StoryEditor
Drogerie
06.10.2020 00:00

[DROGERIA ROKU 2020 KANDYDAT] ZIKO DERMO, KRAKÓW, CH ATUT

Ziko Dermo na Czerwonych Makach w Krakowie funkcjonuje od 2019 roku. Mieści się w jednej z najdynamiczniej rozwijających się dzielnic miasta – na Ruczaju, w Centrum Handlowym Atut. Klientami placówki są osoby poszukujące specjalistycznej, kierunkowej pielęgnacji. Drogeria specjalizuje się bowiem w preparatach dermokosmetycznych.

Ziko Dermo, Kraków, CH Atut, kategoria: Najlepsza polska sieć drogeryjna

Ziko Dermo w Krakowskim Atucie sąsiaduje ze sklepem spożywczym Lidl, drogerią Rossmann, sklepami wielobranżowymi Tedi, Pepco oraz Kick, a także apteką Ziko. W pobliżu drogerii znajdują się liczne osiedla mieszkaniowe, przedszkola, szkoły, hotele. W bliskim sąsiedztwie zlokalizowany jest również kampus Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz duże skupisko biurowców. To właśnie mieszkańcy okolicznych osiedli, a także bywalcy kampusu i pracownicy okolicznych firm stanowią dominującą grupę klientów drogerii. Odwiedzają ją również mieszkańcy pobliskiego miasteczka – Skawiny.

Dermokosmetyki w zamkniętych regałach

Drogeria Ziko Dermo na Ruczaju mieści się w jasnym, przestronnym i nowoczesnym wnętrzu, którego dopełnieniem jest ciepłe, punktowe oświetlenie. Wystrój, meble oraz stroje pracowników dopasowane są do asortymentu. Nie znajdziemy tu kosmetyków mass marketowych. Ziko Dermo jako placówka należące do tej samej sieci co pobliska Ziko Apteka, wyspecjalizowana jest w sprzedaży dermokosmetyków. W jasno oświetlonych, białych, przeszklonych regałach stoją tu preparaty do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów najbardziej znanych firm dermokosmetycznych, takich jak Vichy, Bioderma, La Roche Posay, Nuxe, Avene, Dermedic, Eris Pharmaceris czy Iwostin. Nawigację po nich ułatwiają kasetony z nazwami marek. Preparaty dodatkowo są ułożone wg kategorii produktowych. Wszystkie promocje oznaczone są wkładkami z informacją o wysokości rabatu. Swoje oznaczenia mają też nowości, kosmetyki dostępne tylko w drogerii Ziko Dermo, promocje typu Rabaty z kartą oraz Tygodnie z marką, a także produkty sezonowe. Tak czytelne oznakowanie ułatwia klientom zakupy i sprawia, że stają się one łatwiejsze i przyjemniejsze.

Regały są zamknięte, a preparaty na życzenie klienta podaje obsługa, dzięki czemu przechowywane produkty nie są narażone na uszkodzenie czy przedostanie się do środka nieczystości ze środowiska zewnętrznego. Jest to ogromnie ważne szczególnie teraz, w okresie pandemii. Regały chronią opakowania produktów przed kontaktem z osobami postronnymi. Klientki otrzymują zatem dermokosmetyki w pełni bezpieczne.

Bliższy kontakt z kosmetykami jest natomiast możliwy przy tester barze – specjalnie wydzielonym miejscu z testerami produktów. Z preparatami można też zapoznać się w domu. Do tego celu wykorzystywane są próbki wręczane klientom.

W lokalu znajduje się także stanowisko do przeprowadzania indywidualnych dermokonsultacji oraz badań cery i włosów. Jest ono wyposażone w wygodne miejsca do siedzenia dla klientów oraz duże lustro. Usytuowanie stanowiska gwarantuje spokój i komfort.

Oprócz wyboru dermokosmetyków do dyspozycji klientów oddany został zakład optyczny.  

Wymagające klientki, profesjonalne konsultantki

Wśród klientów drogerii Ziko Dermo dominują kobiety w wieku powyżej 35 roku życia. Jest to grupa najbardziej świadoma, która wie, jakie znaczenie ma pielęgnacja dla utrzymania zdrowego, młodego wyglądu skóry. W związku ze sporym wyborem emolientów, do drogerii często zaglądają również  rodzice małych dzieci i niemowląt. Obie grupy klientów są bardzo wymagające. Oczekują od stosowanych preparatów bezpieczeństwa, wysokiej skuteczności i szybkiego działania.

