StoryEditor
Apteki
23.01.2025 07:30

PMR: Cyfryzacja zmienia polski rynek sprzedaży OTC i suplementów [RAPORT]

Cyfryzacja zmienia układ sił na rynku produktów bez recepty, a producenci i dystrybutorzy muszą dostosować się do rosnących oczekiwań konsumentów. / Shutterstock

Aż 87 Polaków regularnie kupuje leki bez recepty (OTC) i suplementy, ale cyfryzacja ma wpływ na preferencje klientów. W perspektywie do 2029 roku wzrośnie udział sprzedaży online – wynika z raportu PMR Market Experts.

Polski rynek produktów bez recepty (OTC i suplementy diety) odnotowuje dynamiczny rozwój. Jego wartość w 2024 roku przekroczyła 21 mld zł, co wskazuje na rosnące wśród Polaków znaczenie profilaktyki oraz zdrowia – podkreślają autorzy raportu PMR Market Experts Rynek produktów bez recepty w Polsce 2024. Analiza rynku i prognozy rozwoju na lata 2024-2029”

Pełna wersja raportu PMR dostępna jest tutaj.

Zdaniem badaczy, kluczowe znaczenie dla tego wzrostu mają zmieniające się trendy demograficzne i wzrost świadomości zdrowotnej.

Główne kanały sprzedaży

Regularnie OTC i suplementy diety kupuje aż 87 proc. polskich konsumentów. Na rynku nadal dominują apteki stacjonarne, ale te preferencje zakupowe stopniowo ulegają zmianie – przyczyną jest cyfryzacja.

“E-apteki i sklepy internetowe zyskują na znaczeniu, a udział sprzedaży online w najbliższych latach ma się jeszcze zwiększyć” – podkreślają autorzy raportu, szacując, że do 2029 roku sprzedaż stacjonarna skurczy się o ok. 2 punkty procentowe na rzecz zakupów internetowych.

Czytaj też: Drogerie DM chcą sprzedawać OTC online, ale najpierw... w Czechach

Dynamiczny rozwój e-commerce wymusza na producentach i dystrybutorach elastyczność. Konsumenci coraz bardziej cenią sobie wygodę, szeroki asortyment i możliwość porównania cen w internecie. Wszystko wskazuje na to, że cyfryzacja będzie jednym z głównych motorów zmian w tym sektorze” – uważają analitycy z PMR.

Konsumenci mają nowe potrzeby

Starzenie się społeczeństwa wpływa na wzrost popytu na produkty dedykowane seniorom, takie jak np. preparaty wspierające układ ruchu czy sercowo-naczyniowy. Z drugiej strony – malejąca liczba urodzeń ogranicza zapotrzebowanie na produkty dla dzieci. 

Z kolei młodsze grupy wiekowe coraz częściej sięgają po suplementy na odporność, redukcję stresu czy zwiększenie poziomu energii. Wyraźnie rośnie też zainteresowanie produktami premium, które łączą wysoką jakość z wyspecjalizowanym działaniem.

Czytaj też: IQVIA: Farmacja online osiąga znacznie wyższą dynamikę wzrostu niż farmacja offline — co dalej z aptekami stacjonarnymi?

Największe udziały na polskim rynku mają sieci aptek:

  • DOZ (Dbam o Zdrowie) – 20 proc.
  • Apteka Słoneczna – 15 proc.
  • Gemini – 13 proc. 
  • Dr.Max Polska – 9 proc.
  • Super-Pharm – 6 proc.
  • ZIKO – 5 proc.

Aż 32 proc. konsumentów nadal wybiera lokalne, niezależne apteki. Indywidualne placówki stanowią 51 proc. wszystkich aptek w Polsce, co pokazuje ich wciąż istotną rolę w sprzedaży stacjonarnej

Co najczęściej kupują klienci aptek?

W placówkach stacjonarnych największą popularnością cieszą się leki na przeziębienie, dolegliwości żołądkowe oraz środki przeciwbólowe. W aptekach internetowych królują natomiast odżywki dla sportowców, witaminy, minerały oraz produkty do pielęgnacji włosów, skóry i paznokci.

Cyfryzacja zmienia układ sił na rynku produktów bez recepty, a producenci i dystrybutorzy muszą dostosować się do rosnących oczekiwań konsumentów. Jedno jest pewne: świadomość zdrowotna Polaków i nowe technologie będą kluczowymi trendami w najbliższych latach” – podsumowują analitycy PMR Market Experts, zastanawiając się, jaka będzie odpowiedź na te trendy aptek stacjonarnych, dla których cyfryzacja i rozwój e-commerce są wyzwaniami, ale mogą się też okazać ogromną szansą. 

