StoryEditor
Drogerie
18.09.2024 09:00

Rossmann wyremontuje dwie kliniki w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi

Spotkanie w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi / fot. Rossmann

W ramach programu „Pomagamy jak umiemy” Rossmann wyremontuje dwie, a nie jak wcześniej zakładano jedną, kliniki w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Właśnie rozpoczęła się modernizacja pierwszej z nich - Kliniki Neurologii i Epileptologii. Na ten cel firma przekazała już 5 mln zł, a w latach 2024-2025 dołoży kolejne 10 mln. Dzięki tym środkom i zaangażowaniu klientów, którzy skanują aplikację Rossmann PL - uda się zmodernizować także drugą Klinikę – Neurochirurgii.

Pierwszy plan zakładał, że zmodernizowana zostanie Klinka Neurologii i Epileptologii. Pisaliśmy o tym tutaj. Ostatecznie za kwotę 15 mln zł uda się wyremontować także drugą – Klinikę Neurochirurgii. Będzie to jedyny w regionie tak nowoczesny oddział zajmujący się leczeniem schorzeń układu nerwowego. Prace zakończą się w I kwartale 2026 r. Wówczas obydwie kliniki będą w bezpośrednim sąsiedztwie, co bardzo ułatwi lekarzom codzienną współpracę.

– Jesteśmy niezwykle wdzięczni, że zostanie wyremontowana również kierowana przeze mnie Klinika Neurochirurgii – mówi prof. dr hab. n. med. Krzysztof Zakrzewski, Kierownik Kliniki. – Jesteśmy jedynym ośrodkiem w makroregionie o takim profilu. Ale trafiają do nas pacjenci z całej Polski.

– Cieszymy się, że aż dwie klinki będą wyremontowane. To świetna wiadomość dla wszystkich, ale przede wszystkim dla młodych pacjentów i ich rodziców. W znacznym stopniu poprawi się komfort opieki. Nie byłoby tego bez zaangażowania naszych klientów. Codziennie podczas zakupów w drogeriach skanują aplikację Rossmann PL. Zbierają w ten sposób punkty, które my zmieniamy na pomoc finansową – mówi Renata Lach, wiceprezes zarządu Rossmann SDP.

W Klinice Neurologii i Epileptologii prace już trwają

Prace remontowe w Klinice Neurologii i Epileptologii rozpoczęły się na początku września. Jest ona jedną z wizytówek ICZMP. Zajmuje się leczeniem chorób układu nerwowego u dzieci od pierwszych dni życia do osiągnięcia dorosłości. Diagnozuje i leczy nowatorskimi metodami młodych pacjentów cierpiących m.in. na SMA (rdzeniowy zanik mięśni), stwardnienie rozsiane, padaczkę lekooporną.

Modernizacja była potrzebna z dwóch istotnych powodów. Po pierwsze lawinowo rośnie liczba pacjentów z chorobami układu nerwowego. W 2018 r. przyjęto ich 1700, cztery lata później już 2996, a te statystyki stale rosną. Po drugie klinika ostatni raz była remontowana 35 lat temu.

Po modernizacji liczba lóżek dla pacjentów zwiększy się z 25 do 32. Sale będą 1 lub 2-osobowe, z łazienkami. Zwiększy się powierzchnia użytkowa i zostanie utworzona pracownia neuroelektrofizjologii. Ponadto powstaną m.in. sala do zabiegów punkcyjnych, sala do neurorehabilitacji i pracownia posturologiczna.

Neurochirurgia pilnie potrzebuje remontu

Klinika Neurochirurgii ICZMP, która również zostanie odnowiona, jest jedynym w makroregionie łódzkim i jednym z zaledwie kilku w Polsce, ośrodkiem neurochirurgicznym dla dzieci. Zapewnia pełną opiekę nad pacjentem od momentu przyjęcia do szpitala, aż do zakończenia procesu leczenia. Wszystko odbywa się w jednym miejscu. Mały pacjent nie jest narażony na stres związany z transportem do innej placówki.

Zabiegi prowadzone w Klinice Neurochirurgii obejmują wszystkie główne zagadnienia neurochirurgii dziecięcej, poszerzone o operacje związane z wadami kostnymi kręgosłupa (wady wrodzone i skrzywienia kręgosłupa-skoliozy) oraz przedwczesnym zarastaniem szwów czaszkowych. Lekarze Kliniki Neurochirurgii wykonują całodobowo zabiegi operacyjne zarówno  ratujące życie jak i  sprawność (np. wykonanie operacji w odpowiednim czasie pozwala uniknąć niedowładów kończyn). W oddziale można rozpocząć rehabilitację chorych we wczesnym okresie pooperacyjnym.

