczej niż cały polski e-commerce.

W ujęciu ogólnorynkowym 21 proc. e-sklepów odnotowało w ostatnich 12 miesiącach spadek udziału marketplace’ów w sprzedaży online. Wzrost wskazało 17 proc. badanych, a 62 proc. nie zauważyło istotnych zmian.

W kategorii uroda i kosmetyki proporcje są odwrotne: 27 proc. firm deklaruje wzrost udziału platform sprzedażowych, a tylko 9 proc. jego spadek.

– Branża beauty jest dobrym przykładem kategorii, w której marketplace i własny sklep mogą pełnić różne role. Z naszego raportu „Marketplace czy własny sklep?” wynika, że w segmencie uroda i kosmetyki tak samo silną pozycję mają Allegro i własne sklepy internetowe – z obu kanałów korzysta po 43% firm z tej kategorii. Beauty wyróżnia się też na tle całego rynku, jeśli spojrzymy na zmianę udziału marketplace’ów w łącznej sprzedaży online - mówi Arkadiusz Filipowski, prezes zarządu Fulfilio.

image

Sinsay uruchamia marketplace. Oferta ma przekroczyć 100 tys. produktów

Ogółem 21% e-commerce’ów wskazało, że w ostatnich 12 miesiącach udział platform sprzedażowych w ich sprzedaży online spadł, a 17% mówi o wzroście. - W kategorii uroda i kosmetyki proporcje wyglądają inaczej – 27% firm deklaruje wzrost udziału marketplace’ów w łącznej sprzedaży online, a 9% wskazuje spadek. To pokazuje, że w beauty platformy nadal mają przestrzeń do wzrostu dodaje Filipowski. 

Sinsay chce zbudować ekosystem zakupowy

Marketplace ma pomóc przekształcić Sinsay z sieci kojarzonej przede wszystkim z modą w wielokategorialne miejsce zakupów dla całej rodziny. Kosmetyki mogą mieć w tym modelu szczególne znaczenie: są kupowane regularnie, dobrze uzupełniają ofertę modową i lifestylową oraz pozwalają zwiększać częstotliwość kontaktu klienta z platformą.

– Uruchomienie marketplace’u przez Sinsay dobrze wpisuje się w ten trend. Duże marki handlowe coraz częściej chcą budować nie tylko sklep, ale cały ekosystem zakupowy, w którym klient może kupić modę, kosmetyki, akcesoria czy produkty do domu w jednym miejscu. Widać to także szerzej na rynku. Rośnie znaczenie marketplace’ów branżowych i specjalistycznych, np. budowlanych, motoryzacyjnych czy lifestyle’owych – komentuje Arkadiusz Filipowski.

Przykładami takiego kierunku są m.in. platformy marketplace rozwijane przez sieci handlowe, takie jak Castorama czy Kaufland, a wcześniej także projekt VeloMarket, który był pozycjonowany jako marketplace z ofertą zielonych produktów i zdrowego stylu życia.

image

Google się zmienia. Kto wygrywa SEO w e-commerce w 2026 roku?

Dla producentów i dystrybutorów kosmetyków pojawia się zatem kolejny kanał dotarcia do konsumentów – i to do klientów, którzy niekoniecznie rozpoczynają zakupy od poszukiwania kosmetyków. Produkt beauty może zostać dodany do koszyka przy okazji zakupu odzieży, wyposażenia domu, akcesoriów lub produktów dla dzieci.

To jednocześnie kolejny sygnał, że marki modowe, sieci spożywcze i platformy wielokategorialne coraz mocniej konkurują z tradycyjnymi drogeriami oraz perfumeriami o część kosmetycznego koszyka.

Marketplace daje zasięg, własny sklep – dane i lojalność

Rozwój marketplace’ów nie oznacza, że marki kosmetyczne powinny rezygnować z własnego e-commerce. Dane Fulfilio pokazują, że w beauty Allegro i własne sklepy mają dokładnie taki sam zasięg wśród sprzedawców – z obu rozwiązań korzysta po 43 proc. firm z tej kategorii.

Marketplace zapewnia szybki dostęp do dużej grupy klientów i pozwala przetestować popyt bez budowania całej infrastruktury sprzedażowej. Własny sklep daje natomiast większą kontrolę nad marżą, prezentacją produktu, danymi konsumentów oraz komunikacją po zakupie.

image

TOP 10 września 2025: Sinsay buduje marketplace, Perły Rynku 2025 rozdane, Rossmann kłania się młodym

– Dla marek kosmetycznych obecność na takim marketplace może być szansą na dodatkowy zasięg i dotarcie do klienta, który nie szuka wyłącznie kosmetyków, ale kupuje przy okazji inne kategorie. Jednocześnie nie powinno to zastępować własnego sklepu. W beauty bardzo ważne są zaufanie, prezentacja produktu, skład, opinie, obsługa posprzedażowa i powtarzalność zakupów. Dlatego marketplace może wspierać sprzedaż, ale przewagę długoterminową nadal buduje się poprzez własną markę, relację z klientem i dobrze prowadzony kanał własny – podkreśla prezes Fulfilio.

