StoryEditor
Twarz
19.03.2013 00:00

Producenci "opalanki" modlą się o słońce

W marcu do hurtowni trafiły pakiety z produktami chroniącymi przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych, potocznie zwanymi w branży „opalanką”. Niektórzy producenci odważnie wprowadzili zupełnie nowe linie produktów, inni tylko odświeżyli ofertę, dokładając symboliczne nowości, jeszcze inni pozostali przy tym, czym dysponowali do tej pory.

Zdania co do rynkowych trendów, czyli tego, czego oczekują konsumenci, również są podzielone. Niektórzy twierdzą, że nadszedł czas na specjalistyczne preparaty dopasowane do potrzeb rozmaitych typów skóry, inni uważają, że mnożenie wariantów produktów bywa sztuczne i nie ma uzasadnienia w naszej strefie klimatycznej. „Polska to nie Egipt” – mówią i nikt nie będzie tego twierdzenia podważał. Wszyscy, niezależnie od obranej na ten rok strategii, zamierzają więc w stu procentach wykorzystać szansę, jaką daje im polskie kapryśne lato. Zaklinają deszcz, marzą, by słońce wyszło jak najszybciej i świeciło jak najdłużej, a w sferze działań niemeteorologicznych, lecz biznesowych szykują kampanie reklamowe, próbki produktów, promocje z gratisami. I nie podnoszą cen. 

BIELENDA BIKINI

Katarzyna Butrymowicz-Knap, 
dyrektor marketingu Bielenda
Kosmetyki Naturalne
Na nadchodzące lato opracowaliśmy całkowicie nową linię produktów do opalania, na bazie znanej konsumentom naszej marki Bielenda Bikini. Analizując zainteresowanie kosmetykami słonecznymi zwróciliśmy uwagę, że coraz częściej szukają oni wyspecjalizowanych preparatów. Dlatego w naszej tegorocznej ofercie znalazły się nie tylko uniwersalne balsamy i mleczka, ale także specjalne kremy wyłącznie do twarzy, przeznaczone dla cery tłustej i mieszanej oraz wrażliwej i suchej.
W serii Bikini pojawił się także kosmetyk dla dzieci o zapachu lodów, zawierający wysoki filtr zmniejszający ryzyko powstawania poparzeń słonecznych i podrażnień. Nowością jest także wodoodporny spray do opalania, przeznaczony dla osób aktywnych.
Seria produktów do opalania Bielenda Bikini to innowacja wśród kosmetyków tego typu. Formuła produktów wykorzystuje mocno nawilżające właściwości kwasu hialuronowego. Nowe preparaty chronią także skórę przed efektem starzenia wywołanym długim przebywaniem na słońcu, zapewniając ochronę na poziomie komórkowym. Kosmetyki z tej linii polecane są przez dermatologów. Zawarte
w nich fotostabilne filtry UVA i UVB oraz szeroki wybór stopnia ochrony, od SPF 6 do SPF 50, pozwalają zabezpieczyć skórę przed negatywnym wpływem promieni słonecznych. Atutem serii jest także nowoczesny design w letnich kolorach opakowań oraz szeroki wybór produktów.
Linia Bielenda Bikini jest dostępna na półkach od marca. Wejście na rynek wspiera szeroko zakrojona kampania reklamowa oraz intensywne działania PR. Zaplanowaliśmy m.in. specjalne akcje –  konsumencką oraz edukacyjną związaną z tematyką bezpiecznego opalania.