Prof. Zakrzewski: – Leczymy dzieci po urazach czaszkowo-mózgowych, kręgosłupa czy z nowotworami ośrodkowego układu nerwowego. Większość naszych podopiecznych to osoby leżące. Proszę sobie wyobrazić, że dziś nasze pielęgniarki muszą je myć w łóżkach. Przychodzą z miską, gąbkami i myjkami. Po remoncie przeniesiemy się wreszcie w XXI wiek i pożegnamy się z tymi akcesoriami, bo oprócz nowych, komfortowych sal i wygodnych gabinetów dla personelu, zyskamy specjalne pomieszczenie do pielęgnacji chorych leżących, gdzie kąpiel będzie możliwa na specjalnym wózku.

Jak klienci Rossmanna mogą wesprzeć kliniki?

Każdy klient może dołożyć cegiełkę do tego szczytnego celu w ramach akcji Rossmanna „Pomagamy jak umiemy”. Wystarczy, że robiąc zakupy w drogerii zeskanuje aplikację Rossmann PL. Zbiera w ten sposób punkty, które następnie firma Rossmann zamieni na pomoc finansową. Im częściej klienci skanują apkę, tym więcej punktów przekłada się na wartość wsparcia dla ICZMP.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
05.08.2026 11:49
Czy drogerie znów będą otwarte w niedziele? Związkowcy chcą rewolucji
Rossmann, Hebe i dm wrócą do niedziel? Jest nowa propozycja zmianShutterstock

Obowiązujące przepisy dotyczące handlu w niedziele coraz częściej wracają do publicznej debaty. Związkowa Alternatywa uważa, że obecny model nie spełnia swojej roli i proponuje całkowitą zmianę zasad. W praktyce mogłoby to oznaczać możliwość otwierania w niedziele także dużych drogerii, ale pod jednym warunkiem – pracownicy musieliby otrzymywać nawet 2,5 razy wyższe wynagrodzenie niż w dni powszednie.

W tym artykule przeczytasz:

  • Zakaz, który przestał działać?
  • Co oznaczałoby to dla drogerii?
  • Związkowcy proponują wyższe stawki zamiast zakazu
  • Nie tylko handel. Kto jeszcze powinien skorzystać ze zmian?

  • Na razie bez zmian w przepisach

Choć od wprowadzenia ograniczeń w handlu minęło już osiem lat, dyskusja na temat przyszłości niedziel handlowych nie cichnie. Tym razem głos zabrała Związkowa Alternatywa, która ocenia obowiązujące przepisy jako niespójne i wymagające gruntownej zmiany.

Zakaz, który przestał działać?

Zdaniem organizacji obecna ustawa nie realizuje celów, dla których została wprowadzona. Związkowcy zwracają uwagę, że w niedziele niehandlowe nadal działa wiele sklepów korzystających z licznych wyjątków przewidzianych w przepisach.

Według Związkowej Alternatywy zamknięte pozostają przede wszystkim największe sieci handlowe i galerie, natomiast funkcjonują mniejsze placówki, często prowadzone przez właścicieli lub członków ich rodzin.

Organizacja krytykuje również przepisy umożliwiające nieodpłatną pracę członków rodziny właściciela sklepu, które zostały wprowadzone w 2021 roku. W jej ocenie prowadzi to do nierównego traktowania przedsiębiorców i pracowników.

image

Od „Sephora Kids” do smart beauty. Gen Alpha już kupuje. Marki i drogerie muszą mówić „tego produktu nie potrzebujesz”

Co oznaczałoby to dla drogerii?

Choć stanowisko Związkowej Alternatywy odnosi się do całego handlu, dla branży beauty oznaczałoby przede wszystkim możliwość powrotu do niedzielnej działalności dużych sieci drogerii.

Obecnie sklepy takie jak Rossmann, Hebe, dm czy Super-Pharm pozostają zamknięte podczas większości niedziel niehandlowych, podczas gdy część mniejszych punktów sprzedaży funkcjonuje dzięki obowiązującym wyjątkom.

Ewentualna zmiana przepisów mogłaby więc ponownie otworzyć drogę do niedzielnej sprzedaży także dla największych graczy rynku drogeryjnego.

Związkowcy proponują wyższe stawki zamiast zakazu

Zamiast obecnego modelu Związkowa Alternatywa proponuje całkowite odejście od zakazu handlu i zastąpienie go znacznie wyższym wynagrodzeniem za pracę w niedziele.

Według organizacji każda godzina pracy w tym dniu powinna być wynagradzana 2,5 razy wyżej niż w dni powszednie.

Przy obecnej minimalnej stawce godzinowej oznaczałoby to wynagrodzenie na poziomie 78,50 złotych za godzinę, a minimalna płaca za ośmiogodzinną zmianę wyniosłaby 628 złotych.

Zdaniem autorów propozycji tylko te sklepy, które byłyby gotowe zaoferować pracownikom takie warunki, decydowałyby się na otwarcie w niedziele.

image

Niemiecki gigant goni Hebe. Rossmann bezpieczny na szczycie drogeryjnego podium

Nie tylko handel. Kto jeszcze powinien skorzystać ze zmian?

Organizacja podkreśla, że nowe zasady nie powinny dotyczyć wyłącznie sklepów. Według przedstawionej propozycji wyższe wynagrodzenia za pracę w niedziele powinny objąć również pracowników gastronomii, transportu, ochrony zdrowia, energetyki, policji czy pomocy społecznej.

