StoryEditor
Producenci
14.08.2019 00:00

Henkel przedstawia wyniki finansowe za drugi kwartał

Przychody ze sprzedaży na poziomie 5,121 mld euro, czyli zbliżonym do roku poprzedniego, w ujęciu organicznym spadek o 0,4 proc. Dobre wyniki odnotował sektor Adhesive Technologies (kleje budowlane i konsumenckie oraz kleje i technologie dla przemysłu), wyniki sektora Beauty Care (kosmetyki) są poniżej oczekiwań. Pomyślny rozwój działalności dotyczy sektora Laundry & Home Care (środków piorących i czystości).

W drugim kwartale 2019 r. na działalność Henkla duży wpływ miało coraz trudniejsze otoczenie rynkowe. Przychody ze sprzedaży w ujęciu nominalnym i organicznym ukształtowały się w przybliżeniu na poziomie roku ubiegłego. Skorygowana marża EBIT, skorygowany zysk z działalności operacyjnej EBIT oraz skorygowany zysk na akcję uprzywilejowaną (EPS) były niższe niż w poprzednim roku.

W pierwszym półroczu 2019 r. odnotowana przez Henkla dynamika sprzedaży w ujęciu organicznym wykazywała nieznaczną tendencję wzrostową, natomiast marże obniżyły się – zgodnie z oczekiwaniami, po ogłoszeniu z początkiem roku zwiększenia inwestycji rozwojowych.

Na wyniki osiągnięte w drugim kwartale wpływ miał głównie znaczny spadek popytu ze strony kluczowych sektorów, takich jak przemysł motoryzacyjny. Skutki tego spadku dotknęły w szczególności nasz segment klejów przemysłowych. Niemniej jednak sektor Adhesive Technologies (kleje budowlane i konsumenckie oraz kleje i technologie dla przemysłu) odnotował solidne wyniki, osiągając przychody ze sprzedaży niemal na poziomie sprzed roku oraz znakomitą marżę EBIT – powiedział Hans Van Bylen, prezes zarządu firmy Henkel.

Rozwój sektora detalicznego Beauty Care (kosmetyki) był znacznie poniżej naszych oczekiwań. Było to spowodowane między innymi niezbyt korzystną sytuacją gospodarczą na rynkach rozwiniętych, takich jak Ameryka Północna i Europa Zachodnia. W Chinach na działalność detaliczną wpływ miały bieżące korekty zapasów. Dodatkowo wzrosły ogólne koszty marketingu i sprzedaży. Natomiast sektor produktów profesjonalnych w dalszym ciągu odnotowywał dobre wyniki – skomentował  Hans Van Bylen. 

W sektorze Laundry & Home Care (środków piorących i czystości) zanotowaliśmy wysoki wzrost sprzedaży w ujęciu organicznym. Pomimo zapowiedzianych inwestycji skorygowana marża EBIT utrzymała się na wysokim poziomie. Wdrożone ostatnio innowacje również przyczyniły się do osiągnięcia ogólnego dobrego wyniku w tym sektorze biznesowym - dodał.

Inwestycje w rozwój i cyfryzację

Pomimo nienajlepszych perspektyw gospodarczych nadal będziemy realizować nasze priorytety strategiczne oraz zapowiedziane inwestycje rozwojowe. Koncentrujemy się na wzmacnianiu naszej działalności, zwiększając dalej konkurencyjność w celu zapewnienia zrównoważonego i rentownego wzrostu. Jednocześnie w naszej prognozie na cały 2019 rok uwzględniliśmy zmieniające się otoczenie gospodarcze – dodał Hans Van Bylen. 

Aktualizacja prognozy na rok obrotowy 2019

W przeciwieństwie do wcześniejszych prognoz obecnie Henkel nie spodziewa się wzrostu popytu ze strony branży przemysłowej w drugiej połowie roku. Ponadto oczekuje się, że rozwój w sektorze Beauty Care (kosmetyki) będzie niższy niż wcześniej zakładano. W związku z powyższym Henkel zaktualizował prognozę wyników na rok obrotowy 2019.