Za fachowe porady i dobieranie produktów do indywidualnych potrzeb klientów w Ziko Dermo odpowiadają wykwalifikowane dermokonsultantki. Dzielą się z klientami swoją bogatą wiedzą z zakresu kosmetologii, substancji aktywnych zawartych w kosmetykach oraz sposobu ich działania. Nie narzucają swojej obecności klientom, ale są gotowe na każde ich zapytanie. Ich wiedza wynika z gruntownego wykształcenia zawodowego, licznych szkoleń merytorycznych organizowanych wewnątrz firmy oraz w postaci szkoleń zewnętrznych. Do dyspozycji, oprócz fachowej wiedzy, mają również specjalistyczne urządzenia, z których korzystają podczas akcji dermokonsultacyjnych. Urządzeniami tymi są m.in. dermoanalizery – przyrządy do badania cery. Przy ich pomocy określany jest stopień nawilżenia, ilość sebum, zaskórników, naczynek, zmarszczek, a także poziom elastyczności skóry twarzy. Na podstawie wywiadu z klientem, ale także na podstawie badania, zalecona zostaje odpowiednia kuracja na dzień, na noc, a także udzielane są wskazówki na temat pielęgnacji okolic oczu. Osobom, które z kolei zgłaszają się z problemami dotyczącymi pielęgnacji skóry głowy, wykonywana jest analiza stanu włosów. Na jej podstawie ustalona zostaje właściwa pielęgnacja i odpowiedni rodzaj odżywki, szamponu czy ampułek.

Akcje promocyjne i szeroko dystrybuowane treści merytoryczne

Podczas pandemii Ziko Dermo wprowadziło usługę Zadzwoń – Zamów – Odbierz. Klientki, które chcą ograniczyć wychodzenie z domu, mogą skorzystać z telefonicznej porady dermatologicznej, dobrać odpowiednie produkty, a czas wizyty w drogerii skrócić do minimum związanego z odbiorem zamówionych produktów. Po takiej telekonsultacji kosmetyki są gotowe do odbioru w drogerii już po 1 godzinie. 

Niezależnie od pandemii działa natomiast program lojalnościowy Ziko Klub, do którego można się zapisać w sposób tradycyjny lub poprzez aplikację mobilną. Klubowicze zbierają punkty podczas zakupów, które następnie wymieniają na kosmetyki z katalogu. Mają też możliwość korzystania z Rabatów z Kartą, czyli specjalnych ofert promocyjnych.

Atrakcyjne ceny są dostępne nie tylko dla stałych klientów. Jedną z flagowych akcji promocyjnych Ziko Dermo są Tygodnie z Marką. W tym czasie ceny na wybrane marki dermokosmetyczne zostają obniżone nawet o 50 proc. Dla klientów, którzy przystąpili do programu lojalnościowego Ziko Klub, rabaty są dodatkowo „pogłębiane”. Tak więc osoba posiadająca kartę stałego klienta może otrzymać preparaty w jeszcze niższej cenie.

Drogeria Ziko co dwa tygodnie przygotowuje gazetkę produktową, w której zamieszcza wszelkie oferowane promocje. Dystrybuowana jest w drogeriach, bezpośrednio do domów klientów, ale także publikowana na portalach internetowych oraz na stronie internetowej drogerii, którą odwiedza ponad 100 tys. osób miesięcznie. Oferta komunikowana jest również przy pomocy mailingów oraz sms-ów, które docierają do ponad 120 tys. odbiorców programu lojalnościowego.

Ziko Dermo to nie tylko oferta promocyjna, ale także informacje merytoryczne. Dla osób poszukujących odpowiedzi na pytania dotyczące sposobów na piękną i zdrową skórę oraz ciekawostek na temat zdrowia i urody, został utworzony blog. Poruszane są na nim najbardziej aktualne kwestie dotyczące wszelkiego rodzaju nowinek urodowych. Teksty pisane są przez specjalistów z dziedziny kosmetologii, dermokonsultantki, dietetyków i innych specjalistów, którzy aktywnie śledzą wszelkie nowości na rynku.

