StoryEditor
Drogerie
06.10.2020 00:00

[DROGERIA ROKU 2020 KANDYDAT] ZIKO DERMO, KRAKÓW, CH ATUT

Ziko Dermo na Czerwonych Makach w Krakowie funkcjonuje od 2019 roku. Mieści się w jednej z najdynamiczniej rozwijających się dzielnic miasta – na Ruczaju, w Centrum Handlowym Atut. Klientami placówki są osoby poszukujące specjalistycznej, kierunkowej pielęgnacji. Drogeria specjalizuje się bowiem w preparatach dermokosmetycznych.

Ziko Dermo, Kraków, CH Atut, kategoria: Najlepsza polska sieć drogeryjna

Ziko Dermo w Krakowskim Atucie sąsiaduje ze sklepem spożywczym Lidl, drogerią Rossmann, sklepami wielobranżowymi Tedi, Pepco oraz Kick, a także apteką Ziko. W pobliżu drogerii znajdują się liczne osiedla mieszkaniowe, przedszkola, szkoły, hotele. W bliskim sąsiedztwie zlokalizowany jest również kampus Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz duże skupisko biurowców. To właśnie mieszkańcy okolicznych osiedli, a także bywalcy kampusu i pracownicy okolicznych firm stanowią dominującą grupę klientów drogerii. Odwiedzają ją również mieszkańcy pobliskiego miasteczka – Skawiny.

Dermokosmetyki w zamkniętych regałach

Drogeria Ziko Dermo na Ruczaju mieści się w jasnym, przestronnym i nowoczesnym wnętrzu, którego dopełnieniem jest ciepłe, punktowe oświetlenie. Wystrój, meble oraz stroje pracowników dopasowane są do asortymentu. Nie znajdziemy tu kosmetyków mass marketowych. Ziko Dermo jako placówka należące do tej samej sieci co pobliska Ziko Apteka, wyspecjalizowana jest w sprzedaży dermokosmetyków. W jasno oświetlonych, białych, przeszklonych regałach stoją tu preparaty do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów najbardziej znanych firm dermokosmetycznych, takich jak Vichy, Bioderma, La Roche Posay, Nuxe, Avene, Dermedic, Eris Pharmaceris czy Iwostin. Nawigację po nich ułatwiają kasetony z nazwami marek. Preparaty dodatkowo są ułożone wg kategorii produktowych. Wszystkie promocje oznaczone są wkładkami z informacją o wysokości rabatu. Swoje oznaczenia mają też nowości, kosmetyki dostępne tylko w drogerii Ziko Dermo, promocje typu Rabaty z kartą oraz Tygodnie z marką, a także produkty sezonowe. Tak czytelne oznakowanie ułatwia klientom zakupy i sprawia, że stają się one łatwiejsze i przyjemniejsze.

Regały są zamknięte, a preparaty na życzenie klienta podaje obsługa, dzięki czemu przechowywane produkty nie są narażone na uszkodzenie czy przedostanie się do środka nieczystości ze środowiska zewnętrznego. Jest to ogromnie ważne szczególnie teraz, w okresie pandemii. Regały chronią opakowania produktów przed kontaktem z osobami postronnymi. Klientki otrzymują zatem dermokosmetyki w pełni bezpieczne.

Bliższy kontakt z kosmetykami jest natomiast możliwy przy tester barze – specjalnie wydzielonym miejscu z testerami produktów. Z preparatami można też zapoznać się w domu. Do tego celu wykorzystywane są próbki wręczane klientom.

W lokalu znajduje się także stanowisko do przeprowadzania indywidualnych dermokonsultacji oraz badań cery i włosów. Jest ono wyposażone w wygodne miejsca do siedzenia dla klientów oraz duże lustro. Usytuowanie stanowiska gwarantuje spokój i komfort.

Oprócz wyboru dermokosmetyków do dyspozycji klientów oddany został zakład optyczny.  

Wymagające klientki, profesjonalne konsultantki

Wśród klientów drogerii Ziko Dermo dominują kobiety w wieku powyżej 35 roku życia. Jest to grupa najbardziej świadoma, która wie, jakie znaczenie ma pielęgnacja dla utrzymania zdrowego, młodego wyglądu skóry. W związku ze sporym wyborem emolientów, do drogerii często zaglądają również  rodzice małych dzieci i niemowląt. Obie grupy klientów są bardzo wymagające. Oczekują od stosowanych preparatów bezpieczeństwa, wysokiej skuteczności i szybkiego działania.