Wcześniejsze prognozy Henkla przewidywały wzrost przychodów ze sprzedaży w ujęciu organicznym na poziomie 2–4 proc. dla całej Grupy i wszystkich trzech sektorów biznesowych. Obecnie Henkel przewiduje dla Grupy wzrost przychodów ze sprzedaży w ujęciu organicznym na poziomie 0−2 proc. W wypadku sektora Adhesive Technologies (kleje budowlane i konsumenckie oraz kleje i technologie dla przemysłu) spodziewana jest dynamika sprzedaży w ujęciu organicznym pomiędzy  - 1 proc. a 1 proc. Dla sektora Beauty Care (kosmetyki) Henkel prognozuje zmianę wielkości przychodów ze sprzedaży w ujęciu organicznym pomiędzy -2 proc. a 0 proc. W sektorze Laundry & Home Care (środki piorące i czystości) wzrost w ujęciu organicznym jest nadal przewidywany w przedziale 2 do 4 proc.

Henkel podtrzymuje prognozę skorygowanej rentowności sprzedaży na poziomie Grupy w przedziale 16–17 proc. W wypadku skorygowanego zysku na akcję uprzywilejowaną (EPS) Henkel przewiduje obecnie, przy założeniu stałego kursu wymiany, procentowy spadek  na poziomie jednocyfrowym – średnim lub wysokim – w stosunku do wyniku ubiegłego roku (wcześniejsza prognoza zakładała przy stałym kursie wymiany spadek jednocyfrowy na średnim poziomie rok do roku).

Przychody ze sprzedaży i wynik finansowy za drugi kwartał 2019 r.

Sprzedaż na poziomie 5,121 mld euro w drugim kwartale 2019 r. pozostała na poziomie analogicznego okresu roku ubiegłego. Sprzedaż w ujęciu organicznym, tj. bez uwzględnienia wpływu różnic kursowych oraz transakcji przejęć i zbycia aktywów, nieznacznie spadła o 0,4 proc. Wpływ transakcji przejęć i zbycia aktywów wyniósł 0,5 proc. Jednak zmiany kursów walut wywarły negatywny wpływ rzędu 0,5 proc. na przychody ze sprzedaży.

Sektor Adhesive Technologies (kleje budowlane i konsumenckie oraz kleje i technologie dla przemysłu) odnotował nieznaczny spadek przychodów ze sprzedaży w ujęciu organicznym o 1,2 proc. W sektorze Beauty Care (kosmetyki) sprzedaż w ujęciu organicznym była o 2,4 proc. niższa w stosunku do analogicznego kwartału ubiegłego roku. Sektor biznesowy Laundry & Home Care (środków piorących i czystości) osiągnął wysoki wzrost sprzedaży w ujęciu organicznym na poziomie 2,0 proc.

Na rynkach wschodzących odnotowano dynamiczny wzrost przychodów ze sprzedaży w ujęciu organicznym na poziomie 3,9 proc. Afryka/Bliski Wschód i Ameryka Łacińska osiągnęły dwucyfrowy wzrost. Natomiast na rynkach rozwiniętych dynamika sprzedaży w ujęciu organicznym była ujemna, na poziomie -3,2 proc.

W wysoce konkurencyjnym otoczeniu rynkowym sprzedaż w Europie Zachodniej w ujęciu organicznym spadła o 1,8 proc. Natomiast w regionie Europy Wschodniej nastąpił wzrost organiczny sprzedaży o 8,0 proc. W Afryce i na Bliskim Wschodzie przychody ze sprzedaży w ujęciu organicznym zwiększyły się o 16,5 proc. W Ameryce Północnej odnotowano spadek sprzedaży w ujęciu organicznym o 5,0 proc. W Ameryce Łacińskiej sprzedaż w ujęciu organicznym wzrosła o 11,0 proc, natomiast w regionie Azji i Pacyfiku spadła o 7,9 proc.

Skorygowany zysk operacyjny (EBIT) zmniejszył się o 8,6 proc., z 926 mln euro w analogicznym okresie ubiegłego roku do poziomu 846 mln euro. Skorygowana rentowność sprzedaży (marża EBIT) wyniosła 16,5 proc. i była o 1,5 punktu procentowego niższa niż w roku ubiegłym.

Skorygowany zysk na akcję uprzywilejowaną obniżył się o 9,5 proc., z kwoty 1,58 euro w drugim kwartale 2018 r. do 1,43 euro w drugim kwartale bieżącego roku. Również przy założeniu stałego kursu wymiany skorygowany zysk na akcję uprzywilejowaną zmniejszył się o 9,5 proc.