Hybrydowa sprzedaż zamiast uzależnienia od jednej platformy

Z całego badania wynika, że ryzyko uzależnienia sprzedaży od marketplace’ów jest dobrze rozpoznawane przez polskie firmy. Jako średnie ocenia je 77 proc. badanych, jako wysokie – 16 proc., a jako niskie jedynie 7 proc. Tymczasem wśród sprzedawców obecnych na platformach najważniejszym graczem pozostaje Allegro, wskazywane przez 54 proc. firm.

Równolegle rośnie znaczenie własnych sklepów.

image

Paradoks polskiego e-commerce: Allegro daje skalę, ale to własny sklep przynosi największe zyski [RAPORT]

Wzrost ich udziału w sprzedaży internetowej deklaruje 28 proc. firm prowadzących taki kanał, a spadek – 11 proc. Najczęściej wykorzystywanym źródłem ruchu jest e-mail marketing, wskazywany przez 53 proc. respondentów. Ponad połowa sklepów korzysta również z programów lojalnościowych.

W praktyce najbardziej dojrzałym rozwiązaniem staje się model hybrydowy, w którym marketplace odpowiada przede wszystkim za pozyskiwanie nowych klientów i skalowanie sprzedaży, natomiast własny sklep służy budowaniu lojalności, wartości klienta oraz powtarzalności zakupów. Taki model wymaga jednak sprawnego zarządzania cenami, zapasami, dostawami i zwrotami we wszystkich kanałach.

 

Metodyka badania:Badanie „Własny sklep czy marketplace. Strategie sprzedaży e-commerce w Polsce” zostało zlecone przez Fulfilio i przeprowadzone na panelu Ariadna. Wzięło w nim udział 249 przedstawicieli polskich sklepów internetowych odpowiedzialnych za sprzedaż online, rozwój e-commerce, marketplace, marketing lub operacje. Badanie przeprowadzono metodą CAWI w dniach 4–16 marca 2026 roku.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
02.09.2026 12:10
Inglot x Allegro? Nadchodzi nowa era współprac beauty: z marketplace‘ami.
Inglot

Inglot przygotował limitowany zestaw kosmetyków dostępny wyłącznie w ramach współpracy z Allegro. To kolejny sygnał, że relacje marek beauty z platformami sprzedażowymi mogą wykraczać poza standardową obecność w kanale marketplace. Limitowane edycje tworzone na wyłączność dla konkretnego dystrybutora mogą stać się narzędziem przyciągania ruchu na określoną platformę, budowania jej przewagi konkurencyjnej i wzmacniania sprzedaży online.

Marki kosmetyczne coraz intensywniej poszukują sposobów na wyróżnienie swojej oferty w zatłoczonym kanale e-commerce. Sama obecność produktu na kolejnych platformach sprzedażowych przestaje być wystarczającym argumentem dla konsumenta, który może porównać ceny i dostępność w ciągu kilku sekund. Jednym ze sposobów na przyciągnięcie użytkownika bezpośrednio na konkretną stronę internetową stają się produkty niedostępne w innych kanałach.

Taką strategię zastosował Inglot, który rozpoczął współpracę z Allegro i przygotował ekskluzywny, limitowany zestaw kosmetyków. Oferta została zaprojektowana specjalnie z myślą o sprzedaży cyfrowej i dostępna jest w ramach współpracy obu firm.

W skład zestawu weszły dwa produkty do makijażu ust w odcieniach utrzymanych w neutralnej palecie kolorystycznej. Pierwszym z nich jest Velvet Define Lip Pencil w kolorze Rosy Taupe 76 – produkt łączący funkcję konturówki i pomadki, wyposażony dodatkowo w zintegrowaną temperówkę. Drugim elementem zestawu jest Lip Volume Tinted Lip Balm w odcieniu Rosy Nude 129, czyli koloryzujący balsam do ust o właściwościach nawilżających.

Produkt dostępny tylko w jednym miejscu

Znaczenie tego typu współpracy wykracza jednak poza samą premierę kolejnego zestawu kosmetycznego. Kluczowym elementem jest jego ograniczona dostępność. Konsument zainteresowany konkretną edycją nie może po prostu wybrać dowolnego sklepu internetowego oferującego markę Inglot – musi odwiedzić konkretną platformę sprzedażową.

Dla marketplace’u oznacza to możliwość pozyskania dodatkowego ruchu i zwiększenia liczby wizyt użytkowników, którzy mogą przy okazji zapoznać się z innymi ofertami. Dla marki jest to z kolei sposób na wzmocnienie relacji z kluczowym partnerem dystrybucyjnym oraz dotarcie do jego cyfrowej bazy klientów.

image

Inglot dołącza do Too Good To Go. Kosmetyki trafiły do Paczek Niespodzianek

Inglot podkreśla, że wspólna premiera ma wzmacniać obecność marki na platformach e-commerce i odpowiadać na potrzeby konsumentów dokonujących zakupów w kanale cyfrowym. Zestaw został przy tym skonstruowany jako gotowa, komplementarna propozycja produktowa, co wpisuje się w rosnącą popularność tzw. curated sets – zestawów eliminujących konieczność samodzielnego kompletowania kosmetyków.