Za fachowe porady i dobieranie produktów do indywidualnych potrzeb klientów w Ziko Dermo odpowiadają wykwalifikowane dermokonsultantki. Dzielą się z klientami swoją bogatą wiedzą z zakresu kosmetologii, substancji aktywnych zawartych w kosmetykach oraz sposobu ich działania. Nie narzucają swojej obecności klientom, ale są gotowe na każde ich zapytanie. Ich wiedza wynika z gruntownego wykształcenia zawodowego, licznych szkoleń merytorycznych organizowanych wewnątrz firmy oraz w postaci szkoleń zewnętrznych. Do dyspozycji, oprócz fachowej wiedzy, mają również specjalistyczne urządzenia, z których korzystają podczas akcji dermokonsultacyjnych. Urządzeniami tymi są m.in. dermoanalizery – przyrządy do badania cery. Przy ich pomocy określany jest stopień nawilżenia, ilość sebum, zaskórników, naczynek, zmarszczek, a także poziom elastyczności skóry twarzy. Na podstawie wywiadu z klientem, ale także na podstawie badania, zalecona zostaje odpowiednia kuracja na dzień, na noc, a także udzielane są wskazówki na temat pielęgnacji okolic oczu. Osobom, które z kolei zgłaszają się z problemami dotyczącymi pielęgnacji skóry głowy, wykonywana jest analiza stanu włosów. Na jej podstawie ustalona zostaje właściwa pielęgnacja i odpowiedni rodzaj odżywki, szamponu czy ampułek.

Akcje promocyjne i szeroko dystrybuowane treści merytoryczne

Podczas pandemii Ziko Dermo wprowadziło usługę Zadzwoń – Zamów – Odbierz. Klientki, które chcą ograniczyć wychodzenie z domu, mogą skorzystać z telefonicznej porady dermatologicznej, dobrać odpowiednie produkty, a czas wizyty w drogerii skrócić do minimum związanego z odbiorem zamówionych produktów. Po takiej telekonsultacji kosmetyki są gotowe do odbioru w drogerii już po 1 godzinie. 

Niezależnie od pandemii działa natomiast program lojalnościowy Ziko Klub, do którego można się zapisać w sposób tradycyjny lub poprzez aplikację mobilną. Klubowicze zbierają punkty podczas zakupów, które następnie wymieniają na kosmetyki z katalogu. Mają też możliwość korzystania z Rabatów z Kartą, czyli specjalnych ofert promocyjnych.

Atrakcyjne ceny są dostępne nie tylko dla stałych klientów. Jedną z flagowych akcji promocyjnych Ziko Dermo są Tygodnie z Marką. W tym czasie ceny na wybrane marki dermokosmetyczne zostają obniżone nawet o 50 proc. Dla klientów, którzy przystąpili do programu lojalnościowego Ziko Klub, rabaty są dodatkowo „pogłębiane”. Tak więc osoba posiadająca kartę stałego klienta może otrzymać preparaty w jeszcze niższej cenie.

Drogeria Ziko co dwa tygodnie przygotowuje gazetkę produktową, w której zamieszcza wszelkie oferowane promocje. Dystrybuowana jest w drogeriach, bezpośrednio do domów klientów, ale także publikowana na portalach internetowych oraz na stronie internetowej drogerii, którą odwiedza ponad 100 tys. osób miesięcznie. Oferta komunikowana jest również przy pomocy mailingów oraz sms-ów, które docierają do ponad 120 tys. odbiorców programu lojalnościowego.

Ziko Dermo to nie tylko oferta promocyjna, ale także informacje merytoryczne. Dla osób poszukujących odpowiedzi na pytania dotyczące sposobów na piękną i zdrową skórę oraz ciekawostek na temat zdrowia i urody, został utworzony blog. Poruszane są na nim najbardziej aktualne kwestie dotyczące wszelkiego rodzaju nowinek urodowych. Teksty pisane są przez specjalistów z dziedziny kosmetologii, dermokonsultantki, dietetyków i innych specjalistów, którzy aktywnie śledzą wszelkie nowości na rynku.