Czytaj też: Dr.Max uruchomił holistyczny koncept, łączący sklep, usługi kosmetyczne i well-being

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
11.08.2026 16:27
Kosmetyki z odbiorem 24/7. Gemini Polska testuje automaty paczkowe Gemini Box
Gemini Polska pilotażowo testuje swoje własne automaty paczkowe (fot. Gemini Polska)fot. Gemini Polska

Sieć Gemini rusza z pilotażem automatów paczkowych Gemini Box dla zamówień ze sklepu gemini.pl. Dedykowane urządzenia z funkcją kontroli temperatury i wilgotności umożliwiają bezpieczny odbiór kosmetyków i dermokosmetyków o dowolnej porze.

Czym są automaty paczkowe Gemini Box?

Sieć Aptek Gemini, dysponująca blisko 360 placówkami stacjonarnymi oraz popularnym sklepem internetowym gemini.pl, stawia na kolejne nowoczesne usługi dla swoich pacjentów. W ramach projektu pilotażowego wdrożono dedykowane automaty paczkowe Gemini Box połączone ze specjalnym systemem IT.

Rozwiązanie to ma na celu połączenie wygody zakupów internetowych z elastycznością odbioru. Pacjenci mogą odebrać złożone zamówienie o dowolnej porze dnia i nocy, bez konieczności czekania w kolejkach w aptece.

Bezpieczne przechowywanie produktów farmaceutycznych

Głównym wyzwaniem przy dostawie leków i kosmetyków jest zapewnienie im odpowiednich warunków środowiskowych. Urządzenia Gemini Box zostały wyprodukowane w odpowiedniej technologii odpowiadającej rygorystycznym wymogom branży farmaceutycznej.

image

Gemini: 350 aptek na 35-lecie działalności

Główne zalety techniczne maszyn to:

  • system monitorowania parametrów – stały nadzór nad poziomem wilgotności oraz temperatury,
  • aktywny system utrzymania temperatury – funkcja chłodzenia/grzania gwarantująca właściwe warunki wewnątrz skrytek,
  • pełna integracja z systemem IT – wysoka stabilność i bezpieczeństwo obsługi zamówień online.

Rozwój sprzedaży omnichannel i przyszłość projektu

Automaty Gemini Box stanowią ważny element rozbudowy strategii omnichannel sieci. Projekt znajduje się obecnie w fazie testowej, co pozwala sprawdzić funkcjonowanie maszyn w codziennych warunkach rynkowych.

— Wdrożenie automatów Gemini Box to kolejny krok w rozwoju wygodnych i nowoczesnych usług dla naszych Pacjentów. Naszym celem było stworzenie rozwiązania, które umożliwi wygodny odbiór zamówień przez całą dobę, przy jednoczesnym zapewnieniu odpowiednich warunków przechowywania produktów. Dzięki Gemini Box Pacjenci zyskują większą elastyczność i możliwość odbioru zamówień w dogodnym dla siebie czasie. Widzimy duży potencjał tego rozwiązania w dalszym rozwoju naszych usług omnichannel. Obecnie projekt realizowany jest w formule pilotażowej, a po zakończeniu pilotażu i analizie jego wyników podejmiemy decyzję dotyczącą kolejnych etapów wdrożenia — Grzegorz Kaźmierczak, Dyrektor ds. Rozwoju Usług Internetowych w Gemini Polska.

image

ChatGPT będzie sprzedawał kosmetyki? L’Oréal ogłasza partnerstwo z OpenAI

Produkty farmaceutyczne mogą trafić do Gemini Box

Głównym założeniem projektu jest przede wszystkim łatwość i dowolność terminu odbioru zamówionych produktów, ale także rozwiązuje on kłopot z zakazem przechowywania produktów farmaceutycznych w automatach paczkowych. Automaty Gemini Box będą bowiem posiadały odpowiednią wilgotność i temperaturę, a więc parametry które muszą zostać spełnione w przypadku przechowywania leków.

Michał Czubak
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Apteki
06.08.2026 11:57
Po 14 latach zakaz znika. Apteki będą mogły walczyć o klientów reklamą
Rząd zmienia zasady gry dla aptek. Marketing wróci po 14 latach (fot. Shutterstock)Shutterstock

To jedna z najważniejszych zmian dla rynku aptecznego od ponad dekady. Rząd chce dopuścić reklamę aptek i punktów aptecznych, wykonując wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE. Projekt przewiduje jednak liczne ograniczenia dotyczące promocji, treści reklam i wykorzystywania wizerunku.

