StoryEditor
Rynek i trendy
12.12.2024 10:41

Marcin Polak, Delia Cosmetics: Konkurencja i zmiany pokoleniowe wymuszą konsolidacje firm [SONDA: Prognozy 2025]

Marcin Polak, dyrektor zarządzający Delia Cosmetics / fot. Delia Cosmetics

Analizy wskazują na dalszy wzrost popytu na rynku kosmetycznym. Wyzwaniem dla branży będą jednak presja kosztowa oraz zmieniające się regulacje unijne. Te czynniki oraz zmiany pokoleniowe wymuszą kolejne konsolidacje firm – mówi Marcin Polak, dyrektor zarządzający Delia Cosmetics, w naszej sondzie na temat prognoz i wyzwań dla branży kosmetycznej na 2025 rok.

Jaki będzie nadchodzący rok dla branży kosmetycznej?

Wszystkie dostępne analizy i wskaźniki trendów jednoznacznie wskazują na dalszy wzrost popytu oraz znaczącą ekspansję rynku kosmetycznego. Obserwujemy rosnące zapotrzebowanie zarówno na nasze kosmetyki, jak i na usługi związane z produkcją kontraktową.

Konkurencja cenowa, rosnąca presja kosztowa, wymagania środowiskowe i dokumentacyjne oraz zmiany pokoleniowe wymuszą kolejne konsolidacje firm i zmiany właścicielskie na rynku.

Na pewno będzie to kolejny rok rozwoju marek własnych drogerii i marketów, co z jednej strony będzie wyzwaniem dla brandów, ale z drugiej strony dla firm posiadających własne zaplecze produkcyjne jest to szansa na znaczące kontrakty private label. W odpowiedzi na te tendencje już w tym roku dokonaliśmy znaczących inwestycji w park maszynowy, automatyzację produkcji oraz nowoczesny obiekt magazynowo-biurowy.

Jakie największe wyzwania stoją przed firmami z sektora kosmetycznego?

Najpoważniejszym wyzwaniem dla branży są zmieniające się regulacje unijne, w tym ambitne cele związane z Europejskim Zielonym Ładem. Wprowadzenie nowych dyrektyw i standardów ekologicznych wymaga od firm z branży, ale dostawców i podwykonawców również, znaczących nakładów finansowych, organizacyjnych oraz technologicznych.

Większe przedsiębiorstwa – dzięki skali produkcji, kapitałowi oraz zaawansowanemu zapleczu logistycznemu –  są w stanie sprostać tym wymaganiom. Niemniej jednak dla mniejszych firm, które nie dysponują podobnymi zasobami, wdrożenie tych regulacji może stanowić poważne zagrożenie dla ich działalności.

Czytaj także: Marcin Bartoszyński, Wojciech Kuchnowski, PGD Polska: Dystrybutorzy będą szukać nowych źródeł dostaw [SONDA: Prognozy 2025]

Jako aktywny członek Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego mamy okazję współpracować z różnymi podmiotami z branży i dogłębnie analizować konsekwencje wprowadzanych zmian. Wspólnie z innymi firmami dyskutujemy o możliwych zagrożeniach i szukamy rozwiązań, które pozwolą nam rozwijać biznes w zgodzie z nowymi standardami. Chcemy, aby transformacja branży przebiegała w sposób zrównoważony i wspierający jej rozwój.

W których kategoriach produktów rynku kosmetycznego widzi Pan największy potencjał?

Odpowiem z perspektywy naszej firmy, czyli kategorii, w których działamy. Pierwsza to kosmetyki dla mężczyzn – segment, który od kilku lat notuje wzrosty. Stąd nasza inwestycja w markę Masveri oraz wprowadzenie na rynek nowego brandu Humanist. Te kroki  świadczą o tym, że wierzymy w rozwój tej kategorii. Dostrzegamy w niej potencjał, który zamierzamy wykorzystać poprzez wprowadzanie produktów w obecnych i nowych kategoriach oraz przez kampanie marketingowe.

Po drugie – w kategorii henny i produktów do brwi planujemy rozszerzenie półki o kolejne nowości. Widzimy, że kategoria nadal się rozwija i potrzebuje zarówno innowacyjnych trendowych produktów, jak i pracy ze standardowym asortymentem.

Kolejną kategorią, na którą kładziemy duży nacisk, jest pielęgnacja twarzy i ciała. Ten segment rynku odnotowuje stały, dynamiczny wzrost, który chcemy maksymalnie wykorzystać. Wzmacniamy i rozwijamy asortyment zarówno na rynkach eksportowych, jak i w kraju, wprowadzając nowości.

Strategiczne zmiany planujemy w kategoriach kosmetyków do makijażu oraz w kategorii produktów do pielęgnacji włosów.  

Jakie inwestycje będą kluczowe dla Delii w 2025 roku? 