Z uwagi na bardzo liczne pytania od czytelników, został uruchomiony również cykl dermokonsultacji live na profilu drogerii na Facebooku. Klienci mogą tu zadawać pytania, na które dermokonsultantki odpowiadają w trakcie wirtualnych sesji. Ziko Dermo prowadzi również kanał na You Tube. Zamieszczane są tu filmy, w których omawiane są problemy dermokosmetyczne, udzielane porady, a także prowadzone są rozmowy z klientami.

Obok narzędzi wirtualnych w Ziko Dermo stosowane są również tradycyjne sposoby informacji o akcjach promocyjnych – w postaci plakatów, ulotek i folderów informacyjnych. Placówka przy ul. Czerwone Maki w Krakowie wyposażona jest również w nowoczesne monitory TV, zarówno wewnątrz lokalu jak i w witrynie zewnętrznej pozwalające na dynamiczną emisję treści promocyjnych i informacyjnych dla klientów.

Drogeria Ziko oferuje wyjątkowy, wyspecjalizowany asortyment niedostępny w standardowych sieciach drogeryjnych czy marketach. Profesjonalny personel wykwalifikowanych dermokonsultantek prowadzi indywidualne porady i badania skóry oraz włosów, zgodnie z potrzebami klientów. Drogeria stawia nie tylko na sprzedaż, ale również na edukację klientów. Dotarcie do nich umożliwia duża liczba kanałów komunikacji marketingowej – napisała Renata Żołnierek, kierowniczka krakowskiej Ziko Dermo  w zgłoszeniu do konkursu Drogeria Roku.  

Drogerie Ziko Dermo są wyspecjalizowanymi punktami sprzedaży dermokosmetyków. Pierwsza tego typu placówka należąca do sieci Ziko została otwarta w 2012 roku. Obecnie sieć tworzą 53 drogerie zlokalizowane w 9 województwach w całej Polsce.

Konkurs Drogeria Roku 2020 zostanie rozstrzygnięty podczas Retail & FMCG Congress – Poland & CEE, który odbędzie sią w dn. 12-13 października 2020.

Jurorzy Drogerii Roku 2020 to praktycy rynku, menedżerowie z firm działających w branży kosmetycznej. Skład jury dostępny jest TUTAJ)

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
14.08.2026 12:56
Douglas przegląda rentowność sklepów. Ostra konkurencja uderza w wyniki perfumerii
Douglas przegląda rentowność sklepów. Wyniki i e-commerceShutterstock

Douglas Group mierzy się z coraz silniejszą presją cenową na europejskim rynku beauty. W III kwartale roku finansowego 2025/2026 sprzedaż grupy spadła o 2 proc., a skorygowana EBITDA zmniejszyła się o 19,4 proc. W odpowiedzi sieć zapowiada większy nacisk na e-commerce, rewizję strategii cenowej i krytyczny przegląd rentowności sklepów. Jednocześnie Europa Środkowo-Wschodnia, w tym Polska, pozostaje jednym z mocniejszych rynków grupy.

W tym artykule przeczytasz:

  • Co jest największym problemem Douglasa?
  • Sklepy pod lupą. Douglas sprawdzi, które lokalizacje są rentowne
  • E-commerce rośnie, ale nie wystarcza
  • Jak wypada Polska na tle Europy?
  • Douglas stawia na marki ekskluzywne i retail media
  • Po dziewięciu miesiącach sprzedaż niemal stoi w miejscu

  • Douglas nie rezygnuje ze sklepów, ale zmienia ich rolę

Douglas wchodzi w końcówkę roku finansowego w otoczeniu, które staje się coraz trudniejsze dla tradycyjnego handlu beauty. Rosnąca presja cenowa, większa wrażliwość konsumentów na ceny i przesuwanie się sprzedaży do internetu wpływają na wyniki największej europejskiej grupy omnichannel specjalizującej się w segmencie premium beauty.

W III kwartale roku finansowego 2025/2026, obejmującym okres od kwietnia do czerwca 2026 roku, sprzedaż Douglas Group wyniosła 987,8 mln euro, o 2 proc. mniej niż rok wcześniej. Jeszcze mocniej spadła rentowność: skorygowana EBITDA zmniejszyła się o 19,4 proc., do 127,5 mln euro, a marża EBITDA wyniosła 12,9 proc.

Co jest największym problemem Douglasa?