Stosunek kapitału obrotowego netto do przychodów ze sprzedaży wyniósł 6,7 proc., co oznacza niewielki wzrost w stosunku do poziomu odnotowanego w drugim kwartale 2018 r. (gdy wynosił 6,3 proc.)

Wyniki w podziale na sektory biznesowe

W drugim kwartale 2019 r. przychody ze sprzedaży w sektorze Adhesive Technologies (kleje budowlane i konsumenckie oraz kleje i technologie dla przemysłu) osiągnęły poziom 2,422 mld euro, niemal równy wartości w analogicznym kwartale ubiegłego roku. W ujęciu organicznym przychody ze sprzedaży spadły o 1,2 proc. Skorygowany zysk operacyjny był wyższy o 1,5 proc. i wyniósł 469 mln euro. Skorygowana rentowność sprzedaży wyraźnie wzrosła w stosunku do drugiego kwartału 2018, osiągając wartość 19,3 proc. Szczególnie korzystną dynamikę odnotował segment rozwiązań dla przemysłu lotniczego, gdzie w drugim kwartale odnotowano rekordowy dwucyfrowy wzrost.

Przychody ze sprzedaży w sektorze Beauty Care (kosmetyki) spadły w ujęciu organicznym o 2,4 proc. W ujęciu nominalnym sprzedaż spadła o 3,2 proc. rok do roku, do poziomu 1,002 mld euro. Skorygowany zysk operacyjny ukształtował się na poziomie 122 mln euro, co oznacza spadek o 34,9 proc. w stosunku do drugiego kwartału 2018 r.

Skorygowana rentowność sprzedaży wykazała ujemną dynamikę, osiągając poziom 12,2 proc.. Na dynamikę sektora detalicznego Beauty Care (kosmetyki) miały wpływ słabe wyniki na rynkach rozwiniętych. Ponadto na działalność detaliczną w Chinach wpływ miały bieżące korekty zapasów. Jednocześnie odnotowano wzrost kosztów z powodu większych inwestycji w obszarach marketingu i sprzedaży oraz wyższych cen materiałów. Natomiast segment kosmetyków profesjonalnych dla salonów fryzjerskich ponownie odnotował dobre wyniki i silny wzrost w ujęciu organicznym. 

W drugim kwartale roku sektor biznesowy Laundry & Home Care (środków piorących i czystości) odnotował wysoki wzrost sprzedaży w ujęciu organicznym, na poziomie 2,0 proc. W ujęciu nominalnym przychody ze sprzedaży wzrosły o 1,3 proc., do poziomu 1,666 mld euro, wobec 1,644 mld euro w analogicznym kwartale 2018 r. Skorygowany zysk operacyjny zamknął się kwotą 279 mln euro, a zatem był o 5,3 proc. niższy niż w drugim kwartale ubiegłego roku. Skorygowana rentowność sprzedaży na poziomie 16,8 proc. była nieznacznie niższa niż w drugim kwartale 2018 r., głównie w związku z zapowiadanym wzrostem inwestycji w obszarach marketingu i sprzedaży oraz wprowadzaniem na rynek innowacji. Szczególnie dobre wyniki odnotowano w segmencie Home Care (środków czystości), który osiągnął bardzo wysoką stopę wzrostu w ujęciu organicznym. Na kilku rynkach z powodzeniem rozpoczęto sprzedaż czterokomorowych kapsułek Persil.

Wyniki działalności za pierwsze półrocze 2019 r.

Wartość sprzedaży zrealizowanej przez Henkel w pierwszym półroczu 2019 r. wyniosła 10,1 mld euro, co oznacza wzrost o 1,1 proc. Wzrost przychodów ze sprzedaży w ujęciu organicznym, tj. bez uwzględnienia wpływu różnic kursowych oraz transakcji przejęć i zbycia aktywów, wyniósł 0,1 proc. Wpływ różnic kursowych na poziom sprzedaży wyniósł 0,4 proc.

Skorygowany zysk operacyjny obniżył się o 7,2 proc, z 1,768 mld euro do 1,641 mld euro. Skorygowana rentowność sprzedaży ukształtowała się na poziomie 16,3 proc, w porównaniu z 17,7 proc. w pierwszej połowie 2018 r.