Z uwagi na bardzo liczne pytania od czytelników, został uruchomiony również cykl dermokonsultacji live na profilu drogerii na Facebooku. Klienci mogą tu zadawać pytania, na które dermokonsultantki odpowiadają w trakcie wirtualnych sesji. Ziko Dermo prowadzi również kanał na You Tube. Zamieszczane są tu filmy, w których omawiane są problemy dermokosmetyczne, udzielane porady, a także prowadzone są rozmowy z klientami.

Obok narzędzi wirtualnych w Ziko Dermo stosowane są również tradycyjne sposoby informacji o akcjach promocyjnych – w postaci plakatów, ulotek i folderów informacyjnych. Placówka przy ul. Czerwone Maki w Krakowie wyposażona jest również w nowoczesne monitory TV, zarówno wewnątrz lokalu jak i w witrynie zewnętrznej pozwalające na dynamiczną emisję treści promocyjnych i informacyjnych dla klientów.

Drogeria Ziko oferuje wyjątkowy, wyspecjalizowany asortyment niedostępny w standardowych sieciach drogeryjnych czy marketach. Profesjonalny personel wykwalifikowanych dermokonsultantek prowadzi indywidualne porady i badania skóry oraz włosów, zgodnie z potrzebami klientów. Drogeria stawia nie tylko na sprzedaż, ale również na edukację klientów. Dotarcie do nich umożliwia duża liczba kanałów komunikacji marketingowej – napisała Renata Żołnierek, kierowniczka krakowskiej Ziko Dermo  w zgłoszeniu do konkursu Drogeria Roku.  

Drogerie Ziko Dermo są wyspecjalizowanymi punktami sprzedaży dermokosmetyków. Pierwsza tego typu placówka należąca do sieci Ziko została otwarta w 2012 roku. Obecnie sieć tworzą 53 drogerie zlokalizowane w 9 województwach w całej Polsce.

Konkurs Drogeria Roku 2020 zostanie rozstrzygnięty podczas Retail & FMCG Congress – Poland & CEE, który odbędzie sią w dn. 12-13 października 2020.

Jurorzy Drogerii Roku 2020 to praktycy rynku, menedżerowie z firm działających w branży kosmetycznej. Skład jury dostępny jest TUTAJ)

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
27.07.2026 16:43
Od TikToka do Sephory. Marki najpierw zdobywają miliony klientów w sieci, później trafiają na półki
Wejście do Sephory jest pierwszą dużą współpracą stacjonarną FlutterHabitadobe stock

Jeszcze niedawno obecność w Sephorze, Douglasie, Rossmannie czy Boots była dla młodej marki przepustką do rozpoznawalności. Dziś ta kolejność coraz częściej się odwraca. Najpierw marka zdobywa popularność na TikToku, buduje własną społeczność, testuje produkty i rozwija sprzedaż bezpośrednią w social commerce (direct-to-consumer). Dopiero później wchodzi do tradycyjnego retailu – już nie jako nieznany start-up, ale biznes z potwierdzonym popytem, gotową bazą klientek i milionowymi wynikami finansowymi.

Najnowszym przykładem jest FlutterHabit. Marka rzęs DIY, która rozwijała się przez własny e-sklep, Amazon i TikTok Shop. Właśnie kilka dni temu po sprzedaży ponad 18 mln par produktów w ciągu ostatniego roku zadebiutowała w ponad 500 perfumeriach Sephora w USA.

Nie jest to jednak odosobniony przypadek, ale część większej zmiany w strategii sieci kosmetycznych. Handel coraz uważniej śledzi to, co sprzedaje się i angażuje użytkowników na TikToku, a następnie przenosi "internetowe fenomeny" do sklepów stacjonarnych.

Trend ten widać także w Polsce, chociaż nie zawsze jest to klasyczna droga od DTC (direct-to-consument) do retailu. Np. w segmencie rzęs dyi (czyli do samodzielnego założenia) marka Stars from the Stars została stworzona przy udziale twórców TikToka i od początku rozwijana we współpracy z Rossmannem. Everybody London, dostępne w Rossmannie, oraz debiutująca szerzej w Hebe Poppy Head posługują się sferą wizualną, częstotliwością premier i modelem komunikacji charakterystycznym dla marek projektowanych pod social media.

image

Marki beauty inwestują miliony w influencerów. Kampanie kosztują fortunę

- Coraz częściej to właśnie zdolność produktu do wywołania reakcji na TikToku decyduje, czy otrzyma on miejsce w ofercie dużej sieci. Sephora, Ulta czy Boots nadal potrzebują marek o ugruntowanej pozycji, ale coraz częściej szukają również brandów, które przyciągną do sklepów młodszych konsumentów wychowanych w mediach społecznościowych.​- wskazują eksperci. 