DAX SUN

Agnieszka Czółnowska, 
senior brand manager Dax Cosmetics
W ofercie słonecznej marki Dax Sun znajduje się 26 referencji. W sezonie 2013 będziemy bazowali na dotychczasowej ofercie, ponieważ jest szeroka i oferuje produkty zróżnicowane, zarówno pod kątem ochrony, jak i formuł kosmetyków. Bez zmian pozostaną także ceny produktów w kluczowym asortymencie.
Jak co roku planujemy wsparcie sprzedaży linii słonecznej. Będziemy prowadzili ją dwutorowo. W sklepach pojawią się regały ekspozycyjne i plakaty, przygotowaliśmy także promocję dla konsumentów gratyfikującą zakup wyrobu z UV produktem promocyjnym. Aktywność promocyjną będziemy prowadzili również na profilu marki na Facebooku. Po raz drugi z rzędu zaangażowaliśmy się jako partner strategiczny w prospołeczną akcję Cosmopolitan „Opalaj się bezpiecznie” i jesteśmy jedyną firmą kosmetyczną współpracującą przy tym projekcie. Dodatkowo nawiązaliśmy współpracę z siecią sklepów Atlantic,  z którymi w maju przeprowadzimy promocję crossową.
Ze sprzedażą produktów Dax Sun ruszamy już w marcu, tak by hurtownie i sklepy mogły zatowarować się przed weekendem majowym. Liczymy na mocną obecność w sklepach i mamy nadzieję, że tak jak w poprzednich sezonach, zaprocentuje nasze ponad 20-letnie doświadczenie w produkcji kosmetyków z filtrami oraz wysoka jakość produktów. W zeszłym sezonie byliśmy wiceliderem pod względem wartości sprzedanych kosmetyków w tym segmencie z 14-procentowym udziałem w rynku (Dax Cosmetics za Nielsen – Panel Handlu Detalicznego, cała Polska, sprzedaż wartościowa w okresie V-VIII 2012 w kategorii Kosmetyki do opalania). W tym roku oczywiście liczymy na lepszy wynik i trzymamy kciuki za dobrą pogodę, bo to od niej zależy powodzenie sprzedaży tej kategorii. Ciągle się ona rozwija
i ma potencjał. Przede wszystkim dlatego, że rośnie świadomość na temat zagrożeń płynących z nadmiernej ekspozycji skóry na promieniowanie. Widać to także w trendach panujących na rynku. Polacy
z roku na rok chętniej sięgają po wyższe faktory i kremy z wysokimi SPF do twarzy. Poza tym zauważamy większą popularność olejków do opalania, rośnie także sprzedaż produktów słonecznych w sieciach drogeryjnych.

LIRENE DERMOPROGRAM

Monika Borys,
kierownik kategorii „Pielęgnacja ciała” Lirene
W 2013 roku oferta kosmetyków chroniących przed słońcem Lirene została całkowicie odświeżona. Zdecydowaliśmy się zmienić zarówno receptury, jak i opakowania produktów, a także zaskoczyć konsumentów innowacyjnymi produktami. Pomagają one chronić skórę przed szkodliwym wpływem promieni UVA/UVB, ale także, co dla Polaków bardzo istotne, zadbają o piękną opaleniznę dzięki zawartości składników aktywnych, takich jak olej karotenowy, masło Shea czy złote drobinki podkreślające opaleniznę. Dwa zupełnie nowe produkty to innowacyjny w tej kategorii SUN starter  produkt przygotowujący skórę do opalania, który należy stosować na dwa tygodnie przed wyjściem na słońce oraz balsam utrwalający opaleniznę.
Nowa oferta Lirene wspierana będzie w punktach sprzedaży przy pomocy gratisów dla konsumentów, jak również rabatów cenowych. Sprzedaż kosmetyków z nowej oferty rozpoczęła się już pod koniec lutego.
Kategoria kosmetyków przeciwsłonecznych w naszej ocenie charakteryzuje się nadal dużym potencjałem rozwoju – wciąż tylko 1/3 Polaków używa kremów z filtrami. Sprzedaż w tej kategorii w dużej mierze uzależniona jest od warunków pogodowych. Z naszych analiz wynika, iż w dłuższym okresie, w perspektywie 5-10 lat, konsumenci będą coraz chętniej sięgali po produkty z wysokimi filtrami – będzie to efekt rosnącej świadomości negatywnych efektów nadmiernego opalania się. Obecnie jednak najbardziej popularne są kosmetyki z niższymi filtrami, SPF 6, 10, 15, które dodatkowo pomagają uzyskać piękny kolor opalonej skóry. Co ciekawe, w przypadku kosmetyków przeznaczonych do ochrony skóry dzieci, najbardziej popularne filtry to 30 i 50+. Analizując kategorię kosmetyków chroniących przed słońcem, szacujemy, iż ceny pozostaną na niezmienionym poziomie. Najpopularniejsze produkty w tej kategorii należą do niższego przedziału cenowego, od lat nie wykazują większych wahań w tym zakresie.

NIVEA SUN

Jakub Góralczyk,
junior PR manager Nivea Polska
W 2013 roku będziemy oczywiście wspierali ofertę strategiczną Nivea Sun, ale pojawią się również nowości, o których będziemy mogli powiedzieć więcej już wkrótce. Nie przewidujemy wzrostu cen produktów
z tej linii, pozostaną one na niezmienionym poziomie. Naturalnie chcemy je wspierać marketingowo, zarówno przez działania PR, jak i BTL.
Wierzymy, że nasze kosmetyki do opalania w pełni zasługują na miejsce na półce – Nivea cieszy się bowiem największym zaufaniem wśród konsumentów, którzy zawsze mogą liczyć na znakomitej jakości produkt. Ponadto kategoria produktów do opalania ma w sobie ogromny potencjał, który pragniemy rozwijać.