Skorygowany zysk na akcję uprzywilejowaną był niższy o 8,0 proc. i spadł z poziomu 3,01 euro do 2,77 euro. Także przy założeniu stałych kursów wymiany skorygowany zysk na akcję uprzywilejowaną był niższy o 8,0 proc.

W pierwszym półroczu 2019 r. sektor biznesowy Adhesive Technologies (klejów budowlanych i konsumenckich oraz klejów i technologii dla przemysłu) odnotował nieznaczny spadek sprzedaży w ujęciu organicznym o 1,0 proc. Skorygowana rentowność sprzedaży wyniosła 18,1 proc. (18,5 proc. w poprzednim roku).

Sektor Beauty Care (kosmetyki) odnotował spadek przychodów ze sprzedaży w ujęciu organicznym o 2,3 proc., przy skorygowanej rentowności sprzedaży na poziomie 13,5 proc. (17,4 proc. w poprzednim roku).

Sektor biznesowy Laundry & Home Care (środków piorących i czystości) osiągnął znaczny wzrost przychodów ze sprzedaży w ujęciu organicznym, wynoszący 3,3 proc.. Skorygowana rentowność sprzedaży ukształtowała się na poziomie 16,9 proc. (18,2 proc. w poprzednim roku).

Pozycja finansowa netto firmy Henkel na 30 czerwca 2019 r. wyniosła -2,820 mld euro (31 grudnia 2018 r.: -2,895 mld euro), co oznacza dalszą poprawę pomimo wypłaty rekordowo wysokiej dywidendy w drugim kwartale, w kwocie około 800 mln euro.

Koncentracja na trwałym rentownym wzroście

Realizujemy długoterminową strategię w oparciu o jasne priorytety i ambitne cele. Inwestycje w marki, technologie, innowacje i cyfryzację stanowią fundament, na którym chcemy budować nasz dalszy rentowny wzrost -  podsumował Hans Van Bylen.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
26.08.2026 14:24
Ozempic czy Mounjaro napędzają nowy rynek suplementów i beauty. W użytkowników GLP-1 celuje nie tylko Nestle. Eksperci ostrzegają
Ankieta Instytutu Gallupa - wyniki dotyczące stosowania GLP-1Gallup

Preparaty białkowe, witaminy i minerały, elektrolity, produkty wspierające jelita, a także suplementy na włosy i skórę — wokół osób stosujących leki GLP-1 powstaje nowa kategoria produktów „towarzyszących”. O ten rynek rywalizują już producenci suplementów, żywności i składników oraz firmy farmaceutyczne. Wejście Nestlé potwierdza potencjał kategorii. Esperci ostrzegają, że nie każdy produkt czy oznaczenie GLP-1 ma uzasadnienie naukowe.

Leki z grupy agonistów receptora GLP-1, takie jak Ozempic, Wegovy, Mounjaro czy Zepbound, nie zmieniają wyłącznie rynku farmaceutycznego. Ich rosnąca popularność wpływa także na sposób odżywiania, sprzedaż żywności funkcjonalnej, suplementów diety i produktów beauty-from-within.

Jak podaje portal "NutraIngredients", 11 proc. dorosłych Amerykanów przyjmuje obecnie leki GLP-1 w celu redukcji masy ciała. To wystarczająco duża grupa konsumentów, by wokół potrzeb pojawiających się podczas terapii zaczął powstawać odrębny rynek tzw. companion nutrition, czyli żywienia i suplementacji wspierających osoby stosujące te leki.

image
Ankieta Instytutu Gallupa - wyniki dotyczące stosowania GLP-1
Gallup

Nestlé zmienia zagrożenie w szansę biznesową

Dla największych koncernów spożywczych leki ograniczające apetyt początkowo były przede wszystkim zagrożeniem: ich upowszechnienie może zmniejszać popyt na przekąski, napoje i żywność paczkowaną. Nestlé próbuje jednak wykorzystać tę zmianę do stworzenia nowego obszaru działalności.

image

Nestlé chce zarobić na lekach odchudzających. Rozwija produkty dla użytkowników GLP-1

W 2024 r. Nestlé Health Science uruchomiło w Stanach Zjednoczonych platformę żywieniową dla użytkowników GLP-1. Łączy ona produkty i materiały dotyczące m.in. zachowania masy mięśniowej, zdrowia jelit, odpowiedniej podaży mikroskładników, nawodnienia, kondycji skóry i włosów oraz kontroli ponownego wzrostu masy ciała. W ofercie znalazły się marki należące do koncernu, m.in. Garden of Life, Boost, Nature’s Bounty, Nuun i Vital Proteins.