Droga od virala na TikToku, przez sprzedaż we własnym e-sklepie i social commerce, aż po debiut w Sephorze, Ulcie, Boots czy Rossmannie stała się dziś Świętym Graalem młodych firm kosmetycznych.

Nie jest już pojedynczym fenomenem, lecz dojrzałym mechanizmem rynkowym, którego przykłady widać również w Polsce.

TikTok staje się laboratorium sprzedażowym marek

Dla sieci handlowej popularność na TikToku jest czymś więcej niż zasięgiem. Platforma pozwala obserwować, które produkty przyciągają uwagę, jak konsumenci ich używają, jakie pytania zadają i czy zainteresowanie przekłada się na sprzedaż. TikTok Shop dokłada do tego twarde informacje o konwersji, wartości koszyka i częstotliwości ponownych zakupów.

Marka wchodząca do retailu po kilku latach sprzedaży DTC ma już przetestowaną ofertę, rozpoznawalne bestsellery i własną sieć twórców. Retailer nie musi od początku budować zainteresowania. Przejmuje produkt, którego klientki już szukają, a następnie zwiększa jego dostępność i skalę sprzedaży.

image

Niezależne marki podbijają TikTok Shop. W rok sprzedały kosmetyki za 500 mln dolarów

Ten model dobrze pokazuje brytyjska marka P.Louise, która zbudowała silną pozycję dzięki mediom społecznościowym i transmisjom sprzedażowym na TikTok Shop. W 2025 r. osiągnęła 2,71 mln dolarów GMV w ciągu jednego dnia sprzedaży na platformie. W maju 2026 r. zadebiutowała w 36 sklepach Boots oraz na boots.com. - Było to jej pierwsze duże wejście na brytyjskie ulice handlowe. Marka podkreślała, że po latach budowania społeczności online klientki mogą wreszcie dotknąć, przetestować i zobaczyć produkty na żywo - tak opisał to portal BeautyMatter.

Podobną drogę przeszła Rhode Hailey Bieber. Marka rozpoczęła działalność w 2022 r. jako biznes DTC, oparty na limitowanych dropach, społeczności i produktach błyskawicznie zdobywających popularność w social mediach. Przed wejściem do Sephory generowała już ponad 200 mln dolarów rocznej sprzedaży. Jej przejęcie przez e.l.f. Beauty za kwotę mogącą sięgnąć 1 mld dolarów pokazało, jaką wartość mogą osiągnąć marki zbudowane bez tradycyjnej dystrybucji. 

W kategorii rzęs podobnym przykładem jest Glamnetic. Marka powstała w 2019 r. i zdobyła rozpoznawalność dzięki magnetycznym rzęsom oraz komunikacji prowadzonej w mediach społecznościowych. Dziś jej produkty są dostępne m.in. w Sephorze, Ulcie, Target i na Amazonie. FlutterHabit wchodzi więc na drogę, którą przeszły już inne cyfrowe marki beauty: od internetowego rozwiązania konkretnego problemu do szerokiej, wielokanałowej dystrybucji.

Po sprzedaży 18 mln par rzęs DYI marka FlutterHabit trafia do Sephory

Markę FlutterHabit założyli Kasey i Tim Jacksonowie w 2019 r., inwestując około 12 tys. dolarów w pierwszą partię produktów. Chcieli zaproponować klientkom tańszą i mniej czasochłonną alternatywę dla profesjonalnego przedłużania rzęs w salonach kosmetycznych. W ciągu niespełna roku sprzedaż przekroczyła 1 mln dolarów.

FlutterHabit rozwijał się przede wszystkim w modelu direct-to-consumer, a następnie za pośrednictwem Amazona i TikTok Shop. W 2023 r. marka została przejęta przez Performance Beauty Group, do której należą również m.in. Grande Cosmetics, Lilly Lashes, Velour Lashes, Babe Original i Bondi Boost.

image

Paryski Haute Couture Fashion Week 2026 wyznacza nowe trendy beauty. Co z wybiegów trafi do kosmetyczek konsumentów?

