StoryEditor
Włosy
16.04.2021 00:00

Włosy dużo mówią o stanie naszego zdrowia. Co zrobić gdy wypadają?

Kondycja włosów odzwierciedla stan naszego organizmu. Schorzenia skóry głowy i problemy związane z wypadaniem to często objawy wielu chorób, a nie tylko efekt nieprawidłowej pielęgnacji. Na co powinniśmy zwrócić uwagę i jak zdiagnozować stan zdrowia włosów - podpowiada trycholog Anna Mackojć.

Niezależnie od płci, schorzenia skóry głowy i wypadanie włosów powodują duży dyskomfort i są nie tylko problemem estetycznym i psychologicznym, ale często przede wszystkim oznaką choroby lub zaburzenia wewnętrznej równowagi organizmu.

Jak wskazuje Anna Mackojć, trycholog, ekspert Instytutu Trychologii, z powodu schorzeń skóry głowy i wypadania włosów cierpi coraz więcej osób. Tymczasem przyczyn złego stanu włosów czy ich utraty może być bardzo wiele.

- Czasami przyczyny są stosunkowe łatwe do wyeliminowania po ich zdiagnozowaniu, ale mogą być także równie poważne i trudne, wymagające odpowiednio dobranej terapii. Za wypadanie włosów mogą być odpowiedzialne na przykład czynniki genetyczne, intensywne odchudzanie, niedobory żywieniowe i nietolerancje pokarmowe, przewlekły stres, przyjmowane leki, okres poporodowy, jak również choroby skóry głowy, choroby ogólnoustrojowe. Potencjalnych przyczyn jest znacznie więcej, dlatego kluczowe znaczenie ma diagnostyka, która przeprowadzona w dogłębny i profesjonalny sposób pozwala znaleźć przyczynę i podjąć odpowiednią terapię – tłumaczy ekspertka.

Jak można zbadać stan włosów i wykonać diagnostykę ich wypadania?

W tym celu wykorzystuje się różne metody. Najczęściej trychlog po wykonaniu wywiadu rozpoczyna od trichoskopii, czyli nieinwazyjnego badania skóry głowy, cebulki włosa oraz struktury łodygi. Badanie diagnostyczne jest bezbolesne, wykonywane z użyciem cyfrowej kamery, połączonej z monitorem komputera i umożliwia powiększenie obrazu nawet 700 razy.

Trycholog ma do dyspozycji zaawansowaną kamerę i dzięki niej ma możliwość przeprowadzenia analizy jakości włosa oraz stopnia odżywienia. Badanie polega na mikroskopowej ocenie cebulki włosa oraz jakości łodygi włosa wyrwanego z głowy podczas wizyty.

- Podczas trichoskopii używane są różne powiększenia (standardowo x60, x150, x700), a stan skóry głowy analizowany jest pod różnymi światłami np. światło spolaryzowane, światło UV. Trichoskopia pozwala ocenić stan i wygląd skóry głowy, naczyń krwionośnych, ujść mieszkowych włosów, a także łodyg włosów – ich wygląd, grubość, połysk i pigmentację. Podczas badania, na skórze można również ocenić ilość wydzieliny łojowej, bliznowacenie mieszków włosowych, rozpoznać rodzaj łupieżu – wyjaśnia Anna Mackojć.

Kosmetyki, dieta i stan zdrowia

Współczesna trychologia umożliwia bezbolesną i bezinwazyjną diagnostykę oraz analizę pierwiastkową włosa czy wsparcie się wynikami dodatkowych badań jak morfologia krwi, poziom witamin, poziom żelaza, poziom hormonów tarczycy, do których należy badanie TSH, ft3, ft4, Anty TPO, Anty Tg czy określenie poziomu ferrytyny.

Podczas wizyty u trychologa przeprowadzany jest szczegółowy wywiad na temat stosowanych kosmetyków, diety, a także stanu naszego zdrowia z uwzględnieniem zaburzeń hormonalnych. Istotne jest, aby poinformować specjalistę, jeśli leczymy się na nadczynność lub niedoczynność tarczycy czy przyjmujemy pigułki antykoncepcyjne. W większości przypadków przyczyny problemów z włosami tkwią wewnątrz organizmu, dlatego warto, aby trycholog współpracował z lekarzami, którzy mogą przyjrzeć się sprawie od strony dermatologicznej, ginekologicznej czy endokrynologicznej.

Profesjonalny sprzęt diagnostyczny, szczegółowa i specjalistyczna diagnostyka skóry głowy i włosów, jak również w razie potrzeby konsultacja lekarska, pozwala na znalezienie i zdefiniowanie źródła problemu oraz dobór indywidualnej terapii.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Włosy
09.07.2026 12:16
Olaplex jak Schwarzkopf, Syoss czy Gliss. Co łączy te znane marki?
Olaplex w rękach grupy Henkel. Akwizycja doszło do skutku (fot. Shutterstock)Shutterstock

Niemiecki koncern Henkel sfinalizował przejęcie marki premium Olaplex. Jak informuje ESM Magazine, transakcja ta umacnia pozycję giganta jako globalnego numeru dwa w segmencie produktów profesjonalnych dla fryzjerstwa.