„Konkurencja o udział w portfelach klientów jest zacięta” – tak sytuację określił Sander van der Laan, CEO Douglas Group. Firma wskazuje przede wszystkim na wysoką presję cenową w europejskim beauty i rosnącą wrażliwość konsumentów na ceny.

Największym problemem pozostają trzy kluczowe dla grupy rynki: Niemcy, Francja i Holandia, które łącznie odpowiadają za około 60 proc. działalności Douglas. W Niemczech i Holandii popyt na kosmetyki premium był niższy niż przed rokiem, a we Francji pozostał na podobnym poziomie.

To właśnie na dojrzałych rynkach presja konkurencyjna jest najbardziej widoczna. W III kwartale sprzedaż segmentu DACHNL, obejmującego m.in. Niemcy, spadła o 2,8 proc., a we Francji o 2,1 proc. W ujęciu like-for-like spadki były jeszcze głębsze: odpowiednio 5,8 i 4,3 proc.

image

Zmiana zachowań konsumentów uderza w rynek beauty. Douglas obniża swe prognozy

Sklepy pod lupą. Douglas sprawdzi, które lokalizacje są rentowne

Jednym z najważniejszych elementów nowej odpowiedzi grupy jest przegląd sieci sklepów pod kątem rentowności i liczby odwiedzających klientów.

Douglas nie zapowiada jednak masowego odwrotu od handlu stacjonarnego. Firma chce bardziej selektywnie podchodzić do otwierania nowych lokalizacji, a istniejącą sieć oceniać przez pryzmat realizacji celów rentowności. Szczególnie dotyczy to zachodnioeuropejskich rynków, gdzie przesunięcie sprzedaży do internetu ma największą skalę.

Grupa zapowiada jednocześnie dalsze otwieranie sklepów, przede wszystkim w Europie Wschodniej, oraz modernizację placówek w Europie Zachodniej. Oznacza to zmianę podejścia. Sklep nie jest już automatycznie wartością samą w sobie – musi odpowiadać na realny ruch klientów i przynosić zakładaną rentowność.

To ważny sygnał dla całego rynku perfumeryjnego. Douglas prowadzi około 1970 sklepów w Europie, dlatego nawet selektywna rewizja sieci może mieć znaczenie dla sposobu, w jaki duże sieci premium będą planować swoją obecność stacjonarną.

E-commerce rośnie, ale nie wystarcza

Sprzedaż internetowa jest jednym z głównych kierunków, w których Douglas chce szukać wzrostu. W III kwartale sprzedaż e-commerce całej grupy spadła wprawdzie o 1 proc., ale po wyłączeniu segmentu Parfumdreams/Niche Beauty wzrosła o 0,6 proc. W Europie Środkowo-Wschodniej, Europie Południowej i Francji dynamika online była dwucyfrowa.

Jeszcze wyraźniej zmianę kanałów widać w wynikach za pierwsze dziewięć miesięcy roku finansowego. Sprzedaż e-commerce wzrosła o 2,3 proc., podczas gdy sprzedaż sklepów spadła o 0,4 proc. Udział e-commerce w sprzedaży grupy zwiększył się z 33,1 do 33,7 proc.

Douglas rozwija więc model, w którym internet i sklepy mają się wzajemnie uzupełniać. Dobrym przykładem są usługi cross-channel. Sprzedaż poprzez Click & Collect Express wzrosła w III kwartale o 18,2 proc.

image

Świadome piękno i nowoczesna technologia. Douglas uruchamia Szkołę Pielęgnacji w całej Polsce

Jak wypada Polska na tle Europy?

Wyniki Douglas pokazują jednocześnie wyraźne różnice między poszczególnymi częściami Europy. Europa Środkowo-Wschodnia jest jednym z motorów wzrostu grupy, podczas gdy największe zachodnioeuropejskie rynki znajdują się pod presją.

W III kwartale sprzedaż segmentu CEE wzrosła o 4,4 proc., osiągając 166,2 mln euro. W ujęciu like-for-like wzrost wyniósł 1,1 proc. Jeszcze lepiej segment wypadł w ujęciu dziewięciu miesięcy – sprzedaż zwiększyła się o 6,1 proc., a like-for-like o 2,9 proc.