Wejście do Sephory jest pierwszą dużą współpracą stacjonarną FlutterHabit. Marka zadebiutowała w ponad 500 perfumeriach w USA oraz na sephora.com. To pierwszy brand z segmentu domowych przedłużeń rzęs DIY w ofercie sieci. Produkty są aplikowane od spodu naturalnych rzęs, a efekt może utrzymywać się przez kilka dni.

Do sprzedaży trafiły najpopularniejsze zestawy rzęs STICKtionary i PrepTECH, pianka do mycia rzęs Foam a Friend wraz ze szczoteczką oraz nowy preparat do usuwania rzęs Lash Off. Ceny wynoszą od 16 do 28 dolarów.

Marka przetestowana przez własną społeczność

Za decyzją Sephory stoją nie tylko zasięgi FlutterHabit, ale także wyniki potwierdzające powtarzalność biznesu:

  • wzrost przychodów w 2026 r. o 50 proc. rok do roku;
  • jedna trzecia sprzedaży bezpośredniej pochodząca z subskrypcji;
  • ponad 30 modeli i premiery wprowadzane co trzy–sześć miesięcy;
  • społeczność ponad 30 tys. osób na Facebooku, wykorzystywana jako panel konsumencki;
  • ceny produktów od 16 do 28 dolarów.

Szczególnie istotny jest udział subskrypcji. Pokazuje, że FlutterHabit nie opiera się wyłącznie na jednorazowych, viralowych zakupach. Jedna trzecia sprzedaży we własnym kanale pochodzi od klientek regularnie uzupełniających zapasy. Marka chciałaby w przyszłości dołączyć także do programu automatycznego odnawiania zamówień Sephory.

FlutterHabit ma ponad 30 modeli rzęs i wprowadza kolejne co trzy–sześć miesięcy. Ważnym źródłem informacji o potrzebach klientek jest grupa na Facebooku skupiająca ponad 30 tys. osób. Marka pyta jej członkinie o oczekiwane nowości, ulubione produkty oraz elementy wymagające poprawy. Pod wpływem opinii społeczności część limitowanych modeli została włączona do stałej oferty.

Social media pełnią więc jednocześnie funkcję kanału komunikacji, sprzedaży, obsługi klienta, badania konsumenckiego oraz laboratorium rozwoju produktów. To właśnie ten pakiet – a nie sam viral – staje się dla sieci handlowych najcenniejszy.

Polskie marki: kilka różnych dróg z internetu do dużej sieci

W Polsce zmiana również jest widoczna, ale warto rozdzielić kilka modeli. Nie każda młoda marka obecna dziś w Rossmannie czy Hebe zaczynała na TikToku i nie każda najpierw zbudowała duży biznes DTC. Wspólne jest to, że cyfrowa społeczność i zdolność tworzenia angażujących treści coraz częściej wspierają negocjacje z retailem.

image

Drogeria przyszłości nie musi rywalizować z AI i TikTokiem. Jak kupuje pokolenie Alfa? Oto nowe drogi wzrostu beauty

Your KAYA: od subskrypcji i edukacji do Rossmanna

Your KAYA jest jednym z najczytelniejszych polskich przykładów. Zaczynała jako start-up e-commerce z produktami higienicznymi oferowanymi m.in. w modelu subskrypcyjnym. Marka budowała społeczność wokół edukacji, ciałopozytywności i przełamywania tabu. Następnie weszła do Rossmanna, najpierw z artykułami higienicznymi, a później z coraz szerszą ofertą pielęgnacji i makijażu. Retail dał jej zasięg poza grupą odbiorców możliwych do efektywnego pozyskania we własnym e-commerce.

Resibo, Miya Cosmetics i Veoli Botanica: różne drogi do szerokiej dystrybucji

Resibo wyrosło z jednego produktu stworzonego z osobistej potrzeby założycielki, a we wczesnym etapie rozwijało sprzedaż i rozpoznawalność bez wsparcia masowej dystrybucji. Dziś marka jest obecna stacjonarnie i online w Hebe.