Celem strategicznym jest podniesienie mocy produkcyjnych oraz zwiększenie przestrzeni magazynowych. Inwestujemy więc w nowe linie produkcyjne oraz w rozbudowę infrastruktury magazynowej, a także w automatyzację i integrację procesów produkcyjnych oraz logistycznych.

Kolejnym celem na 2025 rok jest pełne wdrożenie nowej wersji zintegrowanego systemu informatycznego, który nie tylko usprawni planowanie i realizację produkcji, ale także połączy system zamówień i obsługi klienta. Rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji będą wspierać nas w rozwoju, podnosić efektywność firmy i pomogą w dostosowaniu się do szybko zmieniających się potrzeb konsumentów.

Chcemy zwiększać udziały w polskim rynku i w eksporcie. Ekspansja zagraniczna wiąże się z udziałem w targach. Będziemy obecni na wszystkich znaczących wydarzeniach – na targach Cosmoprof w Bolonii, w Dubaju, w Amsterdamie. Mamy ambitne plany związane z Ameryką Północną i Południową, dlatego już w styczniu weźmiemy udział w targach Cosmoprof North America w Miami.   

Rozwój eksportu to nie tylko pozyskiwanie klientów na targach, planujemy również mocne inwestycje w marketing i komunikację na rynkach zagranicznych, także poza Europą. 

Wreszcie – nasza współpraca z lokalnymi uczelniami wyższymi oraz technikami. Będziemy ją kontynuować. Szczególnie dumni jesteśmy z naszego partnerstwa strategicznego z Technikum Robotyki i Automatyki w Łodzi. Wspieramy rozwój młodzieży w zakresie nowych technologii i przemysłu przyszłości. Rozwijamy programy stypendialne, oferujemy praktyki i staże, które dają młodym ludziom możliwość zdobycia cennego doświadczenia w naszej firmie. Najlepsi uczniowie i studenci mogą liczyć na indywidualne wsparcie, a także na nagrody za wybitne osiągnięcia. Współpracujemy również z Urzędem Miasta Łodzi, by wspólnie realizować projekty edukacyjne, które przynoszą korzyści zarówno młodym ludziom, jak i lokalnej społeczności.

Czytaj także: Iwona Białas, Cosmetosafe Consulting: Potrzebna będzie elastyczność i zdolność adaptacji do nowych realiów regulacyjnych [SONDA: Prognozy 2025] 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Eksport
24.04.2026 10:34
Kosmetyki mogą zdrożeć. Winne rosnące koszty surowców z Chin
Rosnące koszty zmieniają strukturę rynku beautyShutterstock

Wzrost cen surowców powiązanych z ropą naftową zaczyna przekładać się na wyższe ceny eksportowe z Chin, co może przyspieszyć globalną inflację — również w branży kosmetycznej. Dane rynkowe wskazują, że producenci stopniowo przenoszą rosnące koszty na odbiorców.

W tym artykule przeczytasz:

  • Koniec okresu "tanich” dostaw z Chin
  • Surowce petrochemiczne pod presją
  • Czy marki przeniosą koszty na konsumentów?
  • Inflacja może przyspieszyć
  • Konsumenci jeszcze tego nie odczuli
  • Co to oznacza dla branży beauty?

Koniec okresu "tanich” dostaw z Chin

Po kilku latach spadków ceny eksportowe z Chin zaczynają rosnąć. W marcu odnotowano wyraźne podwyżki w wielu kategoriach dóbr konsumpcyjnych, co przerywa trend, który dotychczas pomagał ograniczać inflację na rynkach globalnych.

Zmiana ta jest związana m.in. z rosnącymi kosztami surowców petrochemicznych, będących podstawą produkcji wielu komponentów wykorzystywanych również w branży kosmetycznej m.in. w opakowaniach i składnikach formuł.

Surowce petrochemiczne pod presją

Najsilniej rosną koszty materiałów takich jak plastik, włókna syntetyczne czy chemikalia pochodzące z ropy. W praktyce oznacza to wzrost cen produktów wykorzystujących te komponenty.

W kontekście rynku beauty szczególne znaczenie mają opakowania z tworzyw sztucznych oraz składniki bazujące na pochodnych ropy, które stanowią istotny element kosztowy produkcji kosmetyków.

image

Potęga C-beauty: od fabryki świata do globalnych brandów [ANALIZA]

Czy marki przeniosą koszty na konsumentów?

Wzrost kosztów nie ogranicza się do jednego segmentu. Producenci mierzą się jednocześnie z drożejącymi surowcami, metalami i komponentami elektronicznymi, co dodatkowo zwiększa presję cenową w całym łańcuchu dostaw.

Dla marek kosmetycznych oznacza to rosnące koszty produkcji, logistyki i pakowania — a w konsekwencji potencjalną konieczność rewizji cen końcowych.

Inflacja może przyspieszyć

Dotychczas spadające ceny eksportowe z Chin działały jako bufor ograniczający inflację w gospodarkach rozwiniętych. Obecnie efekt ten zaczyna słabnąć.