SORAYA

Paulina Burek,
product manager Soraya
W ubiegłym sezonie marka Soraya utrzymała pozycję lidera w kategorii pielęgnacji słonecznej (Soraya za Nielsen, cała Polska, udział wartościowy w kategorii pielęgnacji słonecznej, XI 2011-X 2012). W 2013 roku postanowiliśmy rozszerzyć portfolio o kilka nowości, m.in. olejki do opalania i po opalaniu oraz łagodzący balsam dla dzieci. Zaskoczymy klientów również nową szatą graficzną całej linii słonecznej.
W komunikacji marketingowej przekazujemy, zgodne ze stanem faktycznym, informacje na temat skuteczności i bezpieczeństwa naszych produktów. Już w ubiegłym roku jako pierwsi zadeklarowaliśmy na wybranych kosmetykach do opalania współczynnik ochrony przed wolnymi rodnikami powstającymi w skórze w wyniku promieniowania UV (RSF), tworząc w ten sposób nową jakość. W tym roku kontynuujemy ten trend. W niemieckim laboratorium wykonaliśmy nowatorskie badania współczynnika RSF metodą ex vivo dla kolejnych produktów ochrony przeciwsłonecznej. Ich wyniki wykazały, że nasze receptury redukują ilość wolnych rodników powstających w skórze w wyniku promieniowania UV nawet o 97 proc., a tym samym zwiększają bezpieczeństwo podczas opalania
i w znacznym stopniu chronią przed procesami fotostarzenia.
Warto również podkreślić, że kosmetyki do opalania Soraya to nowoczesne receptury, zapewniające skuteczną ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB oraz pielęgnację skóry. W każdym produkcie zastosowaliśmy system ochronny oparty na wysokiej jakości fotostabilnych filtrach UV, zapewniający ochronę przed promieniowaniem słonecznym, powstawaniem przebarwień oraz poparzeniami.

SPOT SUN I ZIAJKA

Joanna Kowalczuk,
kierownik działu marketingu Ziaja
W tym sezonie nie planujemy wprowadzania nowości do oferty słonecznej Sopot Sun, nie zmieniamy też cen. W ubiegłym roku odświeżona została cała szata graficzna serii Sopot Sun oraz serii Ziajka, gdzie również mamy preparaty do ochrony delikatnej skóry dzieci i niemowląt.
Standardowo oferta słoneczna Sopot Sun będzie wspierana działaniami reklamowymi w prasie, Internecie oraz akcjami eventowymi zlokalizowanymi głównie na Pomorzu i pojezierzach Polski.
Jak co roku przewidzieliśmy dla klientów szereg promocji. Dla naszych partnerów biznesowych na rynku tradycyjnym dostępne są zróżnicowane pakiety Sopot Sun, natomiast dla konsumentów planujemy atrakcyjne promocje z gratisem.
Oferta słoneczna Sopot Sun i preparaty ochronne Ziajka to kompleksowy program dla osób pragnących cieszyć się zdrową opalenizną przez długi czas. Sopot Sun oferuje szeroką ofertę lekkich emulsji do opalania z SPF w zakresie od 6-50, aktywator opalania i preparat na usta i znamiona. Intensywną regenerację i nawilżenie zapewniają mleczka i żel po opalaniu. W preparatach słonecznych serii Ziajka na uwagę zasługuje układ filtrów UVA/UVB organicznych i mineralnych, odpowiedni dla delikatnej skóry dzieci już od 1 dnia życia.
Ze względu na warunki pogodowe, ubiegłoroczny sezon był trudny dla całej kategorii preparatów do opalania i po opalaniu w Polsce. W stosunku do roku 2011 kategoria preparatów do opalania odnotowała znaczny spadek w ujęciu ilościowym, jak też wartościowym. Kilkuprocentowy spadek odnotowały również preparaty po opalaniu (badanie wg Nielsen 2012). Ziaja rok 2012 zakończyła na II miejscu w ujęciu ilościowym, w obu kategoriach. Pozycja wicelidera zobowiązuje, dlatego nadal będziemy wspierać ten segment działaniami skierowanymi bezpośrednio do klientów. Bardzo istotne w przypadku ochrony przed szkodliwymi promieniami słonecznymi jest odpowiednie zastosowanie preparatu ochronnego oraz dopasowanie go do fototypu skóry i czasu przebywania na słońcu. Na stronie ziaja.com co roku przed sezonem startuje specjalny serwis słoneczny wraz z poradnikiem bezpiecznego opalania.

