StoryEditor
Sieci i centra handlowe
01.07.2024 11:46

Galerie i centra handlowe w końcu na plusie

Centrum handlowe Blue City w Warszawie. / Shutterstock
Galerie i centra handlowe w Polsce odnotowują długo oczekiwany wzrost liczby odwiedzających. W pierwszych pięciu miesiącach 2024 roku ruch w tych obiektach zwiększył się o 95 proc. w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego. Zwiększenie liczby unikalnych klientów o 173 proc. w tym samym okresie świadczy o rosnącym zainteresowaniu zakupami stacjonarnymi. Jest to wyraźna poprawa po trudnym roku 2023, kiedy to wiele obiektów zmagało się z małą frekwencją i spadkami przychodów.

Badania przeprowadzone przez firmę Proxi.cloud wykazały, że największy wzrost ruchu odnotowano w województwach łódzkim (136 proc.), mazowieckim (112 proc.) oraz świętokrzyskim (111 proc.). Te regiony przewodzą w pozytywnych zmianach, podczas gdy województwa warmińsko-mazurskie, podkarpackie i zachodniopomorskie zanotowały spadki. Mateusz Nowak z Proxi.cloud tłumaczy, że różnice te wynikają głównie z kondycji ekonomicznej poszczególnych regionów, gdzie bogatsze województwa, takie jak mazowieckie, radzą sobie lepiej dzięki większej sile nabywczej mieszkańców.

Jednym z kluczowych czynników wpływających na poprawę sytuacji w centrach handlowych była redukcja inflacji oraz wzrost wynagrodzeń, które przewyższyły wzrost wydatków. Dzięki temu, konsumenci mieli więcej pieniędzy do dyspozycji, co przełożyło się na wzrost zakupów. Dr Maria Andrzej Faliński, były dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD), zauważa, że galerie handlowe powoli odbudowują się po zapaści spowodowanej pandemią COVID-19, a popyt na powierzchnie handlowe rośnie, co widać po coraz mniejszej liczbie wolnych lokali do wynajęcia.

Tego typu obiektom ewidentnie coraz lepiej się powodzi. Wychodzą one z trendu dyskontyzacji rynku i tzw. potaniania zakupów. Podniosły zarówno opłaty czynszowe, jak i eksploatacyjne. Wiedzą, że klienci ich sklepów stawiają na wyższą półkę. Zatem butikom i tak opłaca się prowadzić działalność w tego typu placówkach. Dla przykładu, 10 transakcji premium daje większy zarobek niż 50 tanich. Jednak wiadomość, że unikalnych klientów przybyło, może doprowadzić do kolejnych wzrostów opłat za lokale

- podkreśla dr. Faliński.

Analiza zachowań konsumentów przeprowadzona przez Proxi.cloud, obejmująca ponad 28 milionów konsumentów, wykazała, że przeciętny czas wizyty w galeriach handlowych nieznacznie się skrócił. Mimo to, wzrost liczby unikalnych klientów jest wyraźnym sygnałem poprawy. Dr Nikodem Sarna z Proxi.cloud zaznacza jednak, że dla pełnej oceny kondycji finansowej tych obiektów konieczne są szczegółowe analizy danych finansowych. Wzrost liczby klientów może bowiem prowadzić do wyższych opłat czynszowych, co z kolei może wpłynąć na decyzje najemców.

Eksperci są zgodni, że o ile nie nastąpi drastyczny wzrost inflacji, galerie i centra handlowe mogą liczyć na dalszy wzrost ruchu i liczby klientów. Pomimo dynamicznego rozwoju e-commerce, zakupy stacjonarne wciąż cieszą się popularnością wśród Polaków. Możliwość odbioru zamówień online w centrach handlowych stanowi dodatkowy atut, który przyciąga klientów do tych obiektów. Mateusz Nowak z Proxi.cloud podkreśla, że bieżąca sytuacja ekonomiczna oraz wskaźnik inflacji będą kluczowe dla dalszego rozwoju tego sektora. Dr Sarna dodaje, że o ile nie nastąpi żadne drastyczne tąpnięcie na rynku, można spodziewać się dalszych wzrostów w zakresie ruchu i liczby unikalnych klientów.

Czytaj także: Tajemnicze wózki Auchan w nowej wersji — tym razem także z kosmetykami

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Sieci i centra handlowe
11.07.2024 11:38
Biedronka próbowała skusić Słowaków do zakupów w Polsce w dzień świąteczny kampanią SMSową
Na zdj. Biedronka w Chorzowie (fot. Krzysztof Bubel/Shutterstock)Krzysztof Bubel/Shutterstock
Biedronka zaskoczyła Słowaków nietypową akcją marketingową, wysyłając im SMS-y z zachętą do zakupów w Polsce w dniu święta narodowego, kiedy sklepy na Słowacji były zamknięte.

W ostatnich dniach wielu Słowaków otrzymało wiadomości od Biedronki w języku słowackim, informujące o otwarciu sklepów 5 lipca, w dniu święta św. Cyryla i Metodego. Wiadomości zawierały zaproszenie do zakupów w najbliższych polskich sklepach Biedronki. Uwagę klientów zwrócił spersonalizowany charakter wiadomości, co wskazuje na staranną strategię marketingową. Dane kontaktowe Słowaków pochodziły prawdopodobnie z programu lojalnościowego “Moja Biedronka”, w którym zarejestrowało się już ponad 36 tysięcy słowackich klientów.