Miya Cosmetics także należy do pokolenia młodych polskich marek rozwijanych przy silnym wsparciu internetu, ale nie jest czystym przykładem przejścia DTC–retail: od początku budowała model omnichannel, łącząc własny sklep z obecnością w sieciach drogeryjnych.

Veoli Botanica przez lata budowała pozycję w internecie i specjalistycznym kanale beauty, a w 2025 r. rozszerzyła dystrybucję na wszystkie sklepy stacjonarne Hebe. W tych przypadkach szeroki retail jest etapem skalowania marek, które wcześniej miały już rozpoznawalność i wyrazistą tożsamość.

BasicLab: edukacja składnikowa i social commerce

BasicLab reprezentuje model marki zbudowanej na eksperckiej edukacji o składnikach aktywnych i świadomej pielęgnacji. Firma rozwinęła własny e-commerce i obecność m.in. w Super-Pharm oraz DOZ. W 2026 r. znalazła się wśród pierwszych marek kosmetycznych korzystających z polskiej wersji TikTok Shop, gdzie postawiła na transmisje LIVE, edukację i bezpośredni kontakt ze społecznością. Nie ma natomiast podstaw, by przypisywać jej obecność jednocześnie w Rossmannie, Hebe i Sephorze.

Nanolash: polski punkt odniesienia w rzęsach DIY

W samej kategorii rzęs najbliższym polskim punktem odniesienia jest Nanolash, marka związana ze spółką Trendmarkt. Oferuje pełny system DIY: kępki, bonder, sealer, aplikator i remover. Produkty można znaleźć m.in. w ofercie internetowej Douglasa i DOZ oraz u partnerów marketplace Hebe. Nie należy jednak automatycznie utożsamiać obecności w serwisie Hebe z szeroką dystrybucją na półkach wszystkich drogerii stacjonarnych.

Drogeria sama wchodzi na TikToka

Zmieniają się nie tylko marki. Sieci coraz mocniej organizują ofertę wokół produktów popularnych w social mediach. Hebe prowadzi internetowe sekcje Instashop i Viral Shop, w których łączy asortyment z trendami z Instagrama i TikToka. Rossmann wykorzystuje viralowe produkty w komunikacji, materiałach inspiracyjnych i premierach skierowanych do młodszych klientów.

W 2026 r. TikTok Shop wystartował w Polsce, a wśród pierwszych partnerów i marek znalazły się podmioty z branży beauty. BasicLab rozpoczął transmisje LIVE, a Rossmann i Hebe zostały wskazane jako sieci przygotowujące sprzedaż na platformie. Granica pomiędzy oglądaniem krótkiego filmu, zakupem w social commerce i wizytą w drogerii zaczyna się zacierać.

Retail nie jest już końcowym, odseparowanym etapem ścieżki zakupowej. Może pojawić się jednocześnie jako konto na TikToku, sklep na platformie, aplikacja lojalnościowa, marketplace i fizyczna półka. Wygrywa ten podmiot, który najszybciej zamienia cyfrowy sygnał zainteresowania w dostępny produkt, nie tracąc przy tym jakości selekcji.

 

Komentarz redakcji: Odwrócony model ryzyka

Wejście FlutterHabit do Sephory pokazuje, że TikTok i tradycyjny handel nie muszą ze sobą konkurować. Pełnią inne funkcje na ścieżce zakupowej. TikTok pozwala marce szybko dotrzeć do odbiorców, pokazać działanie produktu i wygenerować zainteresowanie. Użytkownicy SM oraz TikTok Shop sprawdzają, czy zainteresowanie przekłada się na zakup. Sklep stacjonarny zwiększa dostępność, pozwala przetestować produkt i dociera do klientek, które nie kupują bezpośrednio w social mediach.

Kiedyś wprowadzenie nieznanej marki było przede wszystkim ryzykiem detalisty.

Dziś młody brand może przyjść do sieci z historią sprzedaży, retencją, danymi o bestsellerach, społecznością i gotowym ekosystemem treści.

Dla handlowców stacjonarnych i online współpraca z marką wykreowaną w sieci oznacza więc mniejsze ryzyko. Zmienia to również sposób, w jaki sieci wybierają marki. O sukcesie na półce nie decydują już wyłącznie historia producenta, budżet marketingowy i tradycyjne badania rynku. Coraz większe znaczenie mają dynamika wzrostu w social mediach, sprzedaż na platformach społecznościowych, siła społeczności i zdolność marki do regularnego dostarczania nowych treści oraz premier.