VENITA SOLAR

Sylwester Piech,
marketing manager, Venita Fabryka
Kosmetyków
Oferta kosmetyków słonecznych Venita jest bardzo szeroka i nie przewidujemy jej powiększania w tym roku. Zdrowy rozsądek podpowiada nam, że zachowanie dotychczasowego poziomu cen będzie dobrym rozwiązaniem, zarówno dla klientów, jak też dla naszej firmy i marki Venita. Rozumiemy, że w atmosferze kryzysu gospodarczego klienci nie będą skłonni płacić więcej, nawet jeżeli będzie się znacząco zmieniało produkt. Dlatego też obecnie nie koncentrujemy się na poszukiwaniu nowych opakowań czy receptur, ponieważ możemy się oprzeć na sprawdzonych i skutecznych recepturach serii Solar. Są one dostępne już od wielu lat, można więc powiedzieć, że zostały przetestowane i zaakceptowane przez konsumentów. Emulsje i olejki do opalania Solar są dostępne w sześciu wariantach ochronnych – od filtra 6 aż do 50+. W tej serii proponujemy także balsamy przyspieszające opalanie oraz po opalaniu – utrzymujące opaleniznę i ujędrniające. Ofertę uzupełniają serum po przedawkowaniu słońca oraz pomadka ochronna.
W ramach wsparcia sprzedaży przygotowujemy ciekawe zestawy kosmetyków słonecznych w atrakcyjnych cenach oraz upominki, np. dodatkowe produkty w saszetkach dołączane do sprzedawanych kosmetyków. Nasza oferta zapewnia sukces handlowy – także w te mniej słoneczne dni – dzięki urozmaiceniu zestawów promocyjnych, ponieważ do klasycznych kosmetyków do opalania dołączamy samoopalacze oraz przyspieszacze opalania. Warto zauważyć, że samoopalacz Venita Solar w sprayu otrzymał prestiżowy tytuł Perły Rynku Kosmetycznego 2012.
W tym roku spodziewamy się lepszej sprzedaży naszej oferty słonecznej. Moim zdaniem, w aktualnej sytuacji ich atrakcyjna cena będzie dużym atutem. Spodziewamy się też, że wielu Polaków zdecyduje się spędzić letnie wakacje w kraju, co również przyczyni się do wzrostu obrotów w polskich drogeriach, marketach i hurtowniach. Ale oczywiście w naszym klimacie za prognozowanie wyniku sprzedaży kosmetyków słonecznych odpowiedzialni są przede wszystkim meteorolodzy.