Polska znajduje się właśnie w tym segmencie, obok m.in. Czech, Rumunii, Węgier, Słowacji i krajów bałtyckich. Douglas nie podaje w komunikacie wyników dla Polski osobno, ale zalicza Europę Środkowo-Wschodnią do kluczowych rynków wzrostowych.

Douglas stawia na marki ekskluzywne i retail media

Odpowiedzią na presję cenową ma być nie tylko obniżanie cen. Douglas chce jednocześnie wzmacniać elementy, które pozwalają mu odróżnić ofertę od konkurencji.

Jednym z nich są marki ekskluzywne i własne marki korporacyjne. Sprzedaż Exclusive Brands, wśród których grupa wymienia m.in. about-face, Lolavie, Morphe i Balmain Paris, rosła w III kwartale dwucyfrowo.

Rośnie również biznes Retail Media. W III kwartale jego sprzedaż zwiększyła się o 24 proc. To pokazuje, że Douglas chce wykorzystywać nie tylko powierzchnię sprzedażową, ale również dostęp do danych i klientów jako element przewagi konkurencyjnej.

image

Klarna i Douglas rozszerzają współpracę. Nowe rynki, nowe możliwości płatności

Po dziewięciu miesiącach sprzedaż niemal stoi w miejscu

Wyniki za dziewięć miesięcy pokazują skalę wyzwania. Od października 2025 do czerwca 2026 roku Douglas Group zwiększył sprzedaż zaledwie o 0,5 proc., do 3,61 mld euro. W ujęciu like-for-like sprzedaż spadła o 1,7 proc.

Jednocześnie skorygowana EBITDA zmniejszyła się o 9 proc., do 577,3 mln euro, a skorygowany EBIT spadł o 21,5 proc. do 285,8 mln euro. Zysk netto wyniósł 17,6 mln euro wobec 161,3 mln euro rok wcześniej.

Na tle tych danych szczególnie dobrze wypada CEE. W pierwszych dziewięciu miesiącach sprzedaż tego segmentu wzrosła o 6,1 proc., podczas gdy DACHNL zwiększył ją zaledwie o 0,2 proc. w ujęciu raportowanym, a Francja zanotowała spadek o 0,1 proc.

Douglas nie rezygnuje ze sklepów, ale zmienia ich rolę

Grupa potwierdziła prognozy na cały rok finansowy 2025/2026. Douglas oczekuje wzrostu sprzedaży na poziomie 0–1 proc., co oznacza przychody w przedziale 4,58–4,63 mld euro. Spółka zakłada również skorygowaną marżę EBITDA na poziomie około 15 proc.

W czwartym kwartale kalendarzowym 2026 roku. Douglas ma przedstawić zaktualizowaną strategię „Let it Bloom”. Wśród jej kluczowych elementów mają znaleźć się większe inwestycje w technologię i cyfrowe doświadczenie klienta, rozwój usług cross-channel, rentowna i odporna sieć sklepów oraz bardziej zrównoważona strategia cenowa.

Najważniejszy wniosek z najnowszych wyników Douglas jest więc szerszy niż sam spadek sprzedaży. Europejski rynek perfumeryjny coraz mocniej walczy o klienta ceną, a jednocześnie przesuwa się w stronę e-commerce. W tej sytuacji największa sieć premium w Europie zaczyna dokładniej liczyć, które sklepy rzeczywiście mają biznesowy sens. Polska i szerzej Europa Środkowo-Wschodnia pozostają przy tym obszarem, w którym Douglas nadal widzi przestrzeń do wzrostu.

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
14.08.2026 10:42
Notino zwiększa sprzedaż. Polska odpowiada już za ponad 15 proc. obrotów
Notino rośnie o 11,5 proc. Polska największym rynkiemmat. prasowe

Notino zakończyło rok fiskalny 2025 z obrotem 1,76 mld euro, co oznacza wzrost o 11,5 proc. rok do roku. Polska pozostaje największym rynkiem firmy – odpowiada za ponad 15 proc. jej całkowitego obrotu. Jednocześnie czeski e-commerce beauty mocniej stawia na omnichannel: rozwija aplikację, program lojalnościowy i sieć sklepów stacjonarnych.

