StoryEditor
Apteki
23.12.2021 00:00

Jakie wyzwania stoją przed branżą farmaceutyczną? [WYNIKI BADANIA]

Z badania przeprowadzonego przez Aflofarm Farmacja Polska wynika, że największym wyzwaniem branży aptecznej w 2021 r. były przede wszystkim braki kadrowe. Wpływ na ten stan rzeczy ma z pewnością ogólny spadek rentowności aptek. Na początku roku 2022 w życie mają wejść przepisy zgodnie, z którymi możliwe będzie wystawianie refundowanych recept dla pacjentów kontynuujących leczenie.

W badaniu, blisko połowa bo aż 49 proc. ankietowanych farmaceutów wskazało jako najważniejszym problemem deficyt kadrowy. Odpowiedzi ujawniły również potencjalne, aczkolwiek zaskakujące rozwiązanie tej sytuacji – gdyż ankietowani magistrzy farmacji w 56 proc. przyznali, że czekają na umożliwienie technikom farmacji z odpowiednim stażem pracy i właściwymi kompetencjami sprzedaży określonych grup leków bez konieczności obecności farmaceuty. 

Naczelna Rada Aptekarska nie ukrywa zaskoczenia takimi wynikami i wskazuje, że większość środowiska jest za utrzymaniem obecnych przepisów, które wymagają obecności magistra farmacji w godzinach otwarcia apteki i prowadzenia nadzoru nad pracą techników farmaceutycznych. Co więcej, 30 listopada 2021 r. do Prezesa Rady Ministrów wpłynęła petycja żądająca wprowadzenia mechanizmów skuteczniejszej kontroli obecności w aptece w godzinach jej czynności, uprawnionego magistra farmacji. Taka sytuacja jasno wskazuje, że mimo braków kadrowych, z którymi boryka się farmacja, pozycja farmaceuty jest silna i jasno określona pozycja techników farmacji nie może zostać naruszona. 

To jednak nie jedyne powody do niezadowolenia farmaceutów. Jak wskazuje Kancelaria DZP. W połowie roku zmianie uległo rozporządzenie w sprawie recept. Doprecyzowano sporne definicje, a także wprowadzono mechanizmy umożliwiające realizację recept z niepoprawnie lub niejednoznacznie wypisanymi informacjami. Mimo to, w badaniu Aflofarmu aż 40 proc. magistrów farmacji twierdzi, że negatywnie na ich pracę wpływa brak ujednoliconych zasad realizacji recept, czy też brak jasnych wytycznych dot. interpretacji przepisów. 

W ogólnym rozrachunku 2021 r. był ważnym czasem zmian dla farmaceutów, czasem umocnienia pozycji apteki i magistra farmacji w systemie ochrony zdrowia. Większość wprowadzonych zmian miała charakter pozytywny, ich zadaniem było zwiększenie możliwości pełniejszej obsługi pacjentów. Co więcej, wiele zmian także miało za zadanie usprawnić pracę apteki i lepiej osadzić ją w zdigitalizowanej przestrzeni przepływu dokumentacji. Jak wykazały przeprowadzone przez nas badania wciąż wiele zmian jeszcze przed farmaceutami, oni sami wskazują wiele obszarów, w których konieczne są zmiany lub dopełnienia obowiązujących przepisów, jednak wszystko wskazuje, że wreszcie zostali usłyszani, a ich głos staje się coraz bardziej istotny – podsumowuje Tomasz Furman, prezes Fundacji Aflofarm. 

Szczepienia przeciw COVID-19
Od 27 grudnia 2020 r. w Polsce rozpoczęto szczepienia przeciw COVID-19. Na przestrzeni 2021 r. zapotrzebowanie na szczepienia Polaków było na tyle duże, że również farmaceutom umożliwiono wykonywanie kwalifikacji i szczepień przeciw COVID-19. W maju zmieniono przepisy ustawy - Prawo farmaceutyczne i wprowadzono regulacje uprawniające apteki do przeprowadzania szczepień ochronnych, a od czerwca obowiązują rozporządzenia, na mocy których szczepienia przeciw COVID-19 mogą odbywać się również w aptekach.