MINCER PHARMA

Waldemar Rzepczyński,
dyrektor zarządzający Mincer Pharma
Niestety Polska to nie Wyspy Kanaryjskie czy Egipt – naprawdę słonecznych dni nie ma wcale tak wiele, a pogoda potrafi płatać niespodzianki, ale Polacy lubią się opalać
i korzystają z każdej nadarzającej się ku temu okazji. Jako niewątpliwy pozytyw należy uznać fakt, że wśród konsumentów utrwalił się zwyczaj stosowania specjalistycznych kosmetyków do opalania – trwało to stosunkowo długo, ale Polacy nauczyli się opalać mądrze. Jeżeli chodzi o rynek krajowy popyt na tego rodzaju kosmetyki zależy od pogody, a konkretnie od liczby słonecznych dni w sezonie wakacyjnym. Niestety w naszej strefie klimatycznej to swoista ruletka, stąd też Polacy powtórnie odkrywają uroki plaż w Bułgarii czy Rumunii – byłoby dobrze, gdyby polskie kosmetyki do opalania już tam na nich czekały.  Co do trendów konsumenckich, to na pewno na trwałe wydzielił się subsegment dedykowany dzieciom, w tym także tym najmłodszym, i jest to zjawisko pozytywne. Natomiast sztuczne mnożenie asortymentu typu „balsam dla kobiet”, „balsam dla mężczyzn” itp. nie ma sensu ani uzasadnienia w obecnej sytuacji finansowej gospodarstw domowych. Kieszenie konsumentów nie są zbyt zasobne,
a Kowalski potrafi liczyć – należy spodziewać się pewnej koncentracji popytu na produktach uniwersalnych zdolnych zaspokoić potrzeby maksymalnej liczby członków danego gospodarstwa domowego.
Sądzę, że tak jak w latach ubiegłych, większość sprzedaży kosmetyków słonecznych będzie generowana przez wyspecjalizowane punkty, czyli drogerie. Pomimo burzliwego rozwoju dyskontów raczej nie należy się spodziewać, aby kosmetyki w ogóle, poza bardzo podstawowym asortymentem, a kosmetyki do opalania w szczególności, były kupowane masowo w sklepach wielobranżowych, jakkolwiek również tego rodzaju placówki handlowe powinny zabezpieczyć przynajmniej podstawowy asortyment w tej kategorii.
W ofercie dostępnych na rynku produktów do opalania największe udziały mają te, które są kojarzone z renomowanymi, uznanymi
i rzetelnymi krajowymi brandami z kategorii pielęgnacji. Kosmetyki do opalania to praktycznie bliscy krewni typowych kosmetyków do pielęgnacji skóry – a akurat w tej kategorii się specjalizujemy i nasza marka ma swoje grono wiernych konsumentek. Oferujemy naszym klientom produkty z filtrami UVA i UVB, takie jak: przyspieszacz do opalania oraz balsam wodoodporny do opalania SPF 10, 25, 50 w opakowaniu z pompką dozującą, a także balsam po opalaniu z drobinkami złota oraz łagodzący balsam po opalaniu z samoopalaczem.
Warto podkreślić, że oferowane przez nas produkty do opalania to koncepcja value for money, czyli towar porządny, o sprawdzonej skuteczności i nowoczesnej koncepcji, który klienci będą sobie wzajemnie polecać. Polski konsument zdaje sobie sprawę, że koszt reklamy wliczony jest w cenę produktu, toteż nie przewidujemy znaczących nakładów na promowanie akurat tej kategorii, chociaż na pewno skoordynowane działania we współpracy z klientami będą podejmowane.

EVELINE SUN CARE

Robert Krupa,
dyrektor działu trade marketingu w Eveline Cosmetics
Serie słoneczne Eveline Cosmetics łączą działanie filtrów słonecznych z nowoczesnymi składnikami pielęgnacyjnymi i od lat doskonale się sprawdzają. Znane i szeroko cenione przez konsumentów kosmetyki wzmacniają naturalny system odporności skóry, zmniejszając ryzyko poparzenia podczas opalania oraz gwarantują złocistą i trwałą opaleniznę. Warto je mieć na półce, gdyż są wysoko cenione ze względu na  jakość w stosunku do ceny.
W sezonie 2013 wprowadzamy serię wodoodpornych olejków do opalania SPF 15, 20 i 25, zawierających ekstrakt z orzecha włoskiego oraz kompleks witamin A, E, F, które głęboko odżywiają, nawilżają, ujędrniają i chronią skórę przed nadmiernym przesuszeniem. Wdrożyliśmy fotostabilne, szerokopasmowe filtry UVA/UVB, najnowszej generacji. Działają  w synergii z β-karotenem i zapewniają profesjonalną ochronę skóry zarówno przed promieniowaniem UVA, jak i UVB oraz przeciwdziałają uszkodzeniom DNA komórek. To preparaty szczególnie polecany dla osób o cerze normalnej, charakteryzującej się średnią wrażliwością na promienie słoneczne. 
Ceny naszych produktów zostają na poziomie roku 2012. Wyjątek stanowią olejki do opalania SPF 15, 20, 25 cena od 20 do 23 zł.
W ramach działań marketingowych organizujemy m.in. akcje promocyjne z gratisowymi produktami. Do balsamów do opalania dodajemy żel chłodzący po opalaniu 30 ml gratis. W tradycyjnym kanale dystrybucji  – dwie maseczki chłodzące po opalaniu 2x6 ml. Widzimy, że na przestrzeni lat sprzedaż produktów do opalania przeniosła się do nowoczesnego kanału dystrybucji  i sieci drogeryjnych. Popyt niestety jest uzależniony głównie od pogody i lokalizacji – z pewnością sklepy znajdujące się nad morzem czy w miejscowościach wypoczynkowych obserwują w tym okresie dużo większy ruch.