W tym artykule przeczytasz:

  • To koniec zakazu obowiązującego od 2012 roku

  • Jakie warunki obowiązują?

  • Nie wszystkie promocje będą dozwolone

  • W reklamach nie pojawią się celebryci

  • Ile wyniosą kary?

To koniec zakazu obowiązującego od 2012 roku

Rada Ministrów ma zająć się projektem nowelizacji Prawa farmaceutycznego, którego głównym celem jest uchylenie obowiązującego od 2012 roku całkowitego zakazu reklamy aptek i punktów aptecznych.

Obecnie placówki mogą przekazywać jedynie podstawowe informacje, takie jak adres czy godziny otwarcia. Zdaniem Komisji Europejskiej takie ograniczenia naruszają unijne przepisy dotyczące swobody przedsiębiorczości i świadczenia usług.

Sprawa trafiła do Trybunału Sprawiedliwości UE, który w czerwcu 2025 roku orzekł, że polskie regulacje są niezgodne z prawem Unii. Przygotowana przez Ministerstwo Zdrowia nowelizacja ma dostosować krajowe przepisy do tego wyroku.

image

Aptek ubywa, ale Polacy kupują coraz więcej leków. Sprzedaż przekroczyła 33 mld zł

Jakie warunki obowiązują?

Projekt po raz pierwszy wprowadza definicję reklamy apteki. Ma nią być każde działanie zachęcające do skorzystania z oferty placówki w celu zwiększenia sprzedaży produktów, usług, świadczeń lub realizowanych programów.

Jednocześnie ustawodawca przewiduje liczne ograniczenia. Reklama nie będzie mogła zachęcać do nadmiernego lub nieuzasadnionego kupowania leków i wyrobów medycznych ani sugerować, że zakup jest konieczny niezależnie od rzeczywistych potrzeb zdrowotnych pacjenta.

Informowanie o usługach świadczonych przez farmaceutów ma natomiast pozostawać zgodne z zasadami wykonywania zawodu oraz etyką zawodową.

Nie wszystkie promocje będą dozwolone

Choć tytuł nowelizacji sugeruje otwarcie rynku na działania marketingowe, projekt pozostawia wiele ograniczeń dotyczących promocji.

Apteki nie będą mogły oferować rabatów, nagród ani innych korzyści w zamian za zakup produktów lub skorzystanie z usług. Zakazana będzie również reklama porównawcza oraz przekazy kierowane do dzieci.

Oznacza to, że placówki zyskają możliwość informowania o swojej działalności, jednak nadal nie będą mogły prowadzić agresywnych akcji sprzedażowych zachęcających do zwiększania zakupów.

image

E-recepta w aplikacji Rossmanna. Kosmetyczny gigant wchodzi na rynek aptek

W reklamach nie pojawią się celebryci

Projekt przewiduje także ograniczenia dotyczące osób występujących w materiałach promocyjnych.

Apteki nie będą mogły wykorzystywać wizerunku ani głosu celebrytów, osób posiadających wykształcenie medyczne czy postaci sugerujących takie kwalifikacje. Zakaz obejmie również materiały wygenerowane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.

Wyjątek przewidziano dla farmaceutów, ponieważ – jak wskazują autorzy projektu – ich wykształcenie stanowi odrębną kategorię od wykształcenia medycznego.

Niedozwolone będzie również sugerowanie, że brak skorzystania z oferty konkretnej apteki może pogorszyć stan zdrowia pacjenta lub uniemożliwić jego poprawę.

Ile wyniosą kary?

Nowelizacja przewiduje znacznie wyższe sankcje za naruszenie przepisów. Maksymalna administracyjna kara pieniężna wzrośnie z 50 tys. do 100 tys. złotych.

Jak wynika z danych przedstawionych w uzasadnieniu projektu, od wprowadzenia zakazu reklamy w 2012 roku organy nałożyły 1464 kary o łącznej wartości blisko 11,2 mln złotych. Średnia wysokość jednej sankcji wyniosła około 7,6 tys. zł.

Nowe przepisy mają objąć około 12,5 tys. aptek działających w Polsce i – zgodnie z projektem – wejść w życie po upływie 14 dni od ich ogłoszenia.

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
13. sierpień 2026 10:44