– Dzięki zaangażowaniu środowiska farmaceutycznego regulacje przybrały kształt umożliwiający wykonywanie szczepień w aptekach. Mapa punktów szczepień aptecznych rosła z dnia na dzień, jednak tutaj nie brakowało nieścisłości. Duże obawy do tej pory budzą możliwości informowania pacjentów o usłudze szczepień z uwagi na rygorystyczną interpretację zakazu reklamy aptek. Bezpieczne na ten moment rozwiązanie stanowi posługiwanie się materiałami informacyjnymi zgodnymi z wytycznymi organizacji Punktów Szczepień Powszechnych – mówi Julia Nowosielska z Kancelarii DZP.

Przeczytaj również: 2021 rok zmienił branżę farmaceutyczną w Polsce [BADANIE]

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Apteki
14.01.2026 08:48
Raport In-Pulse: Polacy kupują leki przy okazji zakupów spożywczych
Ponad połowa konsumentów kupuje leki na zapas, by później sięgać po nie w razie potrzeby - wynika z badania In-PulseKarolina Grabowska Kaboompics

Badanie firmy In-Pulse wskazuje, że aż 95 proc. Polaków kupuje leki bez recepty zanim jeszcze odwiedzi lekarza. Ich apteczki domowe są pełne, a do zakupów zachęcają liczne reklamy leków. OTC najczęściej kupowane są w drogeriach oraz impulsowo przy kasach sklepów spożywczych.

Polacy kupują leki bez recepty najczęściej tam, gdzie jest im najwygodniej – zazwyczaj jest to sklep detaliczny, a nie apteka. To na “zwykłe” sklepy jako podstawowe źródło zakupu OTC wskazuje prawie połowa badanych przez In-Pulse. Sklepy detaliczne wyprzedziły w badaniu tradycyjne oraz sieciowe apteki stacjonarne, które wybiera 42 proc. ankietowanych. Z aptek internetowych korzysta zaledwie 3 proc. Polaków. 

Ponad połowa zakupów leków OTC odbywa się przy okazji zakupów spożywczych lub drogeryjnych, a większość produktów OTC nabywana jest w sklepach i drogeriach, a nie w aptekach. Jednocześnie ponad połowa konsumentów deklaruje posiadanie zapasu leków w domu, podczas gdy ok. 45 proc. kupuje je dopiero w momencie pojawienia się potrzeby – mówi Patrycja Herbowska-Tytro, ekspertka firmy In-Pulse.

Suplement z dyskontu

Podobnie wygląda w przypadku nabywania witamin i suplementów. Tu królują sklepy i apteki stacjonarne, ale kanały online radzą sobie nieco lepiej, łącznie zdobywając 13 proc. rynku. 

Badanie ujawnia ciekawy trend: kobiety częściej niż mężczyźni kupują leki i suplementy w internecie, co może wskazywać na większą skłonność do porównywania cen i czytania opinii.

image

Gdzie klienci aptek płacą najwięcej? Czy warto kupować leki online? [Raport]

Główną motywacją do zakupu leków OTC są najczęściej codzienne dolegliwości bólowe: po “coś na ból głowy” sięga ponad 40 proc. Polaków, a ok. 30 proc. – korzysta z leków na przeziębienie. W najstarszej grupie badanych konsumentów (65+) odsetek osób leczących przeziębienie preparatami OTC jest szczególnie wysoki. 

Mimo narzekań na wydatki, ponad połowa konsumentów kupuje leki na zapas, by później sięgać po nie w razie potrzeby.

Lek czy lekarz?

Zdecydowana większość badanych konsumentów przyznała, że przy poważniejszych objawach przynajmniej czasami kupuje lek OTC zamiast umówić wizytę u lekarza, którą odkłada tak długo, jak się da. Jedynie 12 proc. badanych twierdzi, że w poważnej sytuacji zawsze idzie od razu do specjalisty. Przy lżejszych dolegliwościach motywacją do odwiedzenia lekarza są objawy utrzymujące się przez trzy dni. 

Co ciekawe, to mężczyźni są odrobinę bardziej skłonni do konsultacji lekarskiej niż kobiety, które częściej wybierają samoleczenie.

Farmaceuta często zastępuje lekarza, a reklamy – diagnozę. Rynek leków OTC i suplementów rośnie jak nigdy wcześniej. To już nie chwilowy trend, ale wyraźny sygnał, że zdrowie przenosi się z gabinetów lekarskich do sklepów, aptek i zakupowych koszyków – podkreśla Patrycja Herbowska-Tytro z In-Pulse. 