KOLASTYNA PROTECT BEAUTY

Patrycja Abram,
brand manager Kolastyna,
Sarantis Polska
W zeszłym sezonie letnim zadebiutowały na półkach sklepowych kosmetyki do opalania marki Kolastyna w nowej odsłonie: w opakowaniach łamiących dotychczasowy kod kolorystyczny, z udoskonalonymi formułami wzbogaconymi o CollastenComplex – unikalną kompozycję kolagenu, elastyny i glikogenu, która chroni skórę oraz stymuluje proces odnowy komórkowej. Oczywiście wszystkie preparaty ochrony przeciwsłonecznej zawierają kombinację filtrów UVA/UVB oraz wzbogacone są w kompleks witamin E, F, H, które redukują negatywny wpływ wolnych rodników oraz chronią skórę przed procesem przedwczesnego starzenia. Zapowiedzią zmian była też nowa „bandera” – odświeżona palma – wieloletni symbol naszej linii do opalania. Produkty zostały bardzo dobrze przyjęte przez konsumentów. Niewątpliwie jednym z czynników sukcesu naszych preparatów jest – obok odświeżonej oferty i starannie dobranego asortymentu – polityka cenowa marki Kolastyna. Jesteśmy marką przeznaczoną na średnią półkę cenową, a w przypadku propozycji słonecznej porównanie relacji cenowych z produktami konkurencyjnymi szczególnie podkreśla atrakcyjność naszej oferty. Na podbój lata 2013 wyruszamy z niezmienionym cennikiem, popartym działaniami marketingowymi. Zmienność pogody w czasie wakacji, która prześladuje nas od dwóch sezonów, jak również krótkie urlopy i popularność wyjazdów weekendowych nasunęły nam pomysł na przygotowanie specjalnych zestawów dla plażowicza. Do emulsji niskiej i średniej ochrony dołączyliśmy w prezencie przyspieszacz opalania. Równoczesne zastosowanie obu preparatów sprzyja uzyskaniu w krótkim czasie złocistej opalenizny pod ochroną filtrów. I to jest sposób Kolastyny na piękny letni odcień skóry, mimo przeciwności pogodowych  i szybkiego tempa wypoczynku.  Oczywiście zadbamy o odpowiednią ekspozycję naszej oferty w punktach sprzedaży. Z początkiem marca rozpoczęliśmy sprzedaż do hurtowni kosmetycznych promocyjnych pakietów ze słonecznym asortymentem, które w dalszej kolejności trafią na półki sklepowe. Nasza słoneczna propozycja jest atrakcyjna zarówno dla klientów jak i konsumentów i mocno wierzymy, że będzie atutem przy budowaniu szerokiej dystrybucji.
Kolastyna z roku na rok dynamicznie zwiększa realizowaną sprzedaż w kategorii ochrony przeciwsłonecznej. Nasze przyrosty wynikają z przejmowania konsumentów innych marek, jak również rozwijamy się organicznie wraz ze wzrostem całej kategorii. Konsumenci są świadomi konieczności ochrony przed negatywnymi skutkami promieniowania słonecznego, z przekonaniem sięgają po produkty ochrony przeciwsłonecznej. Ciekawe są obserwacje dotyczące zmienności zachowań konsumentów: o ile jeszcze parę lat temu plażowicz stosował przez cały urlop jedną tę samą emulsję, to teraz coraz częściej sezon wakacyjny rozpoczyna emulsjami wysokiej ochrony, zmieniając je wraz z przyzwyczajeniem skóry do nasłonecznienia na niższe filtry. 


ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
03.07.2026 21:07
Koniec pustych obietnic. Nowe kosmetyki z DNA łososia i mikroigłami, czyli medycyna estetyczna w domu
Mintel: Scenariusz przyszłości maluje obraz branży kosmetycznej głęboko powiązanej z technologią, personalizacją i innowacjami napędzanymi przez potrzeby społeczeństwafot. Shutterstock

Globalny rynek produktów do pielęgnacji skóry przekroczył wartość 100 miliardów dolarów. Eksperci firmy Mintel wskazują, że konsumenci odrzucają dziś marketingowe obietnice i żądają twardych dowodów naukowych. Nowe technologie komórkowe oraz systemy dostarczania substancji aktywnych całkowicie zmieniają dotychczasowe zasady gry.

Konsumenci coraz mocniej weryfikują rynkowe deklaracje i dokładniej analizują składy kupowanych produktów. Aż trzy czwarte amerykańskich klientów uważa, że producenci powinni przedstawiać znacznie więcej dowodów naukowych. Z kolei w Chinach ponad 80 proc. kobiet twierdzi, że kosmetyki zawierające zbyt wysokie stężenia substancji aktywnych mogą uszkadzać skórę. Sam skład przestaje więc wystarczać do budowania zaufania. 