Pracownik wykonujący obowiązki w niedzielę miałby jednocześnie otrzymywać dodatkowy dzień wolny w innym terminie.

Na razie bez zmian w przepisach

Związkowa Alternatywa przypomina, że obecny rząd zapowiadał rewizję przepisów dotyczących handlu w niedziele, jednak do tej pory nie przedstawiono konkretnych propozycji legislacyjnych ani nie rozpoczęto prac nad zmianą ustawy.

Oznacza to, że na razie sieci drogeryjne nadal muszą funkcjonować według obowiązujących zasad. Sama dyskusja pokazuje jednak, że temat niedzielnego handlu nie zniknął z agendy. Dla rynku drogeryjnego ewentualne otwarcie największych sieci w niedziele mogłoby oznaczać jedną z największych zmian organizacyjnych od czasu wejścia w życie ograniczeń w 2018 roku.

 

Źródło: Za.org.pl

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
04.08.2026 14:50
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż fot. ShutterstockShutterstock.com

Największa sieć aptek i drogerii w Wielkiej Brytanii została wystawiona na sprzedaż. Sieć Boots miała dwóch potencjalnych nabywców, ale obie oferty nie doszły do skutku. Sycamore Partners rozważa debiut giełdowy sieci drogerii.

Próby przejęcia drogerii. Odrzucone oferty

Sycamore Partners wystawił na sprzedaż brytyjską sieć drogerii Boots. Dotychczasowe dwie oferty kupna zostały odrzucone. Pierwszą propozycję przejęcia złożyła kanadyjska rodzina miliarderów Westonów. 

Jak podaje brytyjski dziennik „The Times”, fundusz inwestycyjny Sycamore Partners odrzucił ofertę rodziny Westonów, która jest również udziałowcem AB Foods (właściciel sieci Primark) i właścicielem domu towarowego Fortnum & Mason. Propozycja nie została zaakceptowana, ponieważ nabywca obniżył wartość swojej propozycji. 

image

Od TikToka do Sephory. Marki najpierw zdobywają miliony klientów w sieci, później trafiają na półki

Rodzina Westonów zmniejszyła swoją ofertę, ponieważ z procesu kupna Boots wycofała się notowana na giełdzie australijska grupa apteczna Sigma Healthcare. 

Przyszłość Boots pozostaje niepewna

Wycofanie się dwóch zainteresowanych kupnem drogerii komplikuje sytuację wokół Boots. Brytyjska sieć, posiadająca ponad 1800 sklepów w Wielkiej Brytanii, pozostaje przedmiotem zainteresowania potencjalnych inwestorów.

Po odrzuceniu oferty Westonów i wycofaniu się Sigma Healthcare plan sprzedaży drogerii Boots jest niepewny. W tej sytuacji inwestor Sycamore Partners rozważa wprowadzenie ponad 1800 brytyjskich sklepów na giełdę zamiast sprzedaży sieci inwestorowi. 

image

Marki beauty inwestują miliony w influencerów. Kampanie kosztują fortunę

Sieć drogerii w Wielkiej Brytanii

Boots UK to wiodąca w Wielkiej Brytanii sieć drogerii. W ofercie sklepów znajdziemy produkty z kategorii zdrowia, urody i farmacji. Marka działa na rynku brytyjskim od 175 lat.

Warto przypomnieć, że Boots przez lata zmieniało kierunek rozwoju. W roku 2024 firma cieła koszty, zamykała drogerie i apteki. Owczesny właściciel Walgreen Boots Alliance chciał znaleźć „roczne oszczędności kosztów” w wysokości 4,5 miliarda dolarów.

Następnie rok póżniej brytyjska sieć drogerii została przejęta orzez fundusz inwestycyjny Sycamore Partners. Transakcja była warta około 10 mld dolarów. Obecnie Boots może ponownie zmienić właściciela, firma została wystawiona na sprzedaż.

Firma posiada ponad 1800 placówek różnej wielkości: małe apteki oraz duże, w których można kupić produkty z zakresu zdrowia i urody. 

Powody sprzedaży Boots. Rosnąca sprzedaż

image

E-apteki zmieniają rynek beauty. Konsumenci wybierają wygodę i dyskrecję

Pomysł na sprzedaż brytyjskiej sieci drogerii pojawił się w momencie, gdy Boots poinformował o wzroście rocznej sprzedaży o 3,2 proc., do 7,5 mld funtów. Sprzedaż rośnie dzięki kosmetykom i lekom na odchudzanie. 

Boots jest rentowną siecią drogerii, od roku 2025 wprowadził do ofert 61 marek kosmetycznych i perfumeryjnych. Firma otworzyła również dwa sklepy oferujące wyłącznie produkty kosmetyczne – w Londynie i Bristolu.

Źródło: thisismoney.co.uk | retaildetail.eu

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
05. sierpień 2026 17:43