W tym artykule przeczytasz:

  • Polska najważniejszym rynkiem Notino
  • Transformacja miała kosztować, ale wzrost przyspieszył
  • Cztery na dziesięć zamówień pochodzi z aplikacji
  • Notino coraz mocniej wychodzi poza internet

Notino ma za sobą rok dużych zmian organizacyjnych, ale mimo transformacji utrzymało dwucyfrowe tempo wzrostu. W roku fiskalnym 2025, obejmującym okres od maja 2025 do kwietnia 2026 roku, firma osiągnęła 1,76 mld euro obrotu, o 11,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Jak podaje spółka, w pierwszych miesiącach 2026 roku dynamika sprzedaży dodatkowo przyspieszyła – wzrost wyniósł 27 proc.

Polska najważniejszym rynkiem Notino

Polska pozostaje dla Notino kluczowym rynkiem. Odpowiada za ponad 15 proc. całkowitego obrotu firmy, wyprzedzając Czechy, które generują 12 proc. sprzedaży. Kolejne miejsca zajmują Włochy i Rumunia.

Notino działa obecnie na 27 europejskich rynkach i obsługuje ponad 40 mln klientów. Najszybciej rosły jednak nie największe rynki firmy. W Chorwacji i na Litwie obroty zwiększyły się o ponad 25 proc. rok do roku.

Dla polskiego rynku beauty znaczenie Notino jest więc większe niż sugerowałaby sama obecność platformy wśród internetowych sprzedawców kosmetyków. Polska jest największym pojedynczym rynkiem działalności firmy, a tym samym jednym z kluczowych miejsc dla jej dalszej ekspansji.

image

Notino rozwija segment usług. Cel: europejski lider rezerwacji salonów beauty

Transformacja miała kosztować, ale wzrost przyspieszył

Miniony rok był dla Notino nie tylko okresem wzrostu, ale również przebudowy organizacji. Firma uprościła strukturę i zmieniła procesy decyzyjne, przygotowując organizację do dalszej ekspansji.

Według spółki transformacja w krótkiej perspektywie wpłynęła na tempo wzrostu. Ostatecznie jednak firma zamknęła rok dwucyfrowym wzrostem, wyższym niż tempo wzrostu europejskiego rynku e-commerce. Co więcej, w pierwszych miesiącach 2026 roku sprzedaż przyspieszyła do 27 proc.

Zmiana dotyczy także najwyższego szczebla zarządzania. Po ponad sześciu latach Zbyněk Kocián przekazał kierowanie firmą trzem co-CEO: Bartoszowi Klisiowi, Lukášowi Havláskowi i Jakubowi Šedému. Nowy model ma pozwolić na szybsze podejmowanie decyzji i sprawniejsze zarządzanie ekspansją na kolejnych rynkach.

Cztery na dziesięć zamówień pochodzi z aplikacji

Notino rozwija jednocześnie rozwiązania, które mają zwiększać lojalność klientów. Jednym z najważniejszych jest aplikacja mobilna. Za jej pośrednictwem składanych jest już cztery na dziesięć zamówień.

Firma rozwija również program lojalnościowy, który po uruchomieniu w Czechach, na Słowacji i Węgrzech ma w najbliższych miesiącach zostać wprowadzony w Polsce.

Notino chce budować przewagę również poprzez personalizację, wygodę zakupów i narzędzia zwiększające częstotliwość powrotów klientów.

image

Ranking widoczności AI: TOP 10 drogerii w Polsce. Jak mniejsze marki ogrywają sieci premium?

Notino coraz mocniej wychodzi poza internet

Choć Notino wyrosło na e-commerce, jego strategia coraz wyraźniej obejmuje także handel stacjonarny. Firma rozwija model omnichannel, łącząc sprzedaż internetową ze sklepami i usługami kosmetycznymi.

Obecnie Notino ma 27 sklepów stacjonarnych w ośmiu europejskich krajach. W roku fiskalnym 2025 sprzedaż w tym kanale wzrosła o niemal 30 proc. rok do roku. Firma otworzyła m.in. pierwszy sklep w Chorwacji, a jesienią planuje debiut w Lublanie.

Na tym nie koniec. Jeszcze w tym roku Notino chce otworzyć nowy sklep w warszawskich Złotych Tarasach. Firma deklaruje, że sklepy stacjonarne mają uzupełniać e-commerce, oferując klientom m.in. możliwość przetestowania produktów i skorzystania z indywidualnego doradztwa.

 

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
15. sierpień 2026 00:06