Nie oznacza to, że każdy viral zasługuje na półkę. Popularność może zniknąć równie szybko, jak się pojawiła, a gwałtowny wzrost ujawnia problemy z dostawami, jakością i obsługą klienta. Dlatego dla sieci najcenniejsze nie są same wyświetlenia, lecz połączenie kilku sygnałów: sprzedaży, powtarzalności zakupów, jakości produktu, zdolności operacyjnej i lojalności społeczności.

FlutterHabit spełnia te warunki: ma 18 mln sprzedanych par, rosnące przychody, znaczący udział subskrypcji i aktywną grupę klientek wykorzystywaną do rozwoju produktów. Dlatego jego wejście do Sephory jest czymś więcej niż historią o rzęsach. To ilustracja nowego porządku w beauty, w którym TikTok może stworzyć popyt, DTC udowodnić jego wartość, a retail zamienić cyfrowy fenomen w markę masową.

Polskie przykłady pokazują, że lokalny rynek podąża w podobnym kierunku. Różnica polega na tym, że w Polsce duże sieci często uczestniczą w budowaniu marek już na etapie premiery. Model FlutterHabit pokazuje kolejny etap: marka może najpierw samodzielnie udowodnić swoją siłę w social commerce, a dopiero później negocjować wejście do retailu z dużo mocniejszej pozycji.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
27.07.2026 10:45
Hebe wprowadza pięć specjalistycznych linii produktów do profesjonalnej pielęgnacji włosów pod marką własną
Profesjonalna pielęgnacja włosów na co dzień - nowa marka własna od HebeHebe

Nowa linia powstała we współpracy z fryzjerami, którzy testowali formuły w swoich salonach i dzielili się opiniami na etapie ich tworzenia. Dzięki temu produkty do pielęgnacji włosów Hebe Professional łączą profesjonalne podejście z wygodą codziennego stosowania. To propozycja dla osób, które chcą zadbać o włosy w domu, ale zależy im na efekcie kojarzonym z wizytą w salonie.

W Hebe Professional znalazło się aż 5 specjalistycznych linii produktów do profesjonalnej pielęgnacji włosów: Volumission, Rebuild, Smoothair, Colorfixity i Nutrifull. Każda z nich została opracowana z myślą o innym efekcie, dlatego łatwo wybrać produkty najlepiej dopasowane do tego, czego w danym momencie potrzebują włosy – większej lekkości, wygładzenia, odbudowy, ochrony po koloryzacji albo odżywienia.

Każda specjalistyczna linia obejmuje zarówno podstawowe produkty do codziennego stosowania, jak i bardziej specjalistyczne formuły uzupełniające pielęgnację włosów. W każdej z nich dostępne są szampony, odżywki i maski, a także produkty do zadań specjalnych, takie jak kuracja zagęszczająca, spray unoszący włosy u nasady, termoochronny cement, kuracja rewitalizująca, woda lamelarna, termoochronne mleczko dyscyplinujące, olejek dyscyplinujący, spray termoochronny, nektar termoochronny oraz serum odżywcze.

Volumission sprawdzi się wtedy, gdy zależy nam na lekkości i uniesieniu u nasady. To propozycja dla cienkich, delikatnych włosów, które szybko tracą objętość. Rebuild odpowiada na potrzebę regeneracji i wzmocnienia, szczególnie po stylizacji, suszeniu czy prostowaniu. Smoothair pomaga ograniczyć puszenie i nadać całości gładszy, bardziej uporządkowany wygląd. Colorfixity została stworzona z myślą o pielęgnacji włosów farbowanych, aby kolor dłużej wyglądał świeżo i promiennie. Z kolei Nutrifull skupia się na odżywieniu, miękkości i zdrowym wyglądzie na co dzień.

Produkty mają lekkie, łatwe do rozprowadzenia konsystencje, a szampony tworzą gęstą, aksamitną pianę. Całość dopełniają dopracowane kompozycje zapachowe, które pozostają wyczuwalne także po umyciu.

Linia profesjonalnych produktów do pielęgnacji włosów Hebe Professional jest już dostępna w sklepach Hebe, na hebe.pl oraz w aplikacji.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
27. lipiec 2026 18:06