StoryEditor
Rynek i trendy
09.09.2020 00:00

Pandemia zmieniła zwyczaje konsumenckie Polaków. Z czego zrezygnowaliśmy? [RAPORT]

Pandemia w większym stopniu niż na sytuację ekonomiczną Polaków, wpłynęła na ich zwyczaje, aż 80 proc. badanych zadeklarowało, że rzadziej niż przed pandemią bierze udział w wydarzeniach kulturalnych i rozrywkowych – wynika z III fali badania nastrojów gospodarstw domowych Polskiego Funduszu Rozwoju i Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

W okresie pandemii nastąpiła zmiana częstotliwości wykonywania zwyczajowych czynności Polaków. Czterech na pięciu badanych (80 proc.) rzadziej niż przed pandemią bierze udział w wydarzeniach kulturalnych i rozrywkowych. Z basenów, siłowni i klubów fitness rzadziej korzysta 70 proc. badanych, a z restauracji, pubów i barów 68 proc. Ponad połowa (58 proc.) respondentów rzadziej robi zakupy w supermarketach i galeriach handlowych. Jednocześnie, blisko połowa (47 proc.) badanych tak samo często jak przed pandemią korzysta z usług fryzjerskich i kosmetycznych.

Polacy o swojej sytuacji finansowej

Zdecydowana większość Polaków (71 proc.) pozytywnie ocenia sytuację finansową swojego gospodarstwa domowego i ta ocena pozostaje praktycznie niezmienna w czasie. Zdaniem ponad połowy badanych (57 proc.) pandemia nie wpłynęła na zmianę sytuacji finansowej gospodarstw domowych, zaś w przypadku co trzeciego respondenta (34 proc.) wpływ był negatywny. W zakresie oceny kondycji swojego gospodarstwa domowego nie zaobserwowano istotnych różnic w porównaniu z końcem lipca.

Pomimo największej od dekad recesji zdecydowana większość Polaków (71 proc.) nadal pozytywnie ocenia sytuację finansową swoich gospodarstw domowych, a ponad połowa (57 proc.) uważa, że pandemia nie wpłynęła na zmianę ich sytuacji finansowej. Co do  oszczędności posiadanych przed pandemią, okazuje się, że dla 58 proc. badanych sytuacja związana z pandemią nie zmieniła stanu tych  oszczędności. Obecnie na posiadanie oszczędności wskazuje 55 proc. badanych, a co trzeci respondent uważa, że w ciągu najbliższych trzech miesięcy zaoszczędzi jakąś sumę pieniędzy. Przed nami jednak okres jesienno-zimowy, który część utrzymujących się dotychczas wakacyjnych nastrojów może zmienić. Jest to związane z niepewną sytuacją epidemiologiczną – mówi Katarzyna Dębkowska, kierownik zespołu foresightu gospodarczego PIE.

W porównaniu do badania z końca lipca, o 8 pp. spadł odsetek respondentów zgłaszających możliwość oszczędności w ciągu nadchodzących 3 miesięcy. Za prawdopodobną, taką opcję uznaje 31 proc. badanych, za nieprawdopodobną 59 proc. Istotnym komponentem zadłużenia gospodarstw domowych jest spłata kredytu lub pożyczki. Takie obciążenie deklaruje 32 proc. badanych.

Polacy nieco gorzej niż własną sytuację oceniają sytuację gospodarczą kraju. 26 proc. badanych uważa sytuację gospodarczą kraju za dobrą, a 34 proc. postrzega ją negatywnie. Ponad połowa respondentów (54 proc.) jest zdania, że na przestrzeni nadchodzących 6 miesięcy sytuacja gospodarcza Polski pogorszy się, zaś 16 proc. twierdzi, że się poprawi. W porównaniu z końcem lipca, o 9 pp. zmniejszył się odsetek osób spodziewających się poprawy sytuacji, a jednocześnie o 6 pp. wzrósł odsetek oczekujących pogorszenia.

Wyniki III fali badań nastrojów konsumenckich pokazują, że skutki pandemii stają się widoczne w sytuacji gospodarstw domowych. 35 proc. badanych zgłosiło, że ich oszczędności się zmniejszyły, co może być związane z wykonywaniem pracy w niepełnym wymiarze godzinowym, co przekłada się na niższe dochody. Jeżeli dołożymy do tego wyraźną zmianę w zakresie podejmowanych aktywności i znaczące ograniczenie w korzystaniu z usług w obszarach kultury, sportu, rozrywki czy handlu, to dostrzeżemy, że w nastrojach gospodarstw domowych odzwierciedlenie znajduje nie tyle samo pogorszenie sytuacji, ale obawa i ostrożność, z jakimi wchodzą w okres jesienny – mówi Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora w Polskim Instytucie Ekonomicznym.

