StoryEditor
Producenci
14.05.2021 00:00

Delia Cosmetics łączy swoje spółki

Delia Cosmetics – polski producent kosmetyków reorganizuje wewnętrzną strukturę. Połączone zostały dwie spółki Delia Cosmetics i Delia Cosmetics Distribution.

Firma Delia Cosmetics przeorganizowała swoje struktury. Od 30 kwietnia nastąpiło przejęcie spółki Delia Cosmetics Distribution przez spółkę Delia Cosmetics.

Jak informuje firma, decyzja ta wynika z bardzo dynamicznego rozwoju spółki. Połączenie spółek ma na celu jeszcze bardziej efektywne zarządzanie procesami wewnętrznymi i zewnętrznymi. Sam proces nie spowoduje zmian wobec klientów Delia Cosmetics i pozwoli kontynuować współpracę w dotychczasowym kształcie i zakresie, a w najbliższej perspektywie udoskonali działania w każdym z wymienionych obszarów.

Nowe inwestycje, tendencja wzrostowa oraz systematyczne budowanie dystrybucji zaowocowało decyzją o połączeniu spółek – mówi Dariusz Stasiukiewicz, dyrektor sprzedaży na Polskę w Delia Cosmetics.

– Dzięki połączeniu będziemy mogli skupić wszystkie możliwe siły na jeszcze efektywniejszej pracy jednego zespołu. Naturalnym wynikiem tych działań będzie lepsza kontrola procesów wewnętrznych, a co za tym idzie: skuteczniejsza i łatwiejsza współpraca z naszymi kontrahentami. Reorganizacja pozwoli nam także płynniej zarządzać naszym zespołem, co z pewnością będzie miało duże znaczenie dla realizacji wszystkich naszych celów – wyjaśnia.

Czytaj także: Karol Szmich, prezes Delia Cosmetics przejmuje większościowe udziały w spółce

Połączenie poprzez przejęcie odbyło się w trybie przewidzianym w art. 492 §1 Kodeksu Spółek Handlowych, tj. poprzez przeniesienie całego majątku spółki „Delia Cosmetics Distribution” Sp. z o.o. (spółki przejmowanej) na rzecz „Delia Cosmetics” Sp. z o.o. (spółki przejmującej).  Wraz z zakończeniem reorganizacji bieżąca działalność operacyjna będzie prowadzona przez „Delia Cosmetics” Sp. z o.o., a spółka przejmowana zostanie wykreślona z KRS.
Zgodnie z art. 494 §1 Kodeksu Spółek Handlowych w wyniku tzw. sukcesji uniwersalnej praw i obowiązków spółki przejmowanej, w ramach połączenia spółek, wszelkie prawa i obowiązki przysługujące „Delia Cosmetics Distribution” Sp. z o.o. przysługują „Delia Cosmetics” Sp. z o.o.

Delia Cosmetics to polski producent kosmetyków z 22-letnią tradycją i właściciel trzech marek – Delia, Cameleo i Dr Szmich. Delia Cosmetics sprzedaje swoje produkty na 80 rynkach na całym świecie. Jest również producentem marek kontraktowych. Produkcja odbywa się w dwóch zakładach o łącznej powierzchni 10 tys. mkw. Prace badawcze prowadzone są w 5 laboratoriach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
23. styczeń 2026 23:02