W sierpniu 2026 r. firma poinformowała, że dalej rozwija tę strategię. Według Reutersa Nestlé wykorzystuje sztuczną inteligencję i wiedzę z zakresu żywienia do analizowania badań klinicznych, identyfikowania połączeń składników oraz projektowania produktów odpowiadających na potrzeby osób stosujących GLP-1. Koncern przygląda się m.in. utracie masy mięśniowej oraz zmianom wyglądu twarzy towarzyszącym szybkiemu chudnięciu.

Suplementy były pierwsze, ale konkurencja szybko rośnie

Producenci suplementów wcześniej niż wielkie firmy spożywcze zaczęli odpowiadać na nowe potrzeby tej grupy konsumentów. Na rynek trafiały produkty z białkiem, błonnikiem, witaminami i minerałami, elektrolitami, probiotykami oraz składnikami kierowanymi do osób obawiających się pogorszenia kondycji włosów i skóry podczas szybkiej redukcji masy ciała.

Scott Dicker, dyrektor ds. analiz rynkowych w SPINS, ocenia na łamach NutraIngredients, że zaangażowanie firm spożywczych, suplementacyjnych, składnikowych i farmaceutycznych wokół tej samej potrzeby konsumenckiej świadczy o dojrzewaniu kategorii. Wejście dużych graczy może powiększyć cały rynek, ale jednocześnie zwiększa presję na wyspecjalizowane marki suplementów.

image

Honorata Jarocka, Mintel: Efekt Ozempiku w koszyku. Jak leki GLP-1 redefiniują strategię marek spożywczych? [Retail Trends 2026]

Koncerny dysponują skalą, rozbudowaną dystrybucją, dużymi budżetami badawczo-rozwojowymi i szerokim zasięgiem konsumenckim. Mniejsze marki mogą konkurować szybkością wprowadzania innowacji, wyspecjalizowanymi recepturami, wiarygodnością w środowisku medycznym oraz lepszym rozpoznaniem potrzeb użytkowników.

Granice między branżami już się zacierają. Novonesis i Novo Nordisk rozpoczęły współpracę badawczą dotyczącą mikrobiomu i zdrowia metabolicznego. Firmy analizują m.in. możliwość wykorzystania rozwiązań synbiotycznych oraz biomarkerów mikrobiomu. Pokazuje to, że rynek produktów towarzyszących GLP-1 może objąć nie tylko klasyczne suplementy, ale też żywność funkcjonalną, składniki specjalistyczne i rozwiązania rozwijane wspólnie z sektorem farmaceutycznym.

Obietnice dotyczące „Ozempic face”

Nie wszystkie segmenty nowej kategorii mają jednak równie mocne uzasadnienie. Dr Kantha Shelke, wykładowczyni Johns Hopkins University i założycielka firmy Corvus Blue, wskazuje, że największe znaczenie ma gęstość odżywcza produktów. Przy mniejszym apetycie i ograniczonej ilości spożywanego jedzenia trudniej dostarczyć odpowiednią ilość białka, witamin i składników mineralnych.

image

Firmy kosmetyczne wprowadzają pielęgnację korygującą tzw. Ozempic face

Najsilniejsze podstawy naukowe ma wsparcie podaży białka i ochrona beztłuszczowej masy ciała, szczególnie w połączeniu z treningiem oporowym. Uzasadnione może być także zwrócenie uwagi na mikroskładniki i nawodnienie. Nie oznacza to jednak, że każdy taki produkt wymaga specjalnej receptury „dla GLP-1” — podobne potrzeby mogą występować również u innych konsumentów jedzących mniej lub szybko tracących masę ciała.