Dwie trzecie Polaków nie pojechało na wakacje

W lipcu i sierpniu 35 proc. Polaków wyjechało na wakacje. Spośród nich 76 proc. odbyło wyłącznie wyjazd krajowy, 12 proc. odbyło wyłącznie wyjazd zagraniczny, zaś 6 proc. wyjechało zarówno na wyjazd krajowy jak i zagraniczny. 40 proc. przeznaczyło na wyjazd wakacyjny nie więcej niż 1000 zł na osobę. 19 proc. badanych wydało kwotę w przedziale od 1000 zł do 1500 zł na osobę, zaś niemal co trzeci (30 proc.) wydał powyżej 1500 zł na osobę.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
24.02.2026 13:06
Biowen podaje wyniki za 2025 i potwierdza: produkcja suplementów diety jest w fazie wzrostu
Prognozy dla rynku suplementów diety na 2026 rok i kolejne lata wskazują na dalszy wzrost sektorashutterstock

Biowen, polski producent suplementów diety, zakończył 2025 rok z wysokim, 212-procentowym wzrostem sprzedaży rok do roku. Wynik ten został osiągnięty na rynku, którego wartość – według analiz branżowych – może w 2026 roku przekroczyć 9 mld zł i który znajduje się w fazie rosnącej konkurencji oraz selekcji producentów.

Kontrola jakości – fundamentem rozwoju

Biowen, producent suplementów diety z Białegostoku, od początku działalności rozwija się w oparciu o własne procesy produkcyjne oraz rozbudowany system kontroli jakości. Produkcja realizowana in-house pozwala firmie nadzorować kolejne etapy – od opracowania receptur przez kapsułkowanie, po pakowanie i badania gotowych produktów w niezależnych laboratoriach. 

To podejście, jak podkreśla zarząd spółki, znalazło bezpośrednie odzwierciedlenie w wynikach osiągniętych w 2025 roku. 

Zakończyliśmy rok z 212-procentowym wzrostem sprzedaży, co traktujemy nie jako jednorazowy sukces, ale jako efekt konsekwentnie realizowanej strategii. Od początku budujemy firmę w oparciu o jakość, procesy i odpowiedzialne skalowanie. Dla nas to potwierdzenie, że długofalowe inwestycje w rozwój i kontrolę jakości przekładają się na realne efekty biznesowe oraz zaufanie klientów – mówi Izabela Wojciuk, współzałożycielka Biowen.

image

Raport In-Pulse: Polacy kupują leki przy okazji zakupów spożywczych

Rynek w fazie wzrostu i rosnącej selekcji

Osiągnięte przez Biowen wyniki wpisują się w szerszy kontekst rynku suplementów diety w Polsce, który od kilku lat pozostaje w fazie stabilnego wzrostu. Segment ten rozwija się dzięki rosnącej świadomości zdrowotnej konsumentów oraz większemu znaczeniu profilaktyki, a zgodnie z analizami branżowymi jego wartość może w 2026 roku przekroczyć 9 mld zł. Jednocześnie jest to rynek silnie rozdrobniony, z dużą liczbą firm konkurujących w zbliżonych kategoriach produktowych. 

Z raportu Dietary Supplements Market in Poland 2025–2030 przygotowanego przez PMR Market Experts wynika, że sektor utrzyma wzrost również w kolejnych latach, przy rosnącym znaczeniu jakości produktów, transparentności składu oraz sprzedaży online. Analiza Poland Dietary Supplements Market opracowana przez Grand View Research zakłada, że w latach 2025–2030 rynek będzie rósł w średnim tempie około 10 proc. rocznie, natomiast raport Dietary Supplements in Poland autorstwa Euromonitor International wskazuje, że przewagi konkurencyjne będą coraz częściej budowane przez firmy zdolne do utrzymania jakości, kontroli procesów i wiarygodności operacyjnej.

image

OTC i suplementy diety w koszykach zakupowych Polaków – analiza trendów

Polskie marki wobec prognoz rynkowych

Prognozy dla rynku suplementów diety na 2026 rok i kolejne lata wskazują na dalszy wzrost sektora, przy jednoczesnym wzroście wymagań wobec producentów. W takiej rzeczywistości kluczowe znaczenie zyskują nie tylko skala działalności, lecz przede wszystkim zdolność do długofalowego zarządzania jakością, procesami i zaufaniem konsumentów.