Marketplace nie tylko kanałem dystrybucji

Współpraca Inglot i Allegro pokazuje potencjalną zmianę w relacjach pomiędzy markami a platformami sprzedażowymi. Marketplace może przestać pełnić wyłącznie funkcję kolejnego miejsca, w którym dostępny jest ten sam asortyment co w sklepie własnym marki, drogerii internetowej czy innych platformach.

Dostęp do ekskluzywnych produktów daje bowiem platformie możliwość realnego odróżnienia swojej oferty od konkurencji. W sytuacji, w której ten sam bestseller kosmetyczny jest sprzedawany przez dziesiątki sprzedawców, przewagą może stać się produkt, którego nie można kupić nigdzie indziej.

Dla marek beauty współprace tego typu mogą również stanowić alternatywę dla kosztownych kampanii służących generowaniu ruchu na własnych stronach internetowych. Zamiast samodzielnie walczyć o uwagę użytkownika, producent może wykorzystać zasięg i bazę klientów dużej platformy, oferując jej w zamian produkt lub edycję niedostępną w innych kanałach.

Model ten może być szczególnie atrakcyjny w przypadku premier limitowanych, sezonowych kolekcji, zestawów prezentowych oraz produktów tworzonych specjalnie na potrzeby określonej grupy odbiorców.

Ekskluzywność może stać się walutą w e-commerce

W najbliższych latach można spodziewać się, że podobnych współprac będzie przybywać. Walka marketplace’ów o klientów nie będzie bowiem opierała się wyłącznie na liczbie dostępnych produktów, szybkości dostawy czy poziomie cen. Coraz większą wartość może mieć dostęp do asortymentu, którego konsument nie znajdzie na konkurencyjnej platformie.

image

UOKiK zgodził się na przejęcie Inglot przez Avallon MBO. Fundusz obejmie 51 proc. udziałów

Dla branży kosmetycznej oznacza to rozwój modelu, w którym limitowana edycja staje się nie tylko narzędziem marketingowym, ale również elementem strategii dystrybucyjnej. Marka może tworzyć różne warianty oferty dla różnych partnerów, wykorzystując ekskluzywność jako argument zachęcający konsumenta do odwiedzenia konkretnego sklepu lub marketplace’u.

Przypadek Inglot i Allegro może więc być zapowiedzią szerszego trendu. W e-commerce przyszłości nie wystarczy już być obecnym na wszystkich platformach. Coraz większe znaczenie może mieć odpowiedź na pytanie, dlaczego konsument miałby wejść właśnie na tę konkretną stronę. Limitowany produkt dostępny wyłącznie u jednego dystrybutora jest jedną z najbardziej bezpośrednich odpowiedzi.

Walka e-commerce o klienta będzie coraz częściej przenosić się z poziomu ceny na poziom dostępu do produktu. Marki kosmetyczne będą tworzyć ekskluzywne SKU, zestawy i limitowane edycje dla konkretnych marketplace’ów, ponieważ obecność tego samego asortymentu na wszystkich platformach nie daje konsumentowi powodu, aby wybrał jedną z nich.

Na świecie model wykorzystywania ekskluzywności jako narzędzia sprzedażowego jest już dobrze rozwinięty. Sephora od lat buduje ofertę pod hasłem „Only at Sephora”, obejmującą produkty i marki dostępne wyłącznie w jej sieci. W amerykańskim e-commerce Sephory kategoria ekskluzywnych produktów obejmuje obecnie 381 pozycji, w tym limitowane zestawy i specjalne edycje przygotowane dla tego kanału sprzedaży. Podobną strategię rozwija Walmart, który stworzył odrębne sekcje „Beauty Exclusives” oraz „Beauty Collabs”, gromadzące produkty niedostępne standardowo u konkurencyjnych detalistów oraz kolekcje powstałe w ramach specjalnych współprac. Ekskluzywność przestaje więc być jedynie dodatkiem marketingowym – staje się elementem strategii merchandisingowej, mającym dać konsumentowi konkretny powód, aby dokonał zakupu właśnie u danego sprzedawcy.  

image

Paradoks polskiego e-commerce: Allegro daje skalę, ale to własny sklep przynosi największe zyski [RAPORT]

Ten model coraz wyraźniej przenika również do platform opartych na social commerce. TikTok Shop wykorzystuje premiery produktowe, limitowane zestawy i oferty dostępne wyłącznie na platformie jako sposób na połączenie sprzedaży z mechanizmem odkrywania produktów poprzez treści i transmisje live. Dla marek kosmetycznych współpraca z marketplace’em może więc oznaczać nie tylko kolejny kanał dystrybucji, ale dostęp do konkretnej społeczności i narzędzi generujących ruch. W tym kontekście współpraca Inglot z Allegro wpisuje się w szerszy globalny trend: zamiast oferować identyczny asortyment wszystkim partnerom, marki mogą tworzyć dedykowane SKU, limitowane edycje lub ekskluzywne zestawy, które stają się cyfrowym magnesem przyciągającym klienta na konkretną platformę sprzedażową.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
05. wrzesień 2026 00:21