- Znacznie ostrożniej należy podchodzić do produktów kosmetycznych i suplementów obiecujących przeciwdziałanie tzw. Ozempic face. Określenie to opisuje widoczną utratę tkanki tłuszczowej w obrębie twarzy podczas szybkiego chudnięcia. Nie jest ona skutkiem niedoboru kolagenu, a obecnie nie ma dowodów, że doustne przyjmowanie kolagenu może odtworzyć utraconą objętość twarzy lub w sposób ukierunkowany napiąć luźną skórę — podkreśla Shelke.

Dla branży beauty rosnące zainteresowanie kondycją skóry i włosów w trakcie terapii GLP-1 otwiera przestrzeń do wprowadzania nowych produktów.

Komunikacja powinna opierać się na realnym działaniu składników i dowodach, a nie na obietnicy rozwiązania skutków szybkiej utraty tkanki tłuszczowej.

Sama zmiana etykiety nie wystarczy

Według ekspertki wiele firm na razie przede wszystkim zmienia pozycjonowanie już istniejących produktów. Znacznie mniej marek rzeczywiście modyfikuje receptury pod kątem osób przyjmujących GLP-1. Tymczasem użytkownicy tych leków mogą jeść mniejsze porcje, inaczej odczuwać apetyt i wybierać inne smaki, co stawia przed producentami konkretne wyzwania formulacyjne i sensoryczne.

W dłuższej perspektywie określenie „GLP-1 companion” może stracić na znaczeniu, a produkty zostaną włączone do szerszych kategorii zdrowia metabolicznego, kontroli masy ciała i wellness. Konsumenci szukają bowiem nie tyle produktów związanych z mechanizmem działania leku, ile konkretnych korzyści: sytości, zachowania mięśni, komfortu trawiennego, nawodnienia i odpowiedniego odżywienia.

Na trwałym wzroście popytu mogą więc skorzystać segmenty białka, błonnika, probiotyków, elektrolitów i celowanej suplementacji witaminowo-mineralnej. W obszarze beauty-from-within przewagę zyskają natomiast marki, które potrafią udokumentować działanie i uczciwie określić granice swoich produktów. Sama etykieta z hasłem GLP-1 może przyciągnąć uwagę, ale wraz z dojrzewaniem rynku przestanie wystarczać.

*Opracowanie własne na podstawie artykułu Danielle Masterson „GLP-1 nutrition race heats up as Nestlé, supplements and pharma target ‘companion’ market”, opublikowanego 25 sierpnia 2026 r. w serwisie NutraIngredients, informacji Nestlé Health Science oraz Reutersa.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
25.08.2026 15:26
Branża beauty ostro krytykuje reformę podatkową rządu. Wyższy CIT uderzy w wiele firm kosmetycznych [LISTA]
materiał partnera

Wzrost stawki z 19% do 22% dla podmiotów o rocznych przychodach przekraczających 50 mln euro (200 mln zł). Zmiana może objąć około 4,4 tys. podatników - w tym perły polskiego eksportu oraz dziesiątki rozwijających się i zatrudniających setki tysięci osób firm z branży beauty: Ziaja, Eris, Bieledna czy Eveline Cosmetics, które ostro skrytykowały reformę.

Rząd serwuje polskiej gospodarce potężne obciążenia. Największe przedsiębiorstwa (o przychodach powyżej 50 mln euro) zapłacą podatek CIT według stawki 22 proc. zamiast dotychczasowych 19 proc. Oznacza to realny wzrost stawki aż o 16 proc. Zmiana dotknie około 4,4 tys. podmiotów – w tym perły polskiego eksportu. Firma wykazująca 100 mln zł dochodu zapłaci nawet 3 mln zł dodatkowego podatku rocznie.

Eveline Cosmetics i Ziaja: Wyższy CIT to hamulec dla inwestycji i innowacji

Ekonomiści, m.in. przedstawiciele Business Centre Club, wskazują, że choć zmiana ma być teoretycznie neutralna dla budżetu, to de facto przesuwa obciążenia na kapitał. W praktyce wyższy CIT może stać się hamulcem inwestycyjnym. Skutki reformy jako pierwsi odczują giganci produkcyjni z sektora beauty.