W piątek 5 lipca nasze sklepy będą otwarte! Zapraszamy do zakupów po najlepszych cenach Biedronki

– informowała sieć w wiadomość. SMS informował także o sklepie sieci, który jest blisko danego klienta.

image
Wiadomość SMS rozesłana do słowackich klientów i klientek.
Aktuality.sk/Filip Maxa

Mimo że akcja była skierowana na zakupy w Polsce, Biedronka aktywnie przygotowuje się do wejścia na słowacki rynek. Firma już tworzy zespół menedżerów odpowiedzialnych za ekspansję w nowym kraju, co oznacza, że wkrótce Słowacy będą mogli robić zakupy w Biedronce również u siebie. Wejście dyskontu na nowy rynek może stanowić szansę dla rodzimych, polskich marek na dotarcie do nowych klientów — w tym dla marek kosmetycznych.

Sieć Biedronka potrzebuje przestrzeni do rozwoju i stało się dla nas jasnym, że Słowacja może nam tę przestrzeń zaoferować. W dodatku Słowacja oferuje nam bliskość kulturową i geograficzną. Wielu Słowaków i tak przyjeżdża na zakupy do Polski. Postanowiliśmy wykorzystać tę szansę

– poinformował w marcu Luis Araujo, CEO Biedronki.

Czytaj także: Kto produkuje kosmetyki marki Be Beauty?

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Sieci i centra handlowe
11.07.2024 10:32
Pepco Group kończy trzeci kwartał roku obrotowego 2023/24 z 1,5 miliarda euro przychodu
Przychody sieci Pepco po trzech kwartałach wyniosły 2,9 miliarda euro, co oznacza wzrost o 13,2 proc. rdr przy stałym kursie walutowym.Pepco Group
Pepco Group zakończyła trzeci kwartał roku obrotowego 2023/24 z przychodami na poziomie 1,5 miliarda euro, co stanowi wzrost o 7,6 proc. rdr przy stałym kursie walutowym. Mimo to, przychody grupy w ujęciu LfL spadły o 4,3 proc.

W trzecim kwartale roku obrotowego 2023/24, zakończonym 30 czerwca, Pepco Group odnotowała przychody w wysokości 1,5 miliarda euro, co oznacza wzrost o 7,6 proc. rdr, przy założeniu stałego kursu walutowego. Jednakże, przychody grupy w ujęciu like-for-like (LfL) spadły o 4,3 proc., a spadek narastająco wyniósł 3,1 proc. Przychody sieci Pepco wyniosły 929 milionów euro, co oznacza wzrost o 12,6 proc. rdr, podczas gdy przychody sieci Poundland spadły do 480 milionów euro, notując spadek o 2,7 proc. Z kolei przychody sieci Dealz wzrosły do 72 milionów euro, co daje wzrost o 23,3 proc.

Andy Bond, przewodniczący wykonawczy Pepco Group, przyznał, że przychody w ujęciu porównywalnym były poniżej jego oczekiwań, z powodu zakłóceń w łańcuchu dostaw oraz wolniejszej sprzedaży starszych kolekcji. Mimo trudności, Pepco Group podtrzymuje swoje założenia co do wyniku EBITDA na koniec roku na poziomie 900 milionów euro, co oznacza wzrost o około 20 proc. w porównaniu do poprzedniego roku.

Aktywnie zwiększamy dostępność i poszerzamy zakres oferowanego przez nas asortymentu. Spodziewamy się, że korzyści wynikające z tych działań zobaczymy w nowym roku obrotowym

- powiedział Bond.

W bieżącym roku obrotowym Pepco Group otworzyła netto 326 nowych sklepów, w tym 37 w samym trzecim kwartale. Spółka planuje uruchomić około 400 nowych sklepów netto do końca roku obrotowego 2024. Po trzecim kwartale Grupa Pepco posiadała 4882 placówki handlowe, co świadczy o dynamicznej ekspansji sieci na rynkach europejskich.

Pepco Group zarządza trzema głównymi sieciami detalicznymi: Pepco, Poundland i Dealz. Pepco to sieć sklepów dyskontowych działająca głównie w Europie Środkowo-Wschodniej, oferująca szeroki asortyment odzieży, artykułów gospodarstwa domowego, zabawek oraz produktów sezonowych. Poundland, obecna głównie w Wielkiej Brytanii i Irlandii, jest znana z oferowania produktów w stałej cenie 1 funta, choć obecnie w asortymencie znajdują się również produkty w innych cenach. Dealz natomiast działa w kilku krajach europejskich, w tym w Hiszpanii, Polsce i Irlandii, oferując szeroki asortyment produktów codziennego użytku, artykułów spożywczych, chemii gospodarczej, zabawek i innych produktów w przystępnych cenach.

Czytaj także: Pepco wycofuje się z Austrii

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
14. lipiec 2024 18:20