Obecne zachowania kupujących wyraźnie przyspieszają zmiany i wymuszają transformację dotychczasowych strategii. Klienci wykazują sceptycyzm wobec przesadzonych haseł reklamowych, lepiej rozumieją biologię oraz oczekują dowodów klinicznych. Przedsiębiorstwa, które zrozumieją ten kierunek zmian, będą lepiej przygotowane do budowania pozycji rynkowej. 

image

Czy konsumenci mają już dość beauty trendów? Skinimalism przejmuje rynek

Medycyna estetyczna wkracza do domowej pielęgnacji skóry

Oczekiwania konsumentów w coraz większym stopniu kształtują standardy obowiązujące w gabinetach lekarskich. Jak donosi mintel.com, niemal połowa kobiet w Korei Południowej i Brazylii uważa, że nieinwazyjne zabiegi są społecznie akceptowalne. W rezultacie rośnie popyt na substancje obiecujące regenerację skóry i rezultaty porównywalne z profesjonalnym leczeniem. 

Jednym z najszybciej zyskujących na popularności składników kosmetycznych staje się obecnie polideoksyrybonukleotyd. Substancja ta, znana szerzej jako PDRN, to element iniekcyjnego preparatu stosowanego w kultowym zabiegu Rejuran. PDRN bardzo szybko przenika z gabinetów medycyny estetycznej do produktów codziennego użytku. Dane GNPD potwierdzają, że od 2024 roku liczba premier takich kosmetyków znacząco wzrosła. 

Ważnym pomostem między gabinetami a kosmetykami do stosowania miejscowego stają się technologie inspirowane egzosomami. Zostały one zaadaptowane do formulacji, aby wspierać regenerację, skracać czas rekonwalescencji oraz odbudowywać barierę ochronną. Przykładem jest Labiotte Phytosome RX Recovery Cream z systemem Cicasome, który łączy działanie kojące, wzmacniające barierę skórną i regenerujące. 

Nowoczesne systemy dostarczania składników jako przewaga rynkowa

W miarę nasycania się rynku punkt ciężkości przesuwa się z zawartości produktu na sposób dystrybucji substancji. Zaawansowane formulacje sprawiają, że preparaty stają się bardziej wiarygodne i postrzegane jako dobra klasy premium. Dlatego producenci rozwijają metody takie jak mikroigły, spikule czy technologie enkapsulacji. Zwiększają one skuteczność preparatów poprzez precyzyjne docieranie do określonych warstw. 

image
Spersonalizowana pielęgnacja włosów – obserwacje Mintel

Dane Mintel GNPD z lat 2021–2025 pokazują systematyczny wzrost liczby produktów do twarzy i szyi wykorzystujących mikroigły. Rozwiązania łączą cechy kosmetyków i urządzeń, co potwierdza przykład produktu HA Micro Patch AX Filler. Tysiące rozpuszczalnych mikroigieł sprawia, że kwas hialuronowy dociera głębiej niż w tradycyjnych kosmetykach. Sposób aplikacji wzmacnia widoczną poprawę jędrności i elastyczności. 

Nauka o długowieczności komórkowej zmienia podejście do starzenia

Marki kosmetyczne coraz częściej opierają swoje strategie na nauce o długowieczności, czyli koncepcji longevity. Zamiast redukować powierzchowne objawy, dążą do wpływania na biologiczne przyczyny procesu starzenia i wydłużania życia skóry, czyli skinspan. Jak podaje mintel.com, w Korei Południowej 44 proc. kobiet uważa, że pojęcie longevity najlepiej opisuje odwracanie oznak starzenia, takich jak odbudowa kolagenu. 

image

Czy warto nadal wchodzić w produkcję kosmetyków dla rynku profesjonalnego i usługowego?

Warto przy tym wspomnieć, że konsumenci coraz lepiej rozumieją procesy komórkowe zachodzące w ich organizmach. W Chinach ponad jedna trzecia kobiet uważa, że ukierunkowane dostarczanie składników do mitochondriów w największym stopniu zwiększa skuteczność produktów. Mintel GNPD odnotował wyraźny wzrost premier w Europie i USA odwołujących się do longevity. Aż 65 proc. amerykańskich klientów deklaruje podejście profilaktyczne.