– Dla polskich producentów kosmetyków, którzy na co dzień ostro konkurują z zagranicznymi korporacjami na rynkach globalnych, podniesienie CIT do 22 proc. to potężny cios w budżety inwestycyjne. Zamiast reinwestować wypracowane zyski w nowoczesne laboratoria, innowacyjne formuły i zrównoważoną produkcję, będziemy musieli oddać te środki fiskusowi. To krok, który ewidentnie osłabi konkurencyjność całej branży beauty w Polsce, z której nasz kraj słynie na świecie – komentuje przedstawiciel zarządu Eveline Cosmetics.

Podobne obawy płyną z otoczenia innych dużych graczy rynkowych, takich jak Ziaja, dla których uszczuplenie kapitału na rozwój może spowolnić dynamikę rynkową i wymusić podniesienie cen produktów docelowych na półkach sklepów.

Kosmetyczne zmiany uderzą w ryczałtowców

Rząd zapowiedział zmiany w podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT) - ograniczają się one do podniesienia progu stawki 12 proc. ze 120 tys. do 130 tys. zł oraz wprowadzenia nowej stawki buforowej w wysokości 24 proc. dla przedziału 130–150 tys. zł. Stawka 32 proc. będzie obowiązywać dopiero powyżej 150 tys. zł.

Jak wynika z wyliczeń ekspertów, maksymalna korzyść dla podatnika wyniesie zaledwie 3600 zł rocznie, czyli około 300 zł miesięcznie. Co kluczowe, miliony osób zarabiających poniżej 120 tys. zł nie zyskają na reformie ani złotówki. To zmiana wyłącznie dla wąskiego wycinka klasy średniej.

Drastycznemu cięciu ulega również limit przychodów uprawniający do korzystania z ryczałtu – z 2 mln euro spadnie on do zaledwie 250 tys. euro (obniżka o ponad 87 proc.). Oznacza to wypchnięcie tysięcy średnich firm usługowych do rozliczeń według skali. Dodatkowo danina solidarnościowa dla najbogatszych wzrośnie z 4 proc. do 5 proc.

Przedstawiciele biznesu oraz ekonomiści (m.in. Business Centre Club) oceniane zmiany widzą jako próbę ograniczenia tzw. arbitrażu podatkowego – czyli zmniejszenia różnic w opodatkowaniu etatu i samozatrudnienia. Wskazują jednak na poważne ryzyka:

- Hamulec inwestycyjny: Wyższy CIT dla największych graczy może bezpośrednio obniżyć ich skłonność do reinwestowania zysków, co w dłuższej perspektywie grozi spowolnieniem wzrostu gospodarczego.

- Zbytnia ciasnota nowych progów: Przedział stawki 24% (130–150 tys. zł) jest bardzo wąski (20 tys. zł), co zdaniem biznesu wymaga rozszerzenia, by stawka ta spełniała rolę trwałego bufora.

- Wypychanie z ryczałtu: Odrzucenie limitu ryczałtu do 1 mln zł uderzy w średnie przedsiębiorstwa i firmy usługowe, zmuszając je do powrotu na rozliczenie według skali lub podatku liniowego.

Czołowe firmy branży kosmetycznej i beauty w Polsce

Reforma dotknie zarówno wielkie koncerny objęte wyższym CIT-em, jak i mniejsze podmioty produkcyjne czy sieciowe z sektora beauty. Do największych polskich producentów i marek kosmetycznych należą:

  • Ziaja – jeden z liderów polskiego rynku z szerokim portfolio kosmetyków pielęgnacyjnych.
  • Bielenda Kosmetyki Naturalne – dynamicznie rozwijający się producent (właściciel m.in. marek Soraya i Dermika).
  • Dr Irena Eris – znany producent kosmetyków premium i dermokosmetyków oraz operator instytutów i hoteli SPA.
  • Eveline Cosmetics – duży producent i eksporter kosmetyków pielęgnacyjnych oraz kolorowych.
  • Oceanic – producent specjalistycznych dermokosmetyków (m.in. marka AA).
  • Inglot – międzynarodowa polska marka z sektora kosmetyków do makijażu.
  • Cosmo Group – lider rynku stylizacji paznokci (właściciel marki NEONAIL).
  • Global Cosmed – duży wytwórca kosmetyków i chemii gospodarczej (marki Apart, Bobini).
  • Torf Corporation – producent kosmetyków pielęgnacyjnych marki Tołpa.

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
27. sierpień 2026 01:11