Fuzja gigantów i wycofanie akcji z giełdy Nasdaq

Niemiecka grupa Henkel oficjalnie ogłosiła zakończenie procesu przejęcia znanej marki kosmetyków do pielęgnacji włosów Olaplex. Sfinalizowanie transakcji stało się możliwe po spełnieniu wszystkich warunków zamknięcia oraz uzyskaniu niezbędnych zgód regulacyjnych. Jak podaje serwis ESM Magazine, wraz z domknięciem umowy akcje spółki Olaplex przestały być notowane na nowojorskiej giełdzie papierów wartościowych Nasdaq.

image

TikTok Shop wywraca FMCG do góry nogami. "To nowy Walmart internetu"

Strategiczne wzmocnienie pozycji w Ameryce Północnej

Dla grupy Henkel włączenie Olaplex do struktur to krok o charakterze strategicznym, mający na celu odbudowanie skali operacyjnej po wcześniejszym etapie upraszczania i selekcji wewnętrznego portfolio. Prezes zarządu firmy Henkel, Carsten Knobel, skomentował to wydarzenie następująco:

- Pomyślne zamknięcie akwizycji Olaplex to ważny kamień milowy w realizacji naszej agendy celowego wzrostu. Po usprawnieniu naszego portfolio w ostatnich latach, teraz ponownie dodajemy mu wielkości i skali. Dzięki tej transakcji dalej umacniamy naszą pozycję w Ameryce Północnej i rozszerzamy globalną obecność w segmencie pielęgnacji włosów - dodał.

image

Henkel likwiduje w Polsce zakład i zwalnia pracowników. Produkcja marek Silan i Persil w Raciborzu wstrzymana

Olaplex, znany z zaawansowanych produktów opartych na badaniach naukowych, legitymuje się bardzo dobrymi wynikami finansowymi. Według danych opublikowanych przez ESM Magazine, w roku finansowym 2025 marka odnotowała sprzedaż na poziomie 370 milionów euro, utrzymując przy tym silną marżę brutto.

Olaplex dołącza do marek Schwarzkopf, Syoss i Gliss

Nowa marka uzupełni dotychczasowe portfolio koncernu w kategorii Consumer Brands, w którym znajdują się już tak rozpoznawalne brandy jak Schwarzkopf, Schauma, Syoss czy Gliss. Wolfgang König, wiceprezes wykonawczy pionu Consumer Brands w firmie Henkel, podkreślił, że ta akwizycja pozwala spółce zająć pozycję globalnego wicelidera na rynku profesjonalnych produktów fryzjerskich.

źródło: ESM

Michał Czubak
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Włosy
09.07.2026 09:08
Reklama, która nie boi się czasu. Najciekawsze kampanie ze świata positive ageing
Reklama, która nie boi się czasu. Najciekawsze kampanie ze świata positive ageingMateriał Partnera

Przez dekady reklama przedstawiała starzenie się jako problem do rozwiązania. Kremy miały „odmładzać”, suplementy „spowalniać czas”, a kobiety po czterdziestce często były niewidoczne lub sprowadzane do swoich kompleksów. Dziś ten obraz zaczyna się zmieniać. Coraz więcej marek pokazuje dojrzałość jako naturalny etap życia – pełen doświadczeń, siły i nowych możliwości.

Dove „Real Beauty” – kampania, która zmieniła reguły gry

W 2004 roku Dove wywołało prawdziwą rewolucję. Zamiast profesjonalnych modelek marka pokazała kobiety w różnym wieku, o różnych sylwetkach i bez retuszu. Wielu ekspertów zastanawiało się, czy taki przekaz ma szansę zadziałać. Okazało się, że kobiety od dawna czekały na autentyczność. Kampania „Real Beauty” stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych inicjatyw marketingowych na świecie. W kolejnych latach Dove rozwijało temat samoakceptacji, retuszu, presji mediów społecznościowych i widzialności kobiet w każdym wieku. Marka udowodniła, że autentyczność buduje zaufanie skuteczniej niż chwilowe trendy.

Lancôme i Isabella Rossellini – historia drugiej szansy

W 1982 roku Isabella Rossellini została ambasadorką Lancôme. Gdy w 1996 roku skończyła 43 lata, marka zakończyła współpracę, uznając ją za „zbyt starą”. Dwie dekady później nastąpił zwrot. W 2016 roku Lancôme ponownie zaprosiło Rossellini do współpracy, tym razem jako symbol dojrzałego piękna. Powrót aktorki stał się jednym z najmocniejszych sygnałów zmian zachodzących w branży kosmetycznej i dowodem na to, że kobiety nie chcą znikać z przestrzeni publicznej wraz z wiekiem.

TENA „Last Lonely Night” – odwaga łamania tabu

W 2021 roku TENA stworzyła kampanię opowiadającą historię kobiety po pięćdziesiątce, która po latach samotności rozpoczyna nową relację. Przekaz był prosty: życie intymne nie kończy się wraz z wiekiem. Film wywołał wiele emocji, ale zdobył miliony wyświetleń i liczne nagrody branżowe. Marka kontynuowała ten kierunek, podejmując także temat menopauzy i zmian zachodzących w kobiecym organizmie. TENA pokazała, że nawet najbardziej przemilczane obszary życia mogą stać się ważnym elementem społecznej zmiany.

IANA „Aż tyle” – polska odpowiedź na globalny trend

W 2026 roku na polskim rynku zadebiutowała marka IANA – pierwsza marka suplementów diety dla kobiet 45+, która nie walczy z wiekiem, lecz celebruje dojrzałość. Sercem komunikacji stało się słowo „TYLE”. To odpowiedź na przekaz, który przez lata podpowiadał kobietom, że powinny mieć mniej zmarszczek, mniej siwych włosów i zajmować mniej miejsca. IANA mówi inaczej: tyle, ile chcesz, tyle, ile możesz, tyle, ile potrzebujesz. Twoje TYLE wystarczy.

Co dalej?

Świat reklamy nadal zmienia się wolniej niż rzeczywistość, ale kierunek jest wyraźny. Coraz więcej marek pokazuje dojrzałość jako etap życia pełen możliwości, a nie ograniczeń. To ważny krok w stronę prawdziwej inkluzywności i większej widzialności kobiet w każdym wieku.

Jesteś w swoim wieku. I to wystarczy.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
12. lipiec 2026 20:09