Zapasy i zakupy impulsowe

Z badań wyłania się dualny model zachowań Polaków – z jednej strony planowanie i „chomikowanie” podstawowych leków, a z drugiej impulsywne zakupy wynikające z dostępności OTC w kanale masowym. Eksperci In-Pulse wskazują, że potwierdza to kluczową rolę widoczności i obecności leków bez recepty w handlu spożywczym i drogeryjnym. Sklepy i drogerie nie są zatem nie tylko awaryjnym uzupełnieniem lub zastępstwem apteki, ale pełnoprawnym miejscem budowania sprzedaży i udziałów rynkowych.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Apteki
02.01.2026 10:57
Apteki Gemini zmieniają właściciela. Nietypowa transakcja omija bariery regulacyjne
Warburg Pincus twierdzi, że sprzedaż udziałów została przeprowadzona zgodnie z obowiązującymi regulacjami, a żaden z nowych inwestorów nie uzyskał jakiejkolwiek formy kontroli nad spółkąKarolina Grabowska Kaboompics

Jedna z największych sieci aptek w Polsce – Gemini – pod koniec 2025 roku zmieniła właściciela. Po dekadzie obecności na polskim rynku amerykański fundusz private equity Warburg Pincus sprzedał swoje udziały w spółce. Nowymi właścicielami zostały cztery niezależne fundusze inwestycyjne z europejskim kapitałem.

Transakcja, choć znacząca dla całego sektora farmaceutycznego, została przeprowadzona w sposób, który pozwolił ominąć ograniczenia wynikające z przepisów AdA, czyli „Apteka dla aptekarza”.

Warburg Pincus kończy inwestycję w Gemini

Jak podała „Rzeczpospolita”, Warburg Pincus sprzedał 100 proc. swoich udziałów w Gemini czterem funduszom: Creditas, J&T, Penta oraz Sev.en. Każdy z inwestorów objął po 25 proc. udziałów, co oznacza brak dominującego właściciela. To jedna z największych transakcji na rynku detalicznej dystrybucji leków w Polsce w ostatnich latach.

Rynek apteczny od dawna pozostaje pod silnym wpływem regulacji, które ograniczają możliwość koncentracji kapitału oraz wejścia dużych inwestorów finansowych. W tym kontekście struktura przejęcia Gemini jest postrzegana jako precedens.

image

Melissa zmienia się w Melisę! Nowy model biznesowy z rebrandingiem w tle

Rozproszona struktura właścicielska kluczem do transakcji

Zastosowany model właścicielski pozwolił spełnić wymogi prawne wynikające z ustawy „Apteka dla aptekarza”. Zamiast jednego inwestora strategicznego do spółki weszło kilku niepowiązanych ze sobą inwestorów mniejszościowych. Dzięki temu żaden z funduszy nie uzyskał faktycznej kontroli nad siecią aptek.

Wśród nowych właścicieli znalazła się m.in. Penta – fundusz znany w Polsce jako właściciel sieci aptek Dr.Max. To rodzi pytania o przyszły kształt konkurencji na rynku, choć formalnie nie doszło do koncentracji kapitałowej.

Strategia Gemini pozostaje bez zmian

Zmiana właścicielska nie oznacza zmiany strategii operacyjnej. Jak podkreśla Kazimierz Chojna, dyrektor ds. regulacyjnych i public affairs w Gemini, zarząd spółki, model franczyzowy oraz kierunek rozwoju pozostają niezmienne. Celem firmy nadal ma być zapewnienie pacjentom szerokiej dostępności leków oraz konkurencyjnych cen.

Gemini zapowiada dalszy rozwój usług opieki farmaceutycznej oraz platformy zdrowotnej Gemini.pl, co wpisuje się w długoterminowy trend cyfryzacji usług zdrowotnych.

image

Monika Kolaszyńska, Super-Pharm: Klienci Skin&Beauty oczekują indywidualnego podejścia – i takie doświadczenie im zapewniamy

Transakcja zgodna z obowiązującymi przepisami

Warburg Pincus w komentarzu dla „Rzeczpospolitej” potwierdził, że sprzedaż udziałów została przeprowadzona zgodnie z obowiązującymi regulacjami. Fundusz zaznaczył, że żaden z nowych inwestorów nie uzyskał jakiejkolwiek formy kontroli nad spółką. Transakcja pokazuje, że mimo restrykcyjnych przepisów rynek apteczny w Polsce pozostaje atrakcyjny dla inwestorów finansowych.

 

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
14. styczeń 2026 10:01