Przedsiębiorstwa muszą zmienić dotychczasową narrację na wpływanie na metabolizm, stany zapalne czy starzenie komórkowe, czyli senescencję. Przykładem jest firma Estée Lauder, która od ponad piętnastu lat bada sirtuiny, współpracując z instytutami MIT i Harvard. Rodzina siedmiu białek reguluje odporność komórek na stres. Liderami rynku zostaną podmioty, które stworzą zintegrowane systemy dające mierzalne efekty.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Twarz
25.06.2026 14:27
SKIN GAMBIT – nowa strategia pielęgnacji. AA LAAB S.M.A.R.T. z Patricią Kazadi promuje inteligentne beauty
SKIN GAMBIT – nowa strategia pielęgnacji. AA LAAB S.M.A.R.T. z Patricią Kazadi promuje inteligentne beautyMateriał Partnera

Współczesna pielęgnacja coraz mocniej odchodzi od tradycyjnego podejścia anti-age opartego wyłącznie na wieku. Konsumentki oczekują dziś kosmetyków, które odpowiadają na aktualne potrzeby skóry, wspierają jej dobrostan i łączą skuteczność z codziennym komfortem stosowania. Na te zmiany odpowiada marka AA LAAB, prezentując kampanię SKIN GAMBIT oraz realizując współpracę z Patricią Kazadi, ambasadorką linii AA LAAB S.M.A.R.T. Dermohacking Program.

Hasło „Twój ruch! Stwórz swoją strategię pielęgnacji” stanowi punkt wyjścia dla idei SKIN GAMBIT. Koncepcja zakłada świadome przewidywanie potrzeb skóry i dobór odpowiednich działań pielęgnacyjnych, które wspierają jej kondycję na różnych etapach życia. To podejście oparte na wiedzy, nowoczesnych składnikach aktywnych i rozwiązaniach dopasowanych do indywidualnych potrzeb konsumentek.

Linia AA LAAB S.M.A.R.T. realizuje ideę dermohackingu. To nowoczesne podejście do pielęgnacji zakłada wspieranie naturalnych procesów regeneracyjnych skóry oraz oddziaływanie na mechanizmy związane ze starzeniem w sposób inteligentny i selektywny. Marka odchodzi od pielęgnacji „według metryki”, koncentrując się na rzeczywistej kondycji skóry i jej aktualnych potrzebach – wygładzeniu zmarszczek i odmłodzeniu skóry, zwiększeniu jej elastyczności i napięcia, rozświetleniu i odżywieniu.

W komunikacji linii istotną rolę odgrywa połączenie nauki i technologii z emocjonalnym wymiarem pielęgnacji. Formuły wykorzystują między innymi komórki macierzyste althea rosa analizowane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji oraz technologię Super.Molecules.Age.Reverse.Technology. Zadaniem tych rozwiązań jest wspieranie regeneracji skóry, poprawa jej elastyczności oraz odbudowa komfortu i promiennego wyglądu.

AA LAAB S.M.A.R.T. doskonale wpisuje się w rozwijający się segment science beauty. Współczesne konsumentki są coraz bardziej świadome składów i technologii, dlatego klasyczny przekaz anti-aging ustępuje miejsca komunikacji opartej na wiedzy, biotechnologii i inteligentnym dopasowaniu pielęgnacji. Marka wykorzystuje język supermolekuł, nowoczesnych technologii i AI, jednocześnie zachowując bliski kobietom, emocjonalny charakter komunikacji.

Pielęgnacja ma wpływać nie tylko na wygląd skóry, ale również na codzienny komfort i samopoczucie. Coraz częściej skincare staje się elementem wellbeingu, regeneracji i dbania o siebie, a nie wyłącznie walki z oznakami starzenia.

Nowoczesny charakter linii podkreśla także design opakowań. Minimalistyczna estetyka, monochromatyczne kolory i laboratoryjna czystość form nawiązują do kategorii smart skincare. 

Naturalną ambasadorką tego podejścia została Patricia Kazadi. Artystka od lat promuje autentyczność, samoakceptację i świadome podejście do urody. Jej wizerunek doskonale koresponduje z filozofią marki, która stawia na nowoczesną, inteligentną pielęgnację odpowiadającą na potrzeby współczesnych kobiet.

Linia AA LAAB S.M.A.R.T. zdobyła już uznanie branży beauty i konsumentek, czego potwierdzeniem są nagrody ELLE Polish Beauty Awards, KWC oraz Love Cosmetics Awards. 

Produkty są dostępne wyłącznie w drogeriach Rossmann oraz na oceanic.pl

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
10. lipiec 2026 12:33