Analitycy wskazują, że w 2026 roku inflacja w głównych gospodarkach może ponownie przekroczyć poziom 3 proc., co oznacza odwrócenie wcześniejszego trendu stabilizacji cen.

image

Chiny i Japonia jako nowy motor wzrostu w globalnej perfumerii niszowej [ROCZNIK WK 2025/26]

Konsumenci jeszcze tego nie odczuli

Na razie wzrost cen eksportowych nie w pełni przełożył się na ceny dla konsumentów. Wiele produktów dostępnych obecnie na rynku zostało zamówionych wcześniej, przy niższych kosztach produkcji.

Jednak w kolejnych miesiącach, wraz z realizacją nowych zamówień, presja cenowa może stać się bardziej widoczna.

Co to oznacza dla branży beauty?

Choć część analityków wskazuje, że Chiny mogą częściowo amortyzować globalny wzrost cen, wiele zależy od dalszego rozwoju sytuacji geopolitycznej i kosztów energii.

Dla producentów i detalistów to sygnał, że okres względnej stabilności kosztowej może się kończyć. W najbliższych miesiącach kluczowe będzie to, w jakim stopniu rosnące wydatki uda się zrównoważyć i czy ostatecznie trafią one do konsumenta.

 

Źródło: Fashion Network

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
24.04.2026 09:11
Dzieci kupują anti-aging. Sephora musi się tłumaczyć
Marketing beauty wobec dzieci pod lupą regulatorówShutterstock

Sephora zapowiada wprowadzenie nowych zasad dotyczących komunikacji produktów pielęgnacyjnych dla najmłodszych. To efekt rosnącej presji regulatorów i krytyki wobec praktyk marketingowych branży beauty, która coraz częściej kieruje przekaz do nieletnich konsumentów.

W tym artykule przeczytasz:

  • Koniec swobody komunikacji do najmłodszych
  • "Sephora kids” to już nie trend, a problem
  • Skóra dzieci to nie rynek dla anti-aging
  • Czy branża świadomie targetuje najmłodszych?
  • Czy regulacje zatrzymają ten trend?

Koniec swobody komunikacji do najmłodszych

Porozumienie z prokuratorem generalnym stanu Connecticut, Williamem Tongiem, kończy dochodzenie dotyczące promowania kosmetyków anti-aging wśród dzieci.

Sephora zobowiązała się do wprowadzenia wyraźnych ostrzeżeń na stronach sprzedażowych oraz przeszkolenia pracowników w zakresie identyfikowania produktów nieodpowiednich dla młodszych użytkowników.

"Sephora kids” to już nie trend, a problem

Zjawisko tzw. "Sephora kids” dzieci kupujących kosmetyki dla dorosłych, w tym produkty anti-aging – przestało być jedynie viralowym trendem z TikToka. Stało się raczej symbolem szerszego problemu – przenikania komunikacji beauty do coraz młodszych grup odbiorców. Influencerzy, estetyczne treści i narracja wokół "perfekcyjnej skóry” sprawiają, że granica wieku konsumenta zaczyna się zacierać.

image

Kontrowersje wokół talku wracają. Johnson & Johnson na celowniku

Skóra dzieci to nie rynek dla anti-aging

Eksperci nie pozostawiają wątpliwości – stosowanie składników takich jak retinol czy silne kwasy przez dzieci może prowadzić do podrażnień, a nawet trwałych uszkodzeń skóry.

Stanowisko to podziela British Association for Dermatologists, wskazując na realne zagrożenia wynikające z niekontrolowanego stosowania aktywnych składników przez najmłodszych.

Jednocześnie rośnie ryzyko reputacyjne dla marek, które (nawet pośrednio) wpisują się w ten trend.

Czy branża świadomie targetuje najmłodszych?

Pomimo krytyki rynek nie zwalnia. Pojawiają się kolejne marki kierowane do młodszych odbiorców, takie jak Sincerely Yours czy Rini, a detaliści rozwijają ofertę dla nastolatków.

Jednocześnie działania takie jak weryfikacja wieku czy ograniczenia sprzedaży wprowadzane przez wybrane firmy pokazują, że branża zaczyna dostrzegać skalę problemu — choć wciąż reaguje niespójnie.

image

Produkty antytrądzikowe: 53 proc. konsumentów marnuje pieniądze na nieskuteczne preparaty

Czy regulacje zatrzymają ten trend?

Sephora nie jest odosobnionym przypadkiem. Włoskie organy prowadzą postępowanie wobec niej oraz Benefit Cosmetics, zarzucając stosowanie ukrytych strategii marketingowych wobec nieletnich.

Pojawiają się także inicjatywy legislacyjne, jak projekt ustawy w USA ograniczający dostęp dzieci do produktów anti-aging.

W tle pojawia się nowe zjawisko określane jako "cosmeticorexia”obsesja na punkcie idealnej skóry, która może mieć konsekwencje zarówno zdrowotne, jak i psychologiczne.

 

Źródło: Personal Care Insights

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. kwiecień 2026 11:23