Przykład Biowen pokazuje, że polska marka, rozwijana konsekwentnie i w oparciu o solidne fundamenty operacyjne, może skutecznie budować pozycję rynkową także w dojrzałym segmencie rynku zdrowia. To model rozwoju, który wpisuje się w kierunek zmian obserwowanych w całej branży i może stanowić punkt odniesienia dla kolejnych etapów jej profesjonalizacji – podkreślają przedstawiciele marki.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
24.02.2026 12:29
Rejon eksportowy rosyjskich perfum kurczy się w oczach przez sankcje
Rosyjski eksport perfum ucierpiał bardzo w trakcie wojny i przez sankcje.Domeckol via Pixabay

Uzbekistan stał się jednym z kluczowych odbiorców rosyjskich perfum w 2025 roku, plasując się w ścisłej czołówce rynków importowych obok Białorusi, Kazachstanu i Tadżykistanu. Z danych rosyjskiego Ministerstwa Przemysłu i Handlu wynika, że kraj ten odpowiadał za 26,4 proc. całkowitego eksportu perfum z Rosji w analizowanym okresie.

Największym odbiorcą rosyjskich perfum była Białoruś, która przejęła 32,6 proc. całego eksportu w tej kategorii. Uzbekistan znalazł się na drugim miejscu, wyprzedzając Kazachstan z udziałem na poziomie 15,8 proc. oraz Tadżykistan, który odpowiadał za 7 proc. eksportu. Łącznie cztery wymienione państwa skupiły 81,8 proc. rosyjskiego eksportu perfum.

Dane te potwierdzają rosnącą koncentrację rosyjskiego eksportu kosmetycznego w regionie Azji Centralnej oraz w krajach pozostających w bliskich relacjach handlowych z Moskwą. Uzbekistan, jako druga najważniejsza destynacja eksportowa w tej kategorii, umacnia swoją pozycję jako strategiczny rynek zbytu dla rosyjskich producentów zapachów.

image

Luxury Tribune: Luksus mimo sankcji nadal obecny w Rosji

Informacje o strukturze eksportu zostały przekazane przez rosyjskie Ministerstwo Przemysłu i Handlu i cytowane przez The Caspian Post za mediami uzbeckimi. Wynika z nich, że udział Uzbekistanu w rosyjskim eksporcie perfum przekracza jedną czwartą całkowitego wolumenu, co wskazuje na znaczące przesunięcie kierunków sprzedaży w 2025 roku. W ujęciu liczbowym dominacja kilku rynków jest wyraźna: Białoruś i Uzbekistan łącznie odpowiadają za 59 proc. eksportu, natomiast po dodaniu Kazachstanu i Tadżykistanu udział ten rośnie do ponad czterech piątych całego eksportu perfum z Rosji. Tak wysoka koncentracja geograficzna może mieć istotne znaczenie dla dalszej dynamiki handlu w regionie.

Z danych dotyczących importu perfum i wód toaletowych (kategoria HS 330300) World Integrated Trade Solution, w których krajem pochodzenia była Rosja, wynika, że w 2021 r. – czyli w ostatnim pełnym roku przed wybuchem wojny – największym rynkiem zbytu rosyjskiego eksportu perfum były Niemcy. Wartość dostaw do tego kraju wyniosła ok. 117,3 tys. dolarów, przy wolumenie sięgającym ok. 2,83 mln kg. Na kolejnych miejscach znalazły się Litwa z importem o wartości ok. 81,7 tys. dolarów (ok. 1,63 mln kg) oraz Francja, gdzie rosyjski eksport perfum osiągnął poziom ok. 77,3 tys. dolarów i ok. 2,14 mln kg.

Istotnym odbiorcą była również Polska, do której trafiły perfumy z Rosji o wartości ok. 57,5 tys. dolarów i wolumenie ok. 3,01 mln kg – był to jeden z najwyższych wyników pod względem ilości. Dalej uplasowały się Hiszpania z importem o wartości ok. 49,3 tys. dolarów (ok. 1,86 mln kg) oraz Włochy, gdzie rosyjski eksport perfum wyniósł ok. 28,0 tys. dolarów przy wolumenie ok. 0,57 mln kg. Dane te wskazują, że przed 2022 r. kluczowymi kierunkami rosyjskiego eksportu perfum były przede wszystkim państwa Unii Europejskiej.